m.maska
11.12.21, 21:27
Pamietacie to wycie po ujawnieniu przypadku morderstwa kobiety w ciazy w szpitalu w Pszczynie? oczywiscie wine ponosil rzad, TK i cholera wie kto jeszcze, wszyscy z wyjatkiem prawdziwych mordercow, tych co to pobieraja pensje w szpitalu i jak Grodzki wykonuja tam swoje prywatne robotki albo spia i nie robia nic...
Noz sie w kieszeni otwiera i nalezy modlic sie tylko o jedno, zeby nie trafic do polskiego szpitala, w ktorym jak w polskich sadach nie ma co liczyc nawet na pomoc tych, ktorzy skladali przysiege Hipokratesa bo zaprzysiegli sie przede wszystkim bogini Mamonie.
Chociaz mieszkam w Niemczech osobiscie z najblizszej perspektywy znam co najmniej dwa przypadki kiedy ktos trafil do polskiego szpitala w rece polskich bandziorow w bialych fartuchach z czego ten ostatni zakonczyl sie smiertelnie, a ten pierwszy zakonczyl sie szczesliwie tylko dlatego, ze pacjent nie posluchal "madrych" rad polskiego konowala i zamiast czekac trzy tygodnie jak mu polecono spakowal manatki i wrocil do Niemiec gdzie znalazl sie w szpitalu jeszcze tego samego dnia - ten pierwszy przypadek mial miejsce w czasach rzadow Tuska i jego Arlukowicza.