08.10.10, 10:11
1 2 Ms Leonora Armellini Italy
2 3 Ms Yulianna Avdeeva Russia
3 5 Mr Evgeni Bozhanov Bulgaria
4 6 Mr Marek Bracha Poland
5 7 Ms Wai-Ching Rachel Cheung China
6 8 Ms Fei- Fei Dong China
7 9 Mr François Dumont France
8 12 Ms Anna Fedorova Ukraine
9 14 Mr Lukas Geniušas Russia/Lithuania
10 15 Mr Leonard Gilbert Canada
11 16 Mr Jayson Gillham Australia
12 20 Mr Peng Cheng He China
13 22 Ms Ching-Yun Hu Chinese Taipei
14 24 Ms Claire Huangci USA
15 25 Ms Junna Iwasaki Japan
16 29 Ms Airi Katada Japan
17 31 Mr Nikolay Khozyainov Russia
18 32 Mr Da Sol Kim Republic of Korea
19 37 Mr Jacek Kortus Poland
20 38 Mr Marcin Koziak Poland
21 41 Mr Miroslav Kultyshev Russia
22 44 Mr Guillaume Masson France
23 48 Mr Kotaro Nagano Japan
24 52 Ms Yuma Osaki Japan
25 56 Ms Marianna Prjevalskaya Spain
26 57 Mr Ilya Rashkovskiy Russia
27 61 Mr Yury Shadrin Russia
28 65 Ms Rina Sudo Japan
29 66 Mr Hyung-Min Suh Republic of Korea
30 69 Mr Mei- Ting Sun USA
31 68 Ms Jiayi Sun China
32 71 Mr Xin Tong China
33 72 Mr Daniil Trifonov Russia
34 73 Ms Hélene Tysman France
35 74 Mr Andrew Tyson USA
36 75 Ms Irene Veneziano Italy
[color=red]37 76 Mr Paweł Wakarecy Poland[/color]
38 77 Ms Yuri Watanabe Japan
39 79 Mr Ingolf Wunder Austria
40 80 Mr Denis Zhdanov Ukraine

Obserwuj wątek
    • jdrk Dzień 1 08.10.10, 13:03
      Dziś dzień odpoczynku, ale już jutro dalszy ciąg zmagań. W sobotę grają:

      10.00 - Peng Cheng He (Chiny)
      10.50 - Marianna Prjevalskaya (Hiszpania)
      12.10 - Miroslav Kultyshev (Rosja)
      13.00 - Hyung-Min Suh (Republika Korei)

      17.00 - Leonard Gilbert (Kanada)
      17.50 - Daniil Trifonov (Rosja)
      19.10 - Kotaro Nagano (Japonia)
      20.00 - Jayson Gillham (Australia)
      • jdrk Dzień 1 - zmiana 08.10.10, 23:34
        Poprawka (Prievalskaya chora, więc będzie grać innego dnia):

        10.00 - Peng Cheng He (Chiny)
        10.50 - Miroslav Kultyshev (Rosja)
        12.10 - Hyung-Min Suh (Republika Korei)
        13.00 - Leonard Gilbert (Kanada)

        17.00 - Daniil Trifonov (Rosja)
        17.50 - Kotaro Nagano (Japonia)
        19.10 - Jayson Gillham (Australia)
        20.00 - Hélène Tysman (Francja)
    • maro76 Re: Etap II. 08.10.10, 21:11
      Gratulacje dla Pafcia i tak trzymać !

      Czas zacząć słuchać uważniej chyba, bedzie sie działo :)
    • jdrk Re: Etap II. 08.10.10, 21:54
      Mała statystyka. Dostało się:

      - 7 Rosjan
      - 6 Japończyków i 6 Chińczyków (5 Chiny + 1 Taiwan)
      - 4 Polaków
      - 3 Francuzów i 3 z USA
      - po 2: Włochy, Korea i Ukraina
      - po 1 przedstawicielu: Austria, Hiszpania, Bułgaria, Australia i Kanada

      Odpadli: cały Izrael (3 os.), po 1: Niemcy, Chorwacja, Armenia i Gruzja.
      • jdrk Re: Etap II. 08.10.10, 23:39
        jdrk napisał:
        >
        > Odpadli: cały Izrael (3 os.), po 1: Niemcy, Chorwacja, Armenia i Gruzja.

        Miałem na myśli, który (cały) kraj odpadł.
        • iwa_ja Re: Etap II. 09.10.10, 18:47
          Zmasakrował!
          Kotaro Nagano. Coś potwornego! Zwłaszcza Walc As dur. Oraz wielki Polonez!
    • maro76 Re: Etap II. 10.10.10, 00:21
      troche dziś posłuchałem, nie lubie sie rozpisywac o muzyce (vel tańczyć o architekturze)
      bo wiedza nie ta i ucho tez takie sobie
      ale dziś to było tak sobie
      Francuzka miała fajne momenty
      2 Rosjan i Japończyk taka zwyczajna średnia
      a Australijczyk to rzeźnik bardziej imho :)

      w ogóle to trzeba powiedziec ze organizacja kuleje, Tysman dziś grała niezgodnie z zapowiedzią spikera (wg regulaminu - podstawa do DSQ), sama była zdziwona że było takie rozminięcie, ponoc nikt z nią się nie kontaktował ws jej repertuaru- jakoś mało profesjonalnie to wygląda, jezeli dodamy chaos przy ogłaszaniu wyników 1 etapu to robi sie
      trochę słabo jak na rangę, skalę i znaczenie konkursu
      • schaetzchen Etap II. 9.X po południu 10.10.10, 08:34
        Słuchałam wczorajszego popołudnia w tvp kultura, niestety, nikt mi się nie spodobał, strasznie grali :( Ale przynajmniej wyprasowałam stertę ubrań. Bardzo zawiodłam się na Trifonowie, co mu się wczoraj stało? Czyżby przejął się zarzutami z pierwszego etapu, że coś szemrze i postanowił tym razem rąbać?
        Co do Francuzki - nie odmawiając jej talentu i kompetencji pianistycznych ;) - to nie moja bajka kompletnie. Ale miała piękną suknię, że o figurze nie wspomnę.
        I jeszcze o organizacji - to rzeczywiście nie jest u nas mocna strona, ale nie wiemy kiedy biuro dowiedziało się o chorobie Przewalskiej - być może zawiadomili Tysman natychmiast? A zmiana programu - myślę, że tu "winnego" będzie łatwo znaleźć - są przecież maile, czy listy w których podawała program - jeśli podała ten który wydrukowano a zagrała inny, to sprawa jest prosta. Jeśli nie, to sprawa tez jest prosta ;)

        A teraz lecę do FN i jutro rano też! :D
        • maro76 Re: Etap II. 9.X po południu 10.10.10, 11:55
          schaetzchen napisała:

          > Słuchałam wczorajszego popołudnia w tvp kultura, niestety, nikt mi się nie spod
          > obał, strasznie grali :( Ale przynajmniej wyprasowałam stertę ubrań. Bardzo zaw
          > iodłam się na Trifonowie, co mu się wczoraj stało? Czyżby przejął się zarzutami
          > z pierwszego etapu, że coś szemrze i postanowił tym razem rąbać?
          > Co do Francuzki - nie odmawiając jej talentu i kompetencji pianistycznych
          > ] ;) - to nie moja bajka kompletnie. Ale miała piękną suknię, że o figurze nie
          > wspomnę.
          > I jeszcze o organizacji - to rzeczywiście nie jest u nas mocna strona, ale nie
          > wiemy kiedy biuro dowiedziało się o chorobie Przewalskiej - być może zawiadomil
          > i Tysman natychmiast? A zmiana programu - myślę, że tu "winnego" będzie łatwo z
          > naleźć - są przecież maile, czy listy w których podawała program - jeśli podała
          > ten który wydrukowano a zagrała inny, to sprawa jest prosta. Jeśli nie, to spr
          > awa tez jest prosta ;)
          >
          > A teraz lecę do FN i jutro rano też! :D

          no to wypas :)
          szczególnie jutro
          Pafcio na poczatek
          Yuma Osaki
          i ten antychryst Bożanow ;)

          napisz ze dwa zdania bo nie idzie nic ciekawego poczytać ostatnio w tym temacie :)
      • tinley Re: Etap II. 10.10.10, 10:20
        > 2 Rosjan i Japończyk taka zwyczajna średnia

        Kultyszow przy japończyku moim skromnym zdaniem to jak profesor przy magistrze. Japończyk minął się z powołaniem po prostu. Przy dużej dozie samozaparcia, odpowiednim prowadzeniu i pracy każdego można nauczyć grać, ale nie każdy staje się potem artystą.
        na marginesie - ile można tłumaczyc wyedukowanemu pianiście, człowiekowi po kursach mistrzowskich jak akcentuje się mazurki? Rece po prostu opadają w przypadku co niektórych. mam takie generalne wrażenie ze wielu pianistów po prostu nie myśłi i nie slucha tego co przed nimi zagrali wielcy. jakby Ukrainka grająca teraz posłuchała Fantazji Zimermana a wczorajsi pianisci mazurków Friedmana to myłe wiedzieliby o co w tych utworach chodzi

        > a Australijczyk to rzeźnik bardziej imho :)
        Tyle ze ten rzeźnik przynajmniej wiedział o co chodzi w mazurku. Co prawda zagrał je trochę jak drwal pod obreżą ale przy jego mazurkach chłopi w karczmie nie poplątaliby nóg. przy japończyku już byłoby to wielce prawdopodobne

        Co do organizacji to chaos przy wynikach jest wpisany w tradycję tego konkursu a przesunięcia planu to rzecz normalna aczkolwiek nieczęsta. Program rzezywiscie ktoś zawalił - przypuszczam bałagan w biurze .
        A co do trifonowa i tysman to pierwszy pomylił konkursy - on nie jest na konkursie Ravela czy Debussy'ego tylko ma grać Chopina. Tysman z kolei nie zachwyciła niczym może poza doś poprawnym Polonezem który mógł się nie znajacym tekstu podobać ale z pewnoscią każdy Chopinista wiedziałby co zagrała nie tak.
        • maro76 Re: Etap II. 10.10.10, 11:52
          tinley napisał:


          > Co do organizacji to chaos przy wynikach jest wpisany w tradycję tego konkursu
          > a przesunięcia planu to rzecz normalna aczkolwiek nieczęsta. Program rzezywisc
          > ie ktoś zawalił - przypuszczam bałagan w biurze .

          no bałagan, bałagan, mociumpanie
          jezeli konkurs jest raz na 5lat mozna by się bardziej spiąć organizacyjnie, bo potem opinia idzie w świat
          dziwie sie np że nie ma jakiejs komunikacji instant miedzy organizatorem a uczestnikami
          ze nikt z HT nie rozmawiał o szczegółach jej recitalu


          > A co do trifonowa i tysman to pierwszy pomylił konkursy - on nie jest na konk
          > ursie Ravela czy Debussy'ego tylko ma grać Chopina. Tysman z kolei nie zachwyci
          > ła niczym może poza doś poprawnym Polonezem który mógł się nie znajacym tekstu
          > podobać ale z pewnoscią każdy Chopinista wiedziałby co zagrała nie tak.

          Chopinistą to ja nie jestem i nigdy nie będę ;)

          mi sie jeszcze w mazurkach podobała
          za to Anna Fedorowa (przed momentem) podobała mi się ogólnie tj jako kobieta, natomiast w grze nie bardzo
          Armellini, naprawde spoko polonez, za duży bigiel chyba momentami ale miło mi się słuchało
          • schaetzchen Fedorowa, Armellini 10.10.10, 21:41
            Niestety, po tych dwóch Paniach musiałam wyjść z FN. Wrażenie natury ogólnej ;) - na sali słucha się zupełnie inaczej, niż transmisji - i za to odkrycie poproszę o Nobla - mam porównanie, bo fragmentów Poloneza i Nokturnu Leonory Armellini wysłuchałam również "z puszki". Podziwiam uczestników konkursu za koncentrację - na sali cały czas coś buczy (kamery?), jest to okropnie denerwujące, a oni grają jak gdyby nigdy nic.

            Obie dziewczyny pamiętam z Eliminacji - i obie mi się wtedy bardzo podobały; nie słyszałam niestety ich pierwszego etapu. No i niestety na Ukraince się zawiodłam - przede wszystkim z powodu dźwięku (stukany, drewniana średnica) - ale to na początku złożyłam na karb fortepianu (Kawai), Fantazja otwierająca recital miała jeszcze sporo walorów. Potem niestety było gorzej, zamazany i zatłuczony Walc, nieciekawe Mazurki, w Balladzie jeszcze od mniej więcej połowy coś się zadziało, ale później nastąpił rąbany Polonez :( Szkoda, bo to bardzo zdolna pianistka, tyle że chyba nie do Chopina...
            Bardzo natomiast podobała mi się Włoszka - młodziutka, sympatyczna dziewczyna. W jej grze ujęła mnie przede wszystkim jakaś szczerość i autentyczność - jestem przekonana że te interpretacje są jej a nie profesora. A są to interpretacje bardzo piękne. Przede wszystkim dźwiękowo - panie grały na tym samym instrumencie, Armellini wydobywała dźwięk ciepły, okrągły, jakby ktoś podmienił fortepian. Gra cudownym legato (Nokturn!!! Chociaż to dużo lepiej było słychać na sali niż "na taśmie"), śpiewa, a wszystko to robi z naturalnym oddechem, bardzo pięknie kształtuje frazę. Zagoniła nieco Barkarolę (ten utwór najmniej mi się podobał), ale dała cudownego, figlarnego Walca; stonowane Mazurki (poszukiwacze Świętego Idiomu będą pewnie kręcić nosem na D-dura), Polonez był - na sali - dość lekki, jeśli chodzi o "posągowość" czy potęgę brzmienia, co nie do końca mnie przekonało - ale ten z kolei fragment lepiej wyszedł w nagraniu.

            Jutro trzymam kciuki za Pafcia!
            • iwa_ja Re: Fedorowa, Armellini 10.10.10, 22:18
              Ja oczywiście od samego początku jestem za Armellini (pisałam), ale jakoś przez skórę czuję, że jest to wyuczenie a nie uczucia. Ale i tak, nie bardzo rozumiem, dlaczego w drugim etapie znalazł się ten Japończyk, który grał mazurki jak DJ na dyskotece. Facet mnie zmasakrował. I dlaczego on, a nie Joasia, która grała cudownie?!!!
              PS. Piszę, oczywiście, z punktu widzenia laika.
              • jdrk Re: Fedorowa, Armellini 10.10.10, 22:28
                Na mnie ani Fiedorowa ani Armellini nie wywarły wrażenia w I etapie, jak i dziś. No, czegoś mi brakuje w tym ich Chopinie... Podobnie z Claire Huangci - u niej wydaje mi się wszystko wystudiowane.

                Za to zachwyciła mnie dziś Rina Sudo :) Jej gra jest autentyczna, żywiołowa, czuje rytmikę utworów, pięknie prowadzi linię melodyczną (świetnie czuje pauzy!). Ja chcę ją oglądać (słuchać też) w dalszych etapach :D

                Nie byłem dziś na sali i żałuję... właśnie z powodu Riny Sudo ;-)
            • maro76 Re: Fedorowa, Armellini 10.10.10, 22:23
              schaetzchen napisała:

              > Niestety, po tych dwóch Paniach musiałam wyjść z FN. Wrażenie natury ogólnej ;)
              > - na sali słucha się zupełnie inaczej, niż transmisji - i za to odkrycie popro
              > szę o Nobla - mam porównanie, bo fragmentów Poloneza i Nokturnu Leonory Armell
              > ini wysłuchałam również "z puszki".

              ano, ja też mam różnicę między odsłuchem z radia a z tvp kultura, na korzysc tv

              Podziwiam uczestników konkursu za koncentra
              > cję - na sali cały czas coś buczy (kamery?), jest to okropnie denerwujące, a on
              > i grają jak gdyby nigdy nic.
              >
              > Obie dziewczyny pamiętam z Eliminacji - i obie mi się wtedy bardzo podobały; ni
              > e słyszałam niestety ich pierwszego etapu. No i niestety na Ukraince się zawiod
              > łam - przede wszystkim z powodu dźwięku (stukany, drewniana średnica) - ale to
              > na początku złożyłam na karb fortepianu (Kawai), Fantazja otwierająca recital m
              > iała jeszcze sporo walorów. Potem niestety było gorzej, zamazany i zatłuczony W
              > alc, nieciekawe Mazurki, w Balladzie jeszcze od mniej więcej połowy coś się zad
              > ziało, ale później nastąpił rąbany Polonez :( Szkoda, bo to bardzo zdolna piani
              > stka, tyle że chyba nie do Chopina...
              > Bardzo natomiast podobała mi się Włoszka - młodziutka, sympatyczna dziewczyna.
              > W jej grze ujęła mnie przede wszystkim jakaś szczerość i autentyczność - jestem
              > przekonana że te interpretacje są jej a nie profesora. A są to interpre
              > tacje bardzo piękne. Przede wszystkim dźwiękowo - panie grały na tym samym inst
              > rumencie, Armellini wydobywała dźwięk ciepły, okrągły, jakby ktoś podmienił for
              > tepian. Gra cudownym legato (Nokturn!!! Chociaż to dużo lepiej było słychać na
              > sali niż "na taśmie"), śpiewa, a wszystko to robi z naturalnym oddechem, bardzo
              > pięknie kształtuje frazę. Zagoniła nieco Barkarolę (ten utwór najmniej mi się
              > podobał), ale dała cudownego, figlarnego Walca; stonowane Mazurki (poszukiwacze
              > Świętego Idiomu będą pewnie kręcić nosem na D-dura), Polonez był - na sali - d
              > ość lekki, jeśli chodzi o "posągowość" czy potęgę brzmienia, co nie do końca mn
              > ie przekonało - ale ten z kolei fragment lepiej wyszedł w nagraniu.

              słuchałem dłuższymi fragmentami dziś, oprócz Chinki nr 4 (to na radiu z mp3więc nie ma o czym mówic) i tak jak wczoraj tylko Tysman mniej jakos zaciekawiła to dziś tylko Fedorowa zawiodla
              reszta OK, wiele świetnych fragmentów i brak poczucia traconego czasu ;)
              mocna czwórka wieczorem była, np taka Huangci niby jakos dziwnie wolno andante spianato
              i dziwnie w tempie supersonic polonez a mimo to dobrze się tego słuchało, dobra barwa, wirtuozowski nerw,pewność siebie, estradowe zwierze że tak powiem i ja prosty słuchacz to kupuję

              no niech mi dziś areopag sprawiedliwych (PR2) zjedzie tych pianistów to nie wytrzymię :)

              >
              > Jutro trzymam kciuki za Pafcia!

              i opisz wrażenia:)
              • aaneta Fei-Fei! 11.10.10, 12:17
                > słuchałem dłuższymi fragmentami dziś, oprócz Chinki nr 4

                Jeśli miałeś na myśli Fei-Fei Dong, to żałuj, że nie słuchałeś. Grała przepięknie. Nie potrafię tego zanalizować ani opisać, ale po raz pierwszy od bardzo dawna popłakałam się ze wzruszenia.
            • jdrk Re: Fedorowa, Armellini 10.10.10, 22:41
              A odnośnie wrażeń z sali vs. radio/TV. Ja cały pierwszy etap słuchałem rano w TVP Kultura, a po południu na sali. I miałem straszny problem z porównywaniem pianistów. Po przejrzeniu notatek okazało się, że statystycznie więcej pianistów podobało mi się, gdy słuchałem na sali! A nawet ci, co mi się podobali niekoniecznie grali dobrze (jak się dowiadywałem z radio czy TV). Jeśli słuchałem w domu, to moje odczucia mniej więcej zgadzały się z ocenami ekspertów.

              Więc wychodzi mi, że jeśli chcę ocenić pianistę, to powinienem siedzieć w domu. A jeśli chcę mieć przyjemność ze słuchania, to powinienem pójść na salę :) Nie jest to bardzo odkrywcze, ale ciekawe doświadczenie ;-)
              • a000000 Pafcio!!! 11.10.10, 11:33
                łaaaa... ależ emocje.

                Bardzo mi się podobało. Jeszcze mi się trzęsą ręce z nerwów.
                Miejscami było CUDNIE!!! , miejscami bałam się okrutnie że emocje wysadzą utwór... ale zaraz potem przychodziło uspokojenie.. Słychać było, że przy fortepianie nie siedzi maszyna tylko człowiek, który ma bardzo dużo do powiedzenia.
                mazureczki ślicznie improwizowane - takie wrażenie i o to chyba chodzi... o to tworzenie dźwięku przy fortepianie, nie przynoszenie już przygotowanego.
                Ballada.... płakała, tęskniła, złościła się.... aż na koniec bariery pękły i rozkrzyczała się rozpaczą.
                Polonez fis... chyba troszkę zbyt dużo pedału.... ale mazureczek było słychać, co raczej jest rzadkie... Gdybym to ja posiadała TAKI aparat jak Pafcio, to bym poloneza tego zagrała bardziej militarnie.... czyli werble, suche, trzaskające, oddalające się lub przybliżające.... gamki bez pedału.... bo inaczej nadmiar dźwięku dusi słuchacza.


                Oj, Pacio, Pafcio... ile Ty mnie nerwów kosztujesz!

                • arana Re: Pafcio!!! 11.10.10, 16:12
                  Siadł i zagrał. Natychmiast. Nie musiał się koncentrować, bo od pierwszej nuty był Polonezem A-dur. Młodym, zadzierzystym, zuchwałym... po prostu polonezowym!

                  A potem z ta samą młodzieńczą brawurą zatańczył walca Es-dur.

                  A potem - jak to w życiu bywa - zakochał się i opowiedział nam o tym w Balladzie g-moll. Było szczęście, liryzm, niepokoje...

                  Wiele przeżył, więc mógł już zagrać Mazurki, te z opusu 24, jeszcze młodzieńcze, a już refleksyjne.

                  Zakończył Polonezem fis-moll, bo już mógł nam opowiedzieć o swoich życiowych doświadczeniach.

                  Wierzę mu, bo pamiętam swoje życie. I wiem, co się dzieje teraz.

                  ...................................................

                  Tylko dwa rzędy dzieliły mnie od Doroty Szwarcman, a słyszałyśmy co innego. Ona: błędy - ja: pozytywy. Jak więc grał Pafcio? Dla mnie - wspaniale!

                  Cieszę się, że nie bał się wyrazić tej opinii Stanisław Leszczyński: Pafcio jest OSOBOWOŚCIĄ!

                  .............................................................

                  Brawo, Pafcio! Wracałam do domu w rytm Twojego Poloneza A- dur!
                  • a000000 Re: Pafcio!!! 11.10.10, 16:30
                    arana napisała:

                    > Tylko dwa rzędy dzieliły mnie od Doroty Szwarcman, a słyszałyśmy co innego.

                    to tylko oznacza, że przy klawiaturze siedzi Osobowość, która budzi emocje. Różne. Od uwielbienia po potępienie. To nie będzie rzemieślnik grający jak maszynka. To będzie ktoś, kto wniesie w nasz świat dźwięków swoją propozycję.

                    I właściwie to nie ma znaczenia, czy przejdzie do następnego etapu czy nie - wszyscy kandydaci grają wspaniale.... uszeregowanie ich wedle kryterium "lepszy gorszy" jest niemożliwością.... cieszę się, że nie jestem w jury.
                    • arana Re: Pafcio!!! 11.10.10, 16:47
                      Azerko, Ktoś niedawno napisał mi: Trzeba grać tak, jak Ty czujesz. I to jest chyba prawda. Czujemy z Paciem podobnie, mimo różnicy wieku. To krzepiące - dla mnie! :)
                    • maro76 Re: Pafcio!!! 11.10.10, 18:59
                      a000000 napisała:

                      > arana napisała:
                      >
                      > > Tylko dwa rzędy dzieliły mnie od Doroty Szwarcman, a słyszałyśmy co inneg
                      > o.
                      >
                      > to tylko oznacza, że przy klawiaturze siedzi Osobowość, która budzi emocje. Róż
                      > ne. Od uwielbienia po potępienie. To nie będzie rzemieślnik grający jak maszynk
                      > a. To będzie ktoś, kto wniesie w nasz świat dźwięków swoją propozycję.
                      >
                      > I właściwie to nie ma znaczenia, czy przejdzie do następnego etapu czy nie - ws
                      > zyscy kandydaci grają wspaniale.... uszeregowanie ich wedle kryterium "lepszy
                      > gorszy" jest niemożliwością.... cieszę się, że nie jestem w jury.

                      też prawda, miejsc mniej niż kandydatów, choc akurat ostatnia dwójka mnie nie powaliła

                      przed chwilą Chinka wygrała konkurs na potege brzmienia w polonezie, jakby chciała zagłuszyc dzwieki dochodzące z widowni

                      prawa Murphy'ego
                      1. Na widowni nie ma kaszlaków tylko wtedy kiedy nie ma koncertów.
                      2.Jeśli kaszlaka mamy usłyszec to usłyszymy go podczas nastrojowego piano.
                      3.Jeżeli kaszlaka nie usłyszymy podczas nastrojowego piano to tylko dlatego że
                      usłyszymy odgłos składającego się krzesła.
                  • tinley Re: Pafcio!!! 11.10.10, 17:16
                    > Brawo, Pafcio! Wracałam do domu w rytm Twojego Poloneza A- dur!

                    i co? nie poplątały się nogi? bo przy takim wykonaniu nie byłoby to problemem.
                    • arana Re: Pafcio!!! 11.10.10, 17:23
                      Nie było - dla mnie. Ale ja nie jestem profesjonalistką. Tylko czuję. :)

                      A Ty?
                • phi.ona Re: Pafcio!!! 11.10.10, 17:28
                  Pawel Wakaracy
                  • schaetzchen Wakarecy, Osaki, Bożanow 11.10.10, 19:23
                    Paweł Wakarecy, Steinway

                    No to ja też jestem w mniejszości, bo jego występ bardzo mi się podobał. Oczarował mnie zupełnie Walcem! Na początku miałam wrażenie lekkiego rozmazania, ale jak zaczęły się te cuda agogiczne, to wymiękłam ;) I ten wyraz twarzy, a właściwie rozmowa (dwóch?) osób, pyszne. Piękne Mazurki, to były takie mazurki-obrazy, nie potraktowane dosłownie, zagrane dźwiękiem "w woalce", akwarelowo, a jednak te impresje były od czasu do czasu dobarwione kroplą "mazurkowego ekstraktu", podkreśleniem jakiegoś rytmu, zaakcentowaniem nuty (czy pauzy). Cudne.
                    Niesamowita Ballada, Paweł skupił się na fragmentach lirycznych, one dominowały, przykuwały uwagę swoją opowieścią, a kulminacje były zagrane w sposób, który mógł robić wrażenie "przelecianego" - ale dla mnie to był świadomy zabieg, który co prawda kompletnie tę Balladę wywrócił na lewą stronę - przez co rozumiem niezadowolenie niektórych słuchaczy. Mnie tym kupił.
                    Polonezy - młodzieńczy, pełen werwy A-dur, zagrany prosto i bezpretensjonalnie - i dobrze! Czego w nim więcej szukać? Fis-moll - jak fantazja, nie przekonała mnie do końca część A, nie jestem zachwycona dźwiękiem - brakowało mi blasku, alikwotów, może większej selektywności - lewa ręka (czy to sprawa pedalizacji?), no i jednak grałabym o włosek wolniej. Natomiast od mazurka było pięknie, zaś przejście z mazurka na polonez ge-nial-ne!
                    W obu Polonezach nie bardzo zrozumiałam o co chodziło z tym szybkim tempem w początkowych częściach, moim zdaniem zamazało to trochę wyraz, brakowało polonezowego rytmu w lewej - ale od tria było świetnie. I potem powrót części A - tu to tempo wcale mi nie przeszkadzało.

                    Yuma Osaki, Steinway

                    Świetny Walc, Polonez z Andante spianato i ostatnie 4 Preludia. Reszta mnie nie zachwyciła - w Mazurkach poszła w stronę znowu impresji, ale jak na to, to grała dźwiękiem zbyt realnym, poza tym zafundowała mi lekki stan przedzawałowy w mazurku 3, gdzie bałam się że zaraz zapomni tekstu. Początkowe Preludia jakieś bez pomysłu, potem na szczęście coś się przełamało i od B-dur było pięknie.
                    Walc cudowny, perlisty, szlachetny, Andante spianato zagrane idealnie spokojnie, żaden dźwięk jej nie wyskoczył (no, może sam początek lewej ręki ciut za głośno, ale to potem miało sensowną kontynuację, więc pewnie był to świadomy zabieg), Polonez bardzo stylowy - niby nie było w nim nic odkrywczego, ale akurat w tym Polonezie to imho zaleta.

                    Jeszcze co do dźwięku - to było dwoje pianistów grających na steinway'u. Siedziałam na balkonie po prawej stronie i tu ten instrument brzmiał właśnie nie dość perliście (choć ten element lepiej wypadł u Yumy. Paweł z kolei miał o niebo lepsze piano.) U Pawła chciałabym usłyszeć więcej takiego zdrowego, współczesnego forte, a on cały czas gra z filtrem "blur" - co, powtarzam, jest piękne, ale właśnie, jakby czasem jakiś kontur pokazać... prooooszę...

                    Jewgienij Bożanow, Yamaha

                    Z tym panem mam problem. Bo tak: niby gra na jedno kopyto, stosuje parę tricków - ale jakoś mnie to bierze. Nie przeszkadzają mi jego dziwaczne gesty i miny - on tego nie kontroluje, jest w szale, odjechany zupełnie, to nie może być wyreżyserowane. Gra kompletnie inaczej i to nie jest Chopin - ale Rondo a la Mazur, czy Polonez B-dur - cudowne (choć nie mające wiele ze stylem brillant tak jak się go zwykle rozumie). Nie wiem co o tym myśleć. Podobał mi się też Polonez As-dur i momentami Impromptu.
                    • phi.ona Re: Wakarecy, Osaki, Bożanow 11.10.10, 20:01
                      ja musze sie usprawiedliwic, ze przesluchalam archiwum z pierwszego etapu- etiudy, nokturn i scherzo. drugiego etapu nie sluchalam online (praca), a w archiwum albo nie bylo jeszcze albo nie znalazlam. nadrobie to jak sie skonczy transmisja.
                      moje wrazenia z pierwszego etapu byly - jednak jak napisalam. troche zbyt egzaltowanie. emocje, ktrore nie do konca kontroluje.
                      • iwa_ja Re: Wakarecy, Osaki, Bożanow 11.10.10, 21:51
                        Specjalnie sobie dzisiaj przed 10.00 włączyłam Dwójkę. Kiedy usiadł do fortepianu, już byłam ugotowana. Ugotowana byłam przez cały czas kiedy grał, czasem tylko łysiałam, kiedy walnął nie w ten klawisz.
                        Pafcio na prezydenta!
                    • jdrk Re: Wakarecy, Osaki, Bożanow 12.10.10, 00:10
                      Ja z powodu pracy (i w dodatku poniedziałek) słyszałem pięknego dostojnego Poloneza w wykonaniu Pafcia, a potem jednym uchem stylowe Mazurki. Podobało mi się. No, ale muszę sobie obejrzeć cały występ :)

                      Słyszałem też kawałek Bożanowa. Spodziewając się "wydziwiania" i kaleczenia Chopina, byłem miło zaskoczony - grał na prawdę interesująco, czasem miło zaskakiwał. Nie oglądałem go, tylko słuchałem w radio i może dlatego obraz nie wpływał negatywnie na dźwięk ;-) To wirtuoz fortepianu, wielka indywidualność i prawdziwy artysta. Ciekawe, jak go potraktuje jury, ale ja bym go chciał jeszcze usłyszeć w Sonacie :)

                      Po południu oglądałem występy na TVP Kultura - w zasadzie tylko podobały mi się Mazurki Szadrina. No i miło się oglądało włoszkę Veneziano (jej Chopin niestety nie był zbyt ciekawy) :)

                      Mam nadzieję, że jutro będzie dzień pełen wrażeń i mam nadzieję, pięknego Chopina: gra dwóch naszych (Kortus i Koziak) oraz dwoje Rosjan: Koziajnow i Awdiejewa.
                      • schaetzchen Re: Wakarecy, Osaki, Bożanow 12.10.10, 06:49
                        Co Wy tak z tym oglądaniem Veneziano? Miała okropną sukienkę i jeszcze gorszy makijaż! ;)
                        • maro76 Re: Wakarecy, Osaki, Bożanow 12.10.10, 16:47
                          schaetzchen napisała:

                          > Co Wy tak z tym oglądaniem Veneziano? Miała okropną sukienkę i jeszcze gorszy m
                          > akijaż! ;)

                          no nie suknia była spoko, ładna, opinająca
                          w niedziele Chinka czy Japonka była w takiej krótkiej krynolinie, to było kiepskie:)

                          jdrk
                          sonaty granej przez Bożanowa mozesz na youtubie posłuchac, grał to na Cliburnie chyba
                          zerknąłem na komentarze, ta sama polaryzacja, jedni liczą mu nuty i wiernosc kanonowi
                          innych pociąga oryginalnością

                          mysle ze do 3 etapu przejdzie na luzaku,pytane co dalej, bo juz danie mu ew.nagrody
                          może być bardzo kontrowersyjne bo to w sumie konkurs w którym wiernosc tekstowi jest w cenie a z tym EB to nie wiadomo czy improwizuje próbując obywatelowi Idiomowi ściągnąć gacie przez głowę czy może nasyca szkic szopenowski własną niepowtarzalną barwą
                          ja jestem za cienki bolek zeby to oceniać, w każdym razie ciekawa postac,inteligentny facet i ew. brak nagrody raczej mu w karierze nie przeszkodzi

                          trzymamy też kciuki za Pafcia, ostro jest flekowany tu i ówdzie ale są też głosy pozytywne
                          słuchałem poloneza i podobał mi sie, tym bardziej ze miałem w pamieci odegranie Fiedorowej
                          która stukała jak na maszynie do pisania

                          -----------
                          "Są takie chwile, gdy nic nie trzeba mówić, tylko: panowie, graliście świetnie, niewiele do końca, zmuście się jeszcze do wysiłku, dajcie z siebie wszystko, bo jeszcze nie wszystko stracone i można jeszcze to wygrać." - Szpaku
                        • jdrk Re: Wakarecy, Osaki, Bożanow 12.10.10, 21:50
                          schaetzchen napisała:

                          > Co Wy tak z tym oglądaniem Veneziano? Miała okropną sukienkę i jeszcze gorszy m
                          > akijaż! ;)

                          To nieistotne szczegóły... ;-) To bardzo radosna dziewczyna, swoim optymizmem zaraża otoczenie :D

                          Schaetz, z co powiedz na dzisiejszą kreację Japonki Iwasaki?
                          • schaetzchen Re: Wakarecy, Osaki, Bożanow 12.10.10, 22:57
                            jdrk napisał:

                            > Schaetz, z co powiedz na dzisiejszą kreację Japonki Iwasaki?

                            Nic nie powiem, nie widziałam, byłam na Pasażerce.
    • phi.ona Re: Etap II.- Marcin Kozial 12.10.10, 20:49
      po co te pauzy, zwlaszcza w fantazji... a poza tym na prawde czarujaco. dzwiek przejmuje, forte nie przytlacza. no i chyba pierwsze prawdziwie polskie mazurki.
      • phi.ona Re: Etap II.- Marcin Kozial 12.10.10, 21:00
        Marcin gra tak ze sie oderwac nie mozna.
        tonacja as- dur zdecydowanie mu lezy :))

      • phi.ona Re: Etap II.- Marcin Koziak 12.10.10, 21:07
        Koziak, przepraszam.
        Mnie zaczarowal.
        • a000000 Re: Etap II.- Marcin Koziak 12.10.10, 21:52
          phi.ona napisała:

          > Koziak, przepraszam.
          > Mnie zaczarowal.

          pięknie zagrał.
      • jdrk Re: Etap II.- Marcin Kozial 12.10.10, 21:47
        Po dzisiejszym dniu Marcin jest dla mnie kandydatem za najpiękniej zagrane Mazurki :D
        • a000000 Re: Etap II.- Marcin Kozial 12.10.10, 21:54
          jdrk napisał:

          > Po dzisiejszym dniu Marcin jest dla mnie kandydatem za najpiękniej zagrane Mazu
          > rki

          Poloneza też zagrał bardzo pierwszorzędnie.

          To co? nagroda za mazurki? faktycznie były przepiękne.
          • jdrk Re: Etap II.- Marcin Koziak 13.10.10, 00:39
            a000000 napisała:

            > To co? nagroda za mazurki? faktycznie były przepiękne.

            Na Konkursie jej raczej nie dostanie, bo chyba niezbyt podobały się radiowcom (oni fundują nagrodę) - Marcin nie grał jak Marcelina Czartoryska ;-) Może też barwowo nie zachwycił (nie byłem na sali), co akurat w Mazurkach jest dość ważne.

            Ale możemy ufundować swoje nagrody forumowiczów: za Mazurki i za Poloneza ;-)
            • schaetzchen Re: Etap II.- Marcin Koziak 13.10.10, 07:30
              Nie do końca - to jury przyznaje nagrody specjalne (punkt XI regulaminu).
              • jdrk Re: Etap II.- Marcin Koziak 13.10.10, 19:21
                schaetzchen napisała:

                > Nie do końca - to jury przyznaje nagrody specjalne (punkt XI regulaminu).

                Aaa... to jeszcze Marcin ma szansę :)
        • phi.ona Re: Etap II.- Marcin Kozial 12.10.10, 22:03
          polonez tez mi sie podobal.
          ale marcin- ma to cos w grze, co kaze sie zatrzymac. jemu daruje sie te elementy- ktore normanie bardzo draznia- przydlugawe pauzy, czy przesadzona dynamika (to niestety draznilo u pawla- przynajmniej w jego grze w pierwszym etapie). w trakcie trwania koncertu bylo ich zreszta coraz mniej- albo ja przestalam zwracac na nie uwage :) .
          ta sztuka nie udala sie Avdeevej, chociaz na prawde- jej grze niczego zarzucic nie mozna.
          • iwa_ja Ten Geniusas! 13.10.10, 13:43
            Genialny!!!! Jaki smaczny Polonez! A mazurki!!!!
            • jdrk Re: Ten Geniusas! 13.10.10, 19:22
              iwa_ja napisała:

              > Genialny!!!! Jaki smaczny Polonez! A mazurki!!!!

              Był rewelacyjny (słuchałem w pracy, ale i tak jest moim nr 1, a nr 2 Koziajnow) :D
            • maryna70 Re: Ten Geniusas! 16.10.10, 12:04
              Urodzony Chopinista. Wywazona estetyka, glebia intelektualna i nutka czajacego sie szalenstwa... Pieknie gral Chopina. Wczorajszy Austriak, ktory tak podobal sie publicznosci, beznadziejny. Gra na pokaz, ubarwiona, udziwniona, chaotyczna. Bezguscie dla gawiedzi.
    • aaneta wyniki 14.10.10, 07:43
      Wstawać, śpiochy! Pafcio w III etapie! Gratulacje :)
      Cieszę się też że przeszli też Fei-Fei Dong i Lukas Geniusas, zjechany straszliwie przez komentatorów PR2 - wszystkich bez wyjątku. Nie znają się ;)
      • iwa_ja Re: wyniki 14.10.10, 10:31
        Wstałam, włączyłam komputer, a tu taka niespodzianka (albo dzianka, bo przeciez trzymałam kciuki!!!)
        Pafcio!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        PS. a gdzie można się dokopać pełnej listy?
        PS. i Geniuuus przeszedł!
        • iwa_ja Re: wyniki 14.10.10, 11:16
          kultura.wp.pl/title,Dwoch-Polakow-w-III-etapie-Konkursu-Chopinowskiego,wid,12755964,wiadomosc.htm
          To chyba trzeba nowy wątek założyć?
          • aaneta Re: wyniki 14.10.10, 11:20
            Jest już. W nocy założony. To ja się nie obudziłam rano na dobre i nie zauważyłam. Sorry :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka