schaetzchen Re: Savall w FN 25.01.07, 12:02 Ja też, ja też!!! Liczę na to, że podzieli się wrażeniami ktoś bardziej "obyty" z muzyką dawną, póki co kilka moich wrażeń :) Koncert obłędny. Grali we czwórkę: Jordi Savall (viole da gamba), Xavier Díaz-Latore (vihuela, gitara), Andrew Lawrence-King (arpa doppia), David Mayoral (perkusja, kastaniety). Koncert składał się z różnych utworów powiedzmy wariacyjnych, na basso ostinato. Okazało się, że bardzo zajmujące może być powtarzanie w kółko schematu G-dur C-dur D-dur :-) Ludzie siedzieli jak zahipnotyzowani. Panowie nieziemscy zupełnie. Opanowanie instrumentów perfekcyjne (czego raczej należało się spodziewać), ale to jakie potrafili wydobyć z nich kolory, jak się słuchali, jaką mieli inwencję w graniu tych ?wariacji? - to przechodzi ludzkie pojęcie. Wspaniały bębniarz, z jednego prostego bębenka wydobywał takie dźwięki!!! No i jak się ruszał... ;) Panowie ?szarpani? (harfa i gitara) pięknie się uzupełniali. I do tego viola, która czasem była podstawą (basem), czasem prowadziła melodie; czasem słodko śpiewała, a czasem wyraziście skrzeczała. Piękny, piękny koncert. Byłam trochę zawiedziona, bo w pierwszej części panowie ? nie wiedzieć czemu ? wyszli zanim zagrali ostatni utwór który figurował w programie... Po przerwie na scenę wszedł Savall i powiedział ?Dobranoc Panie i Panowie?, czym wzbudził powszechną radość. Być może chciał sie przywitać i ?Dobry wieczór? pomyliło mu się z ?Dobranoc?. Potem wygłosił speech na temat swojej violi (w tym utworze grał na lyra- viol), opowiedział o strunach bourdonowych, niestety nie wszystko dosłyszałam :-( Siedziałam dość blisko muzyków, ale na balkonie, obawiam się, że dalej mogło być kiepsko ze słyszalnością. Świetne bisy zagrali. Zapowiedzieli ?Two Musettes by...? no właśnie, nie słychac było kto je napisał, ale jak zaczęli grać, to okazało się że Moniuszko ;-) Początek to był ni mniej ni więcej, jak... początek ?Prząśniczki?! Odpowiedz Link Zgłoś
schaetzchen Re: Savall w FN 25.01.07, 12:03 Najmocniej przepraszam, ale widzę, że w jakiś tajemniczy sposób znaczki " pozamieniały się na ?... Wkleiłam tekst z pliku, może to dlatego. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
pijawor Re: Savall w FN 25.01.07, 12:38 Co tu dodać ... wieczór z tych "magicznych". Zgadzam się co do joty :) A "Musettes" nie Marina Marais aby? A tłumy przy kasach powinny wreszcie jakoś natchnąć szefów FN, by takie koncerty nie były w kolejnych sezonach aż takimi rarytasami. Odpowiedz Link Zgłoś
niwelamuk Re: Savall w FN 18.02.07, 19:29 Sorry, że tak długo po koncercie, ale dopiero dziś znalazłam to forum i wątek. * * Byłam, stałam pod ścianą, nogi trochę mi ścierpły. Na podłodze nie można (od kiedy?). A muzycznie? Ładnie grali, owszem, ale dla mnie za cicho. Kawałek w którym Mayoral grał na 2 drewienkach - fajny, pomysłowy, na luzie. Za to strasznie wkurzył mnie ten sam Mayoral dogrywający do "La Folii" na maszynie do pisania, czyli na kastanietach. Komedia! Ale w ogóle, to ładnie Panowie grali, tyle że dawnymi laty było takich "mocnych" koncertów w sezonie po kilkanaście, a teraz posucha. Odpowiedz Link Zgłoś
b1uenote Savall w FN 26.01.07, 17:33 Ja nie byłam. Bardzo chcialam, ale nie dało rady. Bilet mi przepadł. Strasznie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś