Dodaj do ulubionych

Jak po sznurku

IP: *.polskieradio.pl 10.11.09, 12:26
Ceny z kosmosu. Ja wybrałem Larka 35.0 (ok. 200zł) i do tego oprogramowanie OziExplorerCE (ok. 120zł). Z dodatkowym battery packiem działa kilkanaście godzin, ma duży, wygodny ekran 3.5", można zainstalować na nim dowolne oprogramowanie zgodne z windowsce (np. gry, programy nawigacyjne, odtwarzacze multimediów itd).
Obserwuj wątek
    • Gość: Mat Re: Jak po sznurku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 13:01
      Polecam Viste HCX a nie CX. Prawa czy lewa reka nie ma znaczenia w obsludze.
    • Gość: Gość Re: Jak po sznurku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 13:33
      Odradzam kupowanie HCX Vista Garmina. Pierwszy odbiornik wymienili mi jeszcze na gwarancji, wariował, potrafił "odjechać" 500 metrów w bok. W nowym egzemplarzu, na który skończyła się gwarancja dzieje się to samo. Zaproponowali mi rabat. Doskonale wiedzą, że ten model jest nieudane, takie same problemy pojawiają się w całej serii. Powinien zostać wycofany z rynku.
      No i problem z mapami. Mapy kupione do poprzedniego egzemplarza nie można przenieść do nowego egzemplarza.
      Garmin ma pozycję monopolisty i ją bezwzględnie wykorzystuje.
    • Gość: Gość Re: Jak po sznurku IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.09, 13:37
      PW: udaj się z tym larkiem do lasu i niech się rozpada, powodzenia.
    • Gość: A1 Re: Jak po sznurku IP: *.chello.pl 10.11.09, 13:55
      Na zdjęciu stary Etrex, żenada...

      Szechtery czy wy wiecie
      o czym piszecie?
    • Gość: Gość Re: Jak po sznurku IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.09, 14:13
      zgadza się, żenada, ani słowa o np Garminie Colorado, artykuł dla totalnego lajkonika

      Garmin rzeczywiście ma pozycję monopolisty i to wykorzystuje ale faktem jest też to że robi dobry sprzęt. Uzywam model 60CSX i jestem bardzo zadowolony.
    • Gość: GPS-expert-0 Re: Jak po sznurku IP: *.chello.pl 10.11.09, 14:40
      Czy Gazownia ma 5 ton rupiecia pn. Garmin 60CSx że
      toto reklamuje??
      U Garmina ten towar jest dawno wycofany....
    • Gość: Smok1 Re: Jak po sznurku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 14:40
      Turystyczny GPS to nie GPS samochodowy. W samochodzie ważny jest duży ekran, gadanie ("skręć w lewo za dużym świerkiem, potem przeskocz przez potok" ;-) ) i szybki procesor (w parę sekund można zgubić zjazd z autostrady, za to samochodowy GPS może żreć prąd na maksa (w końcu ma często zasilanie z instalacji samochodowej). GPS turystyczny - wprost przeciwnie - nie musi gadać, za to musi być wodoodporny, musi być lekki, odporny na kurz, etc. Do tego turystyczny musi przede wszystkim oszczędzać zasilanie, nie musi mieć także szybkiego procesora (nawet na rowerze w lesie można łatwo zawrócić). To powoduje, że niestety nie ma jednego uniwersalnego odbiornika GPS i niestety jak się chce poważnie używać GPS w terenie, trzeba kupić dodatkowe urządzenie.
      Co więcej - GPS turystyczny będzie zawsze droższy niż GPS do samochodu - właśnie z tego powodu że musi być odporny na warunki atmosferyczne i większą rozpiętość temperatur. Sam używam Garmina eTrex Legend HCx (z wyglądu podobny do tej Visty na zdjęciu) i jest to sprzęt naprawdę pancerny. Wielki minus - defaultowa mapa jest g**** warta, i trzeba kupić sobie mapę "ogólną", a do chodzenia po Polskich górach można użyć darmowej mapy GPS Maniaka (chyba taką ma facet ksywę).
    • pocalujta_wujta Re: Jak po sznurku 10.11.09, 14:56
      Polecam iPhone oraz wszystko oparte o Google Android ;-) Telefon, grajek, komputer do internetu (tam gdzie jest zasieg) oraz GPS (wszedzie gdzie dochodzi sygnal satelitarny).

      A wwsadzic go w gume ochronna i wyglada jak te "turystyczne GPSy".
    • Gość: dsa Re: Jak po sznurku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 15:04
      i działa 20 godzin na bateriach, jest wodoodporny, działa przy -30 stopniach, ma wbudowany kompas oraz wysokościomierz barometryczny?
    • Gość: klu Re: Jak po sznurku IP: *.e-wro.net.pl 10.11.09, 17:34
      Widzisz, dziala sporo godzin, moze nie 20. Ma kompas. Wysokosciomierz mi nie potrzebny. Co do reszty zgoda.
    • Gość: klu Re: Jak po sznurku IP: *.e-wro.net.pl 10.11.09, 17:36
      Swoja droga, dosc dobrze sie sprawdzaja nawet tanie HTC z windowsem mobile, mapy wgrywasz jakie chcesz, ozi explorer jest spoko, a jak ktos mowi ze nie dziala w lesie / przy deszczu, to moze nie wie ze antena zewn. kosztuje 60 zl i rozwiazuje te problemy. Oczywiscie mozna tez wydac 1800 na sam GPS turystyczny ale... trzeba miec powazne powody.
    • Gość: flyhalf Re: Jak po sznurku IP: *.chello.pl 10.11.09, 17:59
      wysokościomierz barometryczny to zbędna zabawka...
      dokładność żadna...
    • Gość: Smok1 Re: Jak po sznurku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 18:45
      Wszystko zależy w jakim terenie i jak często się chodzi. Chodząc po samych Beskidach kilkanaście - kilkadziesiąt dni lepiej szarpnąć się na droższy sprzęt - po paru godzinach marszu w wilgotnej mgło-chmurze gdy nasze ciało paruje ciepłym potem, większość urządzeń elektronicznych nie będzie się czuła za szczęśliwie (dlatego w takich warunkach komórkę lepiej nosić w szczelnym worku w plecaku).
      Oczywiście wiadomo, że jak ktoś raz w roku z rodziną idzie na spacerek w góry przy ładnej pogodzie to nie potrzebuje sprzętu za 2 patole. Nie ma się co licytować ile potrafi iPhone a ile potrafi eTrex Legend, to są inne urządzenia o innym przeznaczeniu przeznaczone dla innych ludzi używających ich w innych warunkach.
    • Gość: Smok1 Re: Jak po sznurku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 18:48
      Chodząc po samych Beskidach kilkanaście - kilkadziesiąt dni - miało być że chodząc tyle dni w jednym roku, ale mi zjadło.
    • Gość: Smok1 Re: Jak po sznurku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 18:52
      Zależy od tego jak i gdzie się chodzi. Chodząc kilkanaście-kilkadziesiąt dni w roku po Beskidach chodzi się także w mokrej chmuro-mgle, gdy nasze ciało paruje - w takich warunkach sprzęt elektroniczny drastycznie szybciej kończy swój żywot. Wtedy docenia się sprzęt lepszej klasy.
      Jeśli jednak ktoś chodzi raz na czas z rodziną na górskiej spacery to sprzęt za 2 tysiące mu niepotrzebny, chyba że dla szpanu. Więc nie ma się co licytować czy lepszy jest telefon komórkowy czy gumowany odbiornik Garmina - dla jednego wystarcza komórka, dla drugiego konieczny jest Garmin. To są inne urządzenia, dla innych ludzi, w innych warunkach.
    • Gość: Do Smok1 Re: Jak po sznurku IP: *.socal.res.rr.com 10.11.09, 20:04
      GPS - chodzac po Beskidach. Na wiosne,lato i jesienia NIGDY nie byl mi potrzebny. Ze wzgedu na "wielkosc" BeskidowWystarczy dobra znajomosc poslugiwania sie kompasem, mapa i umiejetnosc orientacji w terenie. W zimie zdarzylo mi sie raz lub dwa kiedy by sie przydal.
    • Gość: karmi Re: Jak po sznurku IP: 83.143.103.* 10.11.09, 20:16
      VistaHCx to bardzo fajny sprzęt, jeździ u mnie na kierownicy roweru. Zaliczyła sporo dzwonów, kąpiele w wodzie i błocie, wytrzęsła się na kamienistych zjazdach i nic jej nie zaszkodziło. No i kilkanaście godzin na aku 2xAA. Jak akumulatorki się kończą, wyciągamy zapasowy komplet z plecaka, 30s i gotowe.
      @pocalujta_wujta - wsadzenie delikatnej zabawki z gumiaka nie robi z telefonu sprzętu turystycznego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka