Gość: Gzentoperg
IP: *.ists.pl
08.03.09, 01:30
Pomysł, żeby samemu sobie robić prąd do pilota - fajny. Zastanawia mnie jedynie, nieporęczna konieczność obracania całego urządzenia przy poszczególnych operacjach. Mimo że strzałka wydaje sie dosyć sugestywna, chyba w ciemności trudno odróżnić górę od dołu. Były takie sowieckie lampki, w których przez ściskanie dłonią "pompowało" się prąd. Może to plus jakiś sposób zmiany kanałów, który nie wylewa piwa ze szklanki na fotel jak ktoś sie pomyli.