privata
30.01.04, 21:19
No i nadszedł czas podsumowań.
Te wszystkie wizje, którymi nas nęcono przy kupnie mieszkania, te opowieści o
pięknej zieleni, porządku, czystości i dużej wspólnej rodzinie w końcu dały w
łeb. Jest brudno, jak śnieg topnieje to trzeba patrzeć pod nogi bo można w
coś wdepnąć. Smród i duchota na klatkach schodowych. Przepełnione śmietniki.
Beztroscy właściciele parkujący okrakiem na chodnikach swoje niezbyt
luksusowe "limuzyny" - bezkarnie. To za to płacimy ciężko zarobione
pieniądze? To tak ma wyglądać to osiedle. Nie tak się umawialiśmy drogi
zarządco. Czy ktoś z zarządu wogóle to jeszcze czyta???!!!