19.08.04, 08:39
Rój much i malownicze opary, przed którymi trzeba zamykać okna w parne dni.
Nie wyrabiam już. Czy naprawdę sprawa z tą pryzmą gnoju na wprost balkonów
etapu B jest nie do ruszenia? Pamiętam, że ta kwestia była poruszana na
zebraniu wspólnoty. I że niby stajnie starają wywozić końskie kupy po troszkę
ciężarówką, równocześnie systematycznie dostarczając nowych. I co nam to
daje? Wciąż smród i muchy.
Czy rozwiazywanie takich kwestii leży w kompetencjach komisji rewizyjnej?
Jeśli tak, to ja proszę, błagam o potraktowanie końskich odchodów
priorytetowo.

--
Obserwuj wątek
    • mooj Re: Kupa g... 19.08.04, 09:36
      no trzebaby sprawdzić jakimi kanałami Augiasz załatwił żeby analogiczna sprawa
      znalazla się na liście spraw do załatwieniasmile

      • czarna_mandarynka Re: Kupa g... 19.08.04, 09:54
        Ano doprowadził swoje stajnie do takiego stanu, że bogowie mieli dość i
        wynajęli Herkulesa. Czy to oznacza że możemy liczyć wyłącznie na przychylność
        sił wyższych a muchy i smród jak były i są, tak będą?
        • mooj Re: Kupa g... 19.08.04, 10:21
          no bo chyba tak już jest że konie związane są z wonią a własciwie z całym
          bukietemsmile

        • aankaa Re: Kupa g... 19.08.04, 23:33
          czarna_mandarynka napisała:

          > Ano doprowadził swoje stajnie do takiego stanu, że bogowie mieli dość i
          > wynajęli Herkulesa.

          gdzie koni kupa i Herkules d..pa tongue_out

          > Czy to oznacza że możemy liczyć wyłącznie na przychylność
          > sił wyższych a muchy i smród jak były i są, tak będą?

          ano, jak napisano niżej - "zaletą" Waszego osiedla było sąsiedztwo ...
      • andecki Re: Kupa g... 19.08.04, 12:31
        mooj napisał:

        > no trzebaby sprawdzić jakimi kanałami Augiasz załatwił żeby analogiczna
        sprawa
        > znalazla się na liście spraw do załatwieniasmile
        >
        Augiasz w tej sprawie niczego nie załatwiał. Był tylko właścicielem (byłym)
        tych zapuszczonych stajni. Czyszczeniem zajmował się Herakles, który zadanie
        oczyszczenia stajni Augiasza dostał jako jedną z dwunastu prac jako karę za
        zamordowanie w afekcie swojej żony i dzieci. Z zadaniem uporał się
        przekierowując bieg pobliskiej rzeki przez stajnie. Rzeka wypłukała gnój i po
        sprawie.
        Poniewaz kanałek Bródnowski przepływa nieopodal, to sprawa usunięcia tego gnoju
        wydaje sie być realna. Tylko gdzie znaleźć Heraklesa, no i ci bogowie....
        • mooj Re: Kupa g... 19.08.04, 12:40
          no ale jakoś na listę prac to zadanie musiało się dostaćsmile
          Czy Augiasz/jego następcy prawni/sąsiedzi wnosili modły do bogów?
          A może składali ofiary?smile))
          to jest ta oś dyskusjismile))
          • andecki Re: Kupa g... 19.08.04, 13:13
            mooj napisał:

            > no ale jakoś na listę prac to zadanie musiało się dostaćsmile
            > Czy Augiasz/jego następcy prawni/sąsiedzi wnosili modły do bogów?
            > A może składali ofiary?smile))
            > to jest ta oś dyskusjismile))

            Prace te (12 nie 10, pardon)wykonywał będąc na słuzbie u króla Myken -
            Eurysteusza, więc może Eurysteusz coś zasugerował wink
            • mooj Re: Kupa g... 19.08.04, 13:16
              smile))
              no to wypadałoby zbadac jaki miał interes prawny E. w stajniach A.smile
              czyżby nalezałoby zasugerowac najmenika /-ów prezesowi AWRSP ?smile
            • aankaa Re: Kupa g... 19.08.04, 23:34
              andecki napisał:

              > mooj napisał:
              >
              > > no ale jakoś na listę prac to zadanie musiało się dostaćsmile
              > > Czy Augiasz/jego następcy prawni/sąsiedzi wnosili modły do bogów?
              > > A może składali ofiary?smile))
              > > to jest ta oś dyskusjismile))
              >
              > Prace te (12 nie 10, pardon)wykonywał będąc na słuzbie u króla Myken -
              > Eurysteusza, więc może Eurysteusz coś zasugerował wink

              obejrzyjcie "12 prac Asterixa" - może Was "natchnie" tongue_outP
    • nemo_zz Re: Kupa g... 19.08.04, 11:01
      Jeżeli walczymy o sprzątanie małych g... z trawników osiedla, to nic nie stoi
      na przeszkodzie aby powalczyć z wielkim G... tuż za płotem.

      Starania Wspólnoty/Osiedla w tym względzie wzmocniłaby z pewnością zbiorowa
      pisemna petycja Mieszkańców. Skrzynka pocztowa przy III kl. B przy biurze
      Administratora już działa.

      Jeżeli wywalczymy usunięcie tej pryzmy, to z pewnością trochę to potrwa. Jest
      tylko ryzyko, że gdy teraz latem ruszą to wielkie G... to dopiero będzie....
      • mooj Re: Kupa g... 19.08.04, 11:38
        smile jelsi tak samo skutecznie jak o trawniki to...przyjdzie zima i będzi
        elepiej -do wiosny
        no i lepiej tych dwóch spraw nie łaczyć - jeszcze komuś przyjdzie pomysł
        rozwiazania 2 w 1 - tj nawiezienia trawników i terenów zielonych ZZ ora
        zuprzatniecia PGRsmile
        pozdrawiam
    • nemo_zz Re: Kupa g... 19.08.04, 13:33
      Gazeta Prawna 49/2004 [dodatek: Gazeta Urzędowa] z dnia 10.03.2004 (str. 5)
      04.49.66.5.E

      WYJAŚNIENIA MINISTERSTWA ŚRODOWISKA DIOŚlp-021-16/6328/03 łk
      W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 30 października br. (znak: GPO 7638-
      III/13/02/03) uprzejmie informuję:

      Nie podzielam Pana poglądu, iż sprawy związane ze składowaniem obornika
      bezpośrednio na gruncie pozostają w zakresie właściwości Powiatowego Inspektora
      Nadzoru Budowlanego. Działanie takie stanowi co prawda naruszenie postanowień
      rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 1
      października 1997 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać
      budowle rolnicze i ich usytuowanie (Dz.U. nr 132, poz. 877), jednak składowany
      obornik nie stanowi obiektu budowlanego w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia
      7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz.U. z 2003 r. nr 207, poz. 2016 ze zm.),
      do którego może mieć zastosowanie wskazany przez Pana art. 66 ust. 1 tej
      ustawy.

      W świetle art. 6 ust. 1 oraz art. ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie
      gminnym (j.t. Dz.U. z 2001 r. nr 142, poz. 1591 ze zm.), z uwagi na generalnie
      lokalną uciążliwość pryzm obornika gromadzonych w gospodarstwach indywidualnych
      (uciążliwość zapachowa, kwestie estetyki otoczenia) odnośne działania w
      przypadkach problematycznych może podejmować gmina. Przy podejmowaniu
      interwencji w tym zakresie gmina wykorzystać może uprawnienia kontrolne
      wynikające z art. 379 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony
      środowiska (Dz.U. nr 62, poz. 627 ze zm.). Trzeba jednak uwzględnić, iż
      obowiązujące prawodawstwo nie zawiera obecnie regulacji, z których wynikałby
      bezpośredni zakaz składowania obornika na gruncie. W szczególności nie znajdują
      do niego zastosowania przepisy ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach
      (Dz.U. nr 62, poz. 628 ze zm.), co wynika z art. 2 ust. 2 pkt 6 tej ustawy ani
      ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu porządku i czystości w gminach
      (Dz.U. nr 132, poz. 622 ze zm.). Ewentualne środki zaradcze mogą być więc
      podejmowane tylko jeżeli gromadzenie obornika może powodować naruszenie innych
      obowiązujących regulacji z zakresu ochrony środowiska.

      Jeżeli w wyniku kontroli zostanie stwierdzone gromadzenie na terenie
      gospodarstwa znaczniejszych ilości obornika (m.in. prowadzona jest produkcja
      wielkotowarowa) lub zostaną ujawnione inne poważne zagrożenia dla środowiska
      związane z gromadzeniem obornika bezpośrednio na gruncie (np. okoliczności
      wskazują realne zagrożenie zanieczyszczenia wód), gmina może wystąpić o
      podjęcie odnośnych działań.

      Zastępca Dyrektora
      Departamentu Instrumentów Ochrony
      Środowiska
      Irena Mazur

      I CO NA TO BOBRY.....?

    • zz_beatka Re: Kupa g... 19.08.04, 17:45
      czarna_mandarynka napisała:

      > Czy rozwiazywanie takich kwestii leży w kompetencjach komisji rewizyjnej?
      > Jeśli tak, to ja proszę, błagam o potraktowanie końskich odchodów
      > priorytetowo.

      Komisja już dyskutowała nt. i niestety może być problem z powodów czysto
      przyziemnych czyli finansowych. Właściciela terenu poprostu nie stać na wywóz.
      • przemek.c Re: Kupa g... 19.08.04, 19:59
        > Komisja już dyskutowała nt. i niestety może być problem z powodów czysto
        > przyziemnych czyli finansowych. Właściciela terenu poprostu nie stać na wywóz.

        No jasne, to najprostsze rozwiązanie. Oni zapewne nie muszą wąchać tego smrodu
        parnymi wieczorami. Co ciekawe, ludzie na działkach uprawnych KUPUJĄ nawóz,
        zatem wystarczyłoby dać ogłoszenia, że stadnina ma zbędny nawóz i
        zainteresowani za friko by go sami stamtąd zabrali.

        Skoro stać ich na utrzymanie koni, powinno być stać na wywóz nieczystości. My w
        końcu płacimy za wywóz śmieci, które sami produkujemy, chociaż też moglibyśmy
        je składować na środku osiedla, czyż nie? uncertain
        • jott7 Re: Kupa g... 19.08.04, 21:53
          O ile sie nie myle jednym z haseł reklamujących ZZ było sasiedztwo stadniny
          koni.To o co Sz. P. chodzi ?
          • przemek.c Re: Kupa g... 20.08.04, 09:43
            > O ile sie nie myle jednym z haseł reklamujących ZZ było sasiedztwo stadniny
            > koni.To o co Sz. P. chodzi ?

            Gówniana pryzma nie od zawsze upiększała lokalny koloryt. Zresztą, nie wydaje
            mi się, by samo istnienie stadniny było wystarczającym usprawiedliwieniem dla
            smrodu, jaki roznosi się wieczorami po okolicy. Wystarczy zadbać o wywózkę i
            problem byłby rozwiązany. A Ty, Drogi Jott-cie, odwracasz kota ogonem. Nie
            wydaje mi się, by przykry zapach, jak również mnogość much, jaka towarzyszy
            tej, z przeproszeniem, kupie gówna, dokuczał wyłącznie mi.

            No... Ale może się mylę. Jeśli innym to pasuje, to ja nie mam nic do
            powiedzenia. W końcu od smrodu jeszcze nikt nie umarł.
          • czarna_mandarynka Re: Kupa g... 20.08.04, 09:53
            Drogi jott7,
            Zastosuję analogię: mamy w domu kota. Nasi sąsiedzi go lubią. Nie wydaje mi sie
            jednak, żeby nie prostestowali, gdybym usypała górkę z brudnego żwirku pod ich
            drzwiami.
            Nikt nie ma nic do koni. Lubię sobie czasami stanąć na balkonie i popatrzec jak
            niedoświadczeni jeźdźy zaliczają glebęsmile Niech sobie patatają do woli, ale
            obowiązkiem właściciela zwierzaka jest dbanie, aby nie był on uciążliwy dla
            osób trzecich.
            • jott7 Re: Kupa g... 20.08.04, 21:56
              Przykro, ale analogia nie trafiona. Tu Twoje swiadome dzialanie polegajace na
              usypywaniu górki z wlasnych / kocich / smieci. A więc działanie zamierzone
              którego celam mia```la by byc itp itp. W przypadku stadniny nie ma działania
              zamierzonego. Jest po prostu nasz polski standard czystosci tego typu
              gospodarstw. I nikogo z włascicieli / gospodarzy / to nie dziwi. Ot normalka.
              Jest kuń ma ja byc muchy i kuński zapach.Stąd moja ironia / nieco gorzka /
              o reklamie naszego osiedla. Spróbuj np z tym tematem iść do Urzedu Gminy /pardon
              Dzielnicy / zobaczysz jaka będa mieli ucieche z tych Twoich fanaberii
              zapachowych. Spróbuj zainteresowac inwestora tj Turreta. Przeciez wiedzieli
              jakie otoczenie wybrali. Głowe daje ze nic z tego nie wyjdzie choc i Urząd i TP
              w cywilizowanym kraju zrobiliby wszystko by sprawe szybko i bez rozgłosu
              załatwic. A może sie mylę ?
      • zzrobert Re: Kupa g... 20.08.04, 11:51
        Mogą sobie obciążyć hipotekę albo sprzedać część lub całość.
        a jak ich nadal nie stać to nikt ich nie zmusza do posiadania koni.
    • kubas26 Re: Kupa g... 23.08.04, 15:13
      współczuję serdecznie ale możemy się zamienić ja co wieczór muszę słuchać
      warkotu autobusów i koparek - zapewniam rewelacja
      • przemek.c Re: Kupa g... 23.08.04, 15:40
        kubas26 napisała:

        > współczuję serdecznie ale możemy się zamienić ja co wieczór muszę słuchać
        > warkotu autobusów i koparek - zapewniam rewelacja

        Za to my mamy radosne towarzystwo much i muszek wszelkiego rodzaju, rojących
        się w okolicy, zwabionych zapewne gównianym rarytasem.

        Trudno w mieszkaniu się dusić, nie uchylając okien, a musze towarzystwo - z
        przeproszeniem - obsrywa radośnie wszystko w mieszkaniu. Nie wspominam już o
        upierdliwości tego wynalazku bożego, bardzo towarzyskiego zresztą. Owad ten
        jest tak szalenie towarzyski, że ma w zwyczaju brzęczeć nad uchem o 5 nad
        ranem, dopóki nie rozbudzi człowieka, zmuszając go do urządzenia bladym świtem
        polowania na owada, jeśli się chce mieć 10 minut niczym nie zakłóconego snu. O
        tak oczywistych aspektach, jak higiena muszego towarzystwa, już nawet nie
        wspominam.

        Lep na muchy nie zdaje egzaminu, elektrofumigator nie działa na ten rodzaj
        owada, muchozol odpada - nie chcę otruć mojego kota, o mieszkańcach rasy
        ludzkiej nie wspominając.
        • mooj Re: Kupa g... 23.08.04, 15:44
          a moskitiery?
          • przemek.c Re: Kupa g... 23.08.04, 15:50
            mooj napisał:

            > a moskitiery?

            Co z nimi?
            • mooj Re: Kupa g... 23.08.04, 15:53
              "Lep na muchy nie zdaje egzaminu, elektrofumigator nie działa na ten rodzaj
              owada, muchozol odpada - nie chcę otruć mojego kota, o mieszkańcach rasy
              ludzkiej nie wspominając"
              o moskitierach nie wspominasz więc sugeruję przetestowanie - moga się
              sprawdzić..i kot jakby bezpieczniejszysmile
              • przemek.c Re: Kupa g... 23.08.04, 16:01
                mooj napisał:

                > "Lep na muchy nie zdaje egzaminu, elektrofumigator nie działa na ten rodzaj
                > owada, muchozol odpada - nie chcę otruć mojego kota, o mieszkańcach rasy
                > ludzkiej nie wspominając"
                > o moskitierach nie wspominasz więc sugeruję przetestowanie - moga się
                > sprawdzić..i kot jakby bezpieczniejszysmile

                A gdzie to można dostać? Najchętniej z instrukcją montażu, hehe... wink
                • mooj Re: Kupa g... 23.08.04, 16:03
                  w hipermarketach (nie tylko budowlanych)
                  albo zamówić z założeniem
                  a najlepiej..pzrejrzyj forum z hasłem "moskitiery"smile znajdziesz i telefony i
                  ceny
                  ale serio -polecam, mimo ze problem dla mnie odległy (zapach, muchy) to warto
                  blizej much , os, komarzyc -tym bardziej powinienes odczuć ulgę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka