brenya 02.09.04, 11:51 Proponuje - zbierzmy sie i zadecydujmy o: - zmianie zarzadcy - ewentualnie o zmianie jego wynagrodzenia. I w ogole sie zbierzmy! Proponuje termin 10, 11 lub 12 wrzesnia. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xmanteam Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 11:58 Witam, Proponuję aby komisja rewizyjna zajęła się sprawą organizacji spotkania, rozwieszenia komunikatu o terminie itp. Na zebraniu powinniśmy omówić możliwości prawne odwołania dotychczasowego zarządcy, lub ograniczenia jego swobody w zarządzaniu finansami wspólnoty do momentu powołania nowego zarządcy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
robert28 Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 11:59 Myślę,że termin ten jest zbyt bliski.Takowe zebranie należałoby bardzo starannie przygotować a przede wszystkim zapewnić frekfencję bo od niej wszystko zależy.A pomysł bardzo dobry, tylko po wczorajszej "wsypie" ze spotkaniem mieszkańców kiedy to nikt nie przyszedł śmiem wątpić czy cokolwiek jesteśmy w stanie zrobić.Naszym forum Pan MŁ się zupełnie nie przejmuje i okazało się że ma rację.Bardzo dużo osób się wypowiadało a nikt nie przyszedł. Odpowiedz Link
xmanteam Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 12:05 ok na spotkanie moze nie przyjda wszyscy, ale jak dobrze to zorganizujemy to bedziemy mieli wszytskie możliwości odwołania łubińskiego spisane. Wspólnymi siłami naszymi i prawnika spiszemy odpowiednią uchwałę, będziemy chodzili po mieszkaniach i zbierali podpisy. To wystarczy. Trzeba tylko chcieć. To są nasze pieniądze, możemy dla każdego wydrukować postanowienia i uzgodnienia ze spotkania. Poroznosić do domów, a po kilku dniach zebrać podpisy. 2-3 tygodnie i będzie po sprawie)) Pozdrawiam Odpowiedz Link
brenya Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 12:09 Jestem za. O frekwencje zadbamy w dalszej kolejnosci. Pytanie do prawnika: czy zdazy przygotowac opinie nt. mozliwosci odwolania zarzadcy. Moze bede mogla pomoc? Odpowiedz Link
zz_beatka Prywatny czas i odwaga cywilna 02.09.04, 14:55 xmanteam napisał: > ok na spotkanie moze nie przyjda wszyscy, ale jak dobrze to zorganizujemy to > bedziemy mieli wszytskie możliwości odwołania łubińskiego spisane. Wspólnymi > siłami naszymi i prawnika spiszemy odpowiednią uchwałę, będziemy chodzili po > mieszkaniach i zbierali podpisy. To wystarczy. Trzeba tylko chcieć. To są nasze > > pieniądze, możemy dla każdego wydrukować postanowienia i uzgodnienia ze > spotkania. Poroznosić do domów, a po kilku dniach zebrać podpisy. 2-3 tygodnie > i będzie po sprawie)) > A przepraszam kto będzie roznosił? Poświęci prywatny czas? Po co po to by znów nikt nie przyszedł? Krzyczć na forum fajnie jest ale gdy dochodzi do konfontacji to jakoś wszyscy boją się wyjść. A ile głów w oknam za firankami, a ile osób nagle śmieci o jednej godzinie wyrzuca .... > Pozdrawiam Odpowiedz Link
xmanteam Re: Prywatny czas i odwaga cywilna 02.09.04, 16:01 zz_beatko, nie chcesz to nie roznoś . Po co chciałaś być w komisji rewizyjnej? Żeby pić kawkę z zarządcą na czwartkowych spotkaniach? Ja w niej nie jestem ale w taką akcję mogę się czynnie włączyć(mówię tutaj również o roznoszeniu). A z tą odwagą to nie wiem o co Ci chodzi. Nie odpisuj na tego posta. Odpowiedz Link
brenya Re: Prywatny czas i odwaga cywilna 02.09.04, 16:13 Xmanie. Ja sie chetnie dolacze do roznoszenia. Pytalam kolegi - radcy prawnego, specjalisty m.in. od wspolnot i czlonka zarzadu wlasnej wspolnoty. Powiedzial, ze w naszej sytuacji odwolanie zarzadcy to kwestia jednej uchwaly, nic trudnego, tym bardziej, ze w akcie notarialnym napisano, ze zarzadce mozna odwolac w kazdej chwili... Ze podpisy mozna pozbierac po mieszkaniach. Niestety nie wiem, gdzie sie szuka innego zarzadcy, ale tak czy siak wydaje mi sie, ze i tak oplaca sie nam zarzadce odwolac. W koncu kaska leci... Mam juz dosyc chwastow na tarasie, a dni mijaja. Zarzadca wybrany przez TP dziala na nasza niekorzysc - a ja wolalabym, zeby to TP w ramach gwarancji przekopalo taras... W razie czego zapraszam na priva, bo chcialabym sie aktywnie wlaczyc w cala akcje a nie wiem jak zaczac Odpowiedz Link
yigael Re: Prywatny czas i odwaga cywilna 02.09.04, 16:34 Mogę nosić Przyjdę z własnym długopisem. W tak zbożnym celu mogę nawet służyć plecami podpisującym. Komisja mogłaby zebrać oferty konkurencyjnych zarządców, albo powierzyć komuś to zadanie. Chętnie poswięcę na to /jak czytam nie tylko ja/ trochę czasu. Odpowiedz Link
brenya Re: Prywatny czas i odwaga cywilna 02.09.04, 16:45 W sumie zabawne jest to, ze na zebraniu wspolnoty kazdy z kandydatow do komisji "skladal przysiege" o poswieceniu na rzecz wspolnoty... I wtedy wszyscy mieli czas i ochote. Szkoda troszke, ze entuzjazm od tego czasu troche przyklapl. A propozycja konkretnego zwolania zebrania, w konkretnym terminie, spotyka sie z wyszydzeniem... No coz, nie bedzie zebrania, nie bedzie zmian. Na poczatku wszystkiemu winny byl Zarzadca, latwo sie na niego zganialo. Ale po komisji tez efektow niestety nie widac. I nie chodzi o to, ze krytykuje, tylko stwierdzam, bo napewno latwo im nie jest porozumiec sie z Zarzadca. W zwiazku z tym tym pilniej nalezy go zmienic, zeby komisja nie musiala sie z nim mocowac, zeby nie musiala poswiecac prywatnego czasu. Odpowiedz Link
zzrobert Re: Prywatny czas i odwaga cywilna 02.09.04, 18:32 www.polski-zarzadca.pl www.zarzadca.pl i np. to: www.lider-zarzadzanie.com.pl/oferta.html zwłaszcza polecam uwadze zakres obowiązków. Odpowiedz Link
zz_beatka a właśnie odpiszę 02.09.04, 17:08 xmanteam napisał: > zz_beatko, nie chcesz to nie roznoś . Po co chciałaś być w komisji rewizyjnej? > Żeby pić kawkę z zarządcą na czwartkowych spotkaniach? Ja w niej nie jestem ale > > w taką akcję mogę się czynnie włączyć(mówię tutaj również o roznoszeniu). A z > tą odwagą to nie wiem o co Ci chodzi. > Nie odpisuj na tego posta. Nie chciałam ale zostałam wybrana. Zgodziłam się działałam ale przez ostatni tydzień czcze gadanie jak się okazało i kolejne obrzucanie błotem wkurzyło mnie. Na zebraniu nie pojawił się nikt kto tak zywo udzielał się na forum. Est75 nie zauważyłam choć czekałam 30 minut. Nie było też osoby która chciała zebrania... Nikt ani dorośli ani dzieci nie zjawili się. A jaka żywa dyskusja i wzajemnie oskarżanie. Boję się poprostu, że znów będzie wielka dysputa a w momencie zbierania podpisów albo nie będzie nikogo w domu albo stwierdzi, że nie może albo coś w tym stylu. Macie coś do powiedzenia zapraszam na spotkania Rady a na forum można widzę porozmawiać o kwiatkach. Inne poruszne sprawy powodują, że zaczyna się wzajemne oskarżanie. Odpowiedz Link
brenya Re: a właśnie odpiszę 02.09.04, 17:19 > Nie było też osoby która chciała zebrania... Jezeli to do mnie to czy moge spytac kiedy bylo to ostatnie spotkanie, bo niestety umknelo mi to. Ostatnio mniej czytam forum. Poza tym, niestety niektorzy pozno przychodza do domu i Wasze czwartkowe spotkania w altanie o godz. 18 sa dla mnie nie do przyjecia, niestety Pozdrawiam. Odpowiedz Link
brenya Re: a właśnie odpiszę 02.09.04, 17:22 > Boję się poprostu, że znów będzie wielka dysputa a w momencie zbierania podpisó > w > albo nie będzie nikogo w domu albo stwierdzi, że nie może albo coś w tym stylu. To co mamy robic? Nie ma spotkania jest zle (a propos zdaje sie ostatnie spotkanie mialo dotyczyc dzieci, dziekuje nie jestem zainteresowana). Jest propozycja, to ja torpedujecie i mowicie, ze i tak sie nie uda. To jak cos ma sie ruszyc? Ja naprawde chetnie sie przejde z tymi podpisami. Po prostu to zrobmy. Odpowiedz Link
zzrobert pewnie jednak Cię zainteresuje 02.09.04, 18:35 bo "schadzki" są także pod Twoim oknem a i to nie jedyny powód. Odpowiedz Link
yigael Re: a właśnie odpiszę 02.09.04, 19:06 Beatko! Przyjść dziś nie mogę. Proszę napisz jeśli dojdziecie do jakiegoś wniosku w sprawie zarządcy. Wysłałem Ci maila na Priv - odpisz jeśli coś ustalicie i znajdziesz czas. Jeśli dojdzie do głosowania oferuję pomoc w zbieraniu podpisów, sam będę za Wami biegał żeby się podpisać, jeśli nie będzie mnie w domu to przyjadę specjalnie na tę okoliczność. Namiary Ci wysłałem. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
est75 Re: a właśnie odpiszę 03.09.04, 13:38 Jeszcze raz wyjaśnię - byłam na spotkaniu i z administratorem rozmawiałam,spotkanie było o 18,30. W trakcie rozmowy do 19,00 nikt się nie pojawił.A na spotkaniu byłam również w imieniu "osoby która zebranie chciała"a która nie mogła się pojawić z powodów zawodowych. Odpowiedz Link
brenya Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 12:07 Ja niestety 1) przeoczylam jakakolwiek informacje na ten temat 2) i tak bym nie mogla. Termin podalam, zeby byl w ogole jakikolwiek bo mam wrazenie, ze wszystko sie niebezpiecznie przeciaga - a pare pism z reklamacja do TP trzeba by napisac. A moze trzeba sie przejsc po mieszkancach i wyjasnic dlaczego zwolujemy zebranie i prosimy o frekwencje? Glosy zawsze mozna zebrac tez w ten sposob. Chodzi o czas - a ten leci. To moze kolejny weekend wrzesnia? Acha i blagam - raczej nie w srodku tygodnia i nie o godz wczesno popoludniowych. Odpowiedz Link
est75 Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 12:31 na wczorajszym spotkaniu ja byłam tak więc się nie zgodzę że nikt- ale rzeczywiście sama. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 14:50 a o której godzinie jeśli wolno zapytać. Odpowiedz Link
zzrobert prawdziwe walne? 02.09.04, 12:46 już się palę by je zobaczyć Widzę że jednak duch walki w narodzie nie zaginął i nie wszyscy lubią płacić za brak efektów. Odpowiedz Link
yigael Re: prawdziwe walne? 02.09.04, 12:57 Obiema rękami się podpisuję pod propozycją zebrania i proponownym porządkiem! Odpowiedz Link
zzrobert Może nie będzie tak KOMICZNE jak poprzednie 02.09.04, 13:03 i MOŻE będzie miało sensowne punkty zebrania i efekty tychże w głosowaniach. Bo kolejną groteskę lepiej sobie od razu odpuścić i płacić karnie za nic. Odpowiedz Link
stewald Re: Może nie będzie tak KOMICZNE jak poprzednie 02.09.04, 18:51 Mam nadzieję, że już zdecydowana większość u was ma podpisane akty notarialne bo inaczej cała zabawa na nic, TP stanie pewnie za Łubińskim. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: Może nie będzie tak KOMICZNE jak poprzednie 03.09.04, 08:41 stewald napisał: > Mam nadzieję, że już zdecydowana większość u was ma podpisane akty notarialne > bo inaczej cała zabawa na nic, TP stanie pewnie za Łubińskim. A dlaczego? Z tego co wiem raczej nie. Odpowiedz Link
zzdorka Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 22:04 TAK, TAK, TAK!!!! Nie podoba mi sie juz nasz zarzadca. Odpowiedz Link
zz_marcin Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 02.09.04, 22:07 Zbrzydł nasz Zarządca Twoim zdaniem? Czepiasz się, to słodki facet. Odpowiedz Link
brenya Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 03.09.04, 08:09 To jak bedzie? Robimy nadzwyczajne zebranie czy nie? Moim zdaniem zarzadce trzeba odwolac zanim krzaczory na tarasie przeslonia nam okna! A moze to tylko moja wyobraznia - wszakze zarzadca mowil, ze trawnik jest b. ladny a krzaczorow nie ma...? Hmm...Gdzies to juz slyszalam... Lyzka nie istnieje, czy cos w tym stylu...? Odpowiedz Link
zz_beatka Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 03.09.04, 08:41 A czemu sąsiadko nie zgłosisz tego komuś z komisji. Nie musisz osobiście możesz mailem. Większość z nas ma okna od strony podwórka a na tarasy nie wspinamy się nie wiemy zatem co na nich się dzieje. Zachęcam do takiej drogi informacyjnej. Do rozwiązywania takich i innych problemów zostaliśmy powołani. I naprawdę robimy to wszystko..może nie sami ale rękami Zarządcy. Szkoda tylko, że sam nie dostrzega tego co trzeba zrobić tylko my wiecznie pokazujemy mu palcem. Pytanie do właścicieli garaży, czy w ostatnich 2 dniach zostały sprzątnięte? I czy się mylę czy sprzątane były ostatnio w czerwcu przed zebraniem wspólnoty? I czy nie uważacie, że z jeden kosz w garażu nie przydałby się? Każdy czasem wozi jakieś papierki, butelki i zapomina wyrzucić a dopiero w garażu pamięta się o tym.. Odpowiedz Link
zzrobert bo to jest główny problem 03.09.04, 08:45 "wskazywanie palcem" - nic zarządca sam nie zauważy. A np. takie krzaczory to przy podlewaniu widać. O ile się podlewa i myśli o tym co ma sie do zrobienia i za co odpowiada. Tak samo jest z wieloma innymi rzeczami jak się nie chce nic robić to jest się ślepym i głuchym na problemy które same się pchają pod oczy. A nawet wskazane palcem nie trafiają... a kasa cyka... Odpowiedz Link
brenya Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 03.09.04, 11:01 A czemu sąsiadko nie zgłosisz tego komuś z komisji. Nie musisz osobiście możesz > mailem. > Większość z nas ma okna od strony podwórka a na tarasy nie wspinamy się nie > wiemy zatem co na nich się dzieje. Beatko. Zglosilam Zarzadcy. Rozmawialam z nim przez 15 minut przez telefon. Bylo to trzy dni temu. I nic. Napisalam o tym na forum w watku na temat tarasow. Myslalam, ze moze komisja czyta czasem. W kazdym razie niniejszym zglaszam problem Na tarasie nie ma juz prawie trawy. Rosna same chwasty, niektore maja prawie metr. Koszenia nie bylo chyba ponad miesiac! Odpowiedz Link
zzrobert idzie jesień same uschną 03.09.04, 11:10 zarządca dba o koszty wspólnoty i nie wydaje bzdurnie środków na likwidowanie chwilowej uciążliwości. Odpowiedz Link
brenya Re: idzie jesień same uschną 03.09.04, 11:28 W sumie lato tez mamy krotkie, wiec po co w ogole nam trawa? Nie oplaca sie, zeby przez 3 miesiace w roku wydawac pieniadze na jej utrzymanie. I tak w zimie uschnie... Odpowiedz Link
zz138b Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 03.09.04, 11:39 Pytanie do właścicieli garaży, czy w ostatnich 2 dniach zostały sprzątnięte? > I czy się mylę czy sprzątane były ostatnio w czerwcu przed zebraniem wspólnoty? SPOSTRZEGAWCZA -JAK ZAWSZE - CZY SUGERUJESZ ZE CZĘSTOTLIWOŚC SPRZĄTANIA TO CZĘŚĆ KIEPSKIM PiaR-em STOJACEJ STRATEGII NA PRZECZEKANIE? > I czy nie uważacie, że z jeden kosz w garażu nie przydałby się? NO PEWNIE, CZY NAWET TO TRZEBA WSKAZAC PALCEM? Odpowiedz Link
zz138b Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 03.09.04, 11:42 Pytanie do właścicieli garaży, czy w ostatnich 2 dniach zostały sprzątnięte? > I czy się mylę czy sprzątane były ostatnio w czerwcu przed zebraniem wspólnoty? SPOSTRZEGAWCZA -JAK ZAWSZE - CZY SUGERUJESZ ZE CZĘSTOTLIWOŚC SPRZĄTANIA TO CZĘŚĆ KIEPSKIM PiaR-em STOJACEJ STRATEGII NA PRZECZEKANIE? > I czy nie uważacie, że z jeden kosz w garażu nie przydałby się? NO PEWNIE, CZY NAWET TO TRZEBA WSKAZAC PALCEM? Odpowiedz Link
zzdorka Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 10:20 Dalam, nie czepialam sie, bronilam i robilam z siebie wariata. Teraz mi sie juz nie podoba [nie zbrzydl, bo co do gustow i opinii o poziomie przystojnosci naszego zarzdcy nie dyskutuje ]. I tu nie chodzi o krzaki czy trawke. Mi chodzi o finanse i podejscie od strony prawnej. Nie mam nic do tego, zeby ktos zarabial na zarzadzaniu, bo wolontariatu sie nie spodziewalam [choc chyle czola obu komisjom], ale nie lubie jak ktos przegina. Ale to nie jest temat na forum. Odpowiedz Link
zzrobert kolejny rok? 03.09.04, 10:57 Jak wspólnota nie uzyskała dotąd świadczeń na AKCEPTOWALNYM poziomie to nie liczę na niespodziewany cud (bo spodziewanego się nie doczekaliśmy). To już wolę w lotto zagrać mam większe szanse na takowy. Odpowiedz Link
renata19 DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 10:32 Dzień dobry ! Drodzy mieszkańcy,postanowiłam zabrać głos w temacie odwołania Pana Zarządcy w budynku B.Moje zdanie - dotychczasowa praca może była niezadawalająca.Ale, ostatnio bardzo dużo się zmieniło,widać to gołym okiem a już najbardziej odczuwają to członkowie Komisji Rewizyjnej,którzy w Waszym mieszkańcy imieniu działają i mają najwięcej kontaktów z Panem Zarządcą.Osobiście interesowałam się sprawą odwołania Zarządcy-wcale nie jest to niemożliwe ale poco? Gdzie gwarancja,że następny będzie lepszy-nigdzie.Pan Zarządca jest osobą z dużym doświadczeniem,bardzo kontaktowy,kulturalny posiadający rozliczne znajomości,które może z pożytkiem dla nas wykorzystać.Rewolucja to ostateczność i wcale nam nie potrzebna.Znam osobiście tzw."gorące głowy" którym brakuje odrobiny rozsądku.Te osoby nie uznają innych kolorów jak tylko czarny lub biały. Zachowajmy zdrowy rozsądek,dajmy szansę naszemu Zarządcy a może wyjść nam to na dobre.Z doświadczenia wiem,że zburzć bardzo łatwo odbudować nieco trudniej.Jest wielu Zarządców którzy nietylko źle pracują ale jeszcze są gburami. APEL do wszystkich - zachowajmy zdrowy rozsądek - na totalne zmiany zawsze znajdzie się czas. APEL do Pana Zarządcy - bardzo proszę trzymać wysoki poziom swoich usług na rzecz ZZII"B" Abym nie wyszła na idiotkę. Pozdrawiam wszystkich życząc udanego odpoczynku w ciągu weekendu oraz refleksji na w/w temat. Odpowiedz Link
zzrobert Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 11:00 Nie trzymać wysoki poziom tylko WRESZCIE OSIĄGNĄĆ JAKIKOLWIEK. A co do reszty wypowiedzi to pominę tym razem litościwym milczeniem. Odpowiedz Link
brenya Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 11:08 > Gdzie gwarancja,że następny będzie lepszy-nigdzie. Dlatego na nastepnym zebraniu wspolnoty, mam nadzieje za niedlugo, podejmiemy uchwale o ogloszeniu przetargu na firme zarzadzajaca. Z ofert wybierzemy najlepsza naszym zdaniem. Po prostu. Jezeli nasz Zarzadca tez przedstawi oferte i bedzie wybitna to moze wybierzemy jego... Kto wie? Gwarancji nie ma nigdy - w niczym. Nie masz gwarancji, ze nowy pracownik bedzie dobry, ze szkola Twojego dziecka bedzie dobra, ze lekarz u ktorego sie leczysz skutecznie Cie wyleczy... Tylko trzeba zabrac sie za problem od tej wlasciwej strony, a nie od strony d...y. Nie mozemy miec zarzadcy, ktory na pierwszym miejscu stawia interes TP. Dodatkowo, na co juz wracalam uwage, TP, ma rowniez swego przedstawiciela w komisji. A moze komisja jeszcze wcale nie istnieje? Jakos nie widzialam wynikow glosowania... Poza tym powiedz jak mozna sprawnie zarzadac taka wspolnota jak nasza, majac jeszcze pare innych na glowie??? Odpowiedz Link
renata19 Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 11:28 Do Brenya! Wczoraj dowiedziałam się że można zarządzać kilkoma wpólnotami.Zarządzanie tu cyt.nie polega na osobistym wykonywaniu wszelkich prac a tylko dopilnowaniu osób odpowiedzialnych,kontroli i sprawnym myśleniu.Swojego zdania nie wypowiem.Komisji musi być dziś szczególnie przykro gdyż od czerwca/dnia wyborów/w każdy czwartek poświęcają po kilka godzin na rozwiązywaniu problemów ZZ"B" oczywiście społecznie a efekty ich pracy będą napewno "sprzedane" na najbliższym zebraniu.Komisja przygotuje na dzień zebrania szczegółowe sprawozdanie ze swojej działalności.Napewno dołączę swój głos w sprawie Zarządcy do grupy osób rozsądnych bo i sprawa jest bardzo ważna. Wczoraj przywieziono kamyki,które wraz z iglakami posłużą do ozdobienia ogródków,które sama nazywałam klepiskami.Co do Pana Zarządcy dla mnie"ni to brat ni to swat"bronić Go nie zamierzam ale cały czas apeluję o rozsądek Odpowiedz Link
zzrobert też apelowaliśmy do zarządcy o rozsądek 03.09.04, 11:33 ale czas mija efektów brak a kasa cyka ... Odpowiedz Link
brenya Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 11:54 Renato, To nie komisja zarzadza wspolnota, to nie komisja ma spolecznie i za darmo rozwiazywac problemy tego osiedla. Od tego jest ZARZADCA!!! A komisja ma tylko dopilnowac, ze on chodzi jak w zegareczku szwajcarskim - a nie pracowac za niego! Mozemy uchwalic przekazanie komisji zarzadu nad wspolnota i odpowiednio ich za to wynagrodzic. Dla mnie ok. Ale niech zniknie ten facet! Zarzadcy nie chcialo sie przejsc po mieszkaniach, zeby dozbierac glosy po ostatnim zebraniu. Do tej pory nie wiem, czy przeszla uchwala o obnizeniu oplat za winde - chyba nie bo czynsz w dalszym ciagu place ten sam... Do tej pory nie wiem, czy komisja zostala wybrana, czy dziala zupelnie bez umocowania. Nie wiem tego, bo Zarzadcy nie chcialo sie wywiesic kartki. A moze w dalszym ciagu czeka na zmilowanie pozostalych mieszkancow, zeby laskawie zaglosowali... A ja nie mam obowiazku latac do Zarzadcy i pytac o rzeczy oczywiste, z wykonania ktorych dostaje od nas kase. Dzis nawet nie udalo mi sie odebrac rozliczenia, bo bylo zamkniete... Mam tego dosyc. Zarzadca jest do d...y (przepraszam, ale juz mnie nosi) i mam powyzej dziurek od nosa jego "sprawnego" zarzadzania setna juz wspolnota. Jest wtyka TP i chocby dla tej jednej przyczyny NALEZY go zmienic. Odpowiedz Link
renata19 Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 12:00 Brenya ! Myślę i myślałam tak samo jak większość wypowiadających w w/w temacie.Chodzi mi tylko aby nie sprawdziło się znane powiedzenie "co nagle to po diable" a jeśli mówimy /ZZ138b/ o przeczekaniu to odpowiem "co ma wisieć nie utonie" A że porzekadła są mądrością narodów,to i my z nich korzystajmy. Odpowiedz Link
zzrobert w marcu i czerwcu mówiliście to samo 03.09.04, 12:07 więc może choć teraz nie będzie CZEKANIA NA ZMIŁOWANIE. Wiem i poprawę )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
brenya Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 12:10 Ale na co mamy czekac? Przeciez przetarg mozna oglosic nawet bez odwolywania zarzadcy. Rozwazyc oferty, ocenic doswiadczenie. Coz w tym trudnego? Umowa z zarzadca ma charakter zwyklej umowy cywilnej. Mozemy mu nawet dac okres wypowiedzenia, zeby miec czas na wybor lepszej propozycji. Chodzi o to, zebysmy mieli zarzadce, ktory przynajmniej musi zdawac jakis raport ze swej dzialalnosci! Plan gospodarczy. Cokolwiek! Pod rygorem niewyplacenia wynagrodzenia. Teraz nie ma on zadnego bata nad soba. Moze przeciagac wszystko ile wlezie. On na pewno nie utonie. To nie chodzi o to, zeby robic cos nagle - bo czasu do zastanowienia bylo multum. Chodzi o to, zeby WRESZCIE cos zrobic. Na co my jeszcze czekamy? Odpowiedz Link
zzrobert nie może ale mu pozwalacie 03.09.04, 12:22 A jak już zauważył co najmniej w czerwcu Yigael są baty tylko trzeba chcieć. W skrajnym przypadku nawet może stracić uprawnienia zarządcy. Odpowiedz Link
renata19 Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 12:25 Życzę powodzenia sukces będzie również moim sukcesem.Umowa/z Zarządcą/ ma charakter notarialny/sporządzona w kancelarii przy ul.Marszałkowskiej.Wielu lokatorów ma ten wpis również w swoich aktach notarialnych/ja mam/ Kończąc tę polemikę przypominam również znane powiedzenie "sukces ma wielu ojców-porażka jest zawsze sierotą.A jeszcze dodam że ewentualny nowy Zarządca nie jajko nie prześwietlisz/dawne czasy/A o jakości jego pracy również będziemy się musieli przekonać na żywo,aby nie po smutnych doświadczeniach. pozdrawiam Odpowiedz Link
zzrobert Więc siedzcie na d.. i płaćcie za nic. 03.09.04, 12:27 Typowe podejście Polaka: ale mi źle, nic nie zrobię bo m oże się nie udać,nie przygotuję dobrze biznesplanu bo mi się nie chce, ale nie zrobię firmy bo mi się nie uda. Może samo się zrobi... przyjdzie Lenin i zrobi. Odpowiedz Link
brenya Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 12:33 Renato. Przetarg nie polega na wybieraniu zarzadcy w ciemno. Przetarg to konkurs ofert, z ktorych, po analizie, wybiera sie najlepsza. Albo sie nie wybiera. A tego akurat zarzadce dostalismy od TP, czyli w ogole bez porozumienia z nami... Ciekawe, czy uda mu sie zareklamowac tarasy przed uplywem terminu gwarancji... Umowa ma forme aktu notarialnego, a nie "charakter notarialny". W dodatku zarzadca nawet nie jest jej strona! Odwolanie go, jak napisano w akcie, moze odbyc sie w kazdej chwili. Mozna go odwolac a potem powolac na nowo - po spelnieniu przez niego pewnych formalnych wymagan. Odpowiedz Link
yigael Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 13:06 renata19 napisała: > Życzę powodzenia sukces będzie również moim sukcesem.Umowa/z Zarządcą/ ma > charakter notarialny/sporządzona w kancelarii przy ul.Marszałkowskiej.Wielu > lokatorów ma ten wpis również w swoich aktach notarialnych/ja mam/ Mam rozumieć że podpisałaś akt notarialny, w którym ktoś imiennie wyszczególnił osobę zarządcy? Do zarządzania TWOJĄ własnością? Zrobiłaś to świadomie? Po przeczytaniu ze zrozumieniem? I Ty nam zarzucasz "gorące głowy" i "brak rozsądku" w podejmowaniu decyzji dotyczących naszej własności? Odpowiedz Link
renata19 Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 13:43 Odpowiadam Ci szczerze bo tylko taką formę uznaję.O tym zapisie nie miałam pojęcia do niedawna.Osoby bardziej doświadczone uświadomiły mi konieczność wnikliwego przeczytania aktu.I dopiero wtedy odkryłam ten zapis.Nie wiem jak u Ciebie się to odbywało/może jeszcze nie masz aktu/U mnie była to totalna wojna o akt a tym samym wojna nerwów z TP/z powodów osobistych zależało mi na podpisaniu aktu koniecznie w 2003r. a był to okres przedświąteczny-mieszkanie kupiłam IX/2003/ Akt czytała bardzo szybko Pani notariusz a ja niewiele z tego rozumiałam,padały ogromne ilości cyferek obcych mi nazw,nazwisk itp./był to pierwszy akt w moim życiu/a na domiar złego byłam sama.Jeśli tego nie zrozumiesz - trudno,dziś jestem o wiele mądrzejsza w tym temacie.Jedyne co mogłam zrobić to wprost/przy świadkach/powiedziałam P.Zarządcy czym dla mnie jest takie potraktowanie lokatora.Jeszcze jedno na drugi dzień po podpisaniu aktu otrzymałam e-mailem od Pana Kucharskiego z TP projekt aktu do zapoznania się z jego treścią.Dziś wiem,że to było celowe działanie czyli musztarda po obiedzie.Nie oceniaj mnie zbyt surowo bo napewno świadomie takich głupot to nawet blondynki nie popełniają. Człowiek się całe życie uczy i głupi umiera. Odpowiedz Link
yigael Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 13:58 Ja nie oceniam. Ja sie poczułem oceniany przez Ciebie. Akt mam od dawna. Od jego podpisania uzależniłem wpłatę ostatnich 10% /mogłem to zrobić, gdyż umowę wstępną także zmodyfikowano na moje żądanie/. A przeczytałem akt przed podpisaniem. Rozbawił mnie. Zażądałem zmian. Skonsultowałem się z prawnikiem. Zażądałem kolejnych. Dopiero po ich uwzględnieniu podpisałem. Sprzedający podsuwa Ci co mu wygodnie i bo taka jego rola. Jak podpiszesz fajnie. Jak nie /i nie chcesz zapłacić/ to jest otwarty na zmiany. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
renata19 TREŚĆ AKTU 03.09.04, 14:31 Do Yiagel! Mogę Ci tylko pozazdrościć stosownej wiedzy lub dobrego doradcy.Ale uważam że wymiana naszych doświadczeń/moich smutnych/ może pomóc wszystkim tym,którzy jeszcze nie mają aktów.Więc i z mojej naiwności/żeby nie napisać ciemnoty/ może coś dobrego wyniknąć. Pozdrawiam bardzo serdecznie,dziękuję za lekcję a teraz jadę na urlop i będę rozważać jak żyć aby nie spotykać na swojej drodze ludzi którzy każdą ciemnotę potrafią wcisnąć/mnie jest to szczególnie łatwo. Renata Odpowiedz Link
yigael Renato ! 03.09.04, 14:55 Nigdzie nie napisałem że jesteś naiwna! Jeśli odniosłaś takie wrażenie przepraszam najmocniej. Nie miałem też zamiaru dawac Ci jakiejkolwiek lekcji /jeśli już to "życie je nam daje"/. Ja tylko /aż/ żachnąłem się gdy w jednym zdaniu zarzuciłaś nam pochopnosc działań i oświadczyłaś że masz zarządcę wpisanego w akt. Każdemu z nas zapewne zdarzyło się w życiu podjąć pochopną decyzję, której potem żałowaliśmy - mnie też . Pozdrawiam i życzę udanego urlopu!!! /A nasze osiedle nie jest złe - oprócz drażniącego zarządcy mamy ładne widoki, dziką zwierzynę, fajnych sąsiadów, niezły dojazd, super pizzę i wiele wiele innych uroków ))./ Odpowiedz Link
renata19 Re: Renato ! 03.09.04, 15:08 YIGAEL ! Przepraszam ale nieświadomie zupełnie Cię przechrzciłam/zmieniłam szyk literek/oczywiście przez nieuwagę/ R. Odpowiedz Link
yigael Re: Renato ! 03.09.04, 15:11 Nie szkodzi Żebyś słyszała jak to ludzie wymawiają jagiel, jigiel, igiel,. Jeszcze raz słonecznego urlopu! Odpowiedz Link
brenya Re: Renato ! 03.09.04, 15:22 Sluchajcie. A o co Wy sie wlasciwie klocicie? Jakiez to ma znaczenie, czy w akcie jest wspomniane o zarzadcy czy nie? Akt, ktory podpisaliscie to umowa sprzedazy mieszkania i choc mozna w nim napisac jeszcze, ze TP oswiadcza, ze zarzadca codziennie zmienia bielizne osobista - sposob zarzadu nie ma najmniejszego znaczenia, bo to umowa sprzedazy mieszkania, a nie ustanowienia zarzadu. Zarzadca zostal powolany i moze zostac odwolany. I nie ma znaczenia, ze wzmianka o jego wybraniu znajduje sie w naszych aktach notarialnych. A znalezc sie musi bo takie sa przepisy, ze zarzad powoluje sie w pierwszym akcie notarialnym. Koniec kropka. Odpowiedz Link
jacekkur Re: Renato ! 03.09.04, 21:21 brenya napisała: > Sluchajcie. A o co Wy sie wlasciwie klocicie? Jakiez to ma znaczenie, czy w > akcie jest wspomniane o zarzadcy czy nie? Akt, ktory podpisaliscie to umowa > sprzedazy mieszkania i choc mozna w nim napisac jeszcze, ze TP oswiadcza, ze > zarzadca codziennie zmienia bielizne osobista - sposob zarzadu nie ma > najmniejszego znaczenia, bo to umowa sprzedazy mieszkania, a nie ustanowienia > zarzadu. > > Zarzadca zostal powolany i moze zostac odwolany. I nie ma znaczenia, ze > wzmianka o jego wybraniu znajduje sie w naszych aktach notarialnych. A znalezc > sie musi bo takie sa przepisy, ze zarzad powoluje sie w pierwszym akcie > notarialnym. Koniec kropka. Masz rację, ale nie do końca - jeśli w umowie notarialnej masz wpisany sposób zarządzania nieruchomością to zmienić go mozna tylko w formie kolejnego aktu notarialnego. Odrebnym problemem jest wymiana zarządcy (oczywiscie tylko w przypadku, gdy został wpisany do aktu notarialnego) - do tego wystarczy uchwała wspólnoty i nie jest wymagana obecność (przy jej podejmowaniu) notariusza. A obecny zarządca (jak wnoszę z waszych postów) kpi sobie z waszych uwag i poczynań, bo brak im formy organizacyjnej - zadbajcie o nią, a jak to zrobić - chętnie podpowiem. Odpowiedz Link
zz138b Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 13:00 .Moje zdanie - dotychczasowa praca może była niezadawalająca.Ale, > ostatnio bardzo dużo się zmieniło,widać to gołym okiem a już najbardziej > odczuwają to członkowie Komisji Rewizyjnej,którzy w Waszym mieszkańcy imieniu > działają i mają najwięcej kontaktów z Panem Zarządcą. Myslę, że "przełom" wynika z tego, że zmęczona bezowocnymi dyskusjami Komisja zaczęła miesiąc temu korespondować z P. Zarządcą pisemnie/za potwierdzeniem odbioru. Mam nadzieję, że - jak pisze Renata19 - za "poprawą" stoi dobra wola a nie tylko strach przed odwołaniem. Wczoraj KR B złożyła P. Zarządcy oczekiwanie obniżenia stawki za Jego usługi. Odpowiedz Link
zz138b Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 13:02 pierwsze 4 wersy to oczywisci ecytat z Renaty19 Odpowiedz Link
zz138b Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 03.09.04, 13:02 pierwsze 4 wersy to oczywiscie cytat z Renaty19 Odpowiedz Link
zzsympatyk zarzadca a polityka 03.09.04, 13:34 wasze zmagania z zarządca przypominaja troche walke z systemem, uwazajcie jak pewnego niedzielnego poranka nie bedzie wody, adres zmienią wam na Zielonkawej Alternatywy a w tvn zarzadca (juz w randze nadzarzadcy powiatowego) przemowi do was w mundurze słowami : "Ja ci pozmieniam!" Ludzie przeciez to wasze pieniadze Odpowiedz Link
zzdorka Re: DAJMY SZANSĘ P.ZARZĄDCY B 04.09.04, 19:37 renata19 napisała: > Pan Zarządca jest osobą z > dużym doświadczeniem,bardzo kontaktowy,kulturalny posiadający rozliczne > znajomości,które może z pożytkiem dla nas wykorzystać. No i wlasnie te jego znajomosci mi sie nie podobaja. Odpowiedz Link
zzrobert "dużym doświadczeniem? w czym? cwaniactwie? 05.09.04, 19:37 Bo jak inaczej nazwać to co "robi" od momentu zatrudnienia przez wspólnotę? Oprócz generowania kosztów i ignorowania swoich obowiązków a nawet rad komisji rewizyjnej to nie zauważyłem nic szczególnego po stronie "osiągnięć". a kasa cyka... Odpowiedz Link
jacekkur Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 03.09.04, 21:14 Jestem zarządcą nieruchomości. Jakie macie Państwo problemy z obecnym? Odpowiedz Link
zzdorka Re: Nadzwyczajne zebranie wspolnoty etapu B... 04.09.04, 19:35 Polecam poczytac forum. Tu sa wszystkie zarzuty. Odpowiedz Link