Dodaj do ulubionych

Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg?

30.09.05, 10:41
Niestety nie uczestniczyłem w zebraniu. Jestem ciekawy jak przbiegało i jakie
wnioski, uchwały na nim poruszono. Czy Pan Mariusz Łubiński został odwołany z
stanowiska Zarządcy?
Obserwuj wątek
    • grzegorz_zz Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 11:43
      Zebranie sie odbylo.
      Rozpoczeto glosowanie 2 uchwal.
      Aby zostaly przyjete trzeba dozbierac glosy.
      Glosy osob, ktorzy olewaja bycie na zebraniu, olewaja wydanie pelnomocnictw dla
      ludzi, ktorzy na zebrania chodza.

      P.S. Wszyscy nie obecni/nie glosujacy nie rozumieja co to znaczy podjac szybko i
      sprawnie decyzje w waznych dla wspolnoty sprawach.
      • przemek.c Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:03
        grzegorz_zz napisał:

        > Zebranie sie odbylo.
        > Rozpoczeto glosowanie 2 uchwal.
        > Aby zostaly przyjete trzeba dozbierac glosy.
        > Glosy osob, ktorzy olewaja bycie na zebraniu, olewaja wydanie pelnomocnictw
        dla
        > ludzi, ktorzy na zebrania chodza.
        >
        > P.S. Wszyscy nie obecni/nie glosujacy nie rozumieja co to znaczy podjac
        szybko
        > i
        > sprawnie decyzje w waznych dla wspolnoty sprawach.

        Jednego tylko nie rozumiem... Skoro nawet w wyborach do sejmu tudzież
        prezydenckich liczy się procentowy udział z głosów ODDANYCH (głosy tych, którzy
        na wyborach nie byli nie są brane pod uwagę), to czemu sytuacja jest odwrotna w
        głosowaniu wspólnoty? Przecież komisje obwodowe nie chodzą po mieszkaniach, by
        dozbierać głosy na prezydenta, a u nas, by odwołać Łubińskiego, trzeba robić
        piesze wycieczki po lokalach... Jak członkowie Wspólnoty mają w nosie, co się
        dzieje na osiedlu i nie uczestniczą w zebraniach, to ich głosy na dobrą sprawę
        nie powinny być brane pod uwagę. Czemu jest inaczej?
        • zz138b Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:11
          "... trzeba robić piesze wycieczki po lokalach... Jak członkowie Wspólnoty
          mają w nosie, co się
          > dzieje na osiedlu i nie uczestniczą w zebraniach, to ich głosy na dobrą
          sprawę
          > nie powinny być brane pod uwagę. Czemu jest inaczej?"

          MOŻE DLATEGO ŻE USTAWA LEPIEJ UWZGLĘDNIA INTERESY ZARZĄDCY(ÓW) NIZ MIESZKAŃCÓW
          A MOŻE DLATEGO ŻE BRAK NAM WIARY ... w to ze Zarządca zbierze głosy pod swoją
          dymisją wink
        • renata19 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:12
          Przemku abyś mógł to zrozumieć musisz zapoznać się z ustawą o własności
          lokali,która to w sposób idiotyczny zmusza Wspólnoty do jej stosowania.Jest
          tragicznie niekorzystna dla mieszkańców a bardzo przyjazna Zarządcom.Między
          innymi z tego powodu odwołanie MŁ tyle trwa.Ale teraz wstąpił w nas nowy duch i
          poza nielicznymi wyjątkami wszyscy obecni na zebraniu głosowali za
          odwołaniem.Mamy nadzieję że podczas zbierania głosów też tak będzie
          • przemek.c Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:23
            renata19 napisała:

            > Przemku abyś mógł to zrozumieć musisz zapoznać się z ustawą o własności
            > lokali,która to w sposób idiotyczny zmusza Wspólnoty do jej stosowania.Jest
            > tragicznie niekorzystna dla mieszkańców a bardzo przyjazna Zarządcom.

            No tak, przestaje mnie to dziwić. Skoro ustawa była pisana "pod" lobby
            zarządców, to nie dziwota, że im ma być "cacy", a nam "be".
          • marcin.lesiak Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 13:35
            Renato,
            Wszyscy głosowali za odwołaniem Łubińskiego smile
            • renata19 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 13:40
              Marcinie to najlepsza dla mnie wiadomość w dniu dzisiejszym.Dziękuję
    • areksz24 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 11:46
      Witam,

      Informacja dla nieobecnych na wczorajszym zebraniu:
      1. W zebraniu uczestniczyło ok. 55 właścicieli, notariusz oraz pan Ł.
      2. Na zebraniu zostało rozpoczęte głosowanie 2 uchwał:
      a) o odwołaniu obecnego zarządcy, powołaniu nowego i upoważnieniu kilku
      mieszkańców do wynegocjowania najlepszych warunków i podpisania umowy z nowym
      zarządcą
      b) o zmianie sposobu głosowania we Wspólnocie wg zasady jeden właściciel-jedn
      głos

      W związku z brakiem wymaganej dla podjęcia uchwał większości właścicieli -
      zbieranie głosów będzie odbywać się w drodze indywidualnego zbierania głosów.
      Będzie się to realizowane przez Komisję Skrutacyjną powołaną do tego celu na
      zebraniu (wraz z Zarządcą, czego wymaga UWL, chyba że odmówi udziału).

      Stosowne informacje z krótkim podsumowaniem zebrania oraz przede wszystkim -
      terminem zbierania głosów od nieobecnych na zebraniu - wywiesimy w poniedziałek
      lub wtorek na klatkach i przy wejściach do garaży oraz umieścimy w skrzynkach
      pocztowych.

      Pozdrawiam,
      Arek
      • robert28 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:01
        należy jeszcze dodać że kandydatem na zarządcę w B jest /wybrany z kilku
        ofert/Pan Józef Kaziński, zarządca posiadający licencję z wykształcenia
        inżynier budowlaniec który zarządza etapem A a efekty jego pracy każdy może
        sprawdzić naocznie.
        • areksz24 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:03
          Zgadza się - dziękuję za uzupełnienie Robercie.

          Pozdrawiam,
          Arek
    • brenya Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:17
      A ja chcialam tylko dodac, ze szalenie podoba mi sie sposob prowadzenia
      zgromadzenia przez przewodniczacego. Pelna kultura.
      • cipior1 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 16:05
        Nie byłem niestety, czy można wiedzieć kto był przewodniczącym zebrania czy ta
        sama osoba co na poprzednim zebraniu.
        • renata19 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 20:33
          cipior1 napisał:

          > Nie byłem niestety, czy można wiedzieć kto był przewodniczącym zebrania czy
          ta
          > sama osoba co na poprzednim zebraniu.

          wczorajsze zebranie prowadził Pan Arkadiusz Szczebiot członek KR i wg opinii
          niektórych osób wypadł bardzo dobrze.Jeżeli jeszcze nic Ci to nie mówi to
          dodam,że nie była to ta sama osoba co poprzednio.R
      • zz138b Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 14:36
        wink I pełna zgoda
        ale ...
        wyczuwając delikatne "a contrario" w Twojej wypowiedzi proszeę był zauważyła
        że już w pierwszym pytaniu Przewodniczącego Arkadiusza do P. Łubińskiego musiał
        On TRZY RAZY powtórzyć pytanie zanim p. Łubiński (proszony o odpowieź tak/nie)
        potwierdził że zebranie zostało zwołane prawidłowo. Zaraz potem musiał
        Arkadiusz odebrac głos P. Łubińskiemu - widocznie znowu mówił nie na temat - na
        co P. Łubiński zarzucił Przew. "błąd proceduralny" i "brak prawa" odebrania
        głosu wink
      • zz138b Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 14:53
        brenya napisała:

        > A ja chcialam tylko dodac, ze szalenie podoba mi sie sposob prowadzenia
        > zgromadzenia przez przewodniczacego. Pelna kultura.

        wink I pełna zgoda
        ale ...
        wyczuwając delikatne "a contrario" w Twojej wypowiedzi proszeę był zauważyła
        że już w pierwszym pytaniu Przewodniczącego Arkadiusza do P. Łubińskiego musiał
        On TRZY RAZY powtórzyć pytanie zanim p. Łubiński (proszony o odpowieź tak/nie)
        potwierdził że zebranie zostało zwołane prawidłowo. Zaraz potem musiał
        Arkadiusz odebrac głos P. Łubińskiemu - widocznie znowu mówił nie na temat - na
        co P. Łubiński zarzucił Przew. "błąd proceduralny" i "brak prawa" odebrania
        głosu wink

    • przemek.c Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:19
      adamgrey napisał:

      > Niestety nie uczestniczyłem w zebraniu. Jestem ciekawy jak przbiegało i jakie
      > wnioski, uchwały na nim poruszono. Czy Pan Mariusz Łubiński został odwołany z
      > stanowiska Zarządcy?

      Jestem nieco zażenowany przebiegiem zebrania. Nie wskutek niedociągnieć
      organizatorskich czy nienależytej staranności członków Komisji Rewizyjnej, bo
      nie mam absolutnie uwag krytycznych - wręcz przeciwnie. Jestem zażenowany
      postawą mieszkańców, którzy zebranie traktują jak bazarek. Ot, przekupki
      gderające o dupie maryni, zamiast skupić się na konkrecie. Dreptanie wokół
      tematu, odbieganie od meritum, szukanie dziury w całym... No żenada. Zebraliśmy
      się w konkretnym celu - odwołać Łubińskiego poprzez przegłosowanie
      przygotowanej zawczasu uchwały. Przygotowanej ZAWCZASU, powtarzam, przez
      Komisję Rewizyjną, która opierając się na swoich obserwacjach, analizach, itp.
      zarekomendowała nam kandydata na Zarządcę. W pracach Komisji mógł uczestniczyć
      KAŻDY. Każdy miał szansę zgłaszać uwagi, kandydatów na Zarządcę,
      współuczestniczyć w komponowaniu treści uchwały. Zrobili to nieliczni. A nagle
      na zebraniu larum - temu się nie podoba to, tamtemu tamto... Najwięcej mieli do
      powiedzenia ci, którzy zupełnie się tematem nie interesują, to chyba typowe w
      naszym narodzie. Dywagacje czemu pan Kaziński, a nie kto inny, czy wręcz
      kuriozalne dyskusje nad wartościami artystycznymi uchwały (!). Normalnie polski
      sejmik, gdzie przekupy się kłócą, a Łubiński zaciera ręce, że blokujemy w
      decyzjach sami siebie. Niektórzy nie rozumieją chyba istoty tych zebrań -
      mieliśmy przegłosować dwie bardzo ważne uchwały, a nie nad nimi gdakać jak
      kwoki. Mam nadzieję, że całość jednak dała Łubińskiemu do myślenia, w
      szczególności incydent z kasetami.

      Wracając do pytań - prawie wszyscy obecni głosowali ZA obydwiema uchwałami.
      Wejdą w życie po dozbieraniu głosów, zakładając, że w efekcie będą stanowić
      większość
      • moze_zz Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 12:52
        A ja bym chciała podziękować KR za kawał dobrej roboty, którą robią ZA NAS
        kosztem własnego czasu.
        BRAWO!
        • m_arita Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 13:07
          > A ja bym chciała podziękować KR za kawał dobrej roboty, którą robią ZA NAS
          > kosztem własnego czasu.
          > BRAWO!

          Ja również przyłączam się do podziękowań.Mam nadzieję że jak problem
          sporu/MŁ/zostanie odwołany to i zebrania będą na wyższym poziomie czyli mniej
          słownych przepychanek.KR wydaje mi się grupą rozsądnych osób ,podział wiekowy
          również ważny/2 osoby młode 2 nazwijmy dojrzałe/a ponadto zaangażowane w pracę
          na rzecz Wspólnoty.Pozdrawiam
          Marita
          • przemek.c Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 13:27
            > Ja również przyłączam się do podziękowań.Mam nadzieję że jak problem
            > sporu/MŁ/zostanie odwołany to i zebrania będą na wyższym poziomie czyli mniej
            > słownych przepychanek.KR wydaje mi się grupą rozsądnych osób ,podział wiekowy
            > również ważny/2 osoby młode 2 nazwijmy dojrzałe/a ponadto zaangażowane w
            pracę
            > na rzecz Wspólnoty.Pozdrawiam
            > Marita


            Dołączam się z podziękowaniami.

            Wielu ludzi chyba nie rozumie, że Komisja poświęca swój prywatny czas i
            pieniądze, by nam wszystkim było jak najlepiej. Powinniśmy być im wdzięczni.
            Jak komuś się nie podoba, zawsze może dołączyć do grona KR i wnieść swój wkład.
          • zz138b Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 13:44
            Ciesze się ze mieszkańcy zadowoleni z pracy komisji jasno to deklarują, podnosi
            to nas na duchu. Trafne są zapewne opinie że siła komisji bierze się m.in. ze
            zróznicowania jej skladu, także charakterologicznego wink
            Chciałbym jednak doprecyzować jedną kwestię:
            "przepychanki słowne" czy prowadzenie pierwszego (kwiecień) zebrania "w innym
            stylu niz wczorajsze" nie sprawiały mi ani satysfakcji ani nie wynikały z mojej
            większej niż statystyczna niechęci do zarządcy.
            Powody "takiego stylu" były dwa:
            - wskazanie mieszkańcom konkretnych zaniechań/zaniedbań zarządcy w formie
            utrwalonej w protokole - aby nikt nie stwierdził że "nie kontrolujemy lub nie
            raportujemy o wnioskach"
            - zebranie dowodów (nagrania odpowiedzi) zaniechań zarządcy = wymagało to dość
            twardego prowadzenia z nim dyskusji
            - "śliskość" odpowiedzi zarządcy, która wymagała "drążenia" by nie poprzeztawać
            na odpowiedziach "w teflonowym" stylu.
            Rolą komisji jest także bowiem kontrolowanie zarządcy i zbieranie dowodów jego
            działań/zaniechac na wypadek konieczności egzekwowania sądowego ochrony
            interesów Wspólnoty. I to jest moja "wewnątrzkomisyjna specjalizacja".
            Co więcej powyższe cele zostały osiagnięte na zebraniu w kwietniu i zebranie
            czerwcowe - w zamyśle Komisji - miało byc zblizone do wczorajszego = krótko i
            głosujemy, ale zawiódł nas w czerwcu kandydat na zarzadcę nie zapewniając
            notariusza. Dlatego czas oczekiwania na niedoszłego notariusza na czerwcowym
            zebraniu wykorzystaliśmy do "wyciągania" odpowiedzi zarządcy na kolejne
            konkretne pytania. Wtedy m.in. padło stwierdzenie że zarządca decyduje które
            uchwały głosowac a które nie.
            Mam jednak nadzieję że nowy zarządca szybko przedstawi raport (otwarcia) za
            okres blisko 2 lat pracy (?) dotychczasowego i podejmiemy decyzję jak
            egzekwować EWENTUALNE straty poniesione przez Wspólnotę zanim przyjdzie nam za
            takie zapłacić z własnej kieszeni.

            Marcin (prowadzacy zebrania IV i VI wink

            • tusia6 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 15:05
              Przepraszam że naiwnie pytam ale niby co miało znaczyć zgłoszenie przez
              p.Beatę/dawniej członka KR/firmy która na rynku istnieje 3 tyg.facet nie
              posiada licencji ani nawet wykształcenia przydatnego w zarządzaniu wspólnotą.I
              to niby miała być konkurencja dla proponowanego przez KR Zarządcy.Niech się
              Pani puknie w głowę i skoro nie pomaga niech nie mąci.Dawniej bardzo aktywna na
              forum zawsze konfliktowa teraz umilkła ale robotę złą czyni dalej.
              • cipior1 Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 16:13
                Tusiu zapewne ktoś uprawia prywatę i chce wprowadzać zamęt i to jest cel
                głoszenia takich wieści. Moim zdaniem nie powinna mieć prawa głosu. Zbyt dużo
                demokracji w społeczeństwie czasami godzi w tą społeczność.
              • brenya Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 00:18
                Abstrahujac od tego kim byl ten Pan oraz w jaki sposob znalazl sie na tym
                spotkaniu, uwazam, ze to w jaki sposob zostal przez niektorych mieszkancow
                potraktowany bylo czystej wody chamstwem. Nie pojmuje jak mozna tak zwracac sie
                do ludzi. Nic, moim zdaniem, nie usprawiedliwia takiego zachowania - zwlaszcza
                w stosunku do zupelnie nieznanego czlowieka, ktory niczym nie zasluzyl sobie na to.
                • zz138b Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 15:32
                  A jak Szanowna brenya'o nazwałabyś pojawianie się na zebraniu tego - wydaje się
                  inteligentnego (szybkie odpowiedzi), młodego Pana Kandydata "z kapelusza",
                  zabieranie czasu wywodami (np. że "zarządca powinien być odwołany po wyborze
                  nowego" !!! "powinniście Państwo powołać zarząd wspólnoty" "zbiór procedur
                  które miałyby obowiązywać pomiędzy zarządcą administratorem mieszkańcami
                  odnoszą się do wszystkich problemów ... warto byście Państwo zajrzeli do tego
                  jak powinna wyglądac praca ...zbiór dokumentów...) i nieumiejętność odpowiedzi
                  na podstawowe pytania ważne tu i teraz dla naszej konkretnej Wspólnoty ...
                  prowokacją?
                  A może po prostu został On potraktowany tak jak potraktował nas. Życzę Mu
                  powodzenia i zapraszam do złożenia oferty na C byśmy mogli poznac Go w
                  działaniu.
                  • brenya Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 16:24
                    Prosze, nie odwracaj kota ogonem. Ten czlowiek nawet nie mogl sie przedstawic,
                    bo trzy osoby krzyczaly w tym czasie, a zaraz potem postanowily pokazac jakim
                    jest zerem. A juz pytanie pt. jak brzmi paragraf 18 pkt 1 ustawy o wspolnotach
                    bylo smieszne i nie wiem doprawdy czego mialo dowodzic, chyba super inteligencji
                    pytajacego. Jezeli tak, to bardziej osmieszyl sie, moim zdaniem, pytajacy. Mozna
                    w sposob kulturalny przepytac takiego czlowieka o jego kwalifikacje, ale widac
                    bylo, ze z gory zalozono, ze jest zerem i postanowiono mu to udowodnic. I
                    powiedzmy sobie szczerze - kulturalne to to nie bylo.

                    Uwazam, ze spotkania wspolnoty sa po to, aby przedstawiac rozne punkty widzenia,
                    przez roznych ludzi, a nie po to, aby w chamski sposob okazywac swoje
                    niezadowolenie i mieszac z blotem Bogu ducha winne osoby. Z calym szacunkiem dla
                    pracy komisji, nigdzie w prawie nie jest napisane, ze kandydat na zarzadce musi
                    przejsc przez jakies sito egzaminacyjne przed przedstawicielami komisji, wiec
                    pytania, dlaczego oferta nie wplynela do komisji bylo nie na miejscu. Oferta
                    wplynela na ZGROMADZENIU przed obecnymi wlascicielami i to wystarczy. I
                    zebralismy sie po to, aby ta oferte rozwazyc - m.in. po to sa zebrania. Komisja
                    nie informowala mieszkancow wczesniej, ze zbiera oferty i kto chce moze sie z
                    nimi zapoznac na spotkaniach komisji. Komisja nie poinformowala o swoich
                    ustaleniach dlaczego wybrali takiego, a nie innego kandydata i wg jakich
                    kryteriow. Ja np. nie wiedzialam, ze jest tylko jeden kandydat na zarzadce i tym
                    bardziej chcialam posluchac innego. I czy sie to komus podoba, czy nie, mam
                    prawo go posluchac, bez wysluchiwania chamskich tekstow ze strony innych
                    mieszkancow. Co innego merytoryczna dyskusja pt. "dziekujemy Panu, nie jestesmy
                    zainteresowani", a co innego teksty w stylu "jest Pan zerem".

                    Z innej paczki. Nie podobalo mi sie rowniez twierdzenie komisji, ze np. nie
                    mozna rozbic jednej uchwaly na dwie, bo choc nie ma to znaczenia to... burzy to
                    porzadek obrad. To po co sa zebrania? Myslalam, ze po to, aby wprowadzac rowniez
                    zmiany do proponowanych uchwal, a nie jedynie ich "klepanie".
                    • zz138b Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 16:42
                      Prosze, nie odwracaj kota ogonem. Ten czlowiek nawet nie mogl sie przedstawic,
                      - Przedstawił się 2 razy w tym raz na moją prośbę.
                      > bo trzy osoby krzyczaly w tym czasie, a zaraz potem postanowily pokazac jakim
                      > jest zerem. A juz pytanie pt. jak brzmi paragraf 18 pkt 1 ustawy o wspolnotach
                      > bylo smieszne
                      - rozumiem że najsmieszniejsze w tym pytaniu było to że właśnie ten przepis
                      jest źródłem naszego problemu z zarzadcą
                      i nie wiem doprawdy czego mialo dowodzic, chyba super inteligencj
                      > i
                      > pytajacego. Jezeli tak, to bardziej osmieszyl sie, moim zdaniem, pytajacy.
                      - szanuję Twoją opinię ale jej nie podzielam
                      Mozn
                      > a
                      > w sposob kulturalny przepytac takiego czlowieka o jego kwalifikacje, ale widac
                      > bylo, ze z gory zalozono, ze jest zerem i postanowiono mu to udowodnic.
                      - jedyne co z góry założyłem to to że przybycie Tego Pana mogło być inspirowane
                      niekoniecznie interesem wspólnoty (a w interesie wspólnoty jest szybkie
                      zastąpienie P. Łubińskiego prze kogoś kogo znamy i kto zna problemy osiedla)
                      I
                      > powiedzmy sobie szczerze - kulturalne to to nie bylo.
                      >
                      > Uwazam, ze spotkania wspolnoty sa po to, aby przedstawiac rozne punkty
                      widzenia
                      > ,
                      > przez roznych ludzi, a nie po to, aby w chamski sposob okazywac swoje
                      > niezadowolenie i mieszac z blotem Bogu ducha winne osoby.
                      - kto kogo i w jaki sposób "zmieszał z błotem"?
                      Z calym szacunkiem dl
                      > a
                      > pracy komisji, nigdzie w prawie nie jest napisane, ze kandydat na zarzadce
                      musi
                      > przejsc przez jakies sito egzaminacyjne przed przedstawicielami komisji, wiec
                      > pytania, dlaczego oferta nie wplynela do komisji bylo nie na miejscu.
                      - nigdzie w prawie nie jest napisane że nie mozna w swoich pytaniach próbowac
                      wykazac że jakaś kandydatura jest zła
                      Oferta
                      > wplynela na ZGROMADZENIU przed obecnymi wlascicielami i to wystarczy. I
                      > zebralismy sie po to, aby ta oferte rozwazyc - m.in. po to sa zebrania.
                      - i to zostało zrobione, każdy kto chciał mógł zadac pytania i wysłuchać
                      odpowiedzi
                      Komisja
                      > nie informowala mieszkancow wczesniej, ze zbiera oferty
                      - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=28370355&a=29398047
                      - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=28816048
                      i kto chce moze sie z
                      > nimi zapoznac na spotkaniach komisji. Komisja nie poinformowala o swoich
                      > ustaleniach dlaczego wybrali takiego,
                      - sam na zebraniu podałem powody rekomendacji dla P. Kazińskiego
                      a nie innego kandydata i wg jakich
                      > kryteriow. Ja np. nie wiedzialam, ze jest tylko jeden kandydat na zarzadce i
                      ty
                      > m
                      > bardziej chcialam posluchac innego. I czy sie to komus podoba, czy nie, mam
                      > prawo go posluchac,
                      - i posłuchałaś
                      bez wysluchiwania chamskich tekstow
                      - proszę podać przykład chamskiego tekstu
                      ze strony innych
                      > mieszkancow. Co innego merytoryczna dyskusja pt. "dziekujemy Panu, nie
                      jestesmy
                      > zainteresowani", a co innego teksty w stylu "jest Pan zerem".
                      - kto to powiedział?
                      >
                      > Z innej paczki. Nie podobalo mi sie rowniez twierdzenie komisji, ze np. nie
                      > mozna
                      - wyjasniłem że można ale że zdaniem Komisji jest to niecelowe
                      rozbic jednej uchwaly na dwie, bo choc nie ma to znaczenia to... burzy to
                      > porzadek obrad. To po co sa zebrania? Myslalam, ze po to, aby wprowadzac
                      rownie
                      > z
                      > zmiany do proponowanych uchwal,
                      - były propozycje zmian ale nie uzyskały większości głosów
                      a nie jedynie ich "klepanie".
                      - licze na rzeczowe odpowiedzi i sedredcznie pozdrawiam
                    • zz138b Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 18:02
                      - Pozwól że odpowiem pod Twoimi wątkami

                      Prosze, nie odwracaj kota ogonem. Ten czlowiek nawet nie mogl sie przedstawic,
                      - Przedstawił się 2 razy w tym raz na moją prośbę.

                      > bo trzy osoby krzyczaly w tym czasie, a zaraz potem postanowily pokazac jakim
                      > jest zerem. A juz pytanie pt. jak brzmi paragraf 18 pkt 1 ustawy o wspolnotach
                      > bylo smieszne
                      - rozumiem że najsmieszniejsze w tym pytaniu było to że właśnie ten przepis
                      jest źródłem naszego problemu z zarzadcą

                      i nie wiem doprawdy czego mialo dowodzic, chyba super inteligencj
                      i pytajacego. Jezeli tak, to bardziej osmieszyl sie, moim zdaniem, pytajacy.
                      - szanuję Twoją opinię ale jej nie podzielam

                      Mozna w sposob kulturalny przepytac takiego czlowieka o jego kwalifikacje, ale
                      widac> bylo, ze z gory zalozono, ze jest zerem i postanowiono mu to udowodnic.
                      - jedyne co z góry założyłem to to że przybycie Tego Pana mogło być inspirowane
                      niekoniecznie interesem wspólnoty (a w interesie wspólnoty jest szybkie
                      zastąpienie P. Łubińskiego prze kogoś kogo znamy i kto zna problemy osiedla)
                      >
                      > Uwazam, ze spotkania wspolnoty sa po to, aby przedstawiac rozne punkty
                      widzenia przez roznych ludzi, a nie po to, aby w chamski sposob okazywac swoje
                      > niezadowolenie i mieszac z blotem Bogu ducha winne osoby.
                      - kto kogo i w jaki sposób "zmieszał z błotem"?

                      Z calym szacunkiem dla pracy komisji, nigdzie w prawie nie jest napisane, ze
                      kandydat na zarzadce musi> przejsc przez jakies sito egzaminacyjne przed
                      przedstawicielami komisji, wiec> pytania, dlaczego oferta nie wplynela do
                      komisji bylo nie na miejscu.
                      - nigdzie w prawie nie jest napisane że nie mozna w swoich pytaniach próbowac
                      wykazac że jakaś kandydatura jest zła

                      Oferta> wplynela na ZGROMADZENIU przed obecnymi wlascicielami i to wystarczy. I
                      > zebralismy sie po to, aby ta oferte rozwazyc - m.in. po to sa zebrania.
                      - i to zostało zrobione, każdy kto chciał mógł zadac pytania i wysłuchać
                      odpowiedzi

                      Komisja> nie informowala mieszkancow wczesniej, ze zbiera oferty
                      - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=28370355&a=29398047
                      - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=28816048
                      - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=29451439

                      i kto chce moze sie z nimi zapoznac na spotkaniach komisji. Komisja nie
                      poinformowala o swoich> ustaleniach dlaczego wybrali takiego,
                      - sam na zebraniu podałem powody rekomendacji dla P. Kazińskiego

                      a nie innego kandydata i wg jakich> kryteriow. Ja np. nie wiedzialam, ze jest
                      tylko jeden kandydat na zarzadce ity> m bardziej chcialam posluchac innego. I
                      czy sie to komus podoba, czy nie, mam
                      > prawo go posluchac,
                      - i posłuchałaś

                      bez wysluchiwania chamskich tekstowze strony innych mieszkancow.
                      - proszę podać przykład chamskiego tekstu

                      Co innego merytoryczna dyskusja pt. "dziekujemy Panu, nie
                      jestesmy zainteresowani", a co innego teksty w stylu "jest Pan zerem".
                      - A kto to powiedział?

                      Z innej paczki. Nie podobalo mi sie rowniez twierdzenie komisji, ze np. nie
                      moznarozbic jednej uchwaly na dwie, bo choc nie ma to znaczenia to... burzy to
                      porzadek obrad.
                      - wyjasniłem że można ale że zdaniem Komisji jest to niecelowe

                      To po co sa zebrania? Myslalam, ze po to, aby wprowadzac
                      rownie> z> zmiany do proponowanych uchwal, a nie jedynie ich "klepanie".
                      - były propozycje zmian ale nie uzyskały większości głosów

                      - licze na rzeczowe odpowiedzi i sedredcznie pozdrawiam
                      • zzrobert Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 20:39

                        zz138b napisał:

                        > Prosze, nie odwracaj kota ogonem. Ten czlowiek nawet nie mogl sie przedstawic,
                        > - Przedstawił się 2 razy w tym raz na moją prośbę.
                        > > bo trzy osoby krzyczaly w tym czasie, a zaraz potem postanowily pokazac j
                        > akim
                        > > jest zerem. A juz pytanie pt. jak brzmi paragraf 18 pkt 1 ustawy o wspoln
                        > otach
                        > > bylo smieszne
                        > - rozumiem że najsmieszniejsze w tym pytaniu było to że właśnie ten przepis
                        > jest źródłem naszego problemu z zarzadcą

                        Wiele przepisów i ich punktów jest kluczowych oc nie znaczy ze znasz je na
                        pamięć. Wyrycie regułek na pamięć nie jest już preferowane w szkołach.
                        Wystarczy/Lepiej wiedzieć gdzie je znaleźć i umieć je interpretować.


                        > - jedyne co z góry założyłem to to że przybycie Tego Pana mogło być
                        inspirowane
                        hehe a Pana Kazińskiego nie?


                        >
                        > niekoniecznie interesem wspólnoty (a w interesie wspólnoty jest szybkie
                        > zastąpienie P. Łubińskiego prze kogoś kogo znamy i kto zna problemy osiedla)
                        Mierny, bierny ale wierny? Nie jest to w żadnym wypadku atak na zarządcę z ZZA
                        ale ta wypowiedź zwala z nóg. Nieważne kogo byle szybko? Toż to działanie
                        prawie jak z TP i Łubińskim.

                        > Oferta
                        > > wplynela na ZGROMADZENIU przed obecnymi wlascicielami i to wystarczy. I
                        > > zebralismy sie po to, aby ta oferte rozwazyc - m.in. po to sa zebrania.
                        > - i to zostało zrobione, każdy kto chciał mógł zadac pytania i wysłuchać
                        > odpowiedzi
                        > Komisja
                        > > nie informowala mieszkancow wczesniej, ze zbiera oferty
                        > - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=28370355&a=29398047
                        > - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=28816048

                        Możesz dokładniej podać gdzie w tych linkach jest to napisane?


                        rz. mnż I, D. ~boru 1. ‘wybieranie, wybranie czegoś z pewnej liczby osób,
                        rzeczy itp.’ 2. ‘zbiór rzeczy oferowanych do wybrania’ 3. ‘wybieranie, wybranie
                        kogoś do pełnienia jakiejś funkcji, na jakieś stanowisko’

                        Faktycznie da się wybierać z jednego.
                        Tyle że to śmierdzi minionym przynoszeniem w teczce.
                        • tusia6 Re: do zzroberta 01.10.05, 21:30
                          Bardzo długo tolerowałam Twoje wypowiedzi choć bardzo często były one
                          kontrowersyjne.Ale teraz kiedy jest nam naprawdę trudno odczep się od nas na
                          chwilę.Znam Cię osobiście,wiem że nie jesteś z naszego osiedla i dlatego o
                          wielu rzeczach nie wiesz.Twoja wiedza pochodzi tylko z forum a to naprawdę zbyt
                          mało aby formuować swoje zdanie.Mimo iż nie muszę obcym opowiadać co się
                          dzieje w ZZ chcę abyś wiedział że P.Kaziński to jedna z 4-ch ofert.Z Twoich
                          postów od początku forum jasno wynika że tylko jątrzysz.Jeśli się dryblasie
                          nudzisz znajdź sobie pożyteczniejsze zajęcie.Czy w Twoim osiedlu nie ma
                          problemów?
                          • zzrobert Re: do zzroberta 02.10.05, 00:58
                            Wiesz nie tylko ja czytam to forum. inni tez chętnie moga poczytac Twoje dużo
                            wnoszące wypowiedzi.
                            To że były 4 oferty to jak sądzę dobra wiadomość szkoda że podana dopiero
                            dzisiaj.
                          • zzrobert Re: do zzroberta 02.10.05, 01:15
                            To czy mnie tolerujesz ani mnie ziębi ani grzeje. Zwłaszcze że nie wiem kim
                            jesteś. A dziwnym trafem atakujesz nie moje pytania tylko mnie. Rzuciłaś się na
                            mnie bo mam czelność zadawać pytania. Ciekawe co masz do ukrycia - sądziłem że
                            pytałem tylko o jawne i jak sądziłem prospołeczne działania. Ale może się mylę.

                            Wiedza wielu mieszkańców ZZ także pochodzi głównie lub wyłącznie z forum
                            (i "wiarygodnych" pism zarządcy).
                            Więc jeśli już coś robicie róbcie to dobrze bo teraz to nawet manipulować nie
                            potrafisz dobrze. Najgorsze co może spotkac wspólnotę ZZ to wpadnięcie z
                            deszczu pod rynnę. Jak na razie nie zaobserwowałem za wiele transparentnych
                            działań na tym forum co daje podstawy by podejrzewać także podobne działania
                            poza nim.

                            Nie twierdzę i nie twierdziłem że KR chce zaszkodzić wspólnocie twierdzę
                            natomiast że obowiązki informacyjne wykonuje w stopniu niedostatecznym.

                            Mniej jadu i nerwów a więcej faktów proszę.
                            • tusia6 Re: do zzroberta 02.10.05, 06:57
                              To jest forum mieszkańców ZZ,mieszkasz na Catalina - Wyścigowa jakoś nie
                              zauważyłam aby mieszkańcy ZZ wcinali się w Wasze sprawy.Nie stawiaj siebie w
                              roli recenzenta a już tymbardziej nie proszony nie doradzaj.Jeśli jesteś
                              gościem zachowaj status gościa a nie gospodarza.
                              W moim poście nie ma żadnej manipulacji tylko uświadomienie innym mieszkańcom
                              ZZ kto to zzrobert i dlaczego tak troszczy się o nasze osiedle.Forum osiedla
                              Catalina rzeczywiście jest martwe i dlatego można Cię spotkać wszędzie gdzie
                              Cię chcą jak również gdzie mają dość Twoich rad.Jeśli tak bardzo chcesz
                              doradzać otwórz biuro porad prawnych.Przypominam to jest forum mieszkańców
                              Zielonego Zacisza a nie np.Warszawy
                              • zzrobert znawczynia charakterów gdby brak argumentów 02.10.05, 09:25
                                nie tylko Wy macie taki problemy.
                                A najczęściej to pisałem o swoich osobistych przeżyciach na ZZ (chociażby o
                                miejscach parkingowych na których parkuję).

                                Gdybyś chciała wypowiadać sie obiektywnie zauważyłabyś że u nas są bardzo
                                podobne problemy jak na ZZ więc jestem osobiście zainteresowany skutecznymi
                                metodami wyjścia z takiego impasu.

                                Martwe forum? wink

                                Każdy może sam ocenić rzeczowość Twoich wypowiedzi:

                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15829

                                To jak z odpowiedziami na konkretne pytania?
                                Odpowiesz czy znowu będziesz atakować pytającego? (strzelanie do posłańca to
                                kiepska metoda uciszania).

                                Im więcej atakujesz nie zamiast odpowiedzieć na pytania (jak sądzę pytam o
                                jawne sprawy i ich jawne podanie nie powinno zaszkodzić mieszkańcom a wbrew
                                przeciwnie wyjaśnić im zasady i kierunki działania KR i wspólnoty) tym bardziej
                                podejrzane są Twoje intencje.

                      • brenya Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 21:45
                        Nie chcialam Cie urazic personalnie - nie wiedzialam pod jakim nickiem piszesz.

                        Ale jedno Ci powiem. Jezeli uwazasz, ze rozmowa z Panem "kontrkandydatem" odbyla
                        sie w sposob rzeczowy i kulturalny, to wybacz, ale mylisz sie bardzo. Proponuje,
                        abys jeszcze raz przesluchal kasete z tego "przesluchania" i zadal sobie pytanie
                        - czy takie rzeczy uchodza ludziom kulturalnym. Nie pije tylko do Ciebie,
                        oczywiscie, wiec bez obrazy smile
                      • brenya Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 21:48
                        Sorki. Juz sie pogubilam. Wciaz chyba nie wiem, czy dopasowalam nick do
                        wlasciwej osoby smile
    • adamgrey Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 30.09.05, 17:41
      Dziękuję za udzielone informacje. Czekam na możliwość podpisania się pod
      uchwałami.
      • zz138b co Ci przypomina ... widok znajomy ten ... 30.09.05, 17:54
        www.arbiter.pl/zdjecie/6450
        www.arbiter.pl/zdjecie/6452
        • zz138b kim jest Pan Łubiński, ex pracownikiem Budimexu ? 30.09.05, 18:02
          www.orasoft.net.pl/wyspowa.htm
          • daniel_zab Re: Zebranie wspólnoty B - jaki przebieg? 01.10.05, 09:37
            Chciałbym również dołączyć kilka ciepłych słów podziękowania dla KR. Jesteśmy
            Wam wdzięczni za Swój prywatny czas, który poświęcacie nam, "Zielonozaciszanom"
            Macie dobre serca i ogromnego ducha walki, aby walczyć ze złośliwościami losu i
            zarządcy. Doceniamy Wasz wkład w kontrolę działań nieudolnych ludzi, wyciąganie
            konstruktywnych wniosków, szukanie dla nas i tak naprawdę za nas nowych
            rozwiązań, przygotowanie się do zebrań i rzeczowe przedstawianie argumentów.
            Zdajemy sobie sprawę, że ogarnięcie takiego tłumu na zebraniu nie jest łatwe.
            Być może samo zebranie nie wypadło doskonale w mniemaniu co niektórych, ale
            osobiście uważam, że dopiero uczymy sie i nabieramy doświadczenia w byciu
            wspólnotą ludzi o różnym wieku, płci, charakterów, wyznania itp. Pomimo tego,
            że nie wszyscy reagują tak przychylnie na wszystko co robicie i mówicie, nie
            traćcie sił, ani chęci.
            Aby tak dalej!!!

            Monia i Dani
            • zz138b co robiła Komisja Rewizyjna 01.10.05, 13:42
              Raz jeszcze dziękując za zrozumienie, poparcie i zaufanie okazane w
              dotychczasowych głosowaniach chciałbym krótko podsumowac ile wysiłku i czasu
              kosztowała nas "wspołpraca" z "Darem Turreta". Robię to nie po to by
              podkreślać "zasługi" KR ale by uświadomić nam wszystkim że warto być
              konsekwentnym i nie zmarnowac dotychczasowego wysiłku. Także wysiłku Tych
              Mieszkańców którzy kosztem swego wolnego czasu uczestniczyli w dotychczasowych
              zebraniach i wspierali nas pomoca i radą.
              Statystyczny członek KR który wytrwał do dziś (4 osoby na 8 wybranych) w
              działalności w rzecz Wspólnoty/walce z Łubińskim spędził :
              - spotkania z P. Łubińskim (w większości bezproduktywne wobec-jak się potem
              okazało-"teflonowego" Zarządcy)VII-XII 2004: 20 tygodni x śr 2 godz. => 40 godz.
              - korespondencja z Zarządcą (w większości "teflonowe" odpowiedzi:
              przygotowanie, konsultowanie, podpisanie ok. 20 pism, monitów x 2 godz. => 40
              godz.
              - informacje dla mieszkańców: przygotowanie, konsultacja, podpisanie,
              rozłożenie lub wywieszenie 3 x 5 godz. + gazetka i info bieżące w gablotach =>
              20 godz.
              - dyżury dla mieszkańców (10 godz.) i spotakania KR (20 godz.) I-VI 2005 (potem
              nas Zarządca wyrzucił ("dzięki" - jak twierdził - Pani Beacie) => 30 godz.
              - przygotowywanie zebrań (IV,VI, IX) : lokal, porządek obrad, info, udział,
              przegrywanie kaset 3 zebrania x 5 godz.=> 15 godz.
              - spotkania z kandydatami na zarządców, Komisją A, Turret Poland => 10 godz.
              Razem 155 godzin.

              Jeśli Pan Kaziński się nie sprawdzi - choć mam nadzieję że różnicę widać na
              pierwszy rzut oka - bogatsi o doświadczenia "współpracy" z Łubińskim będziemy
              jeszcze skuteczniejsi a na pewno szybsiwink

              Pozdrawiam - Marcin
    • zz138b Zarządca Łubiński Mariusz 01.10.05, 17:53
      prawo.epf.pl/article.html?catid=%7C2%7C1%7C2%7C2%7C1%7C&id_a_1=432216&pos=22

      www.wsgn.pl/?area=students§ion=graduates&sub=2000
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=28730476&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka