zz_marcin
06.04.06, 03:04
Jednak ta sielanka może się skończyć. Inwestor, firma Turret, chce w tym
miejscu wybudować osiedle mieszkaniowe. Nielegalni mieszkańcy dowiedzieli się
o tym przypadkiem. – Zaczęto wycinać drzewa. Robotnicy powiedzieli, co tu ma
stanąć – mówi Elżbieta Kur, która straciła mieszkanie pięć lat temu.
Warszawiacy bronią
Losem mieszkańców altanki przejęli się warszawiacy, którzy im pomagają.
Zaczęli wydzwaniać do dewelopera i prosić o pomoc. Ale, jak twierdzą, bez
skutku. – Martwimy się, że pewnego ranka wjadą tu buldożery, a ci ludzie,
którzy wkładają tyle sił w to, by nie być bezdomnymi, znowu zostaną na bruku –
mówią zmartwieni.
Jak na razie problemu nie widzi Maciej Zabojszcz z firmy Turret. – Minie
jeszcze trochę czasu, zanim firma uzyska wszystkie pozwolenia i na działkach
ruszy budowa. Nie wiem, co mógłbym zrobić, skoro ludzie mieszkają tu
nielegalnie – mówi Zabojszcz. Po chwili jednak dodaje, że sprawa może zostać
rozwiązana polubownie i że inwestor będzie rozmawiał z mieszkańcami.
– Moglibyśmy pomóc w przeprowadzce w inne miejsce. Trzeba mieć tylko
gwarancję, że ci ludzie mogą legalnie osiedlić się na innym terenie – mówi
Zabojszcz. Wkrótce ma dojść do rozmów.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=84237