Dodaj do ulubionych

Karty....bez stresu.

15.05.03, 13:39
Witam.

Mam pytanko. Czy karte dostepowa na osiedle dostane w momencie odbioru
mieszkania, czy moze jakis czas pozniej?

A co z goscmi? Jak jest rozwiazana sprawa gosci kilkudniowych. Nie pytam o
samochod. Pytam o wejscie na osiedle. Jesli przyjezdza do mnie ktos na
tydzien, daje mu klucze i sobie ide do pracy. Na jakiej zasadzie jest wowczas
wpuszczana na osiedle ta osoba? Czy wchodzi sobie tak po prostu czy musi sie
jakos usprawiedliwiac?

Bede wdzieczna za odpowiedz.

pozdrowka.
Obserwuj wątek
    • zzmetro Re: Karty....bez stresu. 15.05.03, 14:26
      Droga Dorko ,

      1. Karty dostępowe przygotowujemy w ciągu 24/48 godzin od odbioru mieszkania.
      2. Gość Lokatora :
      - albo otrzymuje od niego kartę dostępową [ można zamówć sobie kartę np Dorka -
      Bis ] - w niewygórowanej cenie PLN 35,- / szt ,
      - albo otrzymuje tymczasowy identyfikator / upoważnienie od Lokatora .

      Pozdrawiam
      SB
      • sc77 Re: Karty....bez stresu. 16.05.03, 09:45
        A mozemy miec jeden postulat?

        Skoro mamy juz karty i na osiedle powinien wjezdzac ten kto ma miejsce
        parkingowe i jego karta otwiera szlaban to czemu ochrona otwiera szlaban?
        Powinno byc tak, ze kazdy przed wjazdem i wyjazdem z osiedla otwiera sobie
        szlaban. Ograniczy to wtedy samochody parkujace w miejscach niedozwolonych, na
        ktore ochrona zupelnie nie zwraca uwagi. Po mojej dwukrotnej interwencji u
        ochrony samochody ciagle staly a ja musialem gimnastykowac sie przy wyjechaniu
        z miejsca parkingowego.
        Ponadto co jesli zdarzy sie tak, ze ktos wsiadzie bez mojej wiedzy do mojego
        samochodu i bedzie chcial nim wyjechac? Ochrona go wypusci, gdyz bedzie znala
        samochod. Prawda?

        Postuluje aby ochrona uzywala przycisku do otwierania szlabanu tylko w
        przypadku aut z zewnatrz po uprzednim wyjsciu przed szlaban i zapytaniu do kogo
        taki samochod jedzie!
        • zzmetro Re: Karty....bez stresu. 16.05.03, 09:54
          Wydaje się , że to b. rozsądna propozycja - omówię ją w poniedziałek z
          Koordynatorem JUVENTUS'a - i najpewniej od razu wdrożymy .

          SB
          • zzdorka Re: Karty....bez stresu. 16.05.03, 10:46
            Serdecznie dziekuje za odpowiedz. Organizacja wejscia osoby pieszej jest wobec
            tego ok.

            Hmmm. A ja myslalam, ze caly czas jest tak, ze wlasciciel karty sam sobie karta
            otwiera szlaban, a gosc musi sie zameldowac i dopiero dostaje przykaz wjazdu na
            osiedle. Bo jesli mamy samowolke, to nie wiem jaki jest sens uzywania szlabanow.
          • mooj Re: Karty....bez stresu. 16.05.03, 11:46
            ?????????
            rozsądna propozycja???
            przecież tak miało być od poczatku! takie były ustalenia -jakże inaczej mozna
            mówić o osiedlu strzezonym - po to są karty
            przy okazji -ochrona NIE wydaje kluczy do miejsc gościnnych mimo że są wolne -
            sprawdziłem np wczoraj około 18:30 (3 z rzędu przypadek) -bardzo proszę o
            interwencję
            • zzmetro Re: Karty....bez stresu. 16.05.03, 12:08
              Oczywiście , że tak miało być i tak generalnie jest .
              Pytanie : co ma zrobić ochroniarz jeśli wjeżdżający / wyjeżdżający Lokator
              nie ma karty i trąbi , żeby mu otworzyć ?!

              Odnośnie usterek pracy JUVENTUS'a naturalnie będziemy interweniować , choć
              powtarzam JUVENTUS m u s i wydać każdej chętnej osobie klucz do miejsca
              gościnnego - o ile naturalnie nie jest ono zajęte .

              SB
              • mooj Re: Karty....bez stresu. 16.05.03, 12:24
                osoba żeby była CHĘTNA musi wiedzieć o takiej możliwości -gdy przyjeżdża ekipa
                remontowa(po raz pierwszy) nie wie nic o miejscach gościnnych.
                Stąd proponuje ustalić że ochrona ma obowiązek wydawać klucz (jeśli miejsca są
                wolne) i nie ma to związku z chęcią czy niechęcią (nie mam miejsc -gość NIE
                WJEŻDŻA i tyle) to rozwiązuje problem parkowania w miejscach niedozwolonych
                ta zasada nie powinna być stosowana jedynie w przypadku taksówek i
                przeprowadzek. dla osób przyjeżdżających z małymi dziećmi, osobami
                niepełnosprawnymi, starszymi są przecież (chyba 2) miejsca oznaczone jako
                miejsca dla niepełnosprawnych (nie zabezpieczone kluczami). Jak rozumiem
                (chociaz ten wątek skłania raczej do wyraźnyxh pisemnych deklaracji -bez
                domniemywań nawet oczywistych) nie służa one do parkowania lecz właśnie do
                postoju (powiedzmy 15 góra 20 minut -odprowadzenie do mieszkania osoby
                niedołężnej)

                punkt2 WAŻNE
                które miejsca (ilość, numery, lokalizacja) są gościnne? jaki dokument to
                potwierdza (wyklucza sprzedaz tych miejsc przez Turreta)?
                administrator nie ma (sprawdzałem w środę - 2 dni temu) planu gościnnych miejsc
                parkingowych

                punkt3 też uważam że ważnesmile
                w zwiazku z grubym nieporozumieniem z otwieraniem szlabanu prosiłbym o
                sformułowanie na piśmie zasad funkcjonowania ochrony i rozdanie włascicielom
                lokali - m.in. jako wyjąsnienie pozycji kosztów "ochrona"
                dokładnie za co płacimy? jakie sa obowiązki ochrony? jakie są procedury w razie
                uruchomienia antynapadu? jakie sa proceduru w razie uruchomienia alarmu?
                (szczególnie gdy nikt nie otwiera drzwi)

                dziekuję za odpowiedź oraz za dopisywanie się jelsi nie są to tylko moje dziwne
                wymagania
                • sc77 Re: Karty....bez stresu. 16.05.03, 12:54
                  Miejsca parkingowe dla gosci sa przed 4 i 5 klatka.
                  Potwierdzam, ze ochrona wydaje je tylko na zyczenie lokatora, ktory przy
                  potwierdzeniu wpuszczenia goscia musi o tym przypomniec. Przeciez to nie nasza
                  rola.

                  Miejsca dla inwalidow i te obok sa notorycznie wykorzystywane przez
                  mieszkancow, co jest karygodne.

                  Co ma zrobic ochrona jesli mieszkaniec chce wjechac na osiedle a nie ma karty?
                  Podejsc do niego i jesli rzeczywiscie tu mieszka (dowod osobisty lub
                  potwierdzenie) i ma miejsce na osiedlu to ochrona mu wtedy otwiera szlaban.
                  Mogl przeciez zapomniec karty
                  W innych przypadkach nie.

                  Ponadto ochrona sama bez wnioskow lokatorow powinna kontrolowac kto zaparkowal
                  w miejscu niedozwolonym (dla inwalidow, wzdluz drogi wjazdowej) i wykorzystywac
                  podpisana umowe z firma holownicza. Jesli chociaz jeden samochod nie zostanie
                  odcholowany to reszta sie nie nauczy.
                  • zzslawek Re: Karty....+ furtka bez stresu. 16.05.03, 15:19
                    Ja mam uwage dotyczacą furtki - wielokrotnie zdarza się , a ostatnio wręcz
                    bardzo często i to róźnych porach dnia i nocy, że furtka przy stróżóce jest
                    niedomnknięta, gdyż mechanizm zatrzaskujący jest niedoskonały. Zgłaszałem
                    kwestię administratorowi, a ostatnio zapytałem ochroniarzy czy widzą ten
                    feler. Odpowiedzieli, że tak i że p. Boliński również wie o tym oraz że
                    zostanie to naprawione. Mam nadzieję, że tak, gdyż parę dni temu ok.1.30 w
                    nocy furtka była niedomknięta, a ochroniarz drzemał... To chyba nie o to
                    chodziło z tymi kartami?
                    • zzdorka Re: Karty....+ furtka bez stresu. 19.05.03, 09:42
                      No krew mnie jasna zalewa jak czytam te posty.

                      Kupilam mieszkanie w chronionym osiedlu, aby bylo CHRONIONE. Kazdy z nas placi
                      fure pieniedzy za samo mieszkanie a pozniej jeszcze za ochrone. A obawiam sie,
                      ze mniejszy balagan z parkowaniem jest pod moim blokiem z lat 70.

                      Mialo byc odholowywanie - widze, ze nie ma.

                      Wielki krzyk o karty! Po co? Ja w takim badz razie mam w nosie taka karte.
                      Jeszcze mam za nia placic, skoro kazdy sobie wlazi albo wjezdza na osiedle ot
                      tak, po prostu.

                      I to ma byc najbezpieczniejsze osiedle w miescie? Pozal sie Boze! Moze tylko
                      dlatego, ze nikogo jeszcze nie zamordowano?

                      Po prostu zalosne...
                      • beatka33 Re: Karty....+ furtka bez stresu. 19.05.03, 10:42
                        I nie tylko to. Ja niestety wciąż nie mogę do siebie dojść po pewnym bardzo
                        nieprzyjemnym i .... oraz niezrozumiałym incydencie.
                      • zzmetro Re: Karty....+ furtka bez stresu. 19.05.03, 12:01
                        Droga Dorko!

                        Sądzimy , że właściwe będzie , jeśli podobnie krytyczne uwagi kierować będziesz
                        z pozycji [ już niedługo smile))] Lokatorki a nie uczestniczki , siłą rzeczy
                        wirtualnego tworu , jakim jest niniejsze forum .

                        1. Jak wielokrotnie mówiliśmy i pisaliśmy odholowywanie aut jest absolutną
                        o s t a t e c z n o ś c i ą stosowaną wyłącznie wobec osób złośliwie i
                        notorycznie uchylających się od respektowania obowiązujących członków Wspólnoty
                        zasad .

                        2. Karty są bezpłatne .

                        3. Raczej trudno mi sobie wyobrazić , by w sytuacji , w której Lokator
                        zapomniał karty dostępowej ochrona nie otwierała mu szlabanu [!].
                        Innym aspektem jest element kultury i dyscypliny , skutkujący ambicją by
                        ochronę traktować jak odźwiernych .
                        Oczywiście zadekretować jest to trudno a egzekwować jeszcze trudniej .

                        4. Bezpieczeństwa na Osiedlu nie mierzymy ilością morderstw na metr kwadratowy
                        ale np. ilością [ choćby drobnych ] aktów wandalizmu , dewastacji , zakłóceń
                        porządku etc.
                        Od dawna już [ odpukać ! ] nie otrzymywaliśmy ż a d n y c h zgłoszeń
                        podobnych zjawisk , zaś w całej historii obiektu nawet nie moglibyśmy ich
                        policzyć na palcach jednej dłoni ... [ 3 zdarzenia ] .

                        Pozdrawiam
                        SB

                        • zzdorka Re: Karty....+ furtka bez stresu. 19.05.03, 21:06
                          Zgadza sie, ze jeszcze sama na oczy nie widzialam tego, co sie dzieje na
                          osiedlu. Ale strzezcie sie. Nadchodze...

                          Zdaje sobie sprawe, ze na forum kazdego ponosza emocje, ale skoro ktos napisal
                          o jakims problemie, to nie sadze, zeby to byl stek bzdur.

                          No i widze standardowy problem. Wsrod ochrony sa zapewne osoby kompetentne i
                          odpowiedzialne jak i te niezbyt przykladajace sie do pracy. A wsrod nas (hm -
                          juz sie poczuwam) sa zapewne takze osoby chcace i przestrzegajace zasad jak i
                          tzw. "olewacze". Ale jesli pozwolimy na samowolke to w zyciu sie nie dogadamy.
                          Kto wlasciwie odpowiada za porzadek na osiedlu? Kto pelni role tego "zlego
                          milicjanta"?

                          pozdrowka.
    • ochrona_zz Re: Karty....bez stresu. 19.05.03, 14:52
      DRODZY LOKATORZY!!!

      W odpowiedzi na zarzuty dotyczące układów z lokatorami (miejsca dla gości)
      oświadczam że jest to nie prawda, nikt nigdy nie brał pieniędzy od nikogo z
      lokatorów!!! Wydajemy klucz lokatorowi który bywa tylko w weekendy. Sprawą
      bulwersującą wszystkich nas jest kwestia otwierania szlabanu karta. Kura ma
      zero zwojów w mózgu a potrafiła by otworzyć sama, więc co sądzic o lokatorach
      którzy tego nie potrafią pozatym większość lokatorów non stop nie nosi przy
      sobie karty tłumacząc sie że zapomnieli a jeśli sie im nie otwiera to trąbia
      wielce oburzeni że to należy do naszych obowiazków
      • beatka33 Re: Karty....bez stresu. 19.05.03, 16:36
        Wniosek 1:
        zawsze znajdzie się powód do draki:
        1. brak kart
        2. brak chęci do używania gdy już takowe są

        Nasuwa się tylko jedno pytanie czy Ci którzy kart nie noszą są tymi samymi
        którzy się o nie ostro dopominali?

        Pozdrawiam smile
      • pawel112 Re: Karty....bez stresu. 19.05.03, 16:51
        Drogi ochrona zz,

        mogę wymienić przynajmniej trzy samochody które stoją na tych samych miejscach
        gościnnych przynajmniej od dwóch tygodni (dzień w dzień). Proszę oszczędź tych
        wywodów że dajecie kluczyki tylko na weekend.

        Dwa razy miałem sytuację że prosilem o kluczyk do miejsca dla gości przy
        schodach do 4 i 5 klatki, a ochroniarz powiedział że nie ma kluczyka ("zgubił
        się"). 30 minut po tym fakcie widzę jak ktoś wjezdza na to miejsce i parkuje
        tam ponad tydzień. Nie nabrał bym podejrzeń, gdyby zdarzyło mi się to raz.
        Niektóre posty na forum potwierdzają tylko tezę, że ochrona zz ma gleboko ...
        uporządkowanie parkowania na osiedlu

        Pzdr
        • zzmetro Re: Karty....bez stresu. 19.05.03, 17:59
          Drogi Pawle ,

          W podobnych sytuacjach jednak konieczne jest powiadamianie o zauważonej
          nieprawidłowości :

          - koordynatora Juventus ,
          - administracji [ celem przeprowadzenia kontroli ].

          SB
          • sc77 Re: Karty....bez stresu. 20.05.03, 11:47
            Bardzo proste rozwiazanie.
            Lokator nie ma karty - to nie wjezdza!
            Jesli zapomnial to niech zaparkuje naprzeciwko osiedla i idzie do domku po
            karte aby wjechac na osiedle. To samo z wyjazdem.

            W dniu wczorajszym zauwazylem znaczna poprawe.
            Ochrona podeszla do mnie pod szlaban nim zdazylem wyjac karte z kieszeni smile
            Wyjezdzajac tez musialem wyciagnac karte aby otworzyc szlaban.
            Nie stanowi to dla mnie ZADNEGO problemu.
            Jestem bardzo zadowolony, ze tak jest.

            Ja tez moge wymienic 3 samochody, ktore ciagle parkuja na miejscu dla gosci.
            Tu nie chodzi o weekend, lecz o dni tygodnia.
            A swoja droga to czemu lokator przyjezdzajacy na weekend dostaje miejsce dla
            GOSCI!!!?
            • ksdrs Re: Karty....bez stresu. 20.05.03, 13:52
              > Bardzo proste rozwiazanie.
              > Lokator nie ma karty - to nie wjezdza!

              Bez przesady. Nie ma karty to podchodzi do budki i grzecznie prosi o otwarcie
              jak kazdy dobrze wychowany czlowiek a nie trabi lub czeka jak ....... jakis
              albo cos gorszego. smile

              ksdrs[70]
              • zzmetro Re: Karty....bez stresu. 20.05.03, 14:15
                Jest jeszcze inny 'sposób' :

                1. Trąbimy ,
                2. Otwieramy okno ,
                3. Na uwagę , że Lokator powinien dysponować kartą informujemy Agenta :
                " co ty k...a odwalasz ".

                Ponadto cała wielopiętrowa galeria ...

                Pozdrawiam
                SB
                • sc77 Re: Karty....bez stresu. 20.05.03, 14:18
                  A ja uwazam, ze jak ktos zapomnial karty to niech wjedzie na osiedle po
                  przyniesieniu tej karty.

                  Jak udowodni ochroniarzowi, ze on ma to miejsce i ze wlasnie samochod ktory
                  stoi na jego miejscu to nie jego zona? smile
                  • ksdrs Re: Karty....bez stresu. 20.05.03, 14:40
                    Wejdzie na osiedle i rozlegnie sie:
                    "Jadzkaaaaaaa w moich spodniach w pokoju jest karta rzuc mi ja" - dzieki,
                    kupuje wiatrowke.
                    Jak ktos zapomina niech dokupi sobie karte. Jedna bedzie trzymal przy sobie a
                    druga w samochodzie. smile
                    Proponuje na szlabanie powiesic puszke i napis "trabienie - 5zł". I za te
                    pieniadze kupic cukierki ktorymi ochrona bedzie czestowala milych lokatorow smile
                    Pozdrawiam
                    ksdrs[70]
                    • zzdorka Re: Karty....bez stresu. 22.05.03, 16:25
                      A ponoc wszyscy Polacy sa tak cholernie kulturalni...
                      • zz_nowy Re: Karty....bez stresu. 24.05.03, 14:36
                        Wjeżdżam sobie dzisiaj do garażu i chcę stanąć na SWOIM miejscu, a tu... Fiat
                        Albea smile

                        Zgłosiłem Panom z ochrony, którzy stwierdzili, że ten FI(a)T jest im znany bo
                        non stop parkuje na czyichś miejscach bo nie ma wykupionego!!! TO JAK WJEŻDŻA
                        NA OSIEDLE!!!??? (do cholery).

                        Co na to zzmetro?????

                  • stewald Re: Karty....bez stresu. 25.05.03, 12:34
                    sc77 napisał:

                    > A ja uwazam, ze jak ktos zapomnial karty to niech wjedzie na osiedle po
                    > przyniesieniu tej karty.
                    >
                    > Jak udowodni ochroniarzowi, ze on ma to miejsce i ze wlasnie samochod ktory
                    > stoi na jego miejscu to nie jego zona? smile
                    >
                    A jak nie ma karty (zresztą jak będzie również w przypadku pieszego) to go
                    nie mozna wpuścić na osiedle. Zatem nie może pójść po kartę która jest jego w
                    mieszkaniu do którego nie może zostac wpuiszczony bo nie ma karty.
                    Może nie przesadzajmy z tymi drastycznymi zasadami. Zawsze ktoś może zapomnieć
                    karty, ale to nie jest powód żeby go nie wpuszczać na osiedle! W takim
                    przypadku można skorzystać z ochrony, a udowodnienie swoich praw do swojego
                    miejsca nie powinno stwarzać problemów.
                    Zresztą przypomnę, że na osiedle może wjechać każdy lokator choćby po to żeby
                    sobie coś wyładować. A dla lokatorów nagminnie łamiących nasze zasady można
                    skorzystać z umowy z firmą holowniczą. I to w zupełności powinno nam
                    wystarczyć.
                    • zzdorka Re: Karty....bez stresu. 27.05.03, 09:13
                      Ocvzywiscie, ze osoba bez karty moze zostac wpuszczona na osiedle. Tylko
                      zachowania niektorych osob przed szlabanem, zacytowane przez Pana SB, sa nie na
                      miejscu. Przeciez ja na poczatku tez nie bede miala od razu karty a wwiezc
                      kafelki jakos musze. Ale mysle, ze nie bede wrzeszczala przez okno
                      samochodu: "E! Ty! Koles! Otworz ten szlaban!". Mozna to zalatwic inaczej.
                      • mooj Re: Karty....bez stresu. 27.05.03, 09:18
                        kartę powinnaś chyba otzrymac z kluczami więc na etapie "składowania kafelków"
                        sama sobie otworzysz (ach te pierwsze dumne otwarcia szlabanu! i niesmak że
                        ochrona otwierała (rozpoznając samochód?) pozbawiając mnie radości z bycia
                        POSIADACZEMsmile
                        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka