Dodaj do ulubionych

Woda nie płynie rynnami....

06.05.07, 17:30
Dziś troszkę popadało i zauważyłam, że w bloku B woda wcale nie spływa
rynnami tylko po ścianie budynku....
Nie wiem czy zgłaszać to do P. Kazińskiego (nie wiem czy się w ogóle
zainteresuje) czy do KR???
Jeśli do KR to poprosiłabym o kontakt (mam krótki filmik z widokiem na
wodospad).
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Woda nie płynie rynnami.... 06.05.07, 23:24
      Od strony D tak samo, czy tym razem znów usłyszymy bajkę o rękojmi?
      • jott7 Re: Woda nie płynie rynnami.... 07.05.07, 01:00
        Sądzę ze nalezy w tej sprawie wysłac mail do zarządcy a kopie do KR. Do
        zarządcy po to aby zaczął problem usuwac n natomiast do KR aby sprawdzono czy
        nw liście usterek i wad zgłoszonych Turretowi jest ten problem.
        • a10188 Re: Woda nie płynie rynnami.... 07.05.07, 11:09
          Wspomniałeś o przesłaniu do wiadomości Komisji Rewizyjnej.....
          Nie wiem jak Wy oceniacie ostatnio prace Komisji Rewizyjnej, ale ja coraz
          gorzej. Kolejne pismo w skrzynkach jest kolejnym dowodem, że Komisja ta zajmuje
          się stałym udowadnianiem czyje na wierzchu i kto komu przyłoży, natomist dobro
          Wspólnoty, a przede wszystkim rzeczowa dyskusja, czy rzeczywiste rozwiązywanie
          naszych problemów są im coraz bardziej obce.
          Dla wyjaśnienia: nie mam zamiaru bronić pana Kazińskiego, ten mail temu nie
          służy.
          • zz138b zlaszanie problemów a KR 07.05.07, 11:24
            Ad. zglaszanie problemów:
            procedura jott7 jest najlepsza+ meil wysłać z potwierdzeniem i zarzadac
            niezwłocznej odpowiedzi

            Ad. a10188, kt. pisze "Komisja ta zajmuje się stałym udowadnianiem czyje na
            wierzchu i kto komu przyłoży"
            - moim zd. rola KR jest kontrolowac i dokumetowac ewent. nieprawidłowsci
            osatnie pismo wymusił na KR Zarzadca swoimi bezpodstawmi zarzutami na które
            raczy nie odpowiadac - moze Właściciele chca jednak wiedziec czy i ewentualnie
            kto bezczelnie kłamie
            - moim zdaniem rolą KR nie jest "rozwiązywanie naszych problemów"=praca za
            zarzadce
            - chętnie poznam Twój sposob na zmuszenie zarzadcy do działania w interesie
            Właścicieli inny niz wlasciwie skonstruowane i egzekwowana umowa (ktorej nasza
            Wspolnota od 3 lat nie ma) bo o probemach z rynnami zarzadca info od KR miał
            wielokrotnie
            • a10188 Re: zlaszanie problemów a KR 08.05.07, 09:07
              Nie mówię o zasadności działań mających na celu wymuszenie na Zarządcy
              wykonanie swoich obowiązków, ale o formie i języku jaki do tego celu
              stosujecie. Pyskówek nie chce mi się nawet czytać, interesują mnie suche fakty
              i rzeczowe argumenty, a w Waszej wymianie korespondencji/zarzutów/pretensji
              przeważają pyskówki. Oczekiwałabym od takiego grona jak Komisja Rewizyjna, aby
              stała ponad pewnymi sprawami, czyli na poziomie załatwiała sprawy. Takie
              pyskowki tylko zniechęcają lokatorów do wnikania kto, co i komu .....
              Pisząc o załatwianiu spraw nie miałam na myśli wykonywania pracy za Zarządcę a
              jedynie pracę Komisji Rewizyjnej, która, owszem, powinna rozwiązywać nasze
              problemy, chociażby z wyegzekwowaniem od Zarządy wykonania zobowiązań. Wiem
              Marcinie, że uderzam teraz w Ciebie najbardziej, bo najczęściej Ty jesteś ich
              autorem i przyjmij proszę tego maila jako życzliwą krytykę, a nie atakowanie
              Twojej osoby.
              • zz138b zarzadca mów A - kr mowi B 08.05.07, 17:35
                Sz. a10188
                wiem ze masz dobre intencje wiec i ja uzasadnie jakie znaczenie ma
                taka "pyskówka"
                - jesli zarzadca w swoim biuletynie doskrzynkowym mowi "A" a kr uwaza ze
                jest "B" to dla dobra Właścicieli:
                a) nalezy ustalic czy i ewent. kto kłamie bo jesli klamie w jednej sprawie nie
                mozna ufac w innych
                b) zarzadac uzasadnienia bezpodstawnych zarzutow i polemizoac z
                kontrafaktycznymi stwierdzeniami aby nie dawac wrazenia ze jest A skoro uwaze
                sie ze jest B - proste.
                zastanawiajace ze zamiast odpowiedziec na prosbe KR o podanie uzasadnienia
                wysunietych przez Zarzadce zarzutów otrzymalismy propozycje "zawieszenia
                polemiki"
                a gdyby 2 segregatory "pyskówek" z eks zarzadca trafily do sadu jako dowod w
                ewent sprawie o odszkodow. moznaby ocenic czy to ma sens, ja mam obowiazek
                dokumentowac to co moim zaniem jest sprzeczne z interesem Włascicieli
                piszesz ze KR powinna "wyegzekwowaniem od Zarządy wykonania zobowiązań"
                napisz proszę: jak?
                • a10188 Re: zarzadca mów A - kr mowi B 09.05.07, 09:20
                  Marcinie, KR ma dokumentować zaniedbania Zarządcy, zatem suche fakty,
                  dokumenty, a nie pyskówki. To, że Zarządca Wam coś zarzuca w pyskówkach jest
                  mało ważne (chyba, że będzie miał na to konkretne dowody, a nie stwierdzenia,
                  że oni są be), ważne są udokumentowane zaniedbania, które będą przedstawiały
                  rzeczywisty stan. W tej chwili sytuacja przypomina powiedzenie: "Psy szczekają,
                  karawana jedzie dalej...". Tylko KR jest psami, a bardzo sobie i wszystkim
                  Sąsiadom życzyłabym, żeby było odwrotnie, dlatego nie zgadzam się z Twoim
                  stwierdzeniem, że KR ma
                  "zarzadac uzasadnienia bezpodstawnych zarzutow i polemizoac z
                  kontrafaktycznymi stwierdzeniami aby nie dawac wrazenia ze jest A skoro uwaze
                  sie ze jest B - proste."
                  Jeśli te zarzuty jak twierdzisz są bezpodstawne należy je brzydko mówiąc olać i
                  konsekwentnie robić swoje. Szkoda Waszej energii i czasu, jak również naszej
                  (mieszkańców) na śledzenie zawiłości i dochodzenie kto miał rację. Większość z
                  nas poprostu nie będzie tego robić i będzie trzymała się od tego jak najdalej,
                  a chyba nie o to chodzi. Wszystkim pozostanie niesmak.
                  Pozdrawiam.
                  • zz138b co tu jeszcze dokumentowac 09.05.07, 14:05
                    * czy jesli zrozumiesz ze ktos gra w przeciwnej druzynie to bedziesz robil
                    zdjecia kazdego jego podania na Twoja bramke ? bedziesz biegac przy jego nodze
                    wiedząc, że i tak Cię okiwa?

                    - jesli rzucisz okiem na stanowisko KR ... ja rozumiem je jako ocenę: "jedno
                    wielkie zaniedbanie", ale też załuje że zaden z pozostałych cżłonków KR nie
                    pogłebił zawartego tam spisu zaniedban ;-(
                    - ja dokumentowałem (poswiecajac mnóstwo czau i energii) zaniedbania
                    poprzedniego zarzadcy i zostały mi 2 segregatory pism które moge sobie - za
                    przeprosz.- w kiblu spuscic oraz zarzut "zbierania kwtów/zlośliwości"
                    - moje nalegania by spotkania KR z zarzadca nagrywac nie zostały uwzglednione
                    - ile dokumetów potrzebujemy by zrozumiec ze interesy |Właścicieli i dowolnego
                    zarzadcy sa konkurencyjne dlatego nawet zarzadca "zagoniony do rogu" prznaje,
                    przeprasza (np. u nas sprawa neocjacji ze STOEN) i ... robi po swojemu,
                    - KR liczy 4 osoby - ale nikt poza mną (i Panem J.L. który zreferował je na
                    Zebraniu) nie wykazal inicjatywy spisania tych zaniedban, bardziej szczegółowo
                    niz w pismie kt. autorstwo przypisuje się mnie
                    - w sprawie wad w czesciach wspolnych wczoraj po raz n-ty KR powiedziala
                    Zarzadcy jak ma wygladac pismo do TP ktorego domagamy sie od miesiecy... o
                    rynnach, posadzce na -2, parkowaniu, wjeździe, porysowanej windzie, itd itp
                    mozna napisac tomy... moze się tym zajmiesz ?
                    - bo ja mam wystarczajaco dokumentów by wyrobic sobie ocene zarzadcy i taka
                    ocene kR przedstawiła - jesli mieszkancy jej nie zaufali ...

                    przecież nie rzucę się z okna ... bo za nisko wink
                    pozdrawiam serdecznie
                    • a10188 Re: co tu jeszcze dokumentowac 09.05.07, 16:07
                      Marcinie,
                      rozumiem Twoją frustrację wobec wyników głosowania, ja głosowałam przeciw
                      absolutorim, jeśli to ma dla Ciebie znaczenie wink
                      Wiem jednak, że mieszkańcy mają małą świadomość problemów między innymi
                      dlatego, że nie mają konkretów. Druga ważna nauczka to wynagrodzenie dla
                      Zarządcy z dużą częścią uznaniową, uzależnioną od regularnego wywiązywania się
                      z obowiązków, które to oceniałaby np. KR. Nie wiem czy to rozwiązanie byłoby
                      realne, ale takie mi się marzy. Nie mogłoby być mowy wtedy o sytuacji, gdzie
                      zarządca przez kilkanaście miesięcy nie jest w stanie zrobić chociażby spisu
                      usterek. Gdybyś się jednak rzucił, wołaj, przyjdę z pomocą! wink
                      • zz138b Droga a10188 10.05.07, 06:49
                        - co do wyników: gdyby Zarzaca nie dostał absolut. miały powód do "porzucenia"
                        Wspólnoty z jej obecnymi problemami, oobiscie wole by je rozwiazywał
                        - przy glosowaniach nad eksZarzadcy chodzile i zberałem głosy a potem Wspolnota
                        mu "wybaczyła" - dlatego tym razem zarzadca zbierał je sam i chcę wierzyc ze
                        Głosujący wiedzieli co robią
                        - opisany przez Ciebie sposob wynagr. byłby na pewno lepszy niz ten kt. by w
                        ostatniej umowie/ dlatego jej nie podpisałem/ dlatego zgłosiłem poprawke do
                        planu n ten rok wiazaca wynagr Zarzadcy z przyszłą umową
                        • yigael Marcinie. 10.05.07, 11:48
                          zz138b napisał:


                          > - przy glosowaniach nad eksZarzadcy chodzile i zberałem głosy a potem Wspolnota
                          > mu "wybaczyła" - dlatego tym razem zarzadca zbierał je sam i chcę wierzyc ze

                          Do dzisiaj tego nie rozumiem. Owa wspaniałomyślność jest w dużej części
                          przyczyną naszych obecnych kłopotów. Kiedy, ni będąc członkiem komisji
                          rewizyjnej, wspierałem wasze/nasze starania o usunięci Mariusza Ł. - było dla
                          mnie oczywistym, że usunięcie to pociągnie za sobą konsekwentne działania
                          zmierzające tak do zabezpieczenia interesów wspólnoty zagrożonych zaniedbaniami
                          zarządcy /gwarancje, rękojmia i ich egzekucja/, jak i zadośćuczynienia za
                          nieodwracalne skutki tychże. Jak widać z perspektywy czasu, mimo całej zgody co
                          do stanu wspólnoty za poprzedniego zarządcy, oczekiwania "jastrzębiej" części
                          komisji rewizyjnej pod wodzą Marcina, której gorąco podówczas kibicowałem i
                          ogółu członków wspólnoty okazały się zaskakująco rozbieżne, przy czym te drugie
                          okazały się - co mniej zaskakuje - wysoce niekoherentne.

                          W obecnej chwili najważniejszym - wobec graniczącej z pewnością zmiany sposobu
                          zarządzania - znajduję Marcinie zmuszenie zarządcy do wykonania stosownych
                          działań wobec Turret'a. Nawet kosztem wykonania części pracy za zarządcę - tym
                          było spowodowane moje podpowiadanie mu "oczywistości" na ostatnim zebraniu.
                          Zamierzam też nękać go telefonami i w razie potrzeby napisać mu to nieszczęsne
                          pismo i zanieść je wraz z nim do T. Przy obecnej sytuacji żaden trzeźwo myślący
                          członek wspólnoty nie zgodzi się ponieść odpowiedzialności materialnej (sic!)
                          związanej z zarządzaniem - grozi to bezkrólewiem i zarządem komisarycznym, bądź
                          zarządem kogoś, kogo uda się pozyskać z łapanki dotychczasowemu zarządcy przy
                          pomocy materialnej zachęty, a czyja całkowita nieznajomość realiów zarządzania
                          wspólnotą będzie condicio sine qua non takiego pozyskania. Obie ewentualności
                          nie nastrajają optymistycznie.

                          W kontekście powyższego "zbieranie kwitów" jawi mi się, tyleż pracochłonnym i
                          słusznym co do zasady działaniem, co całkowicie bezproduktywnym wytwarzaniem
                          kolejnych segregatorów makulatury - ręczę Ci bowiem, że podejście wspólnoty co
                          do ich wykorzystania nie zmieni się co najmniej do czasu, kiedy zaniedbania
                          zarządcy nie zaowocują koniecznością wydatkowania znacznych funduszy na ich
                          usuwanie. Reasumując - absolutnie nie odwodząc Cię od dalszego gromadzenia owych
                          "kwitów" na zaś - uważam, że należy dołożyć wszelkich starań, by ogół wspólnoty
                          nie miał okazji zmienić nastawienia i być Ci za owe kwity wdzięcznym.

                          Sprawa izolacji przeciwwilgociowej fundamentów naszego budynku jest absolutnie
                          priorytetowa, a w kolejce mamy jeszcze kwestię docelowego dojazdu do osiedla
                          etc.etc.
                          • zz138b ja zaś nie rozumiem ... 10.05.07, 20:27
                            Yigael,u piszesz:
                            "Do dzisiaj tego nie rozumiem. Owa wspaniałomyślność jest w dużej części
                            > przyczyną naszych obecnych kłopotów. "
                            Pełna zgoda. Jednak mnie zastanawia nie dlaczego "Wspólnota wybaczyła" ale:

                            A) dlaczego na zebraniu kiedy domagałem sie od P. Kazińskiego zaniechania nie
                            wymaganego ustawa glosowania nad akceptacją sprawozdania za 2005 - co w duzej
                            mierze uwalnialo eks zarzadce od groźby ewent. roszczeń ze str. Wspóolnoty -
                            ówzesna KR mnie NIE POPARŁA i nie wyraziła stanowczej dezaprobaty (podobną
                            uchwałę samodzielnie i wbrew woli zebrania zainicjował i zbiera pod nia głosy
                            Zarządca Kaziński za rok 2006)

                            B) o poprzedzającym owo (podsumowujące 2005 r. zebranie) spotkaniu ówczesnej KR
                            z EksZarzadcą (na którym - jak moge jedynie przypuszczas omawiano sprawy Jego
                            rozstania się ze Wspólntą i jej dokumentami) jako jedyny dowiedziałem się PO
                            JEGO ZAKOŃCZENIU
    • passoa.zz Re: Woda nie płynie rynnami.... 10.05.07, 17:25
      odnośnie poruszonego na początku wątku... woda nie płynie rynnami także w
      etapie C smile
      • martus77 Re: Woda nie płynie rynnami.... 11.05.07, 10:15
        A może to tak ma być? smile Nie znam się na budownictwie.... może nowoczesne
        rynny mają taką funkcjonalność....
        Problem rynny, z której m.in. w środę lała się strasznie woda (zalewając mi
        cały balkon)został przyjęty przez Administratora - Pana Stachyrę. Napisał, że w
        dniu wczorajszym rynna będzie udrożniona. jeszcze nie miałam okazji sprawdzić
        czy tak jest.
        • olo335 prosba do KR B 16.05.07, 15:11
          Wczorajsza noc i dzis rano były znakomite do oceny jakości systemu
          odporowadzania wód opadowych z naszego budynku. Wniosek jest jeden: fuszerka.
          Składają się na to mało drożne lub niedrozne rynny, nieszczelne ich połaczenia,
          fatalnie wyprofilowane płyty balkonowe itp.Jesli ten stan sie utrzyma, za dwa
          trzy lata woda skutecznie podmyje elewacje, tworząc warunki dla rozwoju grzyba
          i plesni.Konieczny jest pilnie audyt całego systemu. Wielka prosba o zgłoszenie
          skuteczne tego problemu naszemu zarządcy
          • zz138b odpowiedz Zarzadcy... 17.05.07, 07:58
            Panie Marcinie.
            Dziekuję za zgłoszenie.
            Dzisiaj mamy mieć spotkanie z osobami, które być może będa współpracowały ze
            wspolnotę w zakresie oceny stanu technicznego różnych usterek zgłoszonych
            deweloperowi. Omówimy równiez sprawę systemu odpowadzenia wody deszczowej z
            dachów i tarasów i ewentualnej oceny tego systemu przez rzeczoznawcę.
            Ponadto zleciliśmy konserwatorom hydraulikom ocene stanu rur spustowych i ich
            drożności. Dokonamy również przegladu stanu rynien i koszy odpływowych na dachu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka