Dodaj do ulubionych

parking naziemny

10.01.08, 17:31
Witam Państwa a w szczególności mieszkańców bloku 114.
Chciałbym na wstępie sprostować że nie jestem mieszkańcem Państwa osiedla!
Od początku tego roku w bloku nr. 114 został otwarty żłobek "Klub maluszka
Różowa Chmurka". Mam to szczęście że udało mi sie zapisać moją
szesnastomiesięczną pociechę do tegoż żłobka, ale sprawa dotyczy zupełnie
czego innego.
Mamy do Szanownych Państwa wielką prośbę, również w imieniu pozostałych
rodziców "żłobkowiczów".
Prośba nasza dotyczy wjazdu samochodem na teren Waszego miłego osiedla i
pozostawieniem samochodu na wolnym miejscu parkingowym któregoś z Państwa
(jest to kwestią od 15 do 30 minut, zaprowadzić dziecko rozebrać lub ubrać i
sprowadzić do samochodu ). Zdajemy sobie sprawę że są to Państwa prywatne
miejsca parkingowe za które płacicie ( tu możemy się jakoś dogadać ), ale
chodzi nam zwłaszcza o dzieci nie o naszą wygodę. Z tego co słyszeliśmy są
jakieś problemy z naszymi samochodami na Waszych miejscach.Oczywiście bardzo
przepraszamy. Nie chcemy być intruzami na Waszym osiedlu wręcz przeciwnie
byłoby nam bardzo miło poznać Państwa.
Liczymy bardzo na Państwa wyrozumiałość i wielkie serca.
Pozdrawiamy serdecznie w imieniu naszych pociech.
Obserwuj wątek
    • przemek.c Przepraszam, ale... 10.01.08, 18:16
      ...nie bardzo rozumiem, co jest treścią postu.

      1. Zawoalowana prośba, by chętny do udostępnienia swojego miejsca postojowego
      zgłosił się do autora w celu uzgodnienia szczegółów

      czy też

      2. "uprzejmie informujemy, że wjeżdżając na Państwa osiedle, zajmiemy komuś bez
      pytania miejsce parkingowe na 15-30 minut. Przepraszamy i prosimy o nie
      wkurzanie się".

      Nie chciałbym zabrzmieć zbyt obcesowo, ale nie bardzo załapałem istotę wypowiedzi...
      • robert.tkaczyk Re: Przepraszam, ale... 10.01.08, 19:03
        W głównej mierze chodzi o ten drugi podany przez Pana punkt. Jednakże wiem z
        doświadczenia, że niektórzy mieszkańcy uważają, że jeśli zapłacili to nikt nie
        ma prawa stanąć na ich miejscu (podam tu przykład jednego z rodziców, którzy
        odwieźli pociechę i zaraz wychodzili, miejsce było wolne z otwartym pachołkiem,
        właściciel prawdopodobnie wyjechał do pracy, a rodzić zastał swój samochód bez
        powietrza w kołach). Rzeczywiście drugą część mojego poprzedniego listu można
        odebrać tak jak Pan to sugeruje w pkt.1.
        Jeśli osoba lub osoby, które chciałyby legalnie udostępnić swoje wykupione
        miejsca parkingowe jesteśmy otwarci na propozycje.
        • przemek.c Re: Przepraszam, ale... 10.01.08, 20:34
          Hmm... Przy takim podejścu faktycznie nie dziwię się że "są problemy z naszymi
          autami stawianymi na Waszych miejscach". Bo gdzie ma zaparkować właściciel
          widząc "intruza" stojącego na jego miejscu? W końcu nie musi czytać forum, nie
          musi wiedzieć, że to "tylko kilka minut", w ostateczności zwyczajnie nie musi
          wyrazić zgody, by jego własnośc traktować jak przystanek autobusowy. Korzystanie
          z cudzej własności winno być poprzedzone jego zgodą - w każdym przypadku.
          • robert.tkaczyk Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 09:07
            Proszę szanownego Pana problem jest w tym że miejsce jest wolne i nikt nie
            próbuje zaparkować swojego auta na swoim miejscu, nie było takiej sytuacji że
            przyjeżdża właściciel a ty miejsce zajęte, nic takiego nie było, miejsce
            pozostaje wolne, nasuwa się tu przysłowie o psie ogrodnika, jestem daleki od
            tego aby robić komukolwiek problem z parkowaniem, chcąc tego uniknąć zwracam się
            do Mieszkańców z prośbą, próbuję załatwić sprawę po ludzku, ugodowo, aby nikt do
            nikogo nie miał pretensji, lecz ostatnia pana wypowiedź budzi moje obawy co do
            tego. Liczyłem na większe zrozumienie i poparcie, no ale cóż...dziękuję.
            • sibeliuss Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 09:45
              Dentystka, która ma gabinet na osiedlu wykupiła miejsce dla swoich
              gości. Dlaczego nie zrobi tego żłobek?
              Wybaczy Pan, ale siedzenie przez 15 minut z nadzieją, że to nie sęp
              zajął miejsce tylko rodzic jest idiotyczne. Jeśli ochrona wpuszcza
              Was na teren osiedla to w jej problemem jest znalezienie miejsc
              postoju. Mimo wszystko mam mieszane uczucia w tej kwestii.
            • przemek.c Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 10:02
              Hmm... Skąd zatem wspomniany przypadek spuszczonego powietrza z kół? Przecież
              nie zrobiła tego raczej osoba postronna.

              Skoro o zrozumieniu mówimy, to wypadałoby postawić się w sytuacji drugiej strony.

              Znam przypadek mieszkańca, któremu ktoś co i raz parkował na jego miejscu
              parkingowym. Ów ktoś zapytany dlaczego, odparł - "bo zawsze tu parkowałem".
              Rzecz nie w tym, czy miejsce jest wolne, lecz czy jest zgoda właściciela. Bo
              może się okazać, że to, co z Państwa punktu widzenia stanowi tylko "kilka
              minut", z jego punktu może wyglądać na permanentne korzystanie z jego własności.
              Iksiński na 5 minut, Kowalski na 15, Ygrekowski na 30... Tylko dlatego, że
              pachołek leży, a nie stoi na baczność. A przecież to, że nie było auta, może
              tylko oznaczać, że właściciel wyjechał na krótkie zakupy, a potem nie miał gdzie
              zaparkować.

              Stawianie sprawy po ludzku, ugodowo, to raczej wariant nr 1, niż stosowany do
              tej pory wariant nr 2. Jak życie wskazuje, ten drugi nie cieszy się szczególną
              akceptacją właścicieli (vide wspomniane już powietrze w kołach). Ja tylko
              zwracam uwagę, że Pańska postawa - naruszająca czyjąś własność i oczekująca
              zrozumienia - jest cokolwiek kontrowersyjna.

              No, ale psycha ludzka jest taka, że wystarczy pokazać drugą stronę medalu i już
              się jest "wrogiem publicznym" wink. Ukłony.
              • robert.tkaczyk Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 10:34
                Szanowny Panie przemku.c mam pytanie do Pana czy posiada Pan miejsce parkingowe
                na powietrzu, jeśli tak to bardzo proszę o propozycje co do tego że możemy się
                dogadać i uważać sprawę za nie byłą. Jeśli natomiast takiego miejsca Pan nie
                posiada to komentarze Pańskie uważam za zbędne. Oczekiwałem konkretnych
                propozycji a nie komentarzy i przykładów.
                "Siblius" - stomatolog ma o wiele wyższe dochody od żłobka weź to pod uwagę jak
                i to że pacjent jest dłużej w gabinecie niż rodzic w żłobku po dziecko.
                Pozdrawiam wszystkich i OCZEKUJĘ PROPOZYCJI NIE KOMENTARZY.
                • przemek.c Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 11:01
                  Z przykrością stwierdzam, że miejsca naziemnego nie posiadam.

                  Jako współwłaściciel i mieszkaniec tego osiedla zaś uzurpuję sobie prawo do
                  komentowania wydarzeń mających miejsce na jego terenie.

                  Pana post nie przypominał prośby, lecz raczej stwierdzenie faktu, stąd komentarz.
                • sibeliuss Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 11:05
                  robert.tkaczyk napisał:

                  > "Siblius" - stomatolog ma o wiele wyższe dochody od żłobka weź to
                  pod uwagę jak i to że pacjent jest dłużej w gabinecie niż rodzic w
                  żłobku po dziecko.
                  > Pozdrawiam wszystkich i OCZEKUJĘ PROPOZYCJI NIE KOMENTARZY.
                  --
                  Pominę fakt, że nie "tykam" Pana w mojej wypowiedzi.
                  Wysokość dochodów żłobka to chyba nie mój problem.
                  Forum służy do komentowania, a nie do zamieszczania ofert - zatem
                  chyba Pana oczekiwania nie do końca są celne.
                • agnostykzz Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 13:45
                  robert.tkaczyk napisał:

                  > Szanowny Panie przemku.c mam pytanie do Pana czy posiada Pan miejsce parkingowe
                  > na powietrzu, jeśli tak to bardzo proszę o propozycje co do tego że możemy się
                  > dogadać i uważać sprawę za nie byłą. Jeśli natomiast takiego miejsca Pan nie
                  > posiada to komentarze Pańskie uważam za zbędne. Oczekiwałem konkretnych
                  > propozycji a nie komentarzy i przykładów.
                  > "Siblius" - stomatolog ma o wiele wyższe dochody od żłobka weź to pod uwagę jak
                  > i to że pacjent jest dłużej w gabinecie niż rodzic w żłobku po dziecko.
                  > Pozdrawiam wszystkich i OCZEKUJĘ PROPOZYCJI NIE KOMENTARZY.

                  Widzisz chamie, ja mam dwa miejsca naziemne, jedno całymi dniami wolne, po
                  przeczytaniu pierwszego postu miałem ochotę wam je użyczyć, dzieci mi szkoda.
                  Tak samo zapewne myślał piszący w tym wątku admin tego forum nie wywalając tej
                  oferty zgodnie z ostrzeżeniem z nagłówka forum. Ale doczytałem wątek do końca -
                  przyszedłeś w gości i: oczekujesz konkretów, nie oczekujesz komentarzy, uważasz
                  je za zbędne, dentysta powinien, żłobek niekoniecznie. Odpisze ci językiem
                  zrozumiałym dla ciebie: Na moich miejscach będę zamykał pachołki. Wara ci od
                  nich roszczeniowy żłobie. Do budy.
      • zawsze_normalny Re: Przepraszam, ale... 10.01.08, 20:11
        Jak zwykle nic nie rozumiesz pieniaczu!!!
        Chyba to nie zadna zbrodnia ze ktos na pare minut stanie na Twoim
        miejscu jesli jest wolne.\
        Ale niee dla ciebie to jest juz sprawa dla prokuratorawink))
        Ty chyba z PIS jestes ha ha ha
        • sibeliuss Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 09:47
          zawsze_normalny napisała:

          > Chyba to nie zadna zbrodnia ze ktos na pare minut stanie na Twoim
          > miejscu jesli jest wolne.\
          >
          Użycz oficjalnie swoje miejsce i po problemie.
          • magdalenka22 Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 10:41
            mmoże warto na sprawę popatrzeć z innej strony - sprawa parkowania
            to niestety powazny problem. Zastanawia mi tylko kto zgodził się na
            żłobek bez zagospodarowania dla niego miejsc parkingowych. Jest u
            nas problem z miejscami dla gości a ramach jak powstają nowe
            formy "działalności" to niebawem nie będzie miejsc i dla gości - czy
            problem nie powinien byc rozwiązany po stronie tych którzy prowadzą
            działalnośc zarobkową np. właściciel żłobka i inny zakłąd
            usługowy. W przciwnym razie powstanie wielki burdel a nasza
            ochrona nie jest tylko od pilnowania gdzie są zaparkowane auta. W
            tym tygodniu w razy na naszym miejscu zaparkowane były samochody i
            to wcale nie 10-15 minut. I co mam robić.
            • osmokach Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 13:22
              mnie zdarzylo sie to tylko raz, ale w kazdym nastepnym przypadku po
              prostu zastawie takiego delikwenta i tyle.
              nie podoba mi sie pomysl zajmowania cudzych miejsc, chociazby
              dlatego, ze ja rowniez mam male dziecko i nie usmiecha mi sie
              czekanie z nim w samochodzie pol godz na rodzica, ktory wlasnie
              odbiera dziecko ze zlobka.
              niestety, musicie panstwo zostawiac auta na miejscach dla gosci (co
              w sumie tez jest sprawa dyskusyjna) lub poza osiedlem, jesli zlobek
              ich nie zapewnia.
              • tomm751 Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 16:32
                Nie wiem jakim prawem ochrona wpuszcza na teren osiedla osoby tu nie
                zamieszkałe ani też anonsowane przez mieszkańca. Jeśli ktos
                uruchomił sobie biznes / mały czy duży / to jego obowiązkiem jest
                zorganizowanie takich dojazdów czy przywozów.I co najważniejsze
                wnoszenie z tego tytułu opłat na rzecz wspólnoty. Tak jak wnosi
                Albert oczywiście w innej skali. Obowiązkiem zarządcy jest dogadanie
                się z pozostałymi zarzadcami i uregulowanie sprawy wizyt biznesowych
                na osiedlu. To możliwe, trzeba tylko chcieć. Narazie zarządca C nic
                w sprawie nie zrobił. Piszę tu nie o konkretnym złobku ale o
                zasadzie bo jutro ktoś może otworzyć sobie kancelarię prawna np
                specjalizująca się w poradach dla obcokrajowców z uzyskaniem
                prawapobytu w Polsce. I wtedy jesteśmy ugotowani. A tylko dlatego ze
                nikomu nie chciało się pomyślec, mimo że ma za to płacone
                • jott7 Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 16:50
                  Jestem przeciwnikiem wszelkich biznesowych przedsięwzięć na osiedlu
                  ale wiem ze jestem w mniejszości. Należy jednak ten problem sciśle
                  zdefiniować uchwałami bo na przykład zaraz po złobku pojawi sie
                  przedszkole. Oczywiście z całym towarzyszącym temu bałaganem i
                  korzystaniem z urzadzeń osiedla bez stosownych opłat. To nalezy jakoś
                  uporzadkowac.Mam znajomych gdzie w jednym z mieszkań zamkniętego
                  osiedla założył sobie firmę ,, łowca głów,, ale taki na poziomie
                  średnim / asystenci, sekretarki itp /. Mają tego wszyscy dosyć
                  • robert.tkaczyk Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 16:58
                    Dziękuję Państwu za świetne komentarze i za grosz zrozumienia, a wręcz
                    przeciwnie napiętnowania. Nie życzę Państwu abyście kiedyś również znaleźli się
                    w podobnej sytuacji. Gratuluję i nie zazdroszczę ludziom dobrej woli (którzy
                    zapewne tam mieszkacie)sąsiadów. Człowiek człowiekowi wilkiem.
                    Pozdrawiam Wszystkich mieszkańców osiedla Zielone Zacisze.
                    • przemek.c Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 17:15
                      Sprawa ma się tak: żłobek nie wykupił miejsc postojowych. Miejsc dla gości nie
                      ma (niby są, ale to fikcja). Reszta miejsc to miejsca prywatne. Skoro nikt nie
                      wyraził zgody na parkowanie na nich, to co pozostaje? Parkowanie na trawnikach,
                      czy uszczęśliwianie na siłę swoimi autami właścicieli miejsc, nawet jeśli się na
                      to nie zgadzają?

                      Znając opinię właścicieli, pretensje w kierunku tychże uważam za co najmniej
                      niestosowne.

                      Mam wrażenie, że ów brak zrozumienia rzeczywiście nastąpił, lecz po stronie
                      autora wątku.
                      • robert.tkaczyk Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 19:09
                        Odnosi Pan złe wrażenie, Szanowny Panie, nie otrzymałem od Państwa żadnej
                        propozycji i zrozumienia naszej sytuacji w związku z tym mam prawo odniesc takie
                        wrażenie.I jest Pan w błędzie sądząc że będziemy parkowali na trawnikach czy na
                        Państwa prywatnych miejscach. A wystarczyła odrobina dobrej woli z Państwa
                        strony o której tak często się ostatnio mówi, no cóż widocznie nie trafiliśmy na
                        podatny grunt.
                        • sibeliuss Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 19:24
                          Ciekawi mnie jak podobny problem zostałby rozwiązany w miejscu gdzie Sz. Pan
                          zamieszkuje.
                        • przemek.c Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 19:34
                          robert.tkaczyk napisał:

                          > Odnosi Pan złe wrażenie, Szanowny Panie, nie otrzymałem od Państwa żadnej
                          > propozycji i zrozumienia naszej sytuacji w związku z tym mam prawo odniesc taki
                          > e
                          > wrażenie.I jest Pan w błędzie sądząc że będziemy parkowali na trawnikach czy na
                          > Państwa prywatnych miejscach. A wystarczyła odrobina dobrej woli z Państwa
                          > strony o której tak często się ostatnio mówi, no cóż widocznie nie trafiliśmy n
                          > a
                          > podatny grunt.

                          Bywa i tak. Skoro zatem temat się nie przyjął, a propozycja nie padła, miast
                          złorzeczyć, należałoby uszanować wolę mieszkańców i taki stan rzeczy zaakceptować.
                          • jott7 Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 21:40
                            Jeżeli uruchamiam jakiś biznes / kino, knajpa, galeria, przedszkole,
                            szkoła czy złobek / staram się zapewnić warunki dotarcia moim
                            potencjalnym klientom / trasa, parking, kody wejściowe /. Po to aby
                            oni byli zadowoleni z usługi, a mnie przysparzali satysfakcji w tym
                            finansowej. To z punktu widzenia włąsciciela biznesu. A z punktu
                            widzenia klienta: jeśli knajpa,przedszkole czy złobek / nie maja
                            miejsc parkingowych / a to się zdarza / nie sępię po okolicznych
                            podwórkach, nie zasłaniam się obłudnie dobrem dziecka , tylko
                            parkuję tam gdzie możliwe.Panie Robercie Tkaczyk! Zachowuje się Pan
                            jak obrazona panienka. Jeśli Pana autka na osiedlu nie chca, proszę
                            argumentów ad misericordiam tu nie wyciagać. Nikt kto płaci za
                            miejsce, nie będzie się nim za frico dzielił. Pani od żłobka powinna
                            te sprawy załatwić ale jakos nie chce. Zamiast mieć do niej pretensje
                            ma je Pan do wszystkich. Pana dziecko, Pana problemy i Pana pieniądze
                            płacone za ten żłobek. Dlaczego swoimi sprawami zajmuje Pan
                            wszystkich. Dziś Pan , jutro jeszcze Pani Iwona a po jutrze Pan
                            Sebastian będzie chciał skorzystać. A nie wpadł Pan na to aby się z
                            kimś indywidualnie dogadać?
                            • robert.tkaczyk Pan jott7 11.01.08, 22:00
                              Panie jott7, nie życzę sobie epitetów pod moim adresem że jestem obłudny, to
                              może Pana coś gryzie od środka, a może pieniądze tak Panu oczy przesłoniły że
                              nic już z nich nie wyziera tylko obłuda i tą widzi Pan u wszystkich wkoło.
                              • jott7 Re: Pan jott7 12.01.08, 00:58
                                Panie Tkaczyk proszę czytać ze zrozumieniem. Pisałem o sobie. O tym
                                jak ja się w podobnych sytuacjach znajduję. Gdzież bym śmiał Panu
                                obłudę wytykać.
                                • robert.tkaczyk Re: Pan jott7 12.01.08, 20:04
                                  :o)
                        • scubares Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 21:46
                          Moim zdaniem kieruje Pan swoje żale pod niewłaściwym adresem.
                          Proszę zażądać miejsc postojowych od osób prowadzące "żłobek". Niech kupią, albo wynajmą - cokolwiek, ale niech coś zrobią. Nie zarabiają wcale aż tak mało (www.rozowachmurka.pl ). W ich interesie jest aby zapewnić Państwu taką wygodę. Jeżeli ten temat ich nie interesuje, znaczy że mają Państwa głęboko w d... a interesuje ich tylko dojenie naiwnych rodziców i... wspólnoty ZZ.
                          • robert.tkaczyk Re: Przepraszam, ale... 11.01.08, 21:52
                            Mili Panowie na pomysł dogadania się indywidualnie wpadłem i stąd moja prośba na
                            tym forum, ale nikt nie wystąpił z propozycją jak Panowie widzą powyżej tylko
                            wszyscy przedstawiają swoje racje, słuszne czy nie nie mnie to oceniać i tyle.
                            Nie wylewam swoich żali bo nie ma na kogo. Dobrej nocy życzę.
                            • zzrobert Re: Przepraszam, ale... 12.01.08, 10:40
                              Dogadać się?
                              To przecież Ty poszukujesz więc to Ty powinieneś podać jakie dni i
                              jakie godziny użytkowania Cię interesują. Jak ktoś będzie mógł i
                              chciał Ci udostępnić SWOJĄ WŁASNOŚĆ to wtedy się odezwie a tak to
                              zachowujesz się (Ty i inni rodzice korzystający ze żłobka) jak ...
                              na określenie złodziej pewnie się obruszysz więc zaproponuj sam
                              nazwę.

                              Twoje chciejstwo jest co najmniej dziwne. Sam pewnie nie zostawiasz
                              mieszkania dostępnego dla okolicznych i nieokolicznych bezdomnych
                              jadąc do pracy ale oczekujesz tego od tutejszych właścicieli.
                            • scubares Re: Przepraszam, ale... 12.01.08, 10:42
                              W takiej sytuacji pozostaje mi tylko napisać: nasze racje są słuszne i tyle.
                              Jeżeli nie rozumie Pan przyczyny oporu na który Pan napotkał, to może trochę
                              podpowiem: w jaki to sposób chciał Pan się dogadać "indywidualnie" a w imieniu
                              pozostałych rodziców "żłobkowiczów"? Być może rzeczywiście chciał Pan się
                              wykazać inicjatywą dla dobra dzieci, ale wygląda to tak, jak by próbował Pan na
                              "dobrą wolę" załatwić Klubowi Maluszka miejsca postojowe - a na to raczej mało
                              kto by się zgodził.
    • igulinda Re: parking naziemny 11.01.08, 22:20
      Witam!
      Sledze watek z zainteresowaniem i wypiekami na twarzy. Ilez slow i emocji!!
      Tak na prawde kazda ze stron ma racje: wlasciciele miejsc postojowych bo nie
      moga dowoli korzystac ze swojego prawa do miejsca postojowego 24h na dobe( bo co
      chwile ktos bez pytania staje na ich miejscu) jak i rodzice, ktorzy chcieliby
      swoja pocieche wygodnie podrzucic pod sama klatke. Zaczatki problemu tkwia
      jednak nie w nich lecz w wadliwosci wybudowanego osiedla. Developer mial
      obowiazek na terenie osiedla zorganizowac miejsca postojowe dla gosci, ze
      zrozumialych powodow(oszczednosc placu budowy oraz chec obnizenia tym samym
      kosztow budowy) takich miejsc nie przewidzial. I w tym caly klops tkwi. Jak
      mniemam z powodow rowniez powyzszych do kazdego mieszkania przypisane jest co
      najwyzej jedno miejsce parkingowe, a przeciez czesto sie zdarza ze lokatorzy
      mieszkan na osiedlu Zielone Zacisze maja wieksza liczbe samochodow. Skoro wiec
      moga postawic jedno auto to chcieliby postawic na osiedlu i drugie. I tak cala
      historia sie zaczela. Do tego dochodzi stomatolog, zlobek czy inna instytucja
      ktora potrzebuje miejsc postojowych.
      Rozwiazania problemu "ograniczona liczba miejsc postojowych kontra rodzice"
      przychodza mi do glowy dwa:
      1. Rodzice parkuja poza terenem osiedla - wtedy mieszkancy sa szczesliwi za to
      rodzice o wiele mniej
      2. wlasciciele miejsc postojowych( ale tylko Ci zyczliwismile dogaduja sie z
      rodzicami i na pismie ustalaja "warunki wspolpracy", ktore to potem przekazuja
      administracji i ochronie . W tym wariancie obie strony sa zadowolone.( rodzice
      bo moga podrzucac swoje dziecko pod blok, a wlasciciele miejsc postojowych bo
      mogli byc pomocni potrzebujacym)
      Rozmawialam dzis z Administratorka budynku, wyrazila zgode na drugie rozwiazanie.
      Jesli sa wiec wsrod Was mieszkancy, ktorzy lubia czasem zrobic cos fajnego dla
      drugiej osoby bedzie to z korzyscia nie tylko dla Was.
      Zarowno ludziom zyczliwym jak i szczesliwym zyje sie lepiejsmile
      Pozdrawiam cieplo
      • przemek.c Re: parking naziemny - trochę off-topic 11.01.08, 23:35
        Nie słyszałem o ograniczeniach w ilości kupowanych miejsc. Ale i nie wydaje mi
        się, by ew. brak takowego stanowił usprawiedliwienie, by drugie
        (trzecie/kolejne) auto parkować gdzie popadnie. Można miejsce wynająć, chociaż
        mnóstwo "uczciwych inaczej" zapewne uważa, że takie rozwiązanie jest dla
        frajerów - dla tych obdarzonych "życiowym sprytem" pozostają osiedlowe trawniki,
        miejsca dla gości, wnęki garażowe czy cudze miejsca postojowe. Najwyraźniej
        żłobek podziela tę postawę.
        • igulinda Re: parking naziemny - trochę off-topic 12.01.08, 09:16
          nie rozumiem czemu przemku.c uznajesz ze usprawiedliwiam nieuczciwe zachowanie
          mieszkancow osiedla Zielone Zacisze, probowalam tylko dociec genezy problemu. I
          wydaje mi sie ze poza brakiem miejsc tworzy tez ja zla wola i brak wychowania.
          Nie wydaje mi sie zeby zlobek podzielal te opinie, przypuszczam raczej ze
          problem tkwi w niemoznosci znalezienia mieszkancow osiedla, ktorzy "podzieliliby
          sie" w sposob umowiony swoimi miejscami. Co zreszta ten post potwierdzasmile
          • scubares Re: parking naziemny - trochę off-topic 12.01.08, 10:13
            Uściślij proszę: zła wola, brak wychowania - czyje zachowanie tak odbierasz? Osób które parkują na sępa, czy tych którzy nie dzielą się swoimi miejscami?
            • igulinda Re: parking naziemny - trochę off-topic 12.01.08, 20:00
              oczywiscie ze pisalam o tych co bez pozwolenia staja na nie swoich miejscachsmile
              ale tez mowie o braku dobrej woli ze strony tych co za wszelka cene nie chca
              pomagac innymsmile
              odrobina dobroci i zyczliwosci nikomu raczej nie zaszkodzismile
          • sibeliuss Re: parking naziemny - trochę off-topic 12.01.08, 11:47
            Igulindo - zastanów się, co zrobił żłobek w tej sprawie?
            • magdalenka22 warto wspomnieć o funkcji miejc tz gościnnych 12.01.08, 12:45
              ich celem nie jest zaspokajanie potrzeb lokali usługowych. Biorąc
              pod uwagę że miejsc jest bardzo mało może się okazać że będą zajęte
              tylko przez "klientów" - i tak jest bałagan a to dopiero początek.
              • sibeliuss Re: warto wspomnieć o funkcji miejc tz gościnnyc 12.01.08, 13:57
                Gość to nie klient - proste smile
            • igulinda Re: parking naziemny - trochę off-topic 12.01.08, 20:02
              nie zrobil nic, ale moze wlasnie dlatego ze brakowalo dobrej woli wsrod
              mieszkancow osiedla? a moze jesli nie zrobil nic to jest jeszcze szansa zeby cos
              zrobil? przeciez niegdy nie jest za pozno...szczegolnie na zrobienie czegos
              dobregosmile
              • igulinda Re: parking naziemny - trochę off-topic 12.01.08, 20:11
                poniewaz w tym watku nie wolno zamieszczac ofert umiescilam je w odpowiednim
                przyklejonym na gorze watku dot. ofert.
                Zapraszam "ludzi dobrej woli" do wymiany.
                Ja zaczynam, kto jeszcze?
      • osmokach Re: parking naziemny 21.01.08, 14:05
        szanowna pani, pisze pani tak:

        "Developer mial
        > obowiazek na terenie osiedla zorganizowac miejsca postojowe dla
        gosci, ze
        > zrozumialych powodow(oszczednosc placu budowy oraz chec obnizenia
        tym samym
        > kosztow budowy) takich miejsc nie przewidzial. I w tym caly klops
        tkwi."

        nie uwaza pani, szczegolnie jako os reprezentujaca zlobek (oj,
        wypadaloby sie przedstawic, zamiast uderzac do naszych serc, dobrej
        woli etc), ze to samo mozna by zlobkowi zarzucic??? przyganial
        kociol garnkowi!
    • bonnie75 A ja mam pytanie z innej beczki..... 13.01.08, 10:45
      Czy zlobek, w ramach dobrej woli oczywiscie wniesie cos ciekawego do i tak juz
      bardzo zniszczonego placu zabaw? Bo mniemam, ze w dni cieple bedzie z ochota
      prowadzal swoje maluchy w to miejsce???
    • jott7 Re: parking naziemny 13.01.08, 13:50
      Plac zabaw,jego fatalny stan, to temat nastepny. Od kolku lat
      następuje powolna dewastacja tego placu. Nic nie można bo ponoć
      Turret nie przekazał czy cos podobnego. Zmieniaja się kolejni
      administratorzy i zarządy a plac niszczeje. To temat na najbliższe
      zabranie wspólnoty. Pytanie do zarządow powinno się zaczynać od śłow:
      dlaczego dopuściliście....... a nie np od prosby o podjęcie starań
      itp
      • agnostykzz Pytanie do Jotta 13.01.08, 14:40
        Dlaczego dopuściłeś do tego, że w lasku Bródnowskim jest brudno?
        Psie kupy się walają etc.
        Dlaczego do tego dopuściłeś? Dlaczegoś to zaniedbał?

        Zaznaczam, że odpowiedź w stylu: nie będę sprzątał, ani płacił za sprzątanie
        czegoś co do mnie nie należy i co właściciel może zlikwidować, albo zamknąć na
        kłódkę zakazując mi równocześnie wstępu jeśli zrobię tam coś samowolnie --
        potraktuję jako wykręt.
        • jott7 Re: Pytanie do Jotta 13.01.08, 16:26
          Jott7 odpowiada: nie bywam w lesie Bródnowskim częściej niż raz na
          rok. Jeśli jest tam brudno znaczy , ze swojsko. Brud jest
          wszechobecny z tej strony Odry.Dziwiłbym się gdyby było tam
          sterylnie czysto. Zresztą należy na kwestie brudu spojrzeć bardziej
          filozoficznie. Kiedys znakomicie to objaśnił Z.Kałuzyński. Zachęcam
          do tej lektury.A wiec nie widzę problemu w sensie ogólnym. Moze,
          pojedynczym jednostkom to przeszkadzać ale powinny one do standardów
          przez ogół wyznawanych się dostosowac. Wszak demokrację mamy.
    • milena_wawa Re: parking naziemny 17.01.08, 13:01
      Szanowny Panie,

      Nie wiem czy pan zauważył, ale u nas na osiedlu nie ma zbyt wielu
      miejsc parkingowych. Jest kilka miejsc dla gości, a reszta to
      miejsca wykupione przez mieszkańców.
      Zgadzam się z poprzednikami, że skoro dla naszych gości nie ma
      miejsca to dlaczego ma się ono znaleźć dla Państwa? Jednocześnie
      podzielam zdanie, że osoba organizująca żłobek w tym miejscu powinna
      przewidzieć taką sytuację. Poza tym nie uważam, żeby spacer od gminy
      na nasze osiedle mógł sprawić komuś problem.
      My jako mieszkańcy nie możemy zatrzymać się przy Albercie, żeby
      zapakować zakupy, to też trwa krótko. Jeśli zaczniemy robić takie
      wyjątki to uważam, że zrobi się tutaj nie małe zamieszanie.
      • mitaka Re: parking naziemny 18.01.08, 23:17
        Racje mają obie strony. Nie ma się co zacietrzewiać. Trzeba znaleźć rozwiązanie.
        Igulinda ładnie podsumowała dyskusję.

        Jestem przekonana, że spacer bladym świtem z maleńkim dzieckiem z parkingu przy
        ratuszu JEDNAK JEST PROBLEMEM. Nie oszukujmy się. Trochę wyobraźni.
        Z drugiej strony równie problematyczne jest parkowanie "na chwilkę" ponieważ
        jest to praktykowane masowo, dzień w dzień, przez różnych osobników. Dlatego
        również Pana, Panie Robercie proszę o zrozumienie.
        Z trzeciej strony jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że żłobek może nie być
        w stanie wykupić kilku miejsc parkingowych ze względów finansowych. Ale mógłby
        wynająć. No naprawdę nie są duże kwoty, a obyło by się bez nerwów mieszkańców
        (że ktoś zajął miejsce i nie wiadomo czy wróci zaraz czy "nigdy"), nerwów
        Państwa jako rodziców, bo trzeba w dzikim tempie rozbierać malucha (gdyż za
        chwilę można spotkać się z niespodzianką przy samochodzie, czy spotkać samego
        wściekłego właściciela miejsca).

        Problem da się rozwiązać. Tylko trochę chęci. smile

        Proszę o tym pomyśleć i wspólnie z innymi rodzicami przedstawić propozycję
        wynajmu miejsc żłobkowi.
        Lub dogadać się z konkretnym właścicielem. smile

        życzę powodzenia

        Pozdrawiam

        M.
        • agnostykzz Re: parking naziemny 19.01.08, 11:03
          Prowadzę interes - zapewniam dojazd i parking klientom. Jestem sobie w stanie
          wyobrazić, że jakiejś firmy nie stać na parking albo inne koszty działalności.
          Wtedy taka firma robi plajtę. Znaczy że biznaess plan był do dupy. Tyle w temacie.
        • igulinda Re: parking naziemny 20.01.08, 11:13
          wyslalam ogloszenie w odpowiednim watku w poszukiwaniu chetnych do wspolpracy w
          sprawie miejsc parkingowych. Chetnie udostepnie swoje miejsce w godzinnach
          wieczornych oraz w weekendy w zamian za udostepnienie innego miejsca w godz.
          dziennych. Niestety zadnego odzewu. Czy myslicie ze ogloszenie na klatkach
          przyniesie jakies efekty?
          Zalezy mi na pozytywnym rozwiazaniu konfliktu rodzice - mieszkancy osiedla
          Zielone Zacisze.
          • iwkam Re: parking naziemny 21.01.08, 13:37
            Jest Pani managerem klubu na Targówku i posiada Pani miejsce
            parkingowe na ZZ. Dlaczego zatem dbając o interes swoich klientów
            nie udostepni im Pani swojego miejsca, samemu parkując np. pod
            urzędem??? Byłby to jeden krok do przodu w rozwiązaniu "konfliktu
            rodzice-mieszkańcy.
            • igulinda Re: parking naziemny 21.01.08, 16:48
              wspanialy pomyslsmile wpadlam na niego juz sporo wczesniejsmile Niestety jedno miejsce
              to za malo...szukam wiec legalna i uprzejma droga osob chetnych do
              uzyczenia/wynajmu miejsc postojowych. Jestes chetny/a?
              • osmokach Re: parking naziemny 22.01.08, 08:19
                pani igo, nie, nie jestem chetna i tylko pani przypomne, ze prowadzi
                pani dzialalnosc gosp i powinna pani zawczasu zadbac o to, by
                sprzedawanej przez pania (wcale nietanio) usludze towarzyszylo
                zaplecze w postaci miejsc parkingowych dla pani klientow;
                oczekiwanie, ze ktos charytatywnie wspomoze pani niecharytatytwna
                przeciez dzialalnosc jest w moim odczuciu co najmniej dziwne.
                a skoro juz tyle pani mowi o ludzkiej zyczliwosci itd, to moze
                napisze pani co ma do zaoferowania mieszkancom zz, poza jednym
                wolnym w weekendy miejscem parkingowym? czy pani zlobek bedzie
                korzystal z innej infrastruktury nalezacej do mieszkancow jak np
                plac zabaw? w jakim wymiarze zamierza pani partycypowac w kosztach
                jego utrzymania? bardzo nas to ciekawi.
                • bonnie75 Re: parking naziemny 23.01.08, 14:15
                  czy pani zlobek bedzie
                  > korzystal z innej infrastruktury nalezacej do mieszkancow jak np
                  > plac zabaw? w jakim wymiarze zamierza pani partycypowac w kosztach
                  > jego utrzymania? bardzo nas to ciekawi.


                  I tu pani Igulinda zamilkla, gdyz jak najbardziej zamierza korzystac z placu
                  zabaw (przeciez nie bedzie rocznych dzieci prowadzac na place do parku
                  brodnowskiego) i oczywiscie w ramach "dobrej woli mieszkancow".
                  Jesli sie myle (a mam taka nadzieje) - prosze, pani Igulindo wyprowadzic mnie z
                  bledu i powiedziec, jakie propozycje ma pani odnosnie placu zabaw?
                  • osmokach Re: parking naziemny 24.01.08, 09:06
                    mam nadzieje, ze zarzad(y) zajma sie ta skandaliczna, jak dla mnie,
                    sprawa.
                    zyczliwosc to jedno, a zerowanie na innych w imie wlasnych
                    prywatnych korzysci to zupelnie co innego.

                    pani igo, zajmie pani stanowisko???
                    • tomm751 Re: parking naziemny 24.01.08, 13:14
                      Zarząd C powinien zajac się nie tą konkretna sprawą o ile zjawiskiem
                      szerszym. Powinien mianowicie zając się aktualizacja ,
                      przepracowaniem i urealnieniem zapisów regulaminu wspólnoty w tym
                      regulaminu porzadkowego. Tam powinny się znależc zapisy dot
                      działalnosci gospodarczej prowadzonej w lokalach mieszkalnych / nie
                      tylko /, korzystania z urzadzeń wspólnoty przez osoby inne niż
                      mieszkańcy itp. Dosć starannie należałoby opracować zapisy dot miejsc
                      postojowych. Myślę tu o sprawach remontów i napraw tam
                      prowadzonych , myciu itp a także wyrażnego zapisu że są to miejsca
                      dla aut osobowych. Pewnie ten regulamin powinien odnosić się także
                      do innych spraw, ale to już kwestia wyobrazni i jakości pracy zarzadu
                  • igulinda Re: parking naziemny 25.04.08, 22:33
                    owszem zamilkłam bo nie znoszę obrzucania się błotem co jest powszechnym i dla
                    mnie bolesnym zjawiskiem na forum, a tym forum w szczególności.
                    Pewnie podczas tej wymiany złośliwości nie zauważyli Państwo że rodzice
                    przestali wjeżdżać na teren osiedla. Za to świetnie zaczęliście zauważać dzieci,
                    które "zajmują nasze huśtawki"(cytat rozgoryczonej matki, która musi się dzielić
                    osiedlową huśtawką z obcym bachorem). Pewnie też nie zauważyli Państwo że nasze
                    dzieci pojawiają się na placu zabaw niezwykle rzadko, właśnie po to żeby nie
                    oglądać skwaszonych min matek, które jak lwice walczą o wolną huśtawkę dla
                    swojego dziecka. Bywamy tam niezwykle rzadko i zawsze staramy się być w takich
                    porach, kiedy nie ma innych dzieci.

                    Co do śmieci produkowanych przez Klub Maluszka - dziennie wyrzucamy jeden worek
                    śmieci. Czy to o wiele więcej niż produkuje przeciętne gospodarstwo domowe? Co
                    do brudzenia klatki - Pani sprzątaczka w rozmowie z nami i Administracją
                    twierdzi że nie zauważyła żeby na klatce było bardziej brudno niż zwykle.
                    Jakie macie więc podstawy do tego żeby zarzucać mi cokolwiek, w szczególności
                    żerowanie na innych osobach?
                    Czy czasem nie jest to zwykła zawiść?
                    Jak zauważył jeden z uczestników forum, nie ma mi czego zazdrościć, praca bardzo
                    ciężka, zarobki prawie żadne i sąsiedzi niemilismile
                    Wiosna idzie - mam nadzieję że zajmiecie się czymś bardziej relaksującym.

                    ps. przy okazji pozdrawiam Panią administratorkę, która śledziła nas na spacerze
                    dziś przez co najmniej kilka minut. Może kupię jej lornetkęsmile

                    • osmokach Re: parking naziemny 26.04.08, 16:33
                      pani igulindo, ironia w pani poscie nie zmienia faktu, ze prowadzi
                      pano dzialalnosc *uslugowa* na terenie osiedla mieszkaniowego. guzik
                      mnie obchodzi, jak ciezko pani pracuje (i vice versa, nieprawdaz?);
                      interesuje mnie za to, jak zamierza pani (pani firma - nazwijmy
                      rzecz po imieniu) partycypowac w kosztach utrzymania *osiedlowego*
                      placu zabaw, nawet jrsli pani podopieczni (klienci de facto)
                      korzystaja z niego podczas, gdy moje dziecko jest w szkole.
                    • sprawiedliwyyy ŻŁOBEK a wymogi ustawy 27.04.08, 08:53
                      Ustawa z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej.

                      isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19910910408
                      Art. 2. 1. Zakładem opieki zdrowotnej jest:
                      ...
                      (7)żłobek,

                      4. Nazwa zakładu opieki zdrowotnej powinna odpowiadać zakresowi
                      świadczeń zdrowotnych udzielanych przez ten zakład.

                      Art. 3. Świadczeniem zdrowotnym są działania służące zachowaniu,
                      ratowaniu, przywracaniu i poprawie zdrowia oraz inne działania
                      medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych
                      regulujących zasady ich wykonywania, w szczególności związane z:
                      ...
                      6) opieką nad zdrowym dzieckiem,

                      Art. 8a. 1. Do zakładu opieki zdrowotnej nie stosuje się przepisów
                      ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej (Dz. U.
                      Nr 41,

                      Art. 9. 1. Pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej
                      powinny odpowiadać określonym wymaganiom fachowym i sanitarnym.

                      2. Minister Zdrowia i Opieki Społecznej po zasięgnięciu opinii
                      Naczelnej Rady Lekarskiej określa, w drodze rozporządzenia,
                      wymagania, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i
                      sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej.

                      Art. 10. 1. W zakładzie opieki zdrowotnej świadczenia zdrowotne
                      udzielane są wyłącznie przez osoby wykonujące zawód medyczny oraz
                      spełniające wymagania zdrowotne, określone w odrębnych przepisach.

                      Art. 12. 1. Zakład opieki zdrowotnej może rozpocząć działalność
                      dopiero po uzyskaniu wpisu do rejestru.

                      2. Rejestr jest jawny i dostępny do wglądu dla osób trzecich.

                      3. Rejestr zakładów opieki zdrowotnej mających siedzibę na obszarze
                      województwa prowadzi wojewoda, z zastrzeżeniem ust. 4.

                      4. Rejestr zakładów opieki zdrowotnej, utworzonych przez organy i
                      osoby prawne, o których mowa w art. 8 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 2 pkt 2
                      i 3, prowadzi Minister Zdrowia i Opieki Społecznej,

                      6. Organ prowadzący rejestr zawiadamia właściwego wojewodę o wpisie
                      do rejestru zakładu opieki zdrowotnej dokonywanym w trybie
                      określonym w ust. 5 oraz o wszystkich zmianach w rejestrze
                      odnoszących się do jednostek organizacyjnych zakładu, które prowadzą
                      działalność na obszarze tego województwa.

                      Art. 18. 1. Zakład opieki zdrowotnej jest obowiązany prowadzić
                      dokumentację medyczną osób korzystających ze świadczeń zdrowotnych
                      zakładu.

                      Art. 18d. 1. Ilekroć w przepisach ustawy jest mowa o:

                      1) osobie wykonującej zawód medyczny, należy przez to rozumieć
                      osobę, która na podstawie odrębnych przepisów uprawniona jest do
                      udzielania świadczeń zdrowotnych, oraz osobę legitymującą się
                      nabyciem fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń zdrowotnych
                      w określonym zakresie lub w określonej dziedzinie medycyny,

                      Art. 32b.
                      Żłobek udziela świadczeń zdrowotnych, które obejmują swoim zakresem
                      działania profilaktyczne i opiekę nad dzieckiem w wieku do 3 lat.

                      Szanowna Pani I. - czy te wszystkie wymogi formalne spełnia Żłobek
                      przez Panią prowadzony?
                    • sprawiedliwyyy Re: parking naziemny 27.04.08, 09:25
                      Jestem bardzo ciekawy Pani uwag nt. formalnych wymogów, jakie
                      POWINIEN spełniać ŻŁOBEK - wobec zakresu działań prowadzonej przez
                      Panią Działalności.
                      Uważam, że nie administrator z lornetką jest tu potrzebny - tylko:
                      - nadzór SANEPIDU
                      - nadzór ze strony SŁUŻB MEDYCZNYCH - wobec prawdopodobnego złamania
                      przez Panią obowiązku zarejestrowania istnienia Zakładu Ochrony
                      Zdrowia i prowadzenia działalności wbrew prawu (prokurator? może tez
                      chciałby się zainteresować zakresem działaności)

                      Gdybym był rodzicem nawet najbardziej zdesperowanym bardzo małego
                      dziecka - uważałbym na takie komercyjne wykorzystywanie tego, że
                      ludzie mają hipoteki na głowie. A hipokryzją jest owijanie tego w
                      piękne słowa o indywidualnym kontakcie, wobec łamania przepisó
                      sanitarnych i innych. Opieka nad tak małymi dziećmi nie może być
                      tylko żerowaniem na potrzebach ludzi, którym samorząd nie zapewnia
                      dostępu do miejsc w żłobkach.
                      Myślę, że wspólnota powinna zawiadomić o możliwości popełnienia
                      przstępstwa - niech prokuratura zbada sprawę i określi - czy wolno
                      prowadzić żłobek pod nazwą "klubu"... Jeśli wszystko bedzie legalne -
                      będzie Pani partnerem do rozmów - teraz pomagając Pani można być
                      posądzonym o współudział w popełnianiu przestępstwa smile
                      I to żadne błoto. To etyka i pytanie o granice chęcui zysku i
                      ślizgania się na granicy prawa. Lub ignorowanie go. Poprosimy o Pani
                      zdanie w tej sprawie. Cisza też będzie wymowna - biorąc pod uwagę
                      akywnośc marketingową na wszystkich dostępnych serwisach w Wa-wie.
                      • any_idea Re: parking naziemny 09.05.08, 10:45
                        Witam,

                        - nie jestem ekspertem w temacie, ale z tego, co sie orientuję to
                        między żłobkiem a klubikiem jest zasadnicza roznica. Zlobek podlega
                        ministerstwu zdrowia, a klubik mozna zalozyc sobie jako zwykla
                        dzialalnosc gospodarcza
                        - sama zastanawialam sie, czy nie oddac swojego dziecka do tego
                        klubiku (mieszkam na osiedlu), ale wybralam inny, tez na strzezonym
                        osiedlu. Tam tez nie moge wjechac samochodem, bo sasiedzi sie skarza
                        (maja do tego prawo), wiec parkuje przed, wyjmuje wozek, przekladam
                        dziecko i ide. I nie widze w tym zadnego problemu, stad nie rozumiem
                        dlaczego tutaj ma byc inaczej.
              • iwkam Re: parking naziemny 22.01.08, 10:36
                Brawo suspicious Szkoda tylko, że pomysł większej ilości miejsc nie
                przyszedł Pani do głowy też sporo wcześniej przed otwarciem klubu,
                tak aby uprzejmie i legalnie Państwa klienci mogli parkować na
                osiedlu ZZ.
                • jott7 Pytania do zarządu C 22.01.08, 14:41
                  Zarząd C powinien / nie tylko on / ustalic i przyjąc jasne zasady
                  opłat za prowadzenie działalnosci gospodarczej z wykorzystaniem
                  urzadzeń wspólnych. I tak. Zużycie wody, ciepła prądu w
                  pomieszczeniu złobka to sprawa własciciela mieszkania. Ale juz
                  opłaty za smieci, sprzątanie, ochronę itp powinny byc zróżnicowane.
                  Bo z całą pewnością produkcja smieci przez żlobek jest wielokrotnie
                  większa niż typowego mieszkania. To tylko przykład, ale jeśli więcej
                  żłobków powstanie w C ? Za plac zabaw a więc jego utrzymanie,
                  sprzatanie, konserwację itp płacimy wspólnie. Na jakiej zasadzie ma
                  zamiar uczestniczyć w tym właścicielka złobka? Czy opłaty za
                  sprzątanie klatki itp włascicielka żłoba ponosi takie samo jak
                  własciciel mieszkania piętro niżej? Pytam bo znajomy sąsiad ma
                  zamiar utworzyć szkołę nauki jazdy i chciałby tu na osiedlu uczyc
                  parkowania, wjazdu do garaży itp.
    • agraf74 Re: parking naziemny 22.01.08, 22:53
      Moja propozycja odnosnie rowiązania problemu z miejscem parkingowym
      jest natepująca 200 zł miesięcznie za miejsce
      • sibeliuss Re: parking naziemny 23.01.08, 17:34
        agraf74 napisała:

        > Moja propozycja odnosnie rowiązania problemu z miejscem
        parkingowym jest natepująca 200 zł miesięcznie za miejsce
        --
        No Ty chyba nie kochasz dzieci - pan Tkaczyk liczył na dobrą wolę, a
        Igulinda na okazję (czytaj: darmochę).
        Czepiamy się kobiety, która prawie społecznie (sic!) prowadzi
        kryptożłobek i nie zamierza inwestować w coś z czego nie ma kasy. W
        sumie rodzice jakoś zaparkują, a dzieci z placu zabaw nikt kijem nie
        przegoni.
        Autor wątku chyba nie zdaje sobie sprawy jaką krecią robotę
        Ingulindzie zafundował tą dyskusją. Przecież do tej pory połowa
        osiedla nie miała pojęcia o istnieniu żłobka i tanich planach
        Ingulindy.
        • mitaka Re: parking naziemny 25.01.08, 09:47
          ładne rzeczy się dzieją... uncertain
    • zapomniana_poziomka Re: parking naziemny 09.04.08, 13:28
      ja myslalam ze nasze dzieci dopiero beda tym narodem mocno
      konsumpcyjnym...

      kochani.ruszcie dupy!!wyjdzcie z samochodu i przejdzcie sie przez 2
      minuty!to wam tylko na zdrowie wyjdzie.pod ratuszem
      zaparkujcie,przejdzcie sie a wasze pociechy moze nie beda nawagi
      mialy...

      ja z synem jakos potrafie przejsc kilkaset metrow do chmurki i
      gwarantuje ze nogi nam niepoodpadaly
      dziekuje
    • sprawiedliwyyy Do Pana R.T. 27.04.08, 09:08
      Napisał Pan 10 stycznia:
      <Od początku tego roku w bloku nr. 114 został otwarty żłobek "Klub
      maluszka Różowa Chmurka". Mam to szczęście że udało mi sie zapisać
      moją szesnastomiesięczną pociechę do tegoż żłobka, ale sprawa
      dotyczy zupełnie czego innego. Mamy do Szanownych Państwa wielką
      prośbę, również w imieniu pozostałych rodziców "żłobkowiczów".>

      Poniższy mail jasno klaruje, że Pana pociecha wcale do żadnego
      ŻŁOBKA nie chodzi - tylko jest KLUBOWICZEM smile

      Bo żadne przepisy o zakładach opieki zdrowotnej - o tym w innym
      wątku - nie pozwalają, by przypadkowe osoby, w przypadkowyh
      miejscach je lokowały. I gdyby tlko nie postępująca komercjalizacja
      wszystkiego - to nie byłoby problemu.


      autor: igulinda , data: 2008-03-31 20:59
      Klub Maluszka Różowa Chmurka zaprasza dzieci od 6 miesięcy do 3 lat
      i rodziców do korzystania ze swoich usług. Zapewniamy pełną opiekę
      dzienną wraz z wyżywieniem, profesjonalny personel, kameralną i
      ciepłą atmosferę. Nasz Klub to nie żłobek bo dla nas najważniejsza
      jest wyjątkowość Twojego dziecka.

      Kontakt
      513 // // 38
      www./////.pl
      ////@.pl
      www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,23385492,Warszawa_Dla_dziecka___Nianie,4-13.html
      • wanda_zz Osmokach, mam dla Ciebie zagadkę 27.04.08, 18:43
        Zagadka pewnie także dla innych. Otóz jak sądzicie, gdzie pakuje
        swoje smieci zakład kosmetyczno - fryzjerski. Gdzie pakuje swoje
        śmieci gabinet stomatologiczny. Wskazać własciwą odpowiedż: mają
        własne pojemniki, wywożą w workach natychmiast do sobie znanego
        miejsca, pakuja do smietników osiedlowych, inne / jakie ? /
    • nobullshit W kwestii przepisów 08.05.08, 23:24
      Pytam poważnie i bez złych intencji, bo chcę wiedzieć, a się nie znam:
      - czy na otwarcie działalności gospodarczej we własnym mieszkaniu lub w innym
      lokalu znajdującym się na terenie osiedla potrzebna jest zgoda wspólnoty?
      - czy warunki udzielenia tej zgody są uzależnione od rodzaju działalności i czy
      ktoś to sprawdza? Bo np. biuro tłumaczeń nie produkuje stert śmieci nie
      nadających się do recyklingu ani jego klienci nie będą korzystać z huśtawek.

      Pewnie powinnam spytać o to w administracji, ale tu jest prościej smile

      A co do miejsc parkingowych - i tak mamy kociokwik z powodu remontu garaży, i
      moim zdaniem do czasu jego zakończenia na teren osiedla nie powinni być
      wpuszczani nawet goście.
      • wanda_zz Re: W kwestii przepisów 09.05.08, 12:50
        żadnej zgody wspólnoty na prowadzenie działalnosci gospodarczej nie
        potrzebujesz. Ale to teza ogólna. Problem zaczyna się w szczegółach.
        Ponieważ to jest osiedle mieszkaniowe zatem obowiazuje regulamin
        mieszkańców i Twoja działalnośc powinna to uwzględniać. Obszarem
        spornym jest korzystanie z części wspólnych w sytuacji prowadzenia
        takiej działalności / parkowanie, wjezdżanie, sprzatanie i wiele
        podobnych/. I tu uzgodnienia ze wspólnotą zapewne będą potrzebne.
        Trudno żebyś np przymocowała sobie na elewacji czyli części wspólnej
        wielki czy mniejszy szyld jak to zrobiła Pani stomatolog.Takie
        uzgodnienia to najprawdopodobniej zmiana opłat. Przedszkole
        produkuje napewno więcej śmieci niz przecietna rodzina a płaci jak
        inni. Mozna i tak. Te dwa przykłady to min dowód jakości pracy
        administratora ale i zarzadu.Przykład z biurem tłumaczeń jest tu
        nieadekwatny bo tłumaczenia mozesz wysyłac elektronicznie lub
        samej zawozić do klienta- co jest standardem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka