Dodaj do ulubionych

Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochrona

14.11.03, 09:58
W nawiazaniu do historii z nieproszonym gosciem, ktora spotkala mnie podczas
dlugiego weekendu, o ktorej to historii napisalam wczoraj na forum, oraz
zainspirowana wczorajsza rozmowa z milym Panem z ochrony, chcialabym zwrocic
uwage niektorych mieszkancow ZZ na pewna bardzo wazna dla mnie (i pewnie nie
tylko dla mnie) kwestie.

Chodzi mi oczywiscie o miejsca parkingowe i ich zle wykorzystanie przez
innych mieszkancow - kwestia ta urosla w ostatnim czasie do rangi
najwazniejszego zmartwienia nie tylko nas wszystkich, ale, co wazniejsze,
naszej osiedlowej ochrony.

Z calym szacunkiem dla mieszkancow, a zwlaszcza ich samochodow i legalnie
wykupionych miejsc parkingowych... Uwazam, ze ochrona osiedla ma troszeczke
powazniejsze zadania do spelnienia na naszym osiedlu niz pilnowanie czyichs
samochodow i miejsc goscinnych. Jak sama nazwa wskazuje jej zadaniem jest
wspieranie systemu ochrony i zapewnianie nam mieszkancom bezpieczenstwa. Nie
jestem sobie w stanie wyobrazic w jaki sposob ochrona moze reagowac na
zdarzenia podobne do tego, ktore spotkalo mnie (czyli wizyty nieproszonych
gosci), skoro pilnuje samochodow!

Z calym szacunkiem dla zz_beatki i innych osob "walczacych" - nie obchodzi
mnie to, gdzie czerwony ford focus dzis zaparkowal, gdzie parkowal wczoraj,
ani gdzie bedzie parkowal jutro. Proponuje wyreczyc w tych kwestiach ochrone -
jezeli nie podoba Wam sie czerwony ford focus, jezeli zle parkuje i trzeba
go odcholowac - zamiast pisac elaboraty na forum i utyskiwac na opieszalosc
ochrony bardzo prosze zadzwonic "wlasnorecznie" do firmy odcholowujacej i
wyegzekwowac swoje prawa. Ja nie mam samochodu, wiec moze dlatego nie wzrusza
mnie kwestia samochodow. Moim zmartwieniem jest to, ze obcy ludzie bez
problemu zagladaja mi do okien, bo ochrona ma cos innego do roboty.

Podsumowujac, Drodzy Mieszkancy, moze pozwolmy robic ochronie to do czego, z
definicji, jest powolana. Moze zamiast pilnowac samochodow, beda mogli zrobic
dodatkowa rundke dokola budynku B.
Obserwuj wątek
    • pieskuba Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 10:18
      Nie chciałabym się wtrącać, ale ochrona powinna dbać o bezpieczeństwo i
      porządek na osiedlu, tak więc i dbanie o to, by niepowołani nie szwendali się
      po cudzych balkonach, i to by samochody nie były porzucanie gdzie kto chce
      mieści się w zakresie działań firmy ochroniarskiej.

      Na marginesie wspomnę, że nasi ochroniarze potrafią połączyć jedno z drugim. Na
      jednej zmianie jest dwóch - jeden siedzi w pomieszczeniu dla ochrony przy
      wejściu, drugi nieustannie patroluje teren i garaże.

      pieskuba
      • brenya Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 10:39
        Moze rzeczywiscie jeden siedzi w budce, a drugi patroluje. Ale jak pokazuje
        praktyka taki patrol to za malo, albo Pan patrolowal samochody, a nie budynek.

        Skoro Panow jest tylko dwoch i tylko jeden moze patrolowac, to uwazam, ze
        logiczne jest to, ze praca jego powinna skupiac sie na ochronie nas a nie
        naszych samochodow.
        • pieskuba Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 11:02
          Pan w pomieszczeniu ochrony patrzy w monitor, na którym ma obraz z kamer. Gdy
          coś się dzieje porozumiewa się przez krótkofalówkę z panem "chodzącym" (teren,
          garaż, garaż podziemy). U nas to wystarcza, nie wiem, jak jest u Was.

          pieskuba
          • sc77 Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 11:15
            Z tego co widze to po osiedlu chodzi 3 lub 4 ochroniarzy, a to powinno w
            zupelnosci wystarczyc.

            Zdecydowanie zgodze sie z tym, ze ochrona ma zapewnic porzadek na osiedlu,
            czyli rowniez eliminowac zle parkowanie.

            Musze powiedziec, ze ochrona chyba zajela sie parkujacymi lokatorami na
            miejscach dla gosci, gdyz od wczoraj miejsca dla gosci byly prawie puste i
            zaden ze znanych samochodow wielokrotnie opisywanych na forum nie widzialem.
            Oby tak dalej.
            • brenya Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 11:45
              Widze wiec, ze jestem samotna w tym co mowie, bo najwazniejsze jednak sa dla
              Was miejsca postojowe, a nie to, czy ktos Wam wlazi do mieszkania.

              Co do systemu kamer - nie bede sie na ten temat wypowiadac na forum, bo jak
              ktos trafnie gdzies zauwazyl, nie jest to temat, na ktorym dyskutuje sie na
              forum publicznym. Wiec przemilcze teksty dot. tego co ochrona widzi lub nie
              widzi w swoim telewizorze. A koledze z poprzedniego postu proponuje sie dwa
              razy zastanowic nad sensem swojej wypowiedzi.

              Budynek B stoi czesciowo przy samej ruince i przy kanalku. Juz raz obcy facet
              zapukal do drzwi mojego balkonu - i jakos ochrona, ktora wedlug Was
              wystarczajaco patroluje osiedle go nie zauwazyla! I biorac pod uwage to, ze
              zdaje sobie sprawe, ze byla pewnie zajeta patrolowaniem zle parkujacych
              samochodow - nie mam do nich specjalnie pretensji. No coz - gdyby na mnie ktos
              nieustannie narzekal, ze czegos tam nie robie tez pewnie zajelabym sie
              robieniem tylko tej jednej rzeczy.

              Jeszcze raz powtorze - nie obchodzi mnie gdzie parkuja te pie.....ne
              samochody!!!! Obchodzi mnie moje bezpieczenstwo. Jezeli sobie Panstwo
              mieszkacie przy budce ochrony to prosze bardzo, czujcie sie bezpiecznie, ale ja
              mieszkam w troszke bardziej odludnym miejscu i tez mam prawo czuc sie
              bezpiecznie!

              I prosze nie gadajcie tu wyswiechtanych tekstow, ze ochrona patroluje - gdyby
              patrolowala wystarczajaco duzo razy (co z racji samochodow czynic nie moze), to
              moze zainteresowalaby sie tym kto zaglada ludziom do okien od strony ruinki.

              Moze wyjrzyjcie troszke poza Wasza partykularne interesy, ktore nikogo wiecej
              nie obchodze i odpowiedzcie sobie na pytanie, czy wazniejszy jest samochod, czy
              wlasne bezpieczenstwo.
              • sc77 Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 13:27
                Droga Brenyu

                Widze, ze Ciebie nie interesuja inni. Nie masz wlasnego samochodu i miejsca,
                wiec sprawa parkujacych na Twoich miejscach juz Ciebie nie obchodzi.

                Ja nie mowie, ze ochrona ma sie tylko tym zajmowac, ale tym, ze to rowniez
                nalezy do ich obowiazkow.
                Ponadto nie zdarzylo sie jeszcze aby wszyscy ochroniarze byli w jednym miejscu
                i zastanawiali sie co zrobic ze zle parkujacym autem.

                Dodam, ze ja rowniez mieszkam na parterze i raz zdarzylo sie, ze dzieci
                wrzucily pilke na trawnik - moze aby zobaczyc jak tam jest i weszly na trawke.
                Blyskawicznie pojawil sie przy nich ochroniarz informujac, ze tutaj wchodzic
                nie wolno.

                Kupujac mieszkanie bylem tam o roznych porach dnia i nocy aby zobaczyc widok z
                okna, rozmieszczenie kamer, swiatla latarni itp, itd.
                Wybralem takie mieszkanie, ktore mi najbardziej odpowiadalo i teraz nie moglbym
                miec do kogos pretensji, ze przy mojej trawce nie ma kamery...

                Pozdrawiam
                • brenya Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 14:17
                  Pozwol, ze nie bede komentowac tekstow typu: widzialy galy co braly - to jest
                  tak samo Twoje jak i moje osiedle - i ja rowniez mam prawo czuc sie na nim
                  bezpiecznie. Kupujac mieszkanie bylam poinformowana o tym, gdzie sa jakie
                  kamery, jak rowniez o tym, ze to najbezpieczniejsze osiedle w Warszawie (!).
                  Nie jest takim skoro w pierwszym miesiacu mieszkania mialam juz jednego
                  nieproszonego goscia pod oknem, a ochrona go nie zauwazyla.

                  I jakos nie przekonuje mnie historia o dzieciach, ktore bawily sie przed Twoim
                  domem, a ktore to dzieci ochrona widziala. Czy chcesz mi przez to powiedziec,
                  ze mojego goscia nocnego nie bylo, ze moze mi sie przewidzialo, bo przeciez
                  ochrona jest super skuteczna??? Bo nie wiem czemu ma sluzyc ten przyklad.

                  Poza tym z Twojej wypowiedzi wnioskuje, ze mieszkasz naprzeciwko budki ochrony,
                  wiec szybka reakcja z ich strony niespecjalnie mnie zadziwiaa. Przyjmij jednak
                  do wiadomosci, ze oprocz Ciebie jeszcze pare ludzi mieszka na tym osiedlu i nie
                  sa w tak komfortowym polozeniu (w sensie doslownym) jak Ty. Czy wszystkim innym
                  mieszkancom powiesz - widzialy galy co braly? Sorki, ale to jest niepowazne.

                  Zdarzyl sie incydent, ktory ilustruje nieskutecznosc ochrony. I dlaczego nie
                  jestes w stanie zrozumiec, ze nieproszony gosc w domu to troszke powazniejszy
                  dylemat niz nieproszony samochod na miejscu goscinnym?

                  • sc77 Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 14:29
                    Akurat do ochrony mam daleko.
                    Nawet nie widze z zadnego okna ich budki...
    • mooj Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 14:15
      nie widzę konfliktu interesów
      powiem więcej - wzmożone zainteresowanie samochodami wymusiło stałe przebywanie
      1 (jednego!) ochroniarza na dziedzińcu co z pewnością podwyższyło
      bezpieczeństwo chociazby przez to ż ebył widoczny
      niestety nie dotyczy to całej doby

      starałbym się raczej nei stawiac problemy "to czy to" gdyż jest to
      kanalizowanie emocji w niewłasciwym kierunku

      uwagi co do pracy ochrony radzę kierowac nie na forum (a razcej nie tylko na
      forum) ale do koordynatora -najskuteczniejsza metoda ewentualnie do
      administratora budynku

      być może potzrebne jest zwiększenie obsady (z tego co mi wiadomo miało to
      nastąpić po oddaniu etapu B a chyba nie nastąpiło)

      problemy ze zwiekszonym zakresem obowiązków po oddaniu drugiego budynku wydają
      się oczywiste jesli prawdą jest że juventus nie przewidział dodatkowych etetów
      (lub przewidział ich za mało).

      co do argumentów posiadam/ni eposiadam samochodu zmilczę -nie jest to w oóle
      istotne natomiast rozwazania nt ustawienia kamer, wydolności systemu, ilości
      ochroniarzy, systemu kounikacji itp wydaja się być jak najbardziej konstruktywne

      ja osobiście zauważam znaczną poprawę pracy ochrony (nie tylko na podstawie
      kryterium źle parkujących samochodów)
      • brenya Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 14:21
        A czy jezeli wystapie z wnioskiem o zainstalowanie wiekszej ilosci kamer od
        strony kanalku i ruinki, tudziez o lepsze oswietlenie, to czy tez spotkam sie z
        murem obojetnosci od tych lepiej "ustytuowanych" mieszkancow, czy moze sama
        bede musiala za to zaplacic, bo ochrona jest tylko do ich uslug...?
        • sc77 Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 14:34
          Tu nie chodzi o negatywne nastawienie do Ciebie a o Twoje podejscie do innych
          osob. Twój test - nie mam samochodu i nie interesuje mnie gdzie parkuja inni
          nie podobal mi sie.
          To tak jak ja bym powiedzial, mieszkasz przy kanalku, nie interesuje mnie czy
          tam chodzi ochrona a tak nie powiedzialem.

          Jesli jest tam mala ilosc kamer i uwazasz, ze teren jest kiepsko monitorowany
          to zglos to do administracji, Turreta i ochrony.
          Musza cos z tym zrobic.
        • mooj Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 14.11.03, 14:34
          wydaje mi się że takie decyzje (wydatki na podniesienie standartu) może podjąć
          jedynie wspólnota gdy sie zawiąże - czyli po pierwszym akcie notarialnym
          ewentualnie zarządca gdy zostanie wybrany
          nie wiem do czego zobowiązaliście się kupują cmieszkanie tzn czy Turret ma
          przez pewien czas prawo narzucić Wam zarządce - jeśli tak to możnaby nieco
          przyspieszyć wydareznia zwracając się do przyszęłgo zarzadcy nieoficjalnie
          informując go o problemie

          ponieważ rusza budowa etapu C to wartoby porozmawiać z bezpośrednimi
          użytkownikami systemu monitoringu co sądzą na jego temat -jelsi potzreban ajest
          wymiana niekórych składników to trzeba uwzględnić potzreby zwiazane z następnym
          budynkiem
          ale to już sprawa zarządcy

          drobna rada: do takich rzeczy potzrebny jest konsensus co najmniej jednej
          wspólnoty więc unikałbym na twoim miejscu silnego antagonizowania mieszkańców
          skoro w jakis sposób liczysz na ich zrozumienie. Naprawdę nie jest winą osób
          którym przeszkadza permamentne łamanie przepisów że system został źle
          zaprojektowany bądx jest nieumiejetnie użytkowany i nie stawiaj tego w taki
          sposób

          ja osobiście widz eraczej inną relacje:
          parkowanie np związane jest ze sprawdzaniem do kogo jedzie gość czyli
          anonsowaniem a to jest też bezpieczeństwo więc trudno wyjąć jedno zagadnienie i
          pisac że jest to mniej istotne

          pozdrawiam
          P.S. po zalogowaniu sięna forum gazety sa dostepne funkcje forum np pomijanie
          nieinteresujących Cię watków bądź użytkowników ktorych wypowiedzi są dla
          niewarte czytania
        • zz_beatka Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 16.11.03, 11:49
          brenya napisała:

          > A czy jezeli wystapie z wnioskiem o zainstalowanie wiekszej ilosci kamer od
          > strony kanalku i ruinki, tudziez o lepsze oswietlenie, to czy tez spotkam sie
          z
          >
          > murem obojetnosci od tych lepiej "ustytuowanych" mieszkancow, czy moze sama
          > bede musiala za to zaplacic, bo ochrona jest tylko do ich uslug...?
          NIE SĄSIADECZKO OPUSZCZONA PRZEZ WSZYSTKICH, OTOCZONA MUREM OBOJĘTNOŚCI. NAM
          WSZYSTKICH ZALEŻY NA PORZĄDKU, CZYSTOŚCI A PRZEDE WSZYSTKIM NA BEZPIECZEŃSTWIE.
          mieszkałam na osiedlu ogrodzonym (nowym) z pseudo ochroną ale niebezpiecznym w
          dzień i w nocy, napady, włamania do mieszkań i w dużej mierze kradzieże
          samochodów (w biały dzień).

          ALE JA I MYŚLĘ ŻE RESZTA NIE WYRAZI ZGODY NA KIEROWANIE KAMER NA BALKONY i
          okna. od tego są programy takie jak bar czy big brother. co do oświetlenia na
          rogu pewnie niedługo będzie jak pewnie zauważyłaś zaczyna się budowanie
          ostatniego etapu budowy osiedla i będą pojawiać się nowe elementy wykończenia.

          jak na razie obcy który cię odwiedził nie wszedł zza ogrodzenia tylko od
          sąsiada jeśli go wpuściłaś znakiem tego nie czułaś się zagrożona. w przeciwnym
          wypadku nacisnęłabyć przcisk antynapadowy lub zadzwoniła po policję a teraz
          robisz wielką aferę (ciekawe czemu, czyżby gość pukający do twego okna nie
          spełnił twych oczekiwań)
          osiedle ma już prawie 2 lata i nie było na nim ani napadu ani kradzieży poza
          niewielkimi aktami wandalizmu (mam nadzieję że już się nie powtórzą) PO CO TA
          AFERA NIE ROZUMIEM

          BLONDYNKA BEATKA
          • brenya Re: Miejsca parkingowe czyli od czego jest ochron 17.11.03, 10:56
            Musze przyznac droga blondyno, ze tupetu Ci nie brak...

            > NIE SĄSIADECZKO OPUSZCZONA PRZEZ WSZYSTKICH, OTOCZONA MUREM OBOJĘTNOŚCI. NAM
            > WSZYSTKICH ZALEŻY NA PORZĄDKU, CZYSTOŚCI A PRZEDE WSZYSTKIM NA
            BEZPIECZEŃSTWIE.
            > mieszkałam na osiedlu ogrodzonym (nowym) z pseudo ochroną ale niebezpiecznym
            w
            > dzień i w nocy, napady, włamania do mieszkań i w dużej mierze kradzieże
            > samochodów (w biały dzień).
            >
            > ALE JA I MYŚLĘ ŻE RESZTA NIE WYRAZI ZGODY NA KIEROWANIE KAMER NA BALKONY i
            > okna.


            Czy w ktorymkolwiek miejscu blondynko napisalam cokolwiek o kierowaniu kamer na
            balkony i okna???? DObra napisze to na forum, chociaz pewnie ludzie mnie
            zakrzycza, ze zdradzam sekrety ochrony. A niech tam. Moze sie cos ruszy.

            Wiec prosze Cie droga blondyno rusz swoje cztery litery (np. podczas wyprawy z
            pieskiem) i przejdz sie na ochrone i popros Pana, zeby pokazal Ci w telewizorku
            rzut z kamer umieszczonych od zewnetrznej strony budynku B. Obejrzyj sobie
            dokladnie jak wyglada zwlaszcza widok po zmroku z kamery umieszczonej w samym
            rogu przy kanalku. Nie musze Ci chyba mowic, ze nie ma tam ZADNEGO oswietlenia,
            co za tym idzie sens trzymania tam kamery rowna sie zeru! Jak to zobaczylam to
            opadla mi szczeka. Jedyne co postuluje wobec tego to zainstalowanie tam
            oswietlenia (nie latarnia swiecaca ludziom do okien), ale oswietlenie,
            ktore "omiataloby" teren wzdluz plotu (do wysokosci muru) - tak po ziemi. NIe
            wiem czy to jest taki wielki problem i czy prosze naprawde o tak wiele!!!! Poza
            tym uwazam, ze przydalyby sie tam 3 a nie 2 kamery, bo kamera, ktora zasieg ma
            na caly budynek jest bezuzyteczna.

            od tego są programy takie jak bar czy big brother. co do oświetlenia na
            > rogu pewnie niedługo będzie jak pewnie zauważyłaś zaczyna się budowanie
            > ostatniego etapu budowy osiedla i będą pojawiać się nowe elementy wykończenia.
            >

            Miejmy nadzieje, ze oznacza to rowniez oswietlenie rogu kanalek/ruinka.


            > jak na razie obcy który cię odwiedził nie wszedł zza ogrodzenia tylko od
            > sąsiada

            dla mnie to zadna roznica, czy okrada mnie sasiad, czy nieznajomy. Biorac pod
            uwage jakie zwierzeta urzadzily sobie ta impreze nie bardzo mi sie podoba, ze
            takie bydlo przebywa u mnie na balkonie (puszki, ktore leza pod moim balkonem
            wciaz czekaja na uprzatniecie - jak nie, sama sasiadowi szanownemu wrzuce do
            mieszkania...)

            jeśli go wpuściłaś znakiem tego nie czułaś się zagrożona.

            A co to ma do rzeczy??? Chcesz powiedziec, ze dopoki nie wezwe ochrony lub
            policji to wszystkim wolno o kazdej porze dnia i nocy wlazic na moj balkon????
            Wpuscilam czy nie wpuscilam - wazne, ze on tam byl, a byc go nie powinno! A
            gdyby nie bylo mnie w domu??? To by sobie wlazl do mieszkania, bo to przeciez
            sasiad - a sasiadom wolno???? Moze niech sobie grila jeszcze urzadzi u mnie na
            balkonie!

            w przeciwnym
            > wypadku nacisnęłabyć przcisk antynapadowy lub zadzwoniła po policję


            Nastepnym razem tak zrobie, albo po prostu go zastrzele na miejscu (masz
            odpowiedz na pytanie dlaczego go wpuscilam...).


            a teraz
            > robisz wielką aferę (ciekawe czemu, czyżby gość pukający do twego okna nie
            > spełnił twych oczekiwań)


            Takie teksty sa ponizej poziomu. Jezeli tak mowisz to jestes chyba debilka do
            kwadratu, w co zreszta nie watpie (po naocznym obejrzeniu z kim mam do
            czynienia, ten tekst tylko potwierdza moje obserwacje).


            > osiedle ma już prawie 2 lata i nie było na nim ani napadu ani kradzieży poza
            > niewielkimi aktami wandalizmu (mam nadzieję że już się nie powtórzą) PO CO TA
            > AFERA NIE ROZUMIEM


            To jest debilne pytanie. Aha, sprawdzilam - po balkonach na wyzszych pietrach
            da sie chodzic! Tylko uwazaj, zeby ktos Ci nie zaparkowal na Twoim balkonie!

            >
            > BLONDYNKA BEATKA
            I nie tylko blondynka.
            • zz_beatka NO TO PRZEGIĘŁAŚ BRENYA 17.11.03, 12:05
              z ludźmi o takim poziomie kultury i inteligencji nie zamierzam dyskutować
              znajdź kogoś na swym poziomie
              • brenya Re: NO TO PRZEGIĘŁAŚ BRENYA 17.11.03, 13:27
                Gdybys mi pokazala, w ktorym miejsu przegielam to bylabym wdzieczna.
                • sc77 Ach te kobiety 17.11.03, 14:37
                  Tak to sie konczy jak dwie kobiety zaczynaja sie kłócić...
                  • zz_beatka Re: Ach te kobiety 17.11.03, 14:52
                    sorry Sebastianie ale ja nie zamierzałam ani nie chciałam się z nikim kłócić
                    ale nikt też nie będzie mnie publicznie wyzywać
                    • sc77 Re: Ach te kobiety 17.11.03, 14:54
                      Masz racje Beatko.

                      Całkowicie się z Tobą zgadzam.

                      Takie słowa to już przesada !
                  • lurtzz Re: Ach te kobiety 17.11.03, 23:56
                    Zaiste! Panie tworzą tutaj nadzwyczaj czarującą parę.
                    Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gdybyście, Drogie Sąsiadki, schowały na
                    chwilkę złość do kieszeni i usiadły razem przy kufelku złocistego, chłodnego
                    piwka to bylibyśmy świadkami powstania nowej, pięknej przyjaźni.
                    Czego gorąco życzę smile

                    ---
                    Find the hobbits!
                    • zz_beatka Re: Ach te kobiety 18.11.03, 14:15
                      jak dotąd nie narzekam na brak przyjaciół (mam z kim wychylić kufelek
                      bursztynowego płynu) a z tego co widzę i nieprzyjaciół
                      • lurtzz Re: Ach te kobiety 18.11.03, 14:57
                        no nie, znowu to samo... wink
                        Czy ja napisałem COKOLWIEK o BRAKU przyjaciół?!
                        Napisałem o NOWEJ PRZYJAŹNI! Czy to źle?

                        Raju, sam zaczynam się w to wkręcać...

                        ---
                        Find the Hobbits!
                        • zz_beatka czegoś nie rozumiem 18.11.03, 15:26
                          piszę normalnie (może ja jestem nie normalna) a moje wypowiedzi odbierane są
                          jako atak
    • pieskuba Brenya, nie denerwuj się! 14.11.03, 15:46
      Ja jestem z innego osiedla, co zresztą chyba zaznaczyłam w którejś wypowiedzi.
      Mówiłam, jak to działa u nas!

      My zmieniliśmy już dwa razy firmę ochroniarską, bo poprzednie nie wywiązywały
      się w powierzonych zadań. Nadal będę twierdzić, że ochrona ma zapewnić
      bezpieczeństwo ORAZ porządek i jeśli nie potrafi, to jest dużo innych, które
      chętnie spróbują. Płacicie za jedno i za drugie, więc wymagajcie jednego i
      drugiego!

      pieskuba

      Zajrzyj do nas:
      www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=11165
      • brenya Re: Brenya, nie denerwuj się! 14.11.03, 16:22
        Drodzy mieszkancy. To nie jest tak, ze uwazam, ze ochrona w ogole nie powinna
        sie zajmowac zle parkujacymi samochodami - choc wciaz twierdze, ze akurat w tej
        kwestii osoby zainteresowane moga ja troche wyreczyc, majac pod reka telefon do
        firmy odcholowujacej (ale po co wyreczac, skoro to obowiazek ochrony...).

        Natomiast nie moze byc tak drodzy Panstwo, ze jedynym zmartwieniem ochrony maja
        byc samochody -, ze gdy jeden samochod krzywo stanie to wszyscy sie rzucaja na
        ochrone z pretensjami, ze nie upilnowali. Nie napisalam tego postu tak z
        ksiezyca. Rozmawialam z ochrona, ktora mi powiedziala, ze nie patroluja tej
        czesci budynku tak czesto jak by mozna, gdyz zajmuja sie samochodami! to nie
        jest moj wymysl.

        Zasysgnalizowalam problem - ochrona jest malo skuteczna jezeli chodzi o
        rzeczywista ochrone przed: zlodziejami, mordercami i innymi potencjalnymi
        osobnikami, ktorzy moga wejsc nie zauwazeni do czyjegos mieszkania - i to
        przeciez nie tylko mojego! Nigdy w zyciu nie zdarzyla mi sie sytuacja, ze jakis
        koles ciemna noca pcha mi sie do mieszkania - osiedle to nie pole namiotowe. A
        to mialo byc NAJLEPIEJ strzezone osiedle w Warszawie.

        Oczywiscie mam zamiar poruszyc ten problem z dyr. Z. jak tylko uda mi sie
        go "dorwac", ale poki co ani nie doinstaluje sama dodatkowych kamer, ani nie
        zatrudnie dodatkowych ludzi. Skoro wiec teraz liczba ochroniarzy nie wystarcza
        na to, aby rzeczywiscie nas chronic, to trzeba temu jakos zaradzic - dla mnie
        jedynym rozwiazaniem jest zwiekszona liczba patroli w miejscach, ktore takiej
        kontroli wymagaja - kwestia zainstalowania lepszego systemu to oczywiscie
        odrebny temat. Natomiast stawajac okoniem wobec takiej propozycji mowicie mi de
        facto, zebym sie chronila sama - ale ja takze place czynsz za mieszkanie, a w
        dodatku uwazam, ze z punktu widzenia "zdrowia i zycia" moja propozycja
        zwiekszenia liczby patroli jest wazniejsza od tego, gdzie dzis parkuje czerwony
        ford focus.

        Gdybym miala samochod zapewniam Was, ze bardziej interesowaloby mnie to, ze
        ochrona patroluje teren wokol mieszkania, niz to, czy ktos mi zastawia samochod.
        • brenya Re: Brenya, nie denerwuj się! 14.11.03, 16:25
          Poza tym ochrona osiedla nie polega na tym, ze "kazdemu po rowno" - bo jest
          oczywistym, ze tereny przy budce ochrony wymagaja mniejszej uwagi niz tereny
          polozone hen przy kanalku.
        • mooj Re: Brenya, nie denerwuj się! 14.11.03, 16:43
          no to powolutku dochodzimy do porozumienia

          tylko trzeba teraz spytać ilu było ochroniarzy tylko na etap A i ilu jest teraz

          i może jednak nie wysuwac prozoycji zmniejszonej ochrony na dotychczasowym
          terenie bo zwiekszyły się zadania tylko wymóc odpowiednio większą liczbę
          zatrudnionych osób?

          bo ja płacę tyle samo za ochronę jak pól roku temu i nie widze powodu żeby
          miało być gorzej DLA MNIEwink -choć prawdopodobnie potencjalne zagrożenie od
          strony kanałku jest większe niż przy budce
          ale co to ma do rzeczy? przeciez nie o to chodzi co pogorszyć żeby było lepiej
          prawda?
          • zz_beatka ochrona 16.11.03, 11:55
            podobno płacimy wszyscy za obecność 4 ochroniarzy a jest ich tylko niestety 3
            dlaczego płacimy za większą ilość a dostajemy mniejszą nie rozumiem.
            A koordynator odbiera owszem telefony, sami ochroniarze informują go o pewnych
            sytuacjach ale nie potrafi podjąć decyzji o czym przekonałam się na własnej
            skórze.
            sprawy załatwiałam tylko z ochroną i koordynatorem a dopiero teraz o tym piszę
            i nie traktuę forum jako formy załatwiania spraw ale jako informacyjne
            • zzdorka Re: ochrona 17.11.03, 20:13
              No musze zareagowac. Nie znosze sie klocic, ale bez przesady. Wyzywanie
              kogokolwiek od debili itp. jest zalosne. Bardzo sie ciesze, ze to forum przez
              tak dlugi czas zachowalo wysoki poziom wypowiedzi i tematow. I chce, zeby tak
              pozostalo. Nie wszystkie poglady i wypowiedzi forumowiczow mi sie podobaja, ale
              kazdy ma prawo do wlasnego zdania. I z tego powodu nie musi byc od razu
              debilem. Prywatne animozje do sasiadow, kto jest glupi i brzydki a kto nie, sa
              idiotyczne. Zanim ja cos napisze w nerwach to 5 razy to najpierw czytam. Tobie
              Brenya tez polecam.

              Ochrona ma obowiazek pilnowac kazdego samochodu jak i chronic mieszkancow. I
              NIKT nie nie jest ani lepszy, ani gorszy, zeby go traktowac inaczej. To tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka