brenya
14.11.03, 09:58
W nawiazaniu do historii z nieproszonym gosciem, ktora spotkala mnie podczas
dlugiego weekendu, o ktorej to historii napisalam wczoraj na forum, oraz
zainspirowana wczorajsza rozmowa z milym Panem z ochrony, chcialabym zwrocic
uwage niektorych mieszkancow ZZ na pewna bardzo wazna dla mnie (i pewnie nie
tylko dla mnie) kwestie.
Chodzi mi oczywiscie o miejsca parkingowe i ich zle wykorzystanie przez
innych mieszkancow - kwestia ta urosla w ostatnim czasie do rangi
najwazniejszego zmartwienia nie tylko nas wszystkich, ale, co wazniejsze,
naszej osiedlowej ochrony.
Z calym szacunkiem dla mieszkancow, a zwlaszcza ich samochodow i legalnie
wykupionych miejsc parkingowych... Uwazam, ze ochrona osiedla ma troszeczke
powazniejsze zadania do spelnienia na naszym osiedlu niz pilnowanie czyichs
samochodow i miejsc goscinnych. Jak sama nazwa wskazuje jej zadaniem jest
wspieranie systemu ochrony i zapewnianie nam mieszkancom bezpieczenstwa. Nie
jestem sobie w stanie wyobrazic w jaki sposob ochrona moze reagowac na
zdarzenia podobne do tego, ktore spotkalo mnie (czyli wizyty nieproszonych
gosci), skoro pilnuje samochodow!
Z calym szacunkiem dla zz_beatki i innych osob "walczacych" - nie obchodzi
mnie to, gdzie czerwony ford focus dzis zaparkowal, gdzie parkowal wczoraj,
ani gdzie bedzie parkowal jutro. Proponuje wyreczyc w tych kwestiach ochrone -
jezeli nie podoba Wam sie czerwony ford focus, jezeli zle parkuje i trzeba
go odcholowac - zamiast pisac elaboraty na forum i utyskiwac na opieszalosc
ochrony bardzo prosze zadzwonic "wlasnorecznie" do firmy odcholowujacej i
wyegzekwowac swoje prawa. Ja nie mam samochodu, wiec moze dlatego nie wzrusza
mnie kwestia samochodow. Moim zmartwieniem jest to, ze obcy ludzie bez
problemu zagladaja mi do okien, bo ochrona ma cos innego do roboty.
Podsumowujac, Drodzy Mieszkancy, moze pozwolmy robic ochronie to do czego, z
definicji, jest powolana. Moze zamiast pilnowac samochodow, beda mogli zrobic
dodatkowa rundke dokola budynku B.