Dodaj do ulubionych

Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami post.

21.03.09, 01:20
Ciekawi mnie skuteczność - a poza tym okazało się, że jednak można smile
Obserwuj wątek
    • przemek.c Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 21.03.09, 10:27
      sibeliuss napisał:

      > Ciekawi mnie skuteczność - a poza tym okazało się, że jednak można smile

      Ja, szczerze mówiąc, trochę nie rozumiem tej inicjatywy. Takie ogłaszanie, że od
      23 marca straż miejska będzie mogła interweniować na naszym osiedlu. Mogła od
      zawsze, tylko im się nie chciało. Czy to znaczy, że od 23-go im się zechce? Kto
      ma powiadamiać Straż Miejską o "sępach"? Administracja? Zarząd? Mieszkańcy?
      Ochrona? Mamy jakiś wydzielony numer do interwencji, czy standardowo dzwonimy na
      986? Co takiego nastąpiło, że od poniedziałku sytuacja ma się radykalnie (?)
      zmienić?
      • majorka7979 Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 21.03.09, 12:03
        Pomimo że nie jestem fanką Zarządu B ta inicjatywa bardzo mi się
        podoba.

        Może trochę wsparcia a nie wiecznej krytyki.
        • mar-zz Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 21.03.09, 13:01
          wbrew temu co pisze majorka7979 zadnej inicjatywy narazie nie ma.
          Jest tylko karteczka z mało wiarygodna obietnicą. Do czegos takiegi
          jak wywóz aut trzeba się przygotować czego zarząd B zrobić nie mógł
          przez cały rok. Podawane były tu przykłady z osiedla Pod Lasem jak
          sprawę wywozu zorganizowano. Myślę że to taki zabieg przed zebraniem
          wyborczym czyli nic powaznegoi wiarygodnego.
        • przemek.c Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 21.03.09, 14:32
          majorka7979 napisała:

          > Pomimo że nie jestem fanką Zarządu B ta inicjatywa bardzo mi się
          > podoba.
          >
          > Może trochę wsparcia a nie wiecznej krytyki.

          Inicjatywa słuszna, o ile komuś się zechce wprowadzić ją w życie. Dlatego pytam
          wyżej, kto to ma robić. Bo to, że mieliśmy prawo wzywać Straż Miejską do
          usuwania "sępów", to nie nowina - przysługiwało nam już od dawna. Chciałbym
          zrozumieć, w czym tkwi fenomen, że od poniedziałku ma się wszystko zmienić?

          • zzrobert niestety pewnie to bajki z mchu i paproci 21.03.09, 15:07
            Dziwnie Straż Miejska nie chce odholowywać z dróg publicznych o ile nie zachodzi
            bezpośrednie uniemożliwienie przejazdu przez taki zaparkowany pojazd. W każdym
            innym przypadku daje co tylko wezwanie lub czasem mandat. A tu nagle cuda? Oby,
            choć jakoś nie wierzę.
    • zzrobert Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 21.03.09, 15:10
      sibeliuss napisał:

      > Ciekawi mnie skuteczność - a poza tym okazało się, że jednak można smile

      Okaże się 23.03 a tak naprawdę to pewnie z tydzień później jak nastąpi odwet
      prawny za wątpliwe prawnie działanie.
      • majorka7979 Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 21.03.09, 23:53
        Jaki odwet prawny???????? sęp stojący na cześci wspólnej której ja
        też jestem właścicielem naruszył moją własność !!!!!!!!!!!! Dosyć
        cackania się z sępami którzy lansuja się wypasionym Audi a Nie stać
        go na miejsce postojowe ( tańsze) Tak do Ciebie mówie właścicielu
        srednego Audi - dla mnie jesteś burakiem nikim więcej. O burkau ze
        srebnej TOYOTY już nie wspomnę czekam tylko do magicznej daty 23.
        • zzrobert Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 00:16
          majorka7979 napisała:

          > Jaki odwet prawny????????
          No cóż znajdzie się bez problemu kilka paragrafów na takie działanie. Nawet
          Straż Miejska ma duże obawy przed wywożeniem samochodów z dróg publicznych.
          Osobiście jestem ciekawy jaka podstawa prawna ma być zastosowana tym razem do
          usankcjonowania tego holowania. Jeśli to jest jakaś tajna a skuteczna metoda to
          wiele osiedli chętnie natychmiast też z niej skorzysta.
          Na podstawie dotychczasowych działań i wiedzy prawników uważam, że jedyną
          skuteczną a nieprzedstawiającą wątpliwości prawnych metodą jest ograniczenie
          wjazdu a nie przymusowy wyjazd lub unieruchomienie pojazdu. I do tego
          rozwiązania wciąż namawiałem.


          Ps. Ciekawe na czyją odpowiedzialność będzie to działanie. No i czy ta
          osoba/osoby rozumieją że ją biorą na własne barki i kieszeń. Choć najbardziej
          prawdopodobne jednak uznaję że to znowu był blef.
          • robertjaro Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 09:12
            Podstawa prawna to:
            1. regulamin osiedla, w którym określone zostaną warunki takiego
            wywozu.
            2. Udostepnienie takiego regulaminu dla wszystkich mieszkańców i
            gości.
            3. Odpowiednie oznakowanie miejsc do parkowania, a także postawienie
            znaków drogowych informujacych o zakazie parkowania w innych
            miejscach.
            4. Przyjęcie oznaczenia drogowego przez odpowiednie służby miejskie.
            5. Dokonywanie wywózki przy udziale administratora, policji lub
            strazy miejskiej, ewentualnie pracowników ochrony. Ochrona po to,
            aby była w stanie poinformować właściciela wywiezionego samochodu,
            co się z nim stało.
            • zzrobert Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 10:00
              robertjaro napisał:

              > Podstawa prawna to:
              > 1. regulamin osiedla, w którym określone zostaną warunki takiego
              > wywozu.
              > 2. Udostepnienie takiego regulaminu dla wszystkich mieszkańców i
              > gości.
              Można też wpisać karę 100 batów za rzucanie śmieci na trawnik. Albo od razu karę ścięcia na placu zabaw. To nie Chiny tu jednak musi działać prawo a nie chciejstwo.

              > 3. Odpowiednie oznakowanie miejsc do parkowania, a także postawienie
              > znaków drogowych informujacych o zakazie parkowania w innych
              > miejscach.
              Nic to nie da. To nie jest droga publiczna. Można od razu postawić znaki że to autostrada o ile to coś ma zmienić. Rząd się ucieszy bo wzrośnie nam liczba autostrad wink

              > 4. Przyjęcie oznaczenia drogowego przez odpowiednie służby miejskie.
              Jedynie Strefa zamieszkania coś może zmienić. Tylko nie słyszałem by ZZAC i Turret się też w to wpisał ze swoimi działkami.

              > 5. Dokonywanie wywózki przy udziale administratora, policji lub
              > strazy miejskiej, ewentualnie pracowników ochrony. Ochrona po to,
              > aby była w stanie poinformować właściciela wywiezionego samochodu,
              > co się z nim stało.
              heheheeh ochrona stale twierdzi: a nie wiemy kto to i skąd. Tylko jakoś dziwnie wpuszcza jak leci i pieszych i zmotoryzowanych. I bynajmniej to nie jest zawsze jej wina tylko w większości zarządów ABC i właściciela działki D.
              Ciekawe czy znajdzie się firma wywożąca która zaryzykuje taką akcję. No i czy a raczej kiedy znajdzie się skuteczny właściciel takiego pojazdu który w sądzie wyjaśni bezprawność takiego działania. Już kiedyś tłumaczyłem członkom zarządu B jakie kuku można wtedy wspólnocie zrobić i na jaką kwotę bez problemu wyszarpać odszkodowanie.

              Przecież prościej jest: ograniczyć wjazd, ograniczyć wjazd i ograniczyć wjazd (tak można najskuteczniej i tylko tyle może zrobić ochrona i administracja bez narażania się na spór sądowy), zrobić regulamin najmu powierzchni w garażu i na terenie zewnętrznym z opłatą np. 10zł za każdą rozpoczętą godzinę powyżej XXX bezpłatnych minut płatną przez właściciela lokalu. Wpuszczać tylko właścicieli lokali lub osoby które właściciel zaakceptuje i za nie zapłaci. I wtedy doliczać to do zaliczek na mieszkanie i dochodzić tych kwot w sądzie. Bo jak na razie to tylko tak się da zrobić to zgodnie z prawem i nie narażając się na niepotrzebne problemy.


              Znowu dziwne działanie powodujące tylko koszty i wątpliwości. Za to najprostsze i najskuteczniejsze działanie nie jest doprowadzone do skutku - weryfikacja kart dla wszystkich właścicieli. A przecież przy wspólnej dobrej woli i zaangażowaniu zarządów ABC a tak naprawdę to samych administratorów i ochrony można to w ok 2-4 tygodni zrobić w 90-95%. A resztę właścicieli kart jak tylko przyjadą na osiedle czyli w miarę potrzeb. No ale to jednak wymaga pracy i starania.
              • robertjaro Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 14:19
                W którym miejscu wg ciebie zapisy w pkt 1 i 2 łamią obowiązujące
                prawo. Regulamin jest po to, aby uporządkować funkcjonowanie
                wszystkich aspektów mieszkania na osiedlu, w tym zasad parkowania.
                Oczywiście regulamin nie może łamać przepisów nadrzędnych.
                Powołujesz sie na takie, a ich nie przytaczasz.

                Co do pkt. 3 i 4 - to właśnie o to chodzi, aby to uczynić.
                Co do strefy zamieszkania. Szczególne zasady ruchu drogowego, o
                których mowa w definicji "strefy zamieszkania", to m.in;
                •prawo pieszego do korzystania z całej szerokości drogi i
                pierwszeństwo przed pojazdami,
                •możliwość korzystania z drogi przez dziecko w wieku do 7 lat, bez
                opieki osoby starszej,
                •prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie
                zamieszkania wynosi 20 km/h,
                •zakaz postoju w strefie zamieszkania w innym miejscu niż wyznaczone
                w tym celu.
                Z powyższego zapisu wynika, że w przypadku braku wyznaczonych miejsc
                do postoju pojazdów, parkowanie w strefie zamieszkania jest
                niedopuszczalne.

                Wydaje mi się, że twój pomysł ograniczania wjazdu jest właśnie
                łamaniem prawa, gdyż na jakiej podstawie prawnej możesz to uczynić.
                Oczywiście zgadzam się, że nalezy stworzyć skuteczny system
                wpuszczania samochodów i nadzoru nad ich parkowaniem. Skoro
                parkowanie w strefie zamieszkania, w miejscach do tego nie
                przeznaczonych, dlaczego nie umieścić w regulaminie np. zapisu o
                zakładaniu blokad na koła i pobieraniu opłaty za ich zdjęcie oraz za
                każdy kolejny dzień parkowania z blokadą pobierać na konto wspolnoty
                np. 50 zł.
                • zzrobert Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 15:50
                  Nie widziałem tego dokumentu więc się na jego temat nie mogę wypowiadać.
                  Co do ryzyk rozmawiałem już kilkukrotnie z członkami zarządu B i moje zdanie
                  znają i jak zrozumiałem podzielają.
                  JEŚLI wymyśliliście rozwiązanie to się cieszę i bardzo chętnie zapoznam ze
                  szczegółami.

                  Co do strefy zamieszkania:
                  "Dużo lepiej jest, gdy wspólnota czy spółdzielnia mieszkaniowa zdecyduje się
                  ustanowić na osiedlu strefę zamieszkania. – Wtedy drogi wewnętrzne traktuje się
                  tak jak publiczne – twierdzi Marta Cieśla, naczelnik wydziału organizacyjnego
                  Straży Miejskiej w Krakowie. – Mówi o tym art. 1 prawa o ruchu drogowym. Ale
                  ustanowienie strefy nie rozwiązuje wszystkich problemów. Nie zawsze bowiem
                  policja lub straż miejska może przyjechać.

                  Kodeks wykroczeń często pozwala nakładać kary za wykroczenia popełnione tylko na
                  drogach publicznych, a w strefie zamieszkania już nie. Straż nie ma też prawa
                  interweniować, jeżeli źle zaparkowany zostanie samochód na chodniku, ale nie
                  utrudnia przechodzenia pieszym."

                  Dlatego jestem za uszczelnieniem wjazdu.
                  Gramy dalej?
                  I niech Was nie podkusi nakładać blokady - na to także jest już sporo wyroków
                  sądowych przeciw.
                  • scubares Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 17:27
                    Uszczelnienie wjazdu jest słabym pomysłem. Tworzenie z tego osiedla getta do
                    niczego nie doprowadzi. Zawsze znajdzie się cwaniak, który znajdzie przysłowiową
                    "dziurę w płocie". Potrzebne konkretne działania, które uderzą tylko i wyłącznie
                    w sępów. Nie chodzi wyłącznie o to aby wywozić i wywozić i ... wywozić sępowozy.
                    Głównym celem jest wytworzenie atmosfery w której mało kto zdecyduje się na
                    parkowanie "na lewo" na tym osiedlu.

                    Każdy ma prawo wypowiedzi, ale w tej sytuacji nieco przeszkadzasz.
                    Mam nadzieję, że robisz to wyłącznie dlatego, że chcesz być "głosem rozsądku"?
                  • robertjaro Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 17:57
                    "Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:
                    1) pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i
                    utrudnia ruch lub w inny sposób
                    zagraża bezpieczeństwu;"

                    Jest to cytat z Kodeksu drogowego. Interpretacja chyba jest prosta:
                    każdy pojazd pozostawiony w miejscu niedozwolonym, tj. poza
                    miejscami do tego wyznaczonymi utrudnia ruch, a nawet stwarza
                    niebezpieczeństwo. Dlaczego usilnie ktoś stara się interpretować to
                    inaczej niż jest napisane. Odrębną kwestią jest skuteczność
                    działania, a raczej niedziałania naszej policji i strazy miejskiej,
                    które to pomimo takiego zapisu interpretują to po swojemu
                    • zzrobert Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 19:25
                      robertjaro napisał:

                      > "Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:
                      > 1) pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i
                      > utrudnia ruch lub w inny sposób
                      > zagraża bezpieczeństwu;"
                      >
                      > Jest to cytat z Kodeksu drogowego. Interpretacja chyba jest prosta:
                      > każdy pojazd pozostawiony w miejscu niedozwolonym, tj. poza
                      > miejscami do tego wyznaczonymi utrudnia ruch, a nawet stwarza
                      > niebezpieczeństwo. Dlaczego usilnie ktoś stara się interpretować to
                      > inaczej niż jest napisane. Odrębną kwestią jest skuteczność
                      > działania, a raczej niedziałania naszej policji i strazy miejskiej,
                      > które to pomimo takiego zapisu interpretują to po swojemu
                      Wiem i dlatego mówię jak to potem interpretuje sąd. Musi być faktyczne
                      zagrożenie a nie potencjalne. A nie tak dawno w Lublinie było tak że facet
                      zostawił w środku miasta na trawniku samochód i stał tak kilka dni i nikt nie
                      mógł nic zrobić bo takie mamy przepisy. Dostał wezwanie do usunięcia i tyle mu
                      mogli zrobić (oczywiście mandat dostał ale samochód stał nadal).
                      Ale nic pożyjemy zobaczymy, ja potencjalnych odszkodowań płacić na szczęście nie
                      będę a może faktycznie uda się skutecznie ograniczyć problem.
                      • mar-zz Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 22.03.09, 19:39
                        zachowujecie się jak małe dzieci. Czym siętak podniecacie. Głupawym
                        tekstem o tym ze będzie się występowac do słuzb miejskich? Ten tekst
                        swiadczy wyrażnie o tym że brak jaest pomysłu ale i woli rozwązywania
                        problemu. Zbliża się zebranie więc ciemny narodek może kupi. Służby
                        miejskie żadnym wywozem aut się nie zajma. Dzwonienie do nich
                        oznacza że zarząd B wykonał pracę, tylko że wszystko po staremu. Im
                        wcześniej autorzy i pomysłodawcy podobnych apeli przestana mieszać
                        na zz tym lepiej
    • sagaris1 Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 23.03.09, 00:32
      Obietnice obietnicami, tymczasem z piątku na sobotę ktoś wziął
      sprawy w swoje ręce i wysmarował kupą maskę srebrnej Astry, która
      regularnie blokuje wjazd do garażu przy II klatce B. Kontrowersyjna
      metoda, ale skutecznasmile
      • sibeliuss Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 23.03.09, 19:13
        Liczę, że znajdą się nasladowcy smile
        • magdakrass Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 24.03.09, 01:10
          Ach jaki popłoch wśród sępów / wśród ptaków wielkie poruszenie.../
          gdzie moga uciekaja przed sprawiedliwoscia zarządu B. Widziałam
          jak dwa auta jednocześnie w bramę wjechały. Tylko czarny Opel Corsa
          gestem Kozakiewicza zach ęca zarzad B do działania.
      • a10188 Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 24.03.09, 15:09
        Mój sąsiad był lepszy, bo człowiekowi, który zaparkował w miejscu
        nieprzeznaczonym do tego celu poprzecinał opony! Teraz jednak sam
        trzyma wózek na korytarzu, czyli w miejscu do tego nie
        przeznaczonym.... Chyba ktoś mu się zrewanżuje...
        Tak to jest, kiedy zarząd nie robi tego, co do niego należy, a
        ludzie biorą sprawy w swoje ręce, niedługo dojdzie do rękoczynów na
        osiedlu... Chyba, że wreszcie zrobimy porządek z zarządem...
        • zzagnes3 Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 26.03.09, 01:49
          Ale zarząd ma duzo obrońców. Merytorycznie nie mają argumentów
          ale jakie emocje uruchamiaja. Zobacz wczorajsze posty. Zostałam
          sposponowana przez sympatyka obecnego ładu no i oczywiście jego
          kreatora czyli zarzadu.
    • mar-zz Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 28.03.09, 14:22
      Wczoraj tj 27 marca a więc cztery dni obowiązywania tej decyzji /?/
      w piąteczek na podjazdach do garaży budynku B około 22 stało pięć
      aut. Nikt ich nie wywoził, nawet tymi głupawymi kartkami nie zdobił
      Vis a vis budynku czyli przy placu zabaw, na samym zaręcie
      spokojnie parkowało sobie jakieś autko. Nie wiem jak z tradycyjnym
      miejscem postojowym czyli drodze ppoz. Zatem góra urodziła mysz.
      • monia148 Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 30.03.09, 01:49
        Dziś tj w nocy z 29 / 30 naliczyłam 12 aut parkujących na zz poza
        wyznaczonymi do tego miejscami. Powoli zlikwidowany parking za free
        przy Urzędzie przenosi się do nas. W końcu oferujemy więcej: za free
        i strzezony. Kwestia opłat nie jest mi znana.
        • stewald Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 30.03.09, 10:59
          A spoglądałaś kiedyś za płot na ul. Zielone Zacisze? Tam większość
          amatorów parkowania za free się przeniosła.
    • robertg_only Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 30.03.09, 15:50
      A o czym my tu rozmawiamy,
      Któregoś dnia wjeżdżałem na osiedle i przed szlabanem stał samochód
      i czekał na ochronę.
      Pan ochroniarz się nachylił po czym otworzył szlaban. Z ciekawości
      zapytałem go jak to jest że jedni wjeżdżają jak pod sklep monopolowy
      a drudzy muszą płacić. Z żoną mamy drugi samochód i nie mamy miejsca
      parkingowego wiec musimy płacić co miesiąc 200 w garażu . Pan
      ochroniarz z uśmiechem powiedział aby żona nie parkowała tam bo coś
      tu znajdziemy …. A samochód przede mną wpuścił bo ktoś po kogoś … i
      tak 12 godzin do rana bo widocznie idą na kolanach do samochodu wink
      Już to pisałem to nie jest problem straży czy policji – to nasz
      problem, że nie możemy wyegzekwować obowiązków ochrony a im płacimy-
      i to ogromne pieniądze, przecież za siedzenie w stróżówce obok
      szlabanu 3 osoby…
      A swoją drogą to ciekawe że my jako mieszkańcy nie mamy wglądu ( i
      nie pisze o wartości kontraktu tylko o zakresie) w umowę z firmą
      ochroniarską.
      • mar-zz Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 30.03.09, 16:36
        Konstatacja robertg_only jest prawdziwa. Było na ten temat w ciagu
        roku kilka podobnych opinii. Niestety, nikomu z zarządów nie chce
        się za to zabrać podobnie jak za nic co zmieniałoby złe
        przyzwyczajenia i nawyki utrwalające się na zz. Ktos pisał że
        wystarczy umówić się z ochrona aby za wjazd czasowy np do pół
        godziny pobierali kaucję np 50 zł. Juz odpada możliwość kombinacji
        Inne rozwiązanie konieczne to wymiana kart. Niestety zbyt to ciężkie
        przedsięwzięcie. Nie do uniesienia przez zarządy. Inny pomysł to
        wprowadzenie pilotów wraz z systemem kontroli wjazdu. To okazuje się
        abstrakcją niemożliwą do rozważania czy przymiarek. Jeszcze inna
        sprawa: wywózka parkujących na lewo. Ilez ociągania zarzadów tu
        było, ile wymówek. Podawał ktoś przykład osiedla z sąsiedztwa jak to
        zorganizowano. Więc dla odpieprzenia się zarzad B wyskrobał
        kuriozalne pisemko że bedzie się prosić o wywożenie.... Myślę, że
        gdyby nie zbliżające się zebranie nawet tego pisemka którego
        skutecznośc jest zerowa, nikt by nie napisał.Jest wreszcie obowiązek
        administratorów / zarzadów / kontrolowania pracy ochrony np
        kierującej auta do parkowania na drodze ppoz. Kazdy taki stwierdzony
        fakt powinien być przekazywany kierownictwu firmy jako działanie
        stwarzające zagrożenie. Wraz z wystapieniem do straży miejskiej czy
        policji. I co ktoś zpyta? Ano nico. Podaję ten jeden przykład po to
        by rozwijając stwierdzenie robertg_only uświadomić potrzebe pilnego
        pozbycia się obecnych zarządów a przynajmniej znaczej ich części i
        wybrania w to miejsce innych.
    • ryar Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 30.03.09, 21:31
      sibeliuss napisał:

      > Ciekawi mnie skuteczność - a poza tym okazało się, że jednak można smile

      nie wiem jak z wywózką ale ze 2 tygodnie temu był artykuł w metrze powołujący
      się na interpretację jakieś kancelarii że policja i srtaż nie można np wlepiać
      mandatów na terenie prywatnym typu okolice marketu, działki wspólnot. I że to ma
      się zmienić (lub właśnie zmieniło)
      • robertg_only Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 02.04.09, 12:32
        Ale po co mandaty, to problem zarządów i ochrony a nie policji.
        Jeżeli ochrona by nie otwierała szlabanu każdemu kto ma tylko ochotę
        wjechać to by nie było problemu. WYSTARCZY POWIESIC TABLICZKE PRZED
        WJAZDEM - "TEREN PRYWATNY MIEISC PARKINOGOWYCH NIE MA !!!" i po
        temacie, a jak kierowca będzie się tłumaczył , że nie przeczytał i
        dojechał do szlabanu to za szlabanem zawraca i wyjazd. A zarząd
        jest od tego - nie chce sie wulgarnie wypowiadać : jak siedzenie
        od czynności, ze ma pilnować czy ochrona wywiązuje sie z umowy.
        Przecież od etapu "C" za cos wzieli ponad 20 tys. roczne. Albo jak
        nie potrafia poradzic sobie z prostackim problemem to niech nie
        piszą sie na te funkcje przecież nikt ich nie zmuszał !!!.
        Tylko gdzie oni z takimi kwalifikacjami znajda biedaki prace, jak
        pracodawca da im polecenie wysłać faks to oni od powiedzą
        pewnie „że na sprawnym faksie nie da się wysłać faksu” wink
      • mar-zz Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 02.04.09, 16:32
        ryar ale znalazłes argument. Pismo Metro. A pomyśl czy jak na
        terenie prywatnym urządzisz balangę to mozesz być ukarany mandatem
        czy nie? A jak na tym terenie pukniesz inne auto to nie przyjadą
        policjanci? Myśl logicznie. Co ma własność do granic dzialania prawa?
        • sagaris1 Re: Od 23.03 wywózka aut parkujących poza m-cami 04.04.09, 23:07
          > ryar ale znalazłes argument. Pismo Metro.
          Metro się w tym przypadku nie myli. Mundurowi nie mogą lepić
          mandatów na drogach wewnętrznych i prywatnych parkingach. Zapisy
          Prawa o ruchu drogowym nie zmieniły się w tym względzie od połowy
          lat osiemdziesiątych. Wtedy Zielonego Zacisza nie było jeszcze w
          planachsmile

          Odpowiednia ustawa zmieniająca Prawo o ruchu drogowym została już
          przygotowana, ale prawdopodobnie wejdzie w życie dopiero na początku
          przyszłego roku.
    • scubares A może by tak... 08.04.09, 20:57
      moto.onet.pl/1551815,1,wakacje-z-holownikiem,artykul.html?node=2
      Szatański pomysł: oznaczyć wszystkie miejsca w których parują sępy jako miejsca dla niepełnosprawnych? wink
      • przemek.c Re: A może by tak... 09.04.09, 15:20
        scubares napisał:

        > moto.onet.pl/1551815,1,wakacje-z-holownikiem,artykul.html?node=2
        > Szatański pomysł: oznaczyć wszystkie miejsca w których parują sępy jako miejsca
        > dla niepełnosprawnych? wink

        Pomysł, niestety, chybiony. Po pierwsze - w ten sposób oznaczyć by trzeba w zasadzie wszystko, poza normalnymi miejscami parkingowymi. Sępy parkują na trawnikach, podjazdach do garaży, chodnikach... gdzie tylko się da. Zatem wszystkie te rejony należałoby oznakować jako miejsca dla niepełnosprawnych.

        Po drugie - skoro sęp ma najwyraźniej w rzyci, że parkuje tam, gdzie nie powinien, co go powstrzyma przed parkowaniem na miejscu dla niepełnosprawnych? Załatwi się identyfikator i po sprawie. Będzie parkował dalej - tym razem jako niepełnosprawny umysłowo.

        Osobiście głosuję za naklejkami odpowiednio pociętymi na maleńkie kawałki. Raz nalepiona nie jest trudna do usunięcia, więc o niszczeniu mienia mowy być nie może, ale odklejanie płatek po płatku naklejki A4 zajmuje trochę czasu. Może coś takiego skłoniłoby mózgowego inwalidę do pomyślunku?
        • zzrobert Re: A może by tak... 09.04.09, 17:19
          A nie prościej zrobić umowę najmu części wspólnych?
          Jak kwota będzie realna to każdy sąd to uzna ale jednak dzień po dniu parkowanie zrobi się nieopłacalne a po jednej serii spraw sądowych pozostali dwa razy się zastanowią czy im się taki parking płatny opłaca.
          Niech Marcin mnie poprawi jeśli się mylę ale uważam że wspólnota ma 100% pewności wygranej w sądzie więc i koszty poniosą sądowe znacząco przewyższające koszty parkowania.

          W swojej naiwności zakładam, że sępy przeniosą się na sąsiednie tereny unikając wspólnoty która realnie może zrobić im kuku finansowo.
          • majorka7979 Re: A może by tak... 09.04.09, 19:55
            Tyle nasze co sobie pogadamy. Czas najwyższy powiedzieć prawde że
            g..no da się z tym zrobić sępy ładowoły , ładują i będą na ładować w
            d..e.
            A my fraj..y płaćmy za posiadane miejsca naziemnne / garażowe po 50
            PLN m-czne nie wspomnę już o środkach zainwestowanych w zakup
            takiego miescja. Poowiem krótka posiadacze miejsc bedziemy jesteśmy
            i byliśmy fraj....
          • przemek.c Re: A może by tak... 09.04.09, 20:10
            zzrobert napisał:

            > A nie prościej zrobić umowę najmu części wspólnych?
            > Jak kwota będzie realna to każdy sąd to uzna ale jednak dzień po dniu parkowani
            > e zrobi się nieopłacalne a po jednej serii spraw sądowych pozostali dwa razy si
            > ę zastanowią czy im się taki parking płatny opłaca.
            > Niech Marcin mnie poprawi jeśli się mylę ale uważam że wspólnota ma 100% pewnoś
            > ci wygranej w sądzie więc i koszty poniosą sądowe znacząco przewyższające koszt
            > y parkowania.
            >
            > W swojej naiwności zakładam, że sępy przeniosą się na sąsiednie tereny unikając
            > wspólnoty która realnie może zrobić im kuku finansowo.

            Tak z technicznego punktu, Robecie, jak to sobie wyobrażasz? Umowa między kim a kim? Jeśli się nie myle, aby umowa była w mocy, obie strony muszą ją zaakceptować. A z całą pewnością zdajesz sobie sprawę, że sępów nie zmusimy do jej zaakceptowania, własnie dlatego, że godziłaby w ich interesy. Z mojego punktu widzenia zadziałać może tylko rozwiązanie, które uprzykrzy życie takiego delikwenta - mandaty, wywózka, naklejki, blokady... Ale o tym tylko się mówi. Od 23 marca miało być pięknie, a jest syf po staremu.
            • magdakrass Re: A może by tak... 09.04.09, 21:29
              Najprostsze z prostych rozwiązań to uniemozliwienie wjazdu osobom
              do tego nie uprawnionym. Jak to zrobić? Wystarczy się rozejrzeć.
              Natomiast wjazd czasowy / nie dotyczy taxi, poczty, pogotowia itp/
              dopuszczalny tylko do 0,5 godzinu za jaucja np 50 zł.Po co tu
              kombinować, napinac się, muskuły prężyć?
              • przemek.c Re: A może by tak... 10.04.09, 15:39
                magdakrass napisała:

                > Najprostsze z prostych rozwiązań to uniemozliwienie wjazdu osobom
                > do tego nie uprawnionym. Jak to zrobić? Wystarczy się rozejrzeć.
                > Natomiast wjazd czasowy / nie dotyczy taxi, poczty, pogotowia itp/
                > dopuszczalny tylko do 0,5 godzinu za jaucja np 50 zł.Po co tu
                > kombinować, napinac się, muskuły prężyć?

                Staram się sobie wyobrazić tę kaucję. Kto ma je pobierać? Gdzie? Kto będzie
                wydawał i honorował pokwitowania? Czy będą akceptowane karty
                kredytowe/płatnicze? wink No i kogo wreszcie szlag nie trafi, gdy będzie musiał
                czekać pod bramką na wjazd, gdy gość będzie uiszczał pod szlabanem rachunek, hmmm?
                • magdakrass Re: A może by tak... 10.04.09, 22:14
                  przemuś znowu pod górę kombinuje. Niestety nie jestem w stanie podać
                  gotowego scenariusza sytuacji kto ma wydac drobne np z 200 zł .

                  - na tablicy przy wjezdie powinien byc wykaz najblizszych parkingów
                  - jesli ktos z babcia staruszka kub z zakupami musi wjechać, to
                  czeka z boku a nie blokuje wjazdu
                  - kaucja gotówka bo karta to nie problem ochrony
                  - rachunek ma uiszczać człowiek a nie auto

                  Ale ze wszystkiego mozna sobie robic jaja. I takowe są na zz.
                  • przemek.c Re: A może by tak... 12.04.09, 20:21
                    magdakrass napisała:

                    > przemuś znowu pod górę kombinuje. Niestety nie jestem w stanie podać
                    > gotowego scenariusza sytuacji kto ma wydac drobne np z 200 zł .
                    >
                    > - na tablicy przy wjezdie powinien byc wykaz najblizszych parkingów
                    > - jesli ktos z babcia staruszka kub z zakupami musi wjechać, to
                    > czeka z boku a nie blokuje wjazdu
                    > - kaucja gotówka bo karta to nie problem ochrony
                    > - rachunek ma uiszczać człowiek a nie auto
                    >
                    > Ale ze wszystkiego mozna sobie robic jaja. I takowe są na zz.

                    Nie pod górę, tylko zadaję pytania, na które oczekuję odpowiedzi. Najprościej
                    powiedzieć "zróbmy" (czy częściej: "zróbcie"), tylko konkretów brak. Ja np. nie
                    noszę gotówki. A "boku" przy wjeździe nie posiadamy.
            • zzrobert Re: A może by tak... 09.04.09, 22:53
              Umowa między Wspólnotą mieszkaniową reprezentowaną przez ... zarząd... a ...XXX,
              każdorazowym użytkownikiem pojazdu parkującego (np. ponad 30 minut) na terenie
              nieruchomości wspólnej poza....
              Uchwała (o ile musicie ją mieć - może statut/regulamin daje prawo zarządowi do
              samodzielnego ustanowienia tegoż), tablica informacyjna na wjeździe (parking
              płatny???), druk informacyjny za pierwszym razem za wycieraczkę i zdjęcie
              cyfrówką przez ochronę a przy kolejnym to kierowca widział na wjeździe,
              otrzymał do skrzynki, znalazł (lub nie) za wycieraczką, widział w gablocie,...
              więc przy zachowaniu należytej staranności miał możliwość zapoznania się i żaden
              cywilizowany sąd nie uzna mu niewiedzy i nieświadomości. Czyli skorzystał z
              usługi świadomie to i płacić trzeba. Zakładam, że ochrona nie wpuściła gościa
              tylko miał kartę więc nawet nie trzeba daleko szukać ob gość jest "lokalny" i ma
              tu nieruchomość do wpisania hipoteki za opłatę najmu, koszty sądowe i inne smile
              Trzeba to tylko dograć, poświęcić kilkanaście tysięcy na aparat cyfrowy, druki,
              wpisy i opłaty dla kancelarii a przegrani potem spokojnie przy pomocnej dłoni
              komornika za to wspólnocie zapłacą.

              No i znowu wracamy do kwestii DOSTĘPNOŚCI kart do wjazdu na teren.
              W wersji zautomatyzowanej można nawet na wjeździe wręczać karty parkingowe
              (magnetyczne i zrobić punkt poboru przy wyjeździe smile)
              No oczywiście można też dalej nic efektywnego nie robić dając się dy.ać polactwu
              co niektórych.
              • przemek.c Ochrona... 10.04.09, 22:02
                zzrobert napisał:
                > Zakładam, że ochrona nie wpuściła gościa
                > tylko miał kartę więc nawet nie trzeba daleko szukać ob gość jest "lokalny" i m
                > a
                > tu nieruchomość do wpisania hipoteki za opłatę najmu, koszty sądowe i inne smile

                Scenka rodzajowa z dnia dzisiejszego...

                Jakiś idiota zaparkował zielonego yaris'a na wyjeździe z garaży klatek III/IV bloku B. Kurs parkowania też by się przydał, bo nie dość, że kretyn zaparkował, gdzie nie powinien, to jeszcze auto postawił ukosem, genialnie utrudniając wyjazd z garaży.

                Napatoczył się ochroniarz. Zwracam uwagę, by ochrona usunęła auto.
                - Panie, to mieszkaniec jest, wjechał na kartę.
                - To zadzwońcie po straż miejską.
                - Jak pan chce, to niech pan dzwoni, na własną odpowiedzialność.
                - Ale to ja Panu płacę, by Pan wypełniał swoje obowiązki.

                Riposta mnie powaliła:
                - NIE PŁACI PAN WYSTARCZAJĄCO DUŻO, BYM DZWONIŁ PO STRAŻ MIEJSKĄ.

                Wobec tego mam kilka pytań:
                1. Za co płacimy ochronie? Jak sześciolatkowi, życzyłbym sobie, by ktoś mi wypunktował i nazwał konkretnie po imieniu, z czego ochronę możemy rozliczać. Wpuścić się na osiedle potrafię sam. Do wpuszczania intruzów ochrony nie potrzebuję. Od lat nikt mi nie anonsował gości, ochrona nie interweniuje w przypadkach zakłócania spokoju, a syf z parkowanymi na lewo autami kwitnie, aż się niedobrze robi. Za co konkretnie płacę?

                2. Skoro wg. ochroniarza płacę za mało, ile muszę dopłacić, by ochrona była skuteczna?

                3. Skoro ochrona nic nie robi, to czemu w ogóle płacę? Jakkolwiek niska suma by to nie była, to i tak za dużo za całodzienne opier***lanie się. Czemu jeszcze utrzymujemy tego pasożyta?
                • magdakrass Re: Ochrona... 11.04.09, 20:15
                  Adresatem Twojej prosby nie powinien byc ochroniarz lecz:

                  - zarząd wspólnoty który dotychczas nic konkretnego nie
                  zrobił aby uszczelnic dostep / wjazd/ na osiedle. Cos
                  planują ale takie plany przed walnym trudno poważnie
                  traktować
                  - konkretnie zarzad wspólnoty B, który jak sądzę z powodów
                  raczrj PR owskich ogłosił że będzie powodować wywóz
                  aut czy coś podobnego. Nic konkretnego jak to ten zarząd

                  W pierwszym przypadku powinienes się domagać skuteczności a w drugim
                  domagać się poważnego traktowania czyli by zarząd B nie leciał w
                  kulki. Ochroniarz nic tu nie ma do gadania skoro gówniany system
                  kontroli wjazdu sankcjonują swoja powaga zarządy wspólnot. A swoją
                  droga samemu nalezy zgłaszać i prosić nie o wywiezienie lecz o
                  ukaranie mandatem sępa. Kilka takich skutecznych działań i stado
                  sępów przetrzebione będzie. Trzeba tylko się zawziąć a nie uprawiać
                  salonowe rozmowy o niczym z tzw ochrona
                  • przemek.c Re: Ochrona... 11.04.09, 21:28
                    magdakrass napisała:

                    > Trzeba tylko się zawziąć a nie uprawiać
                    > salonowe rozmowy o niczym z tzw ochrona

                    Jak już wspomniałem, na osiedle potrafię wjechać sam. Do wpuszczania intruzów na
                    osiedle ochrony nie potrzebuję. Pytanie zostało bez odpowiedzi - za co płacimy?
                    • magdakrass Re: Ochrona... 12.04.09, 13:27
                      Upraszczasz niezłomny obrońco zarzadu. Wjezdząjacy na osiedle nie
                      jest dla ochrony ani systemu którego ona dozoruje żadnym intruzem.
                      To najczęściej posiadacz karty upoważniającej do wjazdu. Czy to
                      karta prawdziwa czy pozyczona czy skopiowana to nie problem ochrony
                      Zarządy powinny wydawać karty tylko upowaznionym tzn włascicielom
                      wykupionych miejsc. Powinny co jakiś czas weryfikowac ważnosc tych
                      kart bo zmieniaja się lokatorzy, ktoś coś zgubił, ktos wpadł na
                      pomysł jak łatwo kartę skopiowac. Tego zarzady nie robia z powodów
                      im tylko znanych. Ochrona dozoruje a nie chroni. Płacimy za dozór.
                      Co się miesci w zakresie tego poj ęcia powinno być jasne i podane do
                      wiadomości. Tak się dzieje w innych wspólnotach. U nas nie, bo nie.
                      Zatem za bałagan, brud, brak sankcji w stosunku do naruszających
                      regulamin porzadkowy nalezy winić zarządy a nie sprzataczkę,
                      ochroniarza czy pracownika od zieleni.To zarządy konserwuja swym
                      brakiem skuteczności niekorzystne dla ogółu zachowania różnych
                      sepów. To zarządy nie mająpomysłu jak sprawy rozwiązywać i nie maja
                      chęci o tym dyskutowac. To zarządy albo milcząc rżna głupa albo
                      słowotokiem próbuja zagadać jnajprostszy temat.
                      • przemek.c Re: Ochrona... 12.04.09, 20:28
                        magdakrass napisała:

                        > Upraszczasz niezłomny obrońco zarzadu. Wjezdząjacy na osiedle nie
                        > jest dla ochrony ani systemu którego ona dozoruje żadnym intruzem.
                        > To najczęściej posiadacz karty upoważniającej do wjazdu. Czy to
                        > karta prawdziwa czy pozyczona czy skopiowana to nie problem ochrony
                        > Zarządy powinny wydawać karty tylko upowaznionym tzn włascicielom
                        > wykupionych miejsc. Powinny co jakiś czas weryfikowac ważnosc tych
                        > kart bo zmieniaja się lokatorzy, ktoś coś zgubił, ktos wpadł na
                        > pomysł jak łatwo kartę skopiowac. Tego zarzady nie robia z powodów
                        > im tylko znanych. Ochrona dozoruje a nie chroni. Płacimy za dozór.
                        > Co się miesci w zakresie tego poj ęcia powinno być jasne i podane do
                        > wiadomości. Tak się dzieje w innych wspólnotach. U nas nie, bo nie.
                        > Zatem za bałagan, brud, brak sankcji w stosunku do naruszających
                        > regulamin porzadkowy nalezy winić zarządy a nie sprzataczkę,
                        > ochroniarza czy pracownika od zieleni.To zarządy konserwuja swym
                        > brakiem skuteczności niekorzystne dla ogółu zachowania różnych
                        > sepów. To zarządy nie mająpomysłu jak sprawy rozwiązywać i nie maja
                        > chęci o tym dyskutowac. To zarządy albo milcząc rżna głupa albo
                        > słowotokiem próbuja zagadać jnajprostszy temat.

                        Tuwim rzekł kiedyś: "błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie
                        oblekają tego faktu w słowa". Znowu długie bla, bla, bla (bla, bla) a odpowiedzi
                        na zadane pytanie wciąż brak. Wstęp jednakowoż sugeruje, że może zaszkodziła Ci
                        któraś z potraw świątecznych...? Zrzućmy zatem treść wypowiedzi (czy raczej jej
                        brak) na czasową, mam nadzieję, niedyspozycję. Mam jednakowoż nadzieję, że
                        reszta świąt będzie wciąż wesoła, czego serdecznie życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka