el-team 20.01.11, 18:32 A może by tak właściciele piesków zaczęli sprzatać po swoich pupilach i zeby nie trzeba było przyczepiać naklejek "Achtung Minen" ! Przyjdzie wiosna i będzie tragedia. Zamiast błota z Wiosennej będzie g... na butach :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
suzuchara Re: psie kupy 20.01.11, 20:22 No ja bardzo przepraszam ale ja po swoich duch "wyrostkach" sprzątam Dla mnie żadną ujmą jest po swoich czworonogach posprzątać. Zawsze staram się mieć albo kawałek ręcznika papierowego albo jakąś plastikową torebkę w którą mogę zebrać "towar" wyniesione przez moje psiaki Nie są one wielkie ( York i Biały pudlopodobne ) więc i sprzątania nie ma niewiele. Pozdrawiam właściciel sztuk duch "towarowców" ;P Odpowiedz Link Zgłoś
extreme78 Re: psie kupy 20.01.11, 20:51 Poprostu super. Co to w ogóle za jakieś przekonanie, że można wypuszczać psy zaraz po wyjściu z drzwi? Przypominam, że jest to wspólna przestrzeń a nie tylko posiadaczy psów, które swoimi odchodami niszczą zieleń i śmierdzi to okropnie. Niektórzy państwo posiadający psy wychodzą poza teren osiedla ze swoimi pupilami i jakoś im nie jest ciężko a inni to wytoczą się ledwo za drzwi i pieski robią swoje a ich właściciel/ka jest tak zajęty/ta plotami z panem Jerzym że nawet nie widzi co te wspomniane powyżej dwa piesy robią. Na osiedlu mieszkają już dzieci i są place zabaw więc nie chciałbym zobaczyć psa przy piaskownicy bo komuś się oberwie. Dodatkowo przypominam o prawnym obowiązku wyprowadzania psów na smyczy, gdyż przeprowadziłem już liczne rozmowy z mieszkańcami i będziemy to egzekwować. Odpowiedz Link Zgłoś
poildecarotte Re: psie kupy 20.01.11, 21:44 Wszyscy gorliwie sprzątają po swoich pieseczkach i oczywiście nikt się nie przyzna do min zdobiących nasze (cudne zresztą) trawniki... Odpowiedz Link Zgłoś
insignia928 Re: psie kupy 20.01.11, 22:15 Popieram to,co zostało napisane wyżej. Od siebie dodam (być może nie wszyscy o tym wiedzą) że psy naprawdę niszczą zieleń: zostawiają odchody na trawnikach przez co niszczy się trawa. za przeproszeniem, siu...ją na drzewa (my jeszcze nie mamy drzewek, ale napewno mieć będziemy i zapewniam wszystkich Państwa,jeżeli takie drzewo regularnie będzie atakowane psim moczem,niestety,ale długo nie pozyje. ) rasy myśliwskie (beagle,cocker spaniele,jamniki oraz inne) niemiłosierdnie kopią doły,pozostawiając klepisko,- w związku z tym należy zapewnić zwierzęciu odpowiednie warunki, wyprowadzając go na spacer do lasu,zwierzak będzie very happy. Odpowiedz Link Zgłoś
harp2 Re: psie kupy 20.01.11, 22:44 Wczoraj widziałem sympatycznego labradora (lub bardzo podobną rasę, nie jestem kynologiem), który istotnie zanieczyścił trawnik tuż przy mini-placu zabaw. Młoda właścicielka udała, że tego nie widzi. Może czyta to forum i się trochę zawstydzi !? Zastanawiałem się czy zwrócić uwagę... Następnym razem to zrobię w kulturalny i zdecydowany sposób. Sory, chcesz mieć pupila - musisz być za niego odpowiedzialny (-a). Poza tym zdaje się że można dostać karę pieniężną za nieposprzątanie po czworonogu, szkoda by było tych 100zł prawda? Jeśli wszyscy nie będziemy dbać o porządek i czystość to będziemy żyć w brudzie i fetorze. przeciw czemu stanowczo protestuję! Pozdrawiam mimo wszystko optymistycznie Odpowiedz Link Zgłoś
suzuchara Re: psie kupy 23.01.11, 12:00 @ Extreme Zapewniam cię ze Ja jak i reszta moich domowników po psach sprząta. Poza tym nie wydaje mi się że będziesz mi dyktował co mam prawo robić a czego nie. Jest to w takim samym stopniu mój teren jak i twój więc. Mieszkałem ponad 20 lat w ścisłym centrum warszawy gdzie za nie sprzątnięcie po psie można było dostać nie 100 a 500 zł mandatu i było to egzekwowane. Trudno jest odzwyczaić się od tego w ciągu zaledwie paru miesięcy. Jakoś jest do dla mnie naturalne ( w domyśle sprzątanie po psie ) Co do rozmów z innymi osobami czy to Pan Jerzy czy ktokolwiek inny. Wpadłeś na pomysł że psy nie "srają" cały czas ?? Tak samo z sikaniem. podobnie jak człowiek mają pewne "ograniczenia w pojemności" więc jak już załatwią swoją potrzebę to więcej tego nie zrobią. A zadzieranie nogi to jedynie pozostawianie swojego zapachu. Przepis mówiący o wyprowadzaniu psów na smyczy i takowym obowiązku dotyczy jedynie psów z tzw. ras niebezpiecznych i psów dużych Tylko pamiętajcie że osiedle to teren prywatny i niestety ten przepis nie ma zastosowania tak długo jak nie ma wspólnoty. @ poildecarotte Nie wiem jak inni. Ja wypowiadałem się jedynie za siebie. @ Harp2 Faktycznie i ja sam widziałem kilku krotnie że właściciele Labladora nie zawsze po swoim pupilu sprzątają. Wystarczy im zwrócić uwagę. Zapewniam że to działa. Nawet bardziej niż się wszystkim wydaje. Na koniec dodam że jakiś czas temu miałem rozmowę z sąsiadem który poprosił żebym z psami nie wychodził na plac zabaw. Wtedy nie przypominał on jeszcze placu bo po jego środku była wielka góra piasku a w około worki z cementem. Zgodziłem się z nim i nadal zgadzam żeby psy omijały ten plac. Mimo iż był nieskończony a nawet niezaczęty omijałem i będę omijał bo psy się przyzwyczajają. Jak im się zabrania to same z czasem będą dany terem omijać. Odpowiedz Link Zgłoś
el-team Re: psie kupy 23.01.11, 19:12 A czemu właściciele psów nie mogą poprostu wychodzić poza teren osiedla. Czy to takie trudne? Troszke mobilizacji i będziemy mieli czysto na osiedlu a zwłaszcza w okolicach tzw. placów zabaw dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
extreme78 Re: psie kupy 23.01.11, 20:18 No właśnie, chodzi tylko o to aby wychodzić poza teren i nie będzie problemu a jeżeli nadal będą biegać pieski "lać i srać" dookoła to zastosować trzeba będzie rozwiązanie z filmu "Dzień świra" .... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
insignia928 Re: psie kupy 23.01.11, 20:25 popieram przedmówcę.pomijając już temat główny(w tytule wątku), poruszałam kwestię zieleni oraz trawników. Mam pytanie do właścicieli czworonogów: jakie są przeszkody do tego, żeby wyjść z psem na spacer poza teren osiedla? Odpowiedz Link Zgłoś
suzuchara Re: psie kupy 23.01.11, 20:39 @ Extreme & Insignia & el-team A jakie są przeszkody żeby z dziećmi iść poza terem zamiast pozwalać bawić im się na kostce bauma ? Trochę mobilizacji i dzieci pozbierają piękne kasztany lub też żołędzie z których będą robiły piękne ludziki i pieski. Jednemu przeszkadza pies na podwórku innemu dzieci które ( jakby nie było ) są dość hałaśliwe Prawda jest taka ze przeszkadzają Wam psy ale jak dzieci chcą lub będą chciały pieska pogłaskać to już nie ma problemu że jest piesek. Odpowiedz Link Zgłoś
el-team Re: psie kupy 23.01.11, 20:50 Nie wiem jak można porównywać dzieci do psa. Poza tym najważniejszą rożnicą jest to , że dzieci nie srają naśrodku chodnika pod balkonem i nie śmierdzi to póżniej przez jakiś czas. Są czasami głośne ale to mija. A kupa zostaje. Wszystkim p[owinno zależeć na tym, że na tak małym osiedlu z taką małą ilościa zieleni powinno mbyc jak najczyściej i poprostu przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
suzuchara Re: psie kupy 23.01.11, 20:57 el-team napisał: > Nie wiem jak można porównywać dzieci do psa. Poza tym najważniejszą rożnicą jes > t to , że dzieci nie srają naśrodku chodnika pod balkonem i nie śmierdzi to póż > niej przez jakiś czas. Są czasami głośne ale to mija. A kupa zostaje. Wszystkim > p[owinno zależeć na tym, że na tak małym osiedlu z taką małą ilościa zieleni p > owinno mbyc jak najczyściej i poprostu przyjemnie. Dogi kolego. Przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem. Nie porównałem dzieci do psów tylko napisałem co komu przeszkadza. Nie będziesz mi dyktował gdzie i kiedy mam wyprowadzać swoje psy tak długo jak po nich sprzątam. Odpowiedz Link Zgłoś
el-team Re: psie kupy 23.01.11, 21:12 Ja nic nikomu nie dyktuję tylko proponuję. A kupu z nieba nie spadają. I nie kieruję tego bezpośrednio do Pana tylko do ogółu. Odpowiedz Link Zgłoś
suzuchara Re: psie kupy 23.01.11, 21:47 Myślę że bardzo dobrym pomysłem będzie postawienie śmietników na osiedlu oraz tzw słupków z zestawami do sprzątania. Analogiczne rozwiązanie zastosowane jest w warszawie i nieraz mieszkając w niej korzystałem z tego. Śmietnik dodatkowo wyeliminuje problem śmieci na całym osiedlu ( zakładam że jak już będą to śmieci będą tam lądować ) Ja osobiście omijam z psami plac zabaw i nie zmienię tego. Zawsze sprzątam po swoich czworonogach i też nie mam zamiaru tego zmieniać. Będę zwracał uwagę innym właścicielom bo Ich niesubordynacja czy niechęć do sprzątania będzie odbijała się na mnie negatywnym skutkiem. Nie biorę tego osobiście bo rozumiem ideę pomysłu i jego zasadność. Jednak przytaczane argumenty wydają mi się jak do tej pory dość abstrakcyjne. Często zapomina się że Ci którzy posiadają psy mają takie same prawa i więcej obowiązków. Zrozumcie też to z naszej strony. Dla dzieci stawia się place zabaw ( osobiście nie mam nic przeciw i jestem za ), dla samochodów buduje się garaże i miejsca postojowe/parkingowe ale czy kto kol wiek pomyślał o czymkolwiek dla czworonogów bo takie też się na osiedlach trafiają też by się przydało coś zrobić ? Nie mówię o placach bo to abstrakcyjne. Ale zwykły śmietnik i dyspozytor "sprzątaczy" w zupełności wystarczy. No i konsekwentne ściganie tych którzy nie sprzątają. Ja sam nie mam z tym problemów. Śmiało zwracam uwagę i proszę o sprzątnięcie po swoim pupilu. Odpowiedz Link Zgłoś
insignia928 Re: psie kupy 23.01.11, 21:48 Ależ się uśmiałam czytając pełen "przekonujących" argumentów post @ suzuchara. Pana dziecko też kiedyś było małe,i co, też Panu "przeszkadzało", bo hałasowało? Jak już mówimy o hałasie, psy też szczekają, zwłaszcza te mniejsze potrafią być denerwujące. Odpowiedz Link Zgłoś
suzuchara Re: psie kupy 23.01.11, 22:09 @ insignia Cieszę się że cię ubawiłem. Jednak nie to miałem na celu. Niestety ja jeszcze swoich dzieci nie mam ale zapewniam że nie mam problemów w kontaktach z nimi. Przykre jest że czytając to ma Pani z tego jedynie "ubaw" a nie odrobinę refleksji że może faktycznie "psiarze" mają odrobinę racji. @ poildecarotte Tak biorę to pod uwagę że są osoby które psów się boją. Wiele lat miałem sąsiada mieszkającego piętro wyżej który panicznie bał się psa. Każdego jednego. Potrafiłem to uszanować i jak on schodził a ja w tym czasie wychodziłem z psami wracałem się do domu żeby mógł spokojnie przejść. Mi np po całym dniu w pracy mają prawo przeszkadzać dzieci bawiące się na placu zabaw. Ale czy w tego powodu mam wojować o to że plac ma być ogrodzony barierami dźwiękoszczelnymi ?? Każdy ma swoje racje i argumenty. I każda strona ma rację. Społeczność polega na tym aby dojść do kompromisu. Ale nie pozwolę na tendencję to tępienia psów a ku temu to powoli zmierza. Jednym z Państwa przeszkadza Pies sam w sobie. I tego nie będę akceptował i z nimi się nie zgodzę. Innym tak jak i mi przeszkadza kwestia czystości i sprzątania po psach. Tych będę popierał i wspierał w działaniach tak długo jak będą sensowne i logiczne Myślę że swoją opinię już wyraziłem jasno i klarownie a dalsze dywagacje pozostawiam dla Państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
poildecarotte Re: psie kupy 23.01.11, 21:47 "Przepis mówiący o wyprowadzaniu psów na smyczy i takowym obowiązku dotyczy jedynie psów z tzw. ras niebezpiecznych i psów dużych Tylko pamiętajcie że osiedle to teren prywatny i niestety ten przepis nie ma zastosowania tak długo jak nie ma wspólnoty." Bez względu na to, co mówią przepisy i czy obowiązują na naszym mini podwórku, właściciele psów powinni wziąć pod uwagę to, że nie wszyscy psy lubią, niektórzy się ich boją, inni nie życzą sobie, żeby pies zostawiał "zapach" pod ich oknem czy skakał im na nogi rwąc nowe rajstopy lub zostawiając ślady na czystych spodniach... Odpowiedz Link Zgłoś
tk-1 Re: psie kupy 24.01.11, 08:48 tak przyglądam się tej Państwa dyskusji na temat posiadania psów i chciałbym dodać coś od siebie po pierwsze: każdy pies musi być zawsze i wszędzie (po wyjściu z mieszkania lub domu jego właściciela) na smyczy i z kagańcem - nie ma znaczenia rasa psa i miejsce gdzie ma być wyprowadzany - za to odpowiada osoba która go wyprowadza, nie chodzi tu nawet o jakies przepisy ale o to żeby taki piesek nie oblizywał kogoś np. w windzie wtedy jak nie ma gdzie przednim się schronić a właściciel nic sobie z tego nie robi, wiele razy byłem świadkiem takiej sytuacji, nie każdy musi sobie życzyć takich czułości tylko dlatego że ktoś inny lubi pieski, ale jednoczesnie nie poczuwa się do takich elementarnych obowiązków jak nakładanie smyczy czy kagańca, stąd jest ten kaganiec na mordzie obowiązkowy, natomiast kwestia ugryzienia (bo nikt i nigdy nie przewidzi zachowania takiego czy innego psa) to juz inna historia i dużo bardziej poważna inny przykład to kiedys raz jak przywieźli mi meble na osiedle jak sie wprowadzałem - człowiek nie wie za co ma się chwycić: wszędzie błoto dookoła, brak windy, podjazdów, bo wiadomo jak wyglądało to nasze osiedle w ub. roku, co chwila zaczyna deszcz padać więc człowiek mysli jak tu to szybko wnieśc żeby mu nie zalało wszystkiego, no i stawia te swoje meble na ziemi po wyjęciu z samochodu, póki co bo niby gdzie je podziać, a w tym samym czasie jakaś szanowna pani z papierosem w zebach wyprowadza sobie pieska - oczywiście nie na smyczy no bo musi sie wybiegać jak go wypuściła raz dziennie ze swojego więzienia, tyle że ten piesek jest taki z natury że jak widzi coś świezego stojącego na ziemi to musi natychmiast podbieć i obszczać to, no ale szanowna pani oczywiście nie zwraca na to uwagi bo jest zajeta swoim papierosem lub rozmową z sasiadką, wiec ja oprócz tego że muszę jakoś ogarnąć te swoje meble tak żeby w jak najlepszym stanie trafiły do mojego mieszkania, muszę jeszcze dodatkowo pilnowac tego pieska żeby mi nie oblał mebli - nic dodać, nic ująć .... trzeba mieć sporo cierpliwości w takiej sytuacji ale gdybym miał przy sobie wtedy pistolet to pewnie bym tego pieska skrócił o głowę po drugie: wydaje mi się że mieszkanie w bloku to nie jest najlepsze miejsce do tego żeby trzymać tam psa czy też i kota, bo te zwierzęta potrzebują terenu dla siebie, one wam tego nie powiedzą ale dla nich to jest zwyczajne więzienie, spójrzcie tylko jak takie zwierze zachowuje się po wyjściu z tego mieszkania kiedy siedziało tam wczesniej praktycznie cały dzień zamknięte, nie widzicie róznicy w jego zachowaniu ? nie zastanawialiście się skąd to się bierze ? musi byc posesja dla takiego zwierzaka, tak żeby mógł wejśc na jakis czas do domu ale zasadniczo przebywał na zewnątrz tyle moich przemysleń Odpowiedz Link Zgłoś
insignia928 Re: psie kupy 24.01.11, 12:12 tk-1, muszę przyznać,że po raz pierwszy absolutnie się z tobą zgadzam:trzymanie zwierzaka w bloku to paranoja. większość ludzi pracuje w Warszawie i przez dłuższy czas nie ma nikogo w domu,a zwierzaczek się męczy i jest samotny.40m2,a nawet 70m2 (pomijam już kawalerki 30m2 w których są trzymane zwierzęta,-no comment) to są "więzienia" dla zwierząt. bardzo lubię zwierzęta, w dużym rodzinnym domu mamy zwierzęta (był kot,teraz jest pies), jest tam duża działka i jest zawsze osoba,która przebywa w tym domu:pies swobodnie wychodzi i wchodzi do domu,jest również wyprowadzany na smyczy poza teren posesji. Żyje już bardzo długo i jest zdrowy. Dla mnie również: pies czy kot we własnym domu,a najlepiej na emeryturze:) Odpowiedz Link Zgłoś
tk-1 Re: psie kupy 31.01.11, 09:59 wracając jeszcze do tematu czworonogów chciałbym podzielić sie z Państwem swoimi ostatnimi spostrzeżeniami, z których wynika iż pieski wychodząc z klatki schodowej podlewają od razu narożniki przy drzwiach wejściwoych na klatkę - widziałem coś takiego w ten weekend przy klatce F i G, był mróz więc szybko zamarzło i pozostała mokra plama mocz ma bardzo destrukcyjne działanie na beton czy też taką powłokę elewacyjną i dlatego też bardzo szybko będzie się ona nadawała do remontu w takich miejscach często "odwiedzanych" przez pieski i trzeba będzie z funduszu remontowego bulić na ten cel dla każdego, nie tylko dla tych którzy kochają swoje pieski ponad tzw. zdrowy rozum kiepska to potem będzie wizytówka dla nas mieszkających na tym osiedlu podobnie jak grafiti na ścianach na klatkach schodowych, tyle że w odróżnieniu do twórcy grafiti - takiego artystę i twórcę "podlewańców" przed wejściem na klatkę schodową nie trudno będzie odnaleźć i warto byłoby potem go obciążyć kosztem remontu elewacji ja nie chodzę po osiedlu i nie sikam poscianach więc jakoś nie będę sie poczuwał aby za to płacić Odpowiedz Link Zgłoś
harp2 Re: psie kupy 31.01.11, 13:01 Zdecydowanie zgadzam się z tk-1 ! Czy naprawdę chcemy żeby wszędzie był przysłowiowy brud i smród? Ja zdecydowanie NIE CHCĘ !! Uważam, że nowe miejsce zamieszkania powinno nas wszystkich zmobilizować do zmiany swoich zachowań na bardziej prospołeczne. Nie chodzi o to aby robić sobie na złość, ale żeby nam wszystkim mieszkało się miło i możliwie bezkonfliktowo. Chyba że ktoś ma odmienne zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
predator-to-ja Re: psie kupy 26.06.11, 13:31 Propozycja nie do odrzucenia ! Kopcie pułapki i rozsypujcie zatrute jedzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
suzuchara Re: psie kupy 26.06.11, 20:01 predator-to-ja napisał: > Propozycja nie do odrzucenia ! > Kopcie pułapki i rozsypujcie zatrute jedzenie? > Z całym do ciebie szacunkiem ale czy ty masz jakieś problemy ze sobą ?? Wolałbym nie wytykać ci co i gdzie sobie możesz wsadzić idioto. Coś jeszcze mądrego chciałeś dodać w temacie ?? Odpowiedz Link Zgłoś