Gość: Mirek
IP: *.citicorp.com
30.08.01, 14:23
Jakis czas temu rozpoczalem wielka przygode z firma Cotton House, ktora lacznie z wykonawca, firma PBP
Pulawy, buduje budynek przy ul. Bema w Warszawie. Firma juz konczy budowe, tym niemniej chcialbym prosic
wszystkich, ktorzy rozwazaja zakup mieszkania w tej lokalizacji o gruntowne przemyslenie swojej decyzji.
Budynek mial byc ukonczony do konca czerwca 2001. Nie jest i nikt nie wie kiedy bedzie. Inwestor nie udziela
zadnych informacji. Tak samo postepuje wykonawca, ktory paradoksalnie szczyci sie posiadaniem znaku jakosci
ISO.... Brak kogos kompetentnego jest na tym etapie budowy bardzo bolesny. Np. firma udostepnila lokale
lokatorom do wykonczenia, ale...w budynku brak jest pradu i cieplej wody, poniewaz inwestor nie raczyl
uzgodnic z zakladem energetycznym warunkow podlaczenia. Brak jest tez licznikow i nik nie wie kiedy beda. Prad
mozna co prawda podlaczyc z linii ogolnej, tym niemniej brak mozliwosci korzystania z wind jest bardzo
dokuczliwy (wind towarowych w budynku oczywiscie nie ma, bo niby po co ?). O finalnym odbiorze budynku nie
nalezy wspominac, jest to rzecz przyszla i mocno niepewna. Przy spadku koniunktury na rynku nieruchomosci
takie "peerlowskie" podejscie do klienta jest calkowicie niezrozumiale. Jak inaczej tlumaczyc fakt, ze kierownik
biura obslugi "klienta" ma zakaz udzielania informacji klientom na temat terminu odbioru budynku, podlaczenia
pradu itp...