Dodaj do ulubionych

psy na trawnikach

IP: *.tele2.pl 23.06.05, 09:54
Podobny temat był tu już poruszany, ale zakończył się jałową pyskówką, a
problem jest moim zdaniem poważny i trzeba wreszcie coś z nim zrobić.

Zaprowadziłem dziś mojego synka do przedszkola i musieliśmy przejść przez
trawnik całkowicie zapaskudzony przez psy i straszliwie cuchnący (jest to
jedyna droga, bo chodników brak, a zatoka parkingowa ciągnie się wzdłuż
ulicy - nie będę przecież biegał z brzdącem po jezdni). Oczywiście psie
odchody leżą wszędzie, także pod moim balkonem i uważam, że jest to naprawdę
poważny problem. Nasze środowisko powoli zamienia się w kloakę. Postanowiłem
zapytać Szanownych Forumowiczów o zdanie na temat wspólnego podjęcia
konkretnych działań w celu ograniczenia beztroskiego obsrywania wszystkiego
dokoła. Obronców praw zwierząt proszę o powstrzymanie się od zabierania
głosu. Czas wziąć w obronę ludzi, którzy zmuszeni są przemykać wśród
wszechobecnych psich ekskrementów. Pan Kaczyński nie jest zbyt popularny w
stolicy, wiele już nie straci, jeśli zajmie się tą sprawą, a sporo mógłby
zyskać. Ja mam już dość mieszkania w kloace. Sam nie mam psa właśnie dlatego,
że musiałbym wyprowadzać go na uliczne trawniki, czym zaszkodziłbym sobie i
innym. Przecież taki pies łazi po tym, przenosi drobiny tego świństwa na
łapach, a jeśli kudłaty to i na sierści i zanosi to wszystko do domu. Mam
tego dość, jeśli ktoś chce mieć psa, to niech zapewni mu odpowiednie warunki.
To kosztuje, ale trudno, sprawa jest prosta - nie stać mnie na mercedesa, to
jeżdżę daewoo, nie stać mnie na psa, to mam w domu kanarka. Trzeba wreszcie
zacząć kontrolować ilość zwierząt trzymanych w miastach i ich wpływ na
środowisko ludzi.
Obserwuj wątek
    • wizadora Re: psy na trawnikach 23.06.05, 11:56
      a jaki ma Pan pomysl na kontrolowanie i - domyslam sie - ograniczanie ilosci
      zwierzat trzymanych w miescie? Niektorzy klada trucizne na trawnikach ale
      obawiam sie ze pomysl ten jest na dluzsza mete nieskuteczny.

      sama mam psa i sprzatam po nim nie wykrecajac sie brakiem odpowiednich koszy,
      torebek itp. i wypraszam sobie wrzucanie wszystkich wlascicieli psow do jednego
      worka. A co ma Pan mi do zaproponowania? zabranie mi mojego Przyjaciela i
      uspienie go lub wywiezienie na wies bo w miescie jest psow za duzo? Tak samo
      jak Pan place podatki i mam prawo zyc w tym kraju i, jesli takie mam zyczenie,
      posiadac psa.
      natomiast mentalnosci niektorych ludzi nic nie zmieni. Tak samo jak w glowach
      im sie nie miesci ze smieci nalezy w cywilizowanym kraju segregowac, (a czy Pan
      segreguje?) tak samo nigdy nie zrozumieja ze po psie nalezy sprzatac. Na moim
      osiedl oprocz mnie tylko jedna kobiete sprzata po swoim psie. Zgadzam sie ze
      problem jest powazny, ale na pewno nie da sie go rozwiazac straszac
      ograniczaniem i kontrolowaniem ilosci posiadanych psow.

      i jeszcze jedno, nie ma Pan psa, prosze wiec z laski swojej nie wypisywac
      bzdur, ze pies wnosi paskudztwo na lapach, na siersci itp. i ze wlazi we wlasne
      odchody
    • zbig72 Re: psy na trawnikach 23.06.05, 12:00
      Gość portalu: M. napisał(a):

      > Mamtego dość, jeśli ktoś chce mieć psa, to niech zapewni mu odpowiednie
      warunki.
      > To kosztuje, ale trudno, sprawa jest prosta - nie stać mnie na mercedesa, to
      > jeżdżę daewoo, nie stać mnie na psa, to mam w domu kanarka.

      w twoim myśleniu jest błąd logiczny - ludzie właśnie dlatego wyprowadzają psy
      żeby załatwiały się na trawinikach bo to nic nie kosztuje... czy jakbym
      zarabiał 10 razy więcej niz obecnie to w sytuacji mojego psa cos by się
      zmieniło? nadal załatwiał by się na ten sam trawnik bo innego wyjścia nie ma...

      no i jeden szczegół - płacimy podatki min. na sprzątanie miasta, a skoro jest
      takie bezrobocie to aż prosi się o roboty interwencyjne w postaci sprzątania
      psich kup codziennie pomiędzy 5 a 7 rano :)
      • introligator_snu Re: psy na trawnikach 23.06.05, 12:25
        Za to w twoim mysleniu jest watek socjalistyczny.
        Dlaczego z moich podatkow maja byc sprzatane kupy po twoim psie? Jest jakas
        oplata dodatkowa za psy w wysokosci bodajze (sic!) 2 PLN rocznie. Moze sensowne
        byloby gdyby taka oplata wynosila 50-100 zl i zaczeto ja rzeczywiscie sciagac
        od wlascicieli psow, wtedy bylyby fundusze na powolanie takich dodatkowych
        sluzb sprzatajacych. Uwazam jednak, ze o wiele prostsze i skuteczniejsze byloby
        zaczecie konsekwentnego egzekwowania istniejacych praw, tzn. straz miejska badz
        policja ktora widzi zalatwiajacego sie pieska wypisuje mandat wlascicielowi na
        np. 200 PLN. Ludzie najszybciej sie naucza w momencie jak ich cos zacznie w
        kieszen bolec.
        • Gość: M. Re: psy na trawnikach IP: *.tele2.pl 23.06.05, 16:23
          Istotnie, w mojej wypowiedzi brakowało wskazania rozwiazań. Zależało mi jednak
          na nawiązaniu kontaktu z osobami, którym przeszkadza problem poruszony przeze
          mnie. Posiadanie psa musi kosztować, w tym także muszą być koszty wystarczające
          na pokrycie kosztów utrzymania środowiska w czystości. Właściciele psów chętnie
          płacą za pięknego szczeniaka, za weterynarza, za pokarm i rozmaite akcesoria
          dla zwierzaka, więc mogą spokojnie zapłacić i za utrzymanie czystości. Jeśli
          nie mogą, to pozostaje kanarek :).
          Rozwiązaniem są odpowiednio wysokie podatki i rejestracja psów. Nie ma potrzeby
          usypiania zwierząt. Nie będą żyć wiecznie, a podatki nałóżmy na zwierzęta
          nowozakupione. Za te podatki niech zostaną wykupione i rekultywowane potem,
          specjalne tereny do wyprowadzania zwierząt. A do tego wysokie mandaty dla
          właścicieli spacerujących z psami po uicach. A może podatkami zniechęcić ludzi
          do trzymania psów w blokach? My będziemy żyć w czystości, a i pies nie będzie
          się męczył w ciasnocie :)
          Psia natura jest jaka jest i to człowiek jest za psa odpowiedzialny. Nie do
          przyjęcia jest jednak zrzucanie na otoczenie uciążliwości powodowanych przez
          nasze przyjemności, a taką przyjemnością jest posiadanie psa. Ja swoim
          motocyklem nie jeżdżę po chodnikach, ze swojej broni nie strzelam pod oknami
          sąsiadów, dlaczego więc mam wąchać ekskrementy pozostawione przez cudze psy?
          Zresztą za utrzymanie motocykla, za zdobycie i utrzymanie pozwolenia na broń
          płacę niemało, choć nikomu to w niczym nie przeszkadza. Niech więc i inni
          ponoszą koszty swoich radości, jeśli mogłyby one zaszkodzić innym.

          Ponawiam więc pytanie: kto jeszcze chciałby przeciwstawić się systematycznemu
          topieniu nas w psim gó..e?

          Ad wizadora
          Sporo wiem o psach, zresztą przez lata mieszkałem z psem w jednym domu, wiem
          zatem ile zanieczyszczeń wnosi pies. W mojej okolicy jest z urzędu narzucona
          segregacja odpadów (mam i mieszkanie i dom). W Pani odpowiedzi wyczuwam
          maskowaną zjadliwą nutkę, a przecież prosiłem obrońców zwierząt o powstrzymanie
          się od odpowiedzi. Załóżcie sobie osobny temat, w którym zastanowicie się, jak
          całkowicie zanieczyścić miasta :). W tym wątku chciałbym nawiazać kontakt z
          ludźmi, którym przeszkadza problem przedstawiony przeze mnie, i którzy
          chcieliby coś zmienić. Ciekaw też jestem, czy Pani sprzątanie po psie obejmuje
          też mycie obsiusianych murków, ławek, samochodów, czy może leczenie schnących
          drzew, albo wymianę rdzewiejących latarni? Na pewno tak, tylko zapomniała Pani
          wspomnieć o tym :)

          • Gość: Doberman Re: psy na trawnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 17:18
            Temat na czasie, dzis wychodzilem z domu a przed moja furtka na chodniku jakas
            pancia wysrywa sobie psa!Na samym srodku, chociaz do trawnika miala jakies 5
            metrow. Szlag mnie trafil i przykopalem psu. MOze bym tego nie zrobil, ale
            wczoraj wieczorem wdepnalem butem w gowno na Polach MOkotowskich i dzisiaj byla
            to przyslowiowa kropla wody. Pancia chciala mnie zlinczowac, czemu sie nie
            dziwie, ale zapowiedzialem jej ze jutro ja nasram jej przed furtka i przysiegam
            ze to zrobie! Piszcie co chcecie, nazywajcie mnie jak chcecie, ale sprzatajcie
            gowna po swoich psach- to do psiarzy, ktorzy place te swoje 2 zl i uwazaja, ze
            im sie nalezy za to lokaj z odkurzaczem do sprzatania po ich psach.
          • Gość: ewa Re: psy na trawnikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 17:52
            Przepraszam, a dlaczego chcesz zabronic chodzenia z psem po ulicach. Przecież
            jeśli ten pies nic nie robi lub wlasciciel po nim sprząta to dlaczego ci to
            przeszkadza? Jezdzac motcykelekm straszne halasujesz czego np ja strasznie nie
            znosze, wiec wlasciwie dlaczego nie wprowadzic zakazu jeżdżenia motocyklem po
            miescie.
            A co powiesz na sikajacych i srajacych gdzie popadnie ludzi, jest wiele miejsc
            w Warszawie gdzie pelno jest zaszczanych bram i obsranych przez LUDZI skwerów.
            Za to z Twojego maila wyraźnie widac ze nie przepadasz za psami. A nie
            widzialam jeszcze uschnietego drzewa od obsikania przez psa.
            • Gość: agatyna Re: psy na trawnikach IP: 195.10.3.* 23.06.05, 18:12
              nie widze w tym nic skomplikowanego. nie rozumiem ludzi piszacych wypracowania
              o psich kupach - jest JEDNO rozwiazanie - sprzatanie po swoich pieskach.
              proste. nie jest proste dokonanie zmiany w mozdzkach niechlujnych wlascicieli
              psow. mieszkam w dublinie - przynajmniej w mojej dzielnicy sprzatanie jest
              obowiazkowe i ludzie to robia. nikogo to nie dziwi. najnormalniejsza w swiecie
              rzecz.
              • Gość: d Re: psy na trawnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 18:26
                Psy nie tylko srają, psy leją na każdym kroku znakując swój teren. A psiarze
                wyprowadzają je gdziekolwiek, byle tylko nie pod własne okna. A jak ktoś się
                wkurzy, to się po prostu dziwią i każdy z nich twierdzi, że sprząta. Brednie.
                Zawsze srają innym na głowy dosłownie i w przenośni, i rżną głupa, taki mają
                styl życia. Najbardziej wkurzają mnie właśnie takie zdziwione idiotki.
              • monias74 Re: psy na trawnikach 23.06.05, 23:03
                Gość portalu: agatyna napisał(a):

                mieszkam w dublinie - przynajmniej w mojej dzielnicy sprzatanie jest
                > obowiazkowe i ludzie to robia. nikogo to nie dziwi. najnormalniejsza w
                swiecie
                > rzecz.

                w Dublinie tak w Polsce niestety nie
                w parku na trawie nie można usiąść bo jest zasrany

                na moim osiedlu od początku część mieszkańców pilnowała aby psy nie załatwiały
                się na trawnikach i w dużej mierze odnieśliśmy sukces, jest jednak jedno ale i
                problemu nie uważam za rozwiązanego bo właściciele psów wyprowadzają je poza
                teren osiedla i ich pieski obsrywają inne okoliczne trawniki

                wiem, że są wspólnoty wprowadzają kary pieniężne za załatwianie się piesków na
                trawniki

                piszecie że brak w sklepach stosownych torebek, łopatek i innych akcesoriów -
                swego czasu były, ale prawie nikt ich nie kupował

                problem niestety jest poważny i nie mam pomysłu na jego rozwiązanie - potrzebna
                chyba jest jednak poważna kampania uświadamiająca a na to pewnie nikt forsy nie
                da
          • Gość: vdcmike Re: psy na trawnikach IP: *.cbr.tp.pl 24.06.05, 14:28
            Psy i tak musza byc rejestrowane, szczepione etc. wiec nalezaloby zmusic wladze
            do nalozenia "podatkow" placonych comiesiecznie za utrzymanie czystosci po
            psach. Uwazam jednak, ze to spoldzielnia/wspolnota powinna zbierac ta kase i
            wynajmowac firme sprzatajaca - w przeciwnym razie nie doczekamy sie sprzatania.
          • zbig72 Re: psy na trawnikach 27.06.05, 11:31
            Gość portalu: M. napisał(a):

            > płacą za pięknego szczeniaka, za weterynarza, za pokarm i rozmaite akcesoria
            > dla zwierzaka, więc mogą spokojnie zapłacić i za utrzymanie czystości.

            - płacą, jest opłata za posiadanie psa

            > A do tego wysokie mandaty dla
            > właścicieli spacerujących z psami po uicach.

            - jesli pies się nie załatwia na ulicy to sam jego widok ci przeszkadza? a może
            przeszkadzają ci tez blondyni? ludzie pon. 180 cm wzrostu? chore dzieci?
            - faszyzm i skrajna nietolerancja w czystm wydaniu

            > Ja swoim
            > motocyklem nie jeżdżę po chodnikach, ze swojej broni nie strzelam pod oknami
            > sąsiadów, dlaczego więc mam wąchać ekskrementy pozostawione przez cudze psy?
            > Zresztą za utrzymanie motocykla, za zdobycie i utrzymanie pozwolenia na broń
            > płacę niemało, choć nikomu to w niczym nie przeszkadza.

            - i tu się mylisz - wszyscy wydychamy cuchnące opary wydzielane przez ukochane
            motocykle dawców organów - i zapewniam cię z twój motorek jest dużo bardziej
            szkodliwy i śmierdzący niż mój pies...

            > Ciekaw też jestem, czy Pani sprzątanie po psie obejmuje
            > też mycie obsiusianych murków, ławek, samochodów, czy może leczenie schnących
            > drzew, albo wymianę rdzewiejących latarni? Na pewno tak, tylko zapomniała
            Pani

            a ja jestm ciekaw czy twoje koszty utrzymania motocykla obejmują leczenia ofiar
            wypadków powodowanych przez idiotów pędzących po miescie 150 km/h? albo koszty
            leczenia ludzi wdychających smród z rury wydechowej? albo uszkodzeń słuchu
            powodowanych przez motory???

            100 x bardziej wolę soąsiada z psem (choćby ten pies i codzennie obsrywał
            chodnik) niż sąsiada który codziennie hałasowałby i smrodził swoją popierdówką

            niby dlaczego ja mam tolerowac twój motor skoro ty nie mozesz tolerować mojego
            psa??? a z posiadaną przez ciebie bronią zrób najlepszy użytek - palnij sobie w
            pusty łeb...
            • Gość: palnąć sobie w łeb Re: psy na trawnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 19:22
              Spociłeś się pisząc te słowa? Pewnie tak, w końcu tyle w nich emocji. A do tego
              agresja i całkowity brak argumentów. Nic w tym dziwnego, bo przecież nie
              zrozumiałeś nic z całego wątku. Zresztą nawet tego nie zauważyłeś. Głupim jest
              lżej na świecie.
              Sporo jest takich. Szkoda tylko, że oni też mają prawo głosu. Szkoda, bo na ich
              poziomie rozwoju tylko narobią szkody. A przy okazji i innym. Niestety :(
              A może nie mam racji? Widząc co się dzieje dokoła można uznać, że oni
              dopasowują świat do siebie. A może to świat dopasowuje się do nich? Jeśli tak
              jest, to dokąd uciekać?
              • zbig72 Re: psy na trawnikach 28.06.05, 09:13
                skoro ja muszę tolerować czyiś smierdzący motor to dlaczego ten ktoś ma nie
                tolerować mojego srającego psa...

                nikt nikomu nie nakazuje wchodzenia na trawniki, "nie wejdziesz nie wdepniesz",
                natomiast smród i hałas powodowany przez motory znosimy wszyscy, czy chcemy czy
                nie...

                a jesli chodzi o agresję to nie ja piszę z satysfakcją o kopaniu psów itp...
                typowa mentalnośc kalego "ja przeszkadzam innym - ok, inni przeszkadzają mnie -
                skopać" - żenujące...
      • Gość: M. Re: psy na trawnikach IP: *.tele2.pl 24.06.05, 15:46
        Z dużo i stąd własnie ten wątek. Sprawę powinni rozwiązać właściciele psów,
        jeśli jednak nie chcą, to trzeba im rozwiązania narzucić. Trzeba po prostu
        bronić się przed zalewem fekaliów.
        Zresztą nie tylko kupki zostają po psach. Psy przecież codziennie wylewają
        hektolitry moczu na wszystko w ich zasiegu. Taka jest ich natura, ale problem
        jest poważny.
        Uważam, że rejestrowanie psów pomoże też zapanowac problemem wielkich psów,
        które tez narasta. Takie psy są niebezpieczne, a właściciele nie panują nad
        nimi. Wielokrotnie widywałem psiska wypuszczane na spacery pod nadzorem dzieci.
        Zresztą dorośli też często nad nimi nie panują. Jak zwróci się im uwagę, to w
        najlepszym razie słyszy się od właścicieli niedbałe wyjaśnienie, że przecież
        piesek jest łagodny i lubi dzieci.
        • Gość: mi Re: psy na trawnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 21:05
          Mam psa ,sprzątam po nim używająć foliowych rękawiczek. Fakt, niewielu
          właścicieli czworonogów to robi, ale też nie widzę , żeby tatuśkowie sprzątali
          papierki wyrzucane przez ich grzeczniutki pociechy, czy protestowali przeciw
          obrywaniu lisyków.
          P.S. Czy Pan należy do LPR ?
    • nalecza Re: psy na trawnikach 24.06.05, 17:40
      Ech...i co tu jeszcze można powiedzieć. Mnie zadziwia, że mam "kulturalnych",
      inteligentnych znajomych i wielu z nich ma fajne, dobrze wytresowane psy.
      Niestety z tego co wiem żadne z nich nie sprząta :-( Ja staram się widząc
      załatwiającego się psa i jego właściciela z uwagą analizującego rozkład chmur
      na nieboskłonie grzecznie zwracać uwagę lub chociaż spojrzeć z obrzydzeniem i
      zgorszeniem. Niestety kończy się to w przeważającej większości wybuchem
      niespotykanej agresji. Nie rozumiem dlaczego ja mam się czuć winna, skoro to
      nie ja naruszam prawo i bynajmniej nie mam w zwyczaju wdawać się w pyskówki.
      Namawiam wszystkich-a szczególnie mądrych,sprzątających właścicieli psów,bo
      dają najlepszy przykład, aby reagowali na widok brudzącego psa(oczywiście
      spokojnie, kulturalnie i rzeczowo). Jak powszechny będzie brak akceptacji dla
      takich zachowań, to miejmy nadzieje poskutkuje. Najpierw obyczaje i mentalność
      potem wspomagające je prawo.Pozdrawiam
    • Gość: BULL TERRIER! Re: psy na trawnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 11:41
      To ja pies , rasowy pies ,heheh , o człeki człeki zastanócie się , przecież to
      wy zachowujecie się jak świnie , to wy szczacie na ulicy często , to wy
      używacie wulgarnych słów w miejscach publicznych to wy człeki napadacie na
      siebie i bijecie się na ulicy , to wy czsami oddajecie też kał czyli robicie
      poprostu kupę na trawce , więc najpierw posprzątajcie u siebie a później
      zajmijcie się nami psami!
      dobra idem odesr.. się na trawkę hehehe

      podpisano PIES RASOWY
    • Gość: uno Re: psy na trawnikach IP: 83.238.13.* 30.06.05, 10:55
      Jedyną metodą jest zastosowanie kar pieniężnych za nieusuwanie odchodów z
      chodników i trawników. Wydany pieniądz boli każdego. Do tego potrzebny jest
      jednak odpowiedni przepis.
      Mamy Straż Miejską, która powinna pilnować właściwego zachowania właścicieli
      psów. Apelowanie do wyższych uczuć i kultury w naszym kraju nic nie pomoże.
      Ponadto za granicą są w parkach toalety dla czworonogów, porządkowane przez
      służby miejskie.
      • Gość: BULL TERRIER!!! Człecze samce do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 11:49
        Heheh
        Postuluje wprowadzić drastyczne kary za szczanie przez samców i samice na
        ulicach , placach i w parkach publicznych , proponuje również drastycznei karać
        człeków robiących kupę w lasach państwowych i na łąkachpołożonych szczególnie
        blisko dróg asfaltowych!
        a tera idem kupke zrobić...na waszą trawkę!
        by the way.. kupy robione przez psy są na pewno mniejsze niż te przez was
        człeki , to wy robicie często żadkie duże kupy zdarzają się też duże długie
        kupy zabarwione na ciemnobrązowo oraz duża ilość bobków wypuszczanych z waszych
        pup. Tak tak i co łyso! hahah
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka