Dodaj do ulubionych

potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura!

IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.07, 23:15
Co jakis czas pojawia sie argument ze w Polsce brakuje 3 mln mieszkan - moze
ktos powiedziec jak to zostalo wyliczone? przeciez 3 mln mieszkan to ok 9 mln
ludzi - zakladajac ze rodzina na zgodnie z danymi GUS 1 dziecko. Czy to
oznacza ze 1/4 naszego narodu nie ma gdzie mieszkac? czy to po prostu pobozne
zyczenia rozdania co czwartej rodzinie mieszkania?

Wydaje mi sie ze wystarczy jak oddadza jedynie 200 tys mieszkan w 1 rok zeby
popyt znacznie opadl na dlugo. Jezeli spojrzy sie na lata 2000-2003 to np
jednym roku oddano 180 tys mieszkan i staly puste - za 2,5-3,5 tys nikt nie
chcial.

Moim zdaniem to bzdura i populizm ze w polsce brakuje 3 mln mieszkan! przeciez
co roku mieszkania musza kupic Ci ktorzy albo nie maja gdzie mieszkac -
mlodzi, wyprowadzaja sie od rodzicow, zakladaja rodziny, po studiach lub Ci
ktorych obecne warunki sa kiepskie - bo np, urodzilo im sie dziecko - i to
wszystko - zostawiaja po sobie miejsze mieszkanie. Pozostale przypadki
zaspakajaja sie mieszkaniami z odzysku np. po starszych ktorzy odeszli z tego
padolu lez... Mamy przeciez ujemny przyrost naturalny (umiera wiecej niz sie
rodzi)... wiecej m2 sie "zwalnia" co roku niz pojawia sie zapotrzebowanie...

brakuje 3 mln mieszkan???... zastanowmy sie ile jest chetnych na Mercedes'a
klasy "S" w polsce - pewnie ze 25 mln - zakladam ze dzieci i nieletni nie
potrzebuja - co wcale nie znaczy ze tyle nalezy ich dostarczyc na rynek bo
tyle zostanie sprzedanych - nawet jezeli panstwo dolozy 50% ich wartosci
(nadmienie ze najtanszy kosztuje 320 tys a najdrozszy ponad 1 mln)

Reasumujac: jak w 2007 oddadza 150 tys mieszkan a 2008 tylko 200 tys to
mieszkania beda staly puste a co druga budowa zostanie niezakonczona i bedzie
straszyla latami - nie wspomne o liczbe bankructw malych przedsiebiorstw
budowlanych i spekulantow typu gant,7bulls,masters,fon.... trzeba jeszcze
pamietac ze mnostwo ludzi korzystajac z kosmicznych cen sprzedalo mieszkania i
wlasnie sobie buduja domki...

ps. to jest moje subiektywne zdanie. Ktos wie skad te 3 mln????
Obserwuj wątek
    • heheheheh Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura 15.04.07, 23:18
      Mi to się wydaje że ludzie na maksa wyskakują z wielkiej płyty, jak sobie
      oglądam ogłoszenia to bardzo dużo ofert z blokowisk Bielan i Bemowa...część
      popytu to na pewno chęć zmiany miejsca zamieszkania na osiedle strzeżone i
      bardziej nowoczesne...Co nie zmienia faktu że zwała w drugiej połowie roku
    • Gość: Wiktor Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: *.tkdami.net 15.04.07, 23:52
      Nie twierdze ,ze nie masz racji ,ale czy wziales pod uwage ze ogromnymi krokami
      wchodzi na rynek mieszkan wyz demograficzny ? Koncowka tego wyzu urodzila
      sie /szczyt / rok 1983,od ktorego zaczal sie powolny spadek .Moze faktycznie
      przy obecnej migracji 3 mln mieszkan to zbyt wiele .Jak ludzie beda mieli
      dobrze platna prace ,to stac ich bedzie i na wieksze a nawet drogie mieszkanie.
      • heheheheh Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura 16.04.07, 00:04

        > Nie twierdze ,ze nie masz racji ,ale czy wziales pod uwage ze ogromnymi krokami
        >
        > wchodzi na rynek mieszkan wyz demograficzny ? Koncowka tego wyzu urodzila
        > sie /szczyt / rok 1983,od ktorego zaczal sie powolny spadek .Moze faktycznie
        > przy obecnej migracji 3 mln mieszkan to zbyt wiele .Jak ludzie beda mieli
        > dobrze platna prace ,to stac ich bedzie i na wieksze a nawet drogie mieszkanie.

        Co z tego, skoro za 10 lat ma nas być 35 mln ? A zaraz po wyżu będzie niż...
    • poszi Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura 16.04.07, 06:56
      > Ktos wie skad te 3 mln????

      Trzy miliony to nic tylko nośne hasło wyborcze PiSu. Większość rozmaitych
      raportów sugurowała, że ten "brak" to 1-1,5 mln mieszkań na podstawie porównania
      z innymi krajami liczby mieszkań w stosunku do liczby ludności. Ten
      "niekorzystny" wskaźnik w Polsce wiąże się z istnieniem domów zamieszkałych
      przez rodziny wielopokoleniowe.

      Jak jednak Ryszard Petru i Andrzej Halesiak argumentowali
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060831/ekonomia/ekonomia_a_7.html
      (ten artykuł jest przedrukowany tutaj:
      www.zarzadcy.com.pl/?krok=artykul&id=114
      )
      po pierwsze te potrzeby są przesadzone, bo spora część gospodarstw
      wielopokoleniowych istnieje z wyboru, a nie przymusu (autorzy cytują wyniki
      badań, ze 20% małżeństw w miastach docelowo chce mieszkać z rodzicami, a
      wskaźnik ten na pewno jest większy na wsi). Po drugie zaś brak dotyka
      najbardziej najuboższych części społeczństwa, które nie mają szans nawet na
      kredyt, a to oznacza, że te potrzeby nie przekładają się na popyt. Do tego
      potrzeby redukuje emigracja.

      Obserwacja liczby ofert na tabelaofert.pl sugeruje, że prawdopodobnie już w tej
      chwili jest przewaga podaży nad popytem. Liczba ofert systematycznie rośnie od
      listopada i w Warszawie jest już prawie 2 razy większa niż wtedy. Do tego
      dochodzą oferty spekulantów, mieszkania z drugiej reki (dopóki nowe mieszkanie
      nie jest oddane, osoby nie zwalniają swojego starego, ale liczba oddawanych
      mieszkań będzie rosnąć, bowiem wzrosła liczba rozpoczętych budów, a nimi też
      podaż na rynku wtórnym). Pewnie jednak zabierze to jednak trochę czasu zanim
      przełoży się to na ceny.
      • Gość: thesopranos Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: 192.193.245.* 16.04.07, 10:29
        >>mieszkania z drugiej reki (dopóki nowe mieszkanie
        >>nie jest oddane, osoby nie zwalniają swojego starego, ale liczba
        >>oddawanych mieszkań będzie rosnąć, bowiem wzrosła liczba rozpoczętych budów,
        >>a nimi też

        sluszna uwaga: efekt oddania ok 150-180 tys mieszkan w latach 2007/2008
        spowoduje dodatkowe pojawienie sie podazy min 50% tego co jest oddawane przez
        developerow. to moze spotegowac efekt opoznionej podazy...

        Autor tego artykulu moim zdaniem zbyt zbagatelizowal fakt ze spoleczenstwo w
        polsce tak na prawde jest bardzo biende a srednie sa zawyzane przez mala grupe
        spoleczenstwa, glownie z duzych miast ktorzy dobrze sobie radza nawet w
        porownaniu do niemiec czy hiszpani. Efekt wyzu ktory sie powoli wyczerpuje w
        polaczeniu z opozniona reakcja rynku dot. podazy mieszkan moze spowodowac ze
        popyt i podaz drastycznie sie rozmina - szczegolnie ze juz teraz coraz wiecej
        osob chce "wywalic" swoje inwestycje na rynek widzac ze nie do konca wiedza co
        sie kryje za tymi wzrostami i spadkami...
        • Gość: Kinga Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: *.chello.pl 16.04.07, 10:39
          A ofert sprzedaży coraz więcej, ale ceny nadal astronomiczne.
          • Gość: dziewczyna z wyzu Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: *.crowley.pl 16.04.07, 10:57
            Wszyscy nic tylko wyz, wyz, wyz. Wyz juz kupil. Ludzie po z przedostatniego
            rocznika wyzu, 1982, zakladajac ze skonczyli studia (a ile % z tego rocznika
            skonczylo studia? bo w populacji jest ok. 10% osob z wyksztalceniem wyzszym),
            skonczyli studia niemal rok temu. Ostatni rocznik wyzu, 1983, jest na V roku
            studiow. Poczatek wyzu, 1978, ma 29 lat i z pewnoscia kupil jeszcze przed hossa.
            A ta czesc wyzu, ktorej nie bylo stac na mieszkanie przed hossa siedzi w
            Irlandii i na pewno po odlozeniu kasy na mieszkanie zrezygnuje z pensji 10 000
            zl i wroci do ojczyzny pracowac za 1 000. Juz to widze.

            My z mezem zamierzamy rozbudowac dom tesciow. Bedziemy mieli 4-pokojowe
            mieszkanie 30 minut od centrum za ok. 150 tys. :)
            • Gość: thesopranos Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: 192.193.245.* 16.04.07, 11:18
              > skonczylo studia? bo w populacji jest ok. 10% osob z wyksztalceniem wyzszym),
              chyba nie jest az tak dramatycznie?? ale sluszna uwaga, duza czesc tego wyzu
              juz od dawna pracuje - ale Ci ktorzy zarabiaja najwiecej, czyli po studiach (co
              do zasady) nie zdobyli jeszcze docelowej zdolnosci kredytowej - sa na poczatku
              swojej kariery - i nawet jezeli ten rocznik juz skonczyl studia to jeszcze
              przez 2-3 lata bedzie bardzo aktywny na rynku nieruchomosci...

              > studiow. Poczatek wyzu, 1978, ma 29 lat i z pewnoscia kupil
              > jeszcze przed hossa
              ja jestem z '78 i jeszcze mieszkania ani domu nie kupilem, ale tylko dlatego ze
              nie potrzebowalem. Ale masz racje bo moglem kupic mieszkanie (prawie kupilem)
              ponad jakies lata temu za 3 tys za m2...

              > Irlandii i na pewno po odlozeniu kasy na mieszkanie zrezygnuje z
              > pensji 10 000 zl i wroci do ojczyzny pracowac za 1 000. Juz to widze.
              dokladnie, szczegolnie ze tam mieszkanie jest tansze niz u nas a ludzie nie
              maja najmniejszego powodu zeby tu wracac? bo niby po co??? do mamy i taty mozna
              na swieta jezdzic a jak ludzie wyjezdzaja ze wsi to przeciez tez co weekend do
              mamy i taty nie leca...

              > My z mezem zamierzamy rozbudowac dom tesciow. Bedziemy mieli 4-pokojowe
              > mieszkanie 30 minut od centrum za ok. 150 tys. :)
              i tak robi coraz wiecej osob bo to ma olbrzymi sens ekonomiczny - za to co sie
              zaoszczedzi mozna wyslac dziecko do harvardu albo oxfordu, zwiedzic swiat i
              kupic samochod. a kupic dopiero jak bedzie normalnie...

              jak ktos tutaj slusznie zauwazyl wg. GUS za 30 lat bedzie nas 35 mln wiec
              jezeli PIS jezeli ktos uwaza ze brakuje 3 mln mieszkan i dlatego trzeba je
              szybko budowac to za 10 lat okaze sie ze brakuje 6 mln mieszkancow do tych
              mieszkan (zakladajac ze w jednym mieszkaniu mieszka srednio 2 osoby)
              • Gość: _ Za 30 lat 35mln-) IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 16.04.07, 11:24
                Chyba oficjalnie,-)

                Bo polskie statystyki ciagle obejmuja emigracje solidarnosciowa,ktora liczyla
                ponad milion osob emigracja 1989-1990 kolejny milion i pozniejsze fale
                emigracycjne.Tylko w ciagu ostatnich 3 lat wyjechalo okolo 2 mln osob.
                Chyba malo kto wierzy w oficjalne dane GUSu ,ze w zeszlym roku z Polski
                wyermigrowalo 30 tys osob;-)
                • Gość: - Re: Za 30 lat 35mln-) IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 16.04.07, 11:28
                  Tylko do malej 4 milionowej Irlandii w 2006 roku przyjechalo 90 tys
                  Polakow,tylu doliczyli sie Irlandczycy
              • reigninblood Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura 16.04.07, 11:54
                Chyba w Warszawie mieszkania wyzowi demograficznemu kupili rodzice albo co
                niektorzy sami na nie zarobili;-)
                Bo prawda jest taka ,ze wiekszosc mlodych ludzi w Polsce mieszka ze
                starymi.Nie pamietam dokladnie ,ale bezrobocie wsrod mlodych Polakow do 25 roku
                zycia wynosi cos okolo 40%.Niby jak maja zarobic na mieszkania jak w ogole nie
                pracuja?
                • Gość: thesopranos Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: 192.193.245.* 16.04.07, 12:38
                  > Chyba w Warszawie mieszkania wyzowi demograficznemu kupili rodzice albo co
                  > niektorzy sami na nie zarobili;-)
                  zalozenie ze wszyscy kupuja mieszkania jest potrzebne zeby oszacowac maksymalny
                  popyt na mieszkania. niektrzy z tych co pracuja jeszcze dluuuugo nie beda mieli
                  zdolnosci kredytowej przy obecnych cenach

                  > starymi.Nie pamietam dokladnie ,ale bezrobocie wsrod mlodych Polakow do 25
                  > roku zycia wynosi cos okolo 40%.Niby jak maja zarobic na mieszkania jak w

                  w to to mi sie wierzyc nie chce - w warszawie jest problem ze znalezieniem
                  kogos rozsadnego do biura a na budowach jeszcze gorzej - chyba ze im po prostu
                  pracowac sie nie chce - pala faje i przesiaduja na lawkach calymi dniami :)
                  • Gość: ===== No wlasnie IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 16.04.07, 15:07
                    Tyle ,ze Warszawa to nie cala Polska!!!
                    Tylko 4% ludnosci Polski mieszka w stolicy

                    W Warszawie,Krakowie,Wroclawiu,Poznaniu i kilku innych miastach wlasciwie nie
                    ma nie ma bezrobocia,ale wystarczy pojechac kilkadziesiat kilomterow od
                    Warszawy ,zeby sie przkonac ,ze w Polsce sytuacja wyglada troche inaczej.W
                    takim Radomiu-dosc duze miasto stopa bezrobocia wynosi okolo 30%,a przeciez to
                    bogate wojewodztwo mazowieckie
                    • Gość: olo antyprzykład wyżu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:53
                      no tak. jestem na 5 roku studiów dziennych, mam roczny staż pracy i 3 tys. na
                      rękę, bo jakiś reżim zabiera mi 2400 miesięcznie dla (mojego?) przyszłego dobra.
                      większość banków kredytu mi nie da bo nie mam uregulowanego pieprzonego stosunku
                      (do służby wojskowej). i pomimo teoretycznej zdolności kredytowej na poziomie
                      260 tys. o mieszkaniu mogę sobie pomarzyć, no chyba że o pow. 19 m kw.
                      ale mam plan. poduczę się jeszcze trochę i spieprzam z tej chorej krainy.
                      pier.ole pracować na wasze emerytury!
              • chlopak_z_pragi Wiekszosc Polakow nie ma nawet matury 17.04.07, 11:41

                Tylko 3,2 mln Polakow ma wyzsze wyksztalcenie!



                Dokładny obraz polskiego społeczeństwa dał przeprowadzony w 2002 roku spis
                powszechny. Według danych ze spisu na 32,4 mln osób powyżej 13 roku życia ok.
                3,2 mln miało wyższe wykształcenie, 1 mln osób miało wykształcenie policealne,
                wykształcenie średnie miało 9,2 mln, zasadnicze zawodowe - 7,5 mln, a
                podstawowe - 9,6 mln osób.

                Biorąc pod uwagę, że przy standardowym toku edukacji wyższe wykształcenie
                zdobywa się w Polsce w wieku 24-25 lat, warto dane te odnieść do liczby
                ludności w wieku 25 lat i powyżej. Okaże się wówczas, że w tej grupie wyższe
                wykształcenie miało około 13% Polaków. Wskaźnik ten w ciągu ostatnich lat
                rośnie, bowiem coraz większy odsetek młodych osób wybiera studia wyższe*.
                Rośnie też liczba szkół, gdzie można zdobyć wyższe wykształcenie.

                • chlopak_z_pragi A co do zarobkow 17.04.07, 11:44
                  Japonczycy placa Polakom niecale 700zl na reke.Za taka kase mozna pobudowac
                  palac;-)

                  www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3944486.html
                  Pracowałam za grosze w fabryce telewizorów pod Toruniem. Za 672 zł netto

                  Fot. Robert Górecki
                  Nasza autorka łapie stopa przed fabryką w Łysomicach
                  więcej zdjęć
                  ZOBACZ TAKŻE
                  Niewolnictwo w XXI wieku (24-01-07, 02:32)
                  Korea ma gułagi w Unii Europejskiej (24-01-07, 02:00)
                  Chińczycy zbudują polskie mieszkania? (26-12-06, 20:33)
                  Fajną masz, córcia, pracę - reportaż z londyńskiego Tesco (22-05-06, 01:00)
                  Nauczyłam się tam, że w 15 minut można zjeść obiad, zapalić, wypić kawę i pójść
                  do toalety. Oto stoimy z koleżankami za żółtą linią, pan Hinooka pyta, co
                  zrobić, by montować więcej telewizorów. Jedna z pracownic odpowiada: trzeba nam
                  więcej płacić. Ale tłumaczka tego nie przekazuje.

                  Bo Japończyk nie lubi, kiedy kobieta mówi.

                  W Tajlandii kobiety składają oriony w milczeniu. W Łysomicach ciągle
                  rozmawiają. Dzięki nieustannym pogaduchom przy taśmie, czyli lince, mogłam
                  napisać ten reportaż.

                  Dziękuję wam, dziewczyny. Zmieniłam wasze imiona, żebyście nie miały kłopotów.






              • Gość: abb Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 11:36
                Thesopranos, to sie zdecyduj, czy masz mieszkanie czy nie, w innym watku
                opiszesz o dwóch mieszkaniach, działace i budowie domu w planach, cos krecisz
                • Gość: thesopranos Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: 192.193.245.* 19.04.07, 12:08
                  cos nie uwaznie czytasz :) napisalem ze mam 2 mieszkania ale oba sa za male 50-
                  60 m2 dla nas bo mam dziecko w drodze! :))))) dzialke mam od dawna i wlasnie
                  kupuje druga pod dom ktory bede budowal - ale dopiero wtedy jak wszyscy
                  niecierpliwi, ogarnieci panika i psychoza, kupia wszystko co im potrzeba i
                  pozniej sam uderze w regaly z wozkiem jak zaczna sie promocje :))) albo
                  sprawadze sobie materialy z czech lub slowacji - sa tam teraz 50% tansze niz u
                  nas a transport pociagiem + dostawa spedycja nawet cegiel na plac budowy to 10-
                  20 tys pln wiec na materialach wartych 150 tys pln to oszczednosc
                  kilkudziesieciu tysiecy zlotych.

                  cos jeszcze?

                  A Ty szukasz mieszkania, sprzedajesz czy jestes obserwatorem?
                  • Gość: abb Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 12:24
                    Tylko uwaznym czytelnikiem
                    PS. Na razie czekam z kupnem, pozdr.
    • Gość: ;-) Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 16.04.07, 11:18
      A nieoficjalnie kilka milionow mniej;-)


      • Gość: mgmg Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: *.189.72.19.e-plan.pl 16.04.07, 16:00


        kraje 'Starej Unii' - 35 mkw powierzchni mieszkalnej średnio przypada na
        mieszkańca

        Warszawa - 20 mkw / mieszkańca

        • Gość: thesopranos Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: 192.193.245.* 16.04.07, 16:14
          u nas sporo biednych ludzi mieszka na kupie np. 5 osob na 30 m2 w kawalerce a z
          drugiej strony na wsiach ludzie buduja pokoleniami klocki po 500 m2...

          nie wierz w takie statystyki... takie srednie nic nie mowia....

          przyklad: jak Ci wsadza nogi do piekarnika a glowe do lodowki - to srednio
          jestes OK?
          • Gość: ==== Prognoza GUS IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 16.04.07, 17:19
            www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ludnosc/prognoza_ludnosci/zbiorcze/1_Polska.xls

            Bezrobocie

            www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/praca_ludnosc/stopa_bezrobocia/index.htm

            www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/praca_ludnosc/mies_wynagr/index.htm





            • Gość: ==== Re: Prognoza GUS IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 16.04.07, 17:22
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3964518.html



              epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page?
              _pageid=1996,39140985&_dad=portal&_schema=PORTAL&screen=detailref&language=en&pr
              oduct=Yearlies_new_population&root=Yearlies_new_population/C/C1/C12/cab12048



              Stary Wiarus :: Polska :: 8 czerwca 2006, 14:27
              Martwe dusze w polskiej ewidencji ludności opisywałem na łamach "Kontratekstów"
              już kilkakrotnie. Nie zdumiewa mnie więc zupełnie doniesienie Gazety Wyborczej,
              że w systemie PESEL znajduje się około 800 000 osób zmarłych, niektóre
              kilkanaście lat temu. Z powodu życia pozagrobowego w PESEL, zmarli ci figurują
              również na listach osób uprawnionych do głosowania, prowadzonych przez
              Państwową Komisję Wyborczą. Jak donosi GW, umarli stanowią około 2,7%
              elektoratu ustawowo uprawnionego do głosowania nad losami Rzeczpospolitej.

              Odkładajac na inną okazję spekulacje, jaki procent polskiego elektoratu musi
              wymrzeć, żeby polscy politycy to zauważyli, chciałbym tylko zauważyć, że skoro
              umarli mogą w Polsce głosować, albo wpływać na quorum każdego referendum przez
              powstrzymanie się od głosowania, to zapewne mogą również pobierać subwencje
              Unii Europejskiej.


              Znaczy, mogą je pobierać nie tyle sami umarli, co może je na nich pobierać
              działające w ich imieniu państwo. Niektóre subwencje unijne oblicza się bowiem
              w proporcji do liczby ludności. Liczbę ludności Warszawa podaje Brukseli na
              podstawie systemu PESEL. Bruksela wierzy w podaną jej liczbę, bo przecież rządy
              państw członkowskich są z definicji godne zaufania. Zupełnie niemożliwe jest,
              by ktoś umyślnie wprowadzał Unię w błąd, a przypadkowy błąd statystyki
              państwowej w tak ogromnej skali jest w najwyższym stopniu nieprawdopodobny. Nie
              widzi się więc w Brukseli żadnej potrzeby weryfikacji danych podawanych jej
              przez Warszawę. No, a w Warszawie zapewne nikt nie będzie bił w dzwony na
              alarm, gdyby jakaś unijna subwencja miała zostać wypłacona od podstawy w
              wysokości 38,9 mln osób, bo tyle jest w PESELU, a nie od jakiejś niższej liczby.


              W tej sytuacji, jest naturalnie w interesie skarbu państwa, by w PESEL
              znajdowała się jak największa liczba Polaków. Bez względu na to, czy są to
              Polacy żywi czy umarli, zamieszkali stale w Polsce, czy nieobecni tam od
              dziesięcioleci. Każdy numer PESEL to wszak parę euro do przodu.


              Rozproszone fakty zaczynają się układać w logiczną całość:


              - Według "Polityki" Główny Urząd Statystyczny utrzymuje, że Polska ma "na
              stanie" polskiej ewidencji ludności około 1,4 miliona "czasowych emigrantów".
              Za "czasowych emigrantów", a w domyśle stałych mieszkańców Polski, którzy
              zdaniem GUS w Polsce mieszkają stale nawet wtedy, kiedy w niej w ogóle nie
              mieszkają, GUS uznaje wszystkich, którzy przed wyjazdem z Polski nie
              wymeldowali się z adresu stałego zamieszkania.


              - Tym samym, za "czasowego emigranta" GUS uważa każdego, kto na przykład w
              latach "Wielkiej Ucieczki" (1980-1989) zbiegł z PRL, nie meldując przed
              wyjazdem komunistycznym organom ewidencji ludności, że za dwa tygodnie pod
              pozorem wakacji w Austrii ucieka z kraju, i już nigdy nie wróci.


              - Według historyka z IPN, dr Dariusza Stoli, wyjechało wówczas ponad milion
              Polaków. Poważna część tego miliona osób przeszła przez obozy przejściowe w
              Austrii, Włoszech i Niemczech, albo programy pomocy uchodźcom w Niemczech,
              Wielkiej Brytanii, Grecji i Jugosławii, osiedlając się następnie w USA,
              Kanadzie i Australii. Zależnie od kraju osiedlenia, Polacy ci po trzech do
              pięciu lat legalnego pobytu za oceanami otrzymali tam miejscowe obywatelstwa.
              Ogromna większość mieszka tam do dziś i nigdy do Polski nie wróci.


              - W niejasnych okolicznościach, nie wiadomo czyją decyzją, posłano na przemiał
              w latach 1990-1999 wszystkie teczki akt paszportowych emigrantów
              okresu "Wielkiej Ucieczki", w większości zawierające oryginalne dowody osobiste
              i książeczki wojskowe żyjących osób; dokumenty te zabierano w PRL lat 80-tych
              do depozytu przy wydawaniu paszportu i przetrzymywano w teczkach,
              przechowywanych w Biurach Paszportów lokalnych komend milicji, do czasu powrotu
              ich posiadaczy z zagranicy.


              - Decyzję zniszczenia akt tłumaczono (niespecjalnie wiarygodnie, jak na kraj
              owładnięty od zawsze obsesją teczek, haków i kontroli) przekroczeniem 10-
              letniego ustawowego okresu archiwizacji akt paszportowych. Destrukcja
              dokumentacji paszportowej z lat 1980-1989 uniemożliwiła raz na zawsze
              jakąkolwiek dokładną weryfikację liczby osób, które wtedy opuściły PRL na
              stałe, by nigdy do Polski nie wrócić, potencjalnie pozwalając tym samym na
              kreację około 1 miliona "martwych dusz" w krajowej ewidencji ludności.


              - Od 1 stycznia 2003 roku, każda osoba stale zamieszkała za granicą wyrabiająca
              sobie nowy polski paszport 10-letni za pośrednictwem konsulatów RP musi
              przedstawić numer PESEL, jako warunek przyjęcia wniosku o nowy paszport. Jeżeli
              ktoś takiego numeru nie ma, bo wyjechał zanim w Polsce wszystkich
              zakolczykowano PESEL-em, to ma sobie ten numer wyrobić, choćby nie mieszkał w
              Polsce ani nie miał najmniejszego zamiaru tam mieszkać w przyszłości.


              - To samo odnosi się do dzieci polskich emigrantów urodzonych za granicą,
              ponieważ według polskiego prawa, obywatelstwo polskie osób urodzonych
              gdziekolwiek we Wszechświecie z obojga rodziców z obywatelstwem polskim jest
              automatycznie dziedziczone w nieskończoność. Naturalnie bez pytania o zdanie
              ani samych zainteresowanych, ani ich rodziców. Gdy nieroztropni rodzice,
              zamiast siedzieć cicho, rejestrują urodziny dziecka w konsulacie RP, Polsce
              przybywa kolejny obywatel, a PESEL-owi kolejna martwa dusza, której w Polsce
              wprawdzie fizycznie nie ma, ale która jak najbardziej istnieje w polskiej
              ewidencji ludności, której stan meldujemy Brukseli.


              - Aby ewidencji nie wymknął się żaden noworodek, rejestracja wszystkich dzieci
              urodzonych za granicą w polskich urzędach stanu cywilnego, wiążąca się z
              wyrobieniem im numerów PESEL, jest od 1 stycznia 2003 warunkiem przyjęcia
              wniosku o nowy paszport polski od zamieszkałych stale za granicą rodziców tych
              dzieci.


              Złożywszy te działania razem, uzyskujemy okrągłą liczbę około dwóch milionów
              martwych dusz - osób, których w Polsce nie ma i już nie będzie (800 000
              dlatego, że już nie żyją; około 1.000.000 dlatego, że wprawdzie jeszcze żyją,
              ale zupełnie gdzie indziej, jako obywatele krajów, w których osiedlili się
              przed 17-26 laty; oraz zapewne około 200 000 Bogu ducha winnych dzieci
              urodzonych z polskich rodziców stale mieszkających za granicą, i tam też, przy
              rodzicach, stale zamieszkałych).


              Według dowcipnej i pomysłowej doktryny administracyjnej systemu PESEL, te dwa
              miliony osób to są stali mieszkańcy Polski, wliczani do podstawy unijnych
              subwencji, mimo że w praktyce stale znajdują się od dawna całkiem gdzie
              indziej, za oceanem lub w zaświatach. Tak właśnie, po wcześniejszym
              wynalezieniu przez GUS "czasowych emigrantów" nieobecnych w Polsce "od 12 lat
              lub dłużej", dorobiliśmy się teraz w Polsce także "częściowo zmarłych",
              pracujących na chwałę polskich urzędów i korzyść polskiego skarbu państwa
              pomimo tego, że już nie żyją. Patriotyzm pozagrobowy?
              wwww.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=3&id=1573

              • Gość: ===== Re: Prognoza GUS IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 16.04.07, 17:34
                Bezrobocie młodzieży - jakie jest?
                Bezrobocie młodzieży utrzymuje się na nieprzerwanie wysokim poziomie, a duży
                udział młodzieży wśród osób bezrobotnych jest cechą charakterystyczną zjawiska
                bezrobocia w Polsce. Na koniec 2006 roku zarejestrowanych jako bezrobotnych
                było 274 tys. kobiet do 25 roku życia i 202 tys. mężczyzn w tym wieku.

                Stopa bezrobocia wśród młodzieży w wieku od 15 do 24 lat, które nie uczą się w
                szkole dziennej, wzrosła w latach 1998 – 2004 o 13 punktów procentowych, z 29
                proc. do 42 proc.
                W pierwszym kwartale 2005 r. bezrobocie młodzieży do 24 roku życia wyniosło
                41,2 proc. , zaś wśród ogółu bezrobotnych zarejestrowanych przez urzędy pracy
                ta grupa wiekowa stanowiła 24,3 proc.

                www.bezrobocie.org.pl/x/274809
              • poszi Re: Prognoza GUS 16.04.07, 18:13
                GUS się przyznaje do tego, że w Polsce figuruja osoby, które w praktyce w Polsce
                nie mieszkają. W raporcie ze spisu powszechnego podaje:

                "W momencie spisu 786,1 tys. osób, będących stałymi mieszkańcami Polski,
                przebywało za granicą powyżej 2 miesięcy, a 626,2 tys. (79,7%) z nich przebywało
                12 miesięcy i więcej (niekiedy nawet kilkanaście lat) – są to tzw. migracje
                długookresowe. Wszystkie osoby, które przebywają za granicą, a nie dokonały
                wymeldowania z miejsca pobytu stałego, są zaliczane do przebywających czasowo za
                granicą (bez względu na czas tego pobytu) i zostały włączone do stanów ludności
                Polski, prezentowanych w tym raporcie."

                Nie wydaje mi się jednak, żeby liczyli "martwe dusze" (one się jednak bez
                watpienia pojawiają w spisach wyborców). Też nie chce mi się wierzyć, że
                wliczają osoby urodzone zagranicą, ale nie mieszkające w Polsce, jak ten artykuł
                zdaje się sugerować, bowiem w objasnieniach do spisu powszechnego wyraźnie
                zaznaczono, że uwzględnia tylko osoby "stale lub czasowo mieszkające w Polsce".

                Spis jednak był przed falą emigracji po wejściu do Unii. Nawet jeśli tylko
                drobna część zostanie na stałe, to i tak są to setki tysięcy ponad te 600 tys
                "migrantów długookresowych" wynikających ze spisu.
          • Gość: mgmg Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: *.189.72.19.e-plan.pl 16.04.07, 20:35

            >nie wierz w takie statystyki... takie srednie nic nie mowia....
            >
            >przyklad: jak Ci wsadza nogi do piekarnika a glowe do lodowki - to srednio
            >jestes OK?

            thesopranos, ale po co ta gadkao statystyce? że niby błyskotliwe powiedzonko to
            ma być? czyli ty nie widzisz różnicy, że weuropie zach jest 35mkw na os a u nas
            20mkw? dalej ci trzeba cos tłumaczyć? a może polacy są po prostu mniejsi o 70%
            od tych z zachodu? a moze lubią siedzieć w kucki?

            bo moim zdaniem to jest zaje-biscie czytelny wskaźnik akurat
            • Gość: ss tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:31
              ciekawe, że wszyscy, którzy pisza o tym, że 3 mln czy 2 mln mieszkań potrzebnych
              w Polsce w najblizszym czasie ( perspektywie powiedzmy 10 lat ) to bzdura,
              kompletnie pomijają fakt, że czasy ,,nieco,, się zmieniły i nie jesteśmy już
              chłopami pańszczyżnianymi z PRL-u przypisanymi na całe życie do ziemi i swego
              pana, lecz staliśmy się i stajemy się coraz bardziej społeczeństwem mobilnym.

              warto zwrócić uwagę na migracje wewnętrzne i icgh nasilanie się oraz potencjał
              tych migracji w przyszłości najbliższej.

              nniedawno chociazby czytałem raport dotyczacy stolic środkowoeuropejsklic, z
              którego wynika, że porównjanie np Warszawy i stolic normalnie rozwiiniętych
              państw europejskich prowadzi do wniosku , że w ciągu najbliższych lat w
              aglomeracjio warszqawskiej przybędzie około 1,5 mln mieszkańców - bynajmniej nie
              dlatego, że warszawicy się bzykają jak króliki, ale z powodu migracji
              wewnętrznej za pracą

              wystarczy porównać zresztą stosukenn procentowy ludności stolic europejskich do
              ludności kraju


              MIESZKANIA NIE Są NA KółKACH - nawet jeżeli obecnie ilość substancji
              mieszkaniowej nie daje prostego wniosku, że brakuje tyle i tyle , to trzeba na
              litość boską wziąć pod uwagę, że ludzie migrują, mieszkania zaś NIE

              cała filozofia - myslenie nie boli
              • poszi Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD 16.04.07, 22:28
                > nniedawno chociazby czytałem raport dotyczacy stolic środkowoeuropejsklic, z
                > którego wynika, że porównjanie np Warszawy i stolic normalnie rozwiiniętych
                > państw europejskich prowadzi do wniosku , że w ciągu najbliższych lat w
                > aglomeracjio warszqawskiej przybędzie około 1,5 mln mieszkańców

                Może link?

                > wystarczy porównać zresztą stosukenn procentowy ludności stolic europejskich do
                > ludności kraju

                No właśnie.

                Warszawa: 1,7 mln, kraj 38 mln= 4,5% populacji

                Od czego by tu zacząć?

                Berlin: 3,4mln, kraj 82,3 mln = 4,1% populacji
                Bruksela: 140 tys., kraj 10,4 mln = 1,3%
                Rzym: 2,55 mln, kraj 58,9 mln = 4,3%

                I parę innych. Oczywiście jest parę krajów, które mają więcej procentowo ludzi w
                stolicy, ale to nie jest takie oczywiste, że Polska musi też tak mieć, zwłaszcza
                że w Polsce aglomeracja warszawska nie jest jedynym dużym skupiskiem ludności.
                Konurbacja górnośląska ma ich więcej.
                • Gość: ss Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 22:36
                  poszi napisała:

                  > Może link?

                  www.reas.pl

                  trzeba się zalogować - raport dostepny tylko w wersji ang.
                  • poszi Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD 16.04.07, 22:38
                    > www.reas.pl

                    Aha.

                    REAS to nie jest niezależna i bezstronna instytucja.

                    • Gość: ss Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 22:45

                      > REAS to nie jest niezależna i bezstronna instytucja.

                      a jest jakaś , która spełnia te warunki ?

                      :)
                      • poszi Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD 16.04.07, 23:01
                        > a jest jakaś , która spełnia te warunki ?

                        W 100% nie ma, ale REAS spełnia te warunki w 0%. To instytucja, której celem
                        jest sprzedawanie boomu.

                        To 1,5 mln jest o tyle nierealne, że od 1988 roku aglomercja powiekszyła się
                        niewiele. A to i tak gros wzrostu dotyczył gmin podwarszawskich.
                        • heheheheh Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD 16.04.07, 23:16

                          > W 100% nie ma, ale REAS spełnia te warunki w 0%. To instytucja, której celem
                          > jest sprzedawanie boomu.
                          >
                          > To 1,5 mln jest o tyle nierealne, że od 1988 roku aglomercja powiekszyła się
                          > niewiele. A to i tak gros wzrostu dotyczył gmin podwarszawskich.

                          Zgoda ale z drugiej strony trochę tych mieszkań powstanie a blokowiska zmienią
                          się w slumsy
                        • Gość: ss Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD IP: *.crowley.pl 17.04.07, 13:11
                          Odpowiadasz na :
                          poszi napisała:


                          > To 1,5 mln jest o tyle nierealne, że od 1988 roku aglomercja powiekszyła się
                          > niewiele.

                          Poszi - to sa bajki - wie o tym każdy kto mieszka w Warszawie przez ten okres -
                          to widać nawet gołym okiem, ze mieszkańców przybyło wielokrotnie więcej niż
                          ukazują to oficjalne statystyki

                          9 na 10 przybywających na stałe do stolicy oficjalnie nadal mieszka w innej
                          miejscowości i tam są zameldowani

                          przyczyny są różne - z reguły prozaiczne, jak choćby to, że wynajmujący
                          niechętnie melduja najemców ( z meldunkiem w wynajmowanym mieszkaniu w
                          rzeczywistości ma się do czynienia w promilach wypadków wynajmu ), czy choćby
                          dlatego , że zamedowanie w ,,pierdziszewie,, daje takie profity, jak znacznie
                          niższe opłaty za ubezpieczenia samochodu itd

                          na bieżąco mam do czynienia z podawaniem przez różne osoby zamieszkałe w
                          Warszawie dwóch adresów : meldunkowego i korespondencyjnego: korespondencyjny
                          jest warszawski - bo tam mieszkaja , meldunkowy zaś ,,pierdziszewowski,, - bo
                          tam sa zameldowani, chhoc w Warszawie mieszkaja nawet od 10 lat

                          taka jest wartość twierdzenia o ,,minimalnym,, wzroście liczby mieszkańców
                          aglomeracji warszawskiej

                          • Gość: ====== A jaki jest przyrost naturalny w Warszawie? IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 17.04.07, 13:44
                            Z tego co `pamietam dzietnosc okolo 1,0 ,najnizsza w Polsce , liczba urodzen
                            rowniez niska ,chyba jedynie w Lodzi rodzi sie mniej dzieci.Przy takiej
                            dzietnosci ludnosc miasta bez naplywu imigrantow moze sie zmniejszyc nawet o
                            polowe w ciagu kilkudziesieciu lat.
                            • Gość: ss Re: A jaki jest przyrost naturalny w Warszawie? IP: *.crowley.pl 17.04.07, 14:52
                              w wypadku Warszawy imigracja wewnętrzna nadrabia przyrost naturalny aż nadto
              • Gość: thesopranos Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD IP: 192.193.245.* 17.04.07, 13:54
                > nniedawno chociazby czytałem raport dotyczacy stolic środkowoeuropejsklic, z
                > którego wynika, że porównjanie np Warszawy i stolic normalnie rozwiiniętych
                > państw europejskich prowadzi do wniosku , że w ciągu najbliższych lat w
                > aglomeracjio warszqawskiej przybędzie około 1,5 mln mieszkańców - bynajmniej
                ni

                1. juz w tej chwili warszawa ma zageszczenie jak w stolicach EU
                2. nie jestesmy normalna stolica normalnego kraju

                > pana, lecz staliśmy się i stajemy się coraz bardziej społeczeństwem mobilnym.

                3. gdyby 1,5 miliona ludzi ze wsi ktora nie ma pieniedzy mialoby przyjechac do
                warszawy to musieliby dojezdzac chyba ze 40 km do centrum bo tylko tam sa ceny
                na ktore mogliby sobie pozwolic - wracajac do domu jedliby sniadanie i sie
                golili - klasc sie nie oplaca, bo juz po sniadaniu - a mleko ma najszybszy
                transport

                4. jak juz wiesiek z czeskiem beda mieli ruszyc sie ze swojej wsi to juz chyba
                beda woleli wyjechac do angli czy irlandi - pociagiem z podlasia do w-wy dluzej
                sie zejdzie niz samolotem do Dublina czy Londynu.
                5. troche skromnosci w porownywaniu nas do krajow rozwinietych. to ze jestesmy
                w UE daje nam szanse dogonic ich modelem za jakies 30 lat... zakladajac
                ze "oni" beda sie rozwijac w tempie 2-4% a my 10% co jest marzeniem wielu
                ekonomistow i powinno byc wszystkich polakow.


                > kompletnie pomijają fakt, że czasy ,,nieco,, się zmieniły i nie jesteśmy już
                > chłopami pańszczyżnianymi z PRL-u przypisanymi na całe życie do ziemi i swego

                bylbym ostrozny z takim wnioskiem - wiesz jak sie zmienia % udzial ludzi
                wyksztalconych (mgr,inz) wlaczajac to prywatne wyzsze szkoly przytupow
                podhalansich i dlubania prawa reka w lewym uchu??? niewiele - a i to "oni"
                glownie wyjezdzaja z kraju. Zobacz na rzad - samobrona jeden z koalicjantow
                zostal wybrany prze inteligencje?? LPR to partia ludzi wyksztalconych??? PIS
                emerytow i rencistow i moherowego zascianka???

                wg. statystyk na PO glosowali glownie ludzie "wyksztalceni" - jak to sie stalo
                ze to nie oni rzadza???? skoro juz nie jestesmy ciemnymi chlopami???
                • Gość: ss Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD IP: *.crowley.pl 17.04.07, 14:51
                  Gość portalu: thesopranos napisał(a):
                  > 1. juz w tej chwili warszawa ma zageszczenie jak w stolicach EU

                  nie ma - bierz pod uwagę aglomeracje, a nie same miasta

                  > 2. nie jestesmy normalna stolica normalnego kraju

                  o tym właśnie pisze - że do tego modelu dopiero zmierzamy

                  > 3. gdyby 1,5 miliona ludzi ze wsi ktora nie ma pieniedzy mialoby przyjechac
                  do
                  > warszawy to musieliby dojezdzac chyba ze 40 km do centrum bo tylko tam sa
                  ceny
                  > na ktore mogliby sobie pozwolic

                  w Londynie np jest inaczej ?

                  > 4. jak juz wiesiek z czeskiem beda mieli ruszyc sie ze swojej wsi to juz
                  chyba
                  > beda woleli wyjechac do angli czy irland

                  częśc wybiera jedną - część drugą opcję

                  w samym dziale firmy w której pracuję na 12 osób poza mną tylko jeszcze jedna
                  mieszka w Warszawie od urodzenia - pozostali przyujechali tutaj w ciągu
                  ostatnich miesięcy - lat

                  wiesz jak sie zmienia % udzial ludzi
                  > wyksztalconych (mgr,inz)

                  nie piszę o poziomie wykształcenia, tylko o mobilności

                  > wg. statystyk na PO glosowali glownie ludzie "wyksztalceni" - jak to sie
                  stalo
                  > ze to nie oni rzadza???? skoro juz nie jestesmy ciemnymi chlopami???

                  to proste - osoby z wyższym wykształceniem stanowiły największy odsetek
                  głosujących na PO, ale na PO nie głosowała nawet większość osób z wyższym
                  wykształceniem




                  • Gość: thesopranos Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD IP: 192.193.245.* 17.04.07, 15:12
                    > nie ma - bierz pod uwagę aglomeracje, a nie same miasta

                    ma

                    > w Londynie np jest inaczej ?

                    tak. maja obwodnice, metro i infrastrukture - ludze moga mieszkac 40 km do
                    miejsca pracy i dojechac do niej 1 ciagu godziny. Warszawa przypomina drogami i
                    mostami Bangladesz a nie UE (mamy 5 postow i 1 linie metra - Dhaka nie ma). Jak
                    przyjedzie tutaj 1,5 mln to trzeba bedzie sprzedac samochod i jezdzic rowerem -
                    ale ulicami i chodnikami bo sciezek rowerowych tez nie ma jak w krajach
                    beneluxu - nie w ciagu tyg. nie bedzie sie oplacalo wychodzic z pracy i ludzie
                    beda przynosili do roboty lozka polowe, spiwor, kuchenki gazowe i duzo
                    dezodorantow w spray'u... chyba ze zrobia laznie publiczne..


                    > częśc wybiera jedną - część drugą opcję
                    przykladem moze byc USA - ile ludzi wyjechalo a ile wrocilo


                    > w samym dziale firmy w której pracuję na 12 osób poza mną tylko jeszcze jedna
                    > mieszka w Warszawie od urodzenia - pozostali przyujechali tutaj w ciągu
                    > ostatnich miesięcy - lat

                    u mnie tez tak jest. a zapytaj w chicago ile osob mieszka tam od urodzenia?? a
                    ile przyjechalo - to o niczym nie swiadczy.

                    > głosujących na PO, ale na PO nie głosowała nawet większość osób z wyższym
                    > wykształceniem

                    to na kogo glosowali?? bo z tego co wiem to albo na PO albo olali glosowanie bo
                    uznali ze z takiej ekipy to im wszystko jedno niestety i mamy to co mamy....

                    • Gość: ss Re: tak jakby mieszkania były na kółkach :DDD IP: *.crowley.pl 17.04.07, 17:12
                      > u mnie tez tak jest. a zapytaj w chicago ile osob mieszka tam od urodzenia??
                      a
                      > ile przyjechalo - to o niczym nie swiadczy.
                      >


                      owszem świadczy - o skali imigracji - a o tym właśnie rozmawiamy


                      > to na kogo glosowali?? bo z tego co wiem to albo na PO albo olali glosowanie
                      bo
                      >
                      > uznali ze z takiej ekipy to im wszystko jedno niestety i mamy to co mamy....
                      >


                      no niezupełnie tak było - choć taką wersję sprzedają popaki ;)

                      co do poczatku o korkach itd - no będą :]
            • Gość: thesopranos Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: 192.193.245.* 17.04.07, 15:21
              > bo moim zdaniem to jest zaje-biscie czytelny wskaźnik akurat

              tak bardzo czytelny - mowi ile jest tam a ile u nas

              ale jak sobie skorygujesz to wskaznikiem zamoznosci polakow to w polsce kazdy
              powinien miec 5 mkw a nie 20 nawet. bo nas na 20 nie stac. gdyby nie fakt ze
              panstwo kiedys rozdalo kiedys miliony mieszkan za darmo np. gornikom,
              wojskowym, robotnikom przy pgr-ach itp a sponsorowane to zostalo przez tych co
              zakladali ksiazeczki mieszkaniowe ktore teraz maja wartosc papieru toaletowego,
              to bysmy mieli ten wskaznik na poziomie np. 10 mkw.

              idac twoim tokiem rozumowania:
              1) podziel sobie liczbe sprzedawanych nowych samochodow w UE na obywatel a u nas
              2) ile osob w UE spedza urlop poza domem a ile u nas
              3) wez sobie liczbe mercedesow w niemczech na 1 osobe a ile jest w polsce

              co to mowi?? tylko tyle ze jestesmy biednym krajem i checi mozemy miec
              olbrzymie ale na checiach niestety sie konczy...
              • Gość: mgmg Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: *.189.72.19.e-plan.pl 19.04.07, 15:18
                jeżeli tak już narzekasz na polskę (mi akruat to bardzo dobrze, ale rozumiem że
                można być malkontentem), to bilet do irlandii czy holandii czy szwecji w 2
                strony kosztuje powiedzmy 300 pln

                pracowac polak moze tam legalnie

                to myślisz że będzie się sytuacja między tymi krajami raczej wyrównywać, czy
                przeciwnie?

                weź proszę pod uwagę, że nie każdy pojedzie tam pracować w takich warunkach że
                problemem będzie bilet na metro (ponieważ taką barierę dostrzegłem w twoich
                rozważaniach o pracy za granicą).
                • chlopak_z_pragi Ciekawe kiedy Polska zrowna sie z Irlandia;-) 19.04.07, 15:27
                  Za 200lat?
                  W obu krajach wzrost gospodarczy jest na identycznym poziomie;-)



                  Irlandia

                  GDP (purchasing power parity):

                  $177.2 billion (2006 est.)
                  GDP (official exchange rate):
                  $202.9 billion (2006 est.)
                  GDP - real growth rate:
                  5.2% (2006 est.)
                  GDP - per capita (PPP):
                  $43,600 (2006 est.)

                  Polska

                  GDP (purchasing power parity):
                  $542.6 billion (2006 est.)
                  GDP (official exchange rate):
                  $337 billion (2006 est.)
                  GDP - real growth rate:
                  5.3% (2006 est.)
                  GDP - per capita (PPP):
                  $14,100 (2006 est.)

                • Gość: thesopranos Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: 192.193.245.* 19.04.07, 15:47
                  > jeżeli tak już narzekasz na polskę (mi akruat to bardzo dobrze, ale
                  > rozumiem że można być malkontentem), to bilet do irlandii czy

                  mozna, i dlatego wlasnie jakis milion wyksztalconych ludzi wyjechalo i jeszcze
                  wiecej wyjedzie jak belgia, holandia i szczegolnie niemcy otworza granice.
                  zotana tutaj jedynie ci ktorym dobrze sie powodzi oraz ci ciemni do ktorych nie
                  dociera ze tak wcale byc nie musi bo nawet nie wiedza gdzie jest anglia a
                  niemcy kojarza im sie z SSmanami i hitlerem a USA z myszka mickey

                  > to myślisz że będzie się sytuacja między tymi krajami raczej wyrównywać, czy
                  > przeciwnie?

                  bedzie sie wyrownywac, juz zaczela. zajmie nam to jakies 30 lat ale ich
                  dogonimy tzn. srednie PKB per capita. Mieszkaniami akurat juz ich przegonilismy
                  co akurat nie jest powodem do chwaly ale do obaw.


                  > weź proszę pod uwagę, że nie każdy pojedzie tam pracować w takich
                  > warunkach że problemem będzie bilet na metro (ponieważ taką barierę
                  > dostrzegłem w twoich rozważaniach o pracy za granicą).

                  watek dot. biletow na metro dot. argumentacji ze w Angli wcale nie jest tak
                  tanio jak sie wydaje niektorym tutaj. Chodzilo o to ze jak sie zarabia 12 tys
                  pln miesiecznie (2 tys funtow) i tylko za metro placi sie 1 tys pln a za
                  mieszkanie 5 tys (50% wynagrodzenia to koszty stale) to ci ktorzy twierdza ze
                  tam jest tak lekko i przyjemnie to chyba nie wiedza o czym mowia.... czytaj
                  dokladnie i nie wyciagaj pochopnych wnioskow.
                  • Gość: ==== Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: *.Red-80-33-128.staticIP.rima-tde.net 19.04.07, 17:05
                    W Hiszpanii za bilet place 90 centow ,ale mozna kupic karte na 10 przejazdow i
                    wtedy wychodzi niecale 2zl za przejazd.
                  • poszi Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) 19.04.07, 18:55
                    > to ci ktorzy twierdza ze
                    > tam jest tak lekko i przyjemnie to chyba nie wiedza o czym mowia....

                    Pozwolę się nie zgodzić. Kraje zachodnie są bogatsze i nie bez powodu żyje tam
                    sie naprawde lepiej. Oczywiście jeśli w Polsce zarabiasz powyżej średniej, a tam
                    płacę minimalną, to jest gorzej. Ale przy porównywalnych (w stosunku do reszty w
                    każdym z krajów) zarobkach, żyje tam się (finansowo) zdecydowanie lżej. (Uważam
                    jednak, że akurat w USA, gdy zarabiasz mało, to lepiej zarabiac grosze w Polsce,
                    ale lepiej zarabiac średnią w USA niż w Polsce).

                    Koszty życia są wyższe, ale te koszty są z naddatkiem rekompesowane przez wyższe
                    zarobki. Gdybym prowadził takie życie, jak w Stanach, w Polsce, to może
                    wydawałbym ze 40% mniej, ale zarabiałbym 70% mniej.
                    • Gość: thesopranos Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.07, 21:44
                      ja nie mowie ze tam jest trudniej niz u nas! - jest oczywiscie latwiej bo
                      trudniej jest chyba tylko na bialorusi :) Chodzi mi jedynie zeby nie mowic jak w
                      Anglii i Irlandi jest tanio i zarabia sie 10-15 tys miesiecznie min itp.

                      Tam sie spokojnie zarabia 4 razy wiecej ale i ceny sa 2 razy wyzsze. Fakt, mozna
                      spokojnie zyc, odlozyc, kupic mieszkanie, pozniej dom i dzieci wyksztalcic ale
                      trzeba ciezko pracowac i zycie tez tanie nie jest. Gdyby tam bylo trudniej to by
                      tyle ludzi nie uciekalo z Polski gdzie sie da - byle na zachod...
                  • Gość: mgmg Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: *.189.72.19.e-plan.pl 19.04.07, 19:50

                    >zotana tutaj jedynie ci ktorym dobrze sie powodzi oraz ci ciemni do ktorych
                    >nie dociera ze tak wcale byc nie musi bo nawet nie wiedza gdzie jest anglia a
                    >niemcy kojarza im sie z SSmanami i hitlerem a USA z myszka mickey

                    generalnie zgadzam się powyższą opinią. wyciągam jednak inne niż Ty wnioski z
                    tej prognozy; ci którym się dobrze powodzi będą dokupować nieruchomości przy
                    każdej mniejszej korekcie

                    >bedzie sie wyrownywac, juz zaczela. zajmie nam to jakies 30 lat ale ich
                    >dogonimy tzn. srednie PKB per capita.

                    zgadzam się. i tu zachodzi zrozumiałe zjawisko; skoro już dziś wiadomo, że PKB
                    per capita będzie dążył do wyrównania, a nieruchomości jak stoją teraz tak będą
                    stały i dla naszych wnuków (oprócz płyty;)) , to ich ceny już teraz idą w górę
                    ponad coś co Ty nazwałbyś pewnie 'rozsądnym' poziomem. A moim zdaniem jest to
                    zrozumiałe zjawisko (choć co prawda są tu elementy owczego pędu, jak we
                    wszystkich masowych zachowaniach)



                    >Mieszkaniami akurat juz ich >przegonilismy co akurat nie jest powodem do
                    >chwaly ale do obaw.

                    Nie przegoniliśmy. Dyskutujmy o faktach proszę, nie o tym że akurat w Berlinie
                    mieszkania są supertanie , albo że ktoś znalazł 10 ofertęw Paryżu po 2500eur
                    mkw a nie widzi że średnia jest jest nieco inna.

                    > to ci ktorzy twierdza ze
                    >tam jest tak lekko i przyjemnie to chyba nie wiedza o czym mowia.... czytaj
                    >dokladnie i nie wyciagaj pochopnych wnioskow.

                    jeszcze raz uprzejmie przypominam o nie mierzeniu każdego jedną miarą. są
                    ludzie którym jest ciężko , są i tacy którym jest lekko. krótko mówiąc; gdyby
                    było im ciężko to by tam nie siedzieli ;) zapewniam Cie że tysiące polaków
                    zbiło już miliony PLN za granicą, z fali wyjazdów po wejściu do UE.
                    • poszi Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) 19.04.07, 20:20
                      > Nie przegoniliśmy. Dyskutujmy o faktach proszę, nie o tym że akurat w Berlinie
                      > mieszkania są supertanie , albo że ktoś znalazł 10 ofertęw Paryżu po 2500eur
                      > mkw a nie widzi że średnia jest jest nieco inna.

                      To już nie jest li tylko Berlin, tylko praktycznie całe Niemcy (a tylko
                      Monachium zostało), praktycznie cała Austria (z Wiedniem na granicy cen
                      warszawskich i za wyjątkiem jakiś atrakcyjnych turystycznie miejsc), spora część
                      Szwajcarii, włącznie ze stolica Bernem (ale za wyjątkiem Zuricha) oraz Belgia (z
                      Brukselą na granicy cen warszawskich). To już lekko licząc 30% Europy Zachodniej
                      (a są jeszcze prowincje droższych krajów). A do tego warto zwrócić uwagę, że to,
                      co na zachodzie jest przęcietnym standardem, w Warszawie nazywa się "apartamentem".

                      Oczywiście jeśli porównujesz do krajów, w których ceny są o 100% wyższe niż
                      średnia wieloletnia, to nie mamy o czym mówić.

                      > zgadzam się. i tu zachodzi zrozumiałe zjawisko; skoro już dziś wiadomo, że PKB
                      > per capita będzie dążył do wyrównania, a nieruchomości jak stoją teraz tak będą
                      >
                      > stały i dla naszych wnuków (oprócz płyty;)) , to ich ceny już teraz idą w górę
                      > ponad coś co Ty nazwałbyś pewnie 'rozsądnym' poziomem.

                      Skoro średnia płaca kupuje w Warszawie 0,5 m2, a w Niemczech czy Austrii 2 m2,
                      to ceny będą rosły wolniej niż płace. Ceny mogą rosnąć w długim terminie, ale
                      "wyrównywanie", wyrówna ceny i płace do tych 2 m2. A wzrost znacznie wolniejszy
                      niż płace, to realny spadek.
                    • Gość: thesopranos Re: Oficjalnie Polska ma 38 mln mieszkancow;-) IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.07, 21:41
                      > generalnie zgadzam się powyższą opinią. wyciągam jednak inne niż Ty wnioski z
                      > tej prognozy; ci którym się dobrze powodzi będą dokupować nieruchomości przy
                      > każdej mniejszej korekcie

                      masz racje - nie zgadzamy sie. Nie wydaje mi sie zeby ludzie dokupywali na
                      spadkach bo po co?? komu to pozniej sprzedadza? sa lepsze formy inwestycji. fakt
                      narod ciemny bedzie czesto kupowal nawet po kilka bo bede czekali na szybkie
                      wzrosty - czesto beda to "nowi" milionerzy z GPW i chlopi ktorzy za miliony
                      zlotych sprzedali swoje dzialki na wsiach w bialolece, piasecznie itp. ale
                      swiadomi inwestorzy dadza sobie z tym spokoj...

                      > Nie przegoniliśmy. Dyskutujmy o faktach proszę, nie o tym że akurat w Berlinie
                      > mieszkania są supertanie , albo że ktoś znalazł 10 ofertęw Paryżu po 2500eur
                      > mkw a nie widzi że średnia jest jest nieco inna.

                      na zachodzie mieszkania i domy sa relatywnie tansze i czasami nawet kilkukrotnie
                      - porownanie cen bezposrednio kwotami rowniez pokazuje zrownanie lub przewage
                      polskich miast ze "stara" EU i TO JEST FAKT niestety :(

                      > jeszcze raz uprzejmie przypominam o nie mierzeniu każdego jedną miarą. są
                      > ludzie którym jest ciężko , są i tacy którym jest lekko. krótko mówiąc; gdyby
                      > było im ciężko to by tam nie siedzieli ;) zapewniam Cie że tysiące polaków
                      > zbiło już miliony PLN za granicą, z fali wyjazdów po wejściu do UE.

                      ja nie mowie ze tam jest trudniej niz u nas - jest latwiej bo trudniej jest
                      chyba tylko na bialorusi :) Chodzi mi jedynie zeby nie mowic jak w Anglii i
                      Irlandi jest tanio itp. Tam sie spokojnie zarabia 4 razy wiecej ale i ceny sa 2
                      razy wyzsze. Fakt, mozna spokojnie zyc, odlozyc, kupic mieszkanie, pozniej dom i
                      dzieci wyksztalcic ale trzeba ciezko pracowac i zycie tez tanie nie jest.
    • Gość: facio Re: potrzebujemy 3 mln mieszkan? po co? to bzdura IP: 89.242.155.* 17.04.07, 00:04
      To jakas pomylka w prasie. Mieli napisac " potrzebujemy miszkan po 3 miliony" i
      ktos sie kropna. Juz niedlugo kewalerki w Bialolece beda po 3 miliony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka