Dodaj do ulubionych

Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dalszy

11.02.09, 15:55
Pogłębiają się kłopoty finansowe największego warszawskiego dewelopera J.W. Construction. W walce o utrzymanie płynności liczy się każdy grosz. Na początku lutego władze spółki podjęły kuriozalną decyzję cięcia kosztów przez wycofanie się ze sponsorowania siatkarskiej drużyny AZS Politechnika Warszawa. Oszczędności są iście ogromne :-) ok. 50 tys. zł miesięcznie (niecałe 6 m^2 mieszkania wg średniej warszawskiej ceny)
(źródło: www.sportowefakty.pl/siatkowka/2009/02/04/siatkarze-azs-politechnika-warszawska-bez-sponsora-polonia-z/ )
JWC zalega z wypłatami zawodnikom klubu (JWC jest w nim większościowym udziałowcem - 75% udziałów)
(źródło: www.reprezentacja.net/siatkowka/plusliga/aktualnosci/19004 ).
Czy JWC zalega już także z płatnościami wykonawcom swoich osiedli?
W styczniu br. deweloper dokonał zwolnień grupowych w jednej ze swoich spółek zależnych. Pracę straciło ok. 100 osób.
( źródło: hutnictwo.wnp.pl/j-w-construction-zwolni-ponad-100-stoczniowcow,70134_1_0_0.html )

Parę faktów z najnowszej historii spółki:
Już rezygnacja Jerzego Zdrzałki z funkcji prezesa spółki w sierpniu 2008 mogła budzić niepokój o kondycję firmy. We wrześniu 2008 Józef Wojciechowski (p.o prezesa i jednocześnie główny akcjonariusz) w celu ratowania płynności nie wykluczył możliwości wyprzedaży części majątku spółki (działek inwestycyjnych), a także prób unieważnienia transakcji zakupu ziemi.
(źródło: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=84209059 )
JWC przeinwestowała w czasie koniunktury, lokując dużą część zysków z tamtego okresu w zakup działek budowlanych prawdopodobnie po znacznie zawyżonych cenach. Dodatkowo na kondycję JWC źle wpływa jej zaangażowanie w realizację dużej ilości projektów, których stan zaawansowania nie pozwala na wstrzymanie budowy
(wg www.tabelaofert.pl jest to 9 inwestycji w W-wie i okolicach, z terminami ukończenia do III kwartału 2010).
Perspektywy dla spółki są złe, zwłaszcza w powiązaniu ze spadkiem sprzedaży mieszkań, kłopotami z pozyskaniem źródeł finansowania inwestycji oraz dużym udziałem klientów, przedpłacających jedynie 10% wartości inwestycji (pod koniec ub. roku było 2500 klientów, którzy zarezerwowali mieszkania w systemie 10/90)
(źródło: budownictwo.wnp.pl/j-w-construction-wielu-klientow-nie-sfinalizuje-zakupu-lokali,63389_1_0_0.html ).
Kłopoty JWC dostrzegają akcjonariusze spółki, której kurs spadł w ciągu ostatniego roku o 86,43% (sic!). Spadek byłby prawdopodobnie jeszcze większy, gdyby nie wykup własnych akcji przez firmę.
(źródło: www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=JWCONSTR&format=detailed )

Co jeszcze zrobi JWC, aby ratować płynność?
a)tanio sprzeda wybudowane mieszkania ?
b)sprzeda za bezcen swoje działki budowlane ?
c)nic nie zrobi, tylko przestanie regulować należności, upadnie i przez to wprowadzi na rynek tanie mieszkania od syndyka?
d)namówi premiera Pawlaka do wprowadzenia dopłat z budżetu dla deweloperów :-) ?
Obserwuj wątek
    • Gość: zz Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 16:53
      Ja obstawiam bramkę C!
      Prędzej splajtuje niż zacznie zniżać ceny. Polityka jest prosta - teraz
      wygenerować jak największe koszty tak przewyższyły one znacząco aktywa firmy.
      Bardziej się to opłaci niż prowadzić działalność za marne 10% marży. Mniej się
      narobią a więcej zarobią. Wróci koniunktura, to rozpoczną działalność tworząc
      nową firmę.
      • warzaw_bike_killerz Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal 11.02.09, 17:24
        Jesli nie zejda z ceny, bo juz moze nie moga, to kierunek jest prosty i wiadomy
        z punktu widzenia inzynierii finansowo-prawnej.
        Breakeven point im sie przesunal wczesniej niz popyt mogl wchlonac podaz.
      • Gość: melasa Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal IP: 193.17.14.* 11.02.09, 22:02
        Premier Pawlak robi raczej za pajaca w tym rządzie niż za
        skutecznego polityka. Póki co jego pomysł na dopłaty do kredytów
        został zrównany z ziemią. Kolejna idea dotycząca opcji walutowych
        też zostanie najprawdopodobniej pogrzebana. Zatem 2 strzały Pawlaka
        i dwa pudła. Nie liczyłbym a jego pomoc dla developerów, zwłaszcza,
        że PO coś przyjaźnie macha do PiS a PiS-u opinia na temat współpracy
        rządu z wielkim biznesem jest powszechnie znana.
        Może trafi się jakiś inwestor który kupi za psie pieniądze ten cały
        JWC ew. wykupi jakieś znaczące udziały. Kryzys wieczny nie będzie a
        firma bądź co bądź nie jest najgorsza. W międzyczasie może zaczną
        się trochę wyprzedawać z ziemi i puszczą trochę mieszkań po niższych
        cenach.
      • rumianek822 Waloryzacja 22.05.09, 15:53
        mam problem z waloryzacja na ktora nie zgadzam sie i chce rozwiazac umowe z jw w
        zwiazku ze zmiana ceny. osoby ktore rowniez sa w podobnej sytuacji prosze o
        infomrajce na forum
    • arkaszka1 Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal 11.02.09, 17:26
      Tak jak podejrzewali co bardziej światli obserwatorzy tego rynku,
      gwoździem do trumny może okazać się dla JW system 10/90. Gdyby nie
      to pewnie juz dokonali by sporej korekty cenowej w swoich wytworach,
      a tak są między młotem a kowadłem. Przy duzym nasyceniu rynku i
      małym popycie sprzedaż jakiegokolwiek z mieszkań przez JW to duże
      osiągnięcie, w obecnych czasach ciężko znaleźć jelonka gotowego
      kupić za 9 tys/m2 genialne osiągnięcie myśli inżynierskiej made in JW
    • bemowiak2008 Nie wywoluj Pawlaka z lasu!!JWC czy DD tylko 11.02.09, 18:25
      czekaja kiedy panstwo im da kase, np. poprzez zakup mieszkan po
      cenach rynkowych np. dla pracownikow minisertw dojezdzajacych do W-
      wy do pracy:) nie takie pomysly w chorych glowach rzadzacych sie
      rodzily
      • arkaszka1 oj będzie się działo 11.02.09, 20:37
        Tajemnicą poliszynela jest to ze duża część banków nie chce udzielać
        kredytu na mieszkania w inwestycjach JW, a w szczególności w tych
        jeszcze nie oddanych, up i kolejny gwoździk wbity
    • Gość: Gość Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal IP: *.chello.pl 23.02.09, 13:11
      JW nie wypłaca kar umownych mieszkańcom osiedla przy Górczewskiej
      200 pomimo zapisów umowy. Widać, że z kaską u pana Wojciechowskiego
      cieniutko. Zakup mieszkania od JW serdecznie odradzam. Uważajcie,
      żeby nie wpaść w kłopoty.
    • tepl JWC ogłosiła raport kwartalny-katastrofa 25.02.09, 14:02
      Kilka najbardziej istotnych informacji:
      Wartość sprzedaży mieszkań w grudniu 2008: 6,6 mln zł (czyli kilka-kilkanaście
      mieszkań???)
      Wartość sprzedaży mieszkań w całym IV kwartale 2008: 29 mln zł
      (str.28 raportu)

      Tymczasem:
      Zobowiązania: 1004 mln zł (str.12 raportu)
      w tym:
      Zobowiązania krótkoterminowe 653 mln zł
      Zobowiązania długoterminowe 351 mln zł

      Czy JWC jest w stanie obsługiwać dług prowadząc sprzedaż mieszkań na poziomie
      grudnia 2008 czy nawet całego IV kwartału 2008? NIE JEST. Albo zacznie coś
      sprzedawać, albo upadnie (na razie ratuje się sprzedażą obligacji).

      I jeszcze jedna ciekawostka ze str.28 raportu:
      Ilość mieszkań do sprzedania w zakończonych i rozpoczętych inwestycjach: 4872
      Co to znaczy? Otóż, prowadząc sprzedaż w tempie z ostatniego kwartału,
      upłynnienie gotowych i rozpoczętych mieszkań zajęłoby JWC co najmniej
      kilkanaście lat :-)))

      Jeśli wyciągam złe wnioski, to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu. Cała treść
      raportu:
      www.bankier.pl/static/att/emitent/2009-02/Skrocone_sprawozdanie_finansowe_IV_kw_2008_200902250000111769.pdf
      • satorianus Re: JWC ogłosiła raport kwartalny-katastrofa 25.02.09, 14:08
        Katastrofa? Czyżby rynek był innego zdania?

        stooq.pl/q/?s=jwc&c=3d&t=l&a=lg&b=1
        • tepl Re: JWC ogłosiła raport kwartalny-katastrofa 25.02.09, 14:21
          Ty naprawdę myślisz, ze to co pokazujesz to reakcja na raport? Popatrz na
          wzrosty indeksów giełdowych, które mają dziś miejsce i na to jak wygląda
          akcjonariat JWC. Stwórz też sobie wykres dla dłuższej perspektywy czasu i
          zobaczysz, ze rynek wcale nie jest innego zdania.

          satorianus napisał:

          > Katastrofa? Czyżby rynek był innego zdania?
          >
          > stooq.pl/q/?s=jwc&c=3d&t=l&a=lg&b=1
          • Gość: jacek JW Destr caly czas skupuje swoje akcje - Wojciecho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 07:32
            skupowal po 40 PLN - po tem juz samo JW Destr po 11, 7, 4 -
            oficjalnie zapowiadal przeznaczenie 50 milonow PLN na ten cel - jak
            dotad wykorzystla zaledwie niecale 3 mio

            gdyby byl uczciwy to byl oglosil by wezwanie i skupil akcje po cenie
            emisyjnej - ale ze nie jest - czeka na jeleni gotowych do
            zaakceptowania 95 pct straty - w przyszlosci ta firma nie ma szans
            na odzyskanie zaufania akjonariuszy

            odbicia z poziomow 4 PLN waloru sprzedawanego niecale dwa lata temu
            po 70 PLN to typowe "dead cat bounce" - raj dla spekulantow

            kpina z gieldy i inwestorow
        • steady_at_najx Re: JWC ogłosiła raport kwartalny-katastrofa 25.02.09, 14:28
          Ja tradycyjnie do Ciebie mam prosbe zebys myslal w troche szerszej
          perspektywie czasu :

          Zmiana 1r -33.94 (-87.03%)
      • tepl Re: JWC ogłosiła raport kwartalny-katastrofa 26.02.09, 14:00
        > I jeszcze jedna ciekawostka ze str.28 raportu:
        > Ilość mieszkań do sprzedania w zakończonych i rozpoczętych inwestycjach: 4872

        Trochę się rozpędziłem z tymi mieszkaniami do sprzedania. Jest ich nie 4872, a 1590 (więc ich sprzedaż w obecnym tempie to nie kilkanaście, jak wcześniej szacowałem, lecz "tylko" 6-7 lat).
        Natomiast 4872 to liczba mieszkań w zakończonych i rozpoczętych inwestycjach do przekazania klientom (czyli sprzedanych i zarezerwowanych). Z części z nich klienci prawdopodobnie zrezygnują, tak jak to miało miejsce w ubiegłym roku. Pisze o tym dzisiejszy Parkiet:
        (...) liczba mieszkań w projektach ukończonych lub w budowie wzrosła w 2008 r. o 172, a mieszkań do sprzedania – o 708. Można więc z tego wnioskować, że de facto deweloper zanotował w minionym roku „ujemną sprzedaż”, wynoszącą aż 536 lokali.

        www.parkiet.com/artykul/7,785311_J_W__Construction__nie__zabraknie_nam_pieniedzy_.html
        Polecam artykuł, można się też z niego dowiedzieć, m.in., że:
        "Rozważany jest przy tym mariaż z podmiotem zagranicznym" :-)
        • tepl Re: JWC ogłosiła raport kwartalny-katastrofa 26.02.09, 14:34
          jeszcze tylko fragment dyskusji z bankier.pl, nt. ewentualnej fuzji:
          ~jurek
          jak sądzicie z kim jozek planuje fuzje - parkiet z 26 lutego, mowa o
          zagranicznym deweloperze

          ~MK
          myślę że partnerem będzie syndyk, zarządca komisaryczny lub komornik, zwłaszcza
          ten ostatni jest wyśmienitym partnerem w biznesach

          :-)))
          • arkaszka1 ujemna sprzedaż -nowe pojęcie 26.02.09, 18:12
            Ten cudowny deweloper zaskoczył nas nowym podejściem do sprzedaży:)

            "Parkiet" postanowił więc wyliczyć te dane bazując na informacjach z
            raportów kwartalnych spółki. Wnioski? Według gazety deweloper
            zanotował w ubiegłym roku "ujemną sprzedaż", wynoszącą aż 536 lokali.

            faktycznie nie muszą obniżać cen mieszkań, oni bez twego padną:)
            • tepl Re: ujemna sprzedaż -nowe pojęcie 26.02.09, 18:55
              > Ten cudowny deweloper zaskoczył nas nowym podejściem do sprzedaży:)

              Hmm... A może to rzeczywiście jakieś nowatorskie rozwiązanie jest? Może JWC
              ukratkiem interwencyjnie skupuje mieszkania? Tyle się mówi, że na rynku nadpodaż
              i ceny będą spadać, no to oni sprytnie: myk, myk i wykupili pół tysiąca mieszkań
              od spekulantów. No i nici ze spadków cen. A co będzie, jak JWC dalej będzie
              prowadziła interwencyjny skup? Jak nic niedługo zabraknie mieszkań na rynku. A
              wtedy JWC sprytnie: myk, myk i będzie sprzedawać mieszkania po 15tys/m2. Co
              bystrzejsi analitycy już dawno przejrzeli chytre plany prezesa JWC i
              przewidzieli, że w W-wie będą takie ceny :-)))))))))
            • gorbibanki Re: ujemna sprzedaż -nowe pojęcie 27.02.09, 09:06
              Żadne nowe. A gazeta powinna szanować prawa autorskie. Znajdź sobie
              tytuł z przed pół roku "Ujemny popyt". Gdy opisywałem wtedy
              mechanizm to ludzie nie rozumieli że to wogóle możliwe.
          • Gość: jacek JWC ogłosiła raport kwartalny-katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 18:35
            ostatnio pokazywali takiego Meksykanina, ktroy trzymal ponad 300 mio
            USD w gotowce

            jedyna nadzieja w narkobiznesie - gdzie musza prac kase
    • Gość: corgan czyli nie będzie osiedla Kręczki-Kaputy? :( IP: *.chello.pl 27.02.09, 08:13
      dla lepszego Pijaru nazwanego "lazurowe ustronie"... szkoda wielka szkoda :)
      • Gość: Kręczkowianka Re: czyli nie będzie osiedla Kręczki-Kaputy? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 08:33
        Ci co tam kupili nawet jeszcze nie na etapie dziury w ziemi, będą mieszkać po
        prostu na polu.
        Rząd pomoże i postawi im Toy-Toya.
        Kręczkowianka-Kapucianka
        • Gość: Marcin Rezygnacja IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.09, 23:34
          Ja mam u nich 4ry mieszkania w systemie 10/90 i im reszty nie
          zaplace bo sie boje mimo iz lazurowa jest gotowa a gorczewska zbliza
          sie do konca,niedawno zlozylem rezygnacje i zgodzilem sie na
          potracenie 5% kary umownej a oni odmowili i napisali ,ze nie mam
          podstaw do odstapienia od umowy i strasza,ze w sadzie zrobia ze mnie
          przedsiebiorce handlujacego mieszkaniami i wygraja duze
          odszkodowanie,co mam robic?????????
          Tak sobie mysle,ze nie przyjmuja tych rezygnacji bo jak by wyszlo na
          jaw ile ludzi zrezygnowalo to banki wypowiedza im kredyty...
          • Gość: jacek oni nie maja prawa pobierac nawet 5% kary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 12:14
            umownej

          • Gość: Zenek Re: Rezygnacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 12:28
            JW ma zawsze opóźnienia w swoich inwestycjach.
            Myślę że nie inaczej jest w tym przypadku.
            Z tego powodu prawdopodobnie możesz zerwać umowę i zażądać zwrotu zaliczek w
            całości ( chyba że podpisałeś bardz bardzo niekorzystną umowę w której nie były
            zawarte terminy realizacji inwestycji).
            To czy odzyskasz pieniądze od firmy stojącej na krawędzi wypłacalności to inny
            problem.
            A takie straszenie cię z ich strony, to absolutne kuriozum i działanie na
            pograniczu bandytyzmu. Gdybyś nagrał rozmowę z nimi, mógłbyś z tym iść do
            prokuratury i oskarżyć ich o próbę szantażu.
            • Gość: Zenek Re: Rezygnacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 12:38
              Dodam jeszcze że sugerowałbym udanie się z problemem i związanymi z nią
              dokumentami do dobrego prawnika. Jak masz w perspektywie straty powyżej 100tys
              to zaryzykowanie kilku tysięcy złotych na usługi prawnika jest jak najbardziej
              racjonalne. Mnie prawnik bardzo pomógł w przeciągającej się w nieskończoność
              sprawie z towarzystwem ubezpieczeniowym, tzn została szybko zakończona po mojej
              myśli.
              • Gość: Marcin Re: Rezygnacja IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 19:33
                Dziekuje bardzo za rade,ja nawet pogodzilem sie ze strata tych 5%
                ale boje sie ze moga mnie szarpac o wiecej bo wyrabiaja sie w
                terminie i nie chca przyjac moich 4ch rezygnacji,moja dziewczyna ma
                jedno mieszkanie i tez chciala zrezygnowac bo boi sie ze firma
                padnie a ona straci swoje pieniadze ale jej rezygnacje takze
                odrzucili,podobno takich odrzuconych rezygnacji sa dziesiatki a
                nawet setka w Uokik nie chcieli mi pomoc bo powiedzieli,ze co chwila
                maja telefony w sprawie J.W. i nie wiedza co z tym zrobic bo w sumie
                to firma jak chce to moze nie zrywac umowy z klientem ,najlepsze
                jest to,ze handlowiec ktory sprzedawal mi te mieszkania dwa lata
                temu zapewnial mnie ze w kazdej chwili moge zrezygnowac ponoszac 5%
                kary a teraz zostalem tak potraktowany,chyba faktycznie zainwestuje
                w dobra kancelarie prawnicza bo smierdzi mi tu bandytyzmem...
                • gorbibanki Re: Rezygnacja 01.03.09, 20:34
                  Przez takich jak Ty Ja nadal nie mam gdzie mieszkać. Chciałeś
                  dorobić się na krzywdzie innych więc cierp. Tylko się nie broń
                  świński spekulancie bo 5 mieszkań razem z narzeczoną to na pewno nie
                  było na potrzeby własne. A o prawnikach zapomnij. Dla JWC robi cała
                  Warszawa. Koszmarnych snów.
                  • Gość: oleg Re: Rezygnacja IP: *.spray.net.pl 01.03.09, 22:58
                    > Przez takich jak Ty Ja nadal nie mam gdzie mieszkać. Chciałeś
                    > dorobić się na krzywdzie innych więc cierp. Tylko się nie broń

                    Akurat to jest totalna bzdura. I to, ze ktos zainwestowal (ryzykujac jak widac
                    na zalaczonym obrazku) nijak ma sie do wyrzadzania komukolwiek krzywdy.
                    Przyczyny leza zupelnie gdzie indziej...
                    • Gość: jacek 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 07:13
                      w dodatku strat-egiczna

                      gorbibanki powinien podziekowac ze ktos mu zdmuchnal "mieszkanko" po
                      10 tysia z m kw w mordorze made by WC desctruction - a nie narzekac
                      na poczatkujacych spekulantow - (tak jak poczatkujacy zlodziej co
                      ukradl kowadlo kowalowi) i zabraklo mieszkan na swinskiej gorce

                      niech na kolanach zasuwa do Czestochowy i dziekuje Bogu za takich
                      spekulantow
                      • gorbibanki Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 08:40
                        Jeżli nie rozumiecie ekonomicznego znaczenia mojej napozór
                        niemerytorycznej wypowiedzi to już śpieszę z wyjaśnieniami:
                        1.Spekulant bierze 5 mieszkań chociaż potrzebne mu tylko jedno więc
                        ceny niebotycznie rosną.
                        2. Spekulant nie spekuluje i bierze tylko na własne potrzeby. Nie
                        podbija ceny więc i ja biorę po normalnej niezmienionej cenie na
                        własne potrzeby.
                        3. Jeżeli nadal nie rozumiecie to raczę wrócić do szkoły:
                        AD.1. Popyt 5 - Podaż 2 = cena rośnie
                        AD.2. Popyt 2 - Podaż 2 = cena bez zmian
                        • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 09:08
                          > Spekulant bierze 5 mieszkań chociaż potrzebne mu tylko jedno więc

                          Taaak... "Każdemu według potrzeb". Zakupy inwestycyjne to taki sam element RYNKU
                          jak każdy inny. No chyba, że przyjmiemy za prawdziwe hasło "Mieszkanie Prawem,
                          Nie Towarem" :)
                          • steady_at_najx Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 09:15
                            >Zakupy inwestycyjne to taki sam element RYNKU
                            jak każdy inny.

                            Tak samo jak czescia zycia jest choroba.

                            Moglbys powiedziec co za pompowaniem banki takie zakupy robia ? Jaki
                            pozytywny wplyw maja na rynek ? Oprocz tworzenia chwilowej iluzji
                            gwaltownego wzrostu ?

                            I nie naduzywaj slowa "inwestycyjne". To spekulacja nie inwestycja.
                            • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 09:59
                              > Tak samo jak czescia zycia jest choroba.
                              Tak. Nikt nie mówił, że kapitalizm to system bez wad.

                              > I nie naduzywaj slowa "inwestycyjne". To spekulacja nie inwestycja.
                              A czym w zasadzie różnią się te dwa pojęcia w tym przypadku?

                              > Moglbys powiedziec co za pompowaniem banki takie zakupy robia ?
                              Ograniczają podaż co prowadzi do tego, że buduje się więcej mieszkań.
                              • steady_at_najx Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 10:24
                                >Ograniczają podaż co prowadzi do tego, że buduje się więcej mieszkań

                                a coz to za gniot ?

                                Ograniczenie podazy powoduje wzrost podazy ?

                                Tylko Ty mozesz takie cos wyprodukowac.
                                • gorbibanki Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 10:40
                                  Gość się już po prostu plącze w zeznaniach. Jak nagle zniknie to
                                  potwierdzi, że developerom już na prawde brakuje gotówki.
                                  • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 11:38
                                    Naprawdę myślisz, że jestem przez kogoś opłacany?
                          • gorbibanki Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 09:40
                            No muszę Cię wyzwać od Idiotów bo inaczej nie można.
                            JEŻELI KOGOŚ STAĆ LEDWO NA JEDNO MIESZKANIE TO NIE KUPUJE PIĘCIU !!!
                            WRACAJ DO SZKOŁY BO SIĘ OŚMIESZASZ !!!
                            • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 10:02
                              > JEŻELI KOGOŚ STAĆ LEDWO NA JEDNO MIESZKANIE TO NIE KUPUJE PIĘCIU !!!

                              Sorry, ale... co z tego?
                        • ekaunt Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 10:02
                          3. Spekulant wystawia swoje 4 mieszkania na sprzedaż.
                          AD 3: Popyt 2 - Podaż 4 - ceny spadają.
                          Tak jest właśnie teraz tylko, że popyt 10, podaż 80 :)
                          • gorbibanki Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 10:37
                            Wiem, że satorianus bierze kasę za sianie zamętu ale udawanie idioty
                            przy zwykłym wykresie podaży-popytu-ceny równowagi go już kompletnie
                            dyskredytuje.
                            Twoje 2 propozycje punktu 3 są dobrym przykładem obrazującym dalszy
                            ciąg mojego wywodu. Najfaniejsze jest to, że nikt nie jest w stanie
                            obecnie dokładnie określić jakie rzeczywiście są proporcje w miedzy
                            popytem i podażą z punktu 3 ;)
                            • Gość: gildia Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja IP: *.chello.pl 02.03.09, 11:12
                              rzuc chociaz inicjaly banku, w którym robisz.
                            • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 11:45
                              Że steady nie rozumie tego, że "zmniejszenie podaży powoduje zwiększenie podaży"
                              to jeszcze jestem w stanie zrozumieć bo to chłopak z Otwocka. Ale Ty podobno
                              skończyłeś SGH... Widocznie pewnie jakiś ZiM skoro nie jesteś w stanie zobaczyć
                              tego, że nawet spekulacyjne "znikanie" mieszkań z oferty przy jednoczesnym
                              stałym popycie skutkuje sztucznym podbijaniem koniunktury w budownictwie.
                              Wskutek tego buduje się więcej -> wzrasta podaż. Oczywiście jest to bańka, ale
                              jej skutkiem jest rekordowa liczba oddanych do użytku mieszkań.
                              • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 11:49
                                A już zupełnie prosto to zarówno bańki jak i istnienia spekulantów to po prostu
                                jeden z przejawów aktywności na rynku. A na rynku Twoje mieszkanie jest takim
                                samym towarem jak każdy inny produkt.
                                • gorbibanki Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 11:56
                                  Nie ma żadnego rynku jeżeli ktoś może zgodnie z prawem kupić 5
                                  mieszkań podczas gdy ma pieniądze tylko na jedno. Na rynku to
                                  spekulant musi mieć środki żeby spekulować.
                                  • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 12:03
                                    Czyli co? Zabronić?
                                  • Gość: Tie Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja IP: 193.24.24.* 05.03.09, 10:52
                                    gorbibanki napisał:

                                    > Nie ma żadnego rynku jeżeli ktoś może zgodnie z prawem kupić 5
                                    > mieszkań podczas gdy ma pieniądze tylko na jedno.

                                    Zgodnie z prawem ? Znaczy co zakazać ... komuno wróć ??
                                    "Spekulant Twój wróg" ??

                                    > Na rynku to
                                    > spekulant musi mieć środki żeby spekulować.

                                    dzisas co to za tekst ?? słyszałeś może o forexie, albo o lewarowaniu ?
                                    pojęcie "koszt pieniądza" jest Ci obce widzę ?

                                    Rozumiem rozgoryczenie, że na wymarzone mieszkanie nie było Cię stać,
                                    ale gdybyś rzeczywiście miał jakieś pojęcie o ekonomii to teraz cieszyłbyś się,
                                    że nie władowałeś się w kupno mieszkania za kosmiczne ceny pewnie jeszcze
                                    kupione za kredyt denominowany w CHF czy euro !!

                              • steady_at_najx Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 12:13
                                Rzecz w tym ze tych Twoich gniotow nikt nie rozumie.
                                Ale sie nie dziwie, pracujesz na panstwowym za 2,5 tysiaka bo w
                                prywatnej firmie by Cie nie przyjeli.

                                Jestes znany na forum z produkcji gniotow i nie zmienisz tego takimi
                                probami dowalania nie wprost. Jak kiedys napisalem jestes "forumowym
                                glupolem". Najpierw walisz jakies bzdury pozniej opakowywujesz w
                                napredce dopasowana teorie. Tez glupia. Dlaczego tak wiele osob
                                takze ma Cie za glupola ? Przypadek ? Raczej nie.

                                Napisz ze czarne jest biale a pozniej tlumacz ze tak naprawde czarne
                                jak zaczniesz rozjasniac stanie sie biale. To bedzie idealnie w
                                Twoim stylu.



                                To to co pisalem wczesniej. Kolejna wypowiedz pelna wewnetrznych
                                sprzecznosci.
                                • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 12:41
                                  Pracuje na państwowym za ponad 4tys. Z nagrodami i trzynastkami wychodzi ponad
                                  5tys do ręki. I jest to jak na budżetówkę bardzo dużo.

                                  >Dlaczego tak wiele osób takze ma Cie za glupola ? Przypadek ? Raczej nie.

                                  Ty i beton z KZS to nie wszyscy. Sądzę, że istnieje rozsądna mniejszość, która
                                  ma podobnie umiarkowane stanowisko.

                                  > Napisz ze czarne jest biale a pozniej tlumacz ze tak naprawde czarne

                                  Wybacz ale nie jest moim problemem to, że czasem jakieś bardziej złożone zdanie
                                  tub teza wykracza poza ramy Twojego pojmowania.

                                  Uściślijmy. Nie jesteś w stanie pojąć tego, że krótkoterminowe ograniczenie
                                  podaży przyczynia się do jej zwiększenie w dłuższym okresie. Tak?
                                  • steady_at_najx Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 12:48
                                    Tak, kazdy rozsadny ktory powiedzial ze gadasz od rzeczy to "beton"
                                    a "rozsadna mniejszosc" zgadza sie z Toba.

                                    Megaloman pelna geba :)))



                                    > Uściślijmy. Nie jesteś w stanie pojąć tego, że krótkoterminowe
                                    ograniczenie
                                    > podaży przyczynia się do jej zwiększenie w dłuższym okresie. Tak?


                                    To jest to co mowilem. Najpierw walisz glupoty a pozniej
                                    dobudowywujesz teorie zeby to wytlumaczyc. hehehe. Mysle ze to co
                                    napisales wczesniej brzmialo jednak totalnie odmiennie.
                                  • Gość: nnhj Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja IP: 167.236.248.* 02.03.09, 13:15
                                    jesli moge to ja w imieniu mniejszosci chcialem powiedziec ze tez
                                    dla nas jestes na tym forum odpowiednikiem wiejskiego glupka,
                                    dokladnie tak jak opisuje cie wiekszosc
                              • steady_at_najx Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 12:24
                                I jeszcze jedno

                                Zmniejszanie podazy powoduje wzrost cen a nie zwiekszanie podazy.

                                Zwiekszanie podazy to odpowiedz rynku na zwiekszony popyt.

                                Ale skracanie tego do "zmniejszanie podazy powoduje zwiekszanie
                                podazy" to zwyczajny objaw braku zrozumienia jakichkolwiek zasad.
                                • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 13:01
                                  > Zmniejszanie podazy powoduje wzrost cen a nie zwiekszanie podazy.

                                  Już prawie zrozumiałeś. Dorzuć sobie jeszcze trzeci wymiar a zrozumiesz.

                                  > Ale skracanie tego do "zmniejszanie podazy powoduje zwiekszanie
                                  > podazy" to zwyczajny objaw braku zrozumienia jakichkolwiek zasad.

                                  Ja napisałem:
                                  "Ograniczają podaż co prowadzi do tego, że buduje się więcej mieszkań"

                                  Wyraźnie wydać następstwo wydarzeń, prawda? Ograniczanie podaży->budowanie jako
                                  reakcja na popyt wynikający ze zmniejszonej podaży->większa podaż. Proste, ale
                                  ty to spłaszczyłeś do:

                                  "Ograniczenie podazy powoduje wzrost podazy ?"

                                  To Twoja wyprana z rozumienia wersja mojej wypowiedzi. Rzeczywiście po tym jak
                                  to spłaszczyłeś nie ma to sensu.
                                  • gorbibanki Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 14:29
                                    Też nie jestem orłem języka polskiego ale weź Ty się chociaż raz sam
                                    siebie przyczytaj.
                                    "Ograniczanie podaży" - to w języku polskim i ekonomii
                                    znaczy "świadome budowanie coraz mniejszej ilości niż poprzednio".
                                    Pamiętaj, że sam to napisałeś jako sytuacje wyjściową (Ograniczanie
                                    podaży)
                                    • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 14:35
                                      > "Ograniczanie podaży" - to w języku polskim i ekonomii
                                      > znaczy "świadome budowanie coraz mniejszej ilości niż poprzednio".

                                      Podaż to ilość dóbr na rynku a nie proces ich wytwarzania.
                                      • steady_at_najx Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 14:40
                                        ale ograniczanie to proces a nie rzecz.
                                    • Gość: Zenek Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 14:45
                                      A tak wracając do meritum gorbibanki spekulacja polega na wyczuciu pewnego
                                      trendu rynkowego pogłębieniu go tak aby inni uznali go za pewnik i przyłączyli
                                      się i wycofaniu w porę zanim trend się odwróci. Czyli jest to klasyczne robienie
                                      innych uczestników rynku w konia. W tym świetle Marcin jest po prosu kolejnym
                                      jelonkiem który dał się ponieść sztucznie wywołanemu trendowi i teraz jest w
                                      kłopocie. Tak więc raczej mu współczuje. Zgadzam się z tezą że gdyby nie
                                      spekulacja bańka byłaby znacznie mniejsza, ale przypuszczam że tych którzy na
                                      bańce naprawdę zarobili już na tym rynku nie ma ( Z wyjątkiem kilku funduszy
                                      inwestycyjnych - idiotów z Hiszpanii)?
                                      • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 15:06
                                        > nie spekulacja bańka byłaby znacznie mniejsza

                                        Racja. Ja po prostu usiłowałem powiedzieć, że jest druga strona medalu. Gdyby
                                        nie spekulanci to mielibyśmy 8, a nie 12k mieszkań w ofercie...

                                        > przypuszczam że tych którzy na bańce naprawdę zarobili już na tym rynku nie ma

                                        Myślę, że dobrze przypuszczasz. Oczywiście wielu gryzie zawiść ale tych, którzy
                                        zrobili interes życia(100% i więcej przebicia) i tak jest DUUŻO więcej niż tych
                                        którzy umoczyli te 5%. Dużo na tym forum emocji. Za dużo.
                                        • gorbibanki Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 15:56
                                          Czy wy wogóle potraficie postawić się w czyjejś sytuacji ???
                                          Ile razy mam powtarzać, że nie mam mieszkania bo mi ceny odjechały
                                          przez spekulantów. Ja postawiłem się w sytuacji Marcina i zobaczyłem
                                          zaślepionego chciwością i chęcia dorobienia się na krzywdzie innych
                                          spekulanta. Mi ucieka życie i mam mu współczuć ???!!!
                                          • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 02.03.09, 16:01
                                            Nie muszę stawiać się w Twojej sytuacji. Ja po prostu w niej jestem. I mimo tego
                                            nie pałam nienawiścią do Marcina.
                                            • Gość: romek Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja IP: *.centertel.pl 02.03.09, 16:53
                                              A gdybyś tak kupił od niego z rok temu???
                                          • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 03.03.09, 08:41
                                            > Mi ucieka życie i mam mu współczuć ???!!!

                                            BTW, to niemożność zakupu 100-metrowego mieszkania nazywasz uciekającym zyciem?
                                            Niezależnie od wszystkiego to chyba bardziej pycha niż desperacja przez Ciebie
                                            przemawia....
                                        • Gość: nikt Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 18:46
                                          myślę, że jest na odwrót:
                                          Jest zdecydowanie mniej osób/instytucji, które zarobiły niż tych co na bańce nieruchomości stracili.

                                          (Spłacanie przez 30 lat kredytu na zakup przewartościowanego mieszkania uważam za stratę)
                                          Wszelkiego rodzaju bańki mają to do siebie, że powodują przepływ pieniędzy od "płotek" do "grubych ryb". Po prostu cały zysk pojawił się u "grubych ryb" (których nie jest tak dużo, więc jak się go podzieli na kilku graczy to wychodzi pokaźna kwota/zysk), a straty rozłożyły się na tysiące drobnych rodzin (niby nieduże kwoty i "mieszka się we wlasnym", ale ...).
                                          - Ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka :)

                                          Nie chciałbym tu demonizować, iż wszystkiemu są winni spekulanci, ale poniższe stwierdzenie uważam za nieprawdziwe (tak po prostu nie chce mi się wierzyć).

                                          satorianus napisał:
                                          > Myślę, że dobrze przypuszczasz. Oczywiście wielu gryzie zawiść ale tych, którzy
                                          > zrobili interes życia(100% i więcej przebicia) i tak jest DUUŻO więcej niż tych
                                          > którzy umoczyli te 5%. Dużo na tym forum emocji. Za dużo.
                                          • Gość: kazik Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja IP: *.centertel.pl 02.03.09, 19:07
                                            Masz rację. Ten satorjanusz to tylko smrodzi na tym forum. Pzdr.
                                          • satorianus Re: 10% wartosci to nie inwestycja to spekulacja 03.03.09, 09:55
                                            > Jest zdecydowanie mniej osób/instytucji, które zarobiły niż tych co na bańce
                                            nieruchomości stracili.

                                            Ci co kupili do 2006r. naprawdę straszliwie utopili :)
                • satorianus Re: Rezygnacja 02.03.09, 09:10
                  Możesz założyć wątek na tym forum gdzie inwestorzy, którzy chcą wyjść z mieszkań
                  w JW mogliby dzielić się informacjami. W kupie zawsze raźniej :)
                  • Gość: Jacek K. Re: Rezygnacja IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 16:05
                    A co powiecie madrale na moja sytuacje,kupilem na Lazurowej jedno
                    mieszkanie 3 pokojowe dla siebie i rodziny po niskiej cenie,gdy je
                    kupowalem nie bylo problemu z kredytami,teraz odmowiono mi
                    kredytu,tak jak Marcin wplacilem 10% wiec chce zrezygnowac,poniesc
                    kare 5% i sie wycofac a J.W. odmawia mi rezygnacji i co ja mam teraz
                    zrobic?
                    • Gość: tomek Re: Rezygnacja IP: *.chello.pl 02.03.09, 17:40
                      Proponuję udać się do prawnika i tam zapytać.
                      Nie znając treści umowy nikt na forum Ci nie pomoże.

                      Gdybyś zeskanował umowę i wrzucił do internetu /usuwając dane osobowe/ przypuszczam, że na forum znalazłby się jakiś prawnik i mógłby coś powiedzieć.

                      Życzę powodzenia w walce o swoje pieniądze.
                    • Gość: Tomek A. Re: Rezygnacja IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.09, 19:00
                      Ja mailem podobny problem ale poszedlem porozmawialem,poprosilem o
                      rabat,ktory dostalem sam od siebie dorzucilem 5% ktore i tak bym
                      stracil,znalazlem klienta,ktory cesja przejal odemnie mieszkanie i
                      jest szczesliwy bo ma taniej a ja bo mam klopot z glowy...
                      Z J.W. tez idzie sie dogadac,trzebya tylko chciec i miec normalne
                      nastawienie a nie odrazu plakac nad soba i szukajac prawnikow
                      szykowac sie do wojny...
                      • Gość: walek Re: Rezygnacja IP: 195.47.201.* 11.03.09, 12:25
                        : Tomek A. napisał(a):

                        > Ja mailem podobny problem ale poszedlem porozmawialem,poprosilem o
                        > rabat,ktory dostalem sam od siebie dorzucilem 5% ktore i tak bym
                        > stracil
                        co do rabatu w JW ile mozna wynegocjować za m?? 6000+ garaż???? czy
                        inne
                • Gość: walek Re: Rezygnacja IP: 195.47.201.* 11.03.09, 13:16
                  Gość portalu: Marcin napisał(a):
                  > ja nawet pogodzilem sie ze strata tych 5% ale boje sie ze moga
                  mnie szarpac o wiecej bo wyrabiaja sie w terminie i nie chca przyjac
                  moich 4ch rezygnacji,moja dziewczyna ma jedno mieszkanie i tez
                  chciala zrezygnowac

                  jeśli masz jeszcze problem z rezygnacją, jestem zainteresowany cesją
                  z Lazurowej,prześlij plany i ofertę - jeśli atrakcyjna masz szansę
                  pozbyć się i trzech szt. oceloot@.wp.pl
          • colasz23 Re: Rezygnacja 23.03.09, 22:03
            i jak rozwiozałes ta sytuacje?
          • colasz23 Re: Rezygnacja 23.03.09, 22:06
            czesc ja mam taki sam problem jak to rozwiązałes masz jakiegos
            dobrego prawnika?czy oni naprawde mogą od nas rządac
            odszkodowan,dogadałes się jakos rzecznik mówi że nie można odstąpic
          • colasz23 Re: Rezygnacja 10.04.09, 21:03
            czesc witamudałoci się rozwiązac tosytuacje ztymi oszustami
    • Gość: Maryn Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.09, 08:25
      Dyskusje o "złych" spekulantach i "pokrzywdzonych" rodzinach trącą
      komuną. Kapitalizm polega na tym, że dobrze ma 20% społeczeństwa, a
      reszta tak sobie. Nie narzekają aktywni i przede wszystkim tacy,
      którym chce się pracować. Reszta czeka przed telewizorem na dopłaty
      z budżetu i ma pretensje do całego świata. A jak ci aktywni czasami
      zarobią 100% na wartości mieszkania (przepraszam
      wszystkich "pokrzywdzonych", że mi się udało tyle zarobić), to zaraz
      pretensje, że świat jest źle urządzony ?
    • przypadek Spekulanci dobrzy czy źli? 03.03.09, 09:37
      Ja się podejmę jeszcze obrony roli spekulantów w gospodarce, bo wszyscy na nich
      psy wieszają.

      Spekulanci doprowadzają przede wszystkim do szybszego wyrównania rynku niż to by
      się odbywało bez nich. Zwielokrotniają impuls popytowy i dzięki temu
      zdecydowanie szybciej rośnie podaż. Stabilizują ceny (np. teraz) dzięki temu
      osoba nie mająca ochote spekulować ma szansę kupić mieszkanie wiedząc, że jego
      wartość nie będzie się aż tak dramatycznie zmieniać. Nawet teraz - to spekulanci
      są szybsi do tanienia mieszkań i ciągną w ten sposób za sobą deweloperów.
      • satorianus Re: Spekulanci dobrzy czy źli? 03.03.09, 10:08
        Aż tak strasznie pożyteczni to nie są. Nie ukrywajmy- to jedno z wynaturzeń
        kapitalizmu. Jednak nie większe niż na przykład taka reklama i marketing.
      • tepl Re: Spekulanci dobrzy czy źli? 03.03.09, 12:41
        Rolę spekulantów w gospodarce można porównać do roli pasożytów w przyrodzie.
        Pasożyty stabilizują liczebność populacji, prowadzą do eliminacji z rozrodu
        słabszych osobników itp., więc trudno im odmówić pewnych pozytywnych cech.
        Jednak nadmierny rozwój pasożytów może doprowadzić do zagłady, albo przynajmniej
        bardzo znacznej redukcji populacji gatunku żywiciela, a tym samym również do
        zagłady/redukcji populacji pasożyta.

        W gospodarce właśnie mamy niestety do czynienia z nadmiernym rozwojem
        spekulacji. Nie dotyczy to tylko naszego rynku mieszkań. Cały światowy system
        finansowy jest oparty na spekulacji, bo obowiązujące obecnie zasady (m.in.
        systemy podatkowe, ale też duża konkurencja) sprawiają, że bardziej opłaca się
        spekulacja (pasożytnictwo) niż produkcja czy usługi.
        Spekulacji nie da się zakazać czy całkiem zlikwidować, ale można i
        trzeba próbować ją zminimalizować. Służą temu odpowiednie mechanizmy
        ekonomiczne, wspomagające osiąganie zysków z pracy, a "łupiące"
        zyski ze spekulacji.
        Jeśli chodzi o rynek nieruchomości w Polsce, to można np. odpowiednio
        zmodyfikować podatek od nieruchomości lub wprowadzić podatek
        katastralny ze zwolnieniem z niego określonej powierzchni
        mieszkalnej/1 os. (aby obciążenia podatkowe nie wzrosły i aby
        wspierać pracę można w zamian zmniejszyć stawki PIT). Póki co "ziemia jeść nie
        woła", co sprzyja spekulacji ziemią.
        • Gość: Zenek 10/10 tepl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 16:16
        • Gość: jacek w ten sposob za grzechy spekulantow zaplaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 18:19
          uczciwi ludzie

          spekulant hadlujacy opcjami nie bedzie placil zadnego podatku

          jak swiat swiatem - spekulanci zawsze beda gora - a kara dotknie
          kozla ofiarnego
      • Gość: matti Re: Spekulanci dobrzy czy źli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 13:24
        ha ha... no koleś skad ty się wziąłeś?? Równie dobrze możesz powiedzieć tak:
        spekulanctwo jest korzystne bo przyczynili sie do cen 10 tys./m gospodarka szła
        przez 2 lata w górę,
        a teraz kowalski może se spokojnie kupić wiedząc ze już prędko cena nie
        wzrośnie, ponieważ gospodarka stoi.

        No po prostu mistrzostwo bełkotu, powiedz to ludziom
        z kredytami walutowymi na 500 tys., którzy własnie tracą pracę.
        Zostajesz nominowany do nagrody Grząbki!!!
        • Gość: jacek hola hola - jak ktos kupil po10 tysia za m kw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 18:23
          i wzial kredyt na 40 lat w walucie ktorej nie widzial na oczy to
          jest to jego wlasna - nabyta lub wrodzona - glupota - w dodatku
          wiedzac ze prace ma na max 5 lat

          spekulanci nie maja nic do tego - tak jak autor postu o rezygnacji -
          wydal kase i stracil - bo nie znalazl glupszego od siebie
      • steady_at_najx Re: Spekulanci dobrzy czy źli? 03.03.09, 16:31
        Jasne

        Najpierw bezmyslna zwyzka cen powodowana wykupywaniem za pompowane z
        zagranicy pieniadze (co konczylo sie tez drenowaniem pieniedzy
        zwyklych obywateli), teraz pustka w dzialach sprzedazy i bankructwo
        firm ktore opieraly swoje przewidywania na popycie spekulacynym.

        Czyli najpierw bezmyslny bieg po schodach wszystkimi silami, potem
        zawal serca na samej gorze. Faktycznie pozyteczny mechanizm.

        A wystarczy stare powiedzenie "keep balance". Czym jak nie bezmyslna
        slepa spekulacja jest spowodowany obecny kryzys?
        • satorianus Re: Spekulanci dobrzy czy źli? 03.03.09, 17:24
          > A wystarczy stare powiedzenie "keep balance".

          Keynessem powiało... I Marksem też :)
          • Gość: oleg Re: Spekulanci dobrzy czy źli? IP: *.spray.net.pl 03.03.09, 19:48
            wiesz co, rzadko tutaj pisze, bo mam za malo czasu.

            ale mam odpowiedz..

            tutaj powialo friedmanem...

            stooq.com/q/?s=s%26p500&c=10y&t=l&a=ln&b=1
            i co z tego wynika? imho kompletnie nic.
          • Gość: oleg Re: Spekulanci dobrzy czy źli? IP: *.spray.net.pl 03.03.09, 19:57
            a ze sie tego dziadka Keynesa uczepiles to lepszy wykres mam dla Ciebie

            stooq.com/q/?s=s%26p500&c=mx&t=l&a=ln&b=1
            Friedman - nobel w 1976 (pamietam, bo obchodzilem 1 urodziny ;)

            W 1988 Milton Friedman został uhonorowany Prezydenckim Medalem Wolności oraz
            Narodowym Medalem Naukowym (jeszcze za Regana)

            Dziadek Bush zaczyna kadencje od 1989 do 1993, potem ten co sie nie zaciagal do
            2001, a potem JW Junior..

            Mam prosbe o wskazanie kierunku wykresu.
        • Gość: jacek i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 18:35
          powstrzymywania takiego "chorego" mechanizmu koncza sie totalna
          klapa

          niestety - kiedy sie rodzimy - to poza kilkoma wyjatkami - nie mamy
          zadnej gwarancji dostatniego, zdrowego i szczesliwego zycia

          tyle naszego - co nam nakopia w tylek i natluka po uszach

          sprytny spekulant zarobi krocie - glupi straci dwa razy tyle - taka
          jest rownowaga

          co to jest "balance" - zycie powstalo dzieki zaburzeniu rownowagi -
          zeby zjesc kotleta trzeba zabic swinie albo wola

          zeby zjesc marchewke trzeba zabic kreta

          • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 03.03.09, 21:01
            >co to jest "balance" - zycie powstalo dzieki zaburzeniu rownowagi -

            Smierc takze. Rzecz w tym ze mowimy o potrzebie stabilnosci danej wielkosci a nie o jej gwaltownych zmianach.
            • Gość: jacek i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 21:33
              nie, smierc jest idealna rownowaga - zwalone drzewo czy trup
              dinozaura moze przetrwac jako skamienielina miliony lat

              ale zwykle przychodza robaki i bakterie - i na gruzach poprzedniego
              zycia powstaje nowe - zupelnie odmienne w formie i ksztalcie od
              porzedniego



              • Gość: oleg Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.spray.net.pl 03.03.09, 21:41
                > i na gruzach poprzedniego
                > zycia powstaje nowe - zupelnie odmienne w formie i ksztalcie od
                > porzedniego

                i o ile dobrze rozumiem tak wlasnie widzisz przyszlosc JWC

                :)

                ja tez!
              • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 04.03.09, 09:05
                wybacz ale zaczynasz produkowac gnioty.

                Wg tej filozofii kosmiczna pustka jest rownowaga. Ale my mowimy o
                zyciu. I o rownowadze zycia a nie o rownowadze w sensie filozofii.
            • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 04.03.09, 08:52
              A może jednak przestaniecie filozować?
              • Gość: jjok Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: 167.236.248.* 04.03.09, 10:41
                a moze przestaniesz trolowac
                • Gość: hasz Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.centertel.pl 04.03.09, 10:45
                  10/10
                • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 05.03.09, 11:05
                  To jedyne znane mi forum na którym nawoływania do konstruktywnej dyskusji z
                  uwzględnieniem argumentów obu stron są nazywane trolowaniem natomiast argumenty
                  typu: "S%#$%rzaj mendo" są wysoce poważane. Przykre to.
                  • Gość: RobRoy Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 11:24
                    To poprowadź sobie satorianus konstruktywną dyskusję z trollem-podszywką
                    j.bartosiewicz.00. Obaj jesteście siebie warci.
                  • Gość: gd Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.range86-148.btcentralplus.com 05.03.09, 11:44
                    Satonarius, domyslny z Ciebie chlop, ale wiekszosc dyskusji, ktore dyskredytowaly Cie na tym forum rozpoczynaly sie od tego, ze bezsensownie broniles swoich wypowiedzi.

                    Przyznanie sie do bledu nie umniejsza twojego szacunku przez innych - wrecz odwrotnie. Stoje_ i Steady_ rowniez popelniaja bledy (czasem nawet czeskie bledy), ale potrafia sie do nich przyznac. I za to im chwala.
                    • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 05.03.09, 12:00
                      Cóż takiego mnie zdyskredytowało? Tak w dwóch zdaniach. A do błędu umiem się
                      przyznać jeśli istotnie go popełnie- wierz mi.
                      • Gość: nie karmic trolla Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.access.telenet.be 05.03.09, 19:03
                        nie karmic trolla, ignorowany zniknie
                      • Gość: gd Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.range86-148.btcentralplus.com 05.03.09, 20:19
                        Dobra, pierwsze z brzegu:

                        > Moglbys powiedziec co za pompowaniem banki takie zakupy robia ?
                        Ograniczają podaż co prowadzi do tego, że buduje się więcej mieszkań.

                        Wg Ciebie zakupy inwestycyjne (spekulacyjne) ograniczaja (ograniczyly) podaz. Od kiedy inwestorzy/spekulanci kupujacy mieszkania stoja po stronie podazy?
                        • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 08:31
                          No to schodzimy o schodek niżej.

                          Jeśli co ranek będziesz konsekwentnie wykupywał połowę dostawy chleba w
                          spożywczym pod swoim blokiem to po pewnym czasie właściel:
                          1. Będzie zamawiał tyle samo chleba z piekarni.
                          2. Będzie zamawiał o połowę więcej.
                          3. Będzie zamawiał mniej.

                          • Gość: oleg Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.spray.net.pl 06.03.09, 09:11
                            haha :)

                            A ile chleba zostaje na koniec dnia?
                            • Gość: oleg Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.spray.net.pl 06.03.09, 09:41
                              dobra, jade do roboty.. wiec mala podpowiedz, bo potem nie bede juz na forum pisal.

                              Zamawiam 100 chlebkow, i codziennie jeden kolo bierze ode mnie 50, a reszta
                              schodzi do konca dnia. Nie zwiekszam zatem dostaw, bo po co mialbym to robic?
                              Ale rozumiem, ze ty mowisz o tym, ze koles przychodzi po poludniu i patrzy ile
                              mi zostalo. Jak zostalo 10 to bierze 5, a jak zostalo 20 to bierze 10 - tak?
                              W dalszym ciagu nie zmieniam dostawc bo po co?
                          • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 09:23
                            Juz Ci tlumaczylem bezsens tego zdania.

                            Nie ograniczasz podaz ( bo zostaje ona taka sama w danej chwili )
                            ale zwiekszasz popyt.

                            Podaz to ilosc dobr na rynku. Jesli podaz jest stala to zwiekszenie
                            sie popytu nie zmniejsza podazy. Brak dobr wynika ze zwiekszonego
                            popytu a nie ze zmniejszonej podazy.

                            Radze odniesc sie do definicji.

                            Podaż (ang. supply) to ilość dóbr, oferowana na rynku przez
                            producentów przy określonej cenie

                            Zwiekszony popty nie zmniejsza podazy. Jesli jest ona stala to
                            zwiekszony popyt powoduje zwiekszenie ceny z powodu zmniejszenia
                            dostepnosci dobra.

                            Rozumiesz juz roznice miedzy "dostepnoscia" a "iloscia dobr
                            oferowana na rynku" ?

                            Chociaz watpie zebys zalapal.
                            • Gość: gd Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.range86-148.btcentralplus.com 06.03.09, 10:23
                              Dzieki Steady,

                              Dokladnie o to mi chodzilo.

                              Satonarius, popelniles blad:

                              Zakupy spekulacyjno-inwestycyjne (przyczyna) ZWIEKSZYLY POPYT na mieszkania. W dlugim okresie - jak zauwazyles - zwiekszony popyt prowadzi do ZWIEKSZENIA PODAZY.

                              W zadnym razie nie mozemy mowic tutaj o ZMNIEJSZENIU PODAZY!

                              Inwestorzy kupujac stoja po stronie popytu.

                              Jeszcze jedno.
                              Napisalem, ze Twoje wypowiedzi dyskredytuja Cie na forum, a nie ze zdyskredytowaly Cie na forum. Innymi slowy oceniam konkretne wpisy na forum, a nie osoby na ich podstawie. Ty dzielisz sie wieloma ciekawymi spostrzezeniami - i ja je doceniam. Niestety wobec postow napisanych na opak (prawdopodobnie wynika to ze skrotow myslowych) i przez to zaciemniajacych obraz sytuacji nie bede odnosil sie pozytywnie.
                            • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 10:24
                              Nie ograniczasz podaz ( bo zostaje ona taka sama w danej chwili )
                              ale zwiekszasz popyt.

                              Zastanów się nad bezsensem tego zdania. Weź pod uwagę, że w podanych przez
                              Ciebie definicjach (popytu jak i podaży) występują magiczne słówko "ilość dóbr"...
                              • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 10:29
                                Jak w telewizorze mówili o tym, że "gospodarka to naczynia połączone" to mieli
                                na uwadze właśnie to :) Z tego względu można czasem stosować takie uproszczenia
                                typu: zwiększając podaż->zmniejszamy popyt
                              • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 12:15
                                Jesli nie widzisz subtelnych roznic w definicjach to wybacz ale na
                                to juz nic nie poradze. Jesli moje poprzednie tlumaczenie jest dla
                                Ciebie zbyt niejasne to wiecej tlumaczyc mi sie zwyczajnie nie chce.
                          • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 11:17
                            4.Zakapuje Cię, że dokarmiasz kaczki i od przekazanej darowizny nie
                            płacisz VAT ;)
                            • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 11:22
                              Myślę że Ty jeden wiesz o co chodzi lecz powodowany antypatią do mnie sprytnie
                              nie chcesz przyznać mi racji i obracasz sprawę w żart :)
                              • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 11:40
                                Chcesz poważnie to proszę:
                                Wszystko jest relatywne ale przede wszystkim, jak ktoś inny juz
                                wspomniał, zapomniałeś określić jaki jest stan chleba na koniec dnia
                                i czy sklepikarz odsyłał ludzi z pustymi rękami.

                                Ad.3. Jeżeli został mu chleb to będzie zamawiał go mniej niezależnie
                                od tego ile kupuje Twój wspaniały klient.

                                Ad.2. Jeżeli sprzedał na zamknięciu sklepu ostatni chleb to będzie
                                zamawiał go tyle samo niezależnie od tego ile kupuje Twój wspaniały
                                klient.

                                Ad.3. Jeżeli w ciągu dnia będzie odsyłał klientów to zamówi więcej
                                ale nie tyle ile wykupił Twój wspaniały klient rano ale tyle ile
                                bochenków potrzebowali odesłani klienci.

                                Już dokładniejszego wykładu ekonomii dać nie mogłem :)
                                • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 11:41
                                  Ostatni oczywiście Ad.1. Wiedziałem, że się pomylę jak zacznę od
                                  końca ;)
                                • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 11:43
                                  Jeszcze raz bo sie totalnie machnąłem ;)

                                  Chcesz poważnie to proszę:
                                  Wszystko jest relatywne ale przede wszystkim, jak ktoś inny juz
                                  wspomniał, zapomniałeś określić jaki jest stan chleba na koniec dnia
                                  i czy sklepikarz odsyłał ludzi z pustymi rękami.

                                  Ad.3. Jeżeli został mu chleb to będzie zamawiał go mniej niezależnie
                                  od tego ile kupuje Twój wspaniały klient.

                                  Ad.1. Jeżeli sprzedał na zamknięciu sklepu ostatni chleb to będzie
                                  zamawiał go tyle samo niezależnie od tego ile kupuje Twój wspaniały
                                  klient.

                                  Ad.2. Jeżeli w ciągu dnia będzie odsyłał klientów to zamówi więcej
                                  ale nie tyle ile wykupił Twój wspaniały klient rano ale tyle ile
                                  bochenków potrzebowali odesłani klienci.

                                  Już dokładniejszego wykładu ekonomii dać nie mogłem :)
                                • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 11:49
                                  > zapomniałeś określić jaki jest stan chleba na koniec dnia
                                  > i czy sklepikarz odsyłał ludzi z pustymi rękami.

                                  Wydało mi się oczywiste, że stan chleba już w południe wynosi 0 sztuk co
                                  implikuje odsyłanie ludzi z pustymi rękami.

                                  Jak widać niektórym można powiedzieć, że mecz zakończył się wynikiem 0:0, a i
                                  tak zapytają "A ile było do przerwy?"
                                  • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 12:12
                                    Wydało mi się oczywiste, że stan chleba już w południe wynosi 0
                                    sztuk co
                                    implikuje odsyłanie ludzi z pustymi rękami.



                                    Rzecz w tym ze Tobie za wiele rzeczy wydaje sie oczywiste. Tylko
                                    nie wiem czy to taka wymowka na koniec dyskusji bo nie chcesz
                                    przyznac sie do plamy czy tez rzeczywiscie tak dziwnie dyskutujesz,
                                    tak czy owak "groch o sciane" pozostaje aktualny.
                                    • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 12:29
                                      Jeśli to jest dla Ciebie za wiele to naprawdę nie wiem co mógłbyś udźwignąć :)
                                    • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 12:36
                                      No niestety ja także stwierdzam, że z nim się jednak nie da po
                                      dobroci. A dałem mu taką piękną szansę. 2 razy się poprawiałem jak
                                      zauważyłem, że się pomyliłem a jemu cleb kończył sie w południe
                                      chociaż nikogo nie raczył o tym poinformować.
                                      • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 12:38
                                        Taki głodny się zrobiłem od tego gadania o jedzeniu , że połykam
                                        litery ;)
                                      • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 12:56
                                        > a jemu cleb kończył sie w południe chociaż nikogo nie raczył o tym poinformować.

                                        No jak wykupisz połowę dziennego zapasu to za$#%^cie dziwne, że zapasy wyczerpią
                                        się w połowie dnia. Kto by się ku$%^# spodziewał?




                                        "Największym problemem tego świata jest to, że głupcy są absolutnie pewni, a
                                        mędrcy pełni wątpliwości."
                                        • Gość: 50 cents Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: 199.67.203.* 06.03.09, 13:19
                                          qrna, czlowieku... co ma piernik do wiatraka??!?
                                          toz to nic nie wnosi do rzeczy. jak sie towar konczy to sie zamawia
                                          wiecej, co to ma wspolnego z jakims jednym wyimaginowanym kupcem?
                                          • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 13:27
                                            > jak sie towar konczy to sie zamawia wiecej
                                            Nie dla wszystkich(jak widać) jest to równie oczywista

                                            > co to ma wspolnego z jakims jednym wyimaginowanym kupcem?
                                            Jak wyimaginowany kupiec wszystko wykupuje "się towar kończy"
                                        • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 13:51
                                          I tym właśnie się różnimy. Ja potrafię czytać swój tekst nawet po
                                          kilka razy powtórnie żeby stwierdzić czy nie popełniłem jakiegoś
                                          wiekszego błędu logicznego. Ty niestety nie czytasz nigdy:

                                          Cytat:

                                          No to schodzimy o schodek niżej.

                                          Jeśli co ranek będziesz konsekwentnie wykupywał połowę dostawy
                                          chleba w
                                          spożywczym pod swoim blokiem to po pewnym czasie właściel:
                                          1. Będzie zamawiał tyle samo chleba z piekarni.
                                          2. Będzie zamawiał o połowę więcej.
                                          3. Będzie zamawiał mniej.

                                          Koniec cytatu

                                          Czy możesz g%^&ie wskazać mi miejsce w którym wspominasz o dziennym
                                          zapasie !!!
                                          • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 14:11
                                            Aleś mnie osłabił. Odpiszę później.
                                            • Gość: gd Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.range86-148.btcentralplus.com 06.03.09, 15:36
                                              Satonarius,

                                              kupujac mieszkanie tworzysz popyt, wystawiajac mieszkanie na sprzedaz tworzysz podaz. Nawet jezeli przyjmie sie Twoja logike i rozumowanie skrotow myslowych (tzn. ze kupujacy - czyli powiekszajacy popyt - ograniczaja podaz (!@#$%^&*)) to i tak mylisz przyczyne ze skutkiem. Bo najpierw trzeba to kupic (czyli powiekszyc popyt) zeby zmniejszyc podaz (!@#$%^&*)

                                              Dobra, tez mi sie odechcialo tlumaczyc.
                                              • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 15:50
                                                kupujac mieszkanie tworzysz popyt, wystawiajac mieszkanie na sprzedaz tworzysz
                                                podaz.

                                                Ale dla obu tych pojęć kluczowa jest ilość dobra na rynku. Więc kupując lub
                                                sprzedając wpływasz zarówno na popyt jak i na podaż
                                              • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 15:57
                                                Bo najpierw trzeba to kupic (czyli powiekszyc popyt) zeby zmniejszyc podaz
                                                (!@#$%^&*)

                                                Czy możesz pokazać konkretny moment w którym popyt już jest powiększony, a podaż
                                                jeszcze nie zmniejszona?
                                            • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 15:45
                                              Satorianus jak to jest

                                              Niezaleznie ile osob Ci tlumaczy Ty zawsze masz racje ?

                                              zastanawiales sie moze nad tym problemem ? nie dziwi Cie To ?

                                              to naprawde jakis objaw megalomanii.

                                              Klocisz sie z kazdym i zawsze masz racje ??

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=91575200&a=91584670
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=91102752&a=91102752
                                              • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 15:55
                                                Przyganiał kocioł garnkowi :)

                                                > Niezaleznie ile osob Ci tlumaczy Ty zawsze masz racje ?

                                                Tutaj nie ma za dużo normalnych ludzi więc nie za bardzo się tym przejmuję.
                                                • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 16:00
                                                  Nie facet. Jak by mi ktoras z kolei osoba udowodnila argumentami ze
                                                  sie myle to bym sie zastanowil. Ty sie nie zastanawiasz, co gorsza
                                                  albo nie czytasz albo moze nie rozumiesz argumentow innych.
                                              • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 16:03
                                                A zastanawiałeś się, że Ty i kilku Twoich :), którzy zazwyczaj pomagają Ci w
                                                dyskusji zazwyczaj gdzieś po jakiś 5, 10 postach przestają się w ogóle odnosić
                                                do tego co piszę i ograniczają się do monologów, tupania nogą i wyzywania od
                                                głupków i troli?
                                                • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 16:09
                                                  >A zastanawiałeś się, że Ty i kilku Twoich :), którzy zazwyczaj
                                                  pomagają Ci w
                                                  dyskusji zazwyczaj gdzieś po jakiś 5, 10 postach

                                                  1) Tych kilku to nierzadko ludzie ktorzy maja troche wieksza renome
                                                  ot Ciebie na tym forum (np poszi)
                                                  2) Po drugie ja sie nie dziwie ze koncza - rozmowa z Toba to
                                                  jak "groch o sciane".
                                                  Co latwo na tych dwoch linkach ktore podalem przeczytac.

                                                  Jestes forumowym megalomanem i mitomanem pewnym swojej nieomylnosci,
                                                  co dyskwalifikuje Cie do dluzszej dyskusji. Po prostu szkoda czasu
                                                  gdy ktos konkretne i sensowne argumenty zbija nonsensami.
                                                  • Gość: Szkoda czasu On i tak nie zrozumie o co ci chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 16:42
                                                    To forum ma wyjątkowe "szczęście" do trolli.
                                                • Gość: usta Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.access.telenet.be 06.03.09, 16:45
                                                  a ty sie zastanawiales nad przyczynami tego stanu?
                                                  podpowiadam
                                                  wiekszosc doroslych ludzi konczy dyskusje jesli widzi ze druga
                                                  strona nie rozumuje logicznie,
                                                  tylko dzieci lubia nielogiczne dyskusje, czyli takie jak twoje, wiec
                                                  my dorosli szybko sie z takich wylaczamy
                                          • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 15:52
                                            > Czy możesz g%^&ie wskazać mi miejsce w którym wspominasz o dziennym
                                            > zapasie !!!

                                            Nie mogę. Po prostu chleb do sklepów zazwyczaj dostarcza się raz dziennie z
                                            samego rana. Tak już po prostu się utarło. Pięciolatek by to zrozumiał.
                                            • Gość: gd Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.range86-148.btcentralplus.com 06.03.09, 17:03
                                              dobra Satonarius, to zacznijmy jeszcze raz:

                                              Mylisz popyt i podaz dla danej ceny z dostepnoscia w danym wycinku czasu.

                                              To tak jakbys porownywal bilans i rachunek zyskow i strat.

                                              Bilans ukazuje Ci co masz w aktywach i do kogo to nalezy W DANYM MOMENCIE (np. na 31 grudnia x roku). Rachunek zyskow i strat pokazuje co sie dzialo przez dany OKRES CZASU.

                                              Podobna roznica jest miedzy popytem i podaza a dostepnoscia.

                                              Zyski i straty przez dany okres generuja Ci pewna ilosc lub niedobor gotowki na dzien bilansowy. Podobnie nadwyzka podazy nad popytem przez pewien okres czasu powoduje ze w pod koniec tego okresu sa DOSTEPNE mieszkania. Jezeli jest odwrotnie to jest mieszkania sa NIEDOSTEPNE (wszyscy szukaja mieszkania a nie ma zadnych ofert).

                                              Jednak to, ze zwiekszenie popytu przez dany okres przez spekulantow spowodowalo iz pod koniec tego okresu NIE MA MIESZKAN (wg Ciebie to zmniejszenie podazy), NIE ZMNIEJSZYLO PODAZY przez ten okres (w nastepnym okresie deweloperzy zaczna budowac wiecej co ZWIEKSZYPODAZ, byc moze spekulanci wystawia swoje mieszkania realizujac zyski co rowniez zwiekszy podaz - jednak nie dotyczy to rozumowania o zmniejszeniu podazy).

                                              Podobnie z piekarnia. W danym dniu pojawil sie nowy kupiec i wykupil polowe chleba. Czesc osob prawdopodobnie nie kupila chleba chociaz chciala. Tak wiec kupiec w danym dniu ZWIEKSZYL POPYT na chleb jednoczesnie ZMNIEJSZAJAC jego ilosc dla ogolu zainteresowanych (ludzie ktorzy normalnie kupuja chleb + nowy kupiec). PODAZ chleba w tym dniu NIE ZMIENILA SIE, (zakladamy, ze sprzedawca nie zamowil chleba w ciagu dnia) a na pewno NIE SPADLA! To co spadlo do DOSTEPNOSC chleba.
                                              • Gość: gd Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.range86-148.btcentralplus.com 06.03.09, 17:21
                                                Satonarius, jeszcze prosciej i na chlopski rozum:

                                                w sklepie X codzienne zaopatrzenie to 10 drozdzowek nie wazne ile sie sprzeda. TO jest dzienna PODAZ = 10. Codziennie przychodzi 10 uczniow i kazdy kupuje po 1 drozdzowce. To jest dzienny POPYT. DOSTEPNOSC drozdzowek rozni sie w zaleznosci kiedy przyjdziesz do sklepu i zapytasz o drozdzowki. Rano DOSTEPNOSC = 10 drozdzowek. Pod koniec dnia DOSTEPNOSC = 0.

                                                Powiedzmy ze pewnego dnia do sklepu X przychodzi jeden gruby uczen obzartuch:) i kupuje wszystkie drozdzowki rano przed innymi (10 sztuk). Pozniej przychodza inni uczniowie i probuja kupic drozdzowki, ale tych juz nie ma.

                                                Zatem POPYT = 20, gdyz POPYT = transakcje sprzedazy (10) + deklarowana chec zakupu (10) (przy danej cenie ale nie wnikajmy w szczegoly dla prostoty przykladu).

                                                To co zrobil gruby uczen to ZWIEKSZYL POPYT w sklepie X o 10 sztuk drozdzowek w danym dniu i jednoczesnie ZMNIEJSZYL DOSTEPNOSC drozdzowek po tym jak je kupil do 0. PODAZ drodzowek w danym dniu NIE ZMIENILA SIE i wyniosla 10 sztuk.
                                                • Gość: jacek przyklad z piekarnia jest chybiony - za krotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 17:31
                                                  czas reakcji

                                                  tu mamy do czynenia z opoznieniem rzedu dwa lata - od impulsu do
                                                  zwiekszonej dostawy

                                                  na ten temat napisano wiele ksiazek - miedzy innymi "5 dyscyplina"
                                                  Michela Sengera

                                                  • Gość: gd Re: przyklad z piekarnia jest chybiony - za krotk IP: *.range86-148.btcentralplus.com 06.03.09, 17:38
                                                    nie szkodzi.

                                                    w tej dyskusji i w tym przykladzie chodzi o spor o to czy kupujacy zmniejszaja podaz (wg Satonariusa) czy raczej zwiekszaja popyt i jednoczesnie zmniejszaja dostepnosc przy niezmienionej podazy (wg mnie). Dlatego rozpatrujemy wzglednie krotki okres czasu i inne warunki (m.in. cena) ceteris paribus. W dlugim okresie czasu wiadomo ze podaz dostosowuje sie do popytu przy nowym poziomie ceny (rownowagi).

                                                    Satonarius, czekam na odpowiedz co do przykladu z drozdzowkami.
                                                  • Gość: 50 cents wow!! IP: 192.193.245.* 06.03.09, 18:01
                                                    Panowie,
                                                    Uwielbiam Was czytac! Dajecie rade, nie ma co!
                                                    Naszemu wieszczowi satorianusowi (pl.wikipedia.org/wiki/Sator)
                                                    chodzilo zapewne, o to, ze ten gruby koles co kupil wszystkie ciacha
                                                    spowoduje, ze wlasciciel sklepu next day zamowi 20 zamiast 10 szt.
                                                    Tylko, ze co on biedak pocznie, jak mu sie gruby rozchoruje?
                                                    Rozumowanie Naszego Wieszcza jest b. uproszczone i w wiekszosci
                                                    opiera sie na pokazaniu, iz czarne moze byc biale pod pewnymi
                                                    warunkami. W tym przypadku sformulowanie "kupujacy zmniejsza podaz"
                                                    nalezy rozumiec "jak kupujacych jest o 1 za duzo, to w sklepie jest
                                                    wiecej drozdzowek, co spowoduje, ze piekarz upiecze ich mniej, jak
                                                    sie gruby rozchoruje". Zatem wszystko sie zgadza. Gruby kupujac 10
                                                    drozdzowek zmniejszyl ich podaz!

                                                    ;)
                                                  • Gość: jacek przyklad z piekarnia jest chybiony - za krotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 19:11
                                                    piekarnia moze szybko uruchomic druga i trzecia zmiane, wejsc w
                                                    spolke z piekarnia obok i szybko zareagowac na wzrost popytu

                                                    szybko tez moze zredukowac produkcje - nie ma wiec efektu
                                                    przesuniecia w czasie - ani w reakcji na popyt ani w odlozeniu
                                                    dostawy - nie ma tez skokow popytu wywolanych czynnikami
                                                    ekonomicznymi - spekulacja, dodatkowo niskie bariery wejscia
                                                    stanowia o niskiej marzy przy czym ocena jakosci jest natychmiastowa

                                                    w przypadku deweloperow mamy do czynienia z dlugim czasem reakcji,
                                                    latwoscia spekulacji i wysokimi marzami lagodzacymi wysokosc bariery
                                                    wejscia oraz trudna ocena jakosci

                                                    w gre wchodzi kilka innych czynnikow - zwiazanych z postrzeganiem
                                                    ryzyka i cena pieniadza

                                                    mechanizm ten zapewnia powstanie ogromnej nadprodukcji - pozbycie
                                                    sie nadwyzek z rynku nie zapewniaja znaczace obnizki cen nawet w
                                                    sytuacji dobrej koniunktury przez wiele lat od
                                                    przekroczenia "swinskiej gorki" (ktora zreszta jest efektem
                                                    krotszych cykli)

                                                    przy obecnym wyhamowaniu gospodarki i powrocie bezrobotnych z UK
                                                    sytuacja bedzie znacznie bardziej trudna dla producentow "mieszkan"
                                                    i "apartamentow"
                                                  • gorbibanki Re: przyklad z piekarnia jest chybiony - za krot 07.03.09, 11:38
                                                    No ale Satorianus nie rozumie nawet bułek a zabiera się za
                                                    mieszkania :)
                                              • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 06.03.09, 19:08
                                                Tak wiec kupiec w danym dniu ZWIEKSZYL POPYT na chleb jednoczesnie ZMNIEJSZAJ
                                                AC jego ilosc dla ogolu zainteresowanych (ludzie ktorzy normalnie kupuja chleb +
                                                nowy kupiec). PODAZ chleba w tym dniu NIE ZMIENILA SIE, (zakladamy, ze
                                                sprzedawca nie zamowil chleba w ciagu dnia) a na pewno NIE SPADLA! To co spadlo
                                                do DOSTEPNOSC chleba.

                                                Jedyną rzeczą jaka się zmieniala w moim przykladzie byla ilosc produktow(chleba)

                                                pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_poda%C5%BCy
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_popytu
                                                Niestety nie da sie manipulowac iloscia dobra na rynku nie integrujac
                                                JEDNOCZESNIE popytem i podaza. To juz nie jest kwestia argumentow. To matematyka
                                                • Gość: jacek drogi trolu - ale ty nie masz pojecia o matematyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 19:15
                                                  chyba, ze nazwales tym imieniem swoja corke

                                                  Matematyka jest rownie dobrym imieniem jak Tradycja - dla
                                                  dziewczynki

                                                  czerpanie wiedzy z wikipedii - to pewny sposob na utrwalenie
                                                  ignorancji
                                                  • satorianus No klasyka 06.03.09, 19:36
                                                    0 merytoryki + wyzywanie od trolli = Klasyczny troll w pułapce.


                                                    "Największym problemem tego świata jest to, że głupcy są absolutnie pewni, a
                                                    mędrcy pełni wątpliwości."
                                                  • Gość: jacek zapomniales dodac jestes tego pewny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 20:46
                                                    bardzo pewny
                                                  • Gość: s Re: zapomniales dodac jestes tego pewny IP: *.opera-mini.net 06.03.09, 21:11
                                                    Oj, chyba probujesz zagadac swoja porazke... Pisz na temat lubricated przepadnij w nieslawie
                                                • Gość: nikt Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 21:20
                                                  Fantastyczny wątek drodzy forumowicze i forumowiczki !!!
                                                  Ja też, ja też, ja też chcę mieć w nim swój udział, plissss!

                                                  Wg mnie santorius ma rację, jednak nie do końca umiejętnie to przedstawił. Objaśnię to inaczej, a ponieważ zawsze popierałem wersję "popytową" gospodarki (i nie tylko ja - vide to co się dzieje w USA i te śmieszno-straszne talony na samochody) przedstawię to od strony popytu. Więc jednym zdaniem:
                                                  - Zwiększenie popytu, przekłada się na zwiększenie ceny, co powoduje jeszcze większe zwiększenie popytu.

                                                  Przecież santorius wyraźnie napisał "chleb", a toż to klasyczne Dobro Giffena.
                                                  • Gość: jacek zamowien a nie popytu - "5 dyscyplina" !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 21:41
                                                    pojawiaja sie kolejne zamowienia - produkcja odpowiada na rosnace
                                                    zamowienia - a rynek zamienil sie w pochodna

                                                    w zwiazku z dlugim cyklem realizacji dla zamowien - w tym -
                                                    spekulacyjnych rynek nadal zglasza kolejne zamowienia

                                                    kiedy zamowione towary pojawiaja sie na rynku - okazuje sie ze nie
                                                    ma chetnych do odbioru

                                                    chleb nie ma tu nic do rzeczy - nikt nie kupuje chleba na zapas - po
                                                    3 dniach chleb jest dobry dla kaczek
                                                  • gorbibanki Re: zamowien a nie popytu - "5 dyscyplina" !! 07.03.09, 11:44
                                                    No już wcześniej Ci odpowiedziałem, ze nie możemy wejść z
                                                    Satorianusem na wyższy poziom mieszkań bo on zwyklych bułek w
                                                    sklepie nie rozumie.;)
                                                  • Gość: s Re: zamowien a nie popytu - "5 dyscyplina" !! IP: *.opera-mini.net 07.03.09, 16:16
                                                    nikt nie kupuje chleba na zapas? A o sucharach slyszal?
                                            • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 07.03.09, 11:30
                                              A ty dalej uparcie udajesz głupiego. DOSTAWA a DZIENNY ZAPAS to są
                                              dwie różne rzeczy. To rozumie nawet czterolatek ale specjalnie dla
                                              Ciebie tłumaczę:
                                              DOSTAWA - ilość towaru która przyjechała do sklepu.
                                              DZIENNY ZAPAS - ilość towaru która wystarcza na dzień sprzedaży.

                                              Po pierwsze ilość dostarczonego towaru nie równa sie ilości
                                              sprzedanego towaru
                                              A po drugie powiedz mi jak DZIENNY ZAPAS może sie skończyc w
                                              południe skoro to zapas na cały dzień ???
                                              • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 07.03.09, 13:21
                                                gorbibanki

                                                ze Cie sie chce.... ja po kilku wymianach juz rezygnuje bo szkoda mi czasu - jak mowilem "groch o sciane". Stwierdzilem to po tych dwu dyskusjach min. :

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=91575200&a=91584670
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=91102752&a=91102752

                                                Pamietaj jednak ze jak twierdzil satorianus,sprzecza sie z nim mniejszosc czyli "beton KZS" a zgadza sie z nim "rozsadna wiekszosc" :))
                                                • Gość: jacek Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 13:25
                                                  zupelnie sie nie zgadzam

                                                  jestesmy w trendzie bocznym ale wzrostowo-pelzajacym

                                                  linia odbicia bedzie na poziome ok 6.000 PLN/m2 i pojdzie dosyc ostro w gore -
                                                  najwiekszy nadchodzacy impuls to potezna obnizka podatku PIT w przyszlym roku,
                                                  ktora pojdzie na konsumpcje na rynku RE.


                                                  ----------------------------------------------------------------------------------
                                                  J. Bartosiewicz prognozuje : wzrost cen RE w Q2 2009
                                                  J. Bartosiewicz rekomenduje: Property Development; JW Construction; Raiffeisen
                                                  Evolution Polska
                                                  • Gość: jacek pelzac na boku to podszywko przed prokuratorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 13:49
                                                    bedziesz

                                                    property developmnent firmowa wizytowka

                                                    to oszustwo i lapowka
                                                • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 07.03.09, 16:59
                                                  Oboje jesteśmy inteligetni więc wiesz, że ja wiem, że Ty wiesz co ma
                                                  na celu ta dyskusja :)
                                                  • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 07.03.09, 19:12
                                                    A co z popytem i z podażą? Czy w normalnych warunkach da się zmienić ilość dobra
                                                    nie zmieniając ich poziomów? BTW... Jak żeś Ty się na tym SGHu przebnął przez
                                                    pierwsze kolokwium?


                                                  • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 07.03.09, 22:30
                                                    Czy możesz jak dla przedszkolaka napisać jasno i wyraźnie bo Twoich
                                                    skrótów myślowych nikt nie rozumie :)
                                                  • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 08.03.09, 11:30
                                                    Ok. Powiedzmy, że w nocy 50% mieszkań wyparowało z rynku. Było i nie ma UFO
                                                    przyleciało i zabrało. Co się dzieje z podażą i z popytem nazajutrz rano?
                                                  • gorbibanki Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 08.03.09, 12:05
                                                    Pamietaj, ze rozpatrujemy sytuację czysto teoretyczną, w której
                                                    występuje równowaga na rynku z tak zwaną ceną równowagi. Nie odnoś
                                                    tego do naszego rynku mieszkaniowego na którym praktycznie krzywa
                                                    podaży i popytu w sposób klasyczny sie nie przecina a zawierane
                                                    transakcje niewile maja wspólnego z ceną równowagi.
                                                    Więc w teoretycznym przykładzie gdzie UFO promienistym działem
                                                    plazmowym odparowało 50% mieszkań z krzywej podaży absolutnie nic
                                                    sie nie dzieje na krzywej popytu bo przy danej cenie nadal jest
                                                    skłonny kupować tyle samo mieszkań. Krzywa podaży zaś zmieniła kat
                                                    nachylenia na wiekszy i cena równowagi zostanie wyznaczona na
                                                    wyzszym poziomie,
                                                    Ale co to ma wspólnego z rzeczywiśtością oprócz egzaminowania mnie z
                                                    ekonimii ???
                                                  • Gość: nikt Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 12:55
                                                    Żeby kaganek oświaty ekonomicznej nie zgasł pociągnę wątek dalej ...

                                                    W przypadku naszych deweloperów trudno mówić o konkurencji doskonałej. Raczej
                                                    mamy do czynienia z oligopolem;
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Oligopol
                                                    Więc o ile krzywa popytu się nie zmienia, to podaż (i co za ty idzie cena
                                                    równowagi) ustalana jest w nieco inny sposób - odniesieniem jest konkurent. W
                                                    oligopolu każda pojedyncza firma poprzez swoje działania wpływa na rynek (w
                                                    modelu z doskonałą konkurencją pojedyncza firma nie może wpłynąć na rynek).
                                                    Nie wiem co teraz dzieje się na rynku, ale można pokusić się o stwierdzenie, iż
                                                    mamy model Bertranda (sterowanie ceną) z elementami Stackelberga (sterowanie
                                                    ilością).

                                                    Wszelkie oligopole działają świetnie dopóki, któryś z podmiotów nie wyłamie się
                                                    z niepisanej aczkolwiek ogólnie respektowanej umowy pomiędzy firmami. Wyłamanie
                                                    się jednej z firm prowadzi do wyniszczającej wojny cenowej, na której wszyscy
                                                    producenci tracą. Coś jak odpalenie rakiet nuklearnych :) , wszystko trzyma się
                                                    na zasadzie strachu.

                                                    W ramach oligopolu można konkurować ilością dobra i bynajmniej nie musi to
                                                    doprowadzić do wojny cenowej (chyba .. ale muszę to przemyśleć).
                                                    Mam na myśli przypadek, gdy doprowadzimy do rozwarstwienia rynku ... np. jeden
                                                    produkuje masło, a drugi margarynę (klasyk jeśli chodzi o porównanie :).
                                                    Dla niektórych są to dobra substytucyjne, a dla innych nie, więc mamy bardzo
                                                    malutkie poletko walki o klienta.


                                                    ___________________________________________________________
                                                    Modele oligopolu, w których firmy działają niezależnie:
                                                    1. modele, w których firmy reagują na zmiany wielkości produkcji u konkurentów:
                                                    • model Cournota
                                                    • model Stackelberga

                                                    2. modele, w których firmy reagują na zmiany ceny u konkurentów:
                                                    • model Bertranda
                                                    • model Sweezy’ego

                                                    Modele oligopolu, w których firmy współpracują w celu maksymalizacji zysku:
                                                    1. kartele:
                                                    • maksymalizujący wspólny zysk (scentralizowany)
                                                    • dzielący rynek

                                                    2. modele przywództwa cenowego
                                                    • model firmy dominującej
                                                    • model o niskich kosztach
                                                  • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 08.03.09, 17:53
                                                    Chrzanisz... Steady dawno UDOWODNIŁ NA FORUM, że developerzy nie są żadnym
                                                    oligopolem :) A tak szczerze to masz oczywiście rację. Oligopol tak naprawdę
                                                    ciężko jest oszacować "punktowo" bo każda branża w której nie występuje
                                                    konkurencja doskonała jest w jakimś mono/duo/oligopolem, prawda? A innych nie ma
                                                    :) Fajnie że poruszyłeś wątek "wyłamywania się". Myślę że duzi developerzy boją
                                                    się tego jak ognia, ale niestety mają spore możliwości przeciwdziałania.
                                                  • steady_at_najx Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 09.03.09, 07:51
                                                    >Chrzanisz... Steady dawno UDOWODNIŁ NA FORUM, że developerzy nie są
                                                    żadnym
                                                    oligopolem :)

                                                    Wiedzialem po prostu wiedzialem, czytajac tamta wiadomosc ze
                                                    forumowy megaloman satorianus uzna jeden post za absolutny dowod
                                                    swojego twierdzenia...

                                                    Czlowieku czy Ty rozwazales kiedys mozliwosc leczenia sie ?
                                                  • satorianus Re: i tak bylo zawsze i bedzie - proby 08.03.09, 17:45
                                                    Rozpatrujemy prosty przypadek teoretyczny po to żeby uporządkować pojęcia.
                                                    > plazmowym odparowało 50% mieszkań z krzywej podaży absolutnie nic
                                                    > sie nie dzieje na krzywej popytu bo przy danej cenie nadal jest
                                                    > skłonny kupować tyle samo mieszkań

                                                    Jeśli chodzi o popyt zgłaszany to masz rację. Popyt realny wzrośnie. Ale to już
                                                    w sumie nieważne. Sytuacja na rynku mieszkań rzeczywiście jest paradoksalna gdyż
                                                    teoretycznie wzrosty cen powinny studzić popyt. A jak wszyscy wiemy był czas
                                                    kiedy było odwrotnie.
    • gorbibanki Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal 08.03.09, 20:30
      A wracając do tematu wątku, bo prawa nie studiowałem, - W jaki
      sposób JWC może kogo kolwiek zmusić do ostatecznego wykupienia
      mieszkania (chodzi o system 10-90)? Rozumiem, że w najgorszym
      przypadku przepada 10%-towa wpłata. I co? Jakimi środkami prawnymi
      mają zamiar ścigać ludzi żeby im wpłacili resztę? Jak długo są w
      stanie przeciągać szopkę, żeby nie wykazywać ujemnej sprzedaży? Czy
      normalni ludzie, którzy kupowali tylko jedno mieszkanie na potrzeby
      własne i teraz nie są w stanie go wykupić z powodu kryzysu mogą
      zwrócić się do prokuratury? Czy naprawdę nie ma środków prawnych
      żeby przed czymś takim się bronić? Niech ajkiś prawnik wypowie sie
      na ten temat.
      • satorianus Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal 08.03.09, 21:15
        > W jaki sposób JWC może kogo kolwiek zmusić do ostatecznego wykupienia
        mieszkania (chodzi o system 10-90)?

        Jeśli umowa przedwstępna nie była podpisywana w formie aktu notarialnego(a nie
        była) to nikogo nie mogą do tego zmusić.

        > Rozumiem, że w najgorszym przypadku przepada 10%-towa wpłata.
        Jak się uprą i nie będą chcieli oddać to tak, ale zasadniczo kara umowna wynosi
        tylko 5%

        Teoretycznie mogliby próbować udowodnić w sądzie, że osoba kupująca od nich
        działała w tzw. złej wierze na ich szkodę ale to raczej nierealne i tylko tak
        straszą
        • arkaszka1 Re: Kłopotów finansowych JW Construction ciąg dal 08.03.09, 23:55
          satorianus napisał:

          > > W jaki sposób JWC może kogo kolwiek zmusić do ostatecznego
          wykupienia
          > mieszkania (chodzi o system 10-90)?
          >
          > Jeśli umowa przedwstępna nie była podpisywana w formie aktu
          notarialnego(a nie
          > była) to nikogo nie mogą do tego zmusić.
          >
          > > Rozumiem, że w najgorszym przypadku przepada 10%-towa wpłata.
          > Jak się uprą i nie będą chcieli oddać to tak, ale zasadniczo kara
          umowna wynosi
          > tylko 5%
          >
          > Teoretycznie mogliby próbować udowodnić w sądzie, że osoba
          kupująca od nich
          > działała w tzw. złej wierze na ich szkodę ale to raczej nierealne
          i tylko tak
          > straszą
          Nawet jeśli by spróbowali w sądzie wymóc dopełnienie umowy kupna, to
          wystarczy że kupujący dostarczy papier z banku że nie dostał
          kredytu, a to teraz nic trudnego i sąd nic nie zrobi, a co do
          zalegamia z wypłatą 5%, to sprawa w sądzie trwa ok. 3 miesięcy, a
          komornik z radościa wyegzekwuje należnośc, albo w najgorszym razie
          zabierze fure prezesa.
          • Gość: Mieszkaniec Ale konkurencja!!!! IP: *.jmdi.pl 24.03.09, 08:20
            A ja mam mieszkanie w JW, oddali przed terminem, teraz szukam większego i również rozpatruję tego dewelopera (czekam na lincz, bo w tym wątku nie można być zadowolonym z JWC) dlatego jestem na tym forum.
            Jedyny wniosek po przeczytaniu wątku autora - konkurencja ew. sam umoczył na tych spekulacjach 10/90, kupił po 5 chce sprzedać po 10tys/m i nagle wielkie halo.
            Statystyczny Kowalski, który nie jest ograniczony ww. czynnikami nie napisze takiego tekstu (mi by się nie chciało) a Wy dajecie się wkręcić.

            A jeszcze jedno 6 lat temu też krążyły czarne wizje chyba nawet głośniejsze o upadku JW, poszukajcie w archiwum.
            Pozdrawiam
            • steady_at_najx Re: Ale konkurencja!!!! 24.03.09, 08:38
              Jak tam dzien w biurze sprzedazy ?

              Kwiatki podlane ? Kawka szumi w ekspresie ? Tylko klientow jakos tak
              brak ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka