efka1
30.05.06, 09:25
Witam wszystkie Kobietki starajace sie o dzidziusia,
Chcialabym podzielic sie z Wami moimi doswiadczeniami, ktore mysle posluza
starajacym sie za dowod na to, ze nigdy nie nalezy tracic nadziei.
Staralam sie o dzidziusia okolo 4 lat. Przeszlam kupe badan, wszystkie
wykazaly brak owulacji, ale prawde mowiac nigdy nie dowiedzialam sie, jaka
jest tego przyczyna. Bralam bromergon, clostylbegyt, duphaston. Lekarze
eksperymentowali na mnie wiele metod leczenia. Ostatnio podjelam nawet
leczenie we Francji. Jednak kiedy lekarz dowiedzial sie, ze w ciagu 3 cykli
nie ma zadnych zmian temperatury, ciagle krwawienia miedzymiesiaczkowe, cykle
opozniajace sie nawet miesiac, odeslal mnie do kliniki leczenia bezplodnosci.
I w tym momencie zalamalam sie i pogodzilam z faktem, ze dziecko nigdy nie
bedzie mi dane. Przez kilka lat zrobilam milion testow ciazowych z nadzieja,
ze sie udalo. Nic. Az ostatnio pomyslalam sobie, ze zrobie test tak tylko, bo
jak zwykle spoznia mi sie okres. I co? II KRECHY. Pomyslalam sobie, ze to
wada fabryczna testu, ale 4 nastepne roznych innych marek potwierdzily II
kreski. Ciaza byla juz spora, poniewaz test robilam po poludniu i kolejne
wieczorem.
Dlatego dziewczyny czekajace na baby, glowa do gory. Jestem przykladem, ze
natura jest niezglebiona i jedno, co nalezy zrobic, to naprawde wyluzowac.
Moj dzidzius zostal poczety w Maroko podczas krotkich wakacji. Nie myslcie za
kazdym razem o tym, ze musi wyjsc, skoncentrujcie sie na mezczyznie, ktorego
kochacie i ktory bedzie tatusiem, a on odda Wam to, o czym marzycie.
Pozdrawiam serdecznie
ewka