Dodaj do ulubionych

Kim jest ten pan?

19.02.04, 23:28
Zainspirowana wątkiem Xxero i Aquariusa, wrzucam do rozpatrzenia kolejny
przykład ciekawego człowieka.

Oto dane: 26.12.1891, godz. 17.30 GMT, Brooklyn New York 73W56 40N38.

Co o nim myślicie?

Jeśli ktoś ma tę datę w bazie, proszę niech nie ujawnia o kogo chodzi.
Obserwuj wątek
    • aquarius75 Re: Kim jest ten pan? 20.02.04, 11:11
      Intuicyjnie okreslilem,czym sie ten pan "musial"zajmowac,a wtedy juz sie szybko
      znalazlo nazwisko.Ciekaw jestem,jak sie beda rozwijac spekulacje na jego
      temat,dorzuce jakies konfrontacyjne dane biograficzne,jesli bedzie okazja i
      potrzeba.To na razie cala moja radocha z tej zabawy.A na marginesie:
      dzieki,all2,za zestawienie w jednym zdaniu z "tym panem")))))
      • all2 Re: Kim jest ten pan? 20.02.04, 12:55
        gratulacje dla intuicji smile - masz tu również Mars-Księżyc
        • mmk7 Re: Kim jest ten pan? 20.02.04, 21:54
          Nie jestem do tego stopnia biegła w astrologii, by okreslić precyzyjnie sferę
          zainteresowań i działalności tego pana, ale coś mi się widzi, że to musiał być
          ktoś oryginalny czy wręcz kontrowersyjny, kto chciał zburzyć zastany porządek,
          być może nawet skandalista... Ale pewnie znowu za słabo się na tym znam i nie
          trafiłam?
          • all2 Re: Kim jest ten pan? 21.02.04, 00:30
            dobry trop i dobre słowo smile
            • aquarius75 Re: Kim jest ten pan? 22.02.04, 23:59
              Najwyrazniej,w ostatni karnawalowy weekend,rocznik 1891 nie ma wziecia.
              Ale w ogole chyba cos mu sie dostanie?
              Mnie baaardzo interesuja sygnifikatory zawodu w horoskopie tego pana.
              • rafojata Re: Kim jest ten pan? 23.02.04, 07:51
                aquarius75 napisał:


                > Mnie baaardzo interesuja sygnifikatory zawodu w horoskopie tego pana.

                Mnie też się rzuciły w oczy sygnifikatory zawodu, po pierwsze Merkury w retro to domena pisarzy, a ten właśnie Merkury w retro na szczycie nieba u tego pana będąc jednocześnie władcą 6 domu (domu pracy zarobkowej) pozwala mi snuć przypuszczenia, że ten pan pisał, zrobił karierę dzięki pisaniu, i utrzymywał się zarobkowo z pisarstwa.
                Drugie co mi się rzuciło w oczy to dom 7 (Mars+Księżyc+Uran) w koniunkcji, to pozwala mi snuć przypuszczenia o burzliwym i zmiennym pożyciu małżeńskim tego pana.
                I to by było narazie na tyle tak ogólnikowo.

                • aarvedui Re: Kim jest ten pan? 23.02.04, 08:36
                  rafojata napisała:

                  > aquarius75 napisał:
                  >
                  >
                  > > Mnie baaardzo interesuja sygnifikatory zawodu w horoskopie tego pana.
                  >
                  > Mnie też się rzuciły w oczy sygnifikatory zawodu, po pierwsze Merkury w retro
                  t
                  > o domena pisarzy, a ten właśnie Merkury w retro na szczycie nieba u tego pana
                  b
                  > ędąc jednocześnie władcą 6 domu (domu pracy zarobkowej) pozwala mi snuć
                  przypus
                  > zczenia, że ten pan pisał, zrobił karierę dzięki pisaniu, i utrzymywał się
                  zaro
                  > bkowo z pisarstwa.
                  > Drugie co mi się rzuciło w oczy to dom 7 (Mars+Księżyc+Uran) w koniunkcji, to
                  p
                  > ozwala mi snuć przypuszczenia o burzliwym i zmiennym pożyciu małżeńskim tego
                  pa
                  > na.
                  > I to by było narazie na tyle tak ogólnikowo.
                  >

                  hehe..wiem kim jest ten Pan...(podobno)miał w życiu więcej kobiet niż ja
                  widziałem jak na razie w moim krótkim życiu
                  kobiety także opisuje w swoich książkach...właściwie to w książkach też na ten
                  temat pisze,dosyć jędrnym i dosadnym językiem...];-> nawet tytuły co niektóre
                  mają astrologiczne(no,astronomiczno-geograficznesmile)
                  właściwie to muszę podziękować rafojacie,bo przyznaje się nie robiłem radiksu
                  (brak czasu ostatnio),ale ze napisała to,co napisała powyzej--->to mnie
                  olśniło smile
                  • all2 Re: Kim jest ten pan? 24.02.04, 01:55
                    Aarvedui napisałeś już wszystko...
                    no ale żeby jeszcze pobawić się w astrologię, kilka dodatkowych pytań:
                    co daje relokacja tego horoskopu na Paryż i na Kalifornię?
                    w jakim wieku ten pan zaczął pisać swoje książki, a w jakim wypłynął na szersze
                    wody (zyskał rozgłos) i dlaczego akurat wtedy? a nie wcześniej?
                    to takie chyba najciekawsze sprawy w tym horoskopie, oprócz oczywiście samego
                    zawodu, czy powołania.
                    • aarvedui Re: Kim jest ten pan? 25.02.04, 01:25
                      all2 napisała:

                      > Aarvedui napisałeś już wszystko...
                      nieprawdasmile może jednak ktoś napisze,kim jest ten pan...big_grin
                  • savanna Re: Kim jest ten pan? 24.02.04, 21:26
                    hehe... no to juz WSZYSCY wiemy kto to smile
                    • aarvedui Re: Kim jest ten pan? 25.02.04, 01:25
                      savanna napisała:

                      > hehe... no to juz WSZYSCY wiemy kto to smile
                      >

                      doprawdy??big_grin
        • aquarius75 pytanie do all2 23.02.04, 21:04
          all2 napisała:
          masz tu również Mars-Księżyc

          Zaszaleje i zapytam:
          co to znaczy,ze mam"tu"
          co to znaczy,ze mam"rowniez"
          I czy Mars w koniunkcji z Xiezycem przypadkiem sie nie zwalczaja?Koniunkcje
          maja opinie tzw.aspektow harmonijnych,tak pamietam,ale mi sie ten uklad kojarzy
          ze schizofrenia,a nie harmonia.
          pozdrawiam
          • all2 Re: pytanie do all2 24.02.04, 01:49
            aquarius75 napisał:

            > all2 napisała:
            > masz tu również Mars-Księżyc
            >
            > Zaszaleje i zapytam:
            > co to znaczy,ze mam"tu"
            > co to znaczy,ze mam"rowniez"

            smile
            chciałam napisać, że w podanym horoskopie występuje koniunkcja Mars-Księżyc,
            którą ty chyba pisałeś że też masz, więc tym bardziej może Cię zainteresować smile

            > I czy Mars w koniunkcji z Xiezycem przypadkiem sie nie zwalczaja?Koniunkcje
            > maja opinie tzw.aspektow harmonijnych,tak pamietam, ale mi sie ten uklad
            kojarzy
            >
            > ze schizofrenia,a nie harmonia.
            > pozdrawiam

            koniunkcje nie są harmonijne - z założenia są neutralne, jeśli już to raczej
            nieharmonijne i w praktyce tak to wyglada. zalicza się je do aspektów
            dynamicznych. szczególnie jeśli jest to koniunkcja tak różnych od siebie planet
            jak Mars i Księżyc - to jest przecież pierwsza naturalna kwadratura, Baran-Rak.
            więc masz rację.
            ta koniunkcja nie jest zbyt przyjemna ani dla właściciela, ani dla jego
            otoczenia. wyobraź sobie Marsa, który ostrym grotem nieustannie kłuje miękki,
            wrażliwy i płaczliwy Księżyc. z grubsza taki właśnie daje to efekt. drażliwość,
            niecierpliwość, wybuchowość - najbardziej widoczne cechy. nadmiar pobudzenia
            dla Księżyca który nie może odpocząć i uspokoić się. huśtawka emocji.
            ważne jeszcze w jakim to znaku - czy znak będzie stabilizował czy dodatkowo
            nakręcał, inne aspekty tworzone przez tę koniunkcję, itp.
            w każdym razie trudno tu liczyć na wyrównanie wewnętrzne i promienny spokój
            osoby. jest burzliwie, ale to tak na skalę życia codziennego. co do tych
            dalszych odlotów, szukaj w planetach transsaturnicznych. pod wpływem Mars-
            Księżyc można najwyżej zarobić na opinię pospolitego awanturnika, ale nie
            kosmity.
            ale jeśli tam dodatkowo jest Pluton, to już inna rozmowa.
            pozdrawiam smile
            • aquarius75 Re: pytanie do all2 24.02.04, 18:23
              all2 napisała:

              > wyobraź sobie Marsa, który ostrym grotem nieustannie kłuje miękki,
              > wrażliwy i płaczliwy Księżyc

              Placzliwy Xiezyc gdzies sie zmutowal.Mi sie to uklada we fraszke typu:
              Xiezyc,Mars i Saturn wyruszaja razem w swiat.
              (Xiezyc-kon.-Mars-opoz.-Saturn-opoz.-Xiezyc)
              Xiezyc:"Ile tu interakcji emocjonalnych.Lubie takie klimaty"(wpada w trans).
              Saturn:"Wy sobie,dzieci,transujcie,a ja musze cos ustalic,ustrukturyzowac...
              Potraktujmy to jak mikrokosmos.Trzeba zrobic typologie".
              Mars:"Zlapac rytm!Tylko szybko,bo mnie rozniesie ".
              Mniej-wiecej.

              > ale jeśli tam dodatkowo jest Pluton, to już inna rozmowa.

              Pewnie,ze jest,trzy kwadratury,do kazdego z kolegow.
              Dynamicznie?
              pozdrawiam


              • wasza_bogini Re: pytanie do all2 25.02.04, 11:03
                z tego co pamietam uranik tez jestsmile?
    • dori7 dane techniczne 23.02.04, 00:29
      Tak dla upewnienia, zebym nie poknocila z czasem: asc w 27'ryb?
      • all2 Re: dane techniczne 23.02.04, 01:09
        u mnie wychodzi 22.58 Barana.
        to jest czyste GMT, bez żadnego dodawania ani odejmowania.
        • dori7 Re: dane techniczne 24.02.04, 08:30
          Dzieki, tak myslalam, ze cos jest nie tak sad
    • lora120 Re: Kim jest ten pan? 25.02.04, 15:53
      Weź na przykład Marcelle... to jest coś, co nazywam kuszącą dupą.
      Marcelle zaczęła chichotać. Odruchowo osłoniła tyłek rękami.
      - Nie bój się, nie mam zamiaru cię zaraz ugryźć. Najpierw kurczak i inne
      rzeczy. Ale naprawdę czasami człowiek ma ochotę odgryźć kawałek, a co! Cycki to
      już inna sprawa. Nigdy nie potrafiłbym wgryźć się w babskie cycki - mam na
      myśli: naprawdę wgryźć się. Zawsze się bałem, że mleko tryśnie mi w twarz. Do
      tego te wszystkie żyłki... Jezu, pełno krwi. Ale piękna dupka... człowiek jakoś
      nie myśli o krwi w damskiej dupce. To po prostu czyste białe mięso. Jest
      jeszcze jeden delikates, w kroczu, na zewnątrz. To jeszcze delikatniejsze
      mięsko od dupci. Nie wiem, może przesadzam. Tak czy inaczej, jestem głodny...
      Poczekajcie, aż się wysikam. Wskutek tych rozważań dostałem wzwodu, a nie
      potrafię jeść, mając wzwód. Zostawcie dla mnie udko, ze skórką. Uwielbiam
      skórkę. Przyszykujcie mi śliczną kanapkę z cipki i polejcie zimnym sosem. Jezu,
      ślinka mi cieknie...
      - Lepiej się czujesz? - spytał Ned, kiedy wróciłem z łazienki.
      - Umieram z głodu. Co to za śliczne rzygowiny... w tamtej dużej salaterce?
      - To żółwie gówno ze zgniłymi jajami, okraszone menstrualnym sosem - odparł
      Ned. - Masz ochotę?
      Nie jestem astrologiem lecz chetnie podrzucam fragment ksiązki Sexus henry
      Millera ur.26.12.1981 czy o 17.30 tego nie wiem lecz chyba to o nim tu
      dywagujecie?Pozdrawiam))))
      • aquarius75 To niecenzuralne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.02.04, 17:33
        Sa w tym poscie slowa,ktore nie powinny byly sie tam znalezc.
        1.jednoznacznie kojarzace sie slowo "sexus"(przy okazji,nie uwazacie,ze czulej
        brzmiace,a wiec bardziej zgodne z poetyka powiesci byloby polskie tlumaczenie:"
        seksuś"?).
        2."henry miller"-umieszczenie tych dwoch wyrazow w watku uwazam za niemoralne

        Na szczescie reszta rownowazy calosc,chociaz nie smialbym dywagowac,co miala w
        tranzytach autorka tego postu,kiedy miedzy jej palcami,a klawiatura wibrowaly
        wyzej skopiowane slowa.Nie chcialbym i nigdy nie potrafilbym sie w to wgryzc.

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka