21.10.05, 19:20
Mam do was taką rpośbę o pomoc w interpretacji. Zostałam postawiona przed
koniecznością pilnego podjęcia decyzji o wyjeździe za granicę, bardzo daleko
i to na parę lat. Muszę się zdecydować do końca tygodnia a to nie jest łatwe.
To jakby zaczynać nowe życie i wszystko od początku. Mam teraz tranzyt
Saturna przez mój XII dom. Niedługo będzie w ścisłej opozycji do Słońca,
potem się cofnie - o ile dobrze pamiętam - a potem znów do przodu. Generalnie
zacznie schodzić pod mój Asc (mam go w 29st. Lwa). Nie wiem, czy to dobry
okres, żeby tak coś nowego zaczynać, bez możliwości zastanowienia. Wyjazd to
byłaby druga połowa przyszłego roku.
Inne tranzyty cięzkich planet to ciągle Uran w koniunkcji z Księżycem i
Pluton na Wenus. Nie wiem na co tu jeszcze spojrzeć. Jowisz tranzytuje III
dom, pod koniec przyszłego roku powinien utworzyć koniunkcję z natalnym w IV
domu. Saturn mnie martwi. Ja chyba raczej jestem na etapie zamykania jakiegoś
cyklu ale niekoniecznie podejmowania tak wiążących decyzji. Saturna mam w IX
domu i jest władcą MC. Jest w Byku, a więc będzie wkrótce w kwadraturze do
natalnego.
Bardzo was proszę o jakieś wskazówki.
Obserwuj wątek
    • zeta23 Re: decyzja 21.10.05, 21:27
      Tranzyty masz okey, a decyzje i tak sama musisz podjąć
      Pozdrawiam
    • anahella Re: decyzja 21.10.05, 21:28
      Wszystko zalezy od Twojego kosmogramu, bo jesli nie ma w nim checi wyjazdu to
      bedzie Ci sie trudno odnalezc. Popatrz na swoj IV dom - co tam masz, gdzie sa
      jego wladcy, jak sa aspektowani.


      > Inne tranzyty cięzkich planet to ciągle Uran w koniunkcji z Księżycem i
      > Pluton na Wenus.

      Gdybym miala takie aspekty, to nie zastanawialabym sie ani chwilismile
      • mrgodot Re: decyzja 21.10.05, 21:56
        Dzięki za odpowiedź. Wiem, że decyzję muszę podjąć sama i tak zrobię. To nie
        chodzi o to czy chcę, czy nie. Ja się tego boję a jednocześnie mam świadomość,
        że powinnam i że jak się nie zdecyduję to zostanę w tym samym punkcie, w którym
        jestem teraz, czyli w impasie. Ale na kilka miesięcy, rok - to łatwo, jakoś bym
        wytrzymała. A na parę lat, tak w jednej chwili?
        Mam silnie aspektowany IV dom, bardzo ścisłe stellium Jowisz, Mars, Neptun ale
        w kwadracie do Księżyca w VII i pewnie stąd te obawy. Wenus też tam, trochę
        samotna, w koniunkcji z tranzytującym Plutonem - to nie to. Władcą IV domu jest
        właśnie Jowisz w Strzelcu, czyli w godności i w przyszłym roku będzie w
        koniunkcji z natalnym, a więc i z Marsem i z Neptunem. Niby wszystko OK. Ale
        kwadrat z Księżycem będzie no i z Asc bo tak mam to stellium w natalnym. I boję
        się, że jak Saturn się do tego dołączy ( w pażdzierniku 2006r. będzie juz
        blisko Ascendentu) to powstanie T-kwadrat Asc-wspomniane stellium-Księżyc. No i
        ten XII dom, w którym jest i będzie Saturn - to trochę jak wygnanie. Ja już się
        czuję wyobcowana bo mi przyjaciele powyjeżdżali. A przy okazji wciąz mam
        kwadraturę tranzytującego Neptuna do Satruna i jakoś mnie tak nachodzą ciągłe
        wątpliwości.
        Gubię się trochę ale: Jowisz jest władcą IV domu i to we własnym znaku czyli
        silny,
        w koniunkcji z Marsem a Mars jest władcą mojego IX domu
        tam znajduje się Saturn w Byku i w koniunkcji z MC
        to i tak wszystko sprowadza się do Saturna bo jak Saturn tranzytujący w Lwie
        dojdzie do 15st to będę miała kwadraturę tego tranzytującego do natalnego i MC,
        a wkrótce potem zejdzie pod Asc. Czy to dobry moment żeby coś zaczynać od nowa?
        • mrgodot Re: decyzja 21.10.05, 22:09
          No, mała pomyłka, władca IV jest Mars/Pluton (bo w Skorpionie). Ale ten Jowisz
          we własnym znaku i w koniunkcji z Marsem i Neptunem, jest bardzo silny.
        • zeta23 Re: decyzja 21.10.05, 22:12
          A przy okazji wciąz mam
          > kwadraturę tranzytującego Neptuna do Satruna i jakoś mnie tak nachodzą ciągłe
          > wątpliwości.


          Z tego co napisałaś to neptun może ci mącić w głowie i odbierać ochotę na
          działanie,szczególnie jak jest w kwadracie do saturna. Do tego saturn ci
          tranzytuje 12 dom i twoje decyzje wydają ci się troche nierealne.


          I boję
          >
          > się, że jak Saturn się do tego dołączy ( w pażdzierniku 2006r. będzie juz
          > blisko Ascendentu) to powstanie T-kwadrat Asc-wspomniane stellium-Księżyc. No
          i
          >
          > ten XII dom, w którym jest i będzie Saturn - to trochę jak wygnanie.


          Ale pamiętaj, ze z reguły na trudnych układach mozemy wygrać wielkie bitwy,
          gdyby wszystko było takie łatwe i do przewidzenia to bylibyśmy wszyscy
          szczęsliwcami, czyż nie?
          i nie byłoby problemusmile
        • anahella Re: decyzja 23.10.05, 17:37
          mrgodot napisała:

          > Władcą IV domu jest
          > właśnie Jowisz w Strzelcu, czyli w godności

          Czyli wszedzie tam, gdzie pojedziesz bedzie Twoj dom.

          Takiego Jowisza pozazdrosciliby Ci Cyganie, bo oni zyli zgodnie z zasada: "tam
          dom moj, gdzie niebo nade mna" .

          Czasem ten Jowisz moze jednak dac zapuszczenie korzeni, zwlaszcza w kwadraturze
          do Ksiezyca, ze czlowiek boi sie wyrwac ze swojej ziemi i pojechac tam, gdzie
          oczy poniosa. Obrasta sie w przedmioty, przywiazuje do nich i kwadratura nie
          chce puscic.
    • neptus Re: decyzja 22.10.05, 00:18
      Uran na Księzycu to nerwówa i tego nie unikniesz, czy wyjedziesz, czy nie.
      Kiedy saturn Ci przejdzie przez asc bedziesz bardziej zdecydowana. Przy
      Saturnie w 12 trudno o decyzje. jesli to wyjazd za morze, to moze byc na zawsze.
      • mrgodot Re: decyzja 23.10.05, 11:28
        Tak, tylko jak to wytłumaczyć szefowi, że nie mogę jechać bo mam Saturna w XII
        domu.
        Może zrobić relokację? Nie wiem, czy dobrze kombinuję, ale jeżeli zrobię
        natalny a zmienię miejsce urodzenia na to, gdzie mam jechać i wtedy sprawdzę
        tranzyty i progresje, to może tam będzie to wyglądało lepiej a przynajmniej
        inaczej?
        • neptus Re: decyzja 23.10.05, 15:09
          To jeszcze nie zrobiłaś? Oczywiste, ze trzeba sprawdzić, jak Ci "pasuje" nowe
          miejsce. I popatrz na tranzyty do relokacji. Np. jest tak, ze tu masz Saturna w
          12 domu a tam na MC i na relokacji wygrywasz tranzyt. Albo Pluton Ci wchodzi na
          oś, albo Jowisz do lepszego domu... i wtedy jesteś górą. Ale moze być i tak, że
          przez wyjazd fajny tranzyt Cię ominie...
          • wasza_bogini Re: decyzja 23.10.05, 15:50
            jak sie dokladnie robi relokacje?
          • mrgodot Re: decyzja 23.10.05, 19:30
            Ja głupia nie zrobiłam ale już zrobiłam. I tam rzeczywiście jest inaczej.
            Saturn nie jest w XII ale w IX a w przyszłym roku (bo tak byłby wyjazd) będzie
            aspektował MC. Nie wiem czy to dobrze, ale inaczej na pewno. Tyle że natalny
            ląduje w VII a to mi nieszczególnie odpowiada. No i nie wiem jak Wodnik-Lew
            będzie wyglądał jako Wodnik-Skorpion! Ale za to Jowisz będzie tam aspektował
            Asc a potem pierwszy dom i moje stellium Jowisz-Mars-Neptun. Nie wiem co myśleć
            o tranzycie Neptuna w Wodniku przez IC bo to będzie w opozycji do MC, a tam
            będzie też tranzytujacy Saturn.
            Ale chyba trochę lepiej to wygląda niż tutaj. Ze wszystkich ciężkich tranzytów
            szkoda mi tylko Jowisza, który w przyszłym roku przechodziłby mi przez V dom, a
            tam będzie w drugim. Tak jakoś na niego liczyłam.
            Zobaczymy, jeszcze nie wiem jaką podjąć decyzję.
    • paulia Relokacja 24.10.05, 14:40
      Tak mnie cos natchnelo po przeczytaniu tego watku. Mieszkam od ponad 5 lat w Lozannie. Czy jak patrze
      na tranzyty to powinnam patrzec na zrelokowany horoskop?
      Dzieki za odpowiedz
      Pozdrawiam
      Paulia
      • neptus Re: Relokacja 24.10.05, 18:00
        > Tak mnie cos natchnelo po przeczytaniu tego watku. Mieszkam od ponad 5 lat w
        Lo
        > zannie. Czy jak patrze
        > na tranzyty to powinnam patrzec na zrelokowany horoskop?
        > Dzieki za odpowiedz
        > Pozdrawiam
        > Paulia

        Na obydwa horoskopy - natalny i relokowany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka