Dodaj do ulubionych

Zaginął kot

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.02.13, 12:35
W dniu 04.02.2013 około południa wyrwał sie ze smyczą czarny kocurek dachowiec wabi sie Przytulak .Właśnie sie przeprowadziliśmy z Mieroszowa do Wałbrezycha na ul Witosa na Szczawienku i kotek sie przyzwyczajał do nowego miejsca .Niestety chwila nieuwagi i sie wyrwał .Zawiadomiliśmy schronisko ,porozklejaliśmy ogłoszenia często go szukam po okolicznych uliczkach niestety jak do tej pory bez efektu jesli by ktoś zauwazył czarnego kocurka z obrożą brązowo-kremową to bardzo prosze o kontakt na nr telefonu 725050102
Nagroda czeka kocurek miał 2i pół roku .Może ktoś zna jakies karmicielko kocie ze szczawienka
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: lvlyszka Re: Zaginął kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 12:50
      Hej!

      Koty przyzwyczajają się do miejsc, nie do ludzi. Jeśli przeprowadziliście się to kot najprawdopodobniej wraca na Wasze poprzednie miejsce zamieszkania. Dzwoń i pytaj byłych sąsiadów, może go już widzieli.
      Druga strona medalu to niebezpieczeństwa, przede wszystkim ulice, samochody, bezpańskie psy i minusowa temperatura. Ale.... koty dają sobie radę, bardziej niż ktokolwiek by przypuszczał. Kiedyś czytałam artykuł gdzie kobieta opisywała swoją przeprowadzkę z jednego końca Warszawy na przedmieścia drugiego końca. Miała kota i pewnego dnia zniknął. Minęło sporo czasu gdy pewnego dnia zadzwonił telefon, była to sąsiadka z poprzedniego miejsca zamieszkania i poinformowała ją, żeby przyjechała po kota bo śpi na wycieraczce pod drzwiami mieszkania.
      Mnie też kiedyś kotka nie tyle uciekła co w nocy (latem) wypadła z okna i tak jak Ty poinformowałam schronisko, porozklejałam ogłoszenia, nawet w sklepie zoologicznym w którym robiłam zakupy z myślą a nóż wiudelec ktoś gdzieś ją widział albo przygarnął, chodziłam po nocy z latatrką i szukałam, włączyłam okoliczne dzieciaki do akcji poszukiwawczej. Mijały dni, tygodnie i nic - jak kamień w wodę. Myślałam, że już po kocie - bo przecież była kotką w 100% domową - nie wychodziła na dwór w ogóle i nagle znalazła się w środku nocy w innym obcym świecie.. myślałam, że może auto..., może jakiś bezpański pies...
      Po dwóch miesiącach zobaczyłam ją pod oknem, tym z którego wypadła.. była cała i zdrowa... i ciężarna.. ;)

      U Was przeprowadzka miała znaczenie. Kotek poszedł szukać drogi do (w jego oczach) "jego domu".

      Trzymam kciuki, żeby odnalazł się cały i zdrowy!


      P.S. Porozklejajcie jeszcze ogłoszenia na trasie : Boguszów - Wałbrzych.
      • Gość: lvlyszka Re: Zaginął kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 14:33
        (...)"P.S. Porozklejajcie jeszcze ogłoszenia na trasie : Boguszów - Wałbrzych."

        Przepraszam mój błąd - miało być : Mieroszów - Wałbrzych.
        • Gość: Robert Re: Zaginął kot IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.13, 18:32
          Bardzo dziekuje za zainteresowanie udało mi sie odnaleść łobuza po dwóch dniach poszukiwań.Resztką smyczy zaplątał sie w krzewach u sąsiada i nie udało mu sie dotrzeć do Mieroszowa:) .Teraz walczymy aby odzyskał apetyt bo z tych stresów stracił zainteresowanie jedzeniem i piciem .Byłem z nim u weterynarz i o dziwo mimi spedzonych dwóch dni poza domem jest nawet w dobrej kondycji .Całe szczęscie ,że te noce nie były zimne , teraz ma areszt domowy ale w sumie to nawet sam nie ma zbyt wielkiej ochoty wychodzić

          pzd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka