monadame
21.01.10, 18:26
Nie wiem czy moge tu cos pisac czy nie pomyslicie sobie, ze tak poprostu sie
tu wdarlam. Z mezem i nasza 4letnia Justyska od 2 lat mieszkamy w uk. W
ubieglym roku podjelismy decyzje o powiekszeniu naszej rodzinki. Choc Justyske
planowalismy 2 dni z kolejna ciaza nie bylo tak latwo. Ale kiedy na tescie
ujrzalam 2 kreseczki strasznie sie cieszylismy. Nasza corcia tez wiedziala, ze
mama ma dzidziusia w brzuchu. Niestety 8 grudnia dostalam potwornego krwotoku.
Przyjechalo pogotowie ale nie obylo sie bez calkowitej operacji. Odwolano
wszystkie planowane zabiegi bo moj stan zagrazal mojemu zyciu. Zoperowali mnie
w calkowitej narkozie. Stracilismy dzidziusia. Nie wyrazilam zgody na
transfuzje wiec do zdrowia wraca sie gorzej ale teraz jest juz lepiej.
Niestety najtrudniej wytlumaczyc bylo to naszej corci dlaczego w brzuszku nie
ma juz dzidzi. I zadaje sobie pytanie. Dlaczego??? Bardzo chcialabym spróbowac
raz jeszcze ale strasznie sie boje. A razem z mezem skonczylismy 34 lata. Czy
to nie zbyt pozny wiek???