czarna.porzeczka 28.02.04, 01:03 Moja kolezanka poronila, a ja nie moge przebolec tej straty. Odczuwam to bardzo silnie i caly czas mysle o tym dziecku. Zle mi bo przeciez mozna bylo o nie walczyc, modlic sie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniao3 Re: kolezanka 28.02.04, 18:57 Czasem mimo wielkiego postepu medycyny nie da sie uratowac ciazy. Wtedy trzeba pozwolic takiej kruszynce odejsc. Oplakac, przezyc zalobe, ale zyc trzeba dalej. Moze to dziecko nie bylo jej jeszcze pisane? Ale jesli dziecko sie traci przez wlasne zaniedbanie, to przezycie tego jest chyba duzo trudniejsze... Trzymaj sie anka Odpowiedz Link