Staraliśmy się z mężem o dzidzie 1,5 roku. przed świętami Wielkanocnymi
zrobiłam test i pokazał mi 2 kreseczki, dla pewności zrobiłam drugi i też
pozytyw, mimo że tydzień wcześniej miałam @.
Stwierdziliśmy, że po świętach pójdę na usg(był to wt) bo lekarz gin
przyjmował dopiero w środę. Poszłam taka szczęśliwa,że zobaczę moje oczekiwane
maleństwo, pan doktor, który robił mi usg wypytywał się czy na pewno były 2
kreski, więc ja na to że tak i że dlaczego pyta...
I wtedy dowiedziałam, się że to nie był zwykły okres tylko poronienie

(5-6
t.c.)i w jednej chwili cały świat mi się zawalił.
Miałam już 3 @ i ani razu dni płodnych(robię testy owulacyjne)w niedzielę
powinnam dostać okres a ja cały czas myślę, że go nie dostanę .Piszę o tym
dopiero teraz ponieważ nie mogę sobie z tym poradzić. Nie ma dnia abym nie
myślała.