Znowu się nie udało

znowy w 9 tygodniu dowiedzialam sie ze dzieciątko przestało rosnac i przestało mu bic serduszko

Mam odstawic Duphaston i czekac, moze uda sie samoistnie (jak w lutym tego roku)
Najtrudniejsze jest teraz to czekanie...jestem trumną mojego dziecka

((
Po pierwszym razie robilam szereg badan, wszytsko wyszło ujemnie, teraz cały czas monitorowałam traczyce ( mam chorobe autoimmunologiczna), wszystkie wyniki super, wiec czemu znowu?

Lekarka wspomnialam wczoraj ze moze genetyke zrobic, moze tam mamy konflikt zwiazany np z płcią dziecka ( bo mamy 5 letniego synka i w ciazy bylo wszystko super), powiedziala ze moze teraz byly dziewczynki, ze moze gdybym zaszla i bylby synek to byloby w porzadku...
Do tego mąż ma zalecone badanie nasienia, moze jakas bakteria?
Kto to wie...tylko czemu znowu

Mam czekac tydzien, a potem kontrolowac bete czy spada, pewnie bedzie dlugo spadac bo byla ponad 36 tysiecy ( w poprzedniej ciazy doszla do ok.2 tysiecy tylko) teraz łudziłam sie ze to dobry znak