Dodaj do ulubionych

ech ten strach:(

31.12.10, 18:55
Witam dziewczyny po dlugiej nieobecnosci!

Niedawno dowiedzialam sie,ze znow jestem w cizysmileAle chcialam sie dowiedziec czy Wy tez mialyscie ciagle obawy,strach i codziennie myslalyscie czy ta ciaza juz przebiegnie ok,czy serduszko bedzie bilo itd.itp.??Jestem w 7tyg,a poprzednia ciaze stracilam wlasnie w 7 tygsad Bardzo sie ciesze z mojego stanu ,ale nie potrafie do koncasadW poniedzialek mam kolejne USG i tak sie nie potrafie doczekac.Najchetniej chialabym codziennie sprawdzac czy wszystko jest wporzadkusadAcha i tak z czystej ciekawoscismileKiedy zaczely Wam rosnac brzuszki ??Dzieki za odpowiedz i pozdrawiam Szczesliwego Nowego Roku 2011!!
Obserwuj wątek
    • anielka05 Re: ech ten strach:( 01.01.11, 10:36
      Ja tez caly czas sie boje. We wrzesniu stracilam ciaze, teraz jestem w 8,5tc, na usg juz bylam, serduszko widzialam, bardzo sie ciesze, ale.... ciagle martwie. Codziennie zastanawiam sie czy serduszko dalej bije, czy jak pojde na kolejne usg to czy bedzie wszystko ok, nawet jak uda mi sie przespac noc bez wstawania do ubikacji, lub jezeli w danym dniu slabiej bola mnie piersi to juz zastanawiam sie czy cos zlego nie zaczyna sie dziac. Takie ciazowe schizy kobiety po stracie, mam nadzieje ze po usg w 12tc bedzie wszystko dobrze, to moze wtedy troche wyluzujesmile
      W perwszej ciazy brzuszek zaczal mi sie zaokraglac na przelomie 4-5 miesiaca.
      Zycze Szczesliwego Nowego Roku!!
      • calineczka565 Re: ech ten strach:( 01.01.11, 14:56
        Ja mam dokladnie tez takie ciazowe schizy jak opisalas.Martwie sie ,ze nie mam mdlosci,ze znow mi sie nie udasadWiem,ze nie moge tak myslec,ale tj silniejsze ode mnie.Czekam na poniedzialek jak nie wiem co,a zarazem tak bardzo sie boje...Mam nadzieje ,ze teraz juz obie bedziemy slyszaly serduszko do konca ciazy i wszystko bedzie ok.Pozdrawiam
    • i.agunia Re: ech ten strach:( 01.01.11, 19:25
      Jak ja Cię dobrze rozumiem. Pierwszą ciąże straciłam w 7 tyg i 1 dniu. Bałam się strasznie tej daty w kolejnej ciąży i niestety było dokładnie tak samo 7 tydz. 1 dzień poroniłam znowu tym razem bliźniaki.To niewiarygodne ale prawdziwe. Zrobiłam teraz kilkadziesiąt badań i nic. Mam zdiagnozowane Hashimoto ale panuję nad tym. Planuję w tym miesiącu spróbować kolejny raz ale nie wiem czy poradzę sobie z tym psychicznie. Załamałam się po 1 poronieniu zbierałam się ponad rok- teraz jestem 3 miesiące po ostatniej stracie ale lepiej sobie radzę. Jeśli mi się uda kolejny raz być w ciąży to boję się że tym razem przez moje nerwy, których nie moge opanować może być źle.
      • calineczka565 Re: ech ten strach:( 01.01.11, 19:58
        Naprawde Ci wspolczuje i wlasnie tego boje sie u siebie najbardziejsadWierze tylko w kolejne USG, ze wszystko bedzie dobrze,bo tylko to mi pozostaje poniewaz po pierwszym poronieniu mialam robione chyba wszystkie badania hormonalne i nie tylko i wyszly prawidlowo.Tlumaczenie lekarzy :"Czasami tak sie zdarza i sami nie wiemy dlaczego..."Pamietam ,ze ja tez bylam zalamana i dlugo nie umialam sie pozbierac.Dlatego rozumiem Cie i moge zyczyc tylko zdrowia i wytrwalosci.Teraz nawet juz nie patrze na ubranka dzieciece przechodzac po sklepie,bo uwazam,ze jak spojrze na nie ,to moge teraz zapeszycsad(Wiem,glupie sie to moze wydawac,ale tak jest.Pozdrawiam
        • i.agunia Re: ech ten strach:( 02.01.11, 12:43
          Ja też pewnie nie będę umiała cieszyć się z ciąży (o ile będzie mi kolejna dana), nie będę się przywiązywać do tej myśli. Tak jak ty omijam w hipermarketach stoiska z dziecięcymi ubrankami. Badanie USG to będzie jak wyrok życia lub śmierci- przepraszam za taki ton ale mam teraz gorsze dni. Chciałabym popłakać ale jakoś nie mogę. W pracy ciężko w domu nie lepiej- mam trudny początek roku. Życzę Ci z całego serca jak najlepiej, obyś nie przechodziła tego co ja. Czekam na pomyślne informacje- proszę daj znać co u ciebie słychać. Pozdrawiam i powodzenia.
          • calineczka565 Re: ech ten strach:( 02.01.11, 13:37
            Rozumiem.Ja tez tak sie czulam ,gdy po stracie pierwszej ciazy staralismy sie ,a nie bylo tych 2 kreseczek,ale straraj sie myslec pozytywnie i jeszcze jedno sama sie o tym przekonalam juz 2gi razsmileTraktuj zblizenia z partnerem skupiajac sie tylko na nim nie mysl czy zajdziesz w ciaze,bo wtedy trwa to dluzej naprawdesmileGlowa do gory i bedzie dobrzesmileNa pewno dam Wam jutro znac smilePozdrawiam i milej niedzielismile
            • marioleczka34 Re: ech ten strach:( 03.01.11, 08:08
              ja tez czuję strach, w środe pierwsze usg, jestem w 7tc, rzeczywiscie cięzko jest nad tym wszystkim zapanowac i przed gabinetem nogi bedą mi drżeć z pewnością, powodzenia
    • calineczka565 Re: ech ten strach:( 03.01.11, 18:39
      Hej dziewczyny tak jak mowilam bylam dzis u mojej pani ginekolog i okazalo sie ,ze jestem "twardo" w 9tygodniusmileDzidzius ma 1,9cm i slyszalam w koncu bicie serduszkasmileTakze wszystko jest wporzadku i rokowania dobresmileTak bardzo sie ciesze( w koncu zaczelamsmile) Teraz oby dalej do przodusmile
      • schnappikt Re: ech ten strach:( 03.01.11, 19:31
        suuuuuuper! A co do tego strachu to ja też to znam i choć jestem dobrej myśli, to każdego dnia zastanawiam się czy jest wszystko ok?! Ogólnie czuję się paskudnie (to na pluswink) i jak tylko jakiegoś dani poczuję się coś lepiej to przelatuje mi myśl przez głowę... Ja jestem w 12 tyg. a mój Aniołek miał 13tyg. tak więc najgorsze przede mną i czuję to... W przyszłym tyg. idę do gin i choć wierzę, czuję, że jest dobrze i będzie, to jednak czasam zły duch męczy... Trzeba go jednak przeganiać dobrymi myślamismile
        Będziemy mieć zbliżony czas narodzin maleństwsmile
        • calineczka565 Re: ech ten strach:( 03.01.11, 22:39
          No tak smileMoj przewidywany termin,to :7sierpnia,Twoj troszke wczesniejsmileNie martw sie bedzie dobrze ja tez juz omijam zle mysli od dzisiaj ,ale tak jak mowilas zly duch zawsze tro he bedzie mecil w naszych glowach:/Powodzenia zycze i rowniej dawaj znac czy wszystko oksmile
          • marioleczka34 Re: ech ten strach:( 04.01.11, 08:18
            gratuluje !!! moje usg jutro i juz drże cała, nie ma co ukrywac boję sie, podobnie jak kolezanka wczesniej gdy tylko poczuje sie lepiej juz mi jakas zła mysl przechodzi przez głowe, jak mnie pobolewa brzuch to sie martwie, jak nie boli tez mysle ze moze cos jest nie tak, oby do jutra, pozdrawiam
      • i.agunia Re: ech ten strach:( 04.01.11, 17:51
        Gratuluje calineczko. :0 Oddzywaj się od czasu i informuj co nowego u "was''. Ja mam nadzieję,że mi też się uda w tym miesiącu ale tstowanie dopiero 28 stycznia- dam znać.
        Teraz dużo wypoczynku i pozytywnego myślenia. pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka