i to po trzech miesiącach od poronienia (drugiego) ...a tak naprawdę to wróciłam do pracy,mam plany ,mam cel....a jednak czytając to forum ryczę jak bóbr

wracają wspomnienia..wraca wszystko

poszłam do pani psycholog ale wizyta mnie rozczarowała .Boję się ,ze zaczynam planować życie bez dziecka,że już sie pogodziłam z tym że nie będę mamą...skąd Wy bierzecie siłę na kolejne próby?ja widziałam bijące serce...................tydzień później w dniu moich urodzin to serce przestało bić....jak ja mogę być NORMALNA?