Juz ponad miesiac czytam Wasze wpisy, ale dopiero teraz zdecydowalam sie napisac o tym co mnie spotkalo.W 21 tyg. ciazy urodzilam synka Kubusia.Prawdopodobnie przez niewydolnosc szyjki macicy. Choc minelo juz troche czasu ciagle jest mi zle

Wydaj mi sie , ze nikt nie rozumie mojego bolu....Ani rodzina ani znajomi nie poruszaja tego tematu,chyba wydaje im sie , ze tak jest lepiej.A ja starcilam synka

Nie mam z kim o tym porozmawiac, wiec postanowilam napisac co czuje, byc moze to mi pomoze....Lacze sie z Wami w bolu