Dodaj do ulubionych

czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależnych

07.04.13, 17:26
kobiet? Czy to jest jakiś problem dla mężczyzn? Czy kobieta ma być słaba, niezaradna, wymagać opieki?
Ostatnio porównywałam dwie swoje znajome, jedna diabła za rogi weźmie, wszystko załatwi i właściwie nie ma spraw codziennych, które by jakoś ją przerażały, nawet półki z karton-gipsu sama sobie zrobiła i wcale nie jest to jakaś "herold-baba" wink drugą trzeba wszędzie wozić z byle "pierdołą" dzwoni do swojego męża- żeby jej pomógł itp.
Ta pierwsza nie ma szczęścia w związkach - na codzień boryka się ze wszystkim sama, często potrafi trafić na nieudacznika. Druga ma fajnego, sensownego męża.
Jak to jest czy silne kobiety odstraszają mężczyzn? Czy też może te "słabe" wiedzą, że sobie same nie poradzą i tkwią w tym co mają?
Ja jestem chyba pomiędzy - wozić mnie nie trzeba, żarówkę sama wymienię (w aucie też; ) ale na płytę KG się nie porywam. Wczoraj jednak zrobiłąm coś - co było dla mnie dosyć trudne i usłyszałam komentarz od znajomego, że kobieta nie powinna być "taka samowystarczalna".

Obserwuj wątek
    • witamina_b12 herod a nie herold oczywiscie ;) 07.04.13, 17:28
    • blue_velvett Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:30
      Kochana, moja babcia mawiała:
      Każda zmora znajdzie swego amatora...big_grin
      Myślę, że w tym cały problem... jak się odnaleźć z właściwą panią/panem... jednym pasuje lebioda, innym kaktus...wink
      • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:31
        a jeszcze innym...kuśkuś big_grin big_grin big_grin
      • uny Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:47
        a moja śp babcia mawiała.
        "co komu przeznaczone to na drodze rozkraczone" (nie wiem czemu mam skojarzenia motoryzacyjne z tym teksem -hmmm).
    • tdf-888 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:31
      a gdzieżby tam, nic tak nie wkurza, jak baba - pipa.
      • uny Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:46
        nie pipa tylko mimoza. młody no!
        • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:47
          pipa czy mimoza....l
          ....lubicie takie...ciche, potulne, grzeczne dające prowadzić się na smyczy wink
          • uny Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:48
            jezoo, onyks ty mi powiedz gdzie takie są?!
            biorę od razu dwie!
            • witamina_b12 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:54
              jak bierzesz dwie to trzecia gratis wink
              • uny Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:56
                haha
              • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:56
                ale wtedy ta trzecie prowadzi pana na smyczy i pejczem łoi tongue_out
                • uny Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:58
                  prędzej czy później wszystkie tak robią.
                  • blue_velvett Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 18:01
                    Niepoprawny optymistatongue_outbig_grin
            • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:58
              a jednak.......
              ....a ja czasem głośna bywam...i samodzielna....i zaradna.......
          • tdf-888 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 18:14
            lubimy. ale żeby niemota nie była ;]
            • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:18
              zdecyduj Ty się...
              to ma w końcu jęczeć czy nie?suspicious
              • tdf-888 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:22
                ma być taka, jak napisałaś, czyli cicha, grzeczna, itd i być zaradna, bo ja mam obniżoną tolerancję na fajtłapowatość.
                • witamina_b12 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:30
                  i ma się publicznie głośno nie smiać.
                  ha!
                • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:31
                  terefere...

                  i ze w łóżku tez ma być cicha i grzeczna...
                  ...takie kity to nie namwink
                  • tdf-888 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:33
                    aha, to ty lepiej wiesz, jaka ma być big_grin
                    • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:36
                      tdf-888 napisał:

                      > aha, to ty lepiej wiesz, jaka ma być big_grin

                      ja? a co mnie do tego?sam pisałes przecież suspicious

                      tdf-888 07.04.13, 19:22 Odpowiedz
                      ma być taka....czyli cicha, grzeczna, itd i być zaradna
                      • tdf-888 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:39
                        aha, i gdzie tu jakiś kit czy niespójność?
                        z resztą w łożku to nie wrażenia akustyczne sprawiają radochę, więc może być nawet niemową tongue_out
                        • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:46
                          a gdzie ja o akustyce tylko piszę?

                          zresztą nieważne...róbta se co chceta...
          • czarnamajka75 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 21:42
            czarny.onyks napisała:

            > pipa czy mimoza....l
            > ....lubicie takie...ciche, potulne, grzeczne dające prowadzić się na smyczy wink
            >
            EEE tam obalam Twoją myśl Onyksiu mnie wszyscy mówilą że ja taka cicha, grzeczna , skromna i nic z tego nie wynikło smile
            • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 22:05
              mnie jeszcze mówią, żem wybrednasuspicious

              może nie zauważałaś tych, coby chcieli....suspicious
              a może nieświadomie robisz coś, co zniechęca?
              bo czasem tez tak bywa....
              • apersona Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 11:11
                > mnie jeszcze mówią, żem wybrednasuspicious

                Pewnie ci, co nimi miałaś czelność wzgardzić
    • beja_81 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:38
      to nie jest reguła
    • uny Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:44
      taaaak?
      no to zapraszam do wymiany żarówki w golfie 4 (o przednim reflektorze mówimy)
      https://emoty.blox.pl/resource/naughty.gif
      • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:46
        pewnie wielu panów pojechałoby do mechanikawink
        • uny Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:48
          niestety. w tym przypadku, nawet policjanci drogówki odpuszczają.
      • witamina_b12 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:50
        a co przepaliła Ci się? tongue_out
        bo dla samego funu nie bede się fatygować wink)

        • uny Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 17:54
          nie. mile wspominam to rozwiązanie techniczne.
          ile to pazurów zdartych zostało w komorze silnika
    • slayerhood-ka Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 18:10
      Nieeeeee
      ja myslę, że to stereotyp, że stronią.....
      każda potwora ma swojego amatora.
      nie sądzę aby świat wypełniali mężczyzni pragnący kobiet-bluszczy.
      pewnie i częśc woli - ale i częśc "nie-woli".
      nie należy chyba uogólniac.
    • szymon_gw Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:01
      Nie, to nie jest jakiś problem mężczyzn. Raczej kobiet. Nazywa to się to hypergamia: te ze wsi wolą miastowych, choćby robotników, robotnice (robotniczki mi podkreśla jako błąd) wolą tych z biura, te z biura od swoich kolegów wolą kierownika itd. A te zaradne i niezależne? Te rozglądają się za co najmniej(!) 2 razy bardziej zaradnymi i niezależnymi. A takich jest po prostu niewielu. Przy czym ta zaradność a zwłaszcza niezależność np. na portalach randkowych ma często w domyśle przymiotnik "finansowa". A mamy kryzys, więc populacja tych ponad poprzeczkę się zmniejszyła smile

      Poza tym akurat te zaradne i niezależne, które spotkałem jakoś tak na prawie każdym kroku starały mi się bardzo udowodnić (przynajmniej werbalnie tj. w rozmowie) jak to bardzo są i zawsze będą niezależne. Zwłaszcza ode mnie. Nie wiem, może jestem za delikatny, ale często odbierałem to jako nieco zbyt agresywne. Agresja natomiast jest dla mnie, a myślę, że i dla wielu innych, jakoś taka mało kobieca.
      • 81belona30 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:07
        -Biedny kotek suspicious
        • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:11
          81belona30 napisała:

          > -Biedny kotek suspicious

          i te agresywne myszki...tongue_out
          • tdf-888 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:18
            nie no ale prawdę napisał, już też kiedyś zwróciłem uwagę, że panny się lansują na wredne suki i jeszcze się tym chełpią ;]
            żal.pl tongue_out
            • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:19
              Ty masz jednak doczynienia z dziwnymi pannami....
              • witamina_b12 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:32
                czarny.onyks napisała:

                > Ty masz jednak doczynienia z dziwnymi pannami....
                >

                nie dziw się Onyksie, wiesz kto z kim przestaje... wink
                • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:38
                  taaa....

                  nic nie napiszę więcej, bo mnie się oberwie, a Ciebie potraktuje miłym słowemsuspicious
                  • witamina_b12 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:40
                    czarny.onyks napisała:

                    > taaa....
                    >
                    > nic nie napiszę więcej, bo mnie się oberwie, a Ciebie potraktuje miłym słowem:&
                    > #62;

                    Onyksie bo ja nie jestem w jego targecie big_grinDD
                    • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:44
                      no proszę Cię....ja tym bardziej big_grin
                      a nawet gdyby....to tym bardziej nie suspicious


                      a i tak ja jadem obrywam...suspicious;/
              • szymon_gw Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:38
                Chyba nie tylko on. Można wejść sobie np. na tzw. szympansje i samemu zobaczyć ile panien wśród swoich zalet opiewa złośliwość, złośliwy humor itp. Ma to chyba znamionować ich inteligencje, ale czy nie lepiej aby przejawiał się ona akurat w jakiś inny sposób?
                I jeszcze to dosyć rozpowszechnione przekonanie, że faceci wolą zołzy. Że niby takie bardziej szanują i że takie króliczki wolą gonić...
                • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:52
                  zapewniam Cię zatem, że są też inne...
                  ale tez bywają złośliwesuspicious
                  czasem to rzeczywiście przejaw inteligencjiwink, czasem reakcja obronna na złośliwości innych....

                  ciekawi mnie natomiast, dlaczego tak boicie się sarkazmu, złośliwości od kobiet?
                  a sami tacy bywacie....


                  a zołzy....może z obserwacji.....
                  szarych myszek, spokojnych sie nie dostrzega....wink
                  • szymon_gw Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 20:23
                    czarny.onyks napisała:
                    > zapewniam Cię zatem, że są też inne...
                    > ale tez bywają złośliwesuspicious
                    > czasem to rzeczywiście przejaw inteligencjiwink, czasem reakcja obronna na złośli
                    > wości innych....

                    Ależ ja doskonale zdaje sobie sprawę, że jest nawet bardzo dużo innych. Dziwi mnie tylko nie tyle nawet postrzeganie swojej złośliwości jako zalety, ale wręcz jej podkreślanie i szczycenie się nią. Może i jest czasami przejawem inteligencji, ale często chyba niedostatecznej, bo za mało połączonej z taktem czy empatią.

                    > ciekawi mnie natomiast, dlaczego tak boicie się sarkazmu, złośliwości od kobiet
                    > ?

                    Ja tam się nie boje, bo mam wystarczający dystans do siebie i umiem i lubię śmiać się i z siebie i z innych, ale uważam, że trzeba być przy tym bardzo ostrożnym aby zwyczajnie nie przesadzić.

                    > a zołzy....może z obserwacji.....
                    > szarych myszek, spokojnych sie nie dostrzega....wink

                    No, ale kto dostrzega? Może nie ci co trzeba a potem jest kolejny nick na Wyżalnia, Rozwód i co dalej?, Samotni-łączymy się! smile
                    • witamina_b12 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 20:28
                      szymon_gw napisał:

                      > No, ale kto dostrzega? Może nie ci co trzeba a potem jest kolejny nick na Wyżal
                      > nia, Rozwód i co dalej?, Samotni-łączymy się! smile

                      Wyżalnia??? a co to? tam to jeszcze nie byłam... jeszcze tyle przede mną big_grin
          • szymon_gw Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:30
            > 81belona30 napisała:
            >
            > > -Biedny kotek suspicious
            >
            > i te agresywne myszki...tongue_out
            >

            Nie ze wszystkimi kryzys się kryzys obszedł się równie okrutnie, więc akurat nie taki biedny wink A to porównanie do agresywnych myszek dosyć trafne - te buńczuczne popiskiwania tongue_out
            Ale tak poważniej: to czasami odnosiłem wrażenie, że to taka postawa obronna po przykrych doświadczeniach. Rozumiem, współczuje i w ogóle, ale niby czemu mam niezawinienie obrywać za poprzednich?
            • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 19:34
              ale ja mam się tłumaczyć czy Belonka?big_grin

              poza tym...gdzie Ty tutaj obrywasz...ot takie mamy poczucie humoru...jak widać dla niektórych specyficznewink

              a tak w ogóle...jako nówka sztuka forumowa nie śmigana...wypadałoby się ładnie przywitać z lożą forumową.....przedstawić....a nie tak w buciorach na salony wchodzićwink

              ps. mam nadzieję, ze odbierzesz to jako żartwink
              • szymon_gw Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 20:00
                zarny.onyks napisała:

                > ale ja mam się tłumaczyć czy Belonka?big_grin

                W zasadzie to piszę sobie ot, tak w eter (neter?) co mi akurat w duszy gra a odpowie ten/ta kto będzie miał wenę smile A i zignorowany też dam radę smile

                > poza tym...gdzie Ty tutaj obrywasz...ot takie mamy poczucie humoru...jak widać
                > dla niektórych specyficznewink

                Ależ ja nie twierdzę, że obrywam akurat tu. A prezentowane tu przez wielu poczucie humoru bardzo mi odpowiada i często zazdraszczam błyskotliwości. Poza tym uważam, że w necie można pozwolić można sobie na nieco więcej - ale w celu: zdynamizowania dyskusji wyostrzenia i spolaryzowania stanowisk itp. Jesteśmy bezpiecznie anonimowymi ciągami zer i jedynek.

                > a tak w ogóle...jako nówka sztuka forumowa nie śmigana...wypadałoby się ładnie
                > przywitać z lożą forumową.....przedstawić....a nie tak w buciorach na salony w
                > chodzićwink

                - Cześć jestem Szymon i jestem samotny, więc się (pod)łączyłem.
                - Cześć Szymon! (chóralnie odpowiedział salon)

                Jestem też uczynny więc wstawiłem od razu kwestię salonu.

                > ps. mam nadzieję, ze odbierzesz to jako żartwink

                Nie musimy się umawiać, że żarty będą na moje potrzeby jakoś specjalnie oznaczane czy sygnalizowane. Postaram się dać radę smile
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 20:21
      niedużą kanciastą czwóreczkę wink
    • szymon_gw Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 20:37
      Dzięki za uzupełnienie. Zapomniałem o Kobiecie. A od niej wszystko się zaczyna smile Ale potem już w kolejności jak już podałem.
    • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 20:40
      oo...ja też nie byłam...idę poszperać zatem big_grin big_grin
      • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 21:45
        łeee....nuda na tej Wyżalni....
    • tapatik Było 07.04.13, 20:47
      Jeśli mężczyzna jest niepewny siebie, to woli kobiety niezaradne.
      Jeśli mężczyzna jest pewny siebie, to wszystko jedno, bo nie musi udowadniać swojej męskości.
      • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 21:00
        > Jeśli mężczyzna jest pewny siebie, to wszystko jedno, bo nie musi udowadniać sw
        > ojej męskości.

        Mężczyzna zawsze musi udowadniać swoją męskość, bo jak po nim nie widać, to po co komu taki chłop? Zwłaszcza koleżaneczki mają widzieć i zielenieć.
        • 81belona30 Re: Było 07.04.13, 21:04
          -a jak rozłoży chłopa grypa?-to jak udowodni-no dupa ! a i koleżankom nie ma się czym pochwalić...
          • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 21:15
            > -a jak rozłoży chłopa grypa?-to jak udowodni-no dupa ! a i koleżankom nie ma si
            > ę czym pochwalić...

            Jak chłop czasami nieobecny, to i lepiej, bo wtedy można swobodnie podkoloryzować nawet tę jego męskość. Bez przesady oczywiście, aby nie nabrały zbytnio niezdrowego apetytu. Poza tym "Muszę już wracać do Misia, który tak niechętnie puszcza mnie samą, bo taki zazdrosny" i takie tam.
            • 81belona30 Re: Było 07.04.13, 21:21
              -hmmm....-kobiety, które wcześniej spotkałeś,to nie były kobiety-to były panienki z różowymi tipsami.
              • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 21:26
                a już myślałam, że tylko ja to pomyślałamwink
                • 81belona30 Re: Było 07.04.13, 21:34
                  -Dziewczyny -nie możemy tak warczeć,bo ucieknie i kolejne forum będzie beeee-przecież to nie Jego wina,że wszystkie mamy PMS.
                  • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 21:43
                    a gdzie ja warczę?? jestem nad wyraz miłą....suspicious
                    to takie testowe podśmiechujki i szczypnięcia.....
                    nie potrafię być taka milusia i zgodna;/

                    jak ucieknie to znaczy, że slaby zawodnik z Niegotongue_out


                    nie mam PMS....ale za to ból głowy............prochy nie pomogły....
                    • 81belona30 Re: Było 07.04.13, 21:49
                      -o bólu głowy zapomniałam!!! Bo przecież kobieta albo podła jest,albo oszukuje,albo ma okres,albo z koleżankami o kolesiach opowiada...- no wkurzyłam się!

                      -może pójdź spać,to czasem najlepsze na ból głowy-przespać.
                      • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 21:56
                        o proszę...jak mnie tu tak subtelnie wygania...wink
                        kolejna już osoba....suspiciouswink


                        buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.........

                        zasnąć z bólem głowy...nie da rady..............
              • blue_velvett Re: Było 07.04.13, 21:27
                Belonka, różowe już niemodne, żebyś Ty wiedziała, co one tam teraz na tych paluchach montują... ja tego nie ogarniamtongue_out A kiedyś jedna taka lolitka zapytała mnie: a pani to ma jeszcze swoje paznokcie?tongue_out Hmmm... do dziś myślę, a jakie mam mieć??
              • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 21:53
                > -hmmm....-kobiety, które wcześniej spotkałeś,to nie były kobiety-to były panien
                > ki z różowymi tipsami.

                A właśnie, że nie. To były te z tych, co to tipsami gardziły. Hm,.... chyba, że te tipsy, to takie bardziej metaforyczne, czyli że mentalne. Otóż, też nie. No chyba, że tak jak z każdego czasami wychodzi taki mały w krótkich spodenkach, tak każda ma coś w sobie z tipsiary wink
                • blue_velvett Re: Było 07.04.13, 21:55
                  Mały? To zakładaj dłuższe nogawkitongue_outbig_grin
                  • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 21:57
                    hehehhe...alez my mamy podobne myśli big_grin big_grin


                    tylko ja już czasem, aż boję się pisać big_grin tongue_out
                    • blue_velvett Re: Było 07.04.13, 21:58
                      Ale czego się bać? Przeca on mały...big_grin
                  • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 22:08
                    blue_velvett napisała:
                    > Mały? To zakładaj dłuższe nogawkitongue_outbig_grin

                    No, tak. Niby każda deklaruje, że są ważniejsze przymioty, ale tak naprawdę to liczą się tylko twarde i wymierne konkrety smile
                    • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 22:10
                      liczy się wiele rzeczy Szymusiususpicious


                      co za dużo to też niezdrowosuspicious
                      • blue_velvett Re: Było 07.04.13, 22:12
                        I za długo...tongue_out
                        • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 22:17
                          aj.się rozkojarzyłam ...i źle się napisało....bo długi miał być big_grin
                          • blue_velvett Re: Było 07.04.13, 22:25
                            Ja wolę takie średniej długości... wpisytongue_outbig_grin
                          • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 22:38
                            > aj.się rozkojarzyłam ...i źle się napisało....bo długi miał być big_grin

                            Długi dyskwalifikują. No chyba, że hipoteczne, ale takie już dobrze spłacone i na duży metraż.
                            • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 22:46
                              o proszę...jaki Nowy charakterny...

                              i dobrze ciągnie...wątek big_grin
                      • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 22:28
                        czarny.onyks napisała:
                        > liczy się wiele rzeczy Szymusiususpicious

                        Wiem. A liczba tych wymagań dąży do nieskończoności. I zawsze trzeba potwierdzać, że się jest w stanie je spełnić, aby udowodnić, że się nie jest słabym zawodnikiem. Słaby zawodnik = nie prawdziwy mężczyzna. W literaturze fachowej wink to się nazywa bodajże shittesty.

                        > to takie testowe podśmiechujki i szczypnięcia.....
                        > jak ucieknie to znaczy, że slaby zawodnik z Niego
                        • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 22:47
                          oj bidusiu.....nie jest z nami przecież tak źlewink

                          trzeba nie trzeba...sami lubicie się sprawdzać i ciągle udowadniać gotowość...do testówwink
                          • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 23:12
                            czarny.onyks napisała:
                            > oj bidusiu.....nie jest z nami przecież tak źlewink

                            Mądrość ludowa głosi, że bez jest jeszcze gorzej. Choć to się już chyba nieco zdezaktualizowało. Nie tylko dzięki postępowi technologicznemu (wynalazki typu: automatyczne pralki, zmywarki itp.), ale też społecznemu (wynalazki typu: Living Apart Together, Fuck Friends itp.)

                            > trzeba nie trzeba...sami lubicie się sprawdzać i ciągle udowadniać gotowość...d
                            > o testówwink

                            Trzeba tylko uważać, aby zawodnika nie przetrenować. Nie, że zamęczyć, tylko, że jak uzna, że osiągnął odpowiednio wysoki level, to się może zechcieć sprawdzić na mieście smile
                            • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 23:20
                              w pisaniu jesteś dobry....

                              ciekawe w czym jeszcze ?tongue_out
                              • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 23:50
                                czarny.onyks napisała:
                                > w pisaniu jesteś dobry....

                                Tak jak pisałem, niby to tylko sieć, bezpiecznie anonimowe zera i jedynki, a jednak spłoniłem się niczym pensjonarka i do połyskującego niebieską poświatą ekranu wyszeptałem o zmroku: Dziękuje smile

                                > ciekawe w czym jeszcze ?tongue_out

                                Wg wszelkich poradników na pierwszej randce lepiej za bardzo się nie otwierać i pozostawić nieco niedosytu, niż rozwiać czyjeś, być może pozytywne, przypuszczenia. Dlatego Pani pozwoli, że się oddalę (na nocny spoczynek).

                                W rewanżu tylko pozwolę sobie tylko jeszcze skomplementować Twoje takie hm,... męskie poczucie humoru i skojarzenia, o czym świadczy poniższy cytat, który przytaczam z tym większa lubością, że zawiera kolejny komplement dot. mojej skromnej osoby. Tak, mężczyźni lubią sobie czasami pozwolić na odrobinę próżności smile

                                > o proszę...jaki Nowy charakterny...
                                > i dobrze ciągnie...wątek smile
                                • czarny.onyks Re: Było 08.04.13, 00:13
                                  i pomyśleć, ze starałam się okiełznać swój dowcip....dopiero wtedy byś...płonąłtongue_out

                                  ok, już nie żartuję...
                                  ale taka kulturarna wymniana zdań....to rzadkośćwink
                                  niemniej jednak....to net...pamiętaj o tym....
                                  nie oczekuj za wiele...nie nastawiaj sie na zbyt wiele....wink

                                  dobranoc ...panie Próżny big_grin
        • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 21:15
          Szymonie (z gazety wyborczej?suspicious).....koleżaneczki to jak się ma naście lat...

          potem to już raczej co innego liczy się pod kopułkąwink
          • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 21:34
            > Szymonie (z gazety wyborczej?suspicious)

            Szymon nie "z" a "na" gazety wyborczej forum. Zresztą jak można komuś tak źle życzyć... ponoć oni teraz jeno stażystami stoją. A z tego nie da się chyba wyżyć.

            > ......koleżaneczki to jak się ma naście lat.
            > potem to już raczej co innego liczy się pod kopułkąwink

            Taaaa,... jasne. To tylko my z krótkich spodenek nigdy nie wyrastamy i się np. na bryki i ich konie mechaniczne licytujemy. Z obserwacji: zdanie psiapsiółek jest zawsze bardzo ważne a bywa, że i rozstrzygające smile
            • blue_velvett Re: Było 07.04.13, 21:35
              Byki i ich konie???suspicious
              • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 21:40
                > Byki i ich konie???suspicious

                Riposta o głodzie, chlebie i myślach o nim byłaby chyba zbyt oczywista suspicious
                Przeca jak byk stoi "bryki" smile
                • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 21:44
                  hehehehe......oj, Blue...Tobie tylko....koniki w głowie stoją big_grin tongue_out
                • blue_velvett Re: Było 07.04.13, 21:45
                  Ale masz do czynienia ze ślepnącą niewiastą... a Ty od razu chleby i głody...
                  • czarnamajka75 Re: Było 07.04.13, 21:52
                    Prześledziłam caly wątek i ja się tak nie bawię bo kurka żem taka właśnie cicha i spokojna( żarówki w aucie nie umiem wymienić) była od zawsze , nie miałam wymagan ekstra finansowych w stosunku do tej męskiej osoby i teoretycznie powinien się mnę jakiś męski obiekt zainteresować ...a na studiach slyszałam tylko że " ze za dobra jestem"( yhy ciekawa forma znacząca "spadaj nie interesujesz mnie" tongue_out) buuuuu ja się tak nie bawię https://emoty.blox.pl/resource/crybaby.gif
                  • szymon_gw Re: Było 07.04.13, 22:50
                    blue_velvett napisała:
                    > Ale masz do czynienia ze ślepnącą niewiastą... a Ty od razu chleby i głody...

                    Hm,... a może i całkiem dobrze to odczytałaś. Tylko trzeba doprecyzować, że licytują się na:
                    oni - ich bryki i ich konie
                    one - ich byki i ich konie
                    smile
        • tapatik Re: Było 09.04.13, 20:53
          szymon_gw napisał:

          > Mężczyzna zawsze musi udowadniać swoją męskość

          Muszę umrzeć i zapłacić podatki. Chociaż ostatnio dowiedziałem się o rajach podatkowych, tylko nie wiem jeszcze jak to ugryźć.
    • 81belona30 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 20:57
      -Ooooo! czwóreczka to moja ulubiona cyfra smile
    • blue_velvett Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 21:22
      Ja też... ja teżbig_grin
    • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 22:09
      az się boję zapytać....ale ułatwienie w którym przypadku???

      gdy mały....czy gdy nogawki krótsze ? big_grin big_grin
    • czarny.onyks Re: Było 07.04.13, 22:18
      niekoniecznie.....skarpetki w japonkach wtedy skutecznie utrudniają...skupienie ...
      • blue_velvett Re: Było 07.04.13, 22:23
        Leżębig_grinbig_grinbig_grin
    • robert.83 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 22:21

      Myślę, że to nie w zaradności problem. Zaradność może być tylko symptomem.

      Ale fakt faktem, że ludzie powinni się w jakiś sposób uzupełniać. A kiedy ktoś jest nastawiony na życie solo - i zdolny do tego w całej rozciągłości - to po co mu związek? Dla miłości, przyjaźni, seksu? To wszystko można mieć mieszkając i de facto będąc osobno.

      Coraz więcej ludzi znam takich, którzy żyją w otwartych relacjach. Pół solo, pół z kimś.
      • apersona Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 09.04.13, 20:05
        Dla mnie to też są związki tyle że luźniejsze
    • szymon_gw Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 23:16
      Ja bym się tak z góry nie cieszył, tylko najpierw zapytał o skalę smile
    • samysliciel_2.0 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 07.04.13, 23:51
      A mnie to zawsze zastanawia, po co niezależnej kobiecie mężczyzna? Związek jak by nie patrzeć uzależnia dwoje ludzi od siebie więc niezależna kobieta nie znajdzie w nim nic ciekawego poza "niewolą". Pozwolenie, dla przyzwoitości czy świętego spokoju, by facet mógł się wykazać czymkolwiek też niczego nie załatwia. Albo ma się potrzebę, widzi sens życia z kimś albo nie, nikt nie chce robić za piąte koło, a tak się poczuje z kobietą niezależną. Niezależność ludzka ma jednak pewną lukę... i to przez nią bardzo często niezależni próbują się wiązać choć na chwilę, o ile mężczyznom nawet taka sytuacja odpowiada, to kobietom mniej, choć też nie zawsze...
      • czarny.onyks Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 00:14
        Oj, Sami....

        to, że niezależna i sobie radzi nie oznacza, że nie potrzebuje partnera....
        • samysliciel_2.0 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 00:28
          Oczywiście, że potrzebuje, ale swoją postawą (za) często daje do zrozumienia, że nie potrzebuje, (czasem nie) świadomie.
          Poza tym, tak szczerze to słowa "niezależny" i "obiektywny" w odniesieniu do człowieka śmieszą mnie trochę, gdyż są czystą abstrakcją...
    • wyszeptany-o-zmroku Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 09:18
      Im bardziej zaradna,niezależna,intelektualnie wyższa od innych-tym lepiejwink
    • samysliciel_2.0 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 10:18
      Kombinujesz, każdy ma swoje zdanie, ja zostanę przy swoim. Niezależność na każdej płaszczyźnie jest bardzo krucha, po to jest właśnie drugi człowiek, by sobie pomagać, uzupełniać się, czasem po prostu być.
    • lesher Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 10:35
      Bo zbyt często (najczęściej??) ta "niezależność" to taki politpoprawny eufemizm dla określenia hetery, w rodzaju "bez kija nie podchodź" smile

      A taką to lepiej z dala obchodzić...

      • najall Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 09.04.13, 09:18
        Z drugiej strony jak mam nie być nie zależna będąc nie w związku?
        Przeciez muszę się utrzymać, zająć się domem, samochodem, trzeba to trzeba.
        Nigdy w życiu nie wykazywałam ciągotek feministycznych, wszystkie tego typu zachowania skrajnie osobowościowe nie przemawiają do mnie, lub przemawiają na niekorzyść takiej osobowości, jak wiadomo nadgorliwość gorsza...
        A le faktem jest, że mężczyźni jakoś stronią od kobiet zaradnych, nawet chyba nie starając się poznać ich hmmm... dogłębnie ;p
    • blue_velvett Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 16:51
      Gwen, pięknie to ująłeśsmile Między eremitą a arabskim szejkiem jest faktycznie spora przestrzeń...
      A tak z troski o Ciebie... znowu nie sypiasz? Nie możesz czy nie chcesz? Martwię się o Ciebie, bo u mnie tacy bezsenniacy to leczyć się przychodząsad
      • tdf-888 Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 16:59
        popisuje się, że jeszcze o tej porze nie śpi i celowo pisze, żeby ślad zostawić smile
        jak dziecko ech jak dziecko smile
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 08.04.13, 19:54
          ech, jaki Ty zawsze znakomicie poinformowany...
    • zakochana_jane Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 09.04.13, 13:52
      Ja ostatnio usłyszałam od kolegi z którym trenuję, że mężczyzn odstraszam swoim wykształceniem.
      Mam trzech magistrów i czwarty fakultet licencjacki smile
      Dla mnie to dziwne, bo ja od ludzi których poznaję nie wymagam konkretnego wykształcenia.
      I jak pan nie jest po studiach, a jest o "czym" z nim pogadać, to nie widzę problemu kontynuować taką znajomość.
    • evinnen Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 09.04.13, 19:47
      Mnie imponują zaradne i niezależne kobiety smile
      • najall Re: czy mężczyźni stronią od zaradnych, niezależn 09.04.13, 20:26
        Kurczę ja nie wiem, czy chciałabym imponować mężczyźnie wolałabym, żeby mnie po prostu lubił ;p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka