robert.83
22.05.13, 00:03
Jak już wszyscy śpią....

.... lubię czasem pomyśleć sam. O rzeczach, które może są zbyt śmieszne czy głupie... czy byt bałaganiarsko myślane

, żeby się z tym zdradzać.
Ogarnia mnie wtedy taki spokojo-niepokój jak... ciężko znaleźć porównanie...
Może jak przed nocą na morzu na dobrze przygotowanym jachcie: jednocześnie brak pewności co do przyszłej "pogody" i pewność, że to co miało być zrobione to raczej było.
Tia... takietam.
Pozwalacie sobie na tym podobne bzdury?

Czy może czas się do specjalisty z tym udać?