Dodaj do ulubionych

SEKS W WIĘZIENIU

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 20:55
Co myślicie o seksie w więzieniu?Przecież nie możemy odbierać im wszystkiego.
Ja sądze,że każdy ma do tego prawo i nie powinien być to temat tabu ani żadna
zakazana rzecz, inni pomyślą-skoro byli głupi to teraz niech cierpią-,ale
przecież każdy z nas popełnia błędy,nikt nie jest idealny..Powinniśmy być
bardziej miłosierni,okazać więcej serca.Co Wy o tym myślicie?
Obserwuj wątek
          • Gość: kina Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 18:43
            brak sexu im??a bardzo dobrze gnojom!!kurwa mać...przeciez siedza i maja
            wszystko pod nos podsówane,to na wolnosci ludzie i całe rodziny głoduja a te
            skurwysyny maja tam wszystko...jasne najlepiej jeszcze im tam burdel
            otworzyć...zalewa mnie jak słysze o tym ,że chca tam mieć swoje prawa...powinni
            zapierdalać od rana do nocy i wpierdalać suchy chleb-to by była kara!!a tą kase
            co dziennie sie na takiego skurwysyna poświeca przeznaczyć na naprawde biednych
            ludzi ,tak tak,na tych co muszą jeść minimum...nie wiedza co to słodycz...kurwa
            nic im bym nie dała tym więżnia...a to że wolność im na jakiś czas odebrali to
            nie żadna kara...jak ukradne to idę siedziec!!jak zgwałce to siedze!!a jak
            zamorduje to też siedze!!mało tego ,ze sexu nie maja tam to jeszcze bym im
            odebrała wszelkie wygody...nie mówie ,że wszyscy są tam uziemnieni
            poprawnie,ale myśle tu o tych wszystkich skórwiałych
            mordercach,gwałcicielach...a pedofili to bym nie wsadzała do wiezienia tylko
            odrazu bym ich wszystkich mordowała!!zero wspułczucia dla takich gnoji!!
    • Gość: kozborn żądam powrotu kary śmierci. IP: *.torun.mm.pl 23.08.04, 19:14
      Seks w więzieniu rządzi się swoimi prawami i nie ma potrzeby tego zmieniać.
      Również stoję na stanowisku, że nie należy sukinsynom życia uprzyjemniać. A
      najlepiej, skoro o tym mowa - przywrócić karę śmierci, bo mnie krew zalewa, jak
      słyszę co się dzieje i drugo raz mnie zalew, gdy słyszę, jak dobrze jest w
      więzieniu. Gdybym był bezdomny, chyba sam bym gwałcił i rabował a potem
      modliłsię o dłuuuuuuuuugi wyrok, a już na pewno starałbym się o cieplutką,
      przytulną celę na zimę. Więzienia powinny być funkcjonalne Niech drogi budują,
      doły kopią, a nie żyją na kredyt i tak biednego społęczeńśtwa, pasozyty jedne,
      w dodatku kryminaliści. Kara śmierci dla morderców. Koniec kropka i nie
      bałąmucić mnie humanitaryzmem. Humanitaryzm obowiązuje względem tych, którzy
      się pod nim podpisują. Dlaczego tak trudno pogodzićnma się z faktem, że śmieci
      są wszędzie, nawet (a może przede wszystkim) pośród ludzi?!!! Irytujące.
      • Gość: liyah Re: żądam powrotu kary śmierci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 19:20
        zostalam zle zrozumiana-moj facet nie siedzi-to po pierwsze ale niektorzy sa
        tam przecciez za blahostki a kazdy z nas popelnil w zyciu bledu,niedawno
        ogladalam rozmowy w toku na ten temat i jestem za,ale oczywiscie pedofile itp
        powinni byc surowo karani,ja gdybym byla z takim na celi to pewnie bym go
        zabila (ogladaliscie symetrie?)
        przepraszam za wszystkie niejasnosci
        naprawde potepiam zachowanie recydywistow,gwalcicieli itp ale mialam na mysli
        osoby ktore nie popelnily zbrodni tylko maja na swoim koncie drobne
        wystepki,choc jest w naszym kraju (takie sadownictwo) wiele osob niewinnie
        osadzonych
        mam nadzieje ze to zmienia postac rzeczy
        • Gość: m.m. dupa IP: *.toya.net.pl 24.08.04, 09:21
          Bywa tak, że siedzisz w areszcie do sprawy 24 miesiące (tyle wolno trzymać w
          areszcie nawet w błahej sprawie bez wydania wyroku), potem cię uniewinniają i
          wychodzisz. Ale co odsiedziałeś i w jakich warunkach, tego ci nikt nie wróci.
          Możesz się sądzić z państwem o odszkodowanie, ale dostaniesz śmieszne pieniądze
          za te dwa lata poniżania, utratę pracy, czasem zdrowia, często rodziny. Bywa
          tak, że zimą w celi musisz spać we wszystkich ubraniach jakie masz, bo piździ.
          Kąpiel masz raz na tydzień. To takie luksusy? Spotkałam się z przypadkiem
          gościa, który siedział za wybicie szyby sąsiadowi. A że nie miał meldunku tam
          gdzie mieszkał, więc go zamknęli "dla zabezpieczenia prawidłowego toku
          postępowania". Jasne, powinno się surowo karać gwałcicieli, morderców, sprawców
          przestępstw z użyciem przemocy, ale prawda jest taka, że polskie sądy szafują
          aresztem i pozbawieniem wolności nawet gdy mają do wyboru cały wachlarz
          alternatywnych kar, które nie tylko lepiej spełniłyby funkcję resocjalizacyjną
          (o resocjalizacji w pudle nawet mi nie mówcie!), ale i były mniej uciążliwe dla
          społeczeństwa. Przykład? Proszę: gość po pijaku zdemolował przystanek
          autobusowy. Zamiast orzec grzywnę i prace na rzecz mpk (naprawianie
          zdemolowanych przez innych przystanków, mycie autobusów, sprzątanie zajezdni)
          sąd orzekł 1,5 roku puchy. Jaki sens? Pozna tam różnych ludzi i jeśli nie ma
          mocnego charaktery - po wyjściu może awansuje do grupy kieszonkowców. Druga
          rzecz to opieszałość sądów. W Szwecji od aresztowania do wyroku może minąć
          najwyżej miesiąc. U nas gówniane sprawy (jeden oskarżony, dwóch świadków)
          ciągną się latami. Myślicie, że wyroki zapadają dzięki temu sprawiedliwsze niż
          w Szwecji? A może to dlatego, że sedzia nie dostaje kasy za sprawę, tylko za
          każdy termin rozprawy? jeśli skończy szybciej - mniej zarobi, proste. Tak samo
          ławnicy - dostają po 40 zł na posiedzenie, nawet jeśli sie nie odbędzie. To nie
          więźniowie nas najwięcej kosztują. I jeszcze jedno - kiedy aresztowano mojego
          faceta, przeczytałam cały kk, kkw i kpk, żeby wiedzieć, na czym stoimy, co mi
          wolno, czego nie, co wolno sądowi. I wiecie co? Teoria i praktyka nijak sie do
          siebie mają. Niestety.
          • Gość: kina Re: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 09:45
            mylisz pojęcia człowiecze...przeczytaj sobie jeszcze raz posty.Nikt tu nie
            wspominał o tym ,że ludzie osadzeni w areszcie za wybicie szyby mają zaduże
            wygody!!mowa jest o ,,prawdziwych'',,winnych''osadzonych!!a pozatym jeśli
            chodzi o areszt to moze i tak było jak mówisz ale z autopsji wiem ,że areszty
            bywają tez lepsze...
            • Gość: m.m. Re: dupa IP: *.toya.net.pl 24.08.04, 09:57
              "a bardzo dobrze gnojom!!kurwa mać...przeciez siedza i maja
              wszystko pod nos podsówane,to na wolnosci ludzie i całe rodziny głoduja a te
              skurwysyny maja tam wszystko...jasne najlepiej jeszcze im tam burdel
              otworzyć...zalewa mnie jak słysze o tym ,że chca tam mieć swoje prawa...powinni
              zapierdalać od rana do nocy i wpierdalać suchy chleb-to by była kara!!" - czy
              to aby nie Twoje słowa? Patrz też post osoby o pseudonimie "Alka" - nie widze,
              zeby rozgraniczło się tu tych, którzy siedzą za alimenty i morderców, a poza
              tym powszechnie ludzie nie widzą też różnicy między pojęciami areszt-więzienie.
              • Gość: kina Re: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 10:00
                ok ...powiecmy ,ze przyznaje racje...ale tak czy inaczej nie ma znaczenia czy
                ktoś siedzi w areszcie czy tez w zwykłym więzieniu...temat jest taki,że oni się
                tam domagają wygody typu sex!!a tego akurat nie pojmuje...siedzi tam więc za
                darmo nie siedzi!!więc niech swoje odpokutuje....
                • Gość: m.m. Re: dupa IP: *.toya.net.pl 24.08.04, 10:08
                  Popełniesz ten błąd, co większość ludzi. otóż właśnie MA ZNACZENIE czy ktoś
                  siedzi w areszcie czy w więzieniu, bo ten w areszcie w świetle prawa jest
                  niewinny i siedzi tam "dla zebezpieczenia prawidłowego toku postępowania", a
                  jego prawa są ograniczone bardziej niż winnego w jakimkolwiek więzieniu.
                  Natomiast domaganie sie przez więźniów seksu - to wymyślone przez media łajno,
                  na które ludzie się rzucają, typowy temat zastępczy, żeby nie mówić o
                  niewydolności systemu sprawiedliwości, który największych bandytów i tak nie
                  ruszy i wzbudzić agresję przeciwko tym, których mamy pod ręką. Patrzcie, czego
                  im się zachciewa. Słyszałaś kiedyś o akcji protestacyjnej więźniów spowodowanej
                  brakiem seksu i z domaganiem się seksu na sztandarach? Bo ja nigdy. Druga
                  strona medalu jest taka, że powinni mieć możliwość spotkania się z bliską
                  osobą, żoną dajmy na to, i bzyknięcia się z nią bez obecności strażnika, kamer
                  i ch. wie czego jeszcze, bo seks rozładowuje agresję, heh. Oczywiście jeśli
                  mają kogoś, kto chce z nimi to zrobić. W innym wypadku - niech się zadowalają
                  własną prawicą (lub lewicą, jeśli który leworęczny). Nie chodzi mi o obronę
                  tezy, że powinno im się po spacerze podrzucać kury na szybki numerek. Chodzi mi
                  o to, że ludzie często mówią o czymś, o czym nie mają za dużo informacji, a
                  przy tym przejawiają nieznośną tendencję do generalizowania. Pozdrawiam.
                  • Gość: kina Re: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 10:14
                    ok masz rację;-]ale nadal ja mam tez swoje racje...oki doki każdy ma prawo się
                    wypowiedzieći mieć swoje zdanie....ja zostaję przy swoim...uważam ze
                    więznie<nie wypowiadam się o aresztantach>nie powinni mieć takich luksów jak
                    maja i to wszystko...
                    • Gość: m.m. Re: dupa IP: *.toya.net.pl 24.08.04, 10:41
                      OK! Ja też zgadzam się, że możesz mieć swoje zdanie na ten temat! :-) Ale tak
                      naprawdę - CO i SKĄD wiesz o tych luksusach? Jakie to luksusy? Ta siłownia na 6
                      m.kw. z jedną sztangą i zardzewiałym atlasem? Czy biblioteka, w której
                      najwnowsze ksiązki są z '56 roku? Kąpiel raz na tydzień? Czy to, że karmi sie
                      ich trzy razy dziennie (ale nie wierz, że dostają kotlety, to proraganda)?
                      Prycza o szerokości 65 cm? Być może stawka na "głowę" jest wyższa, niż niejeden
                      człowiek ma w domu, ale nie widać tego od tamtej strony, uwierz mi. Za dużo
                      idzie na administację i koszty utrzymania obiektów, a nie ludzi. Dla mniesprawa
                      jest w miarę prosta: rozumnie pomyślana amnestia (dla odbywających karę po raz
                      pierwszy, za przestępstwa bez użycia przemocy, którzy odsiedzieli przynajmniej
                      połowę tego, co pozostało do warunkowego zwolnienia), częstsze zwolnienia
                      warunkowe (największe znaczenie mają pierwsze trzy miesiące pozbawienia
                      wolności, potem człowiek przywyka, a ponadto wśród zwolnionych przed końcem
                      kary jest o 50% mniejsza powrotność do przestępstwa niż wśród tych, którzy
                      odsiwedzieli do końca swój wyrok), kara śmierci dla skazanych na dożywocie,
                      których wina została udowodniona w 100% i reorganizacja pracy sądów, w tym
                      przede wszystkim częstsze orzekanie kar nieizolacyjnych jako mniej uciążliwych
                      społecznie i pod każdym względem bardziej pożytecznych. Howgh.
                      • gilus19 Re: dupa 24.08.04, 13:50
                        > naprawdę - CO i SKĄD wiesz o tych luksusach? Jakie to luksusy?

                        zaklad karny w Ł. wiezienie dla recydywistow jak i zwyklych meneli:
                        - w kazdej celi telewizor
                        - b. dobre jedzenie (kotletow to niektorzy nie ruszaja bo wola inne specjaly,
                        skoro jest tak zle to czemu wiekszosc ludzi jesli tylko chce wychodzi z
                        wiezienia bardziej "napakowana" niz przed wejsciem do niego??)
                        - b. dobrze wyposazona silownia
                        - spotkania ze slawnymi ludzmi (w ramach resocjalizacji)
                        - stale naplywy "klientow sezonowych" ktorzy wiedza ze nigdzie nie bedzie im
                        tak dobrze jak w wiezieniu

                        >Czy biblioteka, w której
                        > najwnowsze ksiązki są z '56 roku?

                        jakos nie slyszalem aby szczegolnie wielu intelektualistow siedzialo po 1989

                        > jest w miarę prosta: rozumnie pomyślana amnestia (dla odbywających karę po
                        raz
                        > pierwszy, za przestępstwa bez użycia przemocy, którzy odsiedzieli
                        przynajmniej
                        > połowę tego, co pozostało do warunkowego zwolnienia), częstsze zwolnienia
                        > warunkowe (największe znaczenie mają pierwsze trzy miesiące pozbawienia
                        > wolności, potem człowiek przywyka, a ponadto wśród zwolnionych przed końcem
                        > kary jest o 50% mniejsza powrotność do przestępstwa niż wśród tych, którzy
                        > odsiwedzieli do końca swój wyro

                        GLUPOTY GLUPOTY GLUPOTY
                        polski system resocjalizacji jest chory, a ludzie wychodzacy na warunkowe sa
                        jednym z najwiekszych zagrozen dla spoleczenstwa, gdyz system przydzielania
                        zwolnien warunkowych umozliwia wychodzenie na wolnosc nawet najwiekszym
                        bandytom, ktorzy po prostu musza spelniac pewne wymagania hmm powiedzmy
                        aktorskie

                        wiezienie powinna byc szkola zycia, ktora kryminalisci powinni zapamietac przez
                        dlugi czas (kara smierci jest bez sensu - to nic nie boli - a przeciez w polsce
                        znalazlo by sie pare prac ktore moglyby wykonczyc takich delikwentow fizycznie
                        i psychicznie, np. budowanie autostrad o chlebie i wodzie)
                          • Gość: kina Re: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 16:13
                            tak sobie siedziałam i jedna żecz mi nie dawała spokoju.Ok przyjmijmy na to,że
                            twoim zdaniem po pierwsze pimo-oni tam nie maja takich luksusów jak się o tym
                            mówi...no ale nie powiesz mi że są ich totalnie pozbawieni.Poztaym o to mi
                            chodzi ,że moim zdaniem Ci kturzy je maja powinni być ich pozbawieni.Dróga
                            sprawa-piszecie ,morderca czy też jakiś poważniejszy kryminalista to nie to
                            samo tak?że powinno się ich inaczej traktować<tak nie napisaliscie ,ale tak
                            wywnioskowałam>ok <<Po trzecie - czy uważasz, że
                            ktoś, kto siedzi za - powiedzmy - podrobienie świadectwa maturalnego, powinien
                            być traktowany? bo większość osadzonych to nie mordercy i gwałciciele.>> -To
                            twoje słowa,a więc powiecmy sobie jasno ktos kto nie był jeszcze karany i
                            podrobił świadectwo nie idzie siedziec!!<zawiasy>a przytaczajac dużo
                            wczesniejszy twój post-ktoś tam siedział za to że sąsiadowi wybił szybę??i co
                            mam uwieżyć ,że to był spokojny obywatel ,który tak poprostu wybił komus szybe
                            i poszedł za to siedziec??no w to jakoś nie uwierze...
                            • Gość: babygirl Re: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 18:05
                              a co ty myslisz ze jak ktos nie byl nigdy karany to dostanie w zawiasach i
                              jeszcze go w dupe pocaluja?tak nie jest,moj facet mial czysta kartoteke a za
                              glupote siedzi juz 7 msc
                              ponato sa zk dla recydywistow jak i dla petek,wiec nie mo mi ze dziadka ktory
                              jechal po pijanemu na rowerze traktuje sie na rowni z seryjnym moredrca
                        • Gość: mon Re: dupa IP: *.toya.net.pl 24.08.04, 14:56
                          >jakos nie slyszalem aby szczegolnie wielu intelektualistow siedzialo po 1989

                          A są jakieś statystyki? Zresztą czy trzeba być intelektualistą żeby czytać
                          książki? I czy dostęp do literatury zamiast gazet z gołymi babami zaszkodziłby
                          osadzonym?

                          > GLUPOTY GLUPOTY GLUPOTY

                          bardzo rzeczowy argument

                          > polski system resocjalizacji

                          coś takiego jak system "resocjaloizacji" nie istnieje. To fikcja.

                          > system przydzielania zwolnien warunkowych umozliwia wychodzenie na wolnosc
                          nawet najwiekszym bandytom

                          statystyki? Ponadto sąd ma możliwość zaznaczenia w wyroku, po ilu latach i czy
                          w ogóle skazany może się ubiegać o warunkowe zwolnienie.

                          > wiezienie powinna byc szkola zycia, ktora kryminalisci powinni zapamietac
                          przez dlugi czas

                          i jest - szkołą życia. Tylko ta szkoła nie wychodzi na dobre ani skazanym, ani
                          społeczeństwu

                          >(kara smierci jest bez sensu - to nic nie boli

                          śmierć nie boli? przeczytaj swoje słowa, większej bzdury dawno nie słyszałam!
                          istotnie, stracić życie to niemal tak banalne jak piernąć, żadnego strachu,
                          żadnego bólu, luzik.

                          > a przeciez w polsce znalazlo by sie pare prac ktore moglyby wykonczyc takich
                          delikwentow fizycznie i psychicznie, np. budowanie autostrad o chlebie i wodzie)

                          Po pierwsze co to by były za autostrady, zbudowane przez przypadkowych ludzi, w
                          dodatku wygłodzonych i wycieńczonych. Po drugie, koszty ich pilnowania
                          przekroczyłyby koszty zatrudnienia fachowców. Po trzecie - czy uważasz, że
                          ktoś, kto siedzi za - powiedzmy - podrobienie świadectwa maturalnego, powinien
                          być traktowany? bo większość osadzonych to nie mordercy i gwałciciele. A po
                          czwarte - twoje poglądy na kilometr zajeżdżają faszyzmem. Niestety, żyjemy w
                          XXI wieku i tortury w cywilizowanych krajach nie są mile widziane. Przykro mi.
                • Gość: babygirl Re: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 17:58
                  hej a samo zamkniecie (mowie o areszcie),brak mozliwosci zatelefonowania-to nie
                  jest ameryka ze przysluguja ci 2 telefony,nie dosc ze dostaniesz na policji
                  porzadny wpier*** to w celi 1m na 2m jest 8 mezczyzn,obiady chujowe,wypiska raz
                  w miesiacu,odwiedziny tak jak prokuratorowi sie spodoba,w wiezieniu jest o tyle
                  lepiej ze mozna dzwonic,spojrz na to z innej strony-kazdy z nas popelnia
                  BLEDY!!!
              • Gość: babygirl Re: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 17:55
                m.m. popieram cie,bo wiem jak to jest gdy facet siedzi w wiezeiniu-moj za
                glupote dostal rok na twardo i po 7miu msc ostal blache na wokandzie,a na
                dodatek placilismy 2000kosztoe sadowych i 300 zl "zadoscuczynienia",a takze gdy
                ktos pisze podanie o wokande a ma jakies pieniadze na zelaznej kasie to musi
                nabyc znaczki sadowe za 45zl,wiec nie mowcie mi ze to wy za wszystko
                placicie,sprawdzcie jakie warunki sa w wiezieniu a potem mowcie,a nie
                naogladaliscie sie w uwagach i innych tego typu programach ze wiezniowie
                mieszkaja w istnych belwederach a potem powtarzacie te glupoty
            • Gość: aa Re: dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 18:03
              Dlatego ja uważam że jeśli ktoś nie ma pojecia o pudle i wszystkim co tam jest
              to nie powinien zabierać głosu.Taki ktos przypadkiem usłyszy jakąś bujde i
              wydaje mu się że wszytsko wie. A prawda jest inna o ludziach z wiezienia.
      • wcalenietakimaly Re: liyah 24.08.04, 16:28
        Z twoim to byl zart, przeciez widac po twoich wpisach jakie bujne zycie
        seksualne prowadzisz.
        Osobiscie uwazam ze dla pewnej grupy wiezniow, ulatwienie im fizycznej milosci
        z zonami lub sympatiami powinno byc mocno rozwazone in plus.
        • Gość: aa Re: liyah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 17:34
          Jestem za m.m. uważam że w 100 proc. ma rację bo ja też wiem że tak właśnie
          prawo polskie wyglada. Wsadzić kogoś do pudła jest bardzo prosto wystarczy że
          ktość ma plecy albo kase.Wiem że wiele ludzi siedzi będąc nie do konca winnym
          więc nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. A co do warunków w jakich
          żyją nie są takie luksusowe, zależy jeszcze w jakim mieście się jest. Sielanką
          nie jest beznadziejne jedzenie, mała cela, przepustki tylko wtedy jak na to
          zasłużysz albo jak kogoś lepiej się zna.To wszystko wydaje się takie wygodne
          ale jak przychodzi co do czego to jest cięzko.Jeszcze nawiązując do seksu to w
          życiu nie zgodziłabym się żeby to tam zrobić.Mam faceta który siedział w
          różnych miejscach i choć miałam czaszami taką ochotę to nie zrobiłam tego.
          Przybajmniej teraz mam satysfakcję że uszanowałam to co trzeba. Pozdrawiam :-)
    • Gość: Annana Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: 80.50.29.* 24.08.04, 18:41
      Hej! Seks w więzieniu? Nie!! Trzeba ponieść kare za popełnione przestępstwo.
      Możesz mnie wyzwać, uznać za bezuczuciową ale takie jest moje zdanie. Nieważne
      czy to jest kradzież kur czy morderstwo na tle seksualnym. Wiem, że na tym
      cierpi ewentualna "Druga Połowa" ale trudno! Popełniając przestępstwo ktoś
      złamał prawo, nie podporządkował się obowiązującym regułom, więc dlaczego ma
      jeszcze uzyskiwać nagrodę (tzw. widzenia małżeńskie są nagrodą w ZK/AŚ)? Jestem
      przeciw. Może nie zdecydowanie ale na pewno nie jestem za seksem w więzieniu. A
      możemy się jedynie domyślać co "panowie" lub "panie" robią w kącickach w
      celach... I nie warto się schylać po mydło....
        • a.g9910 Re: SEKS W WIĘZIENIU 24.08.04, 21:00
          HM,czytam wszystkie posty,i ja wam coś powiem.
          Otórz pracuję w domu dziecka,i widząc co te dzieci mają czyli nic ,zawsze
          porównuję tę sytuację do więzienia.Jedzenie....wiele do życzenia,jeden
          telewizor na 50,i to jest cały dorobek,żadnych bibliotek,siłowni,itd,itp.Mówię
          powarznnie.Młodzież się nudzi na maksa!!! i wtedy sobie myslę,że we więzieniu
          mają lepiej,bo jak np,żarcie im nie smakuje to zrobią strajk !!! a co mogą
          zrobić e dzieci>???? NIC !!!Zycie ich nie rozpieszczało,trafili do domu dziecka
          dlatego że istnieją i komuś zawadzali w piciu!!!! cholera to się w głowie nie
          mieści!!! a oni jeszcze chcą seksu???Skandal!!!

          Teraz wap opiszę jeszcze jedną sytuację ,by potwierdzićwiększoc tutejszych
          postów.
          Pracowałam kiedyś w fajnej kafejce,gdzie wszyscy się znali.Pryszło pewnego
          wieczoru 2 facetów około 30lat,pili,bawili sie.W pewnym momencie słyszę rozmowę
          między nimi;chodż było to kilka lat temu pamietam to jak dziś.
          Mówi jeden do drgiego:słuchaj ile bysmy dostali za tę dupe jak byśmy się z nią
          zabawili?? drugi mysli i mówi ileś am,i śmiech...
          Słyszałam to,aż mnie zatkało,własnie kończyłam zmiane,było to zimą po 22.
          Nie wiedziałam w sumie co zrobić,faceci byli już podchmieleni,więc zazełam
          pokojnie,dyplomatycznie z nimi rozmawiac,i oni się jakby rozkleili.
          powiedzieli mi gdzie siedzą,właśnie są na przepustce,pieniądze dostali z
          zakładu bo pracują tam,dostali kasę by nic nie nabroili,a chcieli y się abawic.
          Nasunęłam im myśl,żeby skorzystali z jakieś agencji,to nic się nie wydarzy,by
          pózniej ego żałowali.
          Dzieki bogu nie zrobili mi nic złego,nawet jeden się we mnie chyba akichał,bo
          powiedział mi swój cały życiorys.
          • Gość: m.m. Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.toya.net.pl 25.08.04, 09:01
            Oni chętnie opowiadają swoje życiorysy. :) Niegdy nie mają dość gadania. Prawda
            jest taka, że nie taki diabeł straszny jak go malują, to raz. Dziwnie tylko
            piszesz, że "pieniądze dostali z zakładu bo pracują tam,dostali kasę by nic nie
            nabroili" - wzięli pieniądze, które zarobili, a nie dostali je od zakładu,
            jeśli ktoś pracuje, to częś swojego zarobku może wydać albo w kantynie, albo na
            przepustce, tak samo jak masz swoje pieniądze (wpłacane przez rodzinę) na
            wypiskę, więc nie pisz, że dostali, bo znów ktoś sobie tworzy jakieś błędne
            mniemanie, że musi dokładać do kryminalistów, żeby oni mogli się zabawić.

            A poruszasz jeszcze jeden bardzo ciekawy i bolesny wątek - domy dziecka. Dla
            mnie domy dziecka w takiej postaci jak w Polsce są patologią i rodza patologie.
            Jestem za: rodzinnymi domami dziecka, uproszczeniem procesu adopcji i
            propagowaniem antykoncepcji w miejscach, skąd dzieci najczęściej do domów
            dziecka trafiają.
            • Gość: babygirl Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:33
              Pieniadze to wyajemy na lawnikow,adwokatow,prokuratorow,sedziow i przede
              wszystkim tych frajerow SWIADKOW KORONNYCH-bo oni leza w domu do gory
              ch****,nie moga pracowac,maja za friko w ch** rzeczy za to ze sprzedali kilka
              osob,a sami nie byli lepsi-na to wydajemy pieniadze ale jakos nikt o tym nie
              mowi,wypominac mozna tylko osadzonym tak?
          • Gość: babygirl Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:30
            ale nie chodzi mi tu o gwalcicieli i recydywe-ale jestem np.bardzo przeciwna
            temu ze recysywista odsiedzi polowe wyroku i jest "zresocjalizowany",a na
            dodatek zalatwia mu prace i jak jest w ciezkiej sytuacji materialnej to mu
            dadza jakas odprawke,a moj facet pierwszy raz zlamal prawo i siedzi juz 7 msc
            (z jedna 2msc przerwa)
                • Gość: aa Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:45
                  Zaczne od początku. Jakieś 7 lat temu z 4 kumplami był na imprezie i gdy z niej
                  wracali jeden z nich był też ze swoja laską, która była pijana. Jechali więc w
                  5 jednym autem. Po drodze mojego gościa wysadzili i tak każdego pokolei. I
                  tyle. A za pare dni mojego faceta wzywają na komisariat. Dowiaduje się tam że
                  został oskarżony o współudział w gwałcie tamtej laski. O czym on sam nie
                  wiedział. A ten gość który to zrobił (bo był jej chłopakiem) przyznał się, bo
                  jego brat policjant doradził mu tak, gdyż dostałby mniejszą kare. A w dodatku
                  wciągnął do tego jeszcze reszte kumpli. To jest okropmne.
                  • Gość: babygirl Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:49
                    No i kolejne pomowienie,mojego faceta sprzedal jakis malolat,powiedzial ze moj
                    chlopak sprzedal mu trawe,zeby samemu uniknac kary,no i byl nalot i znalezli 6
                    gr marihuany i za to moje kochanie siedzi juz 7 msc a czystalam w internecie ze
                    goscie ktorzy byli juz notowani,ktorzy rozprowadzali narkotyki pod jakims
                    gimnazjum i mieli duzo materialu dostali ok.2 lat-wyjda najpozniej po 1,5 roku
                    i znowu beda sprzedawac,i jaka jest spraweidliwosc w polsce
                      • Gość: babygirl Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:59
                        Ludzie sie dziwia ze tak duzo idzie na wiziennicto w polsce,ale skoro
                        prokuratorzy ciagle przedluaja sankcje,bo sa za bardzo zajeci piciem kawy (tak
                        ja to zapamietalam gdy jezdzilam do sady o pozwolenie na widzenie) z innymi
                        kolegami po fachu,zeby sprawdzic i przeczytac akta,to nie wina aresztantow,ze
                        czekaja na wplyw oskarzenia do sadu,gdyby rorok sie postaral wszystko
                        zamkneloby sie w okresie 3 miesiecy i bylby transport do zkwszystko daloby sie
                        jakos szybciej rozwiazac-a za kazdy wyslany list,powiadomienie czy wezwanie nie
                        placimy my-podatnicy,tylko rozliczenie dostaje osoba ktora popelnila
                        przestepstwo,w kosztach sprawy
                        • Gość: m.m. Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.toya.net.pl 26.08.04, 08:44
                          Posłuchajcie tego. Mój ma zarzut kradzieży samochodu dostawczego. W samochodzie
                          był ładunek. Na początku właścicielka auta powiedziała, że ładunek był wart
                          50000 euro. Jest to zapisane w aktach. Bo to miała być jakaś zaje***
                          zaawansowana technologicznie maszyna do robienia czegoś tam (pewnie kupy). Auto
                          oddali na celny do oszacowania wartości tego ładunku. Okazało się, ża ładunek
                          dziwnym sposobem przemienił się w trzy jakieś materace antyodleżynowe,
                          faktycznie zaawansowane, za 36000 zł. Właścicielka nie poniosła żadnej
                          odpowiedzialności za swoje kłamstwo. A sprawa przez tę wycenę odwlokła się o
                          prawie cztery miesiące, bo na jednej rozprawie sZANOWNY sĘDZIA podjął decyzję o
                          wycenie (zresztą gdzieś po 10 miesiącach prowadzenia sprawy się zdecydował),
                          wyznaczył termin za miesiąc, za miesiąc okazało się, że zapomnieli wysłać do
                          urzędu zawiadomienie, że wycena potrzebna, termin za miesiąc, po tym miesiącu
                          wyszło na jaw, że pracownik urzędu celnego, który miał z tą wyceną przyjechać
                          (trzy słowa na kartce papieru w kratkę) przyjechać, ma akurat urlop (a wiadomo,
                          że raczej nikt nie mógłby go zastąpić, to taka poważna sprawa i tylko jeden się
                          w niż wgryzł), odroczyli o kolejne półtora miesiąca - i już po tym czasie się
                          udało. Cud, kurwa, prawdziwy cud. Nie mówię już o tym, że od kwietnia do
                          grudnia wzywali właścicieli na świadków, a oni ani razu się nie pojawili,
                          przyjechali dopiero kiedy sąd wyznaczył im 800 zł grzywny i zagroził
                          doprowadzeniem i 30 dniami aresztu.
                            • Gość: m.m. Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.toya.net.pl 27.08.04, 08:40
                              W tej sprawie świadków było trzech: dwóch policjantów, któzy ich zatrzymywali i
                              właścicielka auta, która bóg jeden wie dlaczego została powołana na świadka, bo
                              w tym czasie siedziała na dupie w swoim rodzinnym poznaniu, tj. jakieś 300 km
                              od miejsca zdarzenia, chyba żeby sprawa poważniej wyglądała, bo tak bez
                              świadków to trzeba by szybko skończyć... Potem powołali jeszcze tego swiadka z
                              celnego. I na tym koniec. 22 miesiące to im zajmuje i teraz następny termin
                              jest za tydzień, wcale nie zakładałabym się, że ostatni. A przeważnie powody
                              przesuwania rozprawy były takie, ze nie przyszedł prokurator albo adwokat (z
                              urzędu, oczywiście) albo sąd wyznaczył w jednym dniu i o jednej godzinie dwie
                              sprawy w jednej sali. I jakoś dziwnie jednej z nich się nie dało
                              przeprowadzić...
                              • Gość: KInga K. Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:04
                                No ale ukradł ten samochód czy nie?
                                Kurcze wiecie co, moi rodzice np. cholernie ciężko pracują, od rana do
                                wieczora, moja matka przychodziła do pracy w czasie chemioterapii, a jacyś
                                gnoje trzy razy im biuro obrobili. Trzy razy wynieśli dosłownie wszystko.
                                Gdybym dorwała sku..synów, to bym im nogi z dupy wyrwała. Na pewno przepuścili
                                wszystko na imprezki, panienki. Oczywiście, nigdy ich nie złapano. Nóż się
                                otwiera w kieszeni. Resocjalizacja to mit.
      • Gość: m.m. Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.toya.net.pl 25.08.04, 10:08
        > nie podporządkował się obowiązującym regułom, więc dlaczego ma jeszcze
        uzyskiwać nagrodę

        Może dlatego, że z badań psychologów wynika, że zmianę zachowania łatwiej
        uzyskać stosując nagrody niż same kary? A może dlatego, że resocjalizacja udaje
        się prawie wyłącznie wtedy, kiedy osadzony ma dla kogo sie zmienić, a łatwiej
        jest kobiecie czekać, kiedy czasem może odbyć "bliższe spotkanie" ze swoim
        facetem, niekoniecznie od razu się bzykać, ale poprzytulać, całować, whatever?
        A może dlatego, że samo zamknięcie jest karą bardzo dotkliwą, której
        dotkliwości nawet sobie nie wyobrażasz, a dochodzi do niej cały szereg
        niedogodności, z których brak seksu jest tylko jedna i niekoniecznie
        najboleśniejszą? A może w końcu dlatego, że to ludzie i że każdy może tam się
        znaleźć? Kiedys w programie Ewy Drzyzgi przedstawiciel proluratury powiedział
        bardzo słusznie "każdego można zamknąć. Pani sama już jutro może siedzieć (do
        prowadzącej". I to nie było takie sobie gadanie, niestety...
    • Gość: kinia Re: SEKS W WIĘZIENIU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:41
      no to se poczytałąm znowu posty i wiecie co wątek sie strasznie zrowinoł;-]ja
      nadal jestem przeciwna temu,żeby więzień miał prawo wyboru<chodzi mo o
      sex>kurde nie twierdze ,że każdy jest osadzony sprawiedliwie,ale stawiam sprawe
      jasno,wyrażam swoje zdanie-naprawde mnie nosi jak słysze ,że kazdy ma tam aż
      tak żle!!przecież są wiezienia o zaostrzonym rygorze i nie wątpie,ze maja tam
      ciężko ,ale skoro tam siedzą to chyba nie za darmo....a co do aresztów to nie
      będe sie wypowiadać bo nie bardzo wiem jak to do końca wygląda...