mazia79
26.07.05, 13:30
Niedawno przeczytałam wypowiedz p. doktor, z której jasno wynika, że kotki
nie przywiazuja sie do ludzi tylko do miejsca.
A co z moja kotka (10 miesięcy)
1.Jak otwieram dzwi kluczem już siedzi w przedpokoju i miauczy (po przyjsciu
nie dostaje jeść, dopiero wieczorkiem)
2.Potem musi się "pomiziać"
3.Jak jestem w domku to tylko szuka okazji, żeby się na mnie położyc.
Koniecznie z łebkiem jak najbliżej moich policzków:)
4. Jak ja odłoże bo nie mam czasu to chodzi za mna tak długo i pomiałkuje
oraz wspina się po moich nogach, aż ją wezmę na ręce. Wtedy wyklada się
wygodnie i mruczy jak traktor.
5. Po operacji jak była ledwo wybudzona z narkozy, jak tylko weszlam do
gabinetu podnosila łepek i szukała mojego głosu. Az weterynarz się dziwił, że
kicia tak reaguje (kilka chwil wcześniej wszedł mój mąż i reakcji nie bylo)
6.Wobec obcych jest strasznie nieufna. Nikomu nie daje się nawet dotknać i
ucieka
No więc jak to jest czy ona nie jest do nas przywiązana???
Pozdrawiam