Dodaj do ulubionych

"Wilczy pazur"

04.11.06, 17:15
Od kilku dni mamy w domu pieska, ma 4 mieiące - Berneński pies pasterski.
Dziś byliśmy u weterynarza. Okazało się że nasz piesek na tylnych łapach ma
tzw. wilczy pazur, który trzeba usunąć operacyjnie, pod narkozą. Tak wogóle
to powinien mieć to już dawno zrobione. Czy Wasze psy miały może taki zabieg?
Pozdrawiam
Beata
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: "Wilczy pazur" 04.11.06, 18:26
      Dziwne, ze hodowca tego nie zrobil...
      W Stanach usuwa sie rowniez rutynowo 5 palce na przednich lapach, a robi sie to
      zaraz na poczatku pieskiego zycia :P.


      beata77777 napisała:
      > trzeba usunąć operacyjnie, pod narkozą.

      Jesli pies nie bedzie wystawiany, to nie musicie tego robic w ogole.
      • fedorczyk4 Re: "Wilczy pazur" 04.11.06, 19:04
        W hodowlach polskich też sę to robi rutynowo.
    • edmer Re: "Wilczy pazur" 04.11.06, 20:37
      Tzw. "wilczy pauzur" to jest 5 palec w tylnych łapach.W przednich łapach jest
      to rzecz normalna.Sa pewne rasy ,u których 5 palec w tylnej łapie to
      prawidlowosć.Ale u wiekszości rasowych psów i wszystkich "burków" to patologia
      i należy je usuwać,ponieważ stanowia zagrożenie urazem - po prostu piesek może
      o coś zaczepić tym pazurem i kontuzja gotowa!
    • wilk11 Re: "Wilczy pazur" 05.11.06, 15:27
      Nie "trzeba" usuwać. Można go podcinać, raz na pół roku wystarczy i niczego nim
      nie zaczepi. A jeśli pies sam nie ściera pozostałych pazurów to i tak czeka Cię
      wizyta na podcięcie raz na pół roku, więc po co od razu zabieg i to pod narkozą?
      • fedorczyk4 Re: "Wilczy pazur" 05.11.06, 15:51
        Moja suka ma piąty pazur na tylnich łapach, jak przystało na kundla. Problemów
        z tynm zwiazanych nigdy nie miała. Jest duża i ciężka, łazimy po wszelakich
        nawieszchniach i żyjemy. Pytanie pojawiłoby sie przy wystawianiu. Ale jak
        wiadomo kundliszonów i nierodowodowców to nie dotyczy.
        • wilk11 Re: "Wilczy pazur" 05.11.06, 16:12
          Problem pojawia się czasem, bo ów pazur potrafi rosnąć i wcinać się w poduszkę,
          a to raczej jest bolesne dla psa. Wszystkie moje psy miały te pazury i wszystkim
          były one podcinane, jak inne. Nie spotkałem się z tym, że nie rosły wcale (i -
          patrz problem powyżej).
          • fedorczyk4 Re: "Wilczy pazur" 05.11.06, 18:58
            Sprawdzam stan łap przy pospacernym wycieraniu. Mam specjalne psie nożyczki do
            pazurów i podcinam w razie potrzeby.
    • beata77777 Re: "Wilczy pazur" 05.11.06, 19:28
      Piesek jest bez rodowodu więc nie będzie wystawiany. Nie wiem co robić ale
      chyba zdecydujemy się na ten zabieg. Jeśli w przyszłości ma to przeszkadzać to
      chyba lepiej to wykonać. ?
      Beata
      • martika11 Re: "Wilczy pazur" 06.11.06, 11:08
        moj psiak (rasa ta sama :) )tez mial wilczy pazur, hodowczyni "domowa" nie
        zadala sobie trudu z zabiegiem po urodzeniu szczeniat. Zdecydowalismy sie zaraz
        po odebraniu od hodowczyni. Zabieg trwał moze 15 minut w glupim jasiu i po
        klopocie. przy malym szczeniaczku, rekonwalescencja przebiegala bezproblemowo.
        Cisze sie ze zdecydowalam sie na to. powodzenia.
        • beata77777 Re: "Wilczy pazur" 06.11.06, 13:16
          A jak piesek czuł się po narkozie? Szybko wszystko się zrosło? Czy mógł na
          początku normalnie chodzić? Będę wdzięczna za info.
          Pozdrawiam
          Beata
          • martika11 Re: "Wilczy pazur" 06.11.06, 15:30
            z tego co pamietam to bardzo szybko, po zabiegu nie mial nawet zalozonych
            opatrunków, tylko ten plynny w kolorze srebrnym. Mielismy tylko pilnowac zeby
            za bardzo nie "interesowal" sie lapami, co na szczescie nie mialo miejsca:)
            Mysle ze im wczesniej sie to robi, tym lepiej znosi to psiak. Zreszta pazury
            byly w formie bardzo szczatkowej, nie mialy poleczenia z koscia, z zwiazku z
            tym zabieg polegal tylko na wycieciu pazura i zszycia. Problemow z poruszaniem
            sie nie bylo. Powodzenia i pozdrawiam.
    • pierozek_monika Re: "Wilczy pazur" 06.11.06, 13:28
      mój pies ma 3,5 roku, ma wilcze pazury, jest bardzo aktywny (ostatnie pół roku
      mniej z powodu chorej łapki) chodzimy po lasach, chaszczach i nic mu się z tym
      pazurem nie dzieje. Nigdy też nim o nic nie zahaczył. Ma regularnie podcinane i
      to wszystko.
    • majenkir Re: "Wilczy pazur" 06.11.06, 13:52
      beata77777 napisała:

      > Piesek jest bez rodowodu więc nie będzie wystawiany. Nie wiem co robić ale
      > chyba zdecydujemy się na ten zabieg.

      W takim razie zrobcie to przy okazji kastracji - przy jednej narkozie, a i
      taniej wyjdzie ;))).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka