Dodaj do ulubionych

kot ma operację

01.11.06, 19:22
Jutro mój stary kotek ma operację. Niestety zachorowała po braniu tabletek
hormonalnych. Ropomacicze. Bardzo się boję, mam nadzieję, że wyjdzie z tego.
Obserwuj wątek
        • azaheca Re: kot ma operację 01.11.06, 23:36
          ropomacicze miewają również kotki nie faszerowane hormonami,tu nie ma
          reguły,więc nie obwiniaj się,ja też trzymam kciuki,daj znać jak
          poszło,pozdrawiam.
          • salma75 Re: kot ma operację 02.11.06, 00:26
            azaheca napisała:

            > ropomacicze miewają również kotki nie faszerowane hormonami,tu nie ma
            > reguły,więc nie obwiniaj się,ja też trzymam kciuki,daj znać jak
            > poszło,pozdrawiam.

            Pewnie, raka płuc miewają również ludzie niepalący, tylko, że palenie
            wielokrotnie zwiększa ryzyko wystapienia tego nowotworu.
            TA kocina ma ropomacicze najprawdopodobniej właśnie na skutek podawania
            hormonów, niestety...Antykoncepcja hormonalna to prosta droga do tego ciężkiego
            schorzenia, dobrze byłoby gdyby ludzie byli tego świadomi...
            Nie obwiniaj się, jeśli nie wiedziałaś jakie mogą być skutki terapii hormonami,
            jeśli nie wiedziałaś.....

            Trzymam kciuki za kota! Ze wszystkich sił!
    • karolinska1 Re: kot ma operację 02.11.06, 10:20
      Dzieki za słowa otuchy, mam nadzieję, że wszystko przebiegnie bez komplikacji.
      Prawdę powiedziawszy nie miałam pojęcia o skutkach brania przez kota pigułek.
      Teraz już wiem że powinamm ją wykastrować. No teraz już za późno na to. Bardzo
      się denerwuję. Zabieg jest zaplanowany na g. 21. A dziś jak na złość odzyskała
      apetyt i miauczy pod lodówką a ja jej nic nie mogę dać...biedactwo
          • pixie65 Re: kot ma operację 02.11.06, 12:22
            Hej, jeśli Kicia ogólnie jest w dobrej kondycji to da sobie radę...Narkoza
            zawsze jest jakimś ryzykiem, ale bądźmy dobrej myśli. Mam nadzieję, że trafiłaś
            do weta-fachowca.Czasem po operacji podaje się leki wspomagające serce. Miałam
            tak z jedną (młodą zresztą) kotką. Długo sie budziła i w jakimś momencie wetka
            kazała podac jej cocarboxylase, dopiero po pełnym wybudzeniu oddała ją do
            domu.Trzymamy kciuki i pazurki! Odezwij się po zabiegu!
          • bardu Re: kot ma operację 02.11.06, 12:53
            karolinska1 napisała:
            > Kicia ma 11 lat. Dopiero teraz widzę jak mało wiedzialam o chorobach, które mog
            > ą
            > zaatakować moją kicię. Boję się że nie przeżyje tego zabiegu.
            Nie denerwuj się, wszystko będzie dobrze. Znałam suczkę, która miała operację w
            wieku 16 lat i przeżyła, mało tego - odżyła po niej. Więc głowa do góry,
            trzymamy kciuki.
          • sherman-doberman Re: kot ma operację 03.11.06, 13:09
            Nie martw się i trzymaj się ciepło.
            Sterlizowałam 10letnią kotkę, która to przeszła bez trudu
            i następnego dnia usiłowała polować na myszy.
            Trzy miesiące później była operowana na raka sutek-
            rozcięta od ogona do szyji, wszystkie usunięte z jednej strony.
            Przeżyła śpiewająco i jeszcze mi długo mruczała, choć prognozy
            po operacji były beznadziejne, a rak w formie agresywnej.
            • karolinska1 Re: kot ma operację 03.11.06, 16:19
              dzięki Sherman-doberman, na prawdę dodałaś mi otuchy. Myślę że moja też to
              dzielnie zniesie. Moja wet. powiedzial, ze ogólnie koty są odporniejsze niż psy,
              więc musi być dobrze. Odpuszczam temat na jakiś tydzień. Odżywiam kota a sama
              uodparniam się psychicznie. Cobym tak nie przeżywała tego zabiegu.
    • karolinska1 Re: kot ma operację 02.11.06, 13:11
      jeszcze raz dzięki:) Jeśli chodzi o wet. to najlepsza w naszej miejscowości.
      Własnie do niej dzwoniłam i powiedziała, że będzie dobrze. Dużo robi takich
      zabiegów, więc ma doświadczenie. Trochę mnie uspokoiła.
    • karolinska1 Re: kot ma operację 03.11.06, 10:43
      Powiem tylko, że na razie zabieg został przełożony. Kot czuje się świetnie ale
      trzeba go trochę odżywić. Dostała antybiotyk i witaminy. Zabieg za jakiś tydzień
      będzie. A mi wet. powiedziała żebym nastawiła się bardziej optymistycznie i tak
      się nie bała, bo kot wszystko to wyczuwa i trudniej go wprowadzić w narkozę.
      Muszę więc przez te kilka dni oswoić z myślą, że pokroją moją kituszkę. No i,że
      wszystko pójdzie dobrze. Pozdrawiam kociary!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka