Dodaj do ulubionych

agresja wobec innych psów

06.09.02, 21:40
Czy jest szansa oduczyć prawie 2 letniego psa atakownia i zaczepiania
innych psów?
Metoda, którą mi ostatnio proponowano - elektryczna obroża - niezbyt mnie
przekonała.
Obserwuj wątek
    • Gość: bela Re: agresja wobec innych psów IP: 2.4.STABLE* / *.ols.vectranet.pl 01.10.02, 17:14
      jest to możliwe: po pirwsze nie omijaj innych psów psa trzymaj krótko na smyczy
      i gdy tylko zauważysz że zaczyna warczec szrpnij szybko smyczą ala dość mocno i
      poluźnij mów przy tym zostaw -broń boże nie ciągnij psa tylko bardzo moczno
      szarpnij i puść-za każdym razem ostro mów zostaw ale nie krzycz-gdy taka
      łągodna metoda nie skutkuje to rób tosamo ale uderz psa po łopadce i grzbiecie
      i nigdzie wiecej (bij smyczą a nie ręką bo tylko ci spuchnie a piec nie poczuje)
      gdy to nie pomaga uderz psa ręką w boczną częś pyska -nie wolno ci urzerzyć w
      nos przy tym czały czas wykonuj ruchy szarpnięcia-powinno pomóc choć brzmi
      brutalnie ale to chyba lepsze niż elektryka-aha nie odchoć z psem próbuj do tad
      za sie uspokoi wtedy powiedz dobry pies i idź dalej,dobrze gdy są psy za
      ogrodzeniem wtedy sobie ćwicz bo czasem ludzie nie godza sie na takie
      eksperymenty Salamis@wp.pl jak masz inne problemy pytaj
      • Gość: eee Re: agresja wobec innych psów IP: *.radom.pilickanet.pl 03.10.02, 10:43
        uzywać kolczatki czy nie?

        moja średniej wielkości suka tez jest bardzo agresywna, zaczęlam ja szkolic i
        treser zaczal od nalozenia malej kolczatki, nic z tego szkolenia nie wyszlo, bo
        przy mnie zachowywala sie zupelnie inaczej niz przy tym groźnym mężczyźnie,
        dalej atakuje wszystkie psy, koty, ptaszki
    • Gość: bela Re: agresja wobec innych psów IP: 2.4.STABLE* / *.ols.vectranet.pl 01.10.02, 17:17
      pamietaj musisz byc stanowczy i konsekwentny sorry salamis@wp.pl -s-malą litrą
      • Gość: samanta Re: agresja wobec innych psów IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 02.10.02, 01:00
        Moj pies byl zaczepny tylko w mojej obecnosci .
        Zauwazylam , ze gdy na widok innego psa oddalam sie , moj pies rowniez omijal
        "bokiem" rywali .
        Gdy psy sie zlapia to wlasciciele powinni odejsc jak najdalej , taki byl moj
        wyprobowany sposob , na ogol znalam wszystkie osiedlowe bestyjki , ale moze
        tez sie zdarzyc , ze na osiedlu buszuje jakis psycho-dog podszczuwany przez
        swojego psycho-pana. U mnie na szczescie takich nie bylo.
        • Gość: alfik Re: agresja wobec innych psów IP: *.com.pl 10.10.02, 14:16
          Mojemu kolczatka nie pomaga. Ciekawe, że spuszczony ze smyczy omija inne psy,
          albo w ogóle nie reaguje. Niestety jak się go spuści, to się nie słucha i nie
          wraca, jak się go woła. Dlatego od zawsze chodzi na smyczy (mam go już 9 lat).
          Dla mnie to olbrzymiproblem, bo zanim wyjdę na spacer muszę zlustrować całą
          okolicę czy nie ma jakiś "wrogów" biegających bez smyczy. Parę razy zresztą
          doszło do walki. Myślę, że tu wiele zależy od charakteru psa i czasami niewiele
          da się zrobić.
          • Gość: piasia Re: agresja wobec innych psów IP: router:* / *.gazeta.pl 10.10.02, 16:54
            Super specem nie jestem, ale nasuwa mi się jedno spostrzeżenie: pies od małego
            uczy się zachowania wobec innych psów. Póki jest malutki - jest chroniony
            przez "psi kodeks" zakazujący gryzienia Dam i Dzieci. Wtedy poznaje podstawowe
            zasady psiego savoir-vivre'u: daje sobie obwąchac nos, "klejnoty" i podogonie,
            sam też obwąchuje. Uczy się "podległości" (proste, bo jest mniejszy i młodszy)
            wobec Tych Dużych, którzy już są na tym terenie.

            Problemy zaczynają się wtedy, gdy pies jako szczenię był odizolowany od innych
            psów i nie nauczył się zasad obowiązujących w psim świecie. Wtedy mu sie
            wydaje, że jest Panem i Władcą całego świata, i udowadnia to każdemu
            napotkanemu zwierzakowi. W skrajnych wypadkach posuwa się do tego, czego żaden
            szanujący się pies nie zrobi - atakuje suki i szczeniaki. Cięzko mu wtedy
            wyperswadować, że tak nie wolno.
            Wiem, niestety, jak trudno żyje się z takim psem (na spacerach, bo w domu to co
            innego ;)).
            Na moje trzy psy tylko jeden jest takim zabijaką, no ale on własnie dzieciństwo
            spędził z dala od innych psów, w dodatku jako stróż - na łańcuchu u chłopa.
            rzuca się na wszystko co ma cztrey łapy. Dwa pozostałe ( a raczej w tej chwili
            jeden, bo ten drugi już nie żyje), hodowane od szczeniaka to przytulaki - gdy
            wychodzę na dwór - bawią się z każdym psiurem, jaki się nawinie.... ;))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka