Dodaj do ulubionych

Koci Azyl, do m.pw.!!!

29.08.03, 00:48
Właśnie czytałam Twój artykół w Kocich Sprawach. Bardzo mnie poruszył. Na
prawdę szkoda mi tego koteczka. Mam tylko nadzieję, że po tym apelu więcej
ludzi będzei mysleć. Napisz do mnie na maila peluka@gazeta.pl bo chciałabym
mieć kontakt z kimś z Azylu i wiedzieć co się u Was dzieje na bieżąco.
Przekaż Pani Irenie i wszystkim wolontariuszom, że są ludzie, którzy
trzymają za Was kciuki, szanują i podziwiają... Przesyłam wszystkim
zaangażowanym w pomoc gorące pozdrowienia i całuski dla wszystkich
futrzastych podopiecznych...
Obserwuj wątek
    • Gość: m.pw Re: Koci Azyl, do m.pw.!!! IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 13:16
      Mieszkam niedaleko Azylu i chetnie Ci będe pisać co tam słychać, ale teraz cos
      dziwnego dzieje się z moja "wysyłaczką". piszę jeden list a to draństwo wysyła
      kilkadziesiąt do tej samej osoby. Pojutrze syn ma zbadać koputer. mam nadzieję,
      ze to nie wirus.
      Ten list w Kocich to miało być ostrzezenie - przed wakacjami wiele osób w ten
      sposób pozbywa się zwierząt.parę dni temu przybyły dwa szczeniaczki dla których
      trzeba pilnie znaleźć dom. azyl jest blisko innych posesji i ujadajace psy
      dokuczałyby sąsiadom, a wtedy wiadomo jaki byłby los azylu. Juz pisałam, ze
      jest ponad 40 malutkich kociaczków dla których mamy nadzieje znaleźć dom. Że
      jest problem z forsą to tez pewnie wiesz. Teraz jest rozpacz w kratkę - nigdy
      tak źle nie było. pani Irena bierze pożyczkę za pożyczką. Wygląda jak cień bo
      prawie nic nie je, bo albo nie ma czsu, albo z nerwów nie może nic przełknąć.
      Dobre Paniusie z różnych zwierzątkowych stowarzyszeń informuja ja o roznych
      kocich tragediach i prawie zmuszaja do interwencji lub przyjecia kotów, a nic
      w zamian nie dają z siebie. A przecież sa też inne Azyle, tyle, ze wiedzą ze p.
      irena ma miekkie serce.
      Staram się załatwic trochę grosza. piszę do gazet, do ludzi, do hurtowni,
      poprostu żebrzę, pani Irena obrządza zwierzyniec od rana do nocy i nie ma czasu
      zając sie papierami. Dlatego przepraszam w Jej imieniu wszystkie te Osoby,
      które przywiozły lub przysłały dary, ze jeszcze nie dostały podziekowań.
      Jak uporam się z żebraniną zrobię akcję "podziekowania".
      Jeżeli ktoś z uczestników Forum zna kogoś, kto ma trochę grosza i dobre serce,
      proszę napisać do mnie, to wyślę pisemko, w którym opisuję sytuacje Azylu i
      jego potrzeby, będzie juz gotowy materiał do starania się o pomoc.
      Serdecznie pozdrawiam Maria <m.pw@wp.pl>.
      Na wszelki wypadek proszę wysyłac po wtorku, bo nie wiem czy mój komputer
      będzie jeszcze działał lub nie zrobi jakiegos nr-u, albo proszę dzwonić 0-602-
      679-193 M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka