Dodaj do ulubionych

Studenci...

03.10.13, 12:33
Mam z jedna studentka rehabilitacje (pytali sie mnie czy nie mam nic przeciwko, malo doswiadczonemu personelowi, a ja nie widzialem przeciwskazan), jedno trza im przyznac, osoba na tym etapie drogi zawodowej ma w sobie jeszcze sporo wiary i checi, czego niestety nie mozna powiedziec o bardziej doswiadczonych i wypalonych przelozonych, a przynajmniej rozklad procentowy jest tu diametralnie rozny w obu grupach.

Nie powinno sie pracowac obowiazkowo az do starosci, emerytura w wieku 65 lat powinna byc wyborem (dla tych co im sie faktycznie chce) nie przymusem, ale to w idealnym swiecie raczej, moze w takiej Japonii ;'))
    • krytyk2 Re: Studenci... 03.10.13, 19:55
      nie wiem czego to jest wynikiem-czy wieku,czy charakteru indywidualnego czy charakteru pracy współczesnej.Ja przykładowo otwarty jestem na nowości,ktos inny w moim wieku z pewnoscią nie zaczynalby wszystkiego od nowa.Mówi się często o wypaleniu zawodowym pracowników i wskazuje na zawody sprzyjające wypaleniu,ale ja uważam ,że nie same zawody sa winne wypalenia ale sposób ich uprawiania.Podstawową przyczyna jest wg mnie błędne ustawienie głównego celu.Policjant np. nie może chceic zwalczać przyczyn czy wychowywać przestępców a tak się wielokrotnie probuje formułować misję policji
      • jan_stereo Re: Studenci... 04.10.13, 14:42
        krytyk2 napisał:

        > nie wiem czego to jest wynikiem-czy wieku,czy charakteru indywidualnego czy cha
        > rakteru pracy współczesnej.Ja przykładowo otwarty jestem na nowości,ktos inny w
        > moim wieku z pewnoscią nie zaczynalby wszystkiego od nowa.

        W bardziej dopracowanym swiecie, dzieci mialyby profesjonalne testy pomagajace im dowiedziec sie do czego maja najwieksza smykalke, a byc moze i checi, skoro cos im przychodzi naturalnie latwo. To by dokonalo dobrej selekcji na starcie, elimunujac powszechna przypadkowosc. Inna sprawa to zarobki, ale ci najlepsi o dziwo zawsze zarabiaja lepiej od przecietnych, bez wzgledu na profesje.

        A od nowa to co zaczynasz ? Tylko nie mow, ze to ten biznes z jablkami, myslalem, ze sie wciaz poswiecasz swej restauracji.

        Ja tez bym zaczal cos innego, ale co by to mialo byc, najlatwiej jest ludziom posiadajacym sprecyzowane talenta, a nie jakies takie rozmyte.
        • krytyk2 Re: Studenci... 04.10.13, 16:51
          smykałkę można i mieć i trzeba nawet,ale...jeśli sprawa dotyczy sytuacji wypalenia zawodowego,to czynnik wypalający znajduje się na zewnątrz nas...W skrocie definiuje je tzw walenie łbem o ścianę,np chcesz zaprojektować najlepszy system obiegu i oszczędzania energii,ale w Twoim srodowisku tzw czynniki decyzyjne nie lubia innowacji.Ksiądz/zawod również ryzyka wypalenia/ kontaktuje się na co dzień z potwornymi odstępstwami od 10 przykazań, jego wiara w człowieka i własną misje słabnie.

          A od nowa to co zaczynasz ? Tylko nie mow, ze to ten biznes z jablkami, myslale
          > m, ze sie wciaz poswiecasz swej restauracji.

          Przez jakiś czas pasywnie obserwowalem staly spadek przychodów,potem zastanawialem się nad innowacjami i zmianami,ale z tzw piasku bicza nie ukrecisz..wiec nastala decyzja o odsprzedaży interesu wlascicielce lokalu.Kwota jaka dostaliśmy nawet w polowie nie oddala nam tego co wlozylismy,ale wyszliśmy w miare obronnie z patowej sytuacji,ktora nam zaczela ciążyć.Cóż ,zawsze jakies doświadczenie zyciowe i zawodowe.Teraz przynajmniej wiem jakich błedow,np lokalizacyjnych bym nie popelnił
        • shachar Re: Studenci... 05.10.13, 00:22
          Coś co przychodzi naturalnie łatwo, nie zawsze jest w sferze zainteresowań delikwenta. Mam tu na miejscu przykład człowieka z tzw. radiowym głosem, zgadnijcie, czy on chce coś z tym zrobic.
          Podobno ważniejszy jest upór w dążeniu do wytycznonego celu. Ostatnio dorwałam książeczkę z całej galerii tych, które kupiłam kiedyś, robiąc sobie pranie mózgu, aby być niezwykle dynamicznym agentem nieruchomości. Jest tam przykład, żeby uczyć się uporu i wytrwałości od dzieci, które przecież zamęczą, żeby dostać to, co chcą , cukierka, zabawkę. No ba. No ale coś w tym jest, może aż tak już nam na niczym nie zależy.
          • krytyk2 Re: Studenci... 05.10.13, 18:49
            mnie do działania w jakims kierunku pcha potrzeba niezależności-osiagnąc taki poziom niezależności żeby moc wybierac,gdzie mieszkac ,z kim się spotykać/mijac/,co robic z czasem wolnym
    • shachar Re: Studenci... 04.10.13, 14:30
      w zawodach medycznych niestety często bładzi się po omacku, mało komu chce się na dłuższą metę byc ały czas zainteresowanym próbowaniem ,że jak to nie działa, to może coś innego zadziała, i utrzymywaniem swojego umysłu w bystrości. Większość idzie schematami i nie wysila się, bo tak łatwiej, a pacjent i tak nie wie, co się z nim robi.
    • shachar Re: Studenci... 04.10.13, 14:39
      Robicie quizy z frontu. Kurde, zadumałam się kim też u licha z pochodzenia był Kolumb
      • jan_stereo Re: Studenci... 04.10.13, 14:43
        Kolumb to byl zwykly i bezwzgledny biznesmen, ktory chcial wiekszych zyskow stad szukal nowych terytoriow, a ze mial powiazania z wladza to dano mu szanse...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka