Dodaj do ulubionych

Najgłupszy felieton Macieja Rybińskiego

22.03.04, 15:18
Jest w dzisiejszej Rzepie
Z Rybińskim mogłem się zgadzać lub nie, ale jego felietony zawsze cechowała
inteligencja. Dlatego to co zamieścił w dzisiejszej Rzepie nieco mnie
zdziwiło. Znałem poglądy Rybińskiego w kwestii irackiej, ale tego, że będzie
je przedstawiał tak głupawo i to jeszcze wspierając się ordynarnym kłamstwem -
nie przewidywałem. CIekawe skąd mu sie to wzięło ?

Wyjaśniam, tym, którzy nie widzieli demonstracji, o której pisze Rybiński, że
żadnych portretów Husajna na niej NIE było.
Obserwuj wątek
    • dachs Re: Najgłupszy felieton Macieja Rybińskiego 22.03.04, 15:40
      indris napisał:
      > Wyjaśniam, tym, którzy nie widzieli demonstracji, o której pisze Rybiński, że
      > żadnych portretów Husajna na niej NIE było.

      Indrisie,
      Rybinski opisuje najwyrazniej jakas demonstracje, na ktorej byly portrety
      Hussajna. Widziales, albo inna demonstracje, albo tylko to, co chciales.
      Podejrzewam to ostatnie, bo to dla czerwonej formacji cecha typowa.
    • Gość: Porter Re: Najgłupszy felieton Macieja Rybińskiego IP: *.w3cache.pl / *.pl 22.03.04, 15:53
      Dlaczego tez mianujesz ten felieton glupim? Przeciez on ma racje! Interwencja
      Amerykanow w Iraku jest czyms o wiele mniej paskudnym, niz rzady Saddama. A
      jakos sobie protestow PT. gowniarzerii przeciwko rzadom Saddama nie
      przypominam. To sa tacy sami ludzie, ktorzy kiedys rzadali od Amerykanow, zeby
      wycofali wojska z Europy. Co wiecej robili to za darmo. Wdzieczni Ruscy
      nazywali ich uzytecznymi idiotami i trudno im nie przyznac racji.
      • gini Re: Najgłupszy felieton Macieja Rybińskiego 22.03.04, 16:08
        W tym wypadku pozytecznym idiota jest pan Rybinski, ktory kazdego przeciwnika
        wojny z Irakiem traktuje jako zwolennika Saddama, stad ten barwny opis ,
        portretow niesionych przez uczestnikow manifestacji....
        Zalosne .
        • Gość: wikul Jak zwykle trafny felieton Macieja Rybińskiego IP: *.acn.waw.pl 22.03.04, 23:16
          gini napisała:

          > W tym wypadku pozytecznym idiota jest pan Rybinski, ktory kazdego przeciwnika
          > wojny z Irakiem traktuje jako zwolennika Saddama, stad ten barwny opis ,
          > portretow niesionych przez uczestnikow manifestacji....
          > Zalosne .


          To jeden z najlepszych współczesnych felietonistów polskich. Masz prawo nie
          podzielać jego poglądów ale wypisując głupoty o nim dajesz świadectwo o sobie.
          • gini Re: Jak zwykle trafny felieton Macieja Rybińskieg 22.03.04, 23:26
            Gość portalu: wikul napisał(a):

            > gini napisała:
            >
            > > W tym wypadku pozytecznym idiota jest pan Rybinski, ktory kazdego przeciwn
            > ika
            > > wojny z Irakiem traktuje jako zwolennika Saddama, stad ten barwny opis ,
            > > portretow niesionych przez uczestnikow manifestacji....
            > > Zalosne .
            >
            >
            > To jeden z najlepszych współczesnych felietonistów polskich. Masz prawo nie
            > podzielać jego poglądów ale wypisując głupoty o nim dajesz świadectwo o
            sobie.

            Przepraszam i najlepszym zdarzaja sie wpadki, ja komentuje jedynie jeden
            artykul.
            Przyznaj, ze przesadzil z tymi portretami Saddama.
        • Gość: Porter Do PT uzytecznych idiotow IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 23.03.04, 01:30
          Te protesty sa rownie glupie, jak protesty przeciwko wojnie wietnamskiej.
          Wowczas tez znalezli sie durnie twierdzacy, ze nie kazdy przeciwnik wojny, jest
          zwolennikiem komunizmu. Wystarczylo, ze Amerykanie posluchali protestujacych i
          wycofali swoje wojska, zeby czerwoni napadli na Wietnam Poludniowy i dotad mamy
          w Wietnamie rzady komunistow.
          Obecnie sytuacja jest bardzo podobna. Wszyscy przeciwnicy tej interwencji sa
          zwolennikami Saddama u wladzy. No bo bez tej interwencji utrzymalby sie przy
          niej do smierci, a wraz z nim, utrzymalby sie krwawy, terrorystyczny,
          niewolniczy rezim. Co gorsza, te protesty zwiekszaja szanse na utrzymanie sie
          przy wladzy takich bandytow, jak Castro, czy Kim. A to wydatnie zwieksza szanse
          paru milionow Koreanczykow, czy Kubanczykow, by zdechnac z glodu, tortur, czy w
          obozach pracy.
          I ja sie pytam: Co PT. uzytecznym idiotom zrobili ci Irakijczycy, Koreanczycy,
          albo Kubanczycy?
          • Gość: Blong pozyteczni idioci IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 01:39
            to moim zdaniem ci ktorzy wierza klamstwom tylko i wylacznie z tego powodu ze
            wypowiada je usa
            i usprawiedliwia wszystko co robi ten kraj

            i tak na marginesie przelewanie przez milosnikow zagranicznej polityki usa
            krokodylich lez z powodu biednych koreanczykow, irakijczykow czy wietnamczykow
            jest zabawne, zwlaszcza kiedy sie przypomni rozne drobiazgi:
            1. kim ma sie swietnie i nikt mu nie grozi po mimo tego ze jest 100x wiekszym
            zagrozeniem dla swiata niz byl husajn - nawet ciagle sie z nim rozmawia i
            wysyla pomoc ktora i tak trafi do rak partyjnym i wojsku
            2. ten ukrutny wietnam zwalczalo demokratyczne usa za pomoca ... pol pota i co
            wazniejsze juz po jego makabrycznych mordach
            3. husajn jak gazowal iranczykow byl cool amerykanskim przyjacielem

            itd. itp.

            ale no tak to przeciwnicy wojen wychodza na idiotow nie zwolennicy polpotow czy
            sadamow czy osamow /nastepny made in usa/ - bezkrytyczni milosnicy polityki usa
            dopiero po latach krzycza jak ich byly kumpel byl fuj, jak o tym nie wiedzieli
            albo staraja sie na ten temat milczec
            • Gość: Porter Re: pozyteczni idioci IP: *.w3cache.pl / *.pl 23.03.04, 14:59
              > to moim zdaniem ci ktorzy wierza klamstwom tylko i wylacznie z tego powodu ze
              > wypowiada je usa
              > i usprawiedliwia wszystko co robi ten kraj

              Ja mysle, ze "po ich owocach poznacie ich". Zobacz, jak sie maja obywatele
              krajow, ktore z USA wspolpracuja w porownaniu z Kuba, Korea, Iranem, Irakiem,
              czy kim tam jeszcze.

              >i tak na marginesie przelewanie przez milosnikow zagranicznej polityki usa
              > krokodylich lez z powodu biednych koreanczykow, irakijczykow czy
              wietnamczykow
              > jest zabawne, zwlaszcza kiedy sie przypomni rozne drobiazgi:

              Co za stylistyka, krokodyle lzy...
              Ja nie mam watpliwosci, ze po wykopaniu Saddama poprawi sie Irakijczykom (choc
              nie wszystkim, funkcjonariuszom partii BAAS sie na przyklad pogorszy). I ze po
              wykopaniu Kima polepszy sie Koreanczykom, a po wykopaniu Castro - Kubanczykom.
              Nie mam tez watpliwosci, ze ci sami, ktorzy dzis placza nad losem biednego
              Saddama, ktoremu uniemozliwiono dalsze mordowanie i okradanie niewolnikow,
              zaczeliby protestowac przeciwko "agresji" na Koree, czy Kube. No, bo przeciez
              Castro to taki fajny koles, i Kim ma swoje zalety, w odroznieniu od USA, ktore
              zadnych zalet nie maja.
              Co do pozostalych uwag to:
              Wspolpraca USA z Pol Potem to bzdura, nie ma co komentowac.
              Pomoc, ktora dostaje Kim, to cena, jaka placa USA za brak agresji na swoich
              sojusznikow - Koree i Japonie. Nie ulega jednak watpliwosci, ze celem USA jest
              likwidacja tego zbrodniczego rezumu.
              Osama byl sojusznikiem USA w czasie konfliktu afganskiego, a potem zostal
              miedzynarodowym terrorysta. Kiedy byl sojusznikiem USA nie zajmowal sie
              terrorem, tylko wyzwalaniem Afganistanu spod rosyjskiej okupacji.

              Co do braku krytycyzmu... Ja wolalbym, zeby na swiecie nie bylo krwawych
              tyranow, takich jak Kim, Castro, czy Hussein. Uwazam, ze jedynym sposobem, by
              sie ich pozbyc jest wojna. I uwazam, ze warto takie wojny toczyc, bo dzieki nim
              swiat robi sie lepszy - na przyklad kilkadziesiat milionow niewolnikow
              odzyskuje wolnosc. Jedynym krajem na swiecie, ktoremu chce sie w tej sprawie
              kiwnac palcem sa USA. Dlatego popieram w tej kwestii USA. Nie wiem, o czym
              mowisz, wspominajac o klamstwach. Likwidacja rezimu Saddama nie jest klamstwem,
              tylko faktem i dlatego mi sie podoba polityka amerykanska w tym zakresie.
              Natomiast krytycy polityki USA wola, zeby kilkadziesiat milionow ludzi
              pozostalo niewolnikami, pozbawionymi jakichkolwiek praw, niz - by USA mialo
              decydowac o obliczu swiata. Z drugiej jednak strony, osoby te gotowe zawsze
              wspierac wolnosc. Wynika z tego, ze wiekszym zagrozeniem dla wolnosci sa dla
              nich USA, niz krwawy tyran Saddam. Taka niespojnosc pogladow wlasnie
              spowodowala, ze nazwano ich uzytecznymi idiotami.
              A uzyteczni idioci lubia glosno krzyczec. Doskonale protestuje im sie przeciwko
              USA, bo to taki duzy kraj, ze sie od tego czuja wieksi.
              • Gość: Blong Re: pozyteczni idioci IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 15:39
                > Ja mysle, ze "po ich owocach poznacie ich". Zobacz, jak sie maja obywatele
                > krajow, ktore z USA wspolpracuja w porownaniu z Kuba, Korea, Iranem, Irakiem,
                > czy kim tam jeszcze.

                1. masz 100% pewnosc ze we wszystkich wymienionych krajach wiekszosc ludzi
                pragnie byc wyzwolona i zastapic swoja kulture amerykanska ? a moze jestes jak
                neocon /nowa wersja komuchow/ ktorzy chca wszystkich wyzwalac na sile ?
                2. ciagle to nie usprawiedliwia klamstw, bowiem nie bylo ani slowa o wyzwalaniu
                iraku ale o likwidacji zagrozenia bmr oraz wspolpracy z alkaida

                > Co za stylistyka, krokodyle lzy...
                > Ja nie mam watpliwosci, ze po wykopaniu Saddama poprawi sie Irakijczykom
                (choc
                > nie wszystkim, funkcjonariuszom partii BAAS sie na przyklad pogorszy). I ze
                po
                > wykopaniu Kima polepszy sie Koreanczykom, a po wykopaniu Castro -
                Kubanczykom.

                owszem, owszem byc moze polepszy im sie ale czy wojna to jedyne rozwiazanie ?
                moze nie zauwazylem, ale pewnie polska czy cala srodkowa europa byla wyzwolona
                brave us marines ?

                > Nie mam tez watpliwosci, ze ci sami, ktorzy dzis placza nad losem biednego
                > Saddama, ktoremu uniemozliwiono dalsze mordowanie i okradanie niewolnikow,
                > zaczeliby protestowac przeciwko "agresji" na Koree, czy Kube. No, bo przeciez
                > Castro to taki fajny koles, i Kim ma swoje zalety, w odroznieniu od USA,
                ktore
                > zadnych zalet nie maja.

                pokaz mi jakiegos forumowicza co tu placze nad losem biednego saddama.
                odrzucanie swiata z jednym hegemonem ktory robi co chce i klamie nie oznacza
                rownoczesnego popierania zbrodniarzy.

                > Co do pozostalych uwag to:
                > Wspolpraca USA z Pol Potem to bzdura, nie ma co komentowac.

                a widzisz tu sie wlasnie bardzo mylisz, to ze czegos nie chcemy widziec nie
                oznacza ze tego nie bylo

                > Pomoc, ktora dostaje Kim, to cena, jaka placa USA za brak agresji na swoich
                > sojusznikow - Koree i Japonie. Nie ulega jednak watpliwosci, ze celem USA
                jest
                > likwidacja tego zbrodniczego rezumu.

                takze 100x niebezpieczniejsza korea od iraku dostaje pomoc bo sie bojimy o
                swoich sojusznikow ale bezzebny irak mozna bylo likwidowac /z klamliwym
                uzasadnieniem/ i tam strachu o sasiadow nie mamy. pomine juz kwestie ryzyka
                rozszerzania bmr i rakiet. a z tym celem likwidacji tego rezimu to jak narazie
                wyglada tylko na myslenie zyczeniowe

                > Osama byl sojusznikiem USA w czasie konfliktu afganskiego, a potem zostal
                > miedzynarodowym terrorysta. Kiedy byl sojusznikiem USA nie zajmowal sie
                > terrorem, tylko wyzwalaniem Afganistanu spod rosyjskiej okupacji.

                dzis sie zajmuje wyzwalaniem iraku spod amerykanskiej okupacji. czyli pewnie go
                trzeba wspierac, nieprawdaz ? a moze oni okupowali zle ale my okupujemy dobrze ?
                ciekawe zreszta jak sie mienia definicje na to kto jest terrorysta a kto
                partyzant w zaleznosci przeciwko komu walczy - to ze ideologie ma caly czas ta
                sama juz nie jest wazne.

                > Co do braku krytycyzmu... Ja wolalbym, zeby na swiecie nie bylo krwawych
                > tyranow, takich jak Kim, Castro, czy Hussein. Uwazam, ze jedynym sposobem, by
                > sie ich pozbyc jest wojna. I uwazam, ze warto takie wojny toczyc, bo dzieki
                nim
                > swiat robi sie lepszy - na przyklad kilkadziesiat milionow niewolnikow
                > odzyskuje wolnosc. Jedynym krajem na swiecie, ktoremu chce sie w tej sprawie
                > kiwnac palcem sa USA. Dlatego popieram w tej kwestii USA. Nie wiem, o czym
                > mowisz, wspominajac o klamstwach. Likwidacja rezimu Saddama nie jest
                klamstwem,
                > tylko faktem i dlatego mi sie podoba polityka amerykanska w tym zakresie.

                ciekawe tylko czemu sie wyzwala tak wybiorczo, 90% afryki czy spora czesc azji
                czeka wiele wiele lat na wyzwolenie ale nikt tu ani palcem nie kiwnie, co
                wiecej kraj gulagow usa wspiera i uwaza za swojego kumpla
                a jesli nie wiesz o jakich klamstwach mowa to poczytaj sobie wiadomosci sprzed
                roku

                > Natomiast krytycy polityki USA wola, zeby kilkadziesiat milionow ludzi
                > pozostalo niewolnikami, pozbawionymi jakichkolwiek praw, niz - by USA mialo
                > decydowac o obliczu swiata. Z drugiej jednak strony, osoby te gotowe zawsze
                > wspierac wolnosc. Wynika z tego, ze wiekszym zagrozeniem dla wolnosci sa dla
                > nich USA, niz krwawy tyran Saddam. Taka niespojnosc pogladow wlasnie
                > spowodowala, ze nazwano ich uzytecznymi idiotami.
                > A uzyteczni idioci lubia glosno krzyczec. Doskonale protestuje im sie
                przeciwko
                > USA, bo to taki duzy kraj, ze sie od tego czuja wieksi.

                jak narazie wyglada ze to twoje usa jest zwolennikiem tego by ponad miliard
                ludzi zostal niewolnikami /zadnych embarg, blokad, izolacji etc./, ale
                oczywiscie na sztandarze usa machaja jednym saddamkiem /bylym kumplem zwlaszcza
                kiedy gazowal iranczykow/ rownoczesnie calujac sie z czerwonym smokiem
                • Gość: Porter Re: pozyteczni idioci IP: *.w3cache.pl / *.pl 23.03.04, 17:08
                  > > Ja mysle, ze "po ich owocach poznacie ich". Zobacz, jak sie maja obywatele
                  >
                  > > krajow, ktore z USA wspolpracuja w porownaniu z Kuba, Korea, Iranem, Iraki
                  > em,
                  > > czy kim tam jeszcze.
                  >
                  > 1. masz 100% pewnosc ze we wszystkich wymienionych krajach wiekszosc ludzi
                  > pragnie byc wyzwolona i zastapic swoja kulture amerykanska ? a moze jestes
                  jak
                  > neocon /nowa wersja komuchow/ ktorzy chca wszystkich wyzwalac na sile ?

                  Mam pewnosc, ze wiekszosc ludzi chce byc zamozna i bezpieczna, a tego im
                  Saddam, Kim, czy Castro nie zapewni. Mozna, zdaje sie uznac, ze wymienieni
                  panowie maja w tej kwestii zdanie identyczne, bo jakos wyborow nie organizuja.
                  Uwazam, ze nic nie stoi na przeszkodzie, by ktos, kto obieca taki system
                  rzadow, jaki gwarantowal Saddam, stanal do wyborow prezydenckich.

                  2. Zupelnie mi zwisaja motywy. Likwidacja broni masowego razenia, wspolpraca z
                  Al-Kaida nie sa dla mnie wcale lepszym uzasadnieniem takiej wojny niz sposob
                  sprawowania wladzy przez BAAS.

                  > owszem, owszem byc moze polepszy im sie ale czy wojna to jedyne rozwiazanie ?
                  > moze nie zauwazylem, ale pewnie polska czy cala srodkowa europa byla
                  wyzwolona
                  > brave us marines ?

                  Polska i Europa Srodkowo-Wschodnia zostala wyzwolona przez Reagana, ktory
                  doprowadzil sowiecki system do bankructwa, zazbrajajac go na smierc. Mozna
                  tylko zadac sobie pytanie, czy nie lepiej by bylo, zeby uwolnil nas Truman,
                  wlasnie przy pomocy US Marines w roku np 1947. To jest pytanie, czy lepsza jest
                  wojna, czy kilkadziesiat lat komunizmu.
                  Na Kube, KLD, czy Irak nie ma srodka nacisku ekonomicznego. Toz w Korei
                  zdychaja z glodu, trawe zra, a Kim i tak rzadzi. Dlatego odpowiedz na pytanie,
                  czy wojna byla jedynym srodkiem, by obalic Saddama, odpowiedz jest twierdzaca.

                  > pokaz mi jakiegos forumowicza co tu placze nad losem biednego saddama.
                  > odrzucanie swiata z jednym hegemonem ktory robi co chce i klamie nie oznacza
                  > rownoczesnego popierania zbrodniarzy.

                  No, ale jezeli ktos protestuje przeciwko atakowi na Irak, to znaczy, ze
                  wolalby, zeby Saddam pozostal przy wladzy, niz mieliby go od niej odsunac
                  Amerykanie. Ponadto, zdecydowanie wole, zeby istnial swiat z jednym hegemonem,
                  ktory potrafil sam u siebie wprowadzic system zabezpieczajacy prawa jednostki,
                  w ktorym dobrze sie zyje, niz swiat z gromada krwawych tyranow, ktorym nikt nie
                  moze nic zrobic, bo mordowanie wlasnych niewolnikow jest ich niezbywalnym
                  prawem.

                  > > Co do pozostalych uwag to:
                  > > Wspolpraca USA z Pol Potem to bzdura, nie ma co komentowac.
                  >
                  > a widzisz tu sie wlasnie bardzo mylisz, to ze czegos nie chcemy widziec nie
                  > oznacza ze tego nie bylo

                  Amerykanie popierali do konca Narodhoma Sihanouka, ktorego Czerwoni Khmerzy
                  odsuneli od wladzy.

                  > takze 100x niebezpieczniejsza korea od iraku dostaje pomoc bo sie bojimy o
                  > swoich sojusznikow ale bezzebny irak mozna bylo likwidowac /z klamliwym
                  > uzasadnieniem/ i tam strachu o sasiadow nie mamy. pomine juz kwestie ryzyka
                  > rozszerzania bmr i rakiet. a z tym celem likwidacji tego rezimu to jak
                  narazie
                  > wyglada tylko na myslenie zyczeniowe

                  Ja mysle, ze to dosc oczywiste, ze dziala sie tak, by ryzyko bylo
                  jaknajmniejsze. Atak na Irak nie byl ryzykowny, wiec go wykonano. I bardzo
                  slusznie. Po co mial miec Saddam mozliwosc zamordowania jeszcze parudziesieciu
                  tysiecy ludzi?
                  A atak na Koree jest trudniejszy, bardziej ryzykowny, wiec Amerykanie czekaja
                  na sprzyjajacy moment. A pomoc daja, bo sie boja ataku na Koree Poludniowa, czy
                  wrecz Japonie. Jednoczesnie poziom tej pomocy jest na tyle maly, zeby Kim nie
                  byl w stanie powiekszac arsenalu. Ja bym tez wolal, zeby go w jego skosna dupe
                  kopnac, ale to nie jest prosta sprawa.

                  > ciekawe tylko czemu sie wyzwala tak wybiorczo, 90% afryki czy spora czesc
                  azji
                  > czeka wiele wiele lat na wyzwolenie ale nikt tu ani palcem nie kiwnie, co
                  > wiecej kraj gulagow usa wspiera i uwaza za swojego kumpla

                  No to ja nic nie rozumiem. Masz pretensje o atak na Irak, czy o to, ze
                  zaatakowano tylko Irak?
                  Irak wyzwolono, bo bylo to mozliwe i na dodatek zgodne z globalnymi interesami
                  USA. Wyzwolenie Chinczykow spod wladzy KPCh jest w tej chwili niemozliwe. W
                  Afryce Amerykanie probowali cos osiagnac w Somalii, ale sie nie udalo, a w
                  innych krajach afrykanskich sytuacja jest dla Amerykanow nie do opanowania. Ja
                  mam duzy zal do USA za popieranie Mandeli, bo RPA byla kiedys bardzo fajnym
                  krajem, a teraz nie jest...


                  > a jesli nie wiesz o jakich klamstwach mowa to poczytaj sobie wiadomosci
                  sprzed
                  > roku

                  Ale mnie w ogole nie obchodzi, czy Saddam mial bmr. I raporty wywiadu zwisaja
                  mi kalafiorem. Dla mnie liczy sie skutek, a ten jest dobry. Politykow nalezy
                  oceniac po rezultatach ich dzialan.


                  > jak narazie wyglada ze to twoje usa jest zwolennikiem tego by ponad miliard
                  > ludzi zostal niewolnikami /zadnych embarg, blokad, izolacji etc./, ale
                  > oczywiscie na sztandarze usa machaja jednym saddamkiem /bylym kumplem
                  zwlaszcza
                  >
                  > kiedy gazowal iranczykow/ rownoczesnie calujac sie z czerwonym smokiem

                  Rozumiem, ze z etuzjazmem powitalbys atak USA na Chiy. Czy tak?
                  • Gość: Blong Re: pozyteczni idioci IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 17:41
                    > Mam pewnosc, ze wiekszosc ludzi chce byc zamozna i bezpieczna, a tego im
                    > Saddam, Kim, czy Castro nie zapewni. Mozna, zdaje sie uznac, ze wymienieni
                    > panowie maja w tej kwestii zdanie identyczne, bo jakos wyborow nie
                    organizuja.
                    > Uwazam, ze nic nie stoi na przeszkodzie, by ktos, kto obieca taki system
                    > rzadow, jaki gwarantowal Saddam, stanal do wyborow prezydenckich.

                    masz pewnosc ze wiekszosc ludzi co wyrasta w innej kulturze chce tego samego co
                    ty ? naprz. warto przypomniec taki iran ktory odrzucil westernizacje kraju i
                    wolal w wiekszosci powrot do religijnego systemu /teraz jest to troche inne ale
                    wtedy byla to przytlaczajaca wiekszosc - a i dzis nikt nie jest zwolennikiem
                    usa a tylko wiekszej demokratyzacji kraju/ a tak bedzie w wiekszosci regionow
                    swiata, tylko ze nadeci euroamerykanie uwazaja ze wszyscy chca byc nimi

                    > 2. Zupelnie mi zwisaja motywy. Likwidacja broni masowego razenia, wspolpraca
                    z
                    > Al-Kaida nie sa dla mnie wcale lepszym uzasadnieniem takiej wojny niz sposob
                    > sprawowania wladzy przez BAAS.

                    hitler tez zaatakowal polske uzywajac argumentu o ataku polakow na radiostacje -
                    jesli sie nie myle to i norymbergia sie tym argumentem zajmowala - a tez
                    pewnie wprowadzal tutaj z owczesnego punktu widzenia naprz. lepsza gospodarke

                    twoja akceptacja powyzszych "dowodow" na walke z irakiem dlugofalowo oznacza ze
                    nikt na swiecie nie moze byc bezpieczny przed agresja dowolnego kraju /a moze
                    to tylko usa ma prawo klamac jak kogos zaatakuje ?/

                    > Polska i Europa Srodkowo-Wschodnia zostala wyzwolona przez Reagana, ktory
                    > doprowadzil sowiecki system do bankructwa, zazbrajajac go na smierc. Mozna
                    > tylko zadac sobie pytanie, czy nie lepiej by bylo, zeby uwolnil nas Truman,
                    > wlasnie przy pomocy US Marines w roku np 1947. To jest pytanie, czy lepsza
                    jest
                    > wojna, czy kilkadziesiat lat komunizmu.

                    reagan byl tylko jednym z czynnikow a nie jedynym, bylo tez niezadowolenie
                    spoleczenst, wojna w afghanistanie czy reformator gorbi
                    tak jak zreszta w sporej czesci krajow komunisci tuz po wojnie byli opcja
                    popierana przez duza czesc obywatel
                    jedno jest pewne blok wschodni nie wyzwolila zadna armia - tak jak i naprz.
                    wczesniej indie

                    > Na Kube, KLD, czy Irak nie ma srodka nacisku ekonomicznego. Toz w Korei
                    > zdychaja z glodu, trawe zra, a Kim i tak rzadzi. Dlatego odpowiedz na
                    pytanie,
                    > czy wojna byla jedynym srodkiem, by obalic Saddama, odpowiedz jest twierdzaca.

                    nie ma nacisku ekonomicznego ? a skad to wiesz czy wprowadzono kiedykolwiek
                    skuteczna stuprocentowa blokade tych krajow ?
                    vojna jedynym srodkiem zreszta ciagle nie jest, nawet naciski ekonomiczne tez
                    nie sa jedyne, mozna korumpowac rozne osrodki wladzy, finansowac opozycje, czy
                    probowac zabojstwa dyktatorow
                    tylko milosnicy duzych coltow widza jedyne rozwiazanie w wojnach

                    > No, ale jezeli ktos protestuje przeciwko atakowi na Irak, to znaczy, ze
                    > wolalby, zeby Saddam pozostal przy wladzy, niz mieliby go od niej odsunac
                    > Amerykanie.

                    falszywa logika, bowiem to ze ktos nie popiera bezprawnej akcji jakiegos kraju
                    nie oznacza ze jest zwolennikiem dyktatorow
                    to jest jakbym stwierdzil ze popierajac prawo do noszenia broni jestes
                    zwolennikiem mordercow

                    > Ponadto, zdecydowanie wole, zeby istnial swiat z jednym hegemonem,
                    > ktory potrafil sam u siebie wprowadzic system zabezpieczajacy prawa
                    jednostki,
                    > w ktorym dobrze sie zyje, niz swiat z gromada krwawych tyranow, ktorym nikt
                    nie
                    > moze nic zrobic, bo mordowanie wlasnych niewolnikow jest ich niezbywalnym
                    > prawem.

                    tu pewnie ma to cos wspolnego z prawami jednostki jakie byly w tej twojej
                    kochanej przedmandelowskiej RPA ? a moze bialy tyran z naszej cywilizacji jest
                    cool ?
                    a to ze ty wolisz miec nad soba pana "demokratycznego" niz wolnosc wyboru to
                    juz twoj wybor

                    > Amerykanie popierali do konca Narodhoma Sihanouka, ktorego Czerwoni Khmerzy
                    > odsuneli od wladzy.

                    i rownoczesnie finansowali /i akceptowali w onz/ procentowo chyba najwiekszego
                    zbrodniarza wszechczasow /juz po masowych mordach/, tylko dlatego ze do ich
                    polityki szerzenia wolnosci jednostki i demokracji na swiecie to jakos pasowalo

                    > Ja mysle, ze to dosc oczywiste, ze dziala sie tak, by ryzyko bylo
                    > jaknajmniejsze. Atak na Irak nie byl ryzykowny, wiec go wykonano. I bardzo
                    > slusznie. Po co mial miec Saddam mozliwosc zamordowania jeszcze
                    parudziesieciu
                    > tysiecy ludzi?
                    > A atak na Koree jest trudniejszy, bardziej ryzykowny, wiec Amerykanie czekaja
                    > na sprzyjajacy moment. A pomoc daja, bo sie boja ataku na Koree Poludniowa,
                    czy
                    > wrecz Japonie. Jednoczesnie poziom tej pomocy jest na tyle maly, zeby Kim nie
                    > byl w stanie powiekszac arsenalu. Ja bym tez wolal, zeby go w jego skosna
                    dupe
                    > kopnac, ale to nie jest prosta sprawa.

                    ach widze ze jestes zwolennikiem uglaskiwania hitlera z rownoczesnym
                    likwidowaniem bezzebnego kacyka /ktory byl super jak gazowal starego wroga/
                    gdzies w trzecim swiecie
                    brawo - tak na marginesie od dawna mowie ze atak na koree bym poparl /z
                    rezolucja onz, z niechecia ale jednak/

                    > No to ja nic nie rozumiem. Masz pretensje o atak na Irak, czy o to, ze
                    > zaatakowano tylko Irak?
                    > Irak wyzwolono, bo bylo to mozliwe i na dodatek zgodne z globalnymi
                    interesami
                    > USA. Wyzwolenie Chinczykow spod wladzy KPCh jest w tej chwili niemozliwe. W
                    > Afryce Amerykanie probowali cos osiagnac w Somalii, ale sie nie udalo, a w
                    > innych krajach afrykanskich sytuacja jest dla Amerykanow nie do opanowania.
                    Ja
                    > mam duzy zal do USA za popieranie Mandeli, bo RPA byla kiedys bardzo fajnym
                    > krajem, a teraz nie jest...

                    nie mam pretensje tylko sie smieje z naiwnosci "wojskowych wprowadzaczy
                    wolnosci jednostki", ktorzy slepie powtarzaja haselka o wyzwalaniu nie widzac
                    rzeczywistosci - czyli tego ze "wyzwala" sie wybiorczo i zawsze tak bylo i
                    bedzie, tak jak i nie widza tego ze do "wyzwalania" wykorzystuje i hoduje sie
                    przerozne kreatury
                    ech ta wolnosc w rpa bez mandeli .... smile

                    > Ale mnie w ogole nie obchodzi, czy Saddam mial bmr. I raporty wywiadu zwisaja
                    > mi kalafiorem. Dla mnie liczy sie skutek, a ten jest dobry. Politykow nalezy
                    > oceniac po rezultatach ich dzialan.

                    mam nadzieje ze jak chinczycy zbombarduja tchajwan i zajma go z pretekstem ze
                    caly tchajwan marzy przylaczyc sie do macierzy + ma bmr + wspiera terrorystow -
                    to tez bedziesz zachwycony ich skutecznoscia

                    > Rozumiem, ze z etuzjazmem powitalbys atak USA na Chiy. Czy tak?

                    ja rozumiem ze ci nie przeszkadza ze "demokratyczny wyzwalac" ma w kraju
                    gulagow jednego z dobrych przyjaciol ?
                    ja bym z entuzjazmem powital gdyby usa prowadzac swoja polityke bylo
                    konsekwentne i nie wspieralo raz rzeznikow i psychopatow rownoczesnie mowiac ze
                    to dla wolnosci calego swiata
                    • Gość: Porter Re: pozyteczni idioci IP: *.w3cache.pl / *.pl 24.03.04, 13:24
                      > masz pewnosc ze wiekszosc ludzi co wyrasta w innej kulturze chce tego samego
                      co
                      >
                      > ty ? naprz. warto przypomniec taki iran ktory odrzucil westernizacje kraju i
                      > wolal w wiekszosci powrot do religijnego systemu /teraz jest to troche inne
                      ale
                      >
                      > wtedy byla to przytlaczajaca wiekszosc - a i dzis nikt nie jest zwolennikiem
                      > usa a tylko wiekszej demokratyzacji kraju/ a tak bedzie w wiekszosci regionow
                      > swiata, tylko ze nadeci euroamerykanie uwazaja ze wszyscy chca byc nimi

                      Masz watpliwosci, ze wiekszosc ludzi chcialaby zyc w bezpieczenstwie i
                      dostatku?
                      Co do Iranu, to wazne jest wlasnie nie to, co bylo kiedys, gdy Chomeini w
                      wyniku protestow doszedl do wladzy, tylko teraz, kiedy juz ludzie powachali,
                      czym sa rzady mullow. Zdaje sie, ze ostatnio zmanipulowano tam wybory. Nie
                      znaczy to aby, ze wiekszosc obywateli nie zyczy sobie obecnego systemu rzadow?
                      Piszesz, ze ludzie chca nie amerykanizacji, tylko demokratyzacji... Otoz
                      demokratyzacja prowadzi nieuchronnie do amerykanizacji.


                      > hitler tez zaatakowal polske uzywajac argumentu o ataku polakow na
                      radiostacje
                      > -
                      > jesli sie nie myle to i norymbergia sie tym argumentem zajmowala -

                      Zajmowala sie. Bo Hitler przegral wojne i w Norymberdze zwyciezcy sadzili
                      zwyciezonych.

                      a tez
                      > pewnie wprowadzal tutaj z owczesnego punktu widzenia naprz. lepsza gospodarke

                      A co ma tu gospodarka do rzeczy?

                      > twoja akceptacja powyzszych "dowodow" na walke z irakiem dlugofalowo oznacza
                      ze
                      >
                      > nikt na swiecie nie moze byc bezpieczny przed agresja dowolnego kraju

                      Co to znaczy nikt na swiecie nie moze byc bezpieczny? Czy chodzi ci o to, ze
                      nie nalezy wtracac sie w wewnetrzne sprawy panstw, nawet jezeli rzady tych
                      panstw nie maja legitymacji wyborczej i popelniaja zbrodnie na
                      swoich "obywatelach"? Zdaje mi sie, ze wobec nowej polityki USA bezpieczni nie
                      moga sie czuc Kim, Castro i im podobni tyrani - i bardzo dobrze! Oni nie
                      powinni sie czuc bezpieczni. Niewolnicy Kima, czy Castry moga zas liczyc na to,
                      ze ktos ich wyzwoli i poziom bezpieczenstwa (przed smiercia glodowa, z tortur,
                      w obozie pracy) im wzrosnie. Wyglada jednak na to, ze bardziej sie martwisz,
                      Kimem, Castro, Saddamem, niz losem kilkudziesieciu milionow ludzi, zyjacymi pod
                      ich butami.
                      > reagan byl tylko jednym z czynnikow a nie jedynym, bylo tez niezadowolenie
                      > spoleczenst, wojna w afghanistanie czy reformator gorbi
                      > tak jak zreszta w sporej czesci krajow komunisci tuz po wojnie byli opcja
                      > popierana przez duza czesc obywatel

                      1. G... prawda. Gdyby prezydentem zostal Carter, to ZSRR istnialby dotad.
                      Niezadowolenie spoleczne... Wolne zarty. Wojna w Afganistanie... Co z tego? Czy
                      jedna wojne ZSRR toczyl? Reformator Gorbi... Gdyby nie musial dostosowac sie do
                      sytuacji, ktora stworzyl Reagan, nie podjalby sie zadnych reform, bo i po co. A
                      ze musial sie ich podjac, a byl kompletnym debilem, to rozwalil panstwo do
                      reszty.

                      2. Komunizm byl popierany? Przez kogo, gdzie, kiedy? Komunisci nie wygrali
                      zadnych wolnych wyborow. Nigdy. Nigdzie.

                      > jedno jest pewne blok wschodni nie wyzwolila zadna armia - tak jak i naprz.
                      > wczesniej indie

                      Co Indie?

                      > nie ma nacisku ekonomicznego ? a skad to wiesz czy wprowadzono kiedykolwiek
                      > skuteczna stuprocentowa blokade tych krajow ?

                      Owszem. Taka blokada istnieje zarowno w stosunku do Kuby, jak i KRLD. I nie
                      przynosi zadnych rezultatow. Z glodu zdychaja, trawe zra, ale KIM i tak rzadzi.

                      > vojna jedynym srodkiem zreszta ciagle nie jest, nawet naciski ekonomiczne tez
                      > nie sa jedyne, mozna korumpowac rozne osrodki wladzy, finansowac opozycje,
                      czy
                      > probowac zabojstwa dyktatorow

                      No, ale te srodki nie okazaly sie skuteczne. Poza tym, co zyskaliby mieszkancy
                      Iraku, gdyby po zabiciu Saddama, prezydentem zostal Uday, czy Kussay? Wojna ma
                      jedna zalete: trwa krotko i jest skuteczna.

                      > tylko milosnicy duzych coltow widza jedyne rozwiazanie w wojnach

                      Ja mysle, ze srodki trzeba dobrac do zadania. I wojna jest jedynym skutecznym
                      srodkie zwalczania takich tyranow, jak Saddam.
                      • Gość: Blong Re: pozyteczni idioci IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 16:07
                        > Masz watpliwosci, ze wiekszosc ludzi chcialaby zyc w bezpieczenstwie i
                        > dostatku?

                        w dostatku moze i chce zyc sporo ludzi ale nie pod okupacja i nie w narzuconym
                        rezimie

                        > Co do Iranu, to wazne jest wlasnie nie to, co bylo kiedys, gdy Chomeini w
                        > wyniku protestow doszedl do wladzy, tylko teraz, kiedy juz ludzie powachali,
                        > czym sa rzady mullow. Zdaje sie, ze ostatnio zmanipulowano tam wybory. Nie
                        > znaczy to aby, ze wiekszosc obywateli nie zyczy sobie obecnego systemu
                        rzadow?
                        > Piszesz, ze ludzie chca nie amerykanizacji, tylko demokratyzacji... Otoz
                        > demokratyzacja prowadzi nieuchronnie do amerykanizacji.

                        wlasnie wazne jest i to co bylo kiedys, bowiem iranczycy odrzucili wtedy system
                        ktory im pozwalal naprz. na chlanie, wolnosc obyczajowa, wieksza zamoznosc etc.
                        i zamienili to na system demokracji religijnej ze spora iloscia ograniczen
                        wolnosci, jak to sie ma do tego ze caly swiat pragnie byc wyzwalany przez
                        amerykanow i obrzerac sie hamburgerami ?
                        sytuacja dzisiejsza jest co prawda troche inna ale zaden z dziennikarzy nie
                        przynosi informacji nt. marzen iranczykow po us army czy amerykanskim stylu
                        zycia, chca tylko zreformowac i poluzowac to co maja /i to tez nie wszyscy choc
                        teraz to juz wiekszosc/

                        > Zajmowala sie. Bo Hitler przegral wojne i w Norymberdze zwyciezcy sadzili
                        > zwyciezonych.

                        aha takze hitlera argument byl sluszny ?

                        > A co ma tu gospodarka do rzeczy?

                        a to ze dla pewnej grupy docelowo wprowadzi ta wieksza zamoznosc po ktorej
                        ponoc wszyscy marza

                        > Co to znaczy nikt na swiecie nie moze byc bezpieczny? Czy chodzi ci o to, ze
                        > nie nalezy wtracac sie w wewnetrzne sprawy panstw, nawet jezeli rzady tych
                        > panstw nie maja legitymacji wyborczej i popelniaja zbrodnie na
                        > swoich "obywatelach"? Zdaje mi sie, ze wobec nowej polityki USA bezpieczni
                        nie
                        > moga sie czuc Kim, Castro i im podobni tyrani - i bardzo dobrze! Oni nie
                        > powinni sie czuc bezpieczni. Niewolnicy Kima, czy Castry moga zas liczyc na
                        to,
                        > ze ktos ich wyzwoli i poziom bezpieczenstwa (przed smiercia glodowa, z
                        tortur,
                        > w obozie pracy) im wzrosnie. Wyglada jednak na to, ze bardziej sie martwisz,
                        > Kimem, Castro, Saddamem, niz losem kilkudziesieciu milionow ludzi, zyjacymi
                        pod
                        > ich butami.

                        guzik prawda, przy akceptacji klamstw jako powodu do wojny i przy dzisiejszej
                        sytuacji /kiedy jednego tyrana calujemy i kochamy na drugiego pokazujemy palcem
                        i dopiero moze kiedys dziesiatego zlikwidujemy jesli bedzie mial rope czy
                        strategiczne polozenie/ nie masz zadnej pewnosci ze usa w przyszlosci nie
                        wyzwola jakas austrie od tyrana haidera ktory ma bmr i jest okrutnym dyktatorem
                        wszyscy poza saddamem jakos ciagle czuja sie bezpieczni co wiecej korea
                        polnocna szantazuje caly swiat a chiny czy arabia saudyjska to nasi
                        demokratyczni i sympatyczni przyjaciele

                        > 1. G... prawda. Gdyby prezydentem zostal Carter, to ZSRR istnialby dotad.
                        > Niezadowolenie spoleczne... Wolne zarty. Wojna w Afganistanie... Co z tego?
                        Czy
                        > jedna wojne ZSRR toczyl? Reformator Gorbi... Gdyby nie musial dostosowac sie
                        do
                        > sytuacji, ktora stworzyl Reagan, nie podjalby sie zadnych reform, bo i po co.
                        A
                        > ze musial sie ich podjac, a byl kompletnym debilem, to rozwalil panstwo do
                        > reszty.

                        to z fusow czy krysztalowej kuli wiesz ? faktem pozostaje ze gorbi wprowadzal
                        reformy /jesli znasz historie to wiesz ze wbrew czesci betonu, zreszta ktory
                        pozniej sie bawil tez puczem, takze bez gorbiego moglo to wygladac zupelnie
                        inaczej/, ze wedlog przeciwnikow jaruzela nikt do polski z powodu buntow
                        spolecznych wkraczac nie chcial, ze system zaczal sie walic tez poza zssr,
                        afghanistan swoja skala wykrwawial armie i gospodarke etc. jeden czynnik z
                        pewnoscia nie spowodowal upadku imperium ale wlasnie tych kilka /plus inne nie
                        wymienione/

                        > 2. Komunizm byl popierany? Przez kogo, gdzie, kiedy? Komunisci nie wygrali
                        > zadnych wolnych wyborow. Nigdy. Nigdzie.

                        komunisci po wojnie nie mieli zadnego poparcia spolecznego nigdy i nigdzie ? i
                        nigdy i nigdzie nie wygrali wyborow ? hmmm znow siegnij po podreczniku historii

                        > Co Indie?

                        indie /i inne kraje/ wyzwolily sie od anglii bez odwaznych us soldiers /choc
                        przy twej sympatii do wolnosci rozumiem ze pod angolami im bylo pewnie lepiej
                        tak jak wiekszosci poludniowoafrykanczykow w apartheidzie/

                        > Owszem. Taka blokada istnieje zarowno w stosunku do Kuby, jak i KRLD. I nie
                        > przynosi zadnych rezultatow. Z glodu zdychaja, trawe zra, ale KIM i tak
                        rzadzi.

                        istnieje 100% blokada tych rezimow ? to ciekawe, ze tego jakos nie zauwazylem

                        > No, ale te srodki nie okazaly sie skuteczne. Poza tym, co zyskaliby mieszkancy
                        > Iraku, gdyby po zabiciu Saddama, prezydentem zostal Uday, czy Kussay? Wojna
                        ma
                        > jedna zalete: trwa krotko i jest skuteczna.

                        znow wrozysz z fusow? skad wiesz ze by doszli do wladzy jego synowie a nie
                        naprz. armia ktora by sie otwarla na swiat i skad wiesz ze nawet jakby doszli
                        do wladzy jego synowie to nic by sie nie zmienilo ? zwlaszcza kiedy byli dwaj i
                        dyktatorem moglby byc tylko jeden - czyli musial by ten jeden szukac poparcia
                        dla siebie

                        > Ja mysle, ze srodki trzeba dobrac do zadania. I wojna jest jedynym skutecznym
                        > srodkie zwalczania takich tyranow, jak Saddam.

                        wojna jest srodkiem ktory produkuje takich tyranow jak saddam, gdyby usa nie
                        milczalo i nie wspieralo go kiedy mordowal gazem iranczykow /bo ta wojna byla
                        przeciwko paskudnej religijnej tyranii w iranie ktora nie lubila dobrego wuja
                        sama/ a potem kiedy wybijal gazem kurdow to najprawdopowobniej nie bylo by
                        dzisiejszego problemu z irakiem. tak mu usa dalo wolna reke na dlugi czas i
                        mogl sobie robic co chcial
                        • Gość: Porter Re: pozyteczni idioci IP: *.w3cache.pl / *.pl 24.03.04, 19:42
                          > > Piszesz, ze ludzie chca nie amerykanizacji, tylko demokratyzacji... Otoz
                          > > demokratyzacja prowadzi nieuchronnie do amerykanizacji.
                          >
                          > wlasnie wazne jest i to co bylo kiedys, bowiem iranczycy odrzucili wtedy
                          system
                          >
                          > ktory im pozwalal naprz. na chlanie, wolnosc obyczajowa, wieksza zamoznosc
                          etc.

                          Przede wszystkim nie dawal im swobody wyrazania opinii, tepil wolnosc wyznania
                          i zapewnial inwigilacje w wykonaniu SAVAK. To sie ludziom nie podobalo, a nie
                          coca cola.

                          > i zamienili to na system demokracji religijnej ze spora iloscia ograniczen
                          > wolnosci, jak to sie ma do tego ze caly swiat pragnie byc wyzwalany przez
                          > amerykanow i obrzerac sie hamburgerami ?

                          A co tu maja hamburgery do rzeczy? Demokracja prowadzi nieuchronnie do tego, ze
                          ludzie wybieraja przywodcow gwarantujacych im bezpieczenstwo i zamoznosc.
                          Jezeli sie pomyla i wybiora jakiegos szalenca, to zwykle nie wybiora go
                          ponownie. Cala koncepcja wspierania demokracji przez Amerykanow bierze sie z
                          ich wiary w to, ze ludzie chca zyc, pracowac, handlowac, a nie wojowac. Dzieki
                          temu kraje rzadzone demokratycznie sa przewidywalne i da sie z nimi
                          wspolpracowac, natomiast kraje rzadzone przez szajbusow - dyktatorow, bez
                          kontroli demokratycznej, sa w ogole nieprzewidywalne.
                          W Iranie rzadza sily teokratyczne, autorytarne, ktore zlikwidowaly pozory
                          demokracji, bo doskonale wiedza, ze zadnych wyborow by juz nie wygraly. Ze
                          ludzie zauwazyli, ze przymus religii nie jest wcale lepszy niz brak wolnosci
                          wyznania. Ze jak nie mieli podstawowych swobod, tak nie maja, a dodatkowo
                          dostali od mullow nedze.

                          > > Zajmowala sie. Bo Hitler przegral wojne i w Norymberdze zwyciezcy sadzili
                          > > zwyciezonych.
                          >
                          > aha takze hitlera argument byl sluszny ?

                          Czy ja tak napisalem? Zdaje mi sie, ze chodzi o cos innego. To byl, podobnie
                          jak kwestia bmr w Iraku, argument kompletnie nieistotny. Istotna byla wojna, a
                          nie prowokacja gliwicka. I to z powodu rozpoczetej i przegranej wojny sadzono
                          hitlerowcow w Norymberdze.

                          > guzik prawda, przy akceptacji klamstw jako powodu do wojny i przy dzisiejszej
                          > sytuacji /kiedy jednego tyrana calujemy i kochamy na drugiego pokazujemy
                          palcem
                          >
                          > i dopiero moze kiedys dziesiatego zlikwidujemy jesli bedzie mial rope czy
                          > strategiczne polozenie/

                          Ja po raz kolejny pytam: czy Ty masz pretensje do USA, ze zaatakowaly Irak,
                          czy, ze nie zaatakowaly jeszcze kilku innych krajow, czy tez o obie te rzeczy
                          jednoczesnie?


                          >nie masz zadnej pewnosci ze usa w przyszlosci nie
                          > wyzwola jakas austrie od tyrana haidera ktory ma bmr i jest okrutnym
                          dyktatorem
                          > wszyscy poza saddamem jakos ciagle czuja sie bezpieczni co wiecej korea
                          > polnocna szantazuje caly swiat a chiny czy arabia saudyjska to nasi
                          > demokratyczni i sympatyczni przyjaciele

                          Ja mysle, ze roznica sytuacji ludnosci w Arabii Saudyjskiej i Iraku jest po
                          prostu ogromna. Szkoda w ogole gadac o tym. Dynastia Ibn Saud nie jest
                          najgorsza rzecza, ktora ten kraj mogla spotkac. Co do Chin, to mam proste
                          pytanie: czy uwazasz, ze USA powinny zaatakowac Chiny?

                          A ataku USA na Austrie w ogole sie nie boje. Nie wchodzi on w gre. Ale dla
                          dobra dyskusji wyobraz sobie, ze Heider zostaje kanclerzem i mu do reszty
                          odwala palma. Zaczyna rzadzic autorytarnie, likwiduje instytucje wyborow,
                          przeciwnikow wiesza, lub truje gazem, niezadowolona ludnosc zapedza do obozow
                          pracy. Napada na Wegry, a potem na Slowacje. Czy w takiej sytuacji USA powinny,
                          czy nie powinny Heidera odsunac od wladzy? A jesli tak, to w jaki sposob?

                          > to z fusow czy krysztalowej kuli wiesz ? faktem pozostaje ze gorbi wprowadzal
                          > reformy /jesli znasz historie to wiesz ze wbrew czesci betonu, zreszta ktory
                          > pozniej sie bawil tez puczem, takze bez gorbiego moglo to wygladac zupelnie
                          > inaczej/, ze wedlog przeciwnikow jaruzela nikt do polski z powodu buntow
                          > spolecznych wkraczac nie chcial, ze system zaczal sie walic tez poza zssr,
                          > afghanistan swoja skala wykrwawial armie i gospodarke etc. jeden czynnik z
                          > pewnoscia nie spowodowal upadku imperium ale wlasnie tych kilka /plus inne
                          nie
                          > wymienione/

                          Wiem to z gruntownej znajomosci historii. I z wlasnych doswiadczen. Bylem, jako
                          polski pracownik amerykanskiej firmy realizujacej kontrakt w Moskwie, obecny na
                          spotkaniu, na ktore przyszedl ambasador Polski w ZSRR, Stanislaw Ciosek i
                          powtorzyl, co mu powiedzial Szewardnadze: "Jezeli pierestrojka sie nie
                          powiedzie, to ZSRR przestanie byc supermocarstwem, a nawet moze sie rozpasc".
                          Bylo to w 1987 roku.

                          > indie /i inne kraje/ wyzwolily sie od anglii bez odwaznych us soldiers /

                          A dokladnie to Wielka Brytania zaczela bankrutowac i wycofala sie ze swego
                          imperium. W Indiach chodzilo o to, zeby sie nie pozabijali pomiedzy soba, jak
                          tylko Anglicy sie wycofaja.

                          > choc
                          > przy twej sympatii do wolnosci rozumiem ze pod angolami im bylo pewnie lepiej
                          > tak jak wiekszosci poludniowoafrykanczykow w apartheidzie/

                          Pod Angolami bylo im zle, bo Angole nie umieli rozwiazac podstawowego problemu
                          Indii, jakim byl problem braku zywnosci. Udalo sie to rozwiazac Amerykanom,
                          ktorzy w ramach pomocy dla Indii przeprowadzili tam cos, co sie nazywalo "green
                          revolution". Udalo im sie zmodyfikowac metody produkcji rolnej tak, ze Indie
                          przestaly byc krajem, w ktorym umieralo sie z glodu.
                          Co do RPA to szkoda gadac. Pod apartheidem byl to najbogatszy kraj afrykanski,
                          jedyny, w ktorym nie bylo smierci glodowej, mordow plemiennych i epidemii na
                          wielka skale. Murzyni skad sie dalo usilowali przedostac sie ze swoich
                          niepodleglych i wolnych krajow do RPA, by tam podlegac nieludzkiemu uciskowi.
                          Nielegalna imigracja byla takim samym problemem, jak na Rio Grande.

                          Swoja droga, jak to oceniasz: czy w takiej Ugandzie lepiej zylo sie
                          mieszkancom, kiedy rzadzili tam Anglicy, czy kiedy rzadzil tam Idi Amin Dada?

                          > > Ja mysle, ze srodki trzeba dobrac do zadania. I wojna jest jedynym skutecz
                          > nym
                          > > srodkie zwalczania takich tyranow, jak Saddam.
                          >
                          > wojna jest srodkiem ktory produkuje takich tyranow jak saddam, gdyby usa nie
                          > milczalo i nie wspieralo go kiedy mordowal gazem iranczykow /bo ta wojna byla
                          > przeciwko paskudnej religijnej tyranii w iranie ktora nie lubila dobrego wuja
                          > sama/ a potem kiedy wybijal gazem kurdow to najprawdopowobniej nie bylo by
                          > dzisiejszego problemu z irakiem. tak mu usa dalo wolna reke na dlugi czas i
                          > mogl sobie robic co chcial

                          Jakos nie widze zwiazku pomiedzy wojna a produkcja tyranow. A co do wspierania
                          Saddama przez USA w czasie wojny z Iranem - Tu nie chodzi o to, czy Iran lubi,
                          czy nie lubi USA. Tu chodzi o mape. Popatrz na mape Zatoki Perskiej i zobacz,
                          co by bylo, gdyby rewolucyjny Iran polknal Irak. Obecnie mielibysmy
                          zjednoczony, agresywny swiat wojujacego Islamu. Nie byloby ZEA, Arabii
                          Saudyjskiej, Kuwejtu, Jemenu, Izraela, Syrii, Jordanii, Libanu, Uzbekistanu,
                          Afganistanu, moze i Kazachstanu. Bylby jeden wielki agresywny i wrogi
                          wszystkiemu, co nie islamskie, twor.
                          • hawaian Re: pozyteczni idioci typu Blong 28.03.04, 17:20
                            gdzie sie takie blongi rodzą w jajejś pipidówie chyba. to nie blong to raczej
                            gląb. ściana głupoty, prymitywizmu i naiwnosci. nieodrodny wnuczek czerwonych
                            politruków czyli czerwony oszołom.
                            • Gość: Blong Re: pozyteczni idioci typu Blong vs niepozyteczni IP: *.mistral.cz 31.03.04, 04:14
                              idioci jak hawaian z jakiejs pipidowy gdzie wszedzie widzi czerwonych
                              ktorzy nic merytorycznego napisac nie potrafia

                          • Gość: Blong Re: pozyteczni idioci IP: *.mistral.cz 31.03.04, 04:12
                            > Przede wszystkim nie dawal im swobody wyrazania opinii, tepil wolnosc
                            wyznania
                            > i zapewnial inwigilacje w wykonaniu SAVAK. To sie ludziom nie podobalo, a nie
                            > coca cola.

                            dlatego pewnie wybrali system ktory to co obiecywal to dokladnie spelnil /a
                            miedzy innymi obiecywal odrzucenie zachodnich obyczajow/

                            > A co tu maja hamburgery do rzeczy? Demokracja prowadzi nieuchronnie do tego,
                            ze
                            > ludzie wybieraja przywodcow gwarantujacych im bezpieczenstwo i zamoznosc.
                            > Jezeli sie pomyla i wybiora jakiegos szalenca, to zwykle nie wybiora go
                            > ponownie. Cala koncepcja wspierania demokracji przez Amerykanow bierze sie z
                            > ich wiary w to, ze ludzie chca zyc, pracowac, handlowac, a nie wojowac.
                            Dzieki
                            > temu kraje rzadzone demokratycznie sa przewidywalne i da sie z nimi
                            > wspolpracowac, natomiast kraje rzadzone przez szajbusow - dyktatorow, bez
                            > kontroli demokratycznej, sa w ogole nieprzewidywalne.

                            ach dlatego w ciagu ostatnich dziesiecioleci produkowala ta swieta ameryka
                            jednego dyktatora z drugim, takie specyficzne rozumienie doskonalosci demokracji

                            > W Iranie rzadza sily teokratyczne, autorytarne, ktore zlikwidowaly pozory
                            > demokracji, bo doskonale wiedza, ze zadnych wyborow by juz nie wygraly. Ze
                            > ludzie zauwazyli, ze przymus religii nie jest wcale lepszy niz brak wolnosci
                            > wyznania. Ze jak nie mieli podstawowych swobod, tak nie maja, a dodatkowo
                            > dostali od mullow nedze.

                            nie zmienia to faktu ze woleli ograniczona teokratyczna demokracje /z
                            ograniczeniem wielu praw ktore my uwazamy za oczywiste/ od zachodniego stylu
                            zycia

                            > Czy ja tak napisalem? Zdaje mi sie, ze chodzi o cos innego. To byl, podobnie
                            > jak kwestia bmr w Iraku, argument kompletnie nieistotny. Istotna byla wojna,
                            a
                            > nie prowokacja gliwicka. I to z powodu rozpoczetej i przegranej wojny sadzono
                            > hitlerowcow w Norymberdze.

                            byc moze dla zwolennikow polityki prowadzonej bronia to argument zupelnie
                            nieistotny, dla tych co wymagaja uczciwosc ten argument ma spore znaczenie
                            choc rozumiem ze akceptacja oklamywania wyborcow i sojusznikow jest jak
                            najbardziej rzecza pozadana

                            > Ja po raz kolejny pytam: czy Ty masz pretensje do USA, ze zaatakowaly Irak,
                            > czy, ze nie zaatakowaly jeszcze kilku innych krajow, czy tez o obie te rzeczy
                            > jednoczesnie?

                            ja po raz kolejny odpowiem ze nie wspieram mocarstwowych interesow jakiegos
                            panstwa opakowanych do "wyzwolenczego demokratycznego belkotu" niezgodnego z
                            stanem rzeczywistym
                            to jest to samo jak by ktos wspieral zssr bo ono przeciez chcialo szczescia i
                            pokoju na calym swiecie

                            > Ja mysle, ze roznica sytuacji ludnosci w Arabii Saudyjskiej i Iraku jest po
                            > prostu ogromna. Szkoda w ogole gadac o tym. Dynastia Ibn Saud nie jest
                            > najgorsza rzecza, ktora ten kraj mogla spotkac.

                            no tak produkcja bin ladenow jest rzecza dobra smile zreszta wspieraniem tej
                            absolutystycznej monarchii /ktora w porownaniu z tym strasznym iranem jest tez
                            niesamowicie nietolerancyjna w stosunku do innych wierzen/ jest potwierdzeniem
                            ze gadki o wyzwalaniu sa dla pozytecznych idiotow

                            > Co do Chin, to mam proste
                            > pytanie: czy uwazasz, ze USA powinny zaatakowac Chiny?

                            kilka razy juz na to odpowiadalem

                            > A ataku USA na Austrie w ogole sie nie boje. Nie wchodzi on w gre.

                            a skad ta pewnosc, moze bedzie "mial bmr" ?

                            " Ale dla
                            > dobra dyskusji wyobraz sobie, ze Heider zostaje kanclerzem i mu do reszty
                            > odwala palma. Zaczyna rzadzic autorytarnie, likwiduje instytucje wyborow,
                            > przeciwnikow wiesza, lub truje gazem, niezadowolona ludnosc zapedza do obozow
                            > pracy. Napada na Wegry, a potem na Slowacje. Czy w takiej sytuacji USA
                            powinny,
                            > czy nie powinny Heidera odsunac od wladzy? A jesli tak, to w jaki sposob?

                            czemu w tym przykladzie nie napisales haider wygrywa wybory, likwiduje
                            przeciwnikow, atakuje wegry, usa go zaczynaja wspierac i dostarczaja
                            komponentow do stworzenia broni chemicznej ktora wytruje czesc wlasnych
                            obywateli bez protestu i zawieszenia pomocy od tych swietych demokratow ?

                            > Wiem to z gruntownej znajomosci historii. I z wlasnych doswiadczen. Bylem,
                            jako
                            > polski pracownik amerykanskiej firmy realizujacej kontrakt w Moskwie, obecny
                            na
                            > spotkaniu, na ktore przyszedl ambasador Polski w ZSRR, Stanislaw Ciosek i
                            > powtorzyl, co mu powiedzial Szewardnadze: "Jezeli pierestrojka sie nie
                            > powiedzie, to ZSRR przestanie byc supermocarstwem, a nawet moze sie rozpasc".
                            > Bylo to w 1987 roku.

                            hmm 87 to juz po gorbim, afghanistanie, niepokojach w polsce etc. ale te
                            czynniki nie mialy zadnego znaczenia to tylko swiety reagan rozwalil zssr smile

                            > Pod Angolami bylo im zle, bo Angole nie umieli rozwiazac podstawowego
                            problemu
                            > Indii, jakim byl problem braku zywnosci. Udalo sie to rozwiazac Amerykanom,
                            > ktorzy w ramach pomocy dla Indii przeprowadzili tam cos, co sie
                            nazywalo "green
                            > revolution". Udalo im sie zmodyfikowac metody produkcji rolnej tak, ze Indie
                            > przestaly byc krajem, w ktorym umieralo sie z glodu.

                            nic nie zmienia faktu ze potrafili sie wyzwolic od okupanta sami
                            bez "wyzwolicieli"

                            > Co do RPA to szkoda gadac. Pod apartheidem byl to najbogatszy kraj
                            afrykanski,
                            > jedyny, w ktorym nie bylo smierci glodowej, mordow plemiennych i epidemii na
                            > wielka skale. Murzyni skad sie dalo usilowali przedostac sie ze swoich
                            > niepodleglych i wolnych krajow do RPA, by tam podlegac nieludzkiemu uciskowi.
                            > Nielegalna imigracja byla takim samym problemem, jak na Rio Grande.

                            no pewnie, rozumiem ze jak dotycza ograniczenia wolnosci "czarnuchow" to jest
                            to jak najbardziej ok, jesli bialym sie zyje swietnie

                            > Swoja droga, jak to oceniasz: czy w takiej Ugandzie lepiej zylo sie
                            > mieszkancom, kiedy rzadzili tam Anglicy, czy kiedy rzadzil tam Idi Amin Dada?

                            czy idi amin to jedyny wybor jaki miala uganda ? tylko idi amin albo okupacja
                            czyjegos kraju ?

                            > Jakos nie widze zwiazku pomiedzy wojna a produkcja tyranow.

                            historia go widzi, jak super demokratyczny kraj potrzebuje to w ramach walki o
                            demokracje wspiera dziesiatki roznych dyktatorow /a moze musharaf nowy kumpel
                            usa to tez stary dobry demokrata ? - wyzwalamy i wprowadzamy demokracje
                            afghanczykom rownoczesnie ulaskawiamy dyktatora, ech nie to wyzsze
                            interesy smile))/

                            > A co do wspierania
                            > Saddama przez USA w czasie wojny z Iranem - Tu nie chodzi o to, czy Iran
                            lubi,
                            > czy nie lubi USA. Tu chodzi o mape. Popatrz na mape Zatoki Perskiej i zobacz,
                            > co by bylo, gdyby rewolucyjny Iran polknal Irak. Obecnie mielibysmy
                            > zjednoczony, agresywny swiat wojujacego Islamu. Nie byloby ZEA, Arabii
                            > Saudyjskiej, Kuwejtu, Jemenu, Izraela, Syrii, Jordanii, Libanu, Uzbekistanu,
                            > Afganistanu, moze i Kazachstanu. Bylby jeden wielki agresywny i wrogi
                            > wszystkiemu, co nie islamskie, twor.

                            ach nowa historie piszesz smile bowiem to demokratyczny przyjaciel usa irak
                            zaatakowal iran /miedzy innymi demokratyczna bronia chemiczna/ a nie odwrotnie,
                            takze cala twoja wizja jest .... do kitu /a to pomijam takie drobiazgi jak
                            szyiici a sunnici smile/
              • xiazeluka Motywy i kłamstwa 23.03.04, 16:38
                Gość portalu: Porter napisał(a):

                > Ja wolalbym, zeby na swiecie nie bylo krwawych
                > tyranow, takich jak Kim, Castro, czy Hussein. [...]Nie wiem, o czym
                > mowisz, wspominajac o klamstwach.

                To bardzo proste: USA napadły na Irak głosząc, że to straszny zbój, który
                zagraża Ameryce (o innych krajach i planetach nie wspominając), ponieważ
                zgromadził olbrzymi arsenał broni ABC i tak do Z, o czym wiadomo z pewnością,
                jako że SiAjEj ma niepodważalne dane na ten temat. O wyzwoleniu Irakijczyków
                wspominano półgębkiem, a bezpośrednim pretekstem do napaści było
                nieprzestrzeganie przez Saddama rezolucji pewnej smiesznej organizacji
                dotyczących broni masowego rażenia, a nie swobód obywatelskich czy demokracji.

                Broni żadnej nie znaleziono - co jest zrozumiałe w pełni, jako że jej nie było,
                baz terrorystów takoż, więc skompromitowani wodzowie zaczęli przesuwać akcenty
                w tę stronę, którą tak gromko nam reklamujesz. Nie zmienia to jednak faktu -
                agresja była uzasadniana kłamstwami i fałszywymi motywami. Dlaczego Busz nie
                ogłosił wprost - Saddam to ludożerca, musimy wyzwolic te biedne Arabiątka spod
                jego władzy, pójdzie nam łatwo, bo Wąsacz ma parę nienajnowszych czołgów i parę
                skrzynek granatów?
                • Gość: Porter Re: Motywy i skutki IP: *.w3cache.pl / *.pl 23.03.04, 17:13
                  O wyzwoleniu Irakijczyków
                  > wspominano półgębkiem, a bezpośrednim pretekstem do napaści było
                  > nieprzestrzeganie przez Saddama rezolucji pewnej smiesznej organizacji
                  > dotyczących broni masowego rażenia, a nie swobód obywatelskich czy demokracji.

                  No i co z tego? Grunt, ze udalo sie Irak wyzwolic od Saddama. Motywy sa kwestia
                  drugorzedna, w polityce liczy sie skutek.


                  > Dlaczego Busz nie
                  > ogłosił wprost - Saddam to ludożerca, musimy wyzwolic te biedne Arabiątka
                  spod
                  > jego władzy, pójdzie nam łatwo, bo Wąsacz ma parę nienajnowszych czołgów i
                  parę
                  >
                  > skrzynek granatów?

                  A to jest akurat dosc proste: wiekszosc ludzi na swiecie ma w d... to, co
                  Saddam robil swoim niewolnikom, najlepszym dowodem jest ta dyskusja.
                  • xiazeluka Re: Motywy i skutki 23.03.04, 17:15
                    Gość portalu: Porter napisał(a):

                    > No i co z tego? Grunt, ze udalo sie Irak wyzwolic od Saddama. Motywy sa
                    kwestia drugorzedna, w polityce liczy sie skutek.

                    Nic - tylko zamiast kłamać, należało ogłosic to wprost: mamy ochotę skopać dupę
                    jakiemuś frajerowi, ponieważ potrzebna nam ropa. "Łajt pipol rulez" czy coś w
                    tym rodzaju. Tymczasem Busz ośmieszał się opowieściami o tym, że Saddam zagraża
                    Ameryce...

                    > A to jest akurat dosc proste: wiekszosc ludzi na swiecie ma w d... to, co
                    > Saddam robil swoim niewolnikom, najlepszym dowodem jest ta dyskusja.

                    Tym bardziej więc nie było potrzeby kłamać!
                    • Gość: Porter Re: Motywy i skutki IP: *.w3cache.pl / *.pl 23.03.04, 17:20
                      > Gość portalu: Porter napisał(a):
                      >
                      > > No i co z tego? Grunt, ze udalo sie Irak wyzwolic od Saddama. Motywy sa
                      > kwestia drugorzedna, w polityce liczy sie skutek.
                      >
                      > Nic - tylko zamiast kłamać, należało ogłosic to wprost: mamy ochotę skopać
                      dupę
                      >
                      > jakiemuś frajerowi, ponieważ potrzebna nam ropa. "Łajt pipol rulez" czy coś w
                      > tym rodzaju. Tymczasem Busz ośmieszał się opowieściami o tym, że Saddam
                      zagraża
                      >
                      > Ameryce...


                      Jak znowu ropa? Myslisz, ze Amerykanie zabiora Irakijczykom rope? Mnie sie
                      zdaje, ze tacy dranie jak Saddam sa zawsze zrodlem potencjalnego zagrozenia.
                      Wywolal dwie wojny, trzeba go bylo pilnowac, zeby nie wywolal trzeciej...
                      >
                      > > A to jest akurat dosc proste: wiekszosc ludzi na swiecie ma w d... to, co
                      > > Saddam robil swoim niewolnikom, najlepszym dowodem jest ta dyskusja.
                      >
                      > Tym bardziej więc nie było potrzeby kłamać!

                      No - to jest bardzo dziwny wniosek.
                      • xiazeluka Re: Motywy i skutki 23.03.04, 17:29
                        Gość portalu: Porter napisał(a):

                        > Jak znowu ropa? Myslisz, ze Amerykanie zabiora Irakijczykom rope?

                        W dzisiejszych czasach robi się to nieco w odmienny sposób - obejmuje kontrolę
                        nad złożami.

                        > Mnie sie
                        > zdaje, ze tacy dranie jak Saddam sa zawsze zrodlem potencjalnego zagrozenia.
                        > Wywolal dwie wojny, trzeba go bylo pilnowac, zeby nie wywolal trzeciej...

                        Cenię sobie wysoko Twoje przemyślenia, ale one tylko potwierdzają fakt, że Busz
                        łgał jak najęty.

                        > No - to jest bardzo dziwny wniosek.

                        Wynikający logicznie z Twoich wypowiedzi.
                        • Gość: Porter Re: Motywy i skutki IP: *.w3cache.pl / *.pl 23.03.04, 17:34
                          Nie wiem, czy Bush lgal specjalnie, czy sluzby wprowadzily go w blad, ale
                          uwazam, ze dobrze sie stalo, ze zdecydowal sie zaatakowac Irak. Dlatego nie
                          zgadzam sie z osobami protestujacymi przeciwko tej wojnie.

                          Pozdrowienia
          • Gość: Waga Re: Do PT uzytecznych idiotow IP: *.pool.mediaWays.net 23.03.04, 09:45

            Gość portalu: Porter napisał(a):

            > Te protesty sa rownie glupie, jak protesty przeciwko wojnie wietnamskiej.
            > Wowczas tez znalezli sie durnie twierdzacy, ze nie kazdy przeciwnik wojny,
            jest
            >
            > zwolennikiem komunizmu. Wystarczylo, ze Amerykanie posluchali protestujacych
            i
            > wycofali swoje wojska, zeby czerwoni napadli na Wietnam Poludniowy i dotad
            mamy
            >
            > w Wietnamie rzady komunistow.

            A KTO rzadzi w Polsce ....... postkomunisci .Nie wmowisz nikomu ze
            Kwasniewski i Miller nie nalezeli do organnizacji pro sowieckich.
            Teraz w ich rekach kapital , firmy nie zawsze legalnie poprzejmowane .A ty rob
            na nich .... i nie martw sie Wietnamem oni niezle daja sobie rade.


            > Obecnie sytuacja jest bardzo podobna. Wszyscy przeciwnicy tej interwencji sa
            > zwolennikami Saddama u wladzy. No bo bez tej interwencji utrzymalby sie przy
            > niej do smierci, a wraz z nim, utrzymalby sie krwawy, terrorystyczny,
            > niewolniczy rezim. Co gorsza, te protesty zwiekszaja szanse na utrzymanie sie
            > przy wladzy takich bandytow, jak Castro, czy Kim. A to wydatnie zwieksza
            szanse

            > paru milionow Koreanczykow, czy Kubanczykow, by zdechnac z glodu, tortur, czy
            w


            50% polskiego spoleczenstwa zyje na granicy nedzy.Kto ich tal lupi .
            Castro, Kim to sa pionki w porownaniu z zamordystami polskimi jak Bierut,
            Minc , Gomulka,i ich szefowie na Kremku . I co padli bez jednego wystrzalu.


            W ostatnim czasie to Amerykanie i Polacy morduja irakijczykow i to jest fakt.
            > obozach pracy.
            > I ja sie pytam: Co PT. uzytecznym idiotom zrobili ci Irakijczycy,
            Koreanczycy,
            > albo Kubanczycy?



            • Gość: blq Re: Do PT uzytecznych idiotow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 13:06
              wez mnie nie rozsmieszaj z tym 50% na granicy ubostwa w Polsce. kto wam taka
              propagande sieje? jak chcesz ubostwa, to przejdz sie do slamsow w swoim miescie.
              to jest ubostwo. a jak chcesz zobaczyc normalny kraj, troche moze jeszcze
              biedny, ale kroczacy ku normalnosci to przyjedz do Polski. poczytaj troche
              ksiazek, moze w internecie ("Internecie", dla paru wsteczniakow) znajdziesz cos
              o stawkach w $ na osobe, ktore odpowiadaja granicy ubostwa.

              przyjedz do Polski i poogladaj tlumy w hipermarketach, galeriach handlowych,
              kinach, stadionach i teatrach. na granicy ubostwa zyja u nas chlopi z PGR,
              pijaczki ze srodmiejskich kamienic, troche bezrobotnych bez prawa do zasilku.
              razem moze 10%.

              troche wiecej wlasnego rozumu i rozwagi, a mniej wysluchiwania glosu Leppera i
              durnych przywodcow Polonii, ok?
              • Gość: Waga Re: Do PT uzytecznych idiotow IP: *.pool.mediaWays.net 23.03.04, 22:18
                wez mnie nie rozsmieszaj z tym 50% na granicy ubostwa w Polsce. kto wam taka
                > propagande sieje? jak chcesz ubostwa, to przejdz sie do slamsow w swoim
                miescie

                Masz racje to marsjanie przalatuja do Polski i kradna znaki drogowe, rozbieraja
                bocznice kolejowe i kanaly studzienkowe.

                przyjedz do Polski i poogladaj tlumy w hipermarketach, galeriach handlowych,
                > kinach, stadionach i teatrach. na granicy ubostwa zyja u nas chlopi z PGR,
                > pijaczki ze srodmiejskich kamienic, troche bezrobotnych bez prawa do zasilku.
                > razem moze 10%.

                Zycze ci abys pozyl za 700 zl na miesiac potem pogadamy nie bede sie sprzeczal
                czy nazwiesz to ubostwem czy wegetacja.

                troche wiecej wlasnego rozumu i rozwagi, a mniej wysluchiwania glosu Leppera i
                > durnych przywodcow Polonii, ok?

                To dlaczego Lepper wygra wybory
                • Gość: blq Re: Do PT uzytecznych idiotow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 00:00
                  > Zycze ci abys pozyl za 700 zl na miesiac potem pogadamy nie bede sie sprzeczal
                  > czy nazwiesz to ubostwem czy wegetacja.

                  przez rok dostawalem nawet mniej i zylo mi sie super. jak sie nie ma garba w
                  postaci rodziny na utrzymaniu to i za tyle da sie wyzyc. w Polsce sa nizsze nie
                  tylko zarobki, ale i koszty utrzymania.

                  > Masz racje to marsjanie przalatuja do Polski i kradna znaki drogowe,
                  rozbieraja bocznice kolejowe i kanaly studzienkowe.

                  wy tego cynizmu i jadu to sie uczycie na jakichs kursach? a czy 10%
                  spoleczenstwa nie wystarczy by kradziono znaki i bocznice kolejowe? mysl,
                  kobieto, mysl!!!!

                  > To dlaczego Lepper wygra wybory

                  nie wygra. mysl, blondynko....
                • Gość: Porter Polska i Wietnam, czyli kielbie we lbie IP: *.w3cache.pl / *.pl 24.03.04, 12:12
                  Ja nie rozumiem, jak mozna w jednym liscie pisac, ze Wietnam niezle sobie radzi
                  i, ze w Polsce polowa obywateli zyje na granicy ubostwa. To dowodzi jakiegos
                  straszliwego balaganu w glowie i uznaniowej oceny wszystkiego, co tylko chcesz
                  ocenic w zaleznosci od doraznej potrzeby! Potrzebujesz zaznaczyc,ze komunizm w
                  Wietnamie nie jest zlem, to piszesz, ze sobie dobrze radza. Potrzebujesz
                  zaznaczyc, ze Polska to dno i jednym tchem zaznaczasz, ze polowa Polakow zyje
                  poza granica ubostwa. Wniosek: w Polsce jest gorzej niz w Wietnamie. A to jest
                  po prostu idiotyczna nieprawda, bo roznica pomiedzy srednim poziomem zycia w
                  Polsce i USA jest zdecydowanie mniejsza, niz roznica pomiedzy Polska i
                  Wietnamem.
                  • Gość: wikul Re: Polska i Wietnam, czyli kielbie we lbie IP: *.acn.waw.pl 25.03.04, 00:47
                    Gość portalu: Porter napisał(a):

                    > Ja nie rozumiem, jak mozna w jednym liscie pisac, ze Wietnam niezle sobie
                    radzi
                    >
                    > i, ze w Polsce polowa obywateli zyje na granicy ubostwa. To dowodzi jakiegos
                    > straszliwego balaganu w glowie i uznaniowej oceny wszystkiego, co tylko
                    chcesz
                    > ocenic w zaleznosci od doraznej potrzeby! Potrzebujesz zaznaczyc,ze komunizm
                    w
                    > Wietnamie nie jest zlem, to piszesz, ze sobie dobrze radza. Potrzebujesz
                    > zaznaczyc, ze Polska to dno i jednym tchem zaznaczasz, ze polowa Polakow zyje
                    > poza granica ubostwa. Wniosek: w Polsce jest gorzej niz w Wietnamie. A to
                    jest
                    > po prostu idiotyczna nieprawda, bo roznica pomiedzy srednim poziomem zycia w
                    > Polsce i USA jest zdecydowanie mniejsza, niz roznica pomiedzy Polska i
                    > Wietnamem.


                    Masz rację. Do czego prowadzi lewackie zaślepienie. Wietnam sobie dobrze radzi
                    tylko Wietnamczycy tego nie zauważyli i masowo, czym sie da, i gdzie sie da,
                    uciekają z tego raju. W samej ubogiej Polsce jest ich kilkadziesiąt tysięcy.
              • Gość: babariba podziwiam dobre samopoczucie i górę optymizmu IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.03.04, 08:00
                niestety nie wynika ono z FAKTÓW, które są takie oto chociażby:
                1. Na 2300 tys zarejestrowanych bezrobotnych (dodaj jeszcze ze 200 tys.
                niezarejestrowanych), ok. 70% nie ma prawa do zasiłku (dane oficjalne), dolicz
                do tego rodziny i będziesz wiedział, gdzie jest strefa biedy w Polsce;
                2. Może opowiedz coś głuptakom o dobrobycie, na jaki pozwala otrzymywanie przez
                pół roku zasiłku dla bezrobotnych i konieczność utrzymania się z tego przez
                trzy, dwie, a niech nawet jedną osobę?
                3. A wiesz może ile jest 'normalnych' rodzin, to jest takich, w których pracuje
                na stałe jedna osoba i ma na utrzymaniu jeszcze dwie, a zarabia ok. 1500 zł?
                Zapytaj o to u znajomych jakichś w małym miasteczku na przykład... Dlaczego o
                tym piszę? - Ano dlatego, że taka 'normalna' rodzina uzyskuje w sumie dochody
                sytuujące ją na granicy uprawniającej formalnie do zasiłków z pomocy społecznej;
                4. Dodaj do tego 600 złotowych emerytów i emerytów - rolników, osoby otrzymujące
                minimalne pensje, dużą część rolników i te kategorie, które wymieniłeś i
                będziesz miał opisaną strefę ubóstwa w naszym pięknym kraju.
                Wiem, że jest to w tym watku temat poboczny, ale jak przeczytałem, co napisał
                blq - nie wytrzymałem
                *****
                Gość portalu: blq napisał(a):

                > wez mnie nie rozsmieszaj z tym 50% na granicy ubostwa w Polsce. kto wam taka
                propagande sieje? jak chcesz ubostwa, to przejdz sie do slamsow w swoim miescie.
                > to jest ubostwo. a jak chcesz zobaczyc normalny kraj, troche moze jeszcze
                biedny, ale kroczacy ku normalnosci to przyjedz do Polski. poczytaj troche
                ksiazek, moze w internecie ("Internecie", dla paru wsteczniakow) znajdziesz cos
                o stawkach w $ na osobe, ktore odpowiadaja granicy ubostwa.
                > przyjedz do Polski i poogladaj tlumy w hipermarketach, galeriach handlowych,
                kinach, stadionach i teatrach. na granicy ubostwa zyja u nas chlopi z PGR,
                pijaczki ze srodmiejskich kamienic, troche bezrobotnych bez prawa do zasilku.
                razem moze 10%.
                > troche wiecej wlasnego rozumu i rozwagi, a mniej wysluchiwania glosu Leppera i
                durnych przywodcow Polonii, ok?
            • Gość: Porter Re: Do PT uzytecznych idiotow IP: *.w3cache.pl / *.pl 23.03.04, 16:06
              Ja uwazam, ze masz wiele racji. Bardzo zaluje, ze USA nie zdecydowaly sie na
              agresje na PRL w latach czterdziestych, kiedy jeszcze Ruscy nie mieli broni
              jadrowej. Wykonczono by Bieruta i innych komuchow.
              Podobnie uwazam, ze czlonkowie wladz PRL i PZPR powinni zostac rozliczeni ze
              swych czynow i, jezeli gdzies powinni zasiadac, to nie w Palacu Prezydenckim,
              czy Sejmie, tylko raczej w celi.
              Dlatego ciesze sie, ze sie Amerykanie wzieli za Saddama.

              Teraz drobiazgi: jezeli twierdzisz, ze w Wietnamie niezle daja sobie rade, to
              nie wiesz, o czym mowisz. Ja bylem w Wietnamie kilkakrotnie. Jest to nedzny
              kraj w ktorym mieszkaja niewyobrazalnie biedni ludzie, pozbawieni na dodatek
              swobod politycznych. Jezeli 50% spoleczenstwa polskiego zyje na granicy
              ubostwa, to wedle tych samych kryteriow 99% Wietnamczykow zyje poza granica
              niedozywienia.

              O tym, ze Amerykanie i Polacy morduja Irakijczykow, pierwsze slysze. Natomiast
              nie jest dla mnie niczym nagannym zabicie zbira, ktory probuje podlozyc bombe.
              Nie uwazam tego za morderstwo.
              • Gość: babariba pizdota z Waści IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.03.04, 08:35
                uzasadniam:
                1. W latach 40-tych nie było jeszcze PRL;
                2. Dyskwalifikujesz wszystkie wcześniejsze wypowiedzi określeniem 'agresja na PRL'
                Albowiem:
                1. PRL nie była dziełem Stalina tylko, jeno zbiorowym uzyskiem Stalina i tych
                wszystkich, którzy za Gdańsk umierać nie chcieli;
                2. Austrię też zdobyli Rosjanie i się z niej wycofali. Czyli takie rozwiązania
                były możliwe bez AGRESJI, był to prosty podział ŁUPÓW.
          • indris Teraz pojawili się idioci szkodliwi... 23.03.04, 13:14
            ...jak Aznar, Kwaśniewski, Miller. "Efekty" idiotyzmu Aznara niedawno
            wstrząsnęły światem.
            • Gość: Porter Re: Teraz pojawili się idioci szkodliwi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 19:58
              Dalbym glowe, ze to nie Aznar, tylko Al-Kaida dokonala zamachu w Madrycie, ale
              co ja tam wiem...
              • indris I chyba masz rację... 26.03.04, 14:16
                ..tylko,że gdyby nie wiadome decyzje Aznara, to zamachów w Madrycie mogłoby nie
                być. I dlatego w Hiszpanii głosowano tak jak głosowano.
                • Gość: Porter Re: I chyba masz rację... IP: *.w3cache.pl / *.pl 26.03.04, 16:27
                  Zaraz. Ja nie bardzo chwytam o co chodzi. Przeciwnicy wojny w Iraku jednym
                  tchem zaprzeczaja zwiazkom Al-Kaidy z Irakiem i wyjasniaja bandycki zamach w
                  Madrycie udzialem Hiszpanii interwencja w Iraku. Tu sie chyba cóś nie zgadza,
                  nes pa?
                  • indris Zgadza się 26.03.04, 16:51
                    Al-Kaida była przed wojną wrogiem USA i zarazem co najmniej niechętna (z
                    wzajemnością) Husajnowi. Można to porównać do relacji Stalin - Churchill -
                    Hitler przed 22.VI.1941. Kiedy Bush zaatakował Irak, Al-Kaida i Husajn stali
                    się naturalnymi sojusznikami, podobnie jak Churchill stał się sojusznikiem
                    Stalina (a ostatnio Arafat oddaje hołdy Jassinowi, którego za życia okładał
                    aresztem domowym). Po upadku Husajna dla Al-Kaidy jest wymarzonym motywem
                    propagandowym prezentowanie się jako "mściciele Iraku" i propagowanie żądań
                    wycofania się "niewiernych" z Iraku. Jest też bardzo możliwe, ze atak na Irak i
                    jego okupacja ułatwiły Al-Kaidzie utworzenie organizacji "pochodnych" i
                    dostarczenie im motywacji.
                    • Gość: Porter Re: Zgadza się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 22:15
                      A - czyli chodzi o to, ze wina rzadu Aznara polega na tym, ze jest on
                      sojusznikiem USA. Al-Kaida powinna wprowadzic jakas zielona infolinie dla
                      szefow rzadow i ministrow spraw zagranicznych, by mogli na biezaco konsultowac
                      swoje posuniecia z kims z otoczenia Osamy bin Ladena, by nie narazic sie na
                      zamachy, czyz nie?

                      A tak serio, to najgorsza wada meza stanu jest tchorzostwo. Bo wtedy wraca do
                      domu z Monachium i mowi: "przywiozlem pokoj" a w odpowiedzi
                      slyszy: "przywiozles hanbe, a wojne bedziemy mieli i tak".
                      • indris Znowu to Monachium 29.03.04, 09:19
                        Porównanie każdej niechęci do awanturnictwa do postawy Chamberlaina w Monachium
                        jest może efektowne ale fałszywe. Stanowisko J. L. R. Zapatero można prędzej
                        porównać do wycofania się de Gaulle'a z Algierii. Temu ostatniemu też zarzucano
                        tchórzostwo (a nawet zdradę).
        • Gość: Pio Re: Najgłupszy felieton Macieja Rybińskiego IP: *.autocom.pl 24.03.04, 00:14
          Zalosna to niestety ty jestes...

          Pio
    • dokowski Nie pajacuj. Popieranie terrorystów nie oznacza... 23.03.04, 13:24
      indris napisał:

      > jego felietony zawsze cechowała
      > inteligencja. Dlatego to co zamieścił w dzisiejszej Rzepie nieco mnie
      > zdziwiło. Znałem poglądy Rybińskiego w kwestii irackiej, ale tego, że będzie
      > je przedstawiał tak głupawo

      ... inteligencji
      • indris Popieranie paranoików z Teksasu... 23.03.04, 13:34
        ...również nie oznacza inteligencji.
      • Gość: Obserwator Re: Nie pajacuj. Popieranie terrorystów nie oznac IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 21:09
        powiedziałbym, że nie tylko nie oznacza inteligencji, ale wręcz jej zaprzecza.
    • Gość: Super DJ Heniu Re: Najgłupszy felieton Macieja Rybińskiego IP: *.wspa.edu.pl 23.03.04, 16:21
      No jeżeli ktoś uważa że Bush jest potworem w porównaniu z Saddamem to chyba
      naprawdę trzeba mieć nierówno pod sufitem. gdyby Saddam miał połowę tego wojska
      co Bush to dawno zniszczyłby Izrael i sąsiadujące kraje typu Kuwejt czy Arabia
      Saudyjska czy Joradania a mieszkańców zagazował. A ponieważ nie udało się
      utrzymać Kuwejtu ( jakie wtedy były portesty bo przecież Kuwejt się należał Che
      Guevarze przełomu tysiącleci jak psu buda nie?) to skupił się na mordowaniu co
      bardziej niepokornych z własnych rodaków a także np. Kurdów.

      BTW - jaki obecnie kraj jest dla antyglobalistów i zwoleenników Saddama ideałem
      ustrojowym? Korea Pn.? Kuba?
    • Gość: . Rybiński ma rację! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 21:07
      mylą się pacyfiści i inni, którzy w wojującym islamie nie widzą zagrożenia.
      • Gość: samsob Re: Rybiński nie ma racji! IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 07:54
        Gość portalu: . napisał(a):

        > mylą się pacyfiści i inni, którzy w wojującym islamie nie widzą zagrożenia.<
        >
        Myślę, iż pacyfiści widzą zagrożenie w "wojowaniu" jako formie rozwiązywania
        konfliktów społecznych i nie personalizują zagrożeń do islamu, jako takiego.
        pzdr.

        • panidanka Re: Rybiński ma rację i samsob też, bo... 24.03.04, 08:16
          Gość portalu: samsob napisał(a):

          > Gość portalu: . napisał(a):
          >
          > > mylą się pacyfiści i inni, którzy w wojującym islamie nie widzą zagrożenia
          > .<
          > >
          > Myślę, iż pacyfiści widzą zagrożenie w "wojowaniu" jako formie rozwiązywania
          > konfliktów społecznych i nie personalizują zagrożeń do islamu, jako takiego.
          > pzdr.
          >

          samsob ma tyle racji ile zawiera się racji w słowie pacyfista
          i tylko tyle ma racji
          samsob nie ma racji kiedy pisze, że pacyfiści lepiej sobie radzą z niektórymi
          zagrożeniami, a na pewno nie ma tej racji, kiedy twierdzi, że nie istnieje
          zagrożenie islamu dla naszej cywilizacji
          samsob pacyfista ma prawo uważać, że to on ma rację, ale nie ma prawa uważać,
          że jego racja jest jedyną słuszną racją, bo on zagrożenia ze strony islamu nie
          widzi.
          a z widzeniem to jest tak, że każdy widzi tylko tyle ile mu jego oczy na to
          zezwalają i niech samsob pacyfista pamięta o tym, że nawet promieniowanie
          widzialne , które widzą nasze oczy nie jest całym spektrum promieniowania
          elektromagnetycznego jakie istnieje w przyrodzie i niech wtedy pacyfista samsob
          pamięta, że jego wzrok ma granice, a jak wzrok to i wszystko to co swoim
          wzrokiem widzi i co swoim wzrokiem przeczytał i co sobie potem przełożył na
          swoje fale mózgowe w swoim pacyfistycznym rozumie.

          D.
          • Gość: samsob Re: Rybiński ma rację i samsob też, bo... IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 07:42
            panidanka napisała:

            Szereg nieprawdziwych sformułowan, których nigdy nie wypowiadałem, przypisując
            mi intencje, które sa mi obce. Zatem, troche więcej uczciwości z jej strony
            byłoby pożądane, jako że jestem daleki od "jedynie słusznych racji" własnych,
            tak samo jak i od tego, że strach był w przeszłości słusznym usprawiedliwieniem
            dla holokaustu.
            pzdr.
            • panidanka Re: Rybiński ma rację i samsob też, bo... 25.03.04, 08:40
              Gość portalu: samsob napisał(a):

              > panidanka napisała:
              >
              > Szereg nieprawdziwych sformułowan, których nigdy nie wypowiadałem,
              przypisując
              > mi intencje, które sa mi obce. Zatem, troche więcej uczciwości z jej strony
              > byłoby pożądane

              samsob
              czy nie jesteś pacyfistą?
              ja dyskutowałam z samsobem pacyfistą
              jeśli nie jesteś pacyfistą w użytym przeze mnie kontekście takiego rozumienia
              przeze mnie tego słowa, to cofam użycie twojego nicka przy słowie pacyfista w
              moim polemicznym poście z pacyfistą i przepraszam za nadużycie twojego nicka w
              nieprzychylnym dla ciebie zestawieniu pojęć czym poczułeś się, i słusznie,
              doktknięty osobiście

              D.
              • Gość: samsob Re: Rybiński ma rację i samsob też, bo... IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 15:42
                Za wypowiedż dziękuję i nadal proszę o zwolnienie mnie z deklaracji na temat
                pojęć, które szanuję, a z którymi praktycznie się nie zetknąłem. Jestem wobec
                tego mało wiarygodny.
                pzdr.
        • dachs Re: Rybiński nie ma racji! 24.03.04, 16:29
          Gość portalu: samsob napisał(a):
          > Myślę, iż pacyfiści widzą zagrożenie w "wojowaniu" jako formie rozwiązywania
          > konfliktów społecznych i nie personalizują zagrożeń do islamu, jako takiego.

          Ja tez tak mysle i to wlasnie wlasnie uwazam za ich blad.
          Pacyfiscie bardzo szlachetnie nie personalizuja zagrozen do islamu, tylko
          obracaja sie w sferze dobra absolutnego, jakim jest powszechny pokoj.
          Siedza tam sobie spokojnie, w poczuciu wlasnej wyzszosci moralnej, bo
          zaprzeczyc sie nie da, ze powszechny pokoj bardzo fajny jest.

          Nad ich spokojem w tej sferze czuwaja, z bronia w reku, obrzydliwi zwolennicy
          wojny, ktory nie oderwali sie jeszcze na tyle od rzeczywistosci, zeby myslec,
          ze caly swiat sklada sie z ludzi milujacych pokoj.

          borsuk
          • indris Znowu nieporozumienie ? 24.03.04, 16:35
            Takich pacyfistów prawie na świecie nie ma. Stosuje się to określenie, bo jest
            krótkie, dla nazwania przeciwników wojen NAPASTNICZYCH. W szczególności dla
            przeciwników NAPAŚCI na Irak.
            • dachs Re: Znowu nieporozumienie ? 24.03.04, 16:46
              indris napisał:

              > Takich pacyfistów prawie na świecie nie ma. Stosuje się to określenie, bo
              jest
              > krótkie, dla nazwania przeciwników wojen NAPASTNICZYCH. W szczególności dla
              > przeciwników NAPAŚCI na Irak.

              Przedtem uzywalo sie tego okreslenia dla przeciwnikow amerykanskich zbrojen
              atomowych, obecnosci Amerykanow w Europie, interwencji w Grenadzie, posiadaniu
              bazy w Guantanamo.
              Jakos zaden pacyfista nie unosil sie na temat postepowych bomb radzieckich,
              obecnosci wojsk sowietow w NRD, wojny w Afganistanie, interwencji w
              Czechoslowacji, a teraz jakby zapominali zupelnie o Czeczenii.
              Taki pacyfizm wybiorczy.

              borsuk
            • Gość: Porter Re: Znowu nieporozumienie ? IP: *.w3cache.pl / *.pl 24.03.04, 19:45
              Tylko, czy to byl atak na Irak, czy na Saddama i jego szajke bandytow?
          • Gość: samsob Re: Rybiński nie ma racji! IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 07:52
            dachs napisał:
            > Siedza tam sobie spokojnie, w poczuciu wlasnej wyzszosci moralnej, bo
            > zaprzeczyc sie nie da, ze powszechny pokoj bardzo fajny jest.<
            >
            Nie jest to do końca prawdziwe w świetle dość gwałtownej reakcji z jaką
            spotkała sie moja wypowiedż, na którą zdecydowałem sie mając świadomość Waszej
            przewagi w formułowaniu tekstów. Mój stary warsztat pisarski nie jest w stanie
            z wami konkurować, to fakt bezsporny, tak samo jak Wam trudno rywalizować z
            moją niezależnością i doświadczeniem życiowym.
            pzdr.


            • Gość: wikul Tu też Rybiński nie ma racji ? IP: *.acn.waw.pl 25.03.04, 22:35
              Akcja Wyborcza Socjalizmu - MACIEJ RYBIŃSKI

              Rozmnażanie bytów politycznych odbywało się do tej pory w Polsce metodami
              tradycyjnymi. Prawica rozmnażała się przez podział, a lewica przez kooptacje i
              zasysanie. Na prawicy mnożyły się partie, na lewicy mnożyli się działacze
              partyjni. W pewnej chwili, po zwycięskich dla SLD wyborach, wydawało się, że
              obok Celińskiego w SLD wyląduje też Unia Wolności in corpore, PSL odbuduje
              sojusz robotniczo-chłopski, na prawicy pozostaną jedynie niedobitki LPR, a i
              tak Giertych z Wrzodakiem w sprawach państwa socjalnego i nacjonalizacji budek
              z piwem i sklepów warzywnych dogadają się na gruncie ideologicznym z Millerem.

              To, co mamy w tej chwili, to rewolucyjna zmiana. To nowa jakość w polityce
              polskiej. Platforma Obywatelska, zamiast się rozlecieć, zgodnie z tradycją i
              logiką polskich ruchów prawicowych na Platformę Rokity i Obywatelską Tuska, a
              jeszcze Podest Olechowskiego, kooptuje i zasysa. Przecież każdy politolog,
              znający dzieje demokracji w III Rzeczypospolitej, postawiłby prognozę, że PiS
              braci Kaczyńskich, mimo że to bliźniacy, rozpadnie się nieuchronnie na Prawo
              Jarosława i Sprawiedliwość Lecha. A tu nic z tego. Kaczyńscy trzymają się
              krzepko razem. Natomiast lewica zaczęła się dzielić przez podział, szybciej niż
              ameby i pantofelki. Z SLD wyłaniają się już trzy nowe partie - Grupa
              Dziesięciu, Inicjatywa Pierwszaki, Inicjatywa Plus Minus 30. A jest jeszcze
              zapomniana Ordynacka, skupiająca młodzież studencką po przejściach, też z
              partyjnymi aspiracjami. Jakaś potencjalna partia Kwaśniewskiego, który ma
              ciągoty do powrotu z prezydenckiego wygnania na lewicę.

              Zrobi się na lewicy tłoczno. Znów wzrośnie produkcja sprzedana przemysłu
              meblowego, bo będą potrzebne kanapy. Borowski usiądzie na jednej, Pusz na
              drugiej, Janik weźmie na kolana Wojciechowskiego z PSL, a Oleksy będzie się
              przysiadał. Niewykluczone, że po pewnym czasie kanapy dojdą do porozumienia i
              powołają AWS - Akcję Wyborczą Socjalizmu. Mogłyby wziąć wtedy na doradcę
              Mariana Krzaklewskiego, którego zdolności dziś się marnują. A jako związkowiec
              też jest socjalistą.

              Nawet Unia Pracy, uniesiona przykładem większej siostrzycy, zmierza w stronę
              podziału na Unię Pola i Pracę Nałęcza. Jest to potwierdzeniem teorii, że nawet
              najmniejsze cząstki elementarne mogą się dzielić.

              Jedyną siłą polityczną w Polsce, której na pewno nigdy nie zagrozi podział,
              jest Samoobrona Andrzeja Leppera, bo Samoobrona to Lepper i aby ją podzielić,
              trzeba by Leppera rozpiłować na pół. A na to ma za twardy łeb. -
              --------------------------------------------------------------------------------
              DODATEK NADZWYCZAJNY - Modlitwa Leszka Millera

              Pójdźcie o dziatki,
              Pójdźcie wszystkie razem
              Za miasto, pod słup, na wzgórek
              Tam pod cudownym klęknijcie obrazem
              Pobożnie zmówcie paciórek.
              Bo knuje Borowski, Celiński wychodzi,
              Oleksy się odcina,
              Janik ludowców uwodzi,
              Wybiła czarna godzina.
              Zdradził już Lewandowski wierny,
              W połogu się puszy Pusz,
              Pozostał mi Dyduch mierny,
              Koniec jest już tuż-tuż.
              Zmykają jak szczury posłowie,
              I jedno wyznam wam szczerze,
              Pierwszy bym pałkę strzaskał na ich
              głowie,
              Gdyby nie Paradowskiej pacierze.
              • Gość: samsob Re: Tu też Rybiński nie ma racji ? IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 07:09
                Wierszyk ładny, Rybiński - bełkot, stąd wniosek - nie ma racji.
                pzdr.
        • Gość: Blong zagrozenie widze w wojujacej prawicy IP: *.mistral.cz 31.03.04, 04:18
          neoconsow ktora otwarcie mowi ze chce narzucic calemu swiatu swoj styl zycia

          nie slyszalem jeszcze deklaracji tych strasznych islamistow "nawroccie sie bo
          inaczej was wysadzimy"

          raczej slysze ich deklaracje odwalcie sie od nas i nie wspierajcie izraela bo
          was rozwalimy

          ale rozumiem ze to pewnie to samo smile
          • Gość: amalgamat Re: zagrozenie widze w wojujacej prawicy IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 31.03.04, 05:26
            Wystepuje u ciebie dosyc powszechna na tym forum choroba "lewacka slepota".
            • Gość: Blong Re: zagrozenie widze w wojujacej prawicy IP: *.mistral.cz 31.03.04, 13:17
              wole lewacka slepote od prawackiej glupoty ktora widzi nieistniejace a nie
              widzi istniejacego bo to z jej obozu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka