Gość: eres
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
11.04.04, 00:24
Fakty:
- Przed laty niewiele brakowało, aby z woli Polaków prezydentem naszego kraju
został hochsztapler peruwiański – Stan Tymiński. Miliony Polaków uwierzyły w
jego cudotwórcze obietnice – „każdy Polak bogaczem, tak, jak sam czarownik
Tymiński”. W ostatniej chwieli wybrano wyjście awaryjne – prezydentem został
Dyzma i jego totumfacki, vel kapciowy - aferzysta Wachowski.
- Oto Polacy, naród przez ponad pół wieku tyranizowany przez komunistów, po
odzyskaniu niepodległości, po dwakroć wybrali na swoich rządzących tychże
swoich niedawnych tyranów. Niektórzy twierdzą, że to efekt narodowego
masochizmu.
- Jakby tego wstydu było mało również po dwakroć wybrano na prezydenta
komunistę, który peerelowskim zwyczajem łgał, zachwalając swoje staranne
wykształcenie.
- Pomyślał by ktoś, że mądry nasz naród po szkodzie. Figa z makiem! Teraz
zapragnęli moi rodacy mieć Fuehrera w stylu Łukaszenki – kolejnego aferzystę –
Leppera. Oczywiście et consortes. Ci consortes udowodnili, że można być
złodziejem, aferzystą, hochsztaplerem i włos z głowy nie spadnie, ba można
zrobić nawet karierę zyskując synekury w sejmie. Można nawet jako ewidentny
kryminalista zostać szefem sejmowej komisji sprawiedliwości albo komisji
śledczej, albo dochrapać się jeszcze korzystniejszej synekury – zasiąść w
parlamencie europejskim.
„...Ojczyznę wolną (od niemądrych jej obywateli) racz nam zwrócić Panie!”