sz0k
07.05.11, 18:33
Co zdarza mi się niezwykle rzadko jako iż stoję po zupełnie przeciwnej stronie "barykady". Empiria i trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość (wyniki wyborcze, dotychczasowe "dokonania" rządu, programy polityczne, prezentowane poglądy, działania) nie pozwalają mi się jednak z tym nie zgodzić, a wręcz przeciwnie - w pełni przyklasnąć:
Za: www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/363797,Koalicja-SLD-PO-Cimoszewicz-Te-partie-maja-wiele-wspolnego
Koalicja SLD - PO? Cimoszewicz: "Te partie mają wiele wspólnego"
Senator Włodzimierz Cimoszewicz powiedział Polskiemu Radiu, że z perspektywy dzisiejszej sytuacji politycznej wariant, w którym te dwie partie musiałaby współpracować, staje się coraz bardziej prawdopodobny.
I uważa, że mimo wzajemnej krytyki, oba ugrupowania mają wiele wspólnego - chociażby w sprawach polityki ekonomicznej czy zagranicznej. Cimoszewicza dodaje: "to nie są w sumie partie programowo zderzające się - one mogą współpracować".
oraz cytat z fragmentu radiowego:
" (...) obiektywnie patrząc ich dotychczasowe działania w zakresie polityki ekonomicznej, w zakresie polityki zagranicznej, są dosyć podobne w sumie, to nie są partie programowo zderzające się, one mogą współpracować".
Ba, co tam "mogą", one żywo współpracują już 2 kadencję na szczeblu samorządowym, o czym oczywiście mało kto wie, wpatrzony tylko w WSI24 i wczytany w główne wydanie GWna.
%-y wyborców głosujących na PO też się nie wzięły z niczego. Spadek poparcia dla SLD ma tutaj bezpośrednie przełożenie na wzrost słupków dla PO. To wiedzą i widzą nawet przedszkolaki.