Dodaj do ulubionych

Kaczyński: Balcerowicz musi odejść

18.10.05, 16:28
Buhahahahaha :)))))))
Czy Lepper jest długo poszukiwanym bratem z trojaczków Kaczyńskich?
Obserwuj wątek
              • 1977kasia Re: Beger Beger!!! 18.10.05, 17:42
                Ludzie, to wcale nie jest smieszne, to jest straszne!!!! To jest realne
                zagrozenie, kurcze przeciez on to speckjalnie robi zeby zjednac sobie elektorat
                Andrzejka! Marsz do urn!
                • rosenkrantz666 Ratunku, Lepper zamienił sie w Kaczkę..... 18.10.05, 17:56
                  <<Kaczyński podkreślił, że bankiem centralnym powinien kierować człowiek, który
                  rozumie, "że spoczywa na nim wielka odpowiedzialność nie tylko za pieniądz, ale
                  także za rozwój.">>

                  Tłumaczenie: Bankiem centralnym powinien kierować dyspozycyjny politycznie
                  apatarczyk PiS, który na każde żądanie zdesperowanego premiera będzie
                  dodrukowywał pieniądze.....

                  Pytanie "komu jeszcze p. Kaczyński w d... wlezie przed wyborami" zaczyna być
                  puste. Wszystkie już odwiedził.....

                  <<Marcinkiewicz powiedział, że skarb państwa ma służyć solidarnej polityce
                  gospodarczej>>

                  No i tak skarb pastwa zostanie rozdany. Solidarnie. A pan premier uzgodni z UE
                  taki sposób liczenia deficytu, że znaki zmieni. Dzięki czemu po roku oświadczy
                  że z deficytu przeszliśmy w nadwyżkę .... 600 mld zł.

                  Marcinkiewicz: <<Dlaczego bank PKO BP ma być prywatyzowany, czy ten bank źle
                  działa?>>

                  Głupi czy prowokator? Jakby źle działał, to musiałby byc sprzedany za bezcen.
                  Jak dobrze działa, to może sie uda go dobrze sprzedać. Żeby chociaż część tej
                  solidarności społecznej ufundować.

                  Marcinkiewicz: <<"Chcemy, by skarb państwa służył także polskiej polityce
                  gospodarczej, solidarnej polityce gospodarczej - takiej, która służy
                  zatrudnieniu" - podkreślił>>

                  Liczne światowe doświadczenia mówią, że najlepszym sposobem na zatrudnienie jest
                  skarb państwa. Najlepiej, jeśli jest to skarb obcego państwa, które sie w tym
                  celu napadnie zbrojnie. Taki pomysł na zatrudnienie przez skarb państwa miał
                  niejaki Adolf H. Udało mu sie nawet. Do czasu.
                      • mirmat1 TUSK I BALCEROWICZ MUSZA ODEJSC ZABIERAJAC 18% BEZ 19.10.05, 01:54
                        ...BEZROBOCIE. Czytajac jeki niektorych na forum ciekaw jestem ile oni na
                        przekretach Balcerowicza zarobili. No bo natura nie lubi prozni i jezeli
                        Balcerowicz pozostawil po sobie 18% bezrobocie, zbankrutowane zaklady, ogromna
                        dziure budzetowa i kontrole zagranicznego kapitalu to chyba ktos na tym zyskal
                        i to nie tylko zachodni spekulanci ale jacys ich posrednicy w Polsce. Mowia w
                        Ameryce: Fool me once - shame on you, fool me twice - shame on me. Wyglada, ze
                        Balcerowicz szykuje sie przy pomocy swego klona - Tuska do nowego przekretu.
                        Jaki poziom bezrobocia Polacy beda mogli wytrzymac? Unijny kapital juz zaciera
                        rece.
                          • mirmat1 Re: Do jakiego przekrętu szykuje się Balcerowicz 19.10.05, 03:03
                            gzegzolka napisała:

                            > ćwierćgłówku? A zrobił jakiś przekręt? Zrobił nam Argentynę? No to poczekaj
                            > na te tęgie głowy Kaczyńskiego
                            Mirmat: Kiedy wyzwolilismy spod sowieckiej okupacji, Polacy jak zaden narod
                            ruszyl do prywatnej inicjatywy. Ale zniszono ich inicjatywe wysokimi stopami
                            procentowymi zawyzona zlotowka, zalewem taniego importu, wysprzedaza za bezcen
                            naszego majatku narodowego. Tusk puscil baka w jednej z debat (chyba w TVN)
                            twierdzac: liczby nie maja litosci. A oto liczby: bezrobocie 1 kwartal rok
                            1990 - 6.5%, bezrobocie 1 kwartal rok 1992 - 14.3%. Bezrobocie 1 kwartal rok
                            1998 - 9.6%, bezrobocie 1 kwartal rok 2001 - 16.1%. Balcerowicz jako Minister
                            Finansow RP: 12 wrzesnia 1989 do 23 grudnia 1991 oraz 31 pazdziernika 1997 do 8
                            czerwca 2000.
                            www.eiro.eurofound.eu.int/2002/10/feature/pl0210110f.html
                            • frank.enstein A pamiętasz jeszcze takie słowo KOMUNA? 19.10.05, 09:23
                              Kto kurcze blade rządził tym krajem ostatnio? Czy wam się we łbach
                              poprzewracało? Oskarżacie Balcerowicza o afery a zapominacie co się tu działo
                              za SLD (dawniej PZPR), którego działacze za co się nie wzięli to afera. Jak by
                              to było 100 lat temu. Jeszcze stołki po nich nie wystygły...
                              • proszeprosze WROCI Z TUSKIEM BALCEROWICZ I BIEDA 19.10.05, 14:12
                                Zostawiajac niemieckosc Tuska popatrzmy na jego dzialanosc
                                na rzecz poprawy bytu Polakow!
                                Plan Balcerowicza, bedzie kontynuowany, jesli Tusk dostanie
                                prezydenture, czyli slynne schladzanie gospodarki w ktorej
                                bez pracy znalazlo sie okolo 5 milionow Polakow.

                                Lustarcji dalej nie bedzie, bo po to Tusk i Walesa
                                obalili Olszewskiego, zeby do teczek nie zagladac.
                                Wiec zielone swiatlo dla prywatyzacj i nowych afer
                                z lapownictwem. prawo i sprawiedliwosc w kat,
                                a PRLu-kolesiow ciag dalszy. Brawo, Tusk na prezydenta!
                                Tusk Wygrywa – Zatem, czekamy na powrot Balcerowicza
                                Tusk pewnie juz lapki zaciera – znow bedzie prywatyzacja
                                i znow p-i-e-n-i-a-d-z-e sypna sie do kieszeni,
                                jak w zlotych latach 90tych, kiedy wylali z rzadu
                                Olszewskiego bo zatrzymal prywatyzacje i chcial
                                dekomunizacji.

                                Polacy naucza sie rozumu pod rzadami TUSKA,
                                ale bedzie juz za pozno, gdy powroci Balcerowicz
                                ze swoim schladzaniem, jak beda grzebac po
                                smietnikach i nowy Kuron bedzie rozdawal zupki.

                                Kto tak zrujnuje Polske jak nie najblizszy wspolnik Tuska?

                                Balcerowicz wychlodzi gospodarke,
                                zeby sie przypadkiem nie przegrzala
                                z przepracowania.
                                Polacy musza sobie odpoczac,
                                juz sie przeciez napracowali,
                                a trzeba sie praca dzielic,
                                teraz czas dla rodziny Tuska, na Niemcow.

                                JAK SKONCZYC Z POLSKA – czyli nastepny plan Balcerowicza - wspolnika Tuska.
                                • eyeofbeholder KACZYŃSKI-LEPPER-RYDZYK JEDYNĄ SZANSĄ DLA POLSKI 21.10.05, 00:54

                                  ...na totalny rozkład, syf, marazm w oparach lepperowej gnojówki i rydzykowej
                                  ksenofobicznej i pseudoreligijnej indoktrynacji, w populistyczno-etatystycznym
                                  sosie z KACZKI.

                                  Krótko mówiąc: SYF, KIŁA i MOGIŁA.

                                  Teraz wyraźniej niż do tej pory widać, że Kaczyński własną dupe sprzeda aby
                                  zostać prezydentem. "Jak donoszą poważne źródła na Pomorzu" obiecał nawet, ze
                                  wystąpi na następnej paradzie miłości. Juz zaczął depilować klate i zamówił
                                  lateksowe gacie.

                                  Kaczyńskiego popierają w większości ludzie sfrustrowani, niewykształceni i
                                  bezrobotni (podatni na jego populistyczno-demagogiczną papkę) a także bezradni
                                  życiowo nieudacznicy lub po prostu opie..cze, bo ten im obiecuje ze państwo
                                  będzie im płacić zasiłki i że będą leczeni za państwowe pieniądze(taki mały
                                  powrót do socjalizmu), podczas gdy Tusk mówi że ułatwi im poszukiwanie pracy.
                                  Wniosek jest prosty: po co mamy pracować jak kasa będzie za siedzenie przed
                                  telewizorem i dłubanie w nosie. Teraz do tej grupy dołącza jeszcze
                                  małomiasteczkowy lumpenproleratiat odziedziczony w spadku po Lepperze.

                                  I to jest właśnie największa wada demokracji...

                                  P.S. Moje nowe mieszkanie ma być koniecznie i bezwzględnie z kinem domowym,
                                  rozumiemy sie tow. Kaczyński?

                                  -----------

                                  Władzy, władzy, władzy dajcie, jak coś chcecie, to spieprzajcie , dziady,
                                  dziady, dziady
                                  damy liche wam obiady, won, won, won sokoły, a ratlerki na cokoły,
                                  obiecamy wam tu raj, mamy w dupie cały Kraj, władzy, władzy, władzy dajcie!!
                                • eyeofbeholder KACZYŃSKI-LEPPER-RYDZYK JEDYNĄ SZANSĄ DLA POLSKI 21.10.05, 00:58

                                  ...na totalny rozkład, syf, marazm w oparach lepperowej gnojówki i rydzykowej
                                  ksenofobicznej i pseudoreligijnej indoktrynacji, w populistyczno-etatystycznym
                                  sosie z KACZKI.

                                  Krótko mówiąc: SYF, KIŁA i MOGIŁA.

                                  Teraz wyraźniej niż do tej pory widać, że Kaczyński własną dupe sprzeda aby
                                  zostać prezydentem. "Jak donoszą poważne źródła na Pomorzu" obiecał nawet, ze
                                  wystąpi na następnej paradzie miłości. Juz zaczął depilować klate i zamówił
                                  lateksowe gacie.

                                  Kaczyńskiego popierają w większości ludzie sfrustrowani, niewykształceni i
                                  bezrobotni (podatni na jego populistyczno-demagogiczną papkę) a także bezradni
                                  życiowo nieudacznicy lub po prostu opie..cze, bo ten im obiecuje ze państwo
                                  będzie im płacić zasiłki i że będą leczeni za państwowe pieniądze(taki mały
                                  powrót do socjalizmu), podczas gdy Tusk mówi że ułatwi im poszukiwanie pracy.
                                  Wniosek jest prosty: po co mamy pracować jak kasa będzie za siedzenie przed
                                  telewizorem i dłubanie w nosie. Teraz do tej grupy dołącza jeszcze
                                  małomiasteczkowy lumpenproleratiat odziedziczony w spadku po Lepperze.

                                  I to jest właśnie największa wada demokracji...

                                  P.S. Moje nowe mieszkanie ma być koniecznie i bezwzględnie z kinem domowym,
                                  rozumiemy sie tow. Kaczyński?

                                  -----------
                                  Władzy, władzy, władzy dajcie, jak coś chcecie, to spieprzajcie , dziady, dziady,
                                  dziady damy liche wam obiady, won, won, won sokoły , a ratlerki na cokoły,
                                  obiecamy wam tu raj, mamy w dupie cały Kraj, władzy, władzy, władzy dajcie!!
                              • proszeprosze KOMUNA WROCI Z TUSKIEM I BALCEROWICZEM 19.10.05, 14:27
                                Jesli Tusk wygra – bedzie powrot Balcerowicza
                                Znow bedzie "prywatyzacja" i znow p-i-e-n-i-a-d-z-e
                                sypna sie do kieszeni, jak w zlotych latach 90tych,
                                kiedy wylali z rzadu Olszewskiego bo zatrzymal
                                prywatyzacje i chcial dekomunizacji.

                                Powroci Balcerowicz ze swoim schladzaniem,
                                znow glodni beda grzebac po smietnikach
                                i nowy Kuron bedzie im rozdawal zupki.
                                Kto tak zrujnuje Polske
                                jak nie najblizszy wspolnik Tuska?
                                Balcerowicz wychlodzi gospodarke,
                                zeby sie przypadkiem nie przegrzala
                                z przepracowania.
                                Polacy musza sobie odpoczac,
                                juz sie przeciez napracowali,
                                a trzeba sie praca dzielic,
                                teraz czas dla Niemcow.
                                TUSKA POPIERA MNIEJSZOSC PRUSKA.
                                JAK SKONCZYC Z POLSKA – czyli nastepny plan Balcerowicza - wspolnika Tuska.

                                Kiedy wyzwolilismy spod sowieckiej okupacji, Polacy jak zaden narod
                                ruszyl do prywatnej inicjatywy. Ale zniszono ich inicjatywe wysokimi stopami
                                procentowymi zawyzona zlotowka, zalewem taniego importu, wysprzedaza za bezcen
                                naszego majatku narodowego. Tusk puscil baka w jednej z debat (chyba w TVN)
                                twierdzac: liczby nie maja litosci. A oto liczby: bezrobocie 1 kwartal rok
                                1990 - 6.5%, bezrobocie 1 kwartal rok 1992 - 14.3%. Bezrobocie 1 kwartal rok
                                1998 - 9.6%, bezrobocie 1 kwartal rok 2001 - 16.1%. Balcerowicz jako Minister
                                Finansow RP: 12 wrzesnia 1989 do 23 grudnia 1991 oraz 31 pazdziernika 1997 do 8
                                czerwca 2000.
                                www.eiro.eurofound.eu.int/2002/10/feature/pl0210110f.html
                            • sunrexik3 Re: Do jakiego przekrętu szykuje się Balcerowicz 19.10.05, 13:51
                              Oj człowieku człowieku, puchu marny .Rozglądnij się wokól i zobacz ilu jest
                              naprawdę bezrobotnych !!!!!!!!!!!!!!! W Polsce liczby kłamią - bo jak
                              poszukujesz pracowników to się nagle okazuje że nie ma w czym wybierać!!!!!!!!!!
                              A Balcerowiczowi dajcie w końcu spokój bo dzięki niemu, jego uporowi i
                              niezłomności dziś Andrzejek z rodzinką i koleżkami może kraść i pieprzyć
                              bzdury!!!
                              • piotr.kraczkowski Re: Do jakiego przekrętu szykuje się Balcerowicz 19.10.05, 14:05
                                sunrexik3 napisała:

                                > A Balcerowiczowi dajcie w końcu spokój bo dzięki niemu, jego uporowi

                                Balcerowicz wydaje sie niedoceniac, ze dla Polski najwazniejsza
                                jest nieska liczba naukowcow na 1000 zatrudnionych w Polsce
                                oraz potrzebe innowacji:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=29418447&a=29421970
                                A Tuski Rokita sa wrogami publicznymi nr. 1 !!!!
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29970003&a=29985171
                                --
                                Piotr Kraczkowski
                                www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                                www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                                www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
                                • pro-adas313 Re: Do jakiego przekrętu szykuje się Balcerowicz 19.10.05, 14:25
                                  Drogi piotrze-kraczkowski,

                                  Przeczytałem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=29418447&a=29421970

                                  A nie przyszło Ci do głowy, że nie istnieje nic takiego jak "prawa
                                  ekonomiczne". W każdym razie nie jako prawa podobne do praw fizyki, itd.
                                  Przyczyna jest prosta. Ekonomia nie jest nauka ścisłą. Posune sie do
                                  twierdzenia, że nawet w ogóle nie jest nauką, lecz (jak np. prawo) jest raczej
                                  rodzajem rzemiosła. W istocie uprawia się ją metodą prób i błędów. Częściej
                                  korzystając z siły bogactwa, lub z innej przewagi, czasem też korzystając z
                                  wiadomości (nie wiedzy) tylko sobie dostępnych, bo mając władzę tworzysie je
                                  dla siebie, itd. Jeśli jakiś ekonomista (np. pan B.) zaprzeczy, to radzę
                                  policzyć palce przed podaniem mu ręki.
                                  Gdyby było inaczej, to po co ktoś tak naukowo wtajemniczony jak np. pan B.
                                  męczyłby się tak bardzo. Można wziąć pensję, odprawę i uzbrojony w poznane
                                  prawa ekonomiczne spróbować swoich sił bezpośrednio.
                                  • billy-the-kid Re: Do jakiego przekrętu szykuje się Balcerowicz 19.10.05, 14:42
                                    Słusznie ekonomia nie jest nauką. To raczej rodzaj szarlatanerii. Wolny rynek,
                                    wydajnośc pracy i konkurencja, 2+2 = 4 a nie 5? To wymysł fanatyków liberalnych!
                                    Dlatego Kaczyńscy i Lepper mają gdzieś prawa ekonomii. Nie na tym zbudują IV RP.
                                    Tylko na solidaryźmie. I dlatego nie potrzebują programów gospodarczych. Po co
                                    ograniczac piękne wizje prawami ekonomii która jest tylko rzemiosłem.

                                    Towarzysz Lenin już dawno wiedział że żeby rządzic państwem nie trzeba znac się
                                    na ekonomii - ba, znajomośc takiej pseudonauki nawet może zaszkodzic. Dlatego
                                    państwem może rządzic kucharka. Albo były dyrektor PGR. Szczególnie jeśli lubi
                                    owies. Nie matura lecz chęc szczera zrobi z ciebie oficera.
                                    • pro-adas313 Re: Do jakiego przekrętu szykuje się Balcerowicz 19.10.05, 19:47
                                      Cześć Billy,

                                      Trochę sie nie zrozumieliśmy. Ekonomia nie ma praw w takim rozumieniu jak
                                      rozumiemy w naukach ścisłych. Owszem, ma natomiast w ujęciu mniej więcej takim,
                                      jak prawa Murphy'ego. Czyli prawa polegające na obserwacji PO FAKCIE, z których
                                      zakłada sie, że w przyszłości będzie mniej więcej podobnie. Rzadko jednak kiedy
                                      prawa te nadają się do wyliczenia czegoś.
                                      Odstawiając na bok księgowość, gdzie 2 + 2 musi być 4, w przypadku praw
                                      ekonomii rachunek wygląda mniej więcej tak (przykład sztuczny, bo chodzi o
                                      istotę rzeczy, ale w razie czego ukonkretnię):

                                      Wszyscy są przekonani (zgadzają sie na istnienie takiego prawa), że (np.)jeśli
                                      suma pewnych dwóch czynników będzie wieksza niż 1, to opłaca się (np.)
                                      zdewaluować walutę krajową a poprawi się bilans obrotów handlowych z zagranicą.
                                      Te dwa czynniki są nawet dobrze zdefiniowane. Kłopot w tym, że wyznaczenie ich
                                      wartości liczbowej wymaga oszacowania jakiegoś składnika losowego, któremu nie
                                      podołają żadne komputery. W końcu zastosowanie tego prawa do praktyki
                                      podejmowania decyzji gospodarczych polega na zgadywaniu: "Po Świętej Krystynie
                                      będzie padać, albo i nie". Czy zatem w oparciu o takie prawo dewaluować?
                                      Decyzja będzie i tak podjęta na wyczucie.

                                      Tak to, mniej więcej, działa. Gospodarka jest kosmosem o niemierzalnej i
                                      nieprzewidywalnej różnorodności zachowań. Z doświadczeniem ekonomistów jest jak
                                      z doświadczeniem generałów: wszystko wiedzą o POPRZEDNIEJ wojnie. O tej, co
                                      właśnie wywołali wiedzą zaś tylko dotąd, dopóki nie pojawią się reakcje,
                                      których akurat nie kontrolowali.

                                      Dlatego bez przesady z tym zaufaniem do praw ekonomii.
                                      • billy-the-kid Re: Do jakiego przekrętu szykuje się Balcerowicz 19.10.05, 22:30
                                        Absolutnie nie nawołuję do bezgranicznego zaufania do praw ekonomicznych.
                                        Natomiast to że opisana przez ciebie sytuacja obrazuje złożonośc rzeczywistości
                                        gospodarczej nie ulega wątpliwości aczkolwiek nie zmienia faktu że im większą
                                        ilośc czynników weźmiemy pod uwagę tym większe prawdopodobieństwo że nasze
                                        przewidywania będą trafne. Myślę że najpewniejsze jest podejście polegające na
                                        falsyfikacji a nie weryfikacji praw ekonomicznych. Innymi słowy, jeśli ktoś
                                        twierdzi że poprzez nasilony interwencjonizm państwa i zwiększenie wydatków
                                        budżetowych w dłuższym okresie czasu spowodujemy zmniejszenie bezrobocia i
                                        większy przyrost PKB to nie jest tego w żaden sposób udowodnic. Tutaj właśnie
                                        zadziała falsyfikacja. Zgoda że nauki nieprzyrodnicze w ogóle trudno nazwac
                                        naukami sensu stricte - często przypominają one raczej wymianę poglądów
                                        inteligentnych ludzi - nie znaczy to jednak że są bezwartościowe i można
                                        wyrzucic do kosza wiedzę z zakresu psychologii, socjologii i właśnie ekonomii.

                                        A nie wdając się aż tak bardzo w dywagacje z zakresu metodologii nauk
                                        społecznych powiem krótko: nie potrzeba specjalistycznej wiedzy ekonomicznej
                                        żeby wiedziec że niemożliwe jest zwiększenie wydatków budżetowych jednocześnie
                                        zmniejszając jego przychody bez zwiększenia zadłużenia. A takie właśnie pomysły
                                        słychac ze strony PiS i Kaczyńskich. Świadczy to tylko o ich absolutnej
                                        ignorancji lub wyrachowaniu. Trudno powiedziec które jest gorsze. Myślę że
                                        głoszenie przez nich takich pomysłów nie wynika w ogóle z przemyśleń dotyczących
                                        budżetu i gospodarki a jest podyktowane doraźnymi potrzebami wyborczymi. Takie
                                        zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne ponieważ właśnie odpowiedzialnośc za
                                        budżet państwa jest jednym z najważniejszych przymiotów poważnych polityków.
                                        • pro-adas313 Re: Do jakiego przekrętu szykuje się Balcerowicz 20.10.05, 10:15
                                          Cześć Billy,

                                          Mam nadzieję, że jeszcze śledzisz ten "zamierzchły temat". Rozmawia się z Toba
                                          fajnie.

                                          No właśnie. Sytuacje gospodarcze są rzeczywiście złożone. Zatem nie jest z
                                          definicji koniecznie głupie rozważyć radę Murphy'ego: "jeśli coś idzie źle
                                          (albo byle jak), to wszelkie próby poprawienia (tymi samymi metodami) jeszcze
                                          sprawę pogorszą".

                                          To by było pod adresem osób przekonanych, że wizja pana B. nie ma żadnej
                                          rozsądnej alternatywy.

                                          Napisałeś: "jeśli ktoś twierdzi że poprzez nasilony interwencjonizm państwa i
                                          zwiększenie wydatków budżetowych w dłuższym okresie czasu spowodujemy
                                          zmniejszenie bezrobocia i większy przyrost PKB to nie jest tego w żaden sposób
                                          udowodnic".

                                          No pewnie że nie da się udowodnić, bo dowód wymagałby wyliczenia danych z
                                          PRZYSZŁOŚCI gospodarczej. Jednocześnie, skoro nie ma tego rodzaju dowodu na
                                          pradziwość, to nie ma też dowodu na NIEPRAWDZIWOŚĆ tej tezy. Doświadczenia
                                          gospodarcze są tu różne i można się nimi dowolnie bawić (np. New Deal w USA dał
                                          doświadczenia pozytywne, choć niektórzy twierdzą, że w historycznym ujęciu
                                          popsuł on gospodarkę i społeczeństwo USA; byłyby może lepsze bez tego).

                                          Absolutnie nie należy wyrzucac do kosza nauk ekonomicznych, socjologicznych,
                                          itd. Należy jednak rozumieć ich naturę: Jaką mianowicie wiedzę niosą.
                                          Niewątpliwie mają w sobie wartość zbioru odnotowanych doświadczeń. W tym
                                          zakresie podobne sa do historii, która może być nauczycielką życia, ale
                                          przecież nie dostarcza instrukcji obsługi dla przyszłości.

                                          Mnie np. uderzyło, że nikt z publicznie występujących, wielce wykształconych a
                                          zaniepokojonych wyczynami kiboli, nie widzi historycznej analogii z Bizancjum i
                                          zamieszkami b. krwawymi, wywoływanymi przez kluby ówczesnych "kibiców". Jak by
                                          się np. miało rozważenie korelacji ówczesnego ustroju Bizancjum z powstawaniem
                                          tam "zapotrzebowania społecznego" na zamieszki stadionowe. Jak taka korelacja
                                          wygląda w Europie i czy jest? Ciekawe, że z USA jakoś nie dochodzą wiadomości o
                                          kibolach, choć inne zamieszki zdarzają się. No, ale odbiegam od tematu.

                                          Piszesz: "niemożliwe jest zwiększenie wydatków budżetowych jednocześnie
                                          zmniejszając jego przychody bez zwiększenia zadłużenia. A takie właśnie pomysły
                                          słychac ze strony PiS i Kaczyńskich."

                                          Pierwsze zdanie jest oczywiście formalnie prawdziwe na zasadzie: "z próżnego i
                                          Salomon nie naleje". Jest jednak merytorycznie nieprawdziwe w odniesieniu do
                                          całej gospodarki (a nie tylko budżetu). Budżet w gospodarcze to nie garnek
                                          złota w spadku po dziadku, ale coś dynamicznego, odpowiadającego na zdarzenia z
                                          CAŁEJ gospodarki. Tu dochodzimy do różnych spojrzeń na gospodarkę. Pozwól, że
                                          zacytuję z wcześniejszego mojego postu, bo może nie czytałeś:
                                          "Istnieje prosty, dostępny każdemu, test dla rozpoznawania ekonomistów. Polega
                                          na zastanowieniu się jak który patrzy na gospodarkę i jej cel. Jedni patrzą na
                                          nią jak na bochenek chleba. Rzeczywiście, jak się ukroi kromkę i da jednemu, to
                                          dla drugich będzie mniej. Ich polityka społeczna i propaganda polega więc na
                                          napuszczaniu jednych na drugich do wydzierania sobie tej kromki, póki starczy.
                                          Inni patrzą na gospodarkę jak na ciasto w dzieży. Ma ono rosnąć siłami
                                          wewnętrznymi wspomaganymi przez zaaplikowane (może być i państwowa polityka)
                                          drożdże. Odkrawając kawałek nie zatrzymuje się wzrostu. Jak kogo rażą drożdże z
                                          państwowej polityki, to niech sobie będzie wolny rynek, ale – wtedy postulat do
                                          pana B. – łącznie z kursem walutowym."

                                          Ja mam nieśmiałą nadzieję (nie pewność przecież), że PiS chce raczej tego
                                          drugiego podejścia. Co zaś do pana B., to sprawia nieodparte wrażenie, że jest
                                          reprezentantem pierwszego podejścia.

                                          Poza tym w wypowiedziach (nawet obecnie namaszczonych mędrców) dochodzi do
                                          pewnego oszustwa intelektualnego (może to z niewiedzy). Pokażę to na
                                          przykładzie:

                                          P. Tusk mówi: "Będziemy dumni z Polski".
                                          Ja odpowiadam: "Ty dopiero będziesz, a ja jestem od zawsze. Tylko, że ja
                                          odróżniam Polskę od bieżących URZĄDZEŃ państwowych. Te zawsze nadają się do
                                          poprawy. Inaczej nie byłoby rozwoju.


                          • mmos Greenspan to nie Balcerowicz 19.10.05, 06:39
                            Wszyscy ćwierćekonomiści co tak wychwalają Balcerowicza niech sobie poczytają o
                            tym jak działa Greenspan w amerykańskim FED.

                            Inna sprawa, że facet pewnie trochę przegiął, bo przy nim Lepper to by prowadził
                            zrównoważoną politykę monetarną.

                            Ale głupie gadanie, jak to banki centralne troszczą się wwyłącznie o pieniądz
                            nie myśląć nic o gospodarce, to jakaś bajka ludzi odpornych na fakty.

                            Niedostrzeganie konieczności prowadzenia mądrej polityki przez bank centralny
                            jest niesamowite. Przez kilka lat złotówka była najlepszą lokatą na rynku
                            walutowym - płaciliśmy haracz do Wall Street bo nie umieliśmy lepiej (może nie
                            chcieliśmy) sprzedać naszej waluty.
                            • rosenkrantz666 Re: Greenspan to nie Balcerowicz 19.10.05, 10:02
                              > Wszyscy ćwierćekonomiści co tak wychwalają Balcerowicza niech sobie poczytają
                              > o tym jak działa Greenspan w amerykańskim FED.

                              Tylko uprawnienia FED i RPP są nieco inne. I gospodarka jakby też inna. I rządy
                              jakby niej lewicowe. O ustroju nie wspomnę. Co tu porównywać.

                              Szef banku centralnego / RPP nie zrobi z bezrobociem nic sam - musi do tego mieć
                              partnera.

                              > Ale głupie gadanie, jak to banki centralne troszczą się wyłącznie o pieniądz
                              > nie myśląć nic o gospodarce, to jakaś bajka ludzi odpornych na fakty.

                              Każdy w rządzie (szeroko rozumianym - nie tylko rada ministrów rządzi) ma pewien
                              zakres odpowiedzialności. I z tego można go rozliczać. A nie z tego, czego ktoś
                              inny w rządzie nie zrobił. Wieszanie psów na Balcerowiczu (wyłącznie na nim) w
                              związku z bezrobociem jest po prostu kpiną ze zdrowego rozumu. Żeby mieć do
                              niego uzasadnione żale, trzeba by wskazać, że głowni odpowiedzialni za rozwój
                              gospodarczy robili swoje dobrze, a Balcerowicz sikał im do zupy.

                              > Przez kilka lat złotówka była najlepszą lokatą na rynku
                              > walutowym - płaciliśmy haracz do Wall Street bo nie umieliśmy lepiej (może nie
                              > chcieliśmy) sprzedać naszej waluty.

                              Dobry człowieku, czy ty masz bank centralny za cinkciarza stojącego na rogu? Z
                              walutą też jest tak, że ceny kształtuje gra podaży i popytu. O kursie nie
                              decyduje bank centralny, tylko bilans obrotów w handlu zagranicznym, bilans
                              inwestycji zagranicznych (nie polskich w polsce i i polskich poza granicami),
                              wolumen zadłużenia państwa itd. Np. jeśli przez N lat rok w rok budżet zadłużał
                              się emitując mnóstwo obligacji, to cena, która za nie dostawał malała, co
                              ciągnęło za zobą (w górę) stopy procentowe. Zadłużenie budżetu przez ostatnie
                              kilkanaście lat wzrosło dramatycznie, i właśnie to zadecydowało o wysokich
                              kosztach jego obsługi oraz o wysokich stopach procentowych w kraju.

                              Chcesz spadku stóp i spadku kursu złotówki - niech państwo zacznie zmniejszać
                              zadłużenie.
                              • barbara444 Na manipulacjach Greenspana ludzie traca co maja 19.10.05, 14:43
                                W 1913 roku utworzono w USA tzw. bank centralny. Jest to konsorcjum przywatnych
                                bankow ktorego szefa mianuje prezydent ale jest niezalezny od rzadu.
                                Gospodarka jest wiec sterowana przez banki bo te same ustalaja rozliczenia z
                                businessem. To najsilniejsze lobby USA jest spenetrowane przez mega-oszustow
                                bankowych. Celem Balcerowicza jest osiagniecie podobnego stanu.

                                Jaki to ma wplyw na zycie ludzkie zobaczcie w USA: faktyczne bezrobocie i stopa
                                procentowa jest zgrubnie ok. 13% a nie jak podaja 5 i 2 %.

                                Od 1813 do 1913 dolar nie stracil wartosci. Od 1913 do dzis stracil 98% wartosci.
                              • colaborator Bezrobocie: USA - 5%, Polska - 18% 19.10.05, 21:05
                                rosenkrantz666 napisał: > Tylko uprawnienia FED i RPP są nieco inne. I
                                > gospodarka jakby też inna. I rządy jakby niej lewicowe. O ustroju nie
                                > wspomnę. Co tu porównywać.
                                Wszystko! Program gospodarczy PiS-u bardzo przypomina to co jest w USA. Waluta
                                sluzy krajowi a nie odwrotnie. Panstwo opiekuje sie najbiedniejszymi ale
                                wspomaga indywidualna inicjatywe. Panstwo ochrania rolnictwo i podstawowe
                                sektory gospodarcze a wydajac 300 miliardow dollarow na zbrojenia zasila sektor
                                przemyslowy (jak lotnictwo).
                                > Szef banku centralnego / RPP nie zrobi z bezrobociem nic sam - musi do tego
                                > mieć partnera.
                                >
                                > > Wieszanie psów na Balcerowiczu (wyłącznie na nim) w
                                > związku z bezrobociem jest po prostu kpiną ze zdrowego rozumu. Żeby mieć do
                                > niego uzasadnione żale, trzeba by wskazać, że głowni odpowiedzialni za rozwój
                                > gospodarczy robili swoje dobrze, a Balcerowicz sikał im do zupy.
                                Zastanow sie przez chwile! Jestes eksporterem i podpisujesz umowe kiedy euro
                                wynosi 4,6 zloty. Dzis dzieki wysokim stopom za jedno euro mozna dostac tylko
                                3,8 zlotych. Firma bankrutuje i zwalnia pracownikow. Balcerowicz i nasi
                                zachodni konkurenci sie ciesza. Podatnik placi zasilek bezrobotnym. Oczywiscie
                                SLD i PO sa rownie winni bo oni posadzili i trzymali Balcerowicza w RPP.
                                • rosenkrantz666 Re: Bezrobocie: USA - 5%, Polska - 18% 20.10.05, 14:04
                                  > Program gospodarczy PiS-u bardzo przypomina to co jest w USA.

                                  Chyba raczej plan przemówienia dla partyjnego aktywu. Przecież tam nie ma
                                  żadnych konkretów......

                                  > Zastanow sie przez chwile! Jestes eksporterem i podpisujesz umowe kiedy euro
                                  > wynosi 4,6 zloty. Dzis dzieki wysokim stopom za jedno euro mozna dostac tylko
                                  > 3,8 zlotych.

                                  Chyba nie masz pojęcia o tym co wpływa na kurs złotego. Bank Centralny ma mocno
                                  ograniczone możliwości krótkotrwałej interwencji - o kursie decydują podaż i
                                  popyt waluty. Dolar jest walutą o takim wolumenie pieniądza w obrocie, że
                                  zapewne żaden spekulant nie jest w stanie poważnie wpłynąć na jego kurs.
                                  Złotówka - nieco inaczej. Jeden miliarder może zachwiać jej kursem wykonując
                                  kilka całkowicie legalnych operacji. Zmiana nastroju inwestorów zagranicznych
                                  grających na naszej giełdzie - tak samo.
                                  • pro-adas313 Re: Bezrobocie: USA - 5%, Polska - 18% 20.10.05, 15:34
                                    „(...) Zniszczenie tak dużego i spójnego ruchu jakim była "Solidarność"
                                    odbywało się w oparciu o poszczególne ustawy, rozporządzenia i decyzje
                                    kolejnych rządów. Tutaj chciałbym powiedzieć o trzech posunięciach szczególnie
                                    szkodliwych dla budowaniu demokratycznego państwa.

                                    Pierwsze to pozostawienie banków w rękach komunistycznych. Hiperinflacja 1989
                                    r. na poziomie 50-70% miesięcznie oraz utrzymywanie stałego oprocentowania
                                    kredytów bankowych w wysokości 8% doprowadziły do tego, że ci, którzy
                                    uzyskiwali kredyty jesienią 1989 r., musieli je zwrócić przed 1 stycznia 1990
                                    r. jedynie w wysokości 1/3 realnej należności. Pozwoliło to na wykreowanie
                                    nowej klasy kapitalistów z grona nomenklatury i jej akolitów.

                                    Drugą plagą, która zrywała więzy solidarności i sprzyjała przejmowaniu
                                    gospodarki przez postkomunistów, była wprowadzona przez Balcerowicza ustawa o
                                    podatku od wynagrodzeń ponadnormatywnych, tzw. "popiwek". W państwowych
                                    zakładach pracy każda złotówka podwyżki dla załogi skutkowała koniecznością
                                    odprowadzenia do skarbu państwa 4 zł. Nomenklaturowi dyrektorzy znaleźli na to
                                    sposób. W warunkach liberalizującej się gospodarki utworzyli spółki prawa
                                    handlowego, które przejmowały produkcję zakładów państwowych i wykonując ją w
                                    oparciu o pracowników oraz sprzęt tych zakładów mogli wypłacać pracownikom
                                    godziwe wynagrodzenie. Wobec takich działań silna wówczas "Solidarność" była
                                    bezradna, załogi były korumpowane, a przedsiębiorstwa państwowe obrastały
                                    girlandami pasożytniczych spółek. Pogłębiało to nieefektywność przedsiębiorstw
                                    państwowych i promowało złodziejską koncepcję, że są one nic nie warte i można
                                    je oddać byle komu za symboliczną złotówkę. Wobec konieczności zaspokojenia
                                    doraźnych interesów poszczególnych załóg, Związek nie miał możliwości
                                    skutecznego i solidarnego przeciwstawienia się rozkradaniu majątku narodowego i
                                    ulegał demoralizacji.

                                    Ostateczne przełamanie solidarności nastąpiło w wyniku tzw. "grubej
                                    kreski". ...”

                                    Więcej i prawdziwy autor pod: www.obywatel.org.pl/index.php?
                                    menu=0&msgid=778

                                    W każdym razie, mniej więcej tak właśnie (z małą pomocą pana B.) zostały
                                    przesądzone podwaliny gospodarki polskiej w wolnym rynku. Dodam dla jasności:
                                    Tych kredytów do jesieni 1998r. nie dostawał byle kto.
                                    Później, aż do dziś trzeba było zająć się przypilnowaniem trwałości układu, do
                                    czego potrzebna była pewność, że dla pana B. „nie ma alternatywy”.
                                    Przypilnowanie wiązało się z utrzymywaniem różnych tam mało na zewnątrz
                                    widocznych instrumentów finansowych (kursy, stopy i inne takie ecie pecie),
                                    nakierowanych przede wszystkim, żeby wybrani i dopuszczeni przypadkiem nie
                                    utracili pozycji majątkowej. Jakoś nie potrafię zlokalizować w pamięci imiennie
                                    żadnego asa gospodarki (z tamtego środowiska), który osiągnąłby i utrzymał
                                    sukces gospodarczy bez podwieszenia się pod budżet lub majątek publiczny.
                                    Potrzebne były różne ssawki, którymi pod ochroną prawa można było włączyć
                                    zasilanie konta (czasem trzeba było uchwalić jakąś celową ustawkę).

                                    Rzecz jasna, ktoś za to musiał zapłacić. Zapłaciło społeczeństwo. Tym, którzy
                                    próbowali własnych sił odebrano (podatkami) wszelką szansę akumulacji
                                    wypracowanego kapitału. Szczęście ma z nich ten, kto przetrwał i nadal trwa bez
                                    rozwoju własnego przedsiębiorstwa. No, chyba, że znalazł przełożenie do klubu.
                                    Resztę społeczeństwa skorumpowano i postawiono w stanie półniewolniczym. Tyle,
                                    że w starożytności pan miał wobec niewolnika jakieś obowiązki troski (co do
                                    zasady i z PRAWIDŁOWO pojętego interesu własnego). To właśnie dlatego tak duże
                                    rzesze społeczne pożądają teraz od polityków: „zaopiekuj się mną”. To da się
                                    odwrócić, tylko trzeba chcieć

                                    Po stronie władzy miało być: „tak, czy owak zawsze Nowak”, czyli pan B, albo
                                    taktycznie chwilowy zmiennik. W tym celu, wobec społeczeństwa, które wrzuca
                                    czasem kartki wyborcze, pana B. i jego akolitów wypromowano w mediach.
                                    Społeczeństwo ma też wierzyć, że na poziomie wysokim ekonomia to wiedza tajemna
                                    (jakaś gnoza) i tylko oni ją posiadają. Dlatego zamiast mówić o niej prosto,
                                    wylansowano też odpowiedni bełkot językowy (posłuchaj dowolnego analityka
                                    bankowego). Pod bełkotem słownym można ukryć nie tylko każdą prawdę, ale też
                                    zamiary i także brak rzeczywistych kompetencji. Teraz, gdy ktoś usiłuje mówić
                                    prosto, to z miejsca jest podejrzany jako dyletant. Gdy ktoś chce coś
                                    skorygować, to od razu oszołom.

                                    Pan Lepper mówi zwykle byle co, ale w każdej przyrodzie potrzebny jest jakiś
                                    sęp szarpiący padlinę. Padlina zawsze będzie nienawidzić sępa. Ale inaczej jak
                                    się dowiemy, gdzie leży podejrzana padlina. Czy jest nią rzeczywiście należy
                                    zastanowić się samemu.

                                    Jeśli zaś ktoś chciałby zrewidowania tego układu, to od czasu do czasu ma do
                                    dyspozycji kartkę wyborczą. Wnioski powinien wyciągnąć sam.
                                  • mirmat1 Mozliwosci Banku Centralnego. 21.10.05, 23:44
                                    rosenkrantz666 napisał:
                                    Chyba nie masz pojęcia o tym co wpływa na kurs złotego. Bank Centralny ma mocno
                                    ograniczone możliwości krótkotrwałej interwencji - o kursie decydują podaż i
                                    popyt waluty. Dolar jest walutą o takim wolumenie pieniądza w obrocie, że
                                    zapewne żaden spekulant nie jest w stanie poważnie wpłynąć na jego kurs.
                                    Złotówka - nieco inaczej. Jeden miliarder może zachwiać jej kursem wykonując
                                    kilka całkowicie legalnych operacji. Zmiana nastroju inwestorów zagranicznych
                                    grających na naszej giełdzie - tak samo.
                                    Mirmat: wybacz ale to ty wykazales sie nieznajomoscia. Bank centralny ma
                                    ogromne mozliwosci jezeli waluta jest przewartosciowana. Tak robia wszyscy na
                                    swiecie: po prostu sprzedaja wlasna walute gromadzac zasoby walut obcych, ktore
                                    moga sie przydac kiedy bedzie sytuacja odwrotna - czyli kiedy jak opisales
                                    jakis Soros bedzie chcial pospekulowac. Wtedy, majac zasoby obcych walut mozna
                                    z zyskiem spekulanta udupic.

                        • sunrexik3 oj durny Ty!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.05, 13:46
                          Teraz Balcerowicz planuje ptasia grypę żeby uśmiercić całe rodziny Kulczykow
                          Kluskówi innych z listy 100 żeby przejąć ich majątki..... Oj bzdury waćpan
                          gadasz.Przed Balcerowiczem nie było wogóle bezrobocia to fakt ale my właśnie
                          teraz za to płacimy.
                    • saikokila Re: Kupujcie Euro, funty albo dolary!!! 18.10.05, 23:57
                      adas313 napisał:

                      > Jak PiS położy łapę na polityce monetarnej to czeka nas poważny kryzys. Jedynym
                      > wyjściem wydaje się wpakowanie wszystkich osiągalnych aktywów w twardą walutę,
                      > może choć trochę kasy uda się uratować...

                      Z tymi dolaraqmi to nie przesadzaj, z Euro też lepiej nie. W przewidywaniu
                      ciężkich czasów najlepiej inwestować w złoto. Jedyny problem to jak je ochronić
                      kiedy znacjonalizują, ale da się załatwić.

                      --
                      Saiko Kila

                      "Had Murnau not conceived the idea to tie Max [Schreck] up to a board and hoist
                      him up, today's vampires would probably climb out of their coffins just like
                      everyone else."
                      • adas313 Re: Kupujcie Euro, funty albo dolary!!! 19.10.05, 00:43
                        Nadal obstawiam przy tym, że Euro lub dolary są duuuużo lepsze niż złotówka pod
                        troskliwą opieką braci Kaczyńskich.

                        No ale skoro złoto jest pewniejsze to pozostaje mi tylko podziękować za dobrą -
                        mam nadzieję - radę i ją dokładnie rozważyć :o)))
                        • saikokila Re: Kupujcie Euro, funty albo dolary!!! 19.10.05, 00:50
                          adas313 napisał:

                          > Nadal obstawiam przy tym, że Euro lub dolary są duuuużo lepsze niż złotówka pod
                          > troskliwą opieką braci Kaczyńskich.
                          >
                          > No ale skoro złoto jest pewniejsze to pozostaje mi tylko podziękować za dobrą -
                          > mam nadzieję - radę i ją dokładnie rozważyć :o)))

                          Tak na serio to IMHO złoto jest dobre, ale na dłużej. I nie wszystko, a nawet
                          nie większość kasy w to inwestować. Chodzi po prostu o czasy gdy padną i dolarki
                          i euraski i złotówki, a także parę innych rzeczy. Jeśli przeżyjemy to złoto
                          bedzie w sam raz, każdy np. przywódca rebeliantów czy żołnierz na bramce będzie
                          się chciał pochwalić złotym zębem a skąd weźmie materiał? ;-)

                          A że Kaczyńscy się zaopiekują złotówką-sierotką to też wydaje mi się pewne...

                          PS. Może waluta naprawdę rozwijającego się kraju, np. Chin? Chiny były, są i
                          będą, bo Chińczyki cierpliwe są i wytrwałe. Ale oni też zawsze woleli kruszce,
                          nie tylko w czasach przemian.

                          --
                          Saiko Kila

                          "Had Murnau not conceived the idea to tie Max [Schreck] up to a board and hoist
                          him up, today's vampires would probably climb out of their coffins just like
                          everyone else."
                  • piternet Zgadzam sie z Toba, rosenkrantz666 18.10.05, 18:55
                    Sam bym tego lepiej nie "przetlumaczyl" z jezyka polityki na jezyk logiki.
                    Caly czas ciemnote wciskaja. Moje nadzieje, ze Marcinkiewicz to ekonomista a nie
                    ekonom prysly.

                    Bo Marcinkiewicz to czystej wody ekonom.

                    A od siebie dodam, ze juz czas powiedziec: Balcerowicz musi wrocic.
                    Bo to dzieki niemu zlotowka nam figli nie wyprawia, co jest podstawa do
                    wymiennosci waluty i wszystkich inwestycji !
                    • almagus Wiadomo Solidarności lepiej zająć się klerykami, n 18.10.05, 20:08
                      Wiadomo Solidarności lepiej zająć się klerykami, niż pracownikami. Z pomocą
                      PiS , Rydzyka można zostać posłem , senatorem, radnym , dyrektorem," Teraz Q
                      rwa, My" Zawarli pakt z Rydzykiem o bezkarności , teraz z Lepperem, wstyd,
                      prawko i solidarność złodziei!

                      Wołam: Aniele stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój i przed takimi pazernymi
                      ratuj!
                      Donald Tusk prezydentem i niech jak kaszubski anioł służy Polsce!
                      A jaki to dobry anioł, choć taki markotny!
                      „Jak Pón Bóg stworzył swiat, téj wszëscë aniołowie mocno są cesze, le jeden
                      anioł stojôł smutny w nórce i nic nie gôdôł, a béł aniół Kaszëbów. Tak go sę
                      Pón Bóg spytôł: »cësz të jes taczi smutny, aniele?« A on rzekł: »Jakże jǒ ni
                      móm bëc smutny, Boże. Calëczki swiat taj jes piękno stworzył, le Kaszëbë jes
                      ostawił tak biedné: le piôseczk, a nic więcyj« Pón Bóg sę przezdrzôł na Kaszëbë
                      i rzekł: » Po prôwdze, aniele, Mosz sę na co juscëc, ale zazdrzë le do skrzëni,
                      czë tam jesz w nij co je«. Anioł podniosł wieko i jaż krzyknął z ucechë: »Jô,
                      tu jesz je skopicą jęzor, błotków, lasów i gór. Jesz kawał modrégo morza i
                      përznę dobryj zemi tu je!«. Pón Bóg sę usmiéchnął i rzekł: »Schwał, że terô tę
                      skrzënię i wësëp z nij wszëstko, co w nij je, twoim Kaszëbóm«. Anioł zrobił
                      tak, jak Pón Bóg kôzôł, I tak Kaszëbë taczki są piękné”.
                      Nie dziwmy się, że wytłumaczenia, skąd tyle piękna nagromadziło się w jednej
                      krainie,…”
                      Donald Tusk - teksty, J. Baranowski - zdjęcia, Pojezierze Kaszubskie,
                      Wydawnictwo Sport i Turystyka, Warszawa 1985.

                      „Donald Tusk? - Każdy, kto chciałby w kampanii stworzyć wrażenie, że istnieje
                      konflikt religijny, zagrożenie dla wiary albo dla niewierzących, niepotrzebnie
                      wzbudza fałszywe emocje. Dzisiaj potrzebna jest Polsce władza, która nie będzie
                      wykluczała nikogo, będzie pilnowała skutecznie praw wierzących, ale też da żyć
                      godnie tym ludziom, którzy maja inny pogląd na świat - powiedział kandydat PO.”
                      Niestety Ojciec Rydzyk w Pacanowie wyraźnie zalecił wiernym na kogo głosować,
                      mamy mistyczną demokrację, ale się pomylił, bo kaszubski anioł był prędzej i
                      nie szkodzi jak on , a pomaga i czuwa!”

                    • leniu63 Bójcie sie ,bójcie stracicie wszystko a mnie tam 18.10.05, 20:26
                      wszystko jedno i tak nic nie starce bo niczego nie mam,jedyne co moze byc to
                      tylko lepiej a przynajmniej nie bede sie patrzył na te nadmuchane gęby panów
                      złodziejów oraz zero-entych-dorobkiewiczów i sprawi mi to wielka satysfakcje.
                      Juz jest niezle jak widze ten strach w oczach.Uczciwi nie maja czego sie bac i
                      moga chodzic z podniesiona głowa.Bravo Panie Kaczynski!!!!!!
                      • miss.take Re: Bójcie sie ,bójcie stracicie wszystko a mnie 18.10.05, 23:38
                        leniu63 napisał:

                        > wszystko jedno i tak nic nie starce bo niczego nie mam,

                        Pewnie, ze nic nie masz, a dlaczego nie masz, to twoj nick znakomicie to wyjasnia.

                        > jedyne co moze byc to
                        > tylko lepiej a przynajmniej nie bede sie patrzył na te nadmuchane gęby panów
                        > złodziejów oraz zero-entych-dorobkiewiczów i sprawi mi to wielka satysfakcje.
                        > Juz jest niezle jak widze ten strach w oczach.Uczciwi nie maja czego sie bac i
                        > moga chodzic z podniesiona głowa.Bravo Panie Kaczynski!!!!!!

                        To, ze ty lubisz sobie zyc na dnie swojej zabloconej kaluzy nie znaczy, ze inni
                        lubia, ale widze, ze bedziesz sie cieszyl z towarzystwa porzadnych ludzi,
                        ktorych twoja glupota pociagnie na dno twojego bagienka.
                        To, ze Kaczynski wyzwala takie mysli w pewnej czesci polakow jest u niego
                        wspolne z Lepperem. Nie dziwie sie, ze tak lgna do siebie.
                        --
                        Im wiecej Kurskiego, tym mniej Kaczynskiego
                  • poikll Czy Kaczor ma Alzheimera? 18.10.05, 22:32
                    Skoki myśli, wykluczające się stwierdzenia, nie pamięta co mówił wczoraj,
                    mamrocze coś pod nosem, nie kończy zdań, ewidentnie nie koresponduje z
                    otoczeniem. Boże uchowaj Polskę przed takim prezydentem.
                  • verushka1 Re: Ratunku, Lepper zamienił sie w Kaczkę..... 23.10.05, 00:47
                    pis nie jest glupi. pozycja napastnika w kampanii wyborczej juz zadzialala w
                    ciagu paru tygodni. ale są chyba granice złego smaku, popadania w populizm,
                    oglupiania polakow dla paru procent poparcia. kaczynski juz zapowiada przejscie
                    na homoseksualizm, zastrasza ludzi pochodzeniem tuska (biedny dziadek:-)) - 20%
                    obawia sie ze tusk jako prezydent bedzie bardziej dbac o interesy niemiec niz
                    polski (!!!) etc - i mu rosnie. ale pietnowanie balcerowicza tylko po to zeby
                    przytulic sie do polskiego NEO-KOMUCHA(w odroznieniu od wytepionych juz
                    postkomóchów) leppera jest chyba przegieciem.

                    oczywiscie stosunek leppera do balcerowicza to nic innego jak przykład tego jak
                    zwykły polglowek ubliza normalnej wartości - oczywiście w zaistnialej sytuacji
                    kto osmieli sie stwierdzić ze balcerowicz zna sie lepiej na polityce monetarnej
                    i gospodarce od andrzeja leppera!!?? oczywiście polityka monetarna nbp i
                    powolne przystosowywanie zlotego do wejscia polski do strefy euro to przyklad
                    durnej niesubordynacji szefa nbp ktora nie ma nic wspolnego z decyzjami
                    polskich polityków!! nie mowiac juz o tym ze plan balcerowicza sprzed ilus tam
                    lat runal wlasnie przez takich samych polglowkow jak lepper. kaczor przeszedl
                    samego siebie. ale ktoz nadawal by sie lepiej na kozla ofiarnego tej kampani?!
                    naprawde nie rozumiem juz czy w tym kraju sa jakies granice durnego populizmu.

                    rosenkrantz666 napisał:

                    > <<Kaczyński podkreślił, że bankiem centralnym powinien kierować człowie
                    > k, który
                    > rozumie, "że spoczywa na nim wielka odpowiedzialność nie tylko za pieniądz,
                    ale
                    > także za rozwój.">>
                    >
                    > Tłumaczenie: Bankiem centralnym powinien kierować dyspozycyjny politycznie
                    > apatarczyk PiS, który na każde żądanie zdesperowanego premiera będzie
                    > dodrukowywał pieniądze.....
                    >
                    > Pytanie "komu jeszcze p. Kaczyński w d... wlezie przed wyborami" zaczyna być
                    > puste. Wszystkie już odwiedził.....
                    >
                    > <<Marcinkiewicz powiedział, że skarb państwa ma służyć solidarnej polit
                    > yce
                    > gospodarczej>>
                    >
                    > No i tak skarb pastwa zostanie rozdany. Solidarnie. A pan premier uzgodni z UE
                    > taki sposób liczenia deficytu, że znaki zmieni. Dzięki czemu po roku oświadczy
                    > że z deficytu przeszliśmy w nadwyżkę .... 600 mld zł.
                    >
                    > Marcinkiewicz: <<Dlaczego bank PKO BP ma być prywatyzowany, czy ten ban
                    > k źle
                    > działa?>>
                    >
                    > Głupi czy prowokator? Jakby źle działał, to musiałby byc sprzedany za bezcen.
                    > Jak dobrze działa, to może sie uda go dobrze sprzedać. Żeby chociaż część tej
                    > solidarności społecznej ufundować.
                    >
                    > Marcinkiewicz: <<"Chcemy, by skarb państwa służył także polskiej polity
                    > ce
                    > gospodarczej, solidarnej polityce gospodarczej - takiej, która służy
                    > zatrudnieniu" - podkreślił>>
                    >
                    > Liczne światowe doświadczenia mówią, że najlepszym sposobem na zatrudnienie
                    jes
                    > t
                    > skarb państwa. Najlepiej, jeśli jest to skarb obcego państwa, które sie w tym
                    > celu napadnie zbrojnie. Taki pomysł na zatrudnienie przez skarb państwa miał
                    > niejaki Adolf H. Udało mu sie nawet. Do czasu.
                  • doc900 Re: Beger Beger!!! 18.10.05, 18:43
                    > Boże coś Polskę przez tak liczne wieki ochraniał-chroń nas przed kaczyńskim !!

                    > Boże coś Polskę przez tak liczne wieki ochraniał, chroń nas przed przekletym liberalem Donaldem Tuskiem vel Donaldem Kaczorem ktory razem z przekletym liberalem Balcerowiczem przez 15 lat sprawil ze nasze dzieci chodza glodne do szkoly, ze pracujemy za 600 zl np w hipermarkietach a po zniesieniu kodeksu pracy i placy minimalnej bedzie to moze 100 do 200 zl !!
                      • szabada Re: Beger Beger!!! 18.10.05, 19:58
                        Prof. Balcerowicz zrobil bardzo prosta rzecz. Wpedzil ludzi splacajacych kredyty
                        oraz zaklady pracy w powazne zadluzenie. Co ciekawe, propaganda przez szereg
                        minionych lat glosila hasla o nierentownosci np. hut itp. Skoro na poczatku lat
                        dziewiecdziesiatych z premedytacja zostaly one zadluzone, a potem dlug lawinowo
                        narastal wskutek braku mozliwosci splacenia sztucznego zadluzenia, to nic
                        dziwnego, ze ich dochody nie mogly zbilansowac tego zadluzenia. Nastepnie przy
                        okazji prywatyzacji ww. dlugi przejmowal budzet panstwa, czyli podatnicy.
                        Oczywiscie w ksiegach nie bylo dochodow, wiec sprzedawano zaklady po zanizonych
                        cenach. Firmy, ktorych zadluzenie splacalismy, nagle stawaly sie rentowne. Istny
                        cud :). Prof. Balcerowicz wykonczyl i wykancza polska gospodarke w sposob
                        skuteczny, choc dzialanie to nie wymaga od sprawcy duzej wiedzy ekonomicznej.
                        Wiele osob potrafi kogos zadluzyc, maksymalnie ograniczyc popyt wewnetrzy i
                        spowodowac niemal 3.000.000 bezrobocie. Nie wiem czemu zagraniczne osrodki
                        ekonomiczne tak chwala czyny prof. Balcerowicza?
                        • vishna Re: Beger Beger!!! 18.10.05, 21:08
                          szabada zaponia o hiperinflacji ktora trzeba było zatrzymać, no ale zawsze mozna
                          fakty interpretowac w taki sposob zeby byly dla nas wygodne. jednak chce
                          powiedzieć iż nie wyrażam zgody na robienie obory z NBP tak jak ma to miejsce w
                          przypadku Sejmu. Balcerowicz musiał nadejść, jego reformy są stawiane za wzór za
                          granicą i gdyby udało mu się je w pełni zrealizować doganialibyśmy właśnie
                          Hiszpanię!!! to że ludzie mają niskie płace i ogólnie jest kupa z gilem to tylko
                          i wyłącznie wynik socjalnej polityki "równego dzielenia" rządów lewicowych i
                          pseudoprawicowych.

                          pieniadz trzeba szanowac, Balcerowicz podobnie jak chocby prezes FED wie dobrze
                          jak to robic, a ja sie ciesze, ze moich oszczednosci nie zjada jakis oszolom
                          mandaryn Kaczynski na wspol z pierwszym mulatem RP. jesli spelni sie czarny
                          scenariusz i Kaczynski dojdzie do wladzy to najwyzej kupie sobie inna walute.
                          laski bez, a biedny narod bedzie mial kogo winic za swoja poglebiajaca sie biede
                          - tak maja panstwo racje - oczywiscie kozla ofiarnego Balcerowicza - temat
                          zastepny na nastepne 4 lata koalicji PiS-SO-LPR-tudziez SLD i PSL.

                          az zal dupa puscic baka :|
                          • slawkowsky Re: Beger Beger!!! 19.10.05, 12:33
                            Polacy stoją przed wyborem :
                            Polska na wzór Grecji(Kaczyński) lub Polska na wzór Irlandii(Tusk).Niestety
                            zbyt wielu polaków liczy na jałmużnę od państwa, zatem wygra Kaczyński.A my
                            staniemy się kolejnym zakalcem w europejskim torcie1
                            • pro-adas313 Re: Beger Beger!!! 19.10.05, 12:59
                              Slawkowsky napisał:
                              "Polacy stoją przed wyborem :
                              Polska na wzór Grecji(Kaczyński) lub Polska na wzór Irlandii(Tusk).Niestety
                              zbyt wielu polaków liczy na jałmużnę od państwa, zatem wygra Kaczyński.A my
                              staniemy się kolejnym zakalcem w europejskim torcie"

                              Bo też państwo urządzone jak dotąd (czyli III RP) nie proponuje słabszym nic
                              innego, jak tylko MIRAŻ jałmużny. Poza tym mogą się eutanować. A może by tak
                              spróbować dać im też jakąś szansę? Może przy niewielkim zainteresowaniu i
                              niewielkiej pomocy państwa niektórym udałoby się stanąc na własnych nogach.
                              Wtedy i ilość żądnych jałmużny może się troche zmniejszy.
                              P. Kaczyński proponuje i szansę i jałmużnę. P. Tusk tylko jałmużnę. To co
                              wybrać?

                              To pocieszające, że w zdrowym ciele (torcie) Europy już są zakalce. Nie
                              będziemy sami! Chyba nie będziemy najbardziej zakalcowaci?

                              J.Św. Benedykt XVI w tym pierwszym wywiadzie telewizyjnym dał do zrozumienia,
                              że wie, ile to dotychczas razy z Polski popłynęła do Europy odnowa względnie
                              wręcz ratunek. Kto uważał na lekcjach historii a miał ciut lepszego
                              nauczyciela, ten wie. Może więc powinniśmy tam rozejrzeć się za innymi
                              zakalcami? Może Europa potrzebuje nie tylko świeżej krwi (bo już nikt miejscowy
                              nie potrafi naprawić kranu) ale też świeżej myśli. Może te obecne zakalce nie
                              wiedzą jak zdefiniować i wyartykułować swoje problemy? Parę razy w tym
                              pomogliśmy, może uda się i teraz.

                              Dziś słyszałem znowy mantrę: "Nie ma możliwości renegocjacji układu
                              akcesyjnego". Nie ma, bo jest to zakazane? Czy nie ma, bo nikt jeszcze nie
                              odważył sie spróbować?
                              • billy-the-kid Polska zbawieniem Europy! 19.10.05, 13:15
                                No proszę. W końcu pod przewodnictwem Kaczyńskich i Lepera zbawimy Europę po raz
                                kolejny. Polska jest Mesjaszem Narodów i nawet papież Benedykt to przyznaje (i
                                to Niemiec!!). Tak jest. Uchrońmy Europę przed nią samą. Toczy ją rak
                                konsumpcji. Pokażmy im że nieważne żeby Europa była bogata ale najważniejsze
                                żeby była katolicka. Nauczmy Europę jak skutecznie ignorowac prawa fizyki i
                                ekonomii i udowodnijmy że jak będziemy się wszyscy bardzo mocno modlic i
                                stosowac prawa gospodarki księżycowej (tak tak, bracia K. nie na darmo
                                interesowali się księżycem za młodu) to i z pustego w próżne nalejemy.
                                • pro-adas313 Re: Polska zbawieniem Europy! 19.10.05, 13:50
                                  Drogi Billy_the_kid,

                                  napisałeś:
                                  "No proszę. W końcu pod przewodnictwem Kaczyńskich i Lepera zbawimy Europę po
                                  raz kolejny. Polska jest Mesjaszem Narodów i nawet papież Benedykt to przyznaje
                                  (i to Niemiec!!). Tak jest. Uchrońmy Europę przed nią samą. Toczy ją rak
                                  konsumpcji. Pokażmy im że nieważne żeby Europa była bogata ale najważniejsze
                                  żeby była katolicka. Nauczmy Europę jak skutecznie ignorowac prawa fizyki i
                                  ekonomii i udowodnijmy że jak będziemy się wszyscy bardzo mocno modlic i
                                  stosowac prawa gospodarki księżycowej (tak tak, bracia K. nie na darmo
                                  interesowali się księżycem za młodu) to i z pustego w próżne nalejemy."

                                  Po co te nerwy? Przecież poza panami Kaczyńskim i Tuskiem jeszcze parę osób tu
                                  mieszka. Czyżbyś sam tak nisko sie cenił, że nie miałbyś nic ciekawego do
                                  powiedzenia Europie. Byłoby mi przykro.

                                  Po co zaraz aż Mesjasz Narodów? Jednak dla lepszego samopoczucia i podniesienia
                                  samooceny przyjemnie jest wiedzieć przynajmniej o dwóch wydarzeniach
                                  stanowiących pewną klamrę czasową (w której doszło i do zdarzeń innych).

                                  Czy wiesz, że to właśnie Polska pierwsza wprowadziła do Europy i świata
                                  nieuświadomione tam wcześniej pojęcie tolerancji religijnej ? (Paweł Włodkowic
                                  z Brudzewa, przypadkiem Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, w XV wieku na
                                  Soborze w Konstacji: "wiara nie ma być z przymusu")?
                                  Jak potem z tym poszło, tak poszło. U nas pewnie jednak mimo wszystko TROCHĘ
                                  lepiej niż w reszcie Europy. Może było tu większe zrozumienie lub lepsze serca.

                                  Czy wiesz, że to polska myśl społeczna (JP II i Solidarność - ta prawdziwa,
                                  dziś popierająca jednego z kandydatów) pokazały Europie, że sowiecki but nad
                                  nią ciążący wcale nie jest na zawsze?

                                  To by była ta prowizorycznie przypomniana klamra.

                                  Europa wcale nie musi być katolicka. W różnorodności też jest szansa siły.
                                  Tyle, że obecnie promowaną religią jest politpoprawność a dąży się, by wyparła
                                  wszystkie inne. Jaka szkoda. Świat stanie się nudniejszy i chyba głupszy.
                                  Wystarczy, że Europa na nowo zacznie się przejmować nie tylko prawami fizyki,
                                  ale też choćby podstawowymi postulatami moralnymi dziś wypieranymi przez tę
                                  politpoprawność.
                                  Bogata to ona owszem jest. Jeszcze... Ja jej życzę jak najdłużej, byle nie
                                  poprzez eksploatowanie państw słabszych. Te też mają prawo do swojej szansy i
                                  mają moralne prawo oczekiwać zrozumienia dla ich wysiłków i życzliwości, jeśli
                                  nie wsparcia. Nawet, jeśli chcą spróbować trochę inaczej. Kto wie, która próba
                                  będzie NA PEWNO nieudana.
                                  • billy-the-kid Re: Polska zbawieniem Europy! 19.10.05, 14:24
                                    Po co te nerwy? Przecież poza panami Kaczyńskim i Tuskiem jeszcze parę osób tu
                                    > mieszka. Czyżbyś sam tak nisko sie cenił, że nie miałbyś nic ciekawego do
                                    > powiedzenia Europie. Byłoby mi przykro.

                                    To nie nerwy tylko naigrawanie się z głupoty:)
                                    A siebie samego cenię wystarczająco żeby nie wypisywac głupot o tym jakie to
                                    wartości wniesie Polska do Europy. A Europie mam do powiedzenia wiele rzeczy,
                                    np: bierzcie przykład z Irlandii i Wielkiej Brytanii gdzie "eksperyment
                                    liberalny" jak dotąd przynosi wymierne korzyści gospodarcze i ich społeczeństwa
                                    nie są tak biedne i zdesperowane żeby popierac każego oszołoma który obieca im
                                    złote góry.


                                    > Po co zaraz aż Mesjasz Narodów?

                                    Mesjasz Narodów to nie mój wymysł - poszukaj trochę w naszej tradycji i
                                    literaturze to znajdziesz :)


                                    > Czy wiesz, że to polska myśl społeczna (JP II i Solidarność - ta prawdziwa,
                                    > dziś popierająca jednego z kandydatów) pokazały Europie, że sowiecki but nad
                                    > nią ciążący wcale nie jest na zawsze?

                                    Gdyby nie śmierc Breżniewa i zmiany w kierownictwie Związku Radzieckiego oraz
                                    jego późniejszy rozkład raczej dzisiaj nie rozprawialibyśmy na tym forum o
                                    polskiej myśli społecznej JPII i Solidarności. Poza tym, proszę wyjaśnic mi na
                                    czym to niby polega myśl społeczna Solidarności? Poza takimi banałami jak to że
                                    wszyscy mają prawo do godnego wynagrodzenia i pracy?

                                    > Bogata to ona owszem jest. Jeszcze... Ja jej życzę jak najdłużej, byle nie
                                    > poprzez eksploatowanie państw słabszych.

                                    Sugerujesz że Europa jest bogata bo wyzyskuje słabsze państwa? Np. jakie?
                                    Afrykańskie?

                                    • pro-adas313 Re: Polska zbawieniem Europy! 19.10.05, 14:48
                                      napisałeś m.in.:
                                      "A Europie mam do powiedzenia wiele rzeczy,
                                      np: bierzcie przykład z Irlandii i Wielkiej Brytanii gdzie "eksperyment
                                      liberalny" jak dotąd przynosi wymierne korzyści gospodarcze i ich społeczeństwa
                                      nie są tak biedne i zdesperowane żeby popierac każego oszołoma który obieca im
                                      złote góry."

                                      To prawda, ale nie Ty pierwszy mówisz to reszcie Europy. Tylko czemuś nie chce
                                      się ta reszta słuchać. Skoro nie słucha np. Francja i Niemcy, to czemu akurat
                                      my (tacy owacy) mielibyśmy słuchać? Może i warto by pójś pod prąd, wysilić sie
                                      na oryginalność i posłuchać.
                                      Nie sądzę jednak, by Irlandia i Wielka Brytania (zwłaszcza ona)
                                      stosowały "eksperyment liberalny" usuwając swój własny dorobek (poczucia
                                      społecznego), swoje własne doświadczenie i wychodzące stąd swoje własne
                                      poczucie interesu. Może sie mylę?

                                      Jakoś tak w 1974 roku uczestniczyłem w seminariach prof. Rączkowskiego (krótko
                                      przedtem niewątpliwie wykładał też finanse panu B.). Był to czas, gdy Wielka
                                      Brytania (rządy niejakiego Heath'a) była rzeczywiście b. chorym człowiekiem
                                      Europy. Razem z innymi studentami wyraziłem pogląd, że jest skończona. Prof.
                                      pokiwał głową z politowaniem i ośwaidczył mniej więcej: Mylicie się. W niej
                                      jest wielka siła polegająca na poczuciu własnej tożsamości. Nigdy (w ujęciu
                                      historycznym, oczywiście) nie małpuje innych, tylko dostosowuje wszystko do
                                      swojego poczucia potrzeb."
                                      Czego chciałbym doczekać także dla Polski.


                                      • billy-the-kid Re: Polska zbawieniem Europy! 19.10.05, 15:02
                                        > Nie sądzę jednak, by Irlandia i Wielka Brytania (zwłaszcza ona)
                                        > stosowały "eksperyment liberalny" usuwając swój własny dorobek (poczucia
                                        > społecznego), swoje własne doświadczenie i wychodzące stąd swoje własne
                                        > poczucie interesu.

                                        A skąd wniosek że liberalizm gospodarczy i światopoglądowy oznacza pozbycie się
                                        własnego doświadczenia i poczucia interesu?

                                        W niej (Wielkiej Brytanii)
                                        > jest wielka siła polegająca na poczuciu własnej tożsamości. Nigdy (w ujęciu
                                        > historycznym, oczywiście) nie małpuje innych, tylko dostosowuje wszystko do
                                        > swojego poczucia potrzeb."

                                        Zgadzam się. Ale Wielka Brytania nigdy nie była odporna na wpływy i myśli
                                        pochodzące z zewnątrz. Liberalizm nie przyszedł tam jednak z zewnątrz tylko jest
                                        właśnie ich dorobkiem. To co Kaczyński nazywa "liberalnym eksperymentem"
                                        sprawdza się od lat właśnie w Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie, Japonii,
                                        Irlandii. itp. A tak się składa że są to właśnie najbogatsze i najwyżej
                                        rozwinięte kraje świata. Nie oznacza to że powinniśmy dokładnie kopiowac
                                        rozwiązania z tamtych krajów, ale nie możemy ignorowac faktów i twierdzic że nas
                                        prawa ekonomii nie obowiązują.
                                    • malpa-z-paryza Re: Polska zbawieniem Europy OD KIEDY??? 19.10.05, 19:08
                                      to slowo do billy the kid...
                                      Sugerujesz że Europa jest bogata bo wyzyskuje słabsze państwa? Np. jakie?
                                      > Afrykańskie?

                                      niestety ale to jest prawda. Moze nie PL "wyzyskuje" slabsze kraje, ale na pewno Francja. Zyje w tym
                                      kraju a wiec moge cos powiedziec. Oczywiscie nie jest to robione bezposrednio ( aktualnie, bo nie chce
                                      sie wywodzic historycznie) ale przez polityke ekonomiczna. Wystarczy odpowiedziec na pytanie dlaczgo
                                      istnieja taka wielka emigracja Pytanie dlaczego jest taki potworny nurt emigracji "clandestin"
                                      potajemny. Dlaczego kraje europy nic nie robia zdynamizowac ekonomie tych wlasnie krajow? Sa
                                      tysiace mozliwosci.. Ale jak na razie Europa trzyma ich w garsci i woli walczyc z emigracja.
                                      Podaje prosty przyklad ? la kaczynski: kurczaki z prowadzane z Francji i sprzedawane w Senegal sa
                                      tansze niz te wyhodowlane w Senagalu. Podkreslajac ze te z Europy sa jak mowia sami senagalczycy :
                                      sa nie dobre, bez smaku, ale tanie!
                                      Czyli dobijanie tubylcow, ale za to kwitnie interes w europie.
                                      >
                                      • billy-the-kid Re: Polska zbawieniem Europy OD KIEDY??? 19.10.05, 22:13
                                        To że Europa poprzez system kolonialny w znacznym stopniu przyczyniła się do
                                        biedy w wielu krajach Afryki jest bezdyskusyjne. Prawdą jest również że niewiele
                                        robi teraz żeby tym krajom pomóc. Natomiast twierdzenie że bez wyzysku słabszych
                                        państw Europa byłaby biedna jest raczej śmieszne, nie sądzisz?
                                        • pro-adas313 Re: Polska zbawieniem Europy OD KIEDY??? 20.10.05, 10:57
                                          Cześć jeszcze raz Billy, bo zapomniałem o jednym:

                                          Pisałeś: "To że Europa poprzez system kolonialny w znacznym stopniu przyczyniła
                                          się do biedy w wielu krajach Afryki jest bezdyskusyjne. Prawdą jest również że
                                          niewiele robi teraz żeby tym krajom pomóc. Natomiast twierdzenie że bez wyzysku
                                          słabszych państw Europa byłaby biedna jest raczej śmieszne, nie sądzisz?"

                                          No nie wiem. Najpierw trzeba dać odpór lewackiej mitologii o tym, że system
                                          kolonialny, itd. W historii (tej poważniejszej) podnosi się, że - póki imperia
                                          kolonialne trwały - bilans obrotów handlowych i pieniężnych między metropoliami
                                          a koloniami był prawie zawsze dodatni dla kolonii. Np. W dawnym Kongo
                                          Belgijskim (potem Zair, teraz znowu jakieś Kongo) ilość łóżek szpitalnych w
                                          przeliczeniu na mieszkańca była większa niż w samej Belgii. Pryzkłady można
                                          mnożyć.
                                          Zwraca sie też uwagę, że w koloniach tubylcy nie mordowali się wzajemnie i nie
                                          głodowali, a już na pewno nie umierali z głodu.

                                          Nie chcę tu uprawiać apologii kolonializmu, bo miał swoje ciemne strony i kupa
                                          zbirów też się wokół niego kręciła. Chodzi mi o zwrócenie uwagi, że nie
                                          wszystko było dokładnie tak, jak się przedstawia.

                                          Zło wynikło ze zbyt pospiesznego i zdezorganizowanego opuszczenia kolonii.
                                          Metropolie po prostu z nich zdezerterowały pod naciskiem jazgoczącego lewactwa.
                                          Z wygody porzuciły wszelką swoja odpowiedzialność za to, co będzie potem. Jak
                                          któraś metropolia się nawet poczuwała, to lewactwo wyjazgotało ją i od tego. To
                                          da się jakoś porównać z rodzicem porzucającym nieletnie dziecko.
                                          Następnie byłe metropolie zaproponowały: a handlujcie z nami jak równy z
                                          równym. Dobre sobie. Od tego momentu zaczęła się (moim zdaniem) rzeczywista
                                          eksploatacja. Nie ma co wątpić, że przynosiła ona i przynosi korzyści
                                          materialne światu zachodniemu. Inaczej nie handlowałby z braku interesu
                                          (podobnie jest w przypadku Polski).
                                          W takim razie, musiało to wpłynąć na bogactwo. Natomiast przesadą byłoby
                                          twierdzić, że TYLKO DLATEGO Europa jest bogata.

                                          Europa dobiła się bogactwa (startując jako młodszy, biedniejszy, i gorzej
                                          wyposażony konkurent) przede wszystkim dzięki swojej cywilizacji. Tj. dzięki
                                          sposobowi urządzenia życia zbiorowego. Cywilizacja to nie domy, fabryki, bary,
                                          teatry, itd.
                                          Łaską dla Europy było przyjęcie cywilizacji (łacińskiej) od chrześcijaństwa.
                                          Cywilizacja ta przyjęła 5 kryteriów (jak się okazało rewolucyjnych także dla
                                          pomnażania bogactwa) są to postulaty NIERELATYWNE: prawdy, dobra, troski o
                                          zdrowie, o dobrobyt i łącząca je kategoria piękna.

                                          Ustapimy z tego, albo zrelatywizujemy, to zobaczymy jak długo uda się utrzymać
                                          stan zamożności. Mocniej przy nich się oprzemy, to na pewno będziemy choć
                                          trochę zamożniejsi.
                                          Nie ma to nic wspólnego z propagowaniem chrześcijaństwa, tylko że od niego to
                                          przyszło i lepiej, żeby przy nas pozostało.


                        • rosenkrantz666 Re: Beger Beger!!! 19.10.05, 11:01
                          > Prof. Balcerowicz zrobil bardzo prosta rzecz. Wpedzil ludzi splacajacych kredyty
                          > oraz zaklady pracy w powazne zadluzenie. (...) na poczatku lat
                          > dziewiecdziesiatych z premedytacja zostaly one zadluzone, a potem dlug lawinowo
                          > narastal wskutek braku mozliwosci splacenia sztucznego zadluzenia (...)

                          To się chyba nazywa pamięć wybiórcza. Otóż to nie Balcerowicz je zadłużył. Była
                          wtedy tzw. hiperinflacja. Jeszcze nieźle pamiętam, jak człowiek co rano
                          wychodził z domu i patrzył jakie są kursy walut w kantorach / u cinkciarzy. A
                          rosły one czasem o kilkadziesiąt procent w ciągu jednego dnia. (Na ogół mniej,
                          ale bywało.)

                          Hiperinflacja, to nie był wymysł Balcerowicza - i nikt nie mógł jej ot tak
                          zatrzymać. To był wynik zbiorowego zrozumienia przez wszystkich (w tym 40 mln.
                          Polaków), że Polska po rządach komuchów to bankrut, a jej waluta jest prawie
                          nic nie warta. Towarów jest tyle, co kot napłakał, pieniądz wydrukowany, ale bez
                          pokrycia, kursy walut szybujące w kosmos. Tak to wyglądało z powierzchni Ziemi.

                          Ci, którzy wtedy mieli kredyty zaciągnięte różnie na tym wychodzili. Jedni
                          sprzedawali świnię i spłacali kredyt za dom wjednej racie. Inni - jak nie
                          zdążyli przed podniesieniem oprocentowania - wręcz przeciwnie. Kto miał lokatę w
                          złotówkach - dostawał fistaszki. Kto w dolarach - czuł sie bezpiecznie, a nawet
                          zarabiał. Nikt nie był pewien jutra, nie wiedział co ma, co będzie miał, ile
                          zarobi i co za to kupi.

                          Ustabilizowanie złotówki, doprowadzenie do uwolnienia kursów i wymienialności
                          waluty, obniżenie inflacji do jednego z niższych wskaźników w Europie - to są
                          rzeczy, za któe odpowiadał Balcerowicz. Może można było lepiej, łatwiej,
                          szybciej, etc. Ale teraz, to każdy potrafi byc mądralą. A wtedy on miał odwagę i
                          to ZROBIŁ.

                          Niech ręce podniosą ci politycy, którzy mają na koncie choćby połowę tak
                          oczywistych osiągnięć. Prawdziwych osiągnięć, a nie są tylko mocni w gębie. Pan
                          Kaczyński (i jeden i drugi) do pięt nie dorasta, więc niech sie nie pcha.
                • mrs.bovary Re: Beger Beger!!! 19.10.05, 10:24
                  jesli Tusk komentuje wypowiedzi Kaczynskiego nt prezesa NBP, ciekawe dlaczego
                  ogranicza sie tylko do wypowiedzi o Lepperze? czyzby nie mial nic wicej do
                  powiedzenia na temat obowiazków przyszlego prezesa NBP
            • zapijaczonyryj Re: Czy jedrek? 18.10.05, 20:17
              przede wszystkim kaczyński powiedział nie "balcerowicz" takmmawiał wódz
              Lepper,tylko "Leszek Balcerowicz " .I tylko tym różni się od Leppera w swym
              populiżmie.
              Głosujesz na Kaczyńskiego,to tak jak byś głosował na Leppera. Boże chroń nas
              przed tymi dwoma.
          • zapijaczonyryj Re: Chron nas Boze, i nasze dzieci! 18.10.05, 20:57
            campbell napisała:

            > Śmiejcie się, śmiejcie. Ja jeszcze mam kredyt do spłacenia. Jak pójdzie w górę
            > inflacja, a z nia stopy procentowe, to się nie pozbieram. Zostane w
            skarpetkach
            > i bez mieszkania, które pójdzie do banku za długi

            Co sie przejmujesz.Głósuj na Lecha kaczyńskiego.On wybuduje i rozda 3 miliony
            mieszkań, Nie musisz mieć kasy, tylko musisz sie załapac na litę.Nie wiem jaką
            i wg jakich kryteriów, ale przygotuj rózne dane.Np numer kołnierzyka, kolor
            oczu. preferencje seksualne, wzrost, pochodzenie społeczne, itd itp.Bo dopiero
            po wygranych wyborach pan Prtezydent kaczyński poda ,ze.... żartował.Dokładnie
            tak jak Kwach z mieszkaniamidla młodych.Czyli lepiej spłacaj ten kredyt, bo Ci
            powiedzą Spiepszaj dziadu. Czego na swojei skromnei osobie osobiście
            doswiadczyłem
            • saikokila Re: Chron nas Boze, i nasze dzieci! 18.10.05, 22:09
              zapijaczonyryj napisał:

              > [...]
              > tak jak Kwach z mieszkaniamidla młodych.Czyli lepiej spłacaj ten kredyt, bo Ci
              > powiedzą Spiepszaj dziadu. Czego na swojei skromnei osobie osobiście
              > doswiadczyłem

              Stary, odegraj się na nim chociaż trochę a i parę groszy zarobisz. Udziel
              wywiadu dla jakiegoś pisma o tym jak to było, najlepiej powiedz prawdę.
              Pozdro,
              --
              Saiko Kila

              "Had Murnau not conceived the idea to tie Max [Schreck] up to a board and hoist
              him up, today's vampires would probably climb out of their coffins just like
              everyone else."