manny-jestem 01.07.11, 20:31 powinno sie nazywac reforma? wyborcza.pl/1,75477,9874734,Austria_konczy_z_segregacja_uczniow.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
snajper55 Re: Czy debilna reforme 01.07.11, 20:49 manny-jestem napisał: > powinno sie nazywac reforma? Tak, ponieważ każda zmiana mająca na celu polepszenie jakiegoś systemu to reforma. > <a href="wyborcza.pl/1,75477,9874734,Austria_konczy_z_segregacja_uczniow.html" target="_blank" rel="nofollow">wyborcza.pl/1,75477,9874734,Austria_konczy_z_segregacja_uczniow.html</a Ciekawe, czy pójdą za ciosem i takie same zasady wprowadzą na studiach. W końcu segregację studentów też powinni uznać za naganną. S. Odpowiedz Link Zgłoś
manny-jestem Re: Czy debilna reforme 01.07.11, 20:53 snajper55 napisał: > > Tak, ponieważ każda zmiana mająca na celu polepszenie jakiegoś systemu to refor > ma. > No wlasnie. To za chec polepszenia systemu trudno uznac. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Czy debilna reforme 01.07.11, 21:13 manny-jestem napisał: > No wlasnie. To za chec polepszenia systemu trudno uznac. Trudno nam uznać za polepszenie. O ich chęciach raczej nie możemy się wypowiadać. Możemy tylko przypomnieć co jest dobrymi chęciami brukowane. S. Odpowiedz Link Zgłoś
pulbek Re: Czy debilna reforme 02.07.11, 11:52 snajper55 napisał: > Ciekawe, czy pójdą za ciosem i takie same zasady wprowadzą na studiach. W końcu > segregację studentów też powinni uznać za naganną. W pewnym sensie takie zasady już dawno mają. W Austrii panuje debilna zasada, zgodnie z którą każdy, kto zda maturę, może sobie iść na dowolne studia i trzeba go na te studia przyjąć. W związku z tym na pierwszych latach popularnych kierunków panuje piekło na ziemi, a jedynym celem niektórych przedmiotów jest możliwie sprawne pozbycie się ogromnej masy półgłówków, którzy nigdy się tam nie powinni znaleźć. Czysta strata czasu i energii. Pulbek. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Czy debilna reforme 02.07.11, 12:08 pulbek napisał: > snajper55 napisał: > > > Ciekawe, czy pójdą za ciosem i takie same zasady wprowadzą na studiach. W > końcu > > segregację studentów też powinni uznać za naganną. > > W pewnym sensie takie zasady już dawno mają. W Austrii panuje debilna zasada, z > godnie z którą każdy, kto zda maturę, może sobie iść na dowolne studia i trzeba > go na te studia przyjąć. W związku z tym na pierwszych latach popularnych kier > unków panuje piekło na ziemi, a jedynym celem niektórych przedmiotów jest możli > wie sprawne pozbycie się ogromnej masy półgłówków, którzy nigdy się tam nie pow > inni znaleźć. Czysta strata czasu i energii. Mam wrażenie, że u nas jest podobnie. Jeśli po pierwszym roku zostaje 1/2 czy nawet 1/3 studentów to jest to właśnie taki system. Ale to jeszcze można zrozumieć - brak zaufania do wyników matur, brak egzaminów wstępnych, uczelnia sama chce kandydatów ocenić. Mnie chodziło o to, że aby nie "dyskryminować" mniej zdolnych studentów, powinni oni przechodzić na następny rok (i kończyć studia) bez względu na wyniki egzaminów. S. Odpowiedz Link Zgłoś