Dodaj do ulubionych

Oblicza szmalcownictwa

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 00:48
Szmalcownicy, kim byli ci zbrodniarze? Kim byli ci, którzy za byle niemiecki
ochłap skłonni byli wydać na zagładę swojego bliźniego - Żyda? Tylko
nieliczni z nich zostali straceni przez plutony egzekucyjne polskiego
niepodległościowego podziemia. Ci, którzy dożyli dzisiejszych czasów, cieszą
się - być może - niezasłużonym szacunkiem swojego środowiska, a przecież
nadal ciążą na nich zbrodnie.
Emanuel Ringelblum w swych wojennych notatkach zapisał, że już w 1941 r.
Żydzi ukrywający się po "stronie aryjskiej" nie czuli się bezpieczni,
szantażowani - często wracali do getta. Nic w tym dziwnego, gdyż, jak pisał w
raporcie (25.9.1941 r.) do Londynu dowódca AK Grot-Rowecki, "przygniatająca
większość kraju jest nastawiona antysemicko".
Emanuel Ringelblum pisał w swoim warszawskim bunkrze niejako >>na
gorąco<<: "Obok agentów policyjnych szantażyści i >>szmalcownicy<< są wieczną
zmorą Żydów po aryjskiej stronie. Nie ma dosłownie Żyda >>na powierzchni<<
czy >>pod powierzchnią<<, który by nie miał z nimi do czynienia raz albo
kilka razy i nie musiał się od nich wykupić większą lub mniejszą sumą
pieniędzy. [...] >>szmalcownictwo<< zaczyna się z chwilą przejścia Żyda
przez bramę getta albo dla ścisłości już u bram getta, które są obserwowane
przez roje >>szmalcowników<<. W każdym Żydzie, opuszczającym getto, widzi
>>szmalcownik<< żer dla siebie. [...] Dobrowolni agenci policyjni -
>>szmalcownicy<< nie spuszczają Żyda z oka, aby w odpowiednim momencie, gdy
Żyd zdejmie opaskę i wejdzie do jakiejś bramy, złapać go na gorącym uczynku i
zażądać odpowiedniego wykupu. Sprytniejszy >>szmalcownik<< zaobserwuje numer
mieszkania i do spółki z policjantem dokona >>wypadu<< na Żyda i
podejmujących go chrześcijan. [...] >>Szmalcownicy<< współpracują z agentami
policji, policją mundurową i w ogóle ze wszystkimi, którzy czyhają na Żydów.
[...] W ręce gestapo wydawano Żydów niezamożnych, nie będących w stanie
wykupić się z rąk oprawców. Żydzi wpadali po aryjskiej stronie z rozmaitych
powodów. Najważniejsze to donosy."
O jednej z "technik" szmalcowników pisze Calel Perechodnik w swoich
wyznaniach ("Czy ja jestem mordercą?"): "System pracy tych tropicieli był
zaiste genialny. Polega na tym, że wybrane szczeniaki zaczepiają na ulicy
każdego bez różnicy przechodnia, krzycząc do niego: Żydzie! Żydowico!
Żydziaku! - w zależności od płci i wieku. Sami tropiciele stoją zaś z daleka
i z wielką uwagą obserwują reakcję przechodniów. Jeśli reakcja jest
>>normalna<<, odganiają szczeniaków, jeśli natomiast jest choć trochę
podejrzana - sami interweniują. Proszą grzecznie do bramy, tam zabierają
wszystkie pieniądze i na ogół puszczają swobodnie dalej". Dalej pisze
Perechodnik: Na dwudziestu Żydów opuszczających getto, osiemnastu po pewnym
czasie powracało i to przeważnie bez niczego".
Pisze historyk Andrzej Żbikowski ("Żydzi"): "[...] Poza Warszawą sytuacja
uciekinierów z gett była, choć trudno to sobie wyobrazić, jeszcze gorsza.
Chłopi dosyć często brali udział w niemieckich obławach, szczególnie gdy za
doprowadzonych Żydów wyznaczono nagrodę; zwykle nie było to wiele - kilogram
cukru lub soli, parę litrów wódki, odzież i obuwie zabitego".
Oto fragment osławionego raportu (z dn. 6.5.1943 r.) SS-Brigadefuehrera
Stroopa ("Es gibt keinen juedischen Wohnbezirk - in Warschau mehr!")
sporządzony dla Himmlera po zakończeniu pacyfikacji powstania w
getcie: "Polska policja, zachęcona wypłaconymi nagrodami pieniężnymi, stara
się każdego Żyda pojawiającego się w panoramie miasta doprowadzać do
dowództwa. Do niżej podpisanego napływają listy anonimowe, w których
powiadamia się o obecności Żydów w części aryjskiej miasta."
Szmalcownictowo przybrało w na początku roku 1943 w GG, a zwłaszcza w
Warszawie takie rozmiary, że Kierownictwo Walki Cywilnej wystosowało
(18.3.1943 r.) proklamację, aby przeciwdziałać stosowaniu szantażu wobec
Polaków udzielających schronienia Żydom: " Kierownictwo Walki Cywilnej
ogłasza, co następuje: naród polski, sam będąc ofiarą straszliwego terroru, z
przerażeniem i współczuciem zaświadcza o rzezi pozostałej jeszcze przy życiu
ludności żydowskiej w Polsce. Ich protest przeciw tej zbrodni doszedł do uszu
wolnego świata. Ich owocna pomoc Żydom uciekającym z gett i obozów zagłady,
skłoniła niemieckiego okupanta do wydawania dekretów grożących śmiercią
Polakom, którzy będą pomagać Żydom w ukrywaniu się. Ale niektórzy, pozbawieni
czci i honoru, rekrutujący się ze świata przestępczego, odkryli nowe,
świętokradcze źródło korzyści: szantażowanie Polaków ukrywających Żydów i
samych Żydów. Kierownictwo Walki Cywilnej ostrzega, że każdy przypadek
szantażu będzie zarejestrowany i ukarany z całą surowością - jeśli to możliwe
natychmiast, jeśli nie - w przyszłości".
No właśnie, jeszcze nie jest za późno. Jeśli kary zbrodniczym szmalcownikom
nie wymierzono wcześniej, to należy uczynić to teraz.
A powracając do proklamacji KWC, to wciąż nie znajduję odpowiedzi na pytanie,
dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero
w roku 1943?!
Obserwuj wątek
    • pan.scan Wyłącznie dokumenty za niedużą cenę 18.06.04, 01:52
      www.poczytaj.pl/index.php?sesja=781567306&akcja=spis_tresci&ksiazka=221

      II/9
      1942, sierpień, l. Warszawa. Artykuł Pogrom Żydów w Warszawie na łamach
      konspiracyjnej „Trybuny Wolności" Polskiej Partii Robotniczej


      II/13
      1943, marzec, 11, Warszawa Ostrzeżenie konspiracyjnego Kierownictwa Walki
      Cywilnej pod adresem tzw. szmalcowników

      II/34
      1943, maj, 7, Kraków. Artykuł Zwalczajmy szantaż na łamach „Wolności" Polskiej
      Partii Socjalistycznej - WRN


      II/42
      1943, wrzesień, 4, Warszawa. Artykuł O czynną postawę ludzką na łamach
      konspiracyjnego „Głosu Demokracji" Stronnictwa Polskiej Demokracji


      II/43
      1943, wrzesień. Warszawa. Plakat-obwieszczenie konspiracyjnego Kierownictwa
      Walki Podziemnej m.in. o wykonaniu pierwszego wyroku śmierci na szmalcowniku


      II/46
      1944, styczeń, 31, Warszawa. Komunikat Pełnomocnika/Delegata Rządu RP na Kraj
      Jana Stanisława Jankowskiego o specjalnych uprawnieniach Cywilnych Sądów
      Specjalnych w zakresie zwalczania bandytyzmu i szantaży

      IV/33
      1944, sierpień, Londyn. My, Żydzi polscy... Juliana Tuwima
      polish-jewish-heritage.org/Pol/RYTM_Julian_Tuwim.htm

      V/6
      1941, czerwiec, 29, Berlin. Dalekopis szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa
      Rzeszy (Reichssicherseitsnanptamt} do dowódców Einsatzgruppen i
      Einsatzkommandos Sicherheitspolizei i Sicherheitsdienst zawierający wytyczne w
      sprawie „akcji samoczyszczących" na zajmowanych terenach ZSRR (w- tym także na
      ziemiach wschodnich Polski okupowanych przez ZSRR w 1939)


      V/13
      1943, sierpień, 2, Kraków. Przemówienie Generalnego Gubernatora Hansa Franka
      (fragment o zgładzeniu 3,5 miliona Żydów w Generalnym Gubernatorstwie

    • panidanka Re: Oblicza szmalcownictwa 18.06.04, 07:49
      Gość portalu: eres napisał(a):

      > A powracając do proklamacji KWC, to wciąż nie znajduję odpowiedzi na pytanie,
      > dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero
      > w roku 1943?!

      chyba odpowiedź narzuca się sama i to jak najbardziej logiczna
      to właśnie w 43r można już było mieć pewność, że "problem żydowski" w Polsce
      został rozwiązany pomyślnie rękami okupanta i ...można już było sobie pozwolić
      bez szkody dla narodu polskiego o zachowanie "twarzy" dobrego chrześcijanina a
      także....wiadomo, ze do tego roku udało się przetrwać po aryjskiej stronie tym,
      których uznano za najlepszy element żydowski, bo przecież tylko ci najlepsi i
      najbardziej zasymilowani(także z wyglądu) mieli przyjaciół i obrońców po
      stronie aryjskiej
      resztę "czystki" dokonano zaraz po wojnie i po 68r

      na podstawie czego mam taką a nie inną opinię?
      czy jest ona do udowodnienia?
      raczej nie, bo niby komu by zależało na tym?
      Polakom?
      przeciw sobie mieliby działać?
      a sprawiedliwość?
      a człowieczeństwo?
      a humanizm?
      a odpowiedzialność?
      kogo tak naprawdę te sprawy interesują ponad konsumcję?

      danka
      • Gość: n0str0m0 danusiu, precyzuj, bo sie gubie... IP: 202.172.58.* 18.06.04, 08:04
        kto wedlug ciebie uwazal po 43 roku
        ze juz "po wszystkiem"

        jakich faktow ja nie znam
        ze nie widze znaku rownosci pomiedzy obozem koncentracyjnym
        a rokiem 1968?

        i jakie to byly czystki po wojnie
        ze nazywasz je kontynuacja nazizmu?

        watpisz w humanizm i czlowieczenstwo?
        ja nie watpie
        masz u mnie skrytke w piwnicy jak przyjdzie co do czego
        i z mlekiem matki postanowi tluszcza przebrzydlch polakow
        dokonczyc dzielo hitlera

        piwnica dziwekoszczelna
        bedziesz mogla bezpiecznie utyskiwac
        na moj przyrodzony antysemityzm

        nostromo
        • panidanka Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:21
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > kto wedlug ciebie uwazal po 43 roku
          > ze juz "po wszystkiem"
          >
          > jakich faktow ja nie znam
          > ze nie widze znaku rownosci pomiedzy obozem koncentracyjnym
          > a rokiem 1968?
          >

          zmieniono metody na barziej humanitarne
          wczoraj byłam u pewnego radcy prawnego o poradę w sprawie, o której kiedyś na
          forum pisałam i ...wróć sobie sam do archiwum co od niektorych tu czołowych
          forumowiczów czytałam w odpowiedzi

          otóż
          ten naprawdę rzetelny radca prawny, po zapoznaniu się ze sprawą, która mnie do
          niego zawiodła uczciwie mi powiedział: "nie ma pani żadnych szans na to, aby
          sąsiedzi przestali się nad Panią psychicznie znęcać. prawo polskie w takim
          przypadku nie ingeruje i za błędy poprzednich ekip polityczno-administracyjnych
          nie odpowiada. jest to pani prywatny problem"
          oczywiście każdy może powiedzieć, że to przypadek iż na mnie trafiło i moje
          powiązania z żydostwem nie mają tu nic wspólnego.
          oczywiście-można i tak powiedzieć i koniec sprawy
          acha
          i jeszcze jedno
          rozmawialiśmy też o eutanazji
          że to byłby najlepszy dla mnie sposób pozbycia się "mojego" problemu, tylko że
          prawo polskie też mi sprawy nie ułatwi

          i co mi proponujesz nostromo?
          inne myślenie?

          danka
          • Gość: gomez Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 18.06.04, 08:29
            dziwne zaiste to znecanie zydow nad zydami?.byl czas kiedy w komitecie kc
            zasiadal slownie jeden polak nieslawnej pamieci gomulka .pozostali to byli
            zydzi. aparat represji to tez byli zydzi w wiekszosci.kto sie wiec nad kim
            znecal?
            • panidanka Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:34
              Gość portalu: gomez napisał(a):

              > dziwne zaiste to znecanie zydow nad zydami?.byl czas kiedy w komitecie kc
              > zasiadal slownie jeden polak nieslawnej pamieci gomulka .pozostali to byli
              > zydzi. aparat represji to tez byli zydzi w wiekszosci.kto sie wiec nad kim
              > znecal?

              a pomiętasz w którym roku odszedł Gomułka?
              a policzyłeś ilu Żydów pozostało w Polsce po jego odejściu?
              a policzyłeś ilu ich pozostanie jak i ja odejdę?

              danka
              • panidanka Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:37
                panidanka napisała:

                > Gość portalu: gomez napisał(a):
                >
                > > dziwne zaiste to znecanie zydow nad zydami?.byl czas kiedy w komitecie kc
                > > zasiadal slownie jeden polak nieslawnej pamieci gomulka .pozostali to byli
                >
                > > zydzi. aparat represji to tez byli zydzi w wiekszosci.kto sie wiec nad ki
                > m
                > > znecal?
                >
                > a pomiętasz w którym roku odszedł Gomułka?
                > a policzyłeś ilu Żydów pozostało w Polsce po jego odejściu?
                > a policzyłeś ilu ich pozostanie jak i ja odejdę?
                >
                > danka

                teraz się boicie, że ci co przetrwali zechcą wrócić tu?
                może jednak Palestyńczykom się uda wykonanie ich zadania i nie będzie miał kto
                powrócić

                danka
              • 1gomez danka krucyfiks dlaczego sie ustawiasz 18.06.04, 23:57
                w pozycji mojego wroga.nawet mnie nie znasz.zafalszowana historia zawsze sie
                czkawka odbije.mam wielki szacunek dla polakow narodowosci zydowskiej.isacck
                singer.ale to co robi grupka idiotow tu na tym forum to zgroza
              • 1gomez Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 19.06.04, 00:02
                panidanka napisała:

                > Gość portalu: gomez napisał(a):
                >
                > > dziwne zaiste to znecanie zydow nad zydami?.byl czas kiedy w komitecie kc
                > > zasiadal slownie jeden polak nieslawnej pamieci gomulka .pozostali to byli
                >
                > > zydzi. aparat represji to tez byli zydzi w wiekszosci.kto sie wiec nad ki
                > m
                > > znecal?
                >
                > a pomiętasz w którym roku odszedł Gomułka?
                > a policzyłeś ilu Żydów pozostało w Polsce po jego odejściu?
                > a policzyłeś ilu ich pozostanie jak i ja odejdę?
                >
                > danka
                to byla zwykla rozgrywka o wladze danka.przegrali stalinowcy bo stalina juz nie
                bylo,panowie fejgin rozanski swiatlo i inni.dlaczego ci zalezy zeby byc
                pokrzywdona.nigdy was nie zrozumie
            • Gość: eres Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 01:26
              G: dziwne zaiste to znecanie zydow nad zydami?.byl czas kiedy w komitecie kc
              zasiadal slownie jeden polak nieslawnej pamieci gomulka .pozostali to byli
              zydzi. aparat represji to tez byli zydzi w wiekszosci.kto sie wiec nad kim
              znecal?

              eres: Czy tylko dlatego, że tak serdecznie nienawidzisz Żydów musisz tu
              powtarzać najbardziej prymitywne głupoty Tejkowskiego i Bubla?
          • panidanka Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:31
            nostromo
            jeszcze ci doprecyzuję dowody na zasadność toku mojego myślenia o
            szmalcownikach i ...tym "przełomowym" podejściu AK do tematów żydowskich po 43r

            jak wiesz, moje dzieci są już "mieszane"
            a że z tej mieszanki polsko-kresowo-wschodniej i mojej zamiast standardowego
            prymitywizmu wschodniego "wyszły" całkiem do rzeczy i rokujące na przyszłość
            osobniki obywatele, więc łaskawie "urzędowo" ustnie dano mi radę
            "może przecież Pani liczyć na swoje dzieci, tylko one mogą coś dla pani zrobić,
            bo my nic"

            chcesz jeszcze coś jako dowody?
            mam ich kilka
            nawet na papierze i z pieczątkami

            danka
            • andrzejg Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:34
              panidanka napisała:

              > "może przecież Pani liczyć na swoje dzieci, tylko one mogą coś dla pani
              zrobić,

              tak ma wiekszośc,ale nie wszyscy


              >
              > bo my nic"
              >

              a komu pomogły urzędy?

              A.
              • panidanka Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:49
                andrzejg napisał:

                > panidanka napisała:
                >
                > > "może przecież Pani liczyć na swoje dzieci, tylko one mogą coś dla pani
                > zrobić,
                >
                > tak ma wiekszośc,ale nie wszyscy

                jakbyś nie wiedział w jakim kraju żyłam przez te lata
                tak, na moje dzieci mogę liczyć zawsze
                ale czy chcę?
                czy tylko to mi pozostało po przepracowanych 31 latach w państwowych polskich
                przedsiębiorstwach i to nie na etacie sprzątaczki?
                schowaj sobie swoje mądrości dla swoich synów, a raczej swój dorobek
                oczywiście-tobie się on należy, bo ty pracowałeś, a ja przez 31 lat tylko
                partoliłam wszystko co przeszło przez moje ręce


                > >
                > > bo my nic"
                > >
                >
                > a komu pomogły urzędy?
                >
                > A.

                ale to urzędy nasłały mi takich lokatorów i to urzędy nadają takim
                patologicznym lokatorom prawo do znęcania się nade mną zaniechając czynności z
                mocy innego prawa, bo...nie mają co z taką patologią społeczną uczynić
                a ja się tylko pytam-dlaczego moim kosztem?
                kosztem mojego zdrowia?
                a też kosztem mojej kieszeni, bo patologia lubi kraść wszystko co jej jest
                potrzebne do przetrwania i rozwoju
                a policja mi pisze, że...z racji niewykrycia sprawy...itd
                bo to przecież mała szkodliwość czynu
                bo co takiego można mi jeszcze ukraść?
                tylko patologia znajduje, że coś warto jeszcze

                danka

                danka

                danka
          • andrzejg Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:32
            pamiętam Danusiu ,jak pisałaś o niewdzięczności Twoich sąsiadów,
            która to wyraziła się brakiem ich zgody na jakieś tam manewry z lokalem
            mieszkalnym,a to mimo Twojej dla nich pomocy.

            Tu nie chodzi o narodowość.To są normalne reakcje ludzi,którzy przyjmą pomoc
            (gdyby chodziło o narodowość to grosza by od Ciebie nie wzięli),ale wobec
            Twojej prośby rewanżu (tak,tak wytknęłaś to tu na forum),mozliwość zgody
            przerosła ich mozliwości pojmowania.A może zwycięzyła po prostu zawiść?
            Oto ta która ma sie lepiej od nas ,o cos nas prosi....

            Tu narodowość nie ma nic do rzeczy.

            Niejeden by się ucieszył gdybym plajtnął.Mało kto by współczuł.

            A.
            • panidanka Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:56
              andrzejg napisał:

              >A może zwycięzyła po prostu zawiść?

              nie Andrzeju
              to nie o to chodziło
              chodziło o to, i o tym też pisałam, że na takich samych powierzniach w jednej
              częci lokalu mieszka 1 osoba, a na drugiej 12 osób i ...po prostu jak by się
              zgodzili na wykup to już nie mogliby przejąć tego co....jak ja odejdę
              i urzędy o tym wiedzą i wyrażają cichą zgodę na takie rozwiązanie problemu, bo
              urzędom znika jednocześnie problem ścisku w patologii
              a wiadomo, że im większy ścisk tym większa agresja na zewnątrz

              danka


              ps
              popatrz sobie na analogie w konflikcie izraelsko-palestyńskim
              odwiedziła mnie jedna z forumowiczek naszych i bez sugestii z mojej strony sama
              zauważyła taką analogię
        • andrzejg Re: danusiu, precyzuj, bo sie gubie... 18.06.04, 08:25
          tak sobie czytam i czytam te rózne wypowiedzi dotyczące naszej historii
          i zobacz n0str0m0
          potwierdza się metoda Busha

          Ja rozumiem ,że (jak w kazdym zresztą narodzie) u i nas byli tacy,
          co zwąchawszy koniunturę na zarobek,a może także z czysto ideowych powodów,
          (a tacy to są najgorsi) zeszmacili sie do cna kolaborując z Niemcami

          Ale ciągle te uogólnienia,ciagłe te powtarzanie do znudzenia teorii
          o kontynuacji nazizmu przez Polaków ,te ciągłe przelewanie grzechów
          części społeczeństwa na jego całość,odpycha mnie od tak cięzko poszkodowanych
          w czasie II WŚ.

          A.
          • Gość: kondrat Eres pisze Pani Danka pisze IP: *.acn.pl 18.06.04, 08:47
            Eres pisze (rozumiem, że w związku z inicjatywą Centrum Wiesenthala) -
            o rojach szmalcowników, itd. Odnosi się wrażenie, że w Warszawie procederem żerowania na Żydach
            trudniły się tysiące ludzi. Być może. W związku z tym pytanie:

            Czy podziemie miało już w latach 1941-43 potencjał wystarczający do wszczęcia walki z tym zjawiskiem,
            nie ograniczającej się jedynie do szlachetnych apeli i pomocy przechowywanym Żydom? Jak by to sobie
            Eres wyobrażał - pojawienie się na mieście setek szwadronów śmierci? Kto miałby nimi dowodzić? Skąd
            mieliby mieć broń?

            Pani Danka pisze:

            <<chyba odpowiedź narzuca się sama i to jak najbardziej logiczna to właśnie w 43r można już było mieć
            pewność, że "problem żydowski" w Polsce został rozwiązany pomyślnie rękami okupanta i ...można
            już było sobie pozwolić bez szkody dla narodu polskiego o zachowanie "twarzy" dobrego chrześcijanina
            a także....wiadomo, ze do tego roku udało się przetrwać po aryjskiej stronie tym, których uznano
            za najlepszy element żydowski, bo przecież tylko ci najlepsi i najbardziej zasymilowani
            (także z wyglądu) mieli przyjaciół i obrońców po stronie aryjskiej resztę "czystki" dokonano
            zaraz po wojnie i po 68r.>>

            Uważam te zdania za obrzydliwe.
            • panidanka Re: Eres pisze Pani Danka pisze 18.06.04, 09:00
              Gość portalu: kondrat napisał(a):

              > Uważam te zdania za obrzydliwe.

              możesz sobie uważać
              ale krzywdę jaką mi wyrządzono i wyrządza się nadal w Polsce już po wojnie
              (jestem rocznikiem powojenny) jest jeszcze bardziej obrzydliwe

              danka
              • gini Re: Eres pisze Pani Danka pisze 18.06.04, 09:22
                panidanka napisała:

                > Gość portalu: kondrat napisał(a):
                >
                > > Uważam te zdania za obrzydliwe.
                >
                > możesz sobie uważać
                > ale krzywdę jaką mi wyrządzono i wyrządza się nadal w Polsce już po wojnie
                > (jestem rocznikiem powojenny) jest jeszcze bardziej obrzydliwe
                >
                > danka

                A jakaz to krzywda?Nie chca dokonac eutanazji na twoich polskich sasiadach?To
                rzeczywiscie straszne .Juz dawno temu pisalas, ze Polska ci sie podoba tylko
                religia i jej wyznawcy ci sie nie podobaja , a jes ich jakies 90%, co maja
                zrobic?Opuscic Polske dla twojej wygody?
                Co maja zrobic twoi sasiedzi?Popelnic zbiorowe samobojstwo, by ci zrobic
                przyjemnosc?
                • panidanka Re: Eres pisze Pani Danka pisze 18.06.04, 09:30
                  gini napisała:

                  >Nie chca dokonac eutanazji na twoich polskich sasiadach?

                  rozmawialiśmy o MOJEJ eutanazji, bo jak ci powinno być wiadome eutanazja tym
                  się różni od morderstwa, że MUSI BYĆ WYRAŻONA ZGODA osoby poddanej eutanacji
                  Ja publicznie taką zgodę wyrażam, bo mas już dość tej "wspólnoty" sąsiedzkiej,
                  a z siekierą za nimi nie chcę biegać i...tyle jeszcze jest innych scenariuszy

                  napisz Gini swój ulubiony i oczywiście z hapy endem dla ciebie

                  danka
                  • gini Re: Eres pisze Pani Danka pisze 18.06.04, 09:39
                    panidanka napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > >Nie chca dokonac eutanazji na twoich polskich sasiadach?
                    >
                    > rozmawialiśmy o MOJEJ eutanazji, bo jak ci powinno być wiadome eutanazja tym
                    > się różni od morderstwa, że MUSI BYĆ WYRAŻONA ZGODA osoby poddanej eutanacji
                    > Ja publicznie taką zgodę wyrażam, bo mas już dość tej "wspólnoty"
                    sąsiedzkiej,
                    > a z siekierą za nimi nie chcę biegać i...tyle jeszcze jest innych scenariuszy
                    >
                    > napisz Gini swój ulubiony i oczywiście z hapy endem dla ciebie
                    >
                    > danka

                    Hmm Danka ja podejrzewam, ze Ci sasiedzi maja juz tak dosyc ciebie, ze chetnie
                    wyraza zgode na te eutanazje .
                    Ja majac ciebie za sasiadke, od razu bym wyrazila taka zgode.
                    Sluchaj, piszesz ciagle, ze tak zle w tej Polsce, nie ob&awiasz sie o
                    przyszlosc swoich dzieci?Ja na twoim miejscu, gdybym sie czula tak szykanowana
                    i zagrozona, po prostu spakowalabym manatki, wziela dzieci i uciekla na koniec
                    swiata.
                    Zapomnialas dodac, ze szykanuja cie antysemici polscy, kazac ci jakies skladki
                    placic.
                    • panidanka Re: Eres pisze Pani Danka pisze, a Gini wydaje 18.06.04, 09:50
                      wyrok

                      gini napisała:

                      > Hmm Danka ja podejrzewam, ze Ci sasiedzi maja juz tak dosyc ciebie, ze
                      chetnie
                      > wyraza zgode na te eutanazje .
                      > Ja majac ciebie za sasiadke, od razu bym wyrazila taka zgode.
                    • panidanka Re: Eres pisze Pani Danka pisze a Gini robi swoje 18.06.04, 09:53
                      manipulacje moimi tekstami na forum

                      gini napisała:

                      > Zapomnialas dodac, ze szykanuja cie antysemici polscy, kazac ci jakies
                      skladki
                      > placic.

                      przypomnij tym, którzy tamtego wątku nie czytali lub nie pamiętają w czym rzecz
                      o jakie to składki chodziło i czy w mojej wypowiedzi miały one jakikolwiek
                      związek z tematem antysemityzmu

                      danka
                      • gini Re: Eres pisze Pani Danka pisze a Gini robi swoje 18.06.04, 09:56
                        panidanka napisała:

                        > manipulacje moimi tekstami na forum
                        >
                        > gini napisała:
                        >
                        > > Zapomnialas dodac, ze szykanuja cie antysemici polscy, kazac ci jakies
                        > skladki
                        > > placic.
                        >
                        > przypomnij tym, którzy tamtego wątku nie czytali lub nie pamiętają w czym
                        rzecz
                        >
                        > o jakie to składki chodziło i czy w mojej wypowiedzi miały one jakikolwiek
                        > związek z tematem antysemityzmu
                        >
                        > danka

                        Ale ja dopisalam za Ciebie, u Ciebie wszystko wiaze sie z antysemityzmem .
                        Wiec przypuszczam, ze zadanie jakichs skladek to tez antysemityzm jest.
              • Gość: kondrat Re: Eres pisze Pani Danka pisze IP: *.acn.pl 18.06.04, 09:22
                panidanka napisała:


                > ale krzywdę jaką mi wyrządzono i wyrządza się nadal w Polsce już po wojnie
                > (jestem rocznikiem powojenny) jest jeszcze bardziej obrzydliwe


                Wmontowywanie własnego konfliktu sąsiedzkiego w szersze procesy - tylko po to, żeby nabrał w oczach
                innych ponadlokalnego sensu, uważam za dość naiwną, jeśli nie głupawą, manipulację.

                I słusznie zauważyła koleżanka: stosunek 1:12 przypomina sytuację pewnego państwa. Które chcąc
                załatwić własny spór o ziemię z sąsiadami lubi prezentować się światu jako Przyczółek Obrony
                Wartości Zachodniej Cywilizacji.

                Dla odprężenia doradzam zacząć oglądać serial o Kiepskich.
                • panidanka Re: Eres pisze Pani Danka pisze 18.06.04, 09:35
                  Gość portalu: kondrat napisał(a):

                  >
                  > Wmontowywanie własnego konfliktu sąsiedzkiego w szersze procesy - tylko po
                  to,
                  > żeby nabrał w oczach
                  > innych ponadlokalnego sensu, uważam za dość naiwną, jeśli nie głupawą,
                  manipula
                  > cję.
                  >

                  ale jak obniża wewnętrzny poziom stresu!
                  jak czytam tych co odreagowują swój wewnętrzny stres na forum, to moje popisy
                  tutaj naprawdę są niewinne smile


                  > słusznie zauważyła koleżanka: stosunek 1:12 przypomina sytuację pewnego państ
                  > wa. Które chcąc
                  > załatwić własny spór o ziemię z sąsiadami lubi prezentować się światu jako
                  Przy
                  > czółek Obrony
                  > Wartości Zachodniej Cywilizacji.

                  i ...u mnie jest dokładnie tak samo


                  >
                  > Dla odprężenia doradzam zacząć oglądać serial o Kiepskich.

                  to raczej powinieneś doradzić tej części genów, ktora mój problem uczyniła
                  nierozwiązalnym

                  danka
                  • Gość: kondrat Re: Eres pisze Pani Danka pisze IP: *.acn.pl 18.06.04, 09:39
                    panidanka napisała:

                    > Gość portalu: kondrat napisał(a):

                    > > słusznie zauważyła koleżanka: stosunek 1:12 przypomina sytuację pewnego pa
                    > ńst
                    > > wa. Które chcąc
                    > > załatwić własny spór o ziemię z sąsiadami lubi prezentować się światu jako
                    >
                    > Przy
                    > > czółek Obrony
                    > > Wartości Zachodniej Cywilizacji.
                    >
                    > i ...u mnie jest dokładnie tak samo
                    >

                    No właśnie. Zniewalająco głupio.
                    • panidanka Re: Eres pisze Pani Danka pisze 18.06.04, 09:55
                      Gość portalu: kondrat napisał(a):

                      > No właśnie. Zniewalająco głupio.

                      ale szczerze smile
                      ja wiem, ze szczerość własna dla wielu jest wyrazem głupoty, ale wolę taką
                      głupotę od głupoty tych co są "szczerzy" z cudzych życiorysów nawet najmądrzej
                      opracowanych naukowo

                      danka
                      • Gość: kondrat Re: Eres pisze Pani Danka pisze IP: *.acn.pl 18.06.04, 09:57
                        panidanka napisała:

                        > Gość portalu: kondrat napisał(a):
                        >
                        > > No właśnie. Zniewalająco głupio.
                        >
                        > ale szczerze smile
                        > ja wiem, ze szczerość własna dla wielu jest wyrazem głupoty, ale wolę taką
                        > głupotę od głupoty tych co są "szczerzy" z cudzych życiorysów nawet najmądrzej
                        > opracowanych naukowo
                        >
                        > danka

                        Nie rozumiem. Do widzenia.
    • pan.scan Re: Oblicza szmalcownictwa 18.06.04, 08:59
      Sądzę,że problem, mimo że znany - choćby na podstawie dokumentów Kunerta - był
      spychany na dalszy plan. Niechętna Żydom postawa KG AK (ale i części społeczeń-
      stwa)znana jest z meldunków do Londynu. Po szerokim (ale i bezskutecznym)
      upublicznieniu sprawy na Zachodzie wskutek relacji kurierów z Warszawy (koniec
      1942) i wniesieniu sprawy pod obrady rządu brytyjskiego, nie można było sprawy
      dłużej nie widzieć. Choćby sprawa Zygielbojma. Usprawiedliwia nieco fakt, że do
      momentu otrzymania relacji kurierskich informacje przekazywane do Londynu były
      chaotyczne i szczątkowe. Z 7 wysłanych depesz w sprawie masowych mordów na
      Żydach dotarły rozszyfrowane tylko 2. ( mogę się mylić - nie mam źródeł pod
      ręką)

      Z drugiej strony wedle dostepnej mi wiedzy problem szmalcownictwa nasilił sie
      w Polsce ( choćby w Małopolsce zanotowanych przez KG AK 60.000 przypadków)po
      masowej likwidacji gett. A to nastąpiło w okresie II połowowa 42- początek '43.

      Uważam,że tak późna reakcja władz podziemnych to wypadkowa tych dwóch spraw.


      Gość portalu: eres napisał(a):
      A powracając do proklamacji KWC, to wciąż nie znajduję odpowiedzi na pytanie,
      dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero
      w roku 1943?!
    • gini Re: Oblicza szmalcownictwa 18.06.04, 09:00
      .Eres strasznie jakos niekonsekwentny jestes.Piszesz z jednej strony, ze
      szmalcownictwo bylo wielkie z drugiej strony zas piszesz, ze pomoc Polakow byla
      tak duza, ze okupant wydal dekrety, w ktorych okupant grozi smiercia za
      ukrywanie Zydow.
      Dodam, ze smierc grozila, calej rodzinie, vide za ukrywanie Zydow zginela cala
      rodzina Ulmow z Markowej, a mimo to ludzie tam dalej Zydow ukrywali.
      Iles tam razy podawalam liste Polakow, ktorzy zgineli wraz z rodzinami za pomoc
      Zydom ale te watki zainteresowania nie budza, lepiej , latwiej pisze sie o
      szmalcownictwie.
      Cytujesz Ringelbluma, ktory kilkakrotnie korzystal z pomocy Polakow, przy
      ucieczce z Trawnik przy, ucieczce z getta, jak juz o nim piszesz, trzeba by
      dodac i zakonczenie, ze Ringelblum wraz z pokazna grupa Zydow ukrywal sie w
      bunkrze na Grojeckiej, ze wydal ich Polak, ale moze tak uczciwie by przyznac,
      ze zgineli wszyscy Polacy, ktorzy tym Zydom pomagali, lacznie z akuszerka,
      ktora przyszla odebrac porod.Donosiciela rozwalilo AK
      Nastepnie cytujesz kanalie Perechodnika , nie wszyscy wiedza kto to byl , a pan
      Perechodnik to byl zydowski policjant, ktory uzala sie na zlych Polakow, a
      sam , brutalnie pomagal ginac innym Zydom, odprowadzil nawet wlasna zone i
      corke , na rampe...
      Ten sam Rigenblum pisal rowniez o takich kanaliach Perechodnikach .
      Jak wiec juz piszesz to dokladnie, pisz kto to byl ten pan Perechodnik, i co on
      i jemu podobni robili.
      • pan.scan Eres poźno w nocy pisze. 18.06.04, 09:17
        Nie trzymaj innych w niepewności i napisz co wiesz. Przecież znasz to
        z "Archiwum" Ring. czy wspomnień Perechodnika, masz je pod ręką - prawda?
        Napraw błędy Eresa i zacytuj odpowiednie teksty z rozdziałów.

        P.S. Kupiłaś już "Hutu, Hutu" Grynberga?
        • gini Re: Eres poźno w nocy pisze. 18.06.04, 09:34
          pan.scan napisał:

          > Nie trzymaj innych w niepewności i napisz co wiesz. Przecież znasz to
          > z "Archiwum" Ring. czy wspomnień Perechodnika, masz je pod ręką - prawda?
          > Napraw błędy Eresa i zacytuj odpowiednie teksty z rozdziałów.
          >
          > P.S. Kupiłaś już "Hutu, Hutu" Grynberga?

          Nie jeszcze nie kupilam i chyba nie kupie, bo na Grynberga mam alergie.
          Pozna pora Scanie nie tlumaczy manipulacji, oczywiscie, ze mam pod reka , wiele
          rzeczy.
          Pokazywanie tylko jednej strony medalu to zwykla manipulacja, wstydliwe
          ukrywanie niewygodnych faktow, obarczanie odpowiedzialnoscia tylko Polakow, i
          wlasciwie ani slowa o Niemcach.
          Poczytaj Danke, czy ona gdzies tam ma pretensje do Niemcow?Nigdy przenigdy,ona
          ma pretensje tylko i wylacznie do Polakow o zaglade.
          A zeby miala pretensje do legionu Perechodnikow?Alez skad, dla nich znajdzie
          sie zawsze jakies usprawiesliwienie.Ja szmalcownikow nie usprawiedliwiam, dla
          mnie to zwykle hieny, taka drobna roznica miedzy nami.
          O perechodnikach pisalo wielu Zydow, lacznie ze Szpilmanem, ale lepiej zawsze
          spuscic na ich dzialalnosc zaslone milczenia, tak jak sie spuszcza zaslone
          milczenia na tych Polakow, ktorzy Zydom pomagali, ktorzy gineli za udzielona
          pomoc.
          Film o Schindlerze, a jakze, ale na Sendlerowa zaslonka.W filmie Amen pokazuje
          sie uczciwego Niemca, ale o Karskim juz cisza.
          Za to sprawe Jedwabnego naglasnia sie do niepojetych rozmiarow....
          Nie wiem czy Danka nie dostala fiola na punkcie swoich sasiadow po Grossie.
          • panidanka Re: Eres poźno w nocy pisze. 18.06.04, 10:04
            gini napisała:

            > Pokazywanie tylko jednej strony medalu to zwykla manipulacja, wstydliwe
            > ukrywanie niewygodnych faktow, obarczanie odpowiedzialnoscia tylko Polakow, i
            > wlasciwie ani slowa o Niemcach.

            Gini
            czy ty kiedyś zrobiłaś jakiś medal?
            a jakie już oglądałaś?
            czy wiesz, że medal ma tylko dwie strony?
            a twoje "medale" to jakieś takie wielopłaszczyznowe i z jedną stroną do
            oglądania na dodatek, oczywiście tą stroną, którą ty lubisz



            > Poczytaj Danke, czy ona gdzies tam ma pretensje do Niemcow?Nigdy przenigdy,

            a czy rozpoczęłaś kiedyś dyskusję o winie Niemców?

            rozpocznij, to zobaczysz sama co mam na ten temat do powiedzenia i jaka jest
            moja wiedza w takim temacie

            a może rozpoczniesz dyskusję o winie Rosjan?

            jeszcze jest tyle narodów których win tu nie omawialiśmy

            chcesz je wszystkie zmieścić na jednym medalu?
            one przecież są już rozmieszczone na całej kuli ziemskiej

            a ostatnimi laty nawet i w kosmosie

            danka
            • gini Re: Eres poźno w nocy pisze. 18.06.04, 10:14
              panidanka napisała:

              > gini napisała:
              >
              > > Pokazywanie tylko jednej strony medalu to zwykla manipulacja, wstydliwe
              > > ukrywanie niewygodnych faktow, obarczanie odpowiedzialnoscia tylko Polakow
              > , i
              > > wlasciwie ani slowa o Niemcach.
              >
              > Gini
              > czy ty kiedyś zrobiłaś jakiś medal?
              > a jakie już oglądałaś?
              > czy wiesz, że medal ma tylko dwie strony?
              > a twoje "medale" to jakieś takie wielopłaszczyznowe i z jedną stroną do
              > oglądania na dodatek, oczywiście tą stroną, którą ty lubisz
              >
              >
              >
              > > Poczytaj Danke, czy ona gdzies tam ma pretensje do Niemcow?Nigdy przenigdy
              > ,
              >
              > a czy rozpoczęłaś kiedyś dyskusję o winie Niemców?
              >
              > rozpocznij, to zobaczysz sama co mam na ten temat do powiedzenia i jaka jest
              > moja wiedza w takim temacie


              >
              > a może rozpoczniesz dyskusję o winie Rosjan?
              >
              > jeszcze jest tyle narodów których win tu nie omawialiśmy
              >
              > chcesz je wszystkie zmieścić na jednym medalu?
              > one przecież są już rozmieszczone na całej kuli ziemskiej
              >
              > a ostatnimi laty nawet i w kosmosie
              >
              > danka

              Danusiu, a moze zamiast do adwokata udaj sie do jakiegos dobrego psychiatry?
              A ,noz widelec pomoze ci?
              .
              • panidanka Re: Eres poźno w nocy pisze. 18.06.04, 10:26
                gini napisała:

                > Danusiu, a moze zamiast do adwokata udaj sie do jakiegos dobrego psychiatry?
                > A ,noz widelec pomoze ci?
                > .

                wyobraź sobie, że wyprzedziłam twoją życzliwą poradę o ...nie ważne ile choć
                ważne jest, że tacy specjaliści za darmo nie doradzają także

                ale chyba nie chcesz poznawać tajemnicy lekarskiej?
                mogę ci jedynie ujawnić jej rąbka, że jedna specjalistka zdziwiła się wielce
                jak mnie po raz drugi zobaczyła, bo była już pewna, że posłuchałam jej dobrej
                rady i do izraela wyjechałam "dobrowolnie"
                a teraz jest problem, bo ci sami specjaliści z tej branży doradzają mi cichą
                eutanazję własnymi rękami

                danka
                • gini Re: Eres poźno w nocy pisze. 18.06.04, 10:37
                  panidanka napisała:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > Danusiu, a moze zamiast do adwokata udaj sie do jakiegos dobrego psychiatr
                  > y?
                  > > A ,noz widelec pomoze ci?
                  > > .
                  >
                  > wyobraź sobie, że wyprzedziłam twoją życzliwą poradę o ...nie ważne ile choć
                  > ważne jest, że tacy specjaliści za darmo nie doradzają także
                  >
                  > ale chyba nie chcesz poznawać tajemnicy lekarskiej?
                  > mogę ci jedynie ujawnić jej rąbka, że jedna specjalistka zdziwiła się wielce
                  > jak mnie po raz drugi zobaczyła, bo była już pewna, że posłuchałam jej dobrej
                  > rady i do izraela wyjechałam "dobrowolnie"
                  > a teraz jest problem, bo ci sami specjaliści z tej branży doradzają mi cichą
                  > eutanazję własnymi rękami
                  >
                  > danka

                  To lec danka na policje, i naskarz ze cie namawiaja .A moze daj ogloszenie tej
                  tresci:
                  Szukam psychiatry pochodzenia zydowskiego, moze taki Ci pomoze.
                  Popytaj Miriam, Scana, napewno jakiegos znaja, co sie bedziesz u antysemitow
                  leczyc,i ich dorabiac jeszcze.
                  Poszukaj sobie koszernego psychiatry, jestem pewna, ze taki koszerny od razu Ci
                  pomoze.
                  • pan.scan Tobie do Danki 18.06.04, 10:43
                    jak misie cynowej do księżyca, żeby polecieć Sienkiewiczem.

                    Zawsze skarżysz się na wycieczki personalne zamiast dyskusji z poglądami.
                    Podaj lepiej odpowiednie rozdziały z Perechodnika i Ringelbluma. Przecież masz..
                    A może JR Nowakowi pożyczyłaś?
                    • gini Re: Tobie do Danki 18.06.04, 10:56
                      pan.scan napisał:

                      > jak misie cynowej do księżyca, żeby polecieć Sienkiewiczem.

                      Naturalnie , naturalnie przeciez juz pochodzenie mnie dyskwalifikuje, gdzie
                      tam gojce do Zydowki.
                      >
                      > Zawsze skarżysz się na wycieczki personalne zamiast dyskusji z poglądami.

                      A Danka ma jakies poglady w ogole?Bo ja znam tylko jeden jej poglad zbiezny z
                      Twoim z reszta Kazdy Polak to antysemita , ktory wyssal antysemityzm z mlekiem
                      matki.
                      Nie rozumiem tylko jak mozecie w tym antysemickim kraju mieszkac.

                      > Podaj lepiej odpowiednie rozdziały z Perechodnika i Ringelbluma. Przecież
                      masz.
                      > .
                      > A może JR Nowakowi pożyczyłaś?

                      A co masz do JR Nowaka, poza tym, ze cytuje to co Ci sie niepodoba , ze cytuje
                      wlasnie autorow zydowskich?
                      Tobie wolno cytowac wybiorczo tych, ktorzy pîsza zle o Polakach, ale juz Zyda,
                      ktory w zlym swietle przedstawia Zydow zacytowac nie wolno bo to antysemityzm
                      jest, zaciemnia obraz jaki chcesz by utkwil w swiadomosci, ludzi na tym forum.
                      Zyd zawsze niewinna ofiara-nigdy kat.
                      Polak zawsze antysemita, przesladowca Zydow, kazdy kto pisze inaczej to
                      zydozerca.
                      Moze znajdz Danusi jakiegos dobrego psychiatre o odpowiednim pochodzeniu
                      widzisz, ze kobieta potrzebuje, sama o tym pisze.
                      • panidanka Re: Tobie do Danki 18.06.04, 11:02
                        gini napisała:

                        > Moze znajdz Danusi jakiegos dobrego psychiatre o odpowiednim pochodzeniu
                        > widzisz, ze kobieta potrzebuje, sama o tym pisze.

                        ale każdy z nich mówi też, ze dla mnie najlepiej byłoby zmienić otoczenie na
                        bardziej przyjazne, ale takiej recepty to żadna apteka nie realizuje

                        danka
                        • gini Re: Tobie do Danki 18.06.04, 11:15
                          panidanka napisała:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > Moze znajdz Danusi jakiegos dobrego psychiatre o odpowiednim pochodzeniu
                          > > widzisz, ze kobieta potrzebuje, sama o tym pisze.
                          >
                          > ale każdy z nich mówi też, ze dla mnie najlepiej byłoby zmienić otoczenie na
                          > bardziej przyjazne, ale takiej recepty to żadna apteka nie realizuje
                          >
                          > danka

                          To nie jest kwestia otoczenia, to kwestia Twojej mentalnosci , czujesz sie
                          wyobcowana, wyszukujesz sobie wrogow.
                          To nie Ciebie nienawidza Danusiu, to Ty nienawidzisz , i obawiam sie, ze tego
                          juz zmienic sie nie da.Ta nienawisc do otoczenia jest w Tobie, i nawet w
                          przyjaznych gestach doszukujesz sie wrogosci .
                          Ja w przeciwienstwie do Ciebie w kazdym upatruje dobra, ze sie sparze czasami
                          coz, bywa i tak ale ogolnie nie narzekam .
                          Ja w Belgii mieszkam kilka lat zaledwie, ale czuje sie jak u siebie , nie
                          upatruje w kazdym Belgu, czy tez Marocanie wroga.
                          Staram sie pozyskiwac przyjaciol, i to dziala , bo przyjaciele sa mi potrzebni,
                          wrogow unikam jak ognia.
                          • panidanka Re: Tobie do Danki 18.06.04, 11:18
                            gini napisała:

                            > To nie jest kwestia otoczenia, to kwestia Twojej mentalnosci , czujesz sie
                            > wyobcowana, wyszukujesz sobie wrogow.

                            podważasz opinie specjalistów?
                            na jakiej podstawie?
                            według jakiej wiedzy?

                            danka
                            • gini Re: Tobie do Danki 18.06.04, 11:22
                              panidanka napisała:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > To nie jest kwestia otoczenia, to kwestia Twojej mentalnosci , czujesz sie
                              >
                              > > wyobcowana, wyszukujesz sobie wrogow.
                              >
                              > podważasz opinie specjalistów?
                              > na jakiej podstawie?
                              > według jakiej wiedzy?
                              >
                              > danka

                              Wydrukuj swoje posty i daj do poczytania specjalistom, te posty bardzo duzo o
                              Tobie mowia .
                              Specjalistom mowisz to co chcesz, tu sie otwierasz cala Danusiu, i duzo mozna o
                              Tobie i Twojej mentalnosci wyczytac.
                              • bykk Re: do Anngini:) 18.06.04, 11:28
                                Witaj.
                                Anngini, nie widzisz, że niektórzy chcą zrobić z Ciebie "naczelną
                                szmalcowniczkę"?smile)))))))))
                                Mam poczucie humoru, ale czasem mnie wdupca okropelnie durnowate pisanie
                                niektórych "starych" Forumowiczówsad(!
                                pozdrawiam
                                hej!
                                • gini Re: do Anngini:) 18.06.04, 11:33
                                  bykk napisał:

                                  > Witaj.
                                  > Anngini, nie widzisz, że niektórzy chcą zrobić z Ciebie "naczelną
                                  > szmalcowniczkę"?smile)))))))))
                                  > Mam poczucie humoru, ale czasem mnie wdupca okropelnie durnowate pisanie
                                  > niektórych "starych" Forumowiczówsad(!
                                  > pozdrawiam
                                  > hej!

                                  Ja cholernie lubie smaczyk z cebulka ,wiec niech im bedzie .
                                  hej !
                              • panidanka Re: Tobie do Danki 18.06.04, 11:33
                                gini napisała:

                                > Wydrukuj swoje posty i daj do poczytania specjalistom, te posty bardzo duzo o
                                > Tobie mowia .
                                > Specjalistom mowisz to co chcesz, tu sie otwierasz cala Danusiu, i duzo mozna
                                o
                                >
                                > Tobie i Twojej mentalnosci wyczytac.

                                chyba nie wiesz nic o tym jak pracuje specjalista
                                chyba że specjalistę mierzysz swoją miarką, ale to świadczy o tobie a nie o
                                specjaliście

                                danka
                  • panidanka Re: Eres poźno w nocy pisze. 18.06.04, 10:57
                    gini napisała:

                    > To lec danka na policje, i naskarz ze cie namawiaja .A moze daj ogloszenie
                    tej
                    > tresci:
                    > Szukam psychiatry pochodzenia zydowskiego, moze taki Ci pomoze.
                    > Popytaj Miriam, Scana, napewno jakiegos znaja, co sie bedziesz u antysemitow
                    > leczyc,i ich dorabiac jeszcze.
                    > Poszukaj sobie koszernego psychiatry, jestem pewna, ze taki koszerny od razu
                    Ci
                    >
                    > pomoze.

                    w Polsce?
                    czy koszerny czy niekoszerny
                    oni wszyscy wiedzą, że na polski antysemityzm nie ma lekarstwa w żadnych
                    tabletkach, a dla mnie...wprost przeciwnie-im więcej ich połknę tym szybciej i
                    na trwale pozbędę się problemu
                    a oni swoich pacjentów w Polsce i tak zawsze będą mieć i to coraz więcej

                    danka
                    • gini Re: Juz wiemy na co choruje pani Danusia 18.06.04, 11:00
                      Pani Danusia choruje na jednostke chorobowa zwana polski antysemityzm.
                      Dzieki Scanowi za stwierdzenie, ze mnie do Danki jak misie cynowej do
                      ksiezyca , odetchnelam z ulga...
                      • panidanka Re: Juz wiemy na co choruje pani Danusia 18.06.04, 11:07
                        gini napisała:

                        > Pani Danusia choruje na jednostke chorobowa zwana polski antysemityzm.
                        > Dzieki Scanowi za stwierdzenie, ze mnie do Danki jak misie cynowej do
                        > ksiezyca , odetchnelam z ulga...

                        i słusznie
                        bo to zawsze leczy się pacjenta a nie chorobę, która występuje w przyrodzie
                        pewnie ten antysemityzm noszę w genach i ze mną sprawa jest bardzo prosta do
                        ustalenia przez każdego, nawet nie medyka

                        danka
      • Gość: eres Re: Oblicza szmalcownictwa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 01:28
        G: Eres strasznie jakos niekonsekwentny jestes.Piszesz z jednej strony, ze
        szmalcownictwo bylo wielkie z drugiej strony zas piszesz, ze pomoc Polakow byla
        tak duza, ze okupant wydal dekrety, w ktorych okupant grozi smiercia za
        ukrywanie Zydow. [...]

        eres:Jest to wlasnie przejaw mojej konsekwencji. Wydawac by sie moglo, ze azeby
        to zrozumiec, nie trzeba być znów aż tak bardzo rozgarniętym.
        • gini Re: Oblicza szmalcownictwa 20.06.04, 07:46
          Gość portalu: eres napisał(a):

          > G: Eres strasznie jakos niekonsekwentny jestes.Piszesz z jednej strony, ze
          > szmalcownictwo bylo wielkie z drugiej strony zas piszesz, ze pomoc Polakow
          byla
          >
          > tak duza, ze okupant wydal dekrety, w ktorych okupant grozi smiercia za
          > ukrywanie Zydow. [...]
          >
          > eres:Jest to wlasnie przejaw mojej konsekwencji. Wydawac by sie moglo, ze
          azeby
          >
          > to zrozumiec, nie trzeba być znów aż tak bardzo rozgarniętym.

          Ale gdzie tu konsekwencje widzisz, zdecyduj sie co bylo wieksze czy pomoc
          spoleczenstwa, ktore oskarzasz o antysemityzm, czy szmalcownictwo.
          • Gość: eres Re: Oblicza szmalcownictwa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 23:25
            [...]
            gini: Ale gdzie tu konsekwencje widzisz,
            eres: Nieszczęsna Gini, mozna jakos zrozumiec, ze serdecznie nienawidzisz
            Zydow, w koncu nie jestes w tej swojej zwierzecej nienawisci osamotniona. Mozna
            tez jakos zrozumiec, ze bardzo pragniesz sie wypowiadac na nin. forum i to
            najchetniej z pozycji ex kathedra, choc z tej Twojej - pozal sie Boze - wiedzy,
            jak i z tresci Twoich postow wynika, nie bardzo chce Ci sie ten stan rzeczy
            zmieniac. Nie mozna natomiast zrozumiec, ze nie pojmujesz rzeczy oczywistych -
            ze moze kogos interesowac historia wspolczesna z wszystkimi wydarzeniami,
            zarowno z tymi dla nas Polakow chwalebnymi, jak i z takimi, ktore nam chwaly
            nie przydaja.
            Historia najnowsza jest moja pasja i to od zawsze. Jej poczatek wzial sie z lat
            niemieckiej okupacji spedzonych w Warszawie. Bylem swiadkiem wielu okrucienstw
            okupanta wobec nas, warszawian, a zwlaszcza wobec Zydow. Bylem swiadkiem moich
            rodakow czynow bohaterskich, ale takze wielu ich niegodziwosci. Podobnie do
            innych pasjonatow i ja nie poprzestaje na tym, co juz wiem i na tym, co znam z
            autopsji; nieustannie wertuje literature, zdobywam tez ciekawe
            historiograficzne pozycje zagraniczne. Coraz lepiej poznaje prawde o tamtych
            czasach.

            gini: zdecyduj sie co bylo wieksze czy pomoc spoleczenstwa, ktore oskarzasz o
            antysemityzm, czy szmalcownictwo.
            eres: Mozna odniesc wrazenie, ze powyzsze zdania napisalo male, niezbyt
            rozgarniete dziecko.
            Czy nie rozumiesz i tego, ze dla kazdego, kto chce poznac dzieje tamtych
            czasow, kto chce poszerzyc swoja o nich wiedze, dlan interesujace i wazne jest
            wszystko, co sie z tymi dziejami wiaze. Jak wiadomo, o czynach bohaterskich sa
            nieprzeliczone tomy, o haniebnych pisze sie obiektywnie dopiero od niewielu lat
            i jakby niesmialo.
            Swiadomosc zakorzenionego w naszym spoleczenstwie uprzedzenia do Zydow jest
            dosc powszechna. Jest na ten temat bezmiar wypowiedzi i na tym forum. Takze i
            ja wielokrotnie zabieralem glos dot. konkretnych faktow i o moim spojrzeniu na
            te nasza - delikatnie to okreslajac - wade.
            Ty, Gini, jestes zreszta tej wady typowym przykladem.
            Osmieszylby sie ten, kto zechcialby na Twoje dziecinne pytanie >>co bylo
            wieksze<< odpowiedziec. Wiedze o rozmiarze pomocy udzielanej przez Polakow
            swoim wspolobywatelom Zydom pozyskac mozna z obszernej literatury
            historiograficznej, kronikarskiej czy wspomnieniowej. Zawarte tam sa takze
            informacje o szmalcownictwie i innych formach spodlenia sie wielu Polakow w
            okresie niemieckiej okupacji. Nie ma wiec przeszkod, aby wyrobic sobie na te
            trudne sprawy wlasny poglad.
            Oby ten moj przydlugawy wywod pomogl Ci zrozumiec, na czym polega chec poznania
            prawdy o naszj historii; prawdy o blaskach, ale i o cieniach, nierzadko
            ponurych.
            • gini Re: Oblicza szmalcownictwa 22.06.04, 23:48
              Gość portalu: eres napisał(a):

              > [...]
              > gini: Ale gdzie tu konsekwencje widzisz,
              > eres: Nieszczęsna Gini, mozna jakos zrozumiec, ze serdecznie nienawidzisz
              > Zydow, w koncu nie jestes w tej swojej zwierzecej nienawisci osamotniona.

              A moze wskaz jakis post, w ktorym ta moija zwierzeca nienawisc wychodzi?
              Postawic zarzut nieszczesny Eresie jest latwo, gorzej z dowodami.

              Mozna
              >
              > tez jakos zrozumiec, ze bardzo pragniesz sie wypowiadac na nin. forum i to
              > najchetniej z pozycji ex kathedra, choc z tej Twojej - pozal sie Boze -
              wiedzy,
              >
              > jak i z tresci Twoich postow wynika, nie bardzo chce Ci sie ten stan rzeczy
              > zmieniac.

              Znow chlapiesz blotem, a moze jakis rzetelny argument Eresiku nieszczesny.


              Nie mozna natomiast zrozumiec, ze nie pojmujesz rzeczy oczywistych -
              > ze moze kogos interesowac historia wspolczesna z wszystkimi wydarzeniami,
              > zarowno z tymi dla nas Polakow chwalebnymi, jak i z takimi, ktore nam chwaly
              > nie przydaja.
              > Historia najnowsza jest moja pasja i to od zawsze. Jej poczatek wzial sie z
              lat
              >
              > niemieckiej okupacji spedzonych w Warszawie. Bylem swiadkiem wielu
              okrucienstw
              > okupanta wobec nas, warszawian, a zwlaszcza wobec Zydow. Bylem swiadkiem
              moich
              > rodakow czynow bohaterskich, ale takze wielu ich niegodziwosci.

              Eres od ponad dwoch lat Cie czytam, przytaczasz wybiorczo, to co dla Polakow
              niepochlebne, manipulujesz tak jak w tym watku, jestes zawsz po jednej stronie
              barykady, nie jestem tu nowicjuszka, wiec nie mydlij mi oczu, ze tylko pasja
              historyczna Toba kieruje .

              Podobnie do
              > innych pasjonatow i ja nie poprzestaje na tym, co juz wiem i na tym, co znam
              z
              > autopsji; nieustannie wertuje literature, zdobywam tez ciekawe
              > historiograficzne pozycje zagraniczne. Coraz lepiej poznaje prawde o tamtych
              > czasach.

              Prawde jednostronna,pokazujesz na tym forum od ponad dwoch lat jedna strone
              medalu, zly Polak biedny Zyd, a bywalo i odwrotnie, skoro tak duzo czytasz
              powinienes wiedziec, tak sie sklada, ze cytujesz to co pasuje do teorii " zly
              Polak".Nie zawahales sie nawet zacytowac, zydowskiego policjanta, a powinienes
              znac haniebna role, jaka Ci ludzie odegrali w gettcie, ale o policji zydowskiej
              o judenratach nie piuszesz nigdy, choc wielu Zydow pisze i krutykuje.

              >
              > gini: zdecyduj sie co bylo wieksze czy pomoc spoleczenstwa, ktore oskarzasz o
              > antysemityzm, czy szmalcownictwo.
              > eres: Mozna odniesc wrazenie, ze powyzsze zdania napisalo male, niezbyt
              > rozgarniete dziecko.
              > Czy nie rozumiesz i tego, ze dla kazdego, kto chce poznac dzieje tamtych
              > czasow, kto chce poszerzyc swoja o nich wiedze, dlan interesujace i wazne
              jest
              > wszystko, co sie z tymi dziejami wiaze. Jak wiadomo, o czynach bohaterskich
              sa
              > nieprzeliczone tomy, o haniebnych pisze sie obiektywnie dopiero od niewielu
              lat
              >
              > i jakby niesmialo.

              Nieprawda Eres, od lat pokazuje sie wlasnie jedna strone medalu, polski
              antysemityzm wyssany z mlekiem matki, polskie obozy koncentracyjne (znow
              Centrum Wiesentala ) itd...
              Przypomne, ze Karski swoje drzewko zasadzil dopiero w 1985 roku, historie
              Sendlerowej, wygrzebaly z zapomnienia jakies amerykanskie licealistki ,
              natomiast publikacji ,o polskim antysemityzmie jest cala masa .

              > Swiadomosc zakorzenionego w naszym spoleczenstwie uprzedzenia do Zydow jest
              > dosc powszechna.

              Taa Ty i Tobie podobni celuja w rozpowszechnianiu tezy o polskim
              antysemityzmie, niestrudzenie od dwoch lat pisujesz w watkach,cytujesz
              wybiorczo, rzeczy dla Polakow niepochlebne,tam gdzie sie pisze o poswieceniu
              Polakow nigdy Cie nie ma.

              Jest na ten temat bezmiar wypowiedzi i na tym forum. Takze i
              > ja wielokrotnie zabieralem glos dot. konkretnych faktow i o moim spojrzeniu
              na
              > te nasza - delikatnie to okreslajac - wade.

              Moze Twoja wada, ja sie antysemitka nie czuje, nie byl nikt antysemita w mojej
              rodzinie, nigdy na religii, nie slyszalam nic zlego na temat Zydow, matka przed
              wojna przyjaznila sie z Zydowkami.
              Tu na tym forum Ty i Tobie podobni probuja na sile z wszystkich Polakow zrobic
              antysemitow, ciekawe komu i do czego to potrzebne panie Eres.

              > Ty, Gini, jestes zreszta tej wady typowym przykladem.

              Przytocz moje antysemickie posty, jak nie to pozostaniesz klamca.
              Pisze o stosunkach polsko zydowskich, ale jestem przeciwwaga dla takich klamcow
              jak Ty, piszacych, o antysemityzmie jako o wadzie narodowej Polakow, bo uwazam,
              ze to klamstwo.


              > Osmieszylby sie ten, kto zechcialby na Twoje dziecinne pytanie >>co bylo
              > wieksze<< odpowiedziec.

              A dlaczego to moj panie?


              Wiedze o rozmiarze pomocy udzielanej przez Polako
              > w
              > swoim wspolobywatelom Zydom pozyskac mozna z obszernej literatury
              > historiograficznej, kronikarskiej czy wspomnieniowej. Zawarte tam sa takze
              > informacje o szmalcownictwie i innych formach spodlenia sie wielu Polakow w
              > okresie niemieckiej okupacji. Nie ma wiec przeszkod, aby wyrobic sobie na te
              > trudne sprawy wlasny poglad.

              Wiec wyobraz sobie, ze ja mam inny poglad od Twojego .
              Uwazam, ze podle jest to co robisz opluwajac tu cala rzesze Polakow, ktorzy sie
              poswiecali, by ratowac Zydow,a juz szczegolnie tych, ktorzy zgineli ,wraz z
              rodzinami za udzielona pomoc .

              > Oby ten moj przydlugawy wywod pomogl Ci zrozumiec, na czym polega chec
              poznania
              >
              > prawdy o naszj historii; prawdy o blaskach, ale i o cieniach, nierzadko
              > ponurych.

              Raz jeszcze: piszesz tylko i wylacznie o tych ponurych sprawach, pokazujesz
              jedna strone medalmu, czyli falszujesz historie, jestes podlym zaklamanym
              czlowiekiem Eres.
              • gini Re: Jak przedstawia sie Polakow 22.06.04, 23:59
                Amerykański film o Irenie Sendlerowej

                ces, pap 15-12-2003, ostatnia aktualizacja 15-12-2003 10:32

                Amerykańska telewizja publiczna PBS przygotowuje się do produkcji filmu
                dokumentalnego o Irenie Sendlerowej, która w czasie okupacji hitlerowskiej
                uratowała od holokaustu ponad 2500 żydowskich dzieci.

                Do Warszawy przyjedźie realizatorka filmu, dziennikarka Mary Skinner, która
                chce na miejscu załatwić wynajęcie studia i innen sprawy związane z produkcją.
                Towarzyszy jej dyrektor

                Amerykańskiego Centrum Kultury Polskiej w Waszyngtonie Kaja Mirecka-Ploss. Film
                byłby pierwszą na tę skalę prezentacją postaci bohaterskiej Polki amerykańskiej
                publiczności. Telewizje w USA przedstawiały dotąd materiały akcentujące raczej
                przykłady obojętności Polaków na los Żydów w czasie wojny lub nawet wydawania
                ich władzom niemieckim.

                Ale pan Eres twierdzi, ze o bohaterstwie mamy tomy...
                Widzisz Eres klamstwo ma krotkie nogi jak to mowia .

                Wiedziano o Schindlerze, a o Sendlerowej nie wiedzial nikt, a tyle ludzi
                uratowala, Karski juz pisalam, tez cisza, drzewko dostal w 1985roku, dopiero...
                O Pileckim cisza, Eres pewnie nawet nie wie ktoto taki ten Pilecki, o Markowej
                tez dopiero teraz sie dowiadujemy-my w Polsce bo napisala Rzeczpospolita ale na
                swiecie nie wie nikt, za to wszyscy wiedza o szmalcownikach...
                • gini Re: Na dobranoc dla Eresa 23.06.04, 00:24
                  szczęście nie wiedzieli, że we wsi wielu Polaków ukrywa żydowskich sąsiadów.
                  Kto ratuje jedno życie

                  Członkowie rodziny Ulmów poprawiają nagrobny napis

                  Fot. Krzysztof Łokaj

                  Abraham Segal dziwi się, że Polacy tak szybko zapomnieli, a wręcz wstydzą się
                  przypominać o bohaterstwie polskich ofiar holokaustu. - To Markowa powinna stać
                  się symbolem zachowań Polaków wobec Żydów. Ja jestem żywym przykładem, że
                  tragedia w Jedwabnem stanowiła margines zachowań Polaków w czasie okupacji -
                  mówi.



                  Archiwalne zdjęcie Józefa i Wiktorii Ulmów zamordowanych przez hitlerowców za
                  przechowywanie Żydów podczas okupacji

                  Abraham Izaak Segal ma 74 lata. Mieszka w Izraelu. Wojnę przeżył w Markowej k.
                  Łańcuta dzięki Janowi i Janinie Cwynarom, którzy przyjęli go jak własne
                  dziecko. - Jako Romek Koliszewski pasłem krowy, spałem w stodole, ale jadłem ze
                  wszystkimi przy stole. Żeby mnie nie rozpoznano, Janina uczyła mnie modlić się
                  po polsku, kazała czytać Mickiewicza i Słowackiego, przynosiła mi do nauki
                  zeszyty polskich dzieci - opowiada.

                  Złożyć hołd

                  Segal przyjechał z Hajfy z żoną, by złożyć hołd Wiktorii i Józefowi Ulmom i ich
                  siedmiorgu dzieciom, których Niemcy i granatowa policja zamordowali w Markowej
                  24 marca 1944 roku, razem z ośmiorgiem Żydów, których ukrywali. - Oddając cześć
                  Ulmom, oddaję cześć mojej przybranej matce Janinie i wielu innym, często
                  bezimiennym Polakom, którzy ratowali życie takim małym Abrahamkom jak ja -
                  mówi. Chce doczekać chwili, gdy Janina Cwynar dołączy do grona "sprawiedliwych
                  wśród narodów świata". Sześć lat temu złożył świadectwo prawdy w Instytucie Yad
                  Vashem w Jerozolimie i czeka.

                  Był straszny krzyk

                  Na jednym z zachowanych zdjęć Józef Ulma, przystojny mężczyzna w garniturze,
                  pod krawatem i w kapeluszu, trzyma na kolanach dwanaście lat młodszą żonę
                  Wiktorię. Wokół nich gromadka dzieci, których doczekali się w sumie sześcioro.
                  Wiosną 1944 roku Wiktoria była w kolejnej ciąży.

                  W najbliższą środę, w 60. rocznicę zamordowania rodziny Ulmów oraz ośmiu Żydów,
                  których ukrywali, w Markowej odsłonięty zostanie pomnik poświęcony ofiarom z
                  napisem: "Niech ich ofiara będzie wezwaniem do szacunku i okazywania miłości
                  każdemu człowiekowi. Byli synami i córkami tej ziemi. Pozostaną w naszym
                  sercu". W uroczystościach wezmą udział przedstawiciele episkopatu z
                  arcybiskupem Józefem Michalikiem, władz Izraela, Instytutu Pamięci Narodowej,
                  Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Polacy i Żydzi, którzy wspólnie
                  będą modlić się za zmarłych. W zeszłym roku rozpoczął się proces beatyfikacyjny
                  Wiktorii i Józefa Ulmów oraz ich dzieci. Sprawą interesuje się ojciec święty
                  Jan Paweł II.


                  23 marca urzędujący w Łańcucie Niemcy kazali stawić się w nocy przed budynkiem
                  żandarmerii czterem furmanom z okolicznych miejscowości. Świtem furmanki z
                  czterema żandarmami i czterema funkcjonariuszami policji granatowej dotarły do
                  położonego na skraju wsi domu Ulmów. Jako pierwsi podczas snu zginęli dwaj
                  bracia Szallowie oraz Golda Goldman. Następnie Niemcy na przemian
                  rozstrzeliwali członków rodziny Szallów i Goldmanów, w tym Genię z małym
                  dzieckiem. Ostatni zginął stary, ponadsiedemdziesięcioletni Szalla. Gdy już
                  zabili wszystkich Żydów, przed dom wyprowadzili gospodarzy - Wiktorię i Józefa.
                  Furmanom kazali się przyglądać "jaka kara spotka Polaków, którzy ukrywają
                  Żydów".

                  "W czasie rozstrzeliwania był straszny krzyk. Dzieci wołały rodziców, a rodzice
                  już nie żyli. To był straszny widok" - zeznawał po wojnie woźnica z Kraczkowej
                  Edward Nawojski. Żandarmi zastanawiali się, co zrobić z szóstką dzieci Ulmów.
                  Wtedy pochodzący z Koblowa w Czeskich Sudetach żandarm Józef Kokott zaczął
                  strzelać do nich na oczach przerażonych furmanów. Zamordował wszystkie.


                  Abraham Izaak Segal przeżył dzięki Janowi i Janinie Cwynarom, którzy przyjęli
                  go jak własne dziecko
                  Fot. Krzysztof Łokaj


                  Polaków i Żydów pochowano w dwóch odrębnych dołach. Oprawcy zrabowali
                  kosztowności i na miejscu zbrodni urządzili libację.

                  Zachowali ludzki odruch

                  Pochodzący z Markowej Franciszek Szpytma jest spokrewniony z rodziną Ulmów.
                  Doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego i pracownik Instytutu Pamięci Narodowej
                  w Krakowie od kilku lat zbiera świadectwa prawdy o rodzinie i innych Polakach,
                  którzy w Markowej ukrywali Żydów. - Uratowano życie co najmniej siedemnastu
                  Żydom. Siedmiu z nich do dziś żyje w Izraelu, USA i Kanadzie - wylicza.

                  W domu Kielarów przez kilka miesięcy ukrywano dwie kilkuletnie córki
                  Reisenbachów. - Ich matka, Hejda przyszła do nas w nocy z błaganiem, by
                  przechować dziewczynki, choć przez parę dni. Ukryliśmy je na strychu za pakami
                  ze zbożem i tak siedziały kilka miesięcy - opowiada 82-letnia Stanisława
                  Kielar. Później zabrała je matka i dopiero po wojnie okazało się, że do końca
                  wojny cała pięcioosobowa rodzina Reisenbachów przeżyła kilka domów dalej, u
                  Julii i Józefa Barów. Troje z nich żyje w Kanadzie.

                  Siedmioro Żydów o nazwisku Weltz przeżyło wojnę w stodole Doroty i Antoniego
                  Szylarów. Troje z nich żyje w USA. U Jana i Weroniki Przybylaków schronił się
                  Jakub Einhorn, a u Michała Bara na markowskim Kazimierzu przeżyła trzyosobowa
                  rodzina Lorbenfeldów, którzy po wojnie wyjechali do Stanów Zjednoczonych.

                  - Wszyscy doskonale wiedzieli, że ukrywanie Żydów karane jest śmiercią.
                  Szczególnie, gdy rozstrzelano rodzinę Ulmów. Mimo to zachowali ludzki odruch,
                  miłość do drugiego człowieka - mówi Franciszek Szpytma.

                  Na cmentarzu w Markowej członkowie rodziny Ulmów poprawiają nagrobny napis.
                  Złote, zatarte litery: "Kto ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował".

                  Józef Matusz


                  Zobacz kogo opluwasz panie Ers piszac o antysemityzmie jako o narodowej wadzie.
                  Przeczytaj slowa tego uczciwego czlowieka jakim jest niewatpliwie pan Segal, on
                  sie dziwi, ze Polacy zapomnieli o bohaterstwstwie polskich ofiar holocaustu....
                  On sklada hold ty opluwasz .Ty falszujesz historie piszac jedynie o
                  szmalcownikach i kanaliach.


                  savingjews.info/
                  O tych ludziach nie piszesz nigdy, Oni nie sa godni twojej klawiatury, psuja ci
                  teorie polskiego chlopa antysemity, zobacz szujo ile farmerow na tej liscie .

                  savingjews.info/u.htm
                  Cala rodzina Ulmow zawod farmer, zabili nawet osiemnastomiesieczne dziecko, a
                  ty dalej piszesz, o antysemityzmie.

                  667. * WOLSKI, Mieczyslaw, living in Warsaw

                  With his family he built an underground shelter in his backyard on
                  Grojecka Street. Here from 1942 he gave refuge to 34 Jews, including the well-
                  known historian Emanuel Ringelblum, with wife and son. The shelter was
                  denounced to Germans on Mar. 7, 1944. Wolski, his nephew, Janusz Wysocki and
                  all the fugitives were taken to Pawiak prison. All the Jews were shot soon in
                  the ghetto ruins, while no trace of the Poles was ever found. Posthumously
                  awarded the medal “Righteous Among Nations” (see: 690)

                  Tutaj masz antysemite pana Wolskiego, ktory pomagal Ringelblumowi ....
                  Tak antysemita, jak kazdy Polak panie Eres.
                  savingjews.info/w.htm
    • Gość: adamm OK. Jestem za sciganiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 09:15
      jeszcze zyjacych szmalcowników, choć bylo tu na forum podnoszone, że podobno
      nasze prawo juz nie ściga z tych przepisów. Nie ma wątpliwości, ze tu nie ma
      kogo brac w obronę.
      • gini Re: OK. Jestem za sciganiem 18.06.04, 09:41
        Gość portalu: adamm napisał(a):

        > jeszcze zyjacych szmalcowników, choć bylo tu na forum podnoszone, że podobno
        > nasze prawo juz nie ściga z tych przepisów. Nie ma wątpliwości, ze tu nie ma
        > kogo brac w obronę.

        I nikt w obrone nie bierze , bo chyba nie posadzasz Michnika czy Geremka o to,
        ze bierze w obrone szmalcownikow...
        Nie o szmalcownikow tu Adasiu chodzi , wcale .
        • Gość: jacek OK. Jestem za sciganiem IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 09:58
          > I nikt w obrone nie bierze , bo chyba nie posadzasz Michnika czy Geremka o
          to,
          > ze bierze w obrone szmalcownikow...

          to michnik z gieremkiem pisza na tym forum ???
          • gini Re: OK. Jestem za sciganiem 18.06.04, 10:08
            Gość portalu: jacek napisał(a):

            > > I nikt w obrone nie bierze , bo chyba nie posadzasz Michnika czy Geremka o
            >
            > to,
            > > ze bierze w obrone szmalcownikow...
            >
            > to michnik z gieremkiem pisza na tym forum ???

            Nie nie pisza, ale pisza to samo co wielu z nas.
            Krytyka pomyslu nie jest rownoznaczna z obprona szmalcownikow, co Ty i nie
            tylko Ty usilujesz sugerowac.
            Nie podejrzewasz chyba Michnika o to, ze jego dziadek byl szmalcownikiem i
            dlatego pomysl mu sie nie podoba.
            **
            Adam Michnik: zły pomysł

            Adam Michnik
            Fot. Robert Kowalewski / AG

            Adam Michnik 16-06-2004, ostatnia aktualizacja 15-06-2004 23:45

            Holocaust był zbrodnią wyjątkową. Mam jednak istotne wątpliwości, czy sensowne
            jest tak osobliwe wyodrębnianie tej zbrodni po 60 latach.

            Czemu proponuje się, by - za pieniądze - ścigać jeden tylko typ ludobójców, a
            rezygnować ze ścigania za opłatą wszystkich innych? Ofiarami straszliwych
            mordów padali też Polacy, Ormianie, Ukraińcy, Chińczycy, Rosjanie, Bośniacy,
            Arabowie.

            Nie rozumiem logiki, która nakazuje Żydów ekskluzywnie zabijać, ani też tej
            logiki, która nakazuje ścigać wyłącznie sprawców mordów na Żydach.

            Po wtóre - donos za pieniądze wzbudza mój niepokój. Przecież otwiera to wrota
            do piekła porachunków, kłamliwych oskarżeń i demagogicznych uogólnień. Ściganie
            w ten sposób ludzi, którzy są dziś staruszkami, przynieść musi więcej szkód niż
            pożytku dla ładu moralnego.

            Mam wielki szacunek dla Szymona Wiesenthala i jego dokonań, ale ten pomysł
            Centrum Wiesenthala uważam za chybiony.

            • Gość: jacek OK. Jestem za sciganiem IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 10:11
              a co ma napisac Michnik - ktoremu wszyscy wypominaja pochodzenie ????
              • pan.scan To złe stwierdzenie. 18.06.04, 10:45
                Jednomyślność myślenia obowiązywała w komunie.

                Gość portalu: jacek napisał(a):
                a co ma napisac Michnik - ktoremu wszyscy wypominaja pochodzenie ????
    • xiazeluka Oblicza głupoty 18.06.04, 09:50
      Eres wybełkotał:

      "Kim byli ci, którzy za byle niemiecki ochłap skłonni byli wydać na zagładę
      swojego bliźniego - Żyda?"

      A skąd pomysł, że szmalcownicy byli na usługach Niemców? Typowy szmalcownik był
      zwykłym kryminalistą, który kierował się żądzą łatwego zysku, podobnie jak
      współcześni gangsterzy, a jude byli stosunkowo łatwym celem. Niemcy nie byli im
      do niczego potrzebni - do czego, podziału ciężko zarobionej forsy???

      Generalnie, jak widzę, istnieje fatalne niezrozumienie pewnej rzeczy: podczas
      wojny istniała przestępczość kryminalna (znacznie bardziej brutalna siłą
      rzeczy) jak przed wojną, a celem rodzimych opryszków byli przeważnie rodacy, w
      tym Żydzi. To nie jest więc kwestia antysemityzmu, ale zwykłego bandytyzmu.

      O tym, że bezpieczniej czuli się Żydzi w getcie jest wiele "świadectw".
      Naprawdę zajebiste wspomnienia raczył opublikować Jacek Eiser w
      książce "Przeżyłem": dowiadujemy się, jak to 13-letni żydowski smarkacz
      scyzorykiem zastraszył dwóch dorosłych szmalcowników (szmalcowników zresztą
      były, wedle niego, całe tłumy - wystarczyło wyjść poza mur getta i od razu
      wpaść na jeden z licznych patroli szmalcowniczych), potem konfabuluje, że dwa
      razy zerwał się w kacecie ze stryczka (i zgodnie z tytułem książki - otrzepał
      się i odmaszerował w swych oficerkach (sic!) do baraku) i tak dalej. Jednym
      słowem - to ta sama poetyka, co przywołanego przez eresa Rigenbluma. Jak ktoś
      głupi, to to kupi.
      Ta żenująca w swych prostackich fantasmagoriach książka jest przez
      eresopodobnych traktowana jak niepodważalne świadectwo, które ma niby uprawniać
      do wysuwania ogólnych zarzutów wobec Polaków.

      A propos chłopów - w tęgawym dziele "Polacy i Żydzi" wydanym gdzieś na początku
      lat siedemdziesiątych, kilkadziesiąt stron zajmuje kilkaset opisów, podobnych
      do siebie jak dwie krople wody:

      Dzień/miesiąc/rok
      We wsi X oddział policji rozstrzelał za ukrywanie Żydów rodzinę Y. Zginęli:
      ojciec lat 50, żona lat 48, babcia lat 80, syn lat 10, córka lat 2.

      Tych opisów jest, jak wspomniałem, kilkaset. Gotów jestem założyć się, że żadne
      z tych bohaterów nie ma swojego drzewka w Yad Vashem, tak samo jak jestem
      pewien, że ludzie ci mogą liczyć na eresa i dostać swoją porcję wyzwisk.

      W czym rzecz? W tym, że eres nie potrafi zrozumieć tekstów, które sam cytuje:

      "Ale niektórzy, pozbawieni czci i honoru, rekrutujący się ze świata
      przestępczego, odkryli nowe, świętokradcze źródło korzyści: szantażowanie
      Polaków ukrywających Żydów i samych Żydów."

      Wyraźnie wynika z tego fragmentu, że mowa o przestępczości kryminalnej,
      wymierzonej nie tylko w Żydów! Dla eresopodobnych to dowód na antysemityzm
      Polaków...

      I, biedaku, dam Ci odpowiedź na Twoje naiwne pytanie:

      " A powracając do proklamacji KWC, to wciąż nie znajduję odpowiedzi na pytanie,
      dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero
      w roku 1943?!"

      Dlatego, że przed 1943 r., wbrew temu, co twierdzą fałszywe żydowskie
      świadectwa, nie był to powszechnie spotykany problem.
      • Gość: jacek ksiaze luka - od luk w wiedzy IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 10:07
        >Dlatego, że przed 1943 r., wbrew temu, co twierdzą fałszywe żydowskie
        >świadectwa, nie był to powszechnie spotykany problem.

        biorac pod uwage ze 1943 roku wiekszosc Zydow juz nie zyla jest to teza
        wyjatkowa ciekawa

        tu raczej chodzi o to, ze na poczatku szmalcownictwo bylo liczne i anonimowe a
        transakcje trwaly bardzo krotko - sciganie przez AK bylo malo praktyczne

        po 43 szmalcownictwo masowe zaniklo - bo populacja Zydow zmalala - przyszedl
        czas na profesjonalnych szmalconikow - AK mozna bylo scigac pojedynczych
        zwyrodnialcow - ktorzy czesto zaczynali np. przy sadach na Ogrodowej
        • gini Re: ksiaze luka - od luk w wiedzy 18.06.04, 10:19
          Gość portalu: jacek napisał(a):

          > >Dlatego, że przed 1943 r., wbrew temu, co twierdzą fałszywe żydowskie
          > >świadectwa, nie był to powszechnie spotykany problem.
          >
          > biorac pod uwage ze 1943 roku wiekszosc Zydow juz nie zyla jest to teza
          > wyjatkowa ciekawa

          Taa i wszyscy zgineli z winy polskich szmalcownikow, a jakze...
          >
          > tu raczej chodzi o to, ze na poczatku szmalcownictwo bylo liczne i anonimowe
          a
          > transakcje trwaly bardzo krotko - sciganie przez AK bylo malo praktyczne
          >
          > po 43 szmalcownictwo masowe zaniklo - bo populacja Zydow zmalala - przyszedl
          > czas na profesjonalnych szmalconikow - AK mozna bylo scigac pojedynczych
          > zwyrodnialcow - ktorzy czesto zaczynali np. przy sadach na Ogrodowej

          Slonko zapominasz, ze wiekszosc Zydow zyla w gettach uciekali nieliczni, wiec
          nie osmieszaj sie .
          Wiekszosc Zydow doprowadzala na rampe policja zydowska panie kolego o czym
          dobrze wiesz, a nie polscy szmalcownicy.
          Ucieczka nie byla sprawa latwa, o czym mozesz sie dowiedziec, chocby
          z "Pianisty"
          • Gość: jacek apel goracy do gini IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 10:34
            pojdz do najblizszej biblioteki - wypozycz sobie 'logik dla poczatkujacych',
            przestudiuj uwaznie, odpocznij ze 3 miesiace - i potem dopiero pisz na forum

            >Slonko zapominasz, ze wiekszosc Zydow zyla w gettach uciekali nieliczni, wiec
            >nie osmieszaj sie .

            szmalcownicy na Ogrodowej wylapywali Zydow wychodzacych np. przez budynek sadow
            w poczatkowym okresie wyjscie z getta bylo bardzo latwe - szmalcownicy
            wylapywali Zydow poza gettem

            >Wiekszosc Zydow doprowadzala na rampe policja zydowska panie kolego o czym
            >dobrze wiesz, a nie polscy szmalcownicy.
            >Ucieczka nie byla sprawa latwa, o czym mozesz sie dowiedziec, chocby
            >z "Pianisty"

            gdyby nie bylo ucieczek z getta nie byloby tez polskich bohaterow w Yad Vashem
            prawda ???
            niewiele bylo Zydow - ktorzy ukrywali sie od czasu przed utworzeniem getta

            wszyscy mieszkancy getta - z definicji byli skazani na smierc - ich losu
            policja zydowska nie mogla odmienic
            Zydzi poza gettem mieli szanse na przezycie - jesli nie wydali ich szmalcownicy

            policjanci zydowscy zgineli wraz z gettem - wielu szmalcownikow uniknelo kary

            • gini Re: apel goracy do gini 18.06.04, 10:47
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > pojdz do najblizszej biblioteki - wypozycz sobie 'logik dla poczatkujacych',
              > przestudiuj uwaznie, odpocznij ze 3 miesiace - i potem dopiero pisz na forum
              >
              > >Slonko zapominasz, ze wiekszosc Zydow zyla w gettach uciekali nieliczni, wi
              > ec
              > >nie osmieszaj sie .
              >
              > szmalcownicy na Ogrodowej wylapywali Zydow wychodzacych np. przez budynek
              sadow
              >
              > w poczatkowym okresie wyjscie z getta bylo bardzo latwe - szmalcownicy
              > wylapywali Zydow poza gettem

              Ilu Zydow wylapali szmalcownicy, a ilu wywieziono z getta, sloneczko przy
              pomocy policji zydowskiej?
              Gdyby bylo tak latwo jak piszesz, getto byloby puste, kochanie, Sendlerowa, nie
              kombinowala by jak kon pod gorke by wyciagac z getta dzieci, po co sie miala
              narazac?Poczekalaby sobie na ulicy i juz.


              >
              > >Wiekszosc Zydow doprowadzala na rampe policja zydowska panie kolego o czym
              > >dobrze wiesz, a nie polscy szmalcownicy.
              > >Ucieczka nie byla sprawa latwa, o czym mozesz sie dowiedziec, chocby
              > >z "Pianisty"
              >
              > gdyby nie bylo ucieczek z getta nie byloby tez polskich bohaterow w Yad
              Vashem
              > prawda ???

              A co to ma do rzeczy?Ale jezeli juz o tym piszesz, to wez pod uwage, ze te
              ucieczki trzeba bylo organizowac, o ile szmalcownik byl jeden, to do
              zorganizowania ucieczki i przechowania Zyda potrzebny byl caly lancuszek ludzi
              dobrej woli .Pisal o tym Szpîlman, pisala Sendlerowa, o ile swoje drzewko ma
              Sendlerowa, to watpie czy maja je wszyscy , ktorzy jej pomagali...
              Czy drzewka maja wszyscy, ktorzy pomogli Szpilmanowi?Watpie raczej , o tych
              ludziach sie milczy, ale o szmalcownikach sie pisze z zapalem.
              Przy czym piszac o polskim antysemityzmie uogolniajac jak to czyni od prawie
              trzech lat nasz nieoceniony Eres i jemu podobni, opluwa sie pamiec tych ludzi,
              wrzuca sie ich do jednego woreczka z pospolitymi przestepcami, ktorzy
              szantazowali nie tylko Zydow ale i Polakow.
              Ta

              > niewiele bylo Zydow - ktorzy ukrywali sie od czasu przed utworzeniem getta
              >
              > wszyscy mieszkancy getta - z definicji byli skazani na smierc - ich losu
              > policja zydowska nie mogla odmienic
              > Zydzi poza gettem mieli szanse na przezycie - jesli nie wydali ich
              szmalcownicy
              >
              > policjanci zydowscy zgineli wraz z gettem - wielu szmalcownikow uniknelo
              kary
              >
              • Gość: jacek apel goracy do gini IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 11:07
                nie posluchalas ...

                ja nie ma zamiaru tlumczyc podstaw logiki dla zaawansowanych na przykladzie
                holocaustu

                zacznij myslec i tyle
                • snajper55 Re: apel goracy do gini 18.06.04, 11:11
                  Gość portalu: jacek napisał(a):

                  > nie posluchalas ...
                  >
                  > ja nie ma zamiaru tlumczyc podstaw logiki dla zaawansowanych na przykladzie
                  > holocaustu
                  >
                  > zacznij myslec i tyle

                  Ale masz wymagania ! Gini nie ma ani czasu, ani możliwości, aby myśleć. Ona
                  tylko pisze.

                  S.
                • gini Re: apel goracy do gini 18.06.04, 11:18
                  Gość portalu: jacek napisał(a):

                  > nie posluchalas ...
                  >
                  > ja nie ma zamiaru tlumczyc podstaw logiki dla zaawansowanych na przykladzie
                  > holocaustu
                  >
                  > zacznij myslec i tyle

                  Nie odpierasz argumentow, jedyne co potrafisz , to napisac, ze ja nie mysle,
                  nie mysle sloneczku po Twojemu , to fakt, nie dam sobie robic wody z mozgu,coz
                  musisz sie z tym pogodzic.
                  Ewentualnie pogramy sobie w ping ponga, ja napisze Tobie, ze Ty nie myslisz, a
                  Ty napiszesz to samo mnie.
                  Wiec moze dajmy sobie spokoj.
                  • Gość: jacek apel goracy do gini IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 11:23
                    nie mam zamiaru odpierac argumentow, ktore podajesz - mam wrazenie ze
                    uczestniczysz w tylu dyskusjach na tym forum, ze juz ci sie myla argumenty i
                    dyskusje

                    nie widze zadnego zwiazku logicznego twoich tez z twoimi argumentami - nie mam
                    zamiaru wchodzic w dyskusje o wszytkim - nie interesuja mnie twoje uogolnienia
                    porownania ani relatywizacje

                    do prowadzenia dyskusji brakuje ci dyscypliny i logiki

                    pare pojec jak cepy i tyle


                    • gini Re: apel goracy do Jacusia 18.06.04, 11:31
                      Gość portalu: jacek napisał(a):

                      > nie mam zamiaru odpierac argumentow, ktore podajesz - mam wrazenie ze
                      > uczestniczysz w tylu dyskusjach na tym forum, ze juz ci sie myla argumenty i
                      > dyskusje


                      To dlaczego nie masz zamiaru odpierac moich argumentow, skoro sie myle to tylko
                      ulatwiam Ci zadanie .Ale rozumiem, ze latwiej jest napisac, ze "Gini nie mysli"
                      czy tez, ze "Gini jest glupia" , takie argumenty rzeczywiscie zwalaja z nog.
                      Ja moge naturalnie napisac o Tobie to samo, i bedzie ok.

                      >
                      > nie widze zadnego zwiazku logicznego twoich tez z twoimi argumentami - nie
                      mam
                      > zamiaru wchodzic w dyskusje o wszytkim - nie interesuja mnie twoje
                      uogolnienia
                      > porownania ani relatywizacje
                      >
                      > do prowadzenia dyskusji brakuje ci dyscypliny i logiki
                      >
                      > pare pojec jak cepy i tyle
                      >

                      To samo toczka w toczke napisze o Tobie , i ok.
                      Wiec zdyscyplinuj sie i laskawie nie pisz nic do mnie mily Jacusiu, znajdz
                      sobie jakas Agatke.

                      Papa

                      >
                      • Gość: jacek apel goracy do gini IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 11:37
                        ginia - pisz sobie co chcesz

                        chociaz lepiej by bylo dla wszystkich zebys zrobila sobie przerwe na zapoznanie
                        sie z podstawami logiki i postarala nabrac dyscypliny

                        na razie chlapiesz dookola 'argumentami' jak rzeznik swiezym miesem

                      • panidanka Re: apel goracy do Jacusia 18.06.04, 11:44
                        gini napisała:

                        > To dlaczego nie masz zamiaru odpierac moich argumentow, skoro sie myle to
                        tylko
                        >
                        > ulatwiam Ci zadanie .Ale rozumiem, ze latwiej jest napisac, ze "Gini nie
                        mysli"
                        >
                        > czy tez, ze "Gini jest glupia" , takie argumenty rzeczywiscie zwalaja z nog.
                        > Ja moge naturalnie napisac o Tobie to samo, i bedzie ok.

                        smile))))))
                        a kto by uwierzył, gdybyś tak nawet napisała?
                        czy ty naprawdę jeszcze uważasz, że co tu napiszesz, to czytający weźmie za
                        fakt?
                        czy ty myślisz, że wszyscy inni myślą tak jak ty?
                        tak jak ty to myśli tu jeszcze parę osób, ale przecież ci inaczej myślący też
                        to widzą
                        a że nie napiszą co widzą?
                        bo są myślący właśnie smile



                        > To samo toczka w toczke napisze o Tobie , i ok.
                        > Wiec zdyscyplinuj sie i laskawie nie pisz nic do mnie mily Jacusiu, znajdz
                        > sobie jakas Agatke.
                        >
                        > Papa
                        >
                        > >

                        a ty dalej grasz swojego ping-ponga myśląc, że inni ... lubią takie same gry
                        jak ty albo...uznają jeszcze przed tobą, że...szkoda czasu na takie ćwiczenia
                        po rozpoznaniu pułapu możliwości myślowych gracza

                        danka
        • xiazeluka jacek-placek na oleju 18.06.04, 11:54
          W 1943 r. większość Żydów została wyekspediowana ze zwartych skupisk miejskich,
          a nie "nie żyła". Dopóki istniały getta, dopóty szmalcownicy trafiali się
          okazjonalnie w sensie przypadkowości doboru ofiar, okupy również nie były
          wygórowane. Prawdziwie mordercze szmalcownictwo zaczęło się właśnie PO
          zlikwidowaniu gett - wtedy Żydzi nie mieszkali sobie w odosobnieniu, ale
          ukrywali się u Polaków. Zatem szmalcownicy byli groźniejsi, a okupy wyższe. No
          i druga ważna sprawa - teraz zagrożenie śmiercią nie dotyczyło tylko Żyda-
          uciekiniera z getta, ale wszystkich, którzy go przechowywali. Zwalczanie takich
          szuj, które dla korzyści finansowych szafowały życiem kilku-kulkunastu osób,
          było powodem zajęcia oficjalnego stanowiska przez AK.
          • Gość: jacek wieeeeeeeelka luka IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 12:07
            1. sluchaj - kazdy czasmi sie myli - lepiej sie przyznac niz brnac jak bender
            albo irving w kolejne zakamarki bzdur (> W 1943 r. większość Żydów została
            wyekspediowana ze zwartych skupisk miejskicha nie "nie żyła")

            2. w zasadzie piszesz to samo co ja - rozroznilem szmalcownictwo masowe
            (amatorskie) od profesjonalnego
            AK (niezaleznie od innych czynnikow) nie daloby rady zwalczac szmalcownictwa
            masowego - w sumie anonimowego - brakowalo tez dowodow
            wiec tu nie mamy o co sie spierac
            > Prawdziwie mordercze szmalcownictwo zaczęło się właśnie PO
            > zlikwidowaniu gett - wtedy Żydzi nie mieszkali sobie w odosobnieniu, ale
            > ukrywali się u Polaków. Zatem szmalcownicy byli groźniejsi, a okupy wyższe.
            No
            > i druga ważna sprawa - teraz zagrożenie śmiercią nie dotyczyło tylko Żyda-
            > uciekiniera z getta, ale wszystkich, którzy go przechowywali. Zwalczanie
            >takich szuj, które dla korzyści finansowych szafowały życiem kilku-kulkunastu
            >osób, było powodem zajęcia oficjalnego stanowiska przez AK.

            przypuszczam ze stanowisko zajeli wczesniej - wtedy wzieli sie do roboty
            • xiazeluka Jacek, oddawaj księżyc 18.06.04, 12:13
              Co masz do Irvinga, jednego z najwybitniejszych współczesnych historyków? Podaj
              przykłady tych jego bzdur... Po drugie - wyekspediowanie z getta nie oznacza
              zabicia, więc żadnej luki tu nie ma, logiku za dychę.
              • panidanka Re: Jacek, oddawaj księżyc 18.06.04, 12:23
                xiazeluka napisała:

                >... Po drugie - wyekspediowanie z getta nie oznacza
                > zabicia, więc żadnej luki tu nie ma, logiku za dychę.

                a dlaczego po drugie?
                według jakiej logiki jest nadana taka numeracja?
                ja się jej domyślam, ale...inni mogą mieć jeszcze problemy

                danka
              • Gość: jacek irving wielkim histerykiem byl IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 13:32
                bender nie mail tego szczescia zeby zostac skazanym za klamstwa w swoich
                ksiazkach - natomiast irving zostal w pelni doceniony

                polecam akta sprawy - wiele publikacji gazetowych i ksiazkowych na ten temat

                >Po drugie - wyekspediowanie z getta nie oznacza zabicia, więc żadnej luki tu
                > nie ma, logiku za dychę.

                to masz jeszcze wiekszy problem - do tej pory moglo to uchodzic za eufemizm
                typu benderowskiego

                teraz budzi zgroze
                • Gość: jacek link - dla tego z luuuukami w wiedzy IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 13:40
                  www.nizkor.org/hweb/people/i/irving-david/
                  i ksiaze pan zaklal szpetnie po francusku az sie cypisek wystraszyl i zaczal
                  plakac
                  • xiazeluka Miłośnik donosów - współczesny szmalcownik jacek 18.06.04, 14:00
                    A może byś odniósł się do treści książek napisanych przez Irvinga, zamiast
                    posiłkować się donosami i relacjami z procesów, wytaczanych mu przez faszystów?

                    A, właśnie - czytałeś jakąś jego książkę?

                    • Gość: jacek Miłośnik sprawiedliwosci i nieuchronnosci kary IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 14:09
                      > A może byś odniósł się do treści książek napisanych przez Irvinga, zamiast
                      > posiłkować się donosami i relacjami z procesów, wytaczanych mu przez
                      > faszystów?

                      chyba przez lewakow (hahahaaha) - faszysci byli wiernymi czytelnikami
                      jego 'ksiazek' i wspierali jego wysilki

                      > A, właśnie - czytałeś jakąś jego książkę?

                      tobie sie pewnie podobaly - mozna powiedziec, ze twoje zdania pochodza prosto z
                      nich

                      • xiazeluka Ciekawe - czytelnik Irvinga to z automatu... 18.06.04, 14:14
                        ..."faszysta", rzecze jacuś. Czy jest jakaś granica głupot, które wypisujesz?

                        Chyba nie - jacuś nawet nie wie, że faszyści to lewica... Na koniec mądrze
                        stwierdza, że wartość książki nie jest zależna od treści, ale nazwiska autora.
                        Można i tak...
                        • Gość: jacek idz ksiaze ucz sie logiki IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 14:22
                          odwracanie implikacji moze byc grozne dla zycia

                          znam twoje teorie polegajace na utozsamianiu lewicy i faszyzmu

                          nie bede tracil czasu na dsykusje na ten temat - mozesz nawet sobie tozsamiac
                          zuka i tarpana - masz na to moje pelne blogoslawienstawo

                          >Na koniec mądrze
                          >> stwierdza, że wartość książki nie jest zależna od treści, ale nazwiska
                          >autora. Można i tak...

                          tak - xsiazeluka tak naprawde uznaje dyskusje z samym soba - a ja mam byc taka
                          postacia z dorysowanym dymkiem

                          polecam - tak jak gini - kurs logiki dla niezaawansowanych
                          • xiazeluka A Ty, jacusiu, oddychania 18.06.04, 14:39
                            Znasz moje "teorie" (dlaczego moje?), ale nie będziesz tracił czasu itd. Nie
                            uczciwiej napisać wprost - nie znam się, nie potrafię ich podważyć, jestem
                            głupek? (niepotrzebne skreślić)

                            Logiki szybciej od Ciebie nauczy się Twój miś pluszowy. Twoje rokowania są
                            gorsze.
                            • Gość: jacek z monomania nie ma sensu dyskutowac IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 15:07
                              dlaczego twoje ???

                              sa dosc rzadkie - na szczescie - mozna je spokojnie tobie przypisac na
                              wylacznosc

                              c- jestes glupek

                              jak ci idzie nauka logiki od pluszowego misia ???

                              koniec i bomba

                              • xiazeluka To nie trać czasu, robaczku 18.06.04, 15:49
                                ...i nie próbuj pisać samodzielnie. W tym nie znajdziesz spełnienia, gamoniu.
                                • Gość: jacek i znowu xiiaze gada do siebie .... IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 15:54
                                  jak ten oszolom z radia faszysta
                                  • gini Re: i znowu xiiaze gada do siebie .... 18.06.04, 16:02
                                    Gość portalu: jacek napisał(a):

                                    > jak ten oszolom z radia faszysta

                                    A ty do kogo jesli moge spytac ?
                                    • Gość: jacek znowu xiiaze gada do siebie .... IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 16:06
                                      blyskotliwa dzis jestes

                                      ryba byla na obiad ???
                                      • gini Re: znowu xiiaze gada do siebie .... 18.06.04, 16:10
                                        Gość portalu: jacek napisał(a):

                                        > blyskotliwa dzis jestes
                                        >
                                        > ryba byla na obiad ???

                                        Nie moge Ci sie zrewanzowac, bo widac wyraznie, ze masz problemy z odpowiedzia
                                        na proste pytanie, ale nie martw sie moze jutro bedzie lepiej troszke.
                                        • Gość: jacek znowu xiiaze gada do siebie .... IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 16:14
                                          dopoki nie uswiadomisz sobie jaka jestes ciemna - nie ma szans zeby
                                          kiedykolwiek bylo lepiej - a co dopiero jutro ....
                                          • gini Re: znowu xiiaze gada do siebie .... 18.06.04, 16:21
                                            Gość portalu: jacek napisał(a):

                                            > dopoki nie uswiadomisz sobie jaka jestes ciemna - nie ma szans zeby
                                            > kiedykolwiek bylo lepiej - a co dopiero jutro ....

                                            Dzieki za troske ale pomysl najpierw o sobie, to Ty masz problem z odpowiedzia
                                            na proste pytanie, nie ja .
                                            Ale jako urodzona optymistka mam nadzieje, ze jutro byc moze bedzie lepiej
                                            troszke z toba.
                                            • Gość: jacek znowu xiiaze gada do siebie .... IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 16:23
                                              pogadaj sobie z xsieciem bezglutenowym

                                              na pewno sobie 'tfurczo' porozmawiacie
                                              • gini Re: znowu xiiaze gada do siebie .... 18.06.04, 16:28
                                                Gość portalu: jacek napisał(a):

                                                > pogadaj sobie z xsieciem bezglutenowym
                                                >
                                                > na pewno sobie 'tfurczo' porozmawiacie

                                                Jezeli mam do wyboru rozmawiac z xieciem czy tez z Toba, to wybieram
                                                zdecydowanie Xiecia .
                                                Poza inwektywami nie wykazales sie niczym sensownym.
                                                A wiec Adieu.
                                                • Gość: jacek znowu xiaze gada do siebie .... IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 16:45
                                                  pa

                                                  sluszny wybor

                                                  proponowalem ci to juz godzine temu w innym watku

                                                  moglas zaoszczedzic godzine !!!
                • xiazeluka Irving wielkim historykiem jest 18.06.04, 14:10
                  Twoje nazistowskie zapędy nie przydaja Ci powagi, kolego - czym Ty bowiem się
                  ekscytujesz? Karaniem za poglądy i wynika badań naukowych? Bardzo ładnie -
                  jesteś dokładnie tym, co zarzucasz Irvingowi.

                  Przykład: historyk X napisał, że bitwa pod Z miała miejsce w roku YYYY. okazało
                  się to nieprawdą, bitwa ta miala miejsce w roku YYYY+1. Dla naszego czekisty
                  jest to wystarczający powód, by historyka X wtrącić do więzienia.

                  Przykład trudniejszy: historyk D napisał, że wedle jego ustaleń, masakra w A
                  nie była zaplanowana, a wynikała z doraźnych uwarunkowań, czego dowodem jest
                  brak rozkazu wykonania tej masakry. Dla gestapowca jacka nie ma to znaczenia -
                  on "wie", że było inaczej, więc strzela historykowi D w tył głowy i jest dumny
                  z siebie: troszczy się o wolność słowa do ostatniego naboju!

                  Mój drogi kretynie, z faktu, iż w 1943 r. było we Wrocławiu 400 tys. Niemców, i
                  z faktu, iż w roku 1947 nie było ich niemal wcale NIE wynika, że zostali
                  zabici. Twoja głupota budzi grozę, zgoda.
                  • Gość: jacek Irving wielkim histerykiem jest IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 14:23
                    znowu dyskutujesz ze swoimi majakami


                    lecz sie
                    • xiazeluka Idź sobie, kretynie,skoro nie umiesz dyskutować/nt 18.06.04, 14:40
                      • Gość: jacek xaze gada do siebie jak zwykle ... IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 15:09
                        mozemy mu tylko wpsolczuc ... bez nasladownictwa
                        • gini Re: xaze gada do siebie jak zwykle ... 18.06.04, 15:11
                          Gość portalu: jacek napisał(a):

                          > mozemy mu tylko wpsolczuc ... bez nasladownictwa

                          A to "mozemy" to do kogo sie liczy skarbie?Piszesz w imieniu Agatki tez?To pisz
                          wyraznie, My z Agatka mozemy wspolczuc tylko.
                          • Gość: jacek xaze gada do siebie jak zwykle ... IP: *.u.mcnet.pl 18.06.04, 15:17
                            jak lubisz pogadac sobie z ksieciem z blooka to bardzo prosze

                            chetnie sie poprzygladam wymianie 'genialnych' mysli i glebokich pogladow - (z
                            samego dna)

                            moze uda wam sie wymyslic swiecace kolo albo zarowke do szycia
            • panidanka Re: wieeeeeeeelka luka 18.06.04, 12:20
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > przypuszczam ze stanowisko zajeli wczesniej - wtedy wzieli sie do roboty

              przypuszczam, że z oficjalmym stanowiskiem też czekali na właściwy moment

              danka
      • perla Re: Oblicza głupoty 18.06.04, 10:17
        xiazeluka napisała:

        > potem konfabuluje, że dwa
        > razy zerwał się w kacecie ze stryczka (i zgodnie z tytułem książki - otrzepał
        > się i odmaszerował w swych oficerkach (sic!) do baraku)

        fakt, z zażenowaniem czytałem to. To chyba na Majdanku tak go mieli wieszać. W
        ogóle, hece tam napisane nieprawdopodobne są. Jak po obozie jeździł na białym
        koniu mały żydowski chłopiec i wybierał na śmierć. Tak samo popisywał się
        Martin Grey (Grajewski). Uciekł z Treblinki z komory gazowej i szedł przez
        wieś, no i spotkał Moczara u ciotki i dlatego w NKWD potem był. A Amerykanie
        nawet sfilmowali książkę jego. Najlepszy numer w tym filmie to jak koparka
        zakopuje trupy wyciągnięte z komory gazowej. A na niej napis jak wół: "Stalowa
        Wola".
      • jean-baptiste Re: Oblicza głupoty 18.06.04, 10:43
        xiazeluka napisała:

        A propos chłopów - w tęgawym dziele "Polacy i Żydzi" wydanym gdzieś na początku
        lat siedemdziesiątych, kilkadziesiąt stron zajmuje kilkaset opisów, podobnych
        do siebie jak dwie krople wody:

        Dzień/miesiąc/rok
        We wsi X oddział policji rozstrzelał za ukrywanie Żydów rodzinę Y. Zginęli:
        ojciec lat 50, żona lat 48, babcia lat 80, syn lat 10, córka lat 2.
        Tych opisów jest, jak wspomniałem, kilkaset. Gotów jestem założyć się, że żadne
        z tych bohaterów nie ma swojego drzewka w Yad Vashem, tak samo jak jestem
        pewien, że ludzie ci mogą liczyć na eresa i dostać swoją porcję wyzwisk.

        Przykłady na chłopski antysemityzm - wieś Steryń - 40 osób zginęło z rąk SS za
        ukrywanie TYLKO JEDNEGO CZŁOWIEKA. Folwark Paulinów nieopodal - kolejne 8 osób.
        W tym starcy i dzieci.

        Ukrywali sąsiada. Sąsiad przyszedł z SS.
      • Gość: eres Oblicze xiazeluki IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 00:38
        eres: To oczywiste, nie można Ci pozazdrościć ani wiedzy, ani mądrości, a już
        najmniej taktu.
        x: [...]A propos chłopów - w tęgawym dziele "Polacy i Żydzi" wydanym gdzieś na
        początku
        lat siedemdziesiątych, kilkadziesiąt stron zajmuje kilkaset opisów, podobnych
        do siebie jak dwie krople wody:
        eres: Książka, o której piszesz, to zapewne "Polacy Żydzi 1939-1945" Stanisława
        Wrońskiego i Marii Zwolakowej. Zawiera ona 48, a nie setki zeznań sądowych z
        opisami dramatów związanych z ukrywaniem Żydów. Ale przecież Polaków, którzy z
        narażeniem życia udzielali pomocy Żydom były tysiące. Wielu z nich przypłaciło
        tę pomoc życiem; wg wielu historyków za udzielanie pomocy swoim bliźnim - Żydom
        zamordowali Niemcy ok. 2500 Polaków.
        N.B. Cały nakład tej wydanej w roku 1971 książki (20 000) powędrował - jako że
        dotyczył książki politycznie niepoprawnej - na "półkę". Peerelowskie władze
        uznały, że stanowi ona zagrożenie dla trwającego wówczas wciąż jeszcze
        komunistycznego "po-marcowego", suchego pogromu. Książka pojawiła się na rynku
        i to w nielicznych egzemplarzach, dopiero po 10 latach, (w przecenie, ze 160 na
        40 zł) .

        X: I, biedaku, dam Ci odpowiedź na Twoje naiwne pytanie:
        " A powracając do proklamacji KWC, to wciąż nie znajduję odpowiedzi na pytanie,
        dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero w
        roku 1943?!"
        Dlatego, że przed 1943 r., wbrew temu, co twierdzą fałszywe żydowskie
        świadectwa, nie był to powszechnie spotykany problem.
        eres: Otóż wbrew Twojej butnej pewności siebie był to problem i to od początku
        niemieckiej okupacji.
        Pisze Emanuel Ringelblum: "Po nadejściu Niemców antysemityzm odżył w całej
        pełni. Ujawniło się to w charytatywnej , podjętej przez NSV (National-
        sozialistische Volkswohlfahrt). Olbrzymie samochody NSV rozdawały wówczas na
        placach publicznych zgłodniałej ludności warszawskiej bezpłatnie chleb oraz
        zupy z produktów zarekwirowanych w Polsce. W pierwszych dniach nie wyłączano z
        tej akcji charytatywnej i Żydów, ale czyniono to raczej dla filmów, które
        nakręcano w nowo zdobytej stolicy. Na placu muranowskim byłem świadkiem, jak
        Żydów, obdarowanych chlebem i zupą z uwagi na film, tuż po sfotografowaniu
        żołnierze niemieccy bili niemiłosiernie i rozpędzali ustawioną przez nich
        samych kolejkę.Antysemicki motłoch wyłapywał zgłodniałych Żydów, ustawiających
        się w kolejkach przed wozami NSV, wskazując, kto jest 'Jude' (jedyne słowo
        niemieckie, które łobuzeria od razu znała). Rozpoczęły się wkrótce łapanki do
        rozmaitych formacji wojskowych, które potrzebowały sił fachowych do wykonywania
        rozmaitych robót. Ponieważ Żydzi nie nosili jeszcze wówczas specjalnych odznak,
        trudno było niemieckim łapaczom odróżnić Żydów od nie-Żydów. W sukurs przyszły
        męty antysemickie, które usłużnie wskazywały Niemcom, kto jest Żydem. BYŁA TO
        PIERWSZ WIĘŹ ZADZIERZGNIĘTA MIĘDZY POLSKIMI ANTYSEMITAMI A HITLEROWCAMI.
        Pomostem łączącym był jak zawsze Żyd. [...] Od chwili kiedy antysemici polscy
        dopomogli Niemcom przepędzić zgłodniałych Żydów od kotłów z zupą, ulica stała
        się łącznikiem między antysemitami polskimi a hitlerowcami. Ulica dostarcza im
        ustawicznie żeru. Ci zawodowi donosiciele będą stanowili przyszłe
        kadry 'szmalcowników' i szantażystów, którzy terroryzować będą Żydów po
        aryjskiej stronie i - obok agentów policyjnych i polskiej policji - będą
        najwierniejszymi sprzymierzeńcem Niemców w w akcji wyłapywania Żydów."
        Powyższe krótko komentuje prof. Marian Fuks: "Ulica ODTĄD stała się domeną
        mętów antysemickich, które panowały tam niepodzielnie przy aprobacie Niemców".

        W kwestionowaniu żydowskich świadectw nie jesteś oryginałem. Przed Tobą czynili
        to sowieci kwestionując polskie świadectwa martyrologii deportowanych i
        mordowanych przez sowietów Polaków. Podobnie postępowali po wojnie Niemcy.
        • xiazeluka Janusowe oblicze eresa 20.06.04, 07:51
          Twoja delikatność, kolego, przypomina mi nalot dywanowy tysiaca bombowcow.
          Zatem nie jesteś odpowiednią osobą do musztrowania innych sawłarwiwrem, co
          polecam Twojej uwadze.

          A chodzi o to, że na podstawie marginalnych zjawisk masz manierę formułowania
          zarzutów ogólnych wobec całego społeczeństwa - robiłeś to wielokrotnie i z
          zamiłowaniem. Ja jestem w stanie zrozumieć, że ktoś może czuć powołanie do
          ukazywania czynów nagannych, czy wręcz zbrodniczych, ale nie jestem w stanie
          pojąć i zaakceptować kreowania oskarżeń pod adresem wszystkich, którzy mieli
          pecha żyć w czasach, które wziąłeś na tapetę.
          Szmalcownictwo było przejawem przestępczości kryminalnej, która istnieje w
          każdych warunkach. Okupacja czy powstanie warszawskie nie wpłynęło na postawę
          bandytów, przeciwnie, brutalizacja tych kreatur się wzmogła. Sławny mord w
          Wawrze był wynikiem śmierci dwóch niemieckich żółnierzy, zabitych przez
          zwykłych kryminalistów...

          Wracając do książki - powoływałem się nie na zeznania sądowe, ale skrótowe
          zestawienie (co powinieneś wywnioskować z przykładu, mądralo) - skoro mamy być
          dokładni, to sprawdzę dzisiaj dokładnie, ile jest tych opisów.

          O, właśnie - piszesz:
          "wg wielu historyków za udzielanie pomocy swoim bliźnim - Żydom zamordowali
          Niemcy ok. 2500 Polaków."

          To są ci, którzy byli na pierwszej linii pomocy. Pomagających było jednak
          kilkakrotnie więcej; ocenia się, że osób zaangażowanych w ukrywania Żydów w
          samej Warszawie był ok. 100 tys. ludzi - czy co siódmy warszawianin, wliczając
          w to dzieci i starców!

          A o naiwności to możemy pogadać, biorąc za przykład Ciebie - cytowanie jednego,
          uprzedzonego Żyda, nie jest potwierdzeniem czegokolwiek. Ich świadectwa mają
          bowiem tendencję do płynności, czy to w zeznaniach "świadków" typu
          Wasersztajna, czy nawet pracach naukowych np. "profesora" Marka. W zależności
          od wersji tekst jest innych, choć dotyczy dokładnie tych samych wydarzeń.

          O wartości cytowanego tekstu świadczą zdania:

          "...męty antysemickie, które usłużnie wskazywały Niemcom, kto jest Żydem. BYŁA
          TO
          > PIERWSZ WIĘŹ ZADZIERZGNIĘTA MIĘDZY POLSKIMI ANTYSEMITAMI A HITLEROWCAMI."

          Najpierw "męty antysemickie" - czyli zwykli kryminaliści - w chwilę potem
          gradacja osiąga wysokie C: "polscy antysemici". I oskarżenie względem Polaków
          gotowe. A skoro mamy już winnego - Polaka - no to łatwo można uogólnić na
          wszystkich Polaków (pojawia się "ulica", "kadry" - słowo sugerujące
          zorganizowaną działalność, "polska policja", "sprzymierzeńcy") . I ten tekst ma
          własnie takie perfidne znaczenie.

          Co ciekawe, Fuks pisze w cytowanym komentarzu jednak o "mętach"
          (to "antysemickich" to nieco na wyrost - nikt normalny nie napisze przecież, że
          Dziad czy Kiełbasa to "męty antypolskie"), nie podtrzymując jadowitej wymowy
          omawianego tekstu.

          W kwestionowaniu świadectw, nie tylko żydowskich zresztą, nie jestem istotnie
          oryginałem. Kwestionuje, a raczej używając prawidłowej terminologii, dokonuje
          krytyki źródeł każdy historyk, w odniesieniu do wszelkich dokumentów. Laikowi
          wydaje się, że każdy przekaz źródłowy to szczera prawda, historyk weryfikuje
          najpierw te dane, by nie osmieszyć się tak jak GroSS, który liczbę ofiar w
          Jedwabnem wyczytał z pomnika. Rozumiesz, laiku?

          • Gość: jacek oblicze ksciecia bez liku IP: *.u.mcnet.pl 21.06.04, 09:54
            >Kwestionuje, a raczej używając prawidłowej terminologii, dokonuje
            >krytyki źródeł każdy historyk, w odniesieniu do wszelkich dokumentów.

            w przypadku ulubinego 'historyka' xiecia z luka jest krytyka niezwykle tworcza -
            polaczona z modelowaniem
    • eresa Wiesz przecież, że zdrajców wśród nas więcej było 18.06.04, 11:46
      I jest do tej pory.
      • panidanka Re: Wiesz przecież, że zdrajców wśród nas więcej 18.06.04, 12:01
        eresa napisał:

        > I jest do tej pory.

        to ciekawe spostrzeżenie
        jedne dzieci za winy ojców odpowiadają swoim życiem narażając to życie, a
        inne...korzystają z przewin ojców swoich i mają wielki w tym interes by te winy
        były nierozpoznane

        danka
        • panidanka Re: duża wolta 18.06.04, 12:10
          może i za duża, a może tylko za szybka, ale...gdzieś tu leży też 'pies
          pogrzebany" dlaczego polska transformacja ustrojowa miała i ma taki przebieg i
          takie skutki

          danka
          • Gość: ajax marzec 1968 IP: *.ite.waw.pl 18.06.04, 15:38
            To za marzec 1968 roku "panidanka" też chce ścigać ? Pewnie za wywołanie stanu
            depresji u po-marcowych emigrantów - depresji związanej z perspektywą wyjazdu
            do Palestyny objętej wojną, USA, Anglii, Francji, Szwecji, Szwajcarii, ... .
            Może Polacy, a w szczególności "... pozostałe w Polsce miernoty i marcowi
            docenci ...", powinni zapłacić renty, emerytury, odszkodowania za swe niecne
            czyny, za utracone przez emigrantów stanowiska, dochody, majątki, ... ??? Co
            jeszcze ?
    • janusz2_ Re: Oblicza szmalcownictwa 18.06.04, 18:28
      Gość portalu: eres napisał(a):

      > Szmalcownicy, kim byli ci zbrodniarze? Kim byli ci, którzy za byle niemiecki
      > ochłap skłonni byli wydać na zagładę swojego bliźniego - Żyda?

      Dlaczego tak zawężasz?
      Przecież szmalcownicy wskazując ukrywających się Żydów, powodowali również
      śmierć wszystkich Polaków, którzy starali się tychże Żydów ocalić.
      • pan.scan Mylenie pojęć. 18.06.04, 18:53
        Szmalcownik to ktoś żyjący z szantażu Żyda pod grożbą denucjacji.
        Wydający (Polaka czy Żyda) na śmierć to delator. Albo denuncjator.
        Moralnie oceniając - jednakowi.
        • janusz2_ Re: Mylenie pojęć. 18.06.04, 19:06
          pan.scan napisał:

          > Szmalcownik to ktoś żyjący z szantażu Żyda pod grożbą denucjacji.
          > Wydający (Polaka czy Żyda) na śmierć to delator. Albo denuncjator.
          > Moralnie oceniając - jednakowi.


          Otwierając wątek eres napisał:

          -------------------------------------------------------------------------------
          Oblicza szmalcownictwa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
          Gość: eres 18.06.2004 00:48 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          Szmalcownicy, kim byli ci zbrodniarze? Kim byli ci, którzy za byle niemiecki
          ochłap skłonni byli wydać na zagładę swojego bliźniego - Żyda?
          --------------------------------------------------------------------------------

          Ty zaś napisałeś:
          --------------------------------------------------------------------------------
          pan.scan napisał:

          > Szmalcownik to ktoś żyjący z szantażu Żyda pod grożbą denucjacji.
          --------------------------------------------------------------------------------

          Napisałeś o szantażu pod groźbą denuncjacji - czy wg. ciebie nie zdarzały się
          przypadki wydawania przez szmalcowników ukrywających się Żydów?

          • janusz2_ Ze słownika 18.06.04, 19:14
            www.diapozytyw.pl/pl/site/slownik_terminow/szmalcownicy/
            "Szmalcownicy

            szmalcownicy, w żargonie okupacyjnym – ludzie zarabiający szantażowaniem i
            denuncjowaniem ukrywających się Żydów.
            (...)
            Ukrywających się rozpoznawali po licznych drobnych szczegółach, jak sposób
            mówienia, gesty, wyraz oczu. Wytypowane w ten sposób ofiary zwykle
            szantażowano, a gdy nie mogły się już opłacać – denuncjowano.(...) "


            Nie wątpisz chyba, że hitlerowcy mordowali zarówno ukrywających się Zydów,
            których zadenuncjowali szmalcownicy, jak i ukrywających ich Polaków?
          • pan.scan Re: Mylenie pojęć. 18.06.04, 19:20
            Oczywiście, że się zdarzały. I to z mojej strony typowy przykład bicia piany.
            Bardziej dla czystości nazewnictwa w kontekście dość nieprecyzyjnego opisania
            zjawiska przez eresa. Jak zwał,tak zwał, efekt znany. Naturalnie - tak jak
            piszesz, tragiczny w wielu przypadkach również i dla Polaków.
            • janusz2_ Re: Mylenie pojęć. 18.06.04, 19:25
              pan.scan napisał:

              > Oczywiście, że się zdarzały. I to z mojej strony typowy przykład bicia piany.
              > Bardziej dla czystości nazewnictwa w kontekście dość nieprecyzyjnego opisania
              > zjawiska przez eresa. Jak zwał,tak zwał, efekt znany. Naturalnie - tak jak
              > piszesz, tragiczny w wielu przypadkach również i dla Polaków.

              Przyznam, że to rozgraniczenie przez ciebie pojęć, jest dla mnie nowością.
              Szmalcowników definiowałem zawsze jako bandziorów szantażujących ukrywających
              się Żydów, ale i denucjujących ich, gdy ci, np. nie byli w stanie, bądź nie
              chcieli opłacać się szantażyście.
              • pan.scan Pewnie stąd, że we wspomnieniach 18.06.04, 19:38
                holocaustowych Żydów, które czytałem (czytam) szmalcownik to raczej ten, który
                sępił. Żyd zmieniał mieszkanie, spotykał nowego szmalcownika. Któryś tam ze
                wspominających pisał o szmalcowniku trzęsącym sie ze strachu i przepraszającym
                matkę autora wspomnień za to, że chce od niej pieniądze. "Żona mu kazała
                szmalcować". Jak tu nie czuć "sympatii" do takiego?

                I pewnie stąd też różnicuję, że mojego ojca i stryja wraz z plutonem
                żoliborskiego ZWZ do Oświęcimia wysłał delator. Z pierwszego podejścia.
                • janusz2_ Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach 18.06.04, 19:52
                  pan.scan napisał:

                  > holocaustowych Żydów, które czytałem (czytam) szmalcownik to raczej ten,
                  który
                  > sępił. Żyd zmieniał mieszkanie, spotykał nowego szmalcownika. Któryś tam ze
                  > wspominających pisał o szmalcowniku trzęsącym sie ze strachu i
                  przepraszającym
                  >
                  > matkę autora wspomnień za to, że chce od niej pieniądze. "Żona mu kazała
                  > szmalcować". Jak tu nie czuć "sympatii" do takiego?

                  Definicja, którą przytoczyłem już w tym wątku, pochodzi ze strony
                  www.diapozytyw.pl, będącej stroną środowisk żydowskich.

                  "Szmalcownicy
                  szmalcownicy, w żargonie okupacyjnym – ludzie zarabiający szantażowaniem i
                  denuncjowaniem ukrywających się Żydów."

                  >
                  > I pewnie stąd też różnicuję, że mojego ojca i stryja wraz z plutonem
                  > żoliborskiego ZWZ do Oświęcimia wysłał delator. Z pierwszego podejścia.

                  Nie dziwię się więc, że zwracasz uwagę na takie "niuanse".
                  A je dzięki Tobie dowiedziałem się czegoś nowego smile

                  Pozdrawiam
                • andrzejg Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach 19.06.04, 06:10
                  pan.scan napisał:

                  >
                  > I pewnie stąd też różnicuję, że mojego ojca i stryja wraz z plutonem
                  > żoliborskiego ZWZ do Oświęcimia wysłał delator. Z pierwszego podejścia.

                  teraz się nie dziwię ,ze pewne sprawy widzisz ostrzej,że jesteś bardziej
                  wyczulony niż np. ja

                  A.
                  • gini Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach 19.06.04, 08:04
                    Moja ciotka dzialala w greckim ruchu oporu, siatke wydal Niemcom Grek.Ciotka po
                    torturach na gestapo zostala wywieziona do Buchenwaldu i tam zamordowana.
                    Nigdzie nie oskarzam WSZYSTKICH Grekow, o kolaboracje z Niemcami.
                    • Gość: AndrzejG Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 08:10
                      Czy wyczytałaś takie oskarżenia ze strony Scana?

                      A.
                      • gini Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach 19.06.04, 08:44
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > Czy wyczytałaś takie oskarżenia ze strony Scana?
                        >
                        > A.

                        Wyobraz sobie, ze bardzo czesto, w dodatku w powiazaniu z antysemityzmem,
                        polskim.
                        • Gość: AndrzejG Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 09:03
                          sądzę,że źle go rozumiesz
                          więcej
                          sądzę ,że to jest kalka Twoich poglądów,a nie tego kto co i jak pisze
                          jak zresztą zawsze

                          A.
                          • gini Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach 19.06.04, 09:08
                            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                            > sądzę,że źle go rozumiesz
                            > więcej
                            > sądzę ,że to jest kalka Twoich poglądów,a nie tego kto co i jak pisze
                            > jak zresztą zawsze
                            >
                            > A.

                            A ja sadze, ze Ty nie rozumiesz tego co czytasz .Moze zerknij laskawie na tytul
                            watku , przeczytaj spokojnie sobie wszystkie wypowiedzi.J
                            • gini Re: Dodam 19.06.04, 09:10
                              Ze na pewne tematy rozmawiam ze Scanem od dwoch lat, wiec wiem co mowie.
                              • Gość: AndrzejG Re: Dodam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 09:25
                                gini napisała:

                                >wiec wiem co mowie.

                                tez zna Cię od dwóch ,czy więcej lat i zaczynam mieć wątpliwości
                            • Gość: AndrzejG Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 09:24
                              > A ja sadze, ze Ty nie rozumiesz tego co czytasz .Moze zerknij laskawie na
                              tytul
                              >
                              > watku , przeczytaj spokojnie sobie wszystkie wypowiedzi.J

                              Zawsze jestem spokojny.
                              Moje pytanie dotyczyło Scana,a nie autora wątku.

                              A.
                              • gini Re: Pewnie stąd, że we wspomnieniach 19.06.04, 09:34
                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                > > A ja sadze, ze Ty nie rozumiesz tego co czytasz .Moze zerknij laskawie na
                                > tytul
                                > >
                                > > watku , przeczytaj spokojnie sobie wszystkie wypowiedzi.J
                                >
                                > Zawsze jestem spokojny.
                                > Moje pytanie dotyczyło Scana,a nie autora wątku.
                                >
                                > A.

                                Na jedno wychodzi Scan popiera autora watku.
        • ada08 Re: Mylenie pojęć. 19.06.04, 13:32
          pan.scan napisał:

          > Szmalcownik to ktoś żyjący z szantażu Żyda pod grożbą denucjacji.
          > Wydający (Polaka czy Żyda) na śmierć to delator. Albo denuncjator.
          > Moralnie oceniając - jednakowi.

          Czy szmalcownictwo wykluczało delatorstwo ?
          Tu chyba podział nie jest taki prosty.
          Zuzanna Ginczanka, zamordowana w 1944 roku, napisała
          w swoim ostatnim (?) wierszu:

          * * *

          Non omnis moriar - moje dumne włości,
          Łąki moich obrusów, twierdze szaf niezłomnych,
          Prześcieradła rozległe, drogocenna pościel
          I suknie, jasne suknie pozostaną po mnie.
          Nie zostawiłam tutaj żadnego dziedzica,
          Niech więc rzeczy żydowskie twoja dłoń wyszpera
          Chominowo, lwowianko, dzielna żono szpicla,
          Donosicielko chyża, matko folksdojczera.
          Tobie, twoim niech służą, bo po cóż by obcym.
          Bliscy moi - nie lutnia to, nie puste imię.
          Pamiętam o was, wyście, kiedy szli szupowcy,
          Też pamiętali o mnie. Przypomnieli i mnie.
          Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze
          I zapiją mój pogrzeb i własne bogactwo:
          Kilimy i makaty, półmiski, lichtarze-
          Niech piją noc całą, a o świcie brzasku
          Niech zaczną szukać cennych kamieni i złota
          W kanapach, materacach, kołdrach i dywanach.
          O, jak będzie się palić w ręku im robota,
          Kłęby włosia końskiego i morskiego siana,
          Chmury rozprutych poduszek i obłoki pierzyn
          Do rąk im przylgną, w skrzydła zmienią ręce obie;

          To krew moja pakuły z puchem zlepi świeżym
          I uskrzydlonych nagle w aniołów przemieni.




    • tees1 Re: Oblicza szmalcownictwa 18.06.04, 21:15
      Gość portalu: eres napisał(a):

      > Tylko
      > nieliczni z nich zostali straceni przez plutony egzekucyjne polskiego
      > niepodległościowego podziemia.

      Nie znam sumarycznych danych na ten temat.
      Co konkretnie znaczy nieliczni? Od jakiej liczby zaczynaja sie "liczni"?

      Z osobiscie slyszanych wspomnien ludzi, ktorzy wojne pamietaja/pamietali, wiem
      konkretnie o dwoch szmalcownikach. Jednego z nich partyzanci zastrzelili w
      bialy dzien, na placu przed kosciolem.

      > A powracając do proklamacji KWC, to wciąż nie znajduję odpowiedzi na pytanie,
      > dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero
      > w roku 1943?!

      To nie jest pytanie. To ciagle ta sama "ocena": Powinni byli zrobic wiecej,
      szybciej, lepiej. Ocenianie ludzi, ktorzy byli 60lat temu w ekstremalnej
      sytuacji, przychodzi dzis zdecydowanie za latwo.
      • Gość: eres Re: Oblicza szmalcownictwa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 21:48
        >Tylko > nieliczni z nich zostali straceni przez plutony egzekucyjne polskiego
        > niepodległościowego podziemia.

        tees: Nie znam sumarycznych danych na ten temat. Co konkretnie znaczy
        nieliczni? Od jakiej liczby zaczynaja sie "liczni"?
        eres: Jak wiadomo, 18. marca 1943 r. opublikowana została proklamacja
        Kierownictwa Walki Cywilnej o zwalczaniu szantaży wobec Żydów. W sprawie
        szmalcownictwa warszawski Cywilny Sąd Specjalny polskiego niepodległościowego
        podziemia (sądy te powstały na przełomie lat 1942/1943) wydał pierwszy wyrok 7.
        lipca 1943 r.. Miesiąc później sąd ten rozpatrywał już 6 następnych
        prześladowców Żydów. Ogółem do momentu wybuchu Powstania Warszawskiego
        prowadzono w Warszawie i w województwie śledztwa w ok. 200 sprawach, z czego
        100 skierowano do sądu, zaś CSS m. st. Warszawy i wojew. warszawskiego wydał po
        ich rozpatrzeniu ok. 70 wyroków śmierci.
        Natomiast jaki procent spośród 3500 wydanych wyroków śmierci na różnej maści
        zdrajców - delatorów, szpiclów, szmalcowników, agentów przez sądy podziemia na
        terenie GG dotyczyły spraw związanych ze szmalcownictwem trudno ustalić.

        > A powracając do proklamacji KWC, to wciąż nie znajduję odpowiedzi na pytanie,
        > dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero
        > w roku 1943?!

        tees: To nie jest pytanie. To ciagle ta sama "ocena": Powinni byli zrobic
        wiecej, szybciej, lepiej. Ocenianie ludzi, ktorzy byli 60lat temu w
        ekstremalnej sytuacji, przychodzi dzis decydowanie za latwo.
        eres: Wiele spraw dot. II. wojny światowej i okupacji niemieckiej jest mi
        znanych z przeżyć osobistych, bowiem w owym czasie mieszkałem w Warszawie
        (ojciec zaangażowany w sprawy podziemia). Podobnie, jak większości ówczesnym
        mieszkańcom Warszawy, >>sytuacje ekstremalne<< i mnie nie były obce. Poznałem
        wówczas także haniebne zjawisko określane jako szmalcownictwo.
        • gini Re: Oblicza szmalcownictwa 20.06.04, 22:25
          Gość portalu: eres napisał(a):

          > >Tylko > nieliczni z nich zostali straceni przez plutony egzekucyjne pol
          > skiego
          > > niepodległościowego podziemia.
          >
          > tees: Nie znam sumarycznych danych na ten temat. Co konkretnie znaczy
          > nieliczni? Od jakiej liczby zaczynaja sie "liczni"?
          > eres: Jak wiadomo, 18. marca 1943 r. opublikowana została proklamacja
          > Kierownictwa Walki Cywilnej o zwalczaniu szantaży wobec Żydów. W sprawie
          > szmalcownictwa warszawski Cywilny Sąd Specjalny polskiego niepodległościowego
          > podziemia (sądy te powstały na przełomie lat 1942/1943) wydał pierwszy wyrok
          7.
          >
          > lipca 1943 r.. Miesiąc później sąd ten rozpatrywał już 6 następnych
          > prześladowców Żydów. Ogółem do momentu wybuchu Powstania Warszawskiego
          > prowadzono w Warszawie i w województwie śledztwa w ok. 200 sprawach, z czego
          > 100 skierowano do sądu, zaś CSS m. st. Warszawy i wojew. warszawskiego wydał
          po
          >
          > ich rozpatrzeniu ok. 70 wyroków śmierci.
          > Natomiast jaki procent spośród 3500 wydanych wyroków śmierci na różnej maści
          > zdrajców - delatorów, szpiclów, szmalcowników, agentów przez sądy podziemia
          na
          > terenie GG dotyczyły spraw związanych ze szmalcownictwem trudno ustalić.
          >
          > > A powracając do proklamacji KWC, to wciąż nie znajduję odpowiedzi na pytan
          > ie,
          > > dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopie
          > ro
          > > w roku 1943?!

          A nie wpadlo Ci do glowy, ze mialo calkiem inne sprawy na glowie?Nie wpadlo Ci
          nigdy do glowy, ze glownym celem byla walka z okupantem, ze to bylo podziemie,
          ze srodki byly ograniczone?
          Czy oprocz problemu zydowskiego innych problemow juz nie bylo?
          Mieli rzucic wszystko i scigac szmalcownikow.

          >
          > tees: To nie jest pytanie. To ciagle ta sama "ocena": Powinni byli zrobic
          > wiecej, szybciej, lepiej. Ocenianie ludzi, ktorzy byli 60lat temu w
          > ekstremalnej sytuacji, przychodzi dzis decydowanie za latwo.
          > eres: Wiele spraw dot. II. wojny światowej i okupacji niemieckiej jest mi
          > znanych z przeżyć osobistych, bowiem w owym czasie mieszkałem w Warszawie
          > (ojciec zaangażowany w sprawy podziemia). Podobnie, jak większości ówczesnym
          > mieszkańcom Warszawy, >>sytuacje ekstremalne<< i mnie nie były obce
          > . Poznałem
          > wówczas także haniebne zjawisko określane jako szmalcownictwo.

          Oprocz Twoich jednostronnie, nieprzychylnych informacji, jest cala masa
          wspomnien, ludzi, ktorzy Zydom pomagali.
          Czego o samych Zydach powiedziec nie mozna,wprost przeciwnie, gorliwie pomagali
          okupantowi, ale o tym nie piszesz, Ty lubisz pisac tylko o zlych Polakach.
    • gini Oblicza szmalcownictwa -hurtownicy 20.06.04, 22:32
      Najsłynniejsza żydowska myślicielka XX wieku Hannah Arendt już w 1963 roku
      wystąpiła w książce "Eichmann w Jerozolimie" z dramatycznym oskarżeniem przeciw
      Judenratom, twierdząc, że bez ich pomocy w zarejestrowaniu Żydów, zebraniu ich
      w gettach, a potem pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej
      Żydów. Niemcy mieliby bowiem dużo więcej kłopotów z ich spisaniem i
      wyszukiwaniem. W różnych miastach okupowanej przez hitlerowców Europy powtarzał
      się ten sam perfidny schemat - funkcjonariusze żydowscy sporządzali wykazy
      imienne wraz z informacjami o majątku, zapewniali pomoc własnej policji w
      chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągu. W ocenie Hannah Arendt: "Dla Żydów
      rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi
      niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii (...)" (podkr.
      J.R.N.) (H. Arendt: "Eichmann w Jerozolimie", Kraków 1987, s. 151).
      ******
      To byli tacy szmalcownicy hurtownicy , ale od Eresa sie od nich nie dowiesz,
      scigal tez ich zaden SW nie bedzie.To pana Eresa nie oburza wcale.
    • gini Re: Ringelblum i antysemici 20.06.04, 22:58
      Zaserwowal nam tu pan Eres wspomnienia pana Ringelbluma , ktory napisal, ze to
      Polacy na ulicy wskazywali Niemcom, kto Zyd a kto nie Zyd.
      Niemcy pewnie sami nie odrozniali, coz za idiotyzm...




      "Sam Ringelblum od jesieni 1942 r. był formalnie zatrudniony w szopie Hallmana
      (niemieckie warsztaty stolarskie), co przynajmniej do pewnego czasu
      zabezpieczało go przed deportacją do obozu zagłady. Pod koniec lutego 1943 r.
      wraz żoną i synem przedostał się na stronę aryjską. Ubywał się w podziemnym
      schronie przy ul. Grójeckiej 84 u Władysława Marczaka. Przed wybuchem powstania
      w getcie powrócił do dzielnicy zamkniętej, skąd został wywieziony do obozu
      pracy w Trawnikach. Udało się go stamtąd wydostać dzięki wysiłkom polskiego i
      żydowskiego podziemia. Został przetransportowany do Warszawy. Początkowo
      przebywał w mieszkaniu przy ul. Radzymińskiej 2, a potem trafił do tego samego
      schronu, który opuścił przed kilkoma miesiącami. Po powrocie podjął ponownie
      pracę, której efektem były stu-dium na temat obozu w Trawnikach oraz książka
      Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej: uwagi i
      spostrzeżenia, która stanowi symboliczne zamknięcie biografii wybitnego
      historyka i szczególny dokument czasu pogardy. 7 marca 1944 r. schron, w którym
      przebywał wraz z żoną i synem, został otoczony przez Niemców. Nastąpiło to w
      wyniku denuncjacji. Winny jej Jan Łakiński, który także wydawał żołnierzy AK,
      został potem zlikwidowany przez polskie podziemie. Całą grupę ukrywających się
      (24 kobiety i 16 mężczyzn) oraz opiekujących się nimi Mieczysława Wolskiego i
      rodzinę Marczaków wraz z akuszerką, która odebrała poród w schronie, zabrano na
      Pawiak, a po paru dniach rozstrzelano"

      A tu widac jak pan Ringelblum kilkakrotnie korzystal z pomocy tych
      antysemitow,.W schronie przebywalo 40 Zydow, zgoda wydal ich Polak, ale byl to
      zdrajca jacy sa w kazdym narodzie, antysemita raczej nie byl bo wydawal rowniez
      i Polakow.
      Polacy zgineli rowniez, ale dla Eresow i innych liczy sie jeden zdrajca, i
      smierc Zydow,to, ze zgineli Polacy niewazne, to, ze poswiecali sie narazali,
      ratowali to niewazne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka