Dodaj do ulubionych

Polska Węgry FBI

20.04.15, 10:35
Wku...a mnie, że nikt z polskich komentujących wypowiedź typa z FBI nie powiedział wyraźnie, że -
Obserwuj wątek
    • hymenos Re: Polska Węgry FBI 20.04.15, 10:51
      cepekolodziej napisał:

      > Ale nie -
      • prudernik Kłamiesz ponownie Hymenosie gdyby 20.04.15, 11:33
        powstał taki jednolity front przeciwko politykom rządzącym
        Polaka byłaby polską Polską a nie wg Brauna kondominium Rosyjsko-Niemieckim oddanym w jurysdykcję Chazarom przysłanym przez Chazara JugaSzwili Soso -czyli Stalina.

        To oni chytrze lansują w swojej własnej obronie front pretensji nie do koalicji ale do wszystkich polityków
        JEDNAKOWO. IQ=?

        Ostatnio Bul, Po i PSL wypowiadają się w mediach językiem opozycji... to paranoja.
        • prudernik Re: Kłamiesz ponownie Hymenosie 20.04.15, 11:35
          Skłoniłeś mnie tą manipulacją do kreacji nowego wątku = lekcji dla obnażenia tej Twojej kolejnej chytrej manipulacji...gdzie Ciebie tak wyszkoli w tej dziedzinie?
          • hymenos Ja kłamię??? 20.04.15, 12:08
            To określ mi grupę społeczną, która akurat w tej sprawie nie ma pretensji o nieudolne reakcje na tego typu wypowiedzi do polityków?? Jeśli nie oglądasz reżimowej TV, to nie masz pojęcia co tam jest mówione, a jak nie masz pojęcia, to po prostu się nie wypowiadaj.
      • polski_francuz Wazna sprawa 20.04.15, 12:01
        "Według mnie jest to mniejszy problem niż to, że Polska nie potrafi wypracować skutecznej metody przeciwdziałania utrwalania się w światowej opinii publicznej bardzo negatywnego obrazu Polski i jej Polaków"

        Zgadzam sie z tym

        "U nas powstał jedynie jednolity front pretensji do polityków."

        No wlasnie, winni sa zawsze inni. Brakuje odpowiedzialnosci obywatelskiej. Jak ja stworzyc tak by sluzyla do pozytywnych celow?

        This is the question.

        PF
        • hymenos Re: Wazna sprawa 20.04.15, 12:35
          polski_francuz napisał:

          > No wlasnie, winni sa zawsze inni. Brakuje odpowiedzialnosci obywatelskiej. Jak
          > ja stworzyc tak by sluzyla do pozytywnych celow?

          Pierwsza sprawa, to ktoś musi być zainteresowany. Jeśli zaś chodzi o metody to jest ich wiele. Np. propaganda, ta oficjalna i półoficjalna. Skoro podporządkowana jest ona w całości doraźnym celom takim jak wygrana wyborów czy utrzymanie się przy władzy, to o strategicznych, dalekosiężnych celach nie może być mowy. Nie przypadkiem wybory do parlamentu UE cieszą się najniższą frekwencją i nie przypadkiem w kampanii do nich mówi się praktycznie wyłącznie o wewnętrznych sprawach. A co oferuje kultura?! Dlaczego na jedno "Pokłosie" przypada 0 filmów opowiadających o drugiej stronie medalu? Zanim powstało Pokłosie powinno powstać kilkadziesiąt filmów poczynając od tych o dużej wartości artystycznej a kończąc na super produkcjach typu Kloss czy Czterej pancerni a mówiących bohaterstwie Polaków niosących pomoc Żydom.
          • t_ete Re: Wazna sprawa 20.04.15, 13:19
            Naprawde uwazasz, ze na 'Poklosie' przypada 'zero' filmow o drugiej stronie medalu ???
            Przeciez to nieprawda. Powstalo wiele.

            Na przyklad - 'Joanna' Feliksa Falka ; to znakomity film, bardzo poruszajacy, swietnie zagrany. www.filmweb.pl/film/Joanna-2010-509889#

            Dlaczego nikt o nim z taka pasja nie dyskutuje ? Za malo 'widowiskowy' ? Mnie wgniotl w fotel sad
            Kobieta ryzykujac wlasne zycie - ratuje zydowska dziwczynke ; by to dziecko chronic 'zadaje sie' z niemieckim oficerem - i za to 'nasi chlopcy' gola jej glowe, a rodzina sie jej wyrzeka ...

            Zbyt skomplikowane ? Niepotrzebnie sklania do refleksji ???

            Polskich filmow, dotyczacych tematyki holocaustu powstalo - od 1945 roku - z 80. Oczywiscie - az do 1989 r - byly mocno cenzurowane lub 'robione na ideologiczne zamowienie'. Niemniej - i tak wiele z nich zapadlo w pamiec. Nawet naiwna fordowska 'Ulica Graniczna' (wielokrotnie poprawiana 'na zamowienie wladz').
            Pare filmow spoczelo na polkach - a niektorym znaczaco ograniczono dystrybucje. Nie pokazywano ich np. w peerelowskiej TV.

            Dla mnie - oprocz oczywiscie zrealizowanych po 1989 - glosnych filmow : 'Korczak' , 'Europa, Europa', 'Pianista' czy 'W ciemnosci' - bardzo interesujace byly : ''Daleko od okna' i 'Boze skrawki'

            www.filmweb.pl/film/Daleko+od+okna-2000-1438

            www.filmweb.pl/film/Bo%C5%BCe+skrawki-2001-4321

            No i oczywiscie - 'Joanna', o ktorej napisalam wczesniej.


            tete






            • hymenos Re: Wazna sprawa 20.04.15, 13:38
              t_ete napisała:

              > Naprawde uwazasz, ze na 'Poklosie' przypada 'zero' filmow o drugiej stronie med
              > alu ???
              > Przeciez to nieprawda. Powstalo wiele.
              >
              > tete

              Masz rację, powstało może nie tak wiele, ale jednak. Może jeszcze wspomnę o epizodzie Kurasia z "Polskich dróg". Chodziło mi raczej o to, że nie stanowią one przeciwwagi, która by skutecznie prezentowała rzeczywisty obraz Polski i Polaków z czasów wojny zwłaszcza na arenie międzynarodowej. Przyczyn jest kilka, sama podałaś w swojej odpowiedzi parę. Jeśli film przeleży na półce jakiś czas to jego wymowa skutecznie się osłabia, jeśli uzyskuje blisko zerowej oglądalność i pokazywany jest jako film niszowy, to tak, w kontekście omawianego problemu, jakby w ogóle nie powstał. Są też gusty, które powodują, że melodramaty nie są tak chętnie oglądane jak filmy akcji. Skomplikowane to wszystko jest i nie potrafię podać jednoznacznej i prostej odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje.
              • polski_francuz Re: Wazna sprawa 20.04.15, 14:40
                Dodam jedno.

                W interesie bylych zaborcow (Niemcy i Rosja) lezalo zawsze pokazanie gorszych stron polskiego charakteru. Bo to uzasadnialo ich interwencje i zabory. I te zle strony zostaly dosc spopularyzowane.

                Te dobre strony mniej. I jedynym beneficjentem propagacji tych dobrych stron sa wlasnie Polacy. A im komplementy rzadko przez usta przechodza.

                Nawet pod swoim adresem.

                PF
              • t_ete Re: Wazna sprawa 20.04.15, 15:08
                Wiesz Hymenosie, mam watpliwosci czy film, ktory wszystkie - bez wyjatku i bez wiekszej dyskusji - polskie srodowiska /grupy/grupki uznalyby za 'rzeczywisty obraz Polski i Polakow z czasow wojny' jest w ogole realnym przedsiewzieciem...
                Podejrzewam, ze gdyby ambitny rezyser wzial sie za tak obszerny temat - i zrealizowal serial - to musialyby sie w nim znalezc - i heroiczne postacie ryzykujace zycie, i ci, ktorzy chca przede wszystkim - przezyc (wiec musza byc pragmatyczni w kazdej sytuacji), i ci, ktorzy gotowi sa sprzedac kazdego dla kasy. Niewielki procent bohaterow na tle pragmatycznej wiekszosci z grupa szmalcownikow na obrzezach .... ? Nadal bylby to film dla niektorych .... 'kontrowersyjny' ....

                Obejrzyj Hymenosie film 'Joanna' ... Kwalifikowany jako melodramat ? Moim zdaniem - bez sensu. Dramat wojenny.

                Czy mozna zrobic kino akcji na temat np. ukrywania Zydow w piwnicy ? Albo caly ludzki lancuszek pomocowy - od falszywych dokumentow po organizowanie miejsca ukrycia, zywnosci, ubran, jak trzeba - i pomocy lekarskiej ? Czy to w ogole mozliwe ? Kino akcji ze strachem i tajemnica w roli glownej ? Z udawaniem przed sasiadami ?

                Czy 'W ciemnosci' bylo kinem akcji ? Nie. A 'Lista Schindlera' ? Tez nie.
                Moze gdyby faktycznie ktos zrobil film o Zegocie - z wieloma akcjami pomocowymi Zydom ... no ale wiesz ... ten Bartoszewski tez jest dla wielu osob kontrowersyjny, a nie moznaby go przeciez pominac ...

                To naprawde trudne Hymenosie. Trudne - bo nie da sie zaspokoic wszelkich oczekiwan.

                tete

                • hymenos Re: Wazna sprawa 20.04.15, 15:33
                  t_ete napisała:

                  > Wiesz Hymenosie, mam watpliwosci czy film, ktory wszystkie - bez wyjatku i bez
                  > wiekszej dyskusji - polskie srodowiska /grupy/grupki uznalyby za 'rzeczywisty o
                  > braz Polski i Polakow z czasow wojny' jest w ogole realnym przedsiewzieciem...

                  Dlatego też piszę o wielu filmach. Teraz ja posłużę się przykładem, Pianisty. Dla mnie film co najmniej bardzo dobry a właściwie wybitny oceniając go z punktu widzenia oglądacza. Pytanie brzmi, dlaczego obraz, który w swojej treści pokazuje oficera niemieckiego w odmiennej, przeciwstawnej i nietypowej roli nie zmienia ogólnego obrazu roli Niemców w II wojnie, a Pokłosie nie tylko, że zmienia ale wręcz buduje taki obraz i utrwala w nim to co nieprawdziwe i krzywdzące dla Polski i Polaków. Jestem daleki od tego, że przy pomocy filmów da się coś zmienić. Przywołałem filmy jako przykład tylko jednego z elementów kształtujących obraz Polski na świecie i to na dodatek jako coś co tworzy ogólnie kulturę, a przecież kultura to o wiele więcej niż film, a świadomość społeczna to również polityka, publikatory, Internet, ścieranie się różnych interesów na arenie międzynarodowej itd.

                  > Niewi
                  > elki procent bohaterow na tle pragmatycznej wiekszosci z grupa szmalcownikow na
                  > obrzezach .... ? Nadal bylby to film dla niektorych .... 'kontrowersyjny' ...

                  Ja pamętam różne filmy, chociażby taki z Holoubkiem walczącym ze szmalcownikami. Nie mamy problemów z rozliczaniem naszej przeszłości z obecnością w niej szmalcowników. Kontrowersyjność nie jest tego przyczyną.

                  > Czy mozna zrobic kino akcji na temat np. ukrywania Zydow w piwnicy ? Albo caly
                  > ludzki lancuszek pomocowy - od falszywych dokumentow po organizowanie miejsca
                  > ukrycia, zywnosci, ubran, jak trzeba - i pomocy lekarskiej ? Czy to w ogole mo
                  > zliwe ? Kino akcji ze strachem i tajemnica w roli glownej ? Z udawaniem przed s
                  > asiadami ?

                  Nie można, ale można dostosować scenariusz do potrzeb filmu i przekazu jakim chce się obdarzyć obraz.

                  > Moze gdyby faktycznie ktos zrobil film o Zegocie - z wieloma akcjami pomocowymi
                  > Zydom ... no ale wiesz ... ten Bartoszewski tez jest dla wielu osob kontrowers
                  > yjny, a nie moznaby go przeciez pominac ...
                  >
                  > To naprawde trudne Hymenosie. Trudne - bo nie da sie zaspokoic wszelkich oczeki
                  > wan.

                  Powtórzę jedynie, nie da się osiągnąć celu przy pomocy wyłącznie kinematografii.
                  • t_ete Re: Wazna sprawa 20.04.15, 19:27
                    hymenos napisał:

                    > t_ete napisała:

                    > Dlatego też piszę o wielu filmach. Teraz ja posłużę się przykładem, Pianisty. D
                    > la mnie film co najmniej bardzo dobry a właściwie wybitny oceniając go z punktu
                    > widzenia oglądacza. Pytanie brzmi, dlaczego obraz, który w swojej treści pokaz
                    > uje oficera niemieckiego w odmiennej, przeciwstawnej i nietypowej roli nie zmie
                    > nia ogólnego obrazu roli Niemców w II wojnie, a Pokłosie nie tylko, że zmienia
                    > ale wręcz buduje taki obraz i utrwala w nim to co nieprawdziwe i krzywdzące dl
                    > a Polski i Polaków.

                    Ja nie odbieram Poklosia w taki sposob. Poniewaz zdaje sobie sprawe z wyjatkowosci postaw ratowania zydowskiego zycia w czasie okupacji, musze tez przyjac do wiadomosci ciemna strone ludzkiej natury - i to co dzialo sie 'na obrzezach czlowieczenstwa'. A przeciez tak sie rowniez dzialo. Mam pretensje do Pasikowskiego nie o temat - a o forme.

                    Nie rozumiem dlaczego w necie nie bylo dyskusji o 'Joannie' i 'W ciemnosci' - przeciez niczego nieprawdziwego czy krzywdzacego dla Polakow w nich nie bylo. Obywatele niechetni Agnieszce Holland - nie chcieli pochwalic jej filmu ? 'Joanna' zbyt szybko przemknela przez kina ? Nie dostrzezono jej ? Potwarzano w TV ... to tez za malo ?

                    Moze nie potrafimy docenic tego, ze ktos w filmie opowiada o Polakach ratujacych Zydow - pieknie, z wrazliwoscia ? Regujemy za to drazliwie - na jakakolwiek krytyke - tak jakby postawy heroiczne wobec Zydow byly podczas okupacji - norma, zas te - mniej heroiczne, watpliwe moralnie lub przestepcze - nie mialy w ogole miejsca.
                    Chcemy jakiegos mitu - i kazdego, kto probuje to urealnic - walimy na odlew, odsadzamy od czci i wiary ???

                    Wlasnie dzisiaj w programie TVN24 'Tak jest' - spotkali sie z Morozowskim redaktorzy Blumsztajn i Semka. Widzialam tylko koncowke - wczesniej dyskusja byla zapewne nt. wypowiedzi Dyrektora FBI ... no i w tej koncowce Semka powiedzial, ze w ciagu ostatnich 10 lat nie powstal w Polsce ani jeden film, ktory opowiadalby o dylematach ludzi ratujacych Zydow. Mialam ochote wrzasnac : panie redaktorze Semka ! owszem, powstaly przynajmniej dwa takie filmy w 2010 ('Joanna') i w 2011 ('W ciemnosci') .

                    Nikt w studio tego nie sprostowal - a szkoda.

                    Nasuwa sie pytanie ... dlaczego Semka nie uznal glosnego filmu 'W ciemnosci' - za film wart uwagi ? Z powodu osoby Agnieszki Holland ?


                    Jestem daleki od tego, że przy pomocy filmów da się coś zmi
                    > enić. Przywołałem filmy jako przykład tylko jednego z elementów kształtujących
                    > obraz Polski na świecie i to na dodatek jako coś co tworzy ogólnie kulturę, a p
                    > rzecież kultura to o wiele więcej niż film, a świadomość społeczna to również p
                    > olityka, publikatory, Internet, ścieranie się różnych interesów na arenie międz
                    > ynarodowej itd.

                    Film to tylko jedno z narzedzi. Ale tez film trafia do ludzi latwiej niz ksiazka. Choc coraz czesciej - gdy czytam roznorakie teksty w necie - odnosze wrazenie, ze blogerzy powtarzaja mechanicznie cudze opinie - nie ogladajac filmow i nie czytajac ksiazek ... sad Ba, nawet sie szczyca krytycznymi opiniami o czyms, czego na oczy nie widzieli. Mistrzostwo swiata.

                    Wystarczy, gdy ktos 'opiniotworczy' - rzeknie ... inni bezrefleksyjnie powtorza ... To bardzo smutne.

                    Oczywiscie - wazne jest 'budowanie obrazu Polski na swiecie' ... tyle, ze jesli nawet uda sie stworzyc film - ktory pokazuje nas w dobrym swietle - i tak nie potrafimy tego docenic.

                    tete
                    • prudernik Ważna sprawa a włąściwie "syndrom Tete" 22.04.15, 11:58
                      "Mialam ochote wrzasnac : panie redaktorze Semka"

                      Bo Polak etniczny NIE MOŻE MIEĆ PRZENIGDY, NIGDZIE i POD ŻADNYM POZOREM racji!
                      nawet jeśli przywraca w ocenie symetrię, równowagę i odkłamuje propagandę czy to bolszewicką, czy nazistowską czy syjonistyczną.

                      A jeśli to robi w mediach to muszą zaraz w ubezpieczonej ustawce ze trzy Żydówki jak w TOK FM dzis z rana, które protestami Kim równocześnie z paradoksalnym rechotem Wielowieyskiej ośmieszą wyważony ale prawdziwy ogląd, sprowadzanego do dna logicznego - problemu Polaków z całym zindoktrynowanym światem.
                      • prudernik Re: Ważna sprawa a włąściwie "syndrom Tete" 22.04.15, 12:11
                        Dlaczego to Moja Droga Tete - tylko córeczki bolszewików, albo synowie Rosjanek nienawidzące polskości mają mieć dotacje rządowe i patent na "obronę" opluwanych Polaków w celu wybielenia Niemców?

                        Przecież Ty normalnie mieszasz porządki logiczne - gloryfikując durne filmy zarobkowe, wcale nie kręcone w celu dania rzetelnego odporu barbarzyńskiej operacji talmudycznej.

                        "tyle, ze jesli nawet uda sie stworzyc film - ktory pokazuje nas w dobrym swietle - i tak nie potrafimy tego docenic.

                        tete"


                        Nie chciałbym aby z takim nastawieniem ktoś prowadził politykę historyczna w imieniu Polaków a TAK SIĘ NIESTETY DZIEJE OD 45 + 25 lat.

                        Chłop Polski
                        ....zostaje ukrzyżowany na krzyżu jak Chrystus przez Żydów
                        .

                        I Polacy są sprawcami tego gwałtu na Dekalogu w XX(I) wieku za obronę Żydów tak jak Chrystus cierpiał dla ratowania ludzkości przed grzechem z nienawiści żmijowego plemienia.

                        To są wyparcia prawdy filmową fikcją, którą chłoniesz z podziwem jak gąbka wodę.
                        • t_ete co dalej ? 22.04.15, 20:18
                          prudernik napisał(a):

                          > Dlaczego to Moja Droga Tete - tylko córeczki bolszewików, albo synowie Rosjanek
                          > nienawidzące polskości mają mieć dotacje rządowe i patent na "obronę" opluwany
                          > ch Polaków w celu wybielenia Niemców?

                          Dawaj przyklady filmow z wybielaniem Niemcow. Ale zacznij od poczatkow peerelowskiej kinematografii.
                          Moze sie okazac, ze najblizsze historycznej prawdzie filmy o czasach wojny z calego 60-lecia naszej kinematografii - powstaly pod presja znienawidzonej przez Ciebie cenzury wink))


                          > Przecież Ty normalnie mieszasz porządki logiczne - gloryfikując durne filmy zar
                          > obkowe, wcale nie kręcone w celu dania rzetelnego odporu barbarzyńskiej operac
                          > ji talmudycznej.

                          Przyklad prosze. Konkretne tytuly.

                          > Nie chciałbym aby z takim nastawieniem ktoś prowadził politykę historyczna w im
                          > ieniu Polaków a TAK SIĘ NIESTETY DZIEJE OD 45 + 25 lat.

                          Z jakim nastawieniem ? Nie podoba Ci sie, ze jestem realistka ?
                          Podobal Ci sie film 'Miasto 44', 'Kamienie na szaniec' ? Mnie nie. A innym sie podobaly.
                          Podobala Ci sie 'Ida' ? Mnie tak. A innym sie nie podobala.


                          > ....zostaje ukrzyżowany na krzyżu jak Chrystus przez Żydów[/b].

                          Dyskusyjna, mocna scena. Symboliczna.

                          > I Polacy są sprawcami tego gwałtu na Dekalogu w XX(I) wieku za obronę Żydów tak
                          > jak Chrystus cierpiał dla ratowania ludzkości przed grzechem z nienawiści żmij
                          > owego plemienia.

                          Wlasnie.
                          Ta scenia miala wywolac refleksje. Udalo sie ?

                          > To są wyparcia prawdy filmową fikcją, którą chłoniesz z podziwem jak gąbka wodę

                          Pozajaczkowalo Ci sie.
                          Wiem, ktore filmy podziwiam. 'Poklosie' - w moim osobistym rankingu - przegrywa z 'Joanna' F.Falka. Albo z 'Daleko od okna'. Z 'Ida' tez. Ale to nie kwestia tematu - bardziej formy.

                          tete
                      • t_ete syndrom Prudernika : 22.04.15, 19:59
                        prudernik napisał(a):

                        > "Mialam ochote wrzasnac : panie redaktorze Semka"
                        >
                        > Bo Polak etniczny NIE MOŻE MIEĆ PRZENIGDY, NIGDZIE i POD ŻADNYM POZOREM racji!
                        > nawet jeśli przywraca w ocenie symetrię, równowagę i odkłamuje propagandę czy
                        > to bolszewicką, czy nazistowską czy syjonistyczną.

                        Redaktor Semka sklamal. Stwierdzil, ze w ciagu ostatnich 10 lat nie powstal zaden film, ktory pokazywalby dylematy Polaka ratujacego Zydow.
                        Powtorze to co napisalam.

                        Mialam ochote wrzasnac : panie redaktorze Semka ! owszem, powstaly przynajmniej dwa takie filmy w 2010 ('Joanna') i w 2011 ('W ciemnosci') .


                        Masz cos do powiedzenia w tej sprawie ? Nie bylo takich filmow ?

                        > A jeśli to robi w mediach to muszą zaraz w ubezpieczonej ustawce ze trzy Żydówk
                        > i jak w TOK FM dzis z rana, które protestami Kim równocześnie z paradoksalnym
                        > rechotem Wielowieyskiej ośmieszą wyważony ale prawdziwy ogląd, sprowadzanego
                        > do dna logicznego
                        - problemu Polaków z całym zindoktrynowanym światem.

                        Co za belkot ...

                        tete
                • kalllka Re: Wazna sprawa 22.04.15, 18:47
                  O ile zrozumiałam i hymenosa i ciebie- tete, to
                  oboje piszecie o rożnych grupach odbiorców.
                  Dla pierwszej- polskiej, orientujacej się w zawiłościach własnej historii odczytujacej ja przez mentalnośc narodowa, "Joanna" jest czy mogla by być, kontrowersyjna ale zrozumiała.
                  Ale dla drugiej, tej dla której holocaust kojarzy się symbolicznie, słowami kluczami, ( a "Lista Szindlera" czy "Pianista" z wielkimi produkcjami firmowanymi nazwiskami) wspomniana "Joanna " czy daleko od okna" mogłyby być zrozumiane i dobrze przyjęte,., na Sundance. I tez pewnie tylko wtedy gdyby zadbano o odpowiednio odważna promocje polskiego wizerunku; choćby taka jaka zastosowano przy lansowaniu Oskarowej Idy".

                  W tym samym kontekście,
                  mieumiejetnoscia "sprzedawania polskości"nazwałabym Jazgoty narodowe w sprawach o brzozę smoleńska, czy podobne małostkowe ponuractwo, które b. łatwo skojarzyc z "polskimi obozami śmierci" - specjalnością narodowa.
                  Z tego tez pewnie powodu,braku dbałości o nieustanna promocje, międzynarodowi ignoranci ( choćby na dyrektorskich stołkach) pozwalają sobie na lekceważące traktowanie historii, a my, nadal nie umiemy odciąć kuponów, i robić o niej o sobie filmów akcji ( wyłączając miasto44 )

                  • t_ete Re: Wazna sprawa 22.04.15, 20:39
                    kalllka napisała:

                    > O ile zrozumiałam i hymenosa i ciebie- tete, to
                    > oboje piszecie o rożnych grupach odbiorców.
                    > Dla pierwszej- polskiej, orientujacej się w zawiłościach własnej historii odc
                    > zytujacej ja przez mentalnośc narodowa, "Joanna" jest czy mogla by być, kontro
                    > wersyjna ale zrozumiała.
                    > Ale dla drugiej, tej dla której holocaust kojarzy się symbolicznie, słowami klu
                    > czami, ( a "Lista Szindlera" czy "Pianista" z wielkimi produkcjami firmowanymi
                    > nazwiskami) wspomniana "Joanna " czy daleko od okna" mogłyby być zrozumiane i
                    > dobrze przyjęte,., na Sundance. I tez pewnie tylko wtedy gdyby zadbano o odpow
                    > iednio odważna promocje polskiego wizerunku; choćby taka jaka zastosowano prz
                    > y lansowaniu Oskarowej Idy".

                    Zgadzam sie.

                    > W tym samym kontekście,
                    > mieumiejetnoscia "sprzedawania polskości"nazwałabym Jazgoty narodowe w sprawac
                    > h o brzozę smoleńska, czy podobne małostkowe ponuractwo, które b. łatwo skoja
                    > rzyc z "polskimi obozami śmierci" - specjalnością narodowa.
                    > Z tego tez pewnie powodu,braku dbałości o nieustanna promocje, międzynarodowi
                    > ignoranci ( choćby na dyrektorskich stołkach) pozwalają sobie na lekceważące t
                    > raktowanie historii, a my, nadal nie umiemy odciąć kuponów, i robić o niej o s
                    > obie filmów akcji ( wyłączając miasto44 )

                    Nie podobalo mi sie 'Miasto 44'. Bylam zdziwiona, ze krytycy niezle ten film przyjeli. A ze sie podobal mlodej publicznosci ... coz. Kojarzyl mi sie z gra komputerowa ... Podobala mi sie 'Oblawa'. Czy to kino akcji ... ? Dla mnie tak - ale czy dla innych ?
                    Wlasciwie zgadzam sie z Twoimi argumentami. Chcialabym, zeby powstal taki film-fresk. Dobrze zagrany, swietnie wyrezyserowany. Nie -niszowy, raczej dla wielkiej publicznosci.
                    Zegota - to swietny temat (tak napisalam w innym watku i sie powtarzam ...). I szansa na opowiedzenie wielu dramatycznych historii o ludziach. I szansa na kino akcji ... Tylko zeby ktos napisal dobry scenariusz ...

                    tete


            • t_ete Re: Wazna sprawa 20.04.15, 14:19
              Dodam jeszcze ; bardzo interesujace jest - jak inne narody radza sobie z wlasna historia. Wstrzasajacy film sprzed paru lat 'Klucz Sary' www.filmweb.pl/film/Klucz+Sary-2010-536707 ... ciekawa jestem jakie byly reakcje Francuzow ?

              Pamietam jak wstrzasnal mna film 'Lektor' ; ciekawe 'Rosenstrasse' (co prawda - tylko w sensie interesujacej historii, sam film taki sobie) czy 'Chlopiec w pasiastej pizamie' ... 'Sophie Scholl. Ostatnie dni' ... Nie rozumiem dlaczego tak wielu dyskutantow meczy serial 'Nasze matki, nasi ojcowie' - jakby to byla jedyna pozycja, w dodatku jedyna 'rozliczeniowa' . Przeciez oprocz tej jednej sceny - zreszta byle jak zrobionej (no i wielu niemieckich historykow - zgodzilo sie z naszymi pretensjami) - ten film po raz pierwszy w niemieckiej TV - pokazal bardzo ostro udzial Wehrmachtu w zbrodniach na ludnosci cywilnej ... wiec jakas wartosc rozliczeniowa mial ...

              tete
    • jaceq Re: Polska Węgry FBI 20.04.15, 20:07
      > co do Węgier - ma absolutną rację.

      Domyślam się, że chodzi o tego potomka leniwych, zapijaczonych irlandzkich imigrantów, który się wybił w FBI. Otóż wydaje mi się, że - nawet w przypadku Węgrów - ten irlandzki ochlapus nie ma racji. Kolaborujący z nazistami Węgrzy chronili swoich Żydów dużo skuteczniej, niż niekolaborujący Polacy. Oczywiście - póki mogli sobie na to pozwolić. Jak się już zaczął początek 3.14-ździeca z III rzeszą, to już nie mogli i zrobiło się wszystko jedno. Ale chyba nawet wtedy niewielu było szmalcowników węgierskich, równie niewielu, co polskich. To już Chorwaci mają więcej za uszami i (Litwini?) Łotysze. No i oczywiście sami Amerykanie mają najwięcej, po pierwsze udając, że nie wiedzą, a po drugie - chroniąc zbrodniarzy niemieckich i austriackich od kary pod swoimi skrzydłami. W realiach tzw. zimnej wojny dużo niemieckich i austriackich zbrodniarzy uniknęło kary udając się pod opiekuńcze skrzydła m.in. FBI, CIG, OSS, a także wywiadu USMC. Nie tylko Watykan ułatwiał ocalenie skóry zbrodniarzom, kolaboracja amerykańska z nazizmem miała dużo większy rozmiar.
    • cepekolodziej Re: Polska Węgry FBI 22.04.15, 10:40

      Już bardziej wywazony głos w Washington Post.

      Laurence Weinbaum:

      <<Historyk przyznaje jednocześnie, że żaden inny kraj w postkomunistycznej Europie nie przeszedł tak świadomego procesu historycznej introspekcji, jak Polska. Na pewno nie Węgry, o których również wspomina Comey, a które były przez pewien okres sojusznikami hitlerowskich Niemiec. Tylko w Polsce była możliwa debata narodowa na ten temat. >>

      [Szkoda tylko, że nie wpomniał o państwowo-zorganizowanej wywózce ponad 400 tys. węgierskich Żydów do Auschwitz. Ten gość, który teraz jest sądzony jako "buchalter z Auschwitz" ma właśnie w akcie oskarżenia współuczestnictwo w mordzie 300 tys. węgierskich Żydów".]

      www4.rp.pl/artykul/1195527--Washington-Post--o-szefie-FBI.html
      • cepekolodziej A swoją drogą, 22.04.15, 16:58
        tak zupełnie uczciwie, bez przemilczania ---

        Słyszałem na własne uszy, od dwu osób, zdanie: "Hitler jaki był, to był, ale jedną rzecz przeprowadził dobrze - że juz Żydow nie ma". Edukowano mnie - wtedy już dość rozumiejącego dzieciaka.

        Jedna z tych wielkiej zacności osób miała na przedramieniu wytatuowany nr obozowy.
        • pro100 Re: A swoją drogą, 22.04.15, 21:22
          cepekolodziej napisał:

          > tak zupełnie uczciwie, bez przemilczania ---
          >
          > Słyszałem na własne uszy, od dwu osób, zdanie: "Hitler jaki był, to był, ale je
          > dną rzecz przeprowadził dobrze - że juz Żydow nie ma". Edukowano mnie - wtedy j
          > uż dość rozumiejącego dzieciaka.
          >
          > Jedna z tych wielkiej zacności osób miała na przedramieniu wytatuowany nr oboz
          > owy.
          jakieś doświadczenie życiowe za tą opinią przemawiało. bo totalne pranie mózgów możliwe od niedawna.
    • qwardian Re: Polska Węgry FBI 23.04.15, 15:30

      cepekolodziej napisał:

      > że to się stało dopiero w '44, kiedy zamierzano zawrzeć separatystyczny po
      > kój z Aliantami i kiedy Niemcy wprowadzili do kraju siły okupacyjne. Wywózka Ży
      > dów, nakazana przez Berlin, odbywała się przy akceptacji nowych, kolaboracyjnyc
      > h władz węgierskich i z uzyciem węgierskich sił policyjnych - bez nich operacja
      > byłaby nie do wykonania.


      Nie rozumiem natury konfliktu Żydowsko Niemieckiego, ale jednak czynnikiem decydującym o deportacji Żydów była inicjatywa niemiecka...

      W 1943 Horthy zaczął negocjować odrębne zawieszenie broni z aliantami, chcąc doprowadzić do przejścia Węgier na stronę koalicji antyhitlerowskiej . Spotkało się to z ostrą reakcją Hitlera, który wysłał swoje wojsko na terytorium Węgier, okupując je 19 marca 1944. Horthy zdecydował się wówczas utworzyć proniemiecki rząd Döme Sztójay'ego (dotychczasowego ambasadora Węgier w Berlinie) i nie zaryzykował otwartego, beznadziejnego starcia z Niemcami, kontynuując jednak poufne kontakty z aliantami zachodnimi (w konsekwencji np. węgierska artyleria przeciwlotnicza nie otwierała ognia do samolotów brytyjskich i amerykańskich przelatujących nad terytorium Węgier w celu bombardowania Niemiec). Do czasu zajęcia kraju przez Niemców sprzeciwiał się nazistowskim planom wywozu kilkuset tysięcy węgierskich Żydów. Po wkroczeniu Wehrmachtu na Węgry rozpoczęły się masowe deportacje do Auschwitz – pod osobistym kierownictwem Adolfa Eichmanna. Po obaleniu Iona Antonescu i proniemieckich władz Królestwa Rumunii (23 sierpnia 1944), Horthy zdymisjonował 29 sierpnia 1944 rząd Sztójaya. Uprzednio wymusił na Niemcach (w lipcu 1944) przerwanie deportacji Żydów z terytorium Węgier.

      Gdy nastąpiło wejście Armii Czerwonej na terytorium Węgier (październik 1944), Horthy próbował (za pośrednictwem przywódcy komunistów jugosłowiańskich Josipa Broz Tito) poddać Sowietom wojsko węgierskie na froncie (alianci zachodni odmówili bowiem przyjęcia odrębnej węgierskiej kapitulacji, co próbował uzyskać admirał). Niemcy, którzy od dawna obserwowali te próby, 15 października 1944 aresztowali go (po uprzednim porwaniu jego syna przez komando pod dowództwem Ottona Skorzennego – operacja Mickey Mouse) i wywieźli w głąb Rzeszy. Rządy na Węgrzech formalnie objął przywódca strzałokrzyżowców Ferenc Szálasi, w pełni podporządkowany Rzeszy. Zmieniając decyzje Horthyego, wyraził on zgodę na dalszy udział Węgier w wojnie po stronie III Rzeszy i wznowienie deportacji Żydów do obozów zagłady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka