Dodaj do ulubionych

Pasozyt szczesliwszy jest gdy zeru jest wiecej

IP: *.proxy.aol.com 19.09.04, 21:40
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2292603.html
.
Wojciech Załuska 18-09-2004, ostatnia aktualizacja 19-09-2004 20:43


>>SLD chce likwidacji Funduszu Kościelnego. Część lewicy potraktowała to jak
hasło do walki z Kościołem. Inna część studzi emocje

SLD-owscy senatorowie pracują nad projektem ustawy znoszącej Fundusz
Kościelny - ujawnił w sobotę lider partii Krzysztof Janik.

W tym samym czasie trwała zorganizowana przez Sojusz konferencja
programowa "Państwo - kościół, lewica - religia". Dyrektor generalny PRL-
owskiego Urzędu ds. Wyznań Aleksander Merker wyjaśnił tam: - W latach 50.
państwo przejęło od Kościoła 89 tys. hektarów. Fundusz był za
niezadośćuczynieniem. Ale po 1989 roku zwrócono mu 94 tys. hektarów! Stał się
więc anachronizmem.>>

;;
Hehe, ale nie dla Pasozytow. Ich zdaniem FK powinien byc wyplacany po wsze
czasy, i maja gleboko w dupie podatnika ktory na to placi, choc takze
okradany byl przez komune (sam nie otrzymuje rekompensaty z zadnych funduszy).
.
Pasozyt nie ma najmniejszych oporow by ten sam towar sprzedawac wielokrotnie -
byleby kupowali.
;;;;
>>Bp Tadeusz Pieronek. - To przedwyborcza gra, która ma napchać do urn nowych
zwolenników SLD - skomentował pomysł likwidacji Funduszu Kościelnego bp
Tadeusz Pieronek. Zapewnił jednak, że Kościół jest otwarty na rozmowy o
funduszu, "ale nie w atmosferze kampanii przedwyborczej".>>

;;

Oczywiscie, ze to jest przedwyborcza gra, tyle ze dotyczy "etyki brania"
i "etyki rolowania obywatela" - dotyczy "etyki dojenia". Ktora to etyka ma
wymiar ponadczasowy czego Pasibrzuch Pieronek byl laskaw nie dostrzec.

Mam nadzieje, ze pierwszy rzad ktory bedzie w stanie zlikwidowac dranstwo
Funduszu Koscielnego i bedzie mial taka wole, nie bedzie ogladal sie na
jakiekolwiek rozmowy z tymi zlodziejami lecz po prostu zdecyduje o likwidacji
tego funduszu - o czym poinformuje Pasozytow.
.
K.P.




Obserwuj wątek
    • Gość: rekontra popieram likwidacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 22:21
      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


      > Mam nadzieje, ze pierwszy rzad ktory bedzie w stanie zlikwidowac dranstwo
      > Funduszu Koscielnego

      Tysiące pomordowanych duchownych, niszczenie zakonów, pozbawienie Kościoła
      infrastruktury materialnej - takie były skutki okupacji niemieckiej i
      sowieckiej.

      Po 1947 roku - skrytobójstwa, aresztowanie setek księży i świeckich działaczy
      katolickich, drastyczne ograniczenie swobód sprawowania kultu, KONFISKATA
      MAJĄTKU, delegalizacja organizacji i pism katolickich, odebranie Caritasu,
      tworzenie struktur agenturalnych mających rozsadzić Kościół od wewnątrz
      (chociażby PAX - tam się realizował politycznie Mazowiecki, czy też ruch księży-
      patriotów).

      Fundusz Kościelny był "rekompensatą" zagrabionego majątku. Jeżeli dzisiaj
      Fundusz wypłaca około 8 milionów złotych, a hektar kulczykowej ziemi w centrum
      Poznania kosztuje 30 milionów złotych, to widać skalę łajdactwa postkomunistów
      janikowych i nałęczowych.

      > i bedzie mial taka wole, nie bedzie ogladal sie na
      > jakiekolwiek rozmowy z tymi zlodziejami lecz po prostu zdecyduje o likwidacji
      > tego funduszu - o czym poinformuje Pasozytow.
      > .
      > K.P.


      Zlikwidować fundusz i jednocześnie oddać zagrabiony majątek.
      Kościół za jego niewielki ułamek oddany w dzierżawę będzie dysponował
      rokrocznie funduszem "tyciąckrotnie" większym.


      ps. degenerat lewacki Numer52 dostanie swoją codzienną działkę stolca
      by mógł się nim myziać w łóżeczku z koleżankami forumowymi



      • Gość: Krzys52 popieram likwidacje Zlodziejstwa Koscielnego IP: *.proxy.aol.com 19.09.04, 23:23
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


        > Mam nadzieje, ze pierwszy rzad ktory bedzie w stanie zlikwidowac dranstwo
        > Funduszu Koscielnego

        Tysiące pomordowanych duchownych, niszczenie zakonów, pozbawienie Kościoła
        infrastruktury materialnej - takie były skutki okupacji niemieckiej i
        sowieckiej.
        ;;;
        Ja to mam w dupie - to jest historia, ktora nie upowaznia kk do okradania
        podatnika teraz. Podatnik nie czerpal korzysci z gruntow odebranych klerowi,
        niemniej placil podatnik na Fundusz Foscielny. Aktualnie placi w dalszym ciagu
        choc grunty zostaly zwrocone tym kanaliom z nawiazka.
        .
        ;;;
        Po 1947 roku - skrytobójstwa, aresztowanie setek księży i świeckich działaczy
        katolickich, drastyczne ograniczenie swobód sprawowania kultu, KONFISKATA
        MAJĄTKU, delegalizacja organizacji i pism katolickich, odebranie Caritasu,
        tworzenie struktur agenturalnych mających rozsadzić Kościół od wewnątrz
        (chociażby PAX - tam się realizował politycznie Mazowiecki, czy też ruch księży-
        patriotów).

        Innych obywateli, nie zwiazanych z kk, takze dotykaly przesladowania a wiec
        niby dlaczego bardziej mialbym przejmowac sie czarna zaraza, ktorej nie wytepil
        okupant a nastepnie komuna. No i oczywiscie jak sie to ma do wyrywania od
        skarbu (t.j. z kieszeni i tak biednego obywatela) kasy ktora zostala juz
        wyplacona - ktora nie nalezy sie juz.
        .
        ;;;;;

        Fundusz Kościelny był "rekompensatą" zagrabionego majątku. Jeżeli dzisiaj
        Fundusz wypłaca około 8 milionów złotych, a hektar kulczykowej ziemi w centrum
        Poznania kosztuje 30 milionów złotych, to widać skalę łajdactwa postkomunistów
        janikowych i nałęczowych.

        ;;;;;;;
        Zgadza sie, lajdactwa. Albowiem Pasozyty ciagna teraz zarowno z nadanej i
        odzyskanej ziemi jak i Funduszu Koscielnego. Czy Kulczykowi takze panstwo placi
        z jakiegos kulczykowego funduszu?

        ..
        > i bedzie mial taka wole, nie bedzie ogladal sie na
        > jakiekolwiek rozmowy z tymi zlodziejami lecz po prostu zdecyduje o likwidacji
        > tego funduszu - o czym poinformuje Pasozytow.
        > .
        > K.P.


        Zlikwidować fundusz i jednocześnie oddać zagrabiony majątek.
        Kościół za jego niewielki ułamek oddany w dzierżawę będzie dysponował
        rokrocznie funduszem "tyciąckrotnie" większym.


        ps. degenerat lewacki Numer52 dostanie swoją codzienną działkę stolca
        by mógł się nim myziać w łóżeczku z koleżankami forumowymi
        .
        ;;;;
        Ty idioto najwyrazniej jestes dzieckiem kanonika alkoholika z klerykiem na
        stazu. Sa to zwiazki znane z produkcji najbardziej uposledzonych bezmozgowcow.





        • Gość: rekontra swołocz52 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 13:19
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Ja to mam w dupie - to jest historia, ktora nie upowaznia kk do okradania
          > podatnika teraz. Podatnik nie czerpal korzysci z gruntow odebranych klerowi,
          > niemniej placil podatnik na Fundusz Foscielny.

          śpiewka czerwonej swołoczy - NIECH OSĄDZI HISTORIA
          Jaka to historia skoro beneficjenci żyją i się pasą na gruntach "odebranych"
          klerowi. Nowomowa swołoczy - ODEBRANE GRUNTY.

          > Aktualnie placi w dalszym ciagu
          > choc grunty zostaly zwrocone tym kanaliom z nawiazka.

          napisz o nawiązce.

          > Innych obywateli, nie zwiazanych z kk, takze dotykaly przesladowania

          O kim półgłówku załozyłeś wątek? O innych?

          > a wiec
          > niby dlaczego bardziej mialbym przejmowac sie czarna zaraza, ktorej nie
          > wytepil okupant a nastepnie komuna.

          Kto pisze o przejmowaniu się? Cyklistów też słusznie "tępiono"?

          > > ps. degenerat lewacki Numer52 dostanie swoją codzienną działkę stolca
          > > by mógł się nim myziać w łóżeczku z koleżankami forumowymi


          > Ty idioto najwyrazniej jestes dzieckiem kanonika alkoholika z klerykiem na
          > stazu. Sa to zwiazki znane z produkcji najbardziej uposledzonych bezmozgowcow.

          Twój ziomek publicznie (artystycznie) oddawał mocz na obraz Chrystusa.
          Degenerat? Degenerat taki jak ty, może bardziej performance.
          Twoje wyuzdane forumowe "myzianie" się stolcem to nie objaw degeneracji
          umysłowej?

          Jeżeli chodzi o skojarzenia kto od kogo pochodzi - za dużo filmów się
          naoglądałeś. Amerykańskich.

          Swołocz52 jesteś pod ochroną na forum, żeby na lewo nie było ściany.
          To a propos twojego żalu że nie wytępiono "czarnej zarazy".

          • Gość: LPRukwa ¨Polaczka swolocz,dobrzes mu wyciela ! Bron sie,swolocz ! IP: *.marketscore.com / *.sj3.marketscore.com 20.09.04, 15:35
            Niech bylke kto nie liczy twoich pieniedzy,swolocz !
    • perla Krzys52 poszukiwany jest 19.09.04, 22:41
      www.cbs.mocny.com/poszukiwany.php?i=Krzysztof&n=Patora vel Kretyn52&c=4&z=7&wk=66&m=USA&o=1&wz=152&w=3&u=5&wi=pedalskim barze&wla=nazwa.gif&na=PEDAL
      • Gość: Krzys52 Jestes kreacja pewnej Zydowki z Lodzi, ktorej IP: *.proxy.aol.com 19.09.04, 23:09
        nie zdarzylo sie chyba rozmawiac tu na tematy inne niz zydowskie. Jej polska
        kontrybucja na F. jestes ty, Polak jelop i przyglup ale za to poczciwy.
    • Gość: ekonomista Fundusz Kościelny zakładał Bierut w 1950 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 14:21
      Zlikwidujmy więc ten stalinowski relikt.
    • gandalph Re: Pasozyt szczesliwszy jest gdy zeru jest wiece 20.09.04, 14:29
      Witaj Krzysiu

      Nie jestem z zasady przeciwny likwidacji FK (wygląda mi to jednak na głaskanie
      problemu zamiast jego przeorania - problem jest głębszy i wymaga dość
      gruntownych regulacji). Nie mam w tej chwili czasu szczegółowo to przedstawić.
      Zamierzam zacząć nowy wątek na ten temat.
      Pzdr.
      • Gość: Krzys52 Re: Pasozyt szczesliwszy jest gdy zeru jest wiece IP: *.proxy.aol.com 20.09.04, 15:24
        Czolem Gandalph,

        oczywiscie, ze problem jest wiekszy i rozleglejszy, ale tez gdzies musi
        rozpoczac sie wykopywanie Pasozyta z panstwa i kieszeni podatnika. Gdy zabieral
        sie bedziesz do zalatwienia wszystkiego na raz to nie zalatwisz nigdy.

        Polska stracila juz ponad dziesiec lat na budowanie tej "trzeciej drogi"
        Wojtyly, o ktorej wiadomo bylo, ze jest do dupy od strony systemowej spojnosci
        i mozliwej funkcjonalnosci. Wiadomo tez bylo, ze pod powyzszymi wzgledami jest
        to pic na wode, gdyz tak naprawde chodzi o kase dla kleru i jego miejsce w
        panstwie - ze chodzi o finansowanie przez Polakow eksportowej produkcji kleru,
        na ktorego niedobor cierpi kk poza granicami Polski.

        Dla osiagniecia powyzszych samolubnych celow kler polski, na czele z papiezem,
        skutecznie podlozyl noge demokracji - na rzecz panstwa krypto-wyznaniowego.

        Pozdrawiam
        K.
        .
        PS....Z artykulu przebija wiele optymizmu. Rosna zastepy ludzi myslacych i
        odwaznych.


        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2294255.html
    • Gość: Puchatek Re: Pasozyt szczesliwszy jest gdy zeru jest wiece IP: *.crowley.pl 20.09.04, 14:56
      A Krzyś jak zwykle - coś usłyszał, coś przeczytał, nie wie dokąłdnie o co
      chodzi, ale pokrzyczeć sobie musi... smile

      Krzysiu. Żeby Ci było łatwiej łapać, to w punktach.

      1. Pozwolę sobie stwierdzić (nawiązując do Twojego postu), że mnie nie
      obchodzi, że Ciebie nie obchodzi. Kościołowi zabrano (mówiąc prościej -
      ukradziono) pewne dobra. Fundusz powstał jako rekompensata za nie. Minimum
      uczciwości nakazuje stwoerdzić: likwidacja funduszu = zwrot reszty ukradzionego
      majątku. Myślę, że jednak podatnik kiepsko by na takiej zamianie wyszedł.

      2. Jakbyś czasem coś poczytał, zaintersował się, to byś może zauważył, że z
      tego Funduszu wypłacane są pieniądze nie tylko dla KK, ale dla różnych
      Kościołów i organizacji wyznaniowych.

      3. Jeśli wspominasz o etyce i o tym, kto roluje i okrada - to ja proponuję
      najpierw liwkidację JAKICHKOLWIEK państwowych dotacji dla partii politycznych
      (wszystkich). Bo widzisz, prosiaczku, z pieniędzy, które wpłacam na Fundusz
      (płacąc podatki) jakaś część idzie na ubezpieczenia dla niewielkeij grupy
      księży i sióstr zakonnych (nie tylko katolickich), reszta - na ratowanie
      zabytków sakralnych. Ja rozumiem, że z Twoimi klapkami na oczach zapewne
      należałoby zburzyć np. katedrę wawelską czy klasztor na Świętym Krzyżu, bo są
      obiekatmi "krwiopijców" i tak dalej, ale cóż - to już Twój problem.
      Natomiast DUUUUŻO większe pieniądze idą co roku z naszych podatków na
      utrzymanie samego tylko SLD!!!
      I to dopiero jest granda.
      A zatem - konsekwentnie. Zlikwidować dopłaty do partii politycznych, a
      WSZYSTKIE prywatne darowizny na ten cel - opodatkować. Założę się, że skarb
      państwa (i ja, szary podatnik) więcej na tym zyskamy.

      3. I na koniec.
      Piszesz z USA, mieszkasz w USA, tam płacisz podatki. Więc - wybacz - CO CI DO
      TEGO?

      Pozdrawiam, P.
      • gandalph Re: Pasozyt szczesliwszy jest gdy zeru jest wiece 20.09.04, 15:34
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):

        > A Krzyś jak zwykle - coś usłyszał, coś przeczytał, nie wie dokąłdnie o co
        > chodzi, ale pokrzyczeć sobie musi... smile
        >
        > Krzysiu. Żeby Ci było łatwiej łapać, to w punktach.
        >
        > 1. Pozwolę sobie stwierdzić (nawiązując do Twojego postu), że mnie nie
        > obchodzi, że Ciebie nie obchodzi. Kościołowi zabrano (mówiąc prościej -
        > ukradziono) pewne dobra. Fundusz powstał jako rekompensata za nie. Minimum
        > uczciwości nakazuje stwoerdzić: likwidacja funduszu = zwrot reszty
        ukradzionego
        >
        > majątku. Myślę, że jednak podatnik kiepsko by na takiej zamianie wyszedł.
        >
        > 2. Jakbyś czasem coś poczytał, zaintersował się, to byś może zauważył, że z
        > tego Funduszu wypłacane są pieniądze nie tylko dla KK, ale dla różnych
        > Kościołów i organizacji wyznaniowych.
        >
        > 3. Jeśli wspominasz o etyce i o tym, kto roluje i okrada - to ja proponuję
        > najpierw liwkidację JAKICHKOLWIEK państwowych dotacji dla partii politycznych
        > (wszystkich). Bo widzisz, prosiaczku, z pieniędzy, które wpłacam na Fundusz
        > (płacąc podatki) jakaś część idzie na ubezpieczenia dla niewielkeij grupy
        > księży i sióstr zakonnych (nie tylko katolickich), reszta - na ratowanie
        > zabytków sakralnych. Ja rozumiem, że z Twoimi klapkami na oczach zapewne
        > należałoby zburzyć np. katedrę wawelską czy klasztor na Świętym Krzyżu, bo są
        > obiekatmi "krwiopijców" i tak dalej, ale cóż - to już Twój problem.
        > Natomiast DUUUUŻO większe pieniądze idą co roku z naszych podatków na
        > utrzymanie samego tylko SLD!!!
        > I to dopiero jest granda.
        > A zatem - konsekwentnie. Zlikwidować dopłaty do partii politycznych, a
        > WSZYSTKIE prywatne darowizny na ten cel - opodatkować. Założę się, że skarb
        > państwa (i ja, szary podatnik) więcej na tym zyskamy.
        >
        > 3. I na koniec.
        > Piszesz z USA, mieszkasz w USA, tam płacisz podatki. Więc - wybacz - CO CI DO
        > TEGO?
        >

        Krzysiowi może nic do tego, ale mnie tak!
        Całkowicie zgadzam się z postulatem zaprzestania finansowania partii
        politycznych z kieszeni podatnika, ale kościołów również!
        > Pozdrawiam, P.
        • Gość: Krzys52 Przeciez Puchatek to kretyn oraz zlodziej - nie ma IP: *.proxy.aol.com 20.09.04, 15:46
          najmniejszego sensu polemizowanie z tym wodoglowiem (az mu chlupie ta
          swieconka).
          Zaszczycilem juz jego brata blizniaka, Kretyna Blq - i wystarczy tego
          pospolitowania sie.
          • Gość: Puchatek Re: Przeciez Puchatek to kretyn oraz zlodziej - n IP: *.crowley.pl 20.09.04, 17:05
            Oto i dyskusja z Krzysiem: człowiek mu spokojnie, logicznie, jeszcze w
            punktach, żeby łatwiej było czytać, a on tylko inwektywy i wrzaski. Oj,
            kiepściutko z tobą, Krzysiu, i z każdym postem gorzej... Ale nie martw się -
            ktos kiedyś jakąś viagrę na intelekt też wynajdzie, to sobie odbijesz. smile

            A co do meritum:

            1. Rozumiem, że Krzysiowi pojęcie uczciwości pasuje tylko wtedy, kiedy może jej
            brak zarzucać tym, których nie lubi, czyli Kościołowi K. Jakakolwiek
            nieuczciwość wymierzona PRZECIWKO temuż Kościołowi jest natomiast w porządku, w
            pełni usprawiedliwona. Moralność Kalego to się nazywało, przypominam.

            2. Raz jeszcze proponuję zastanowic się (...policzyć sobie?) ile mianowicie
            statystyczny podatnik dokłada do Funduszu, o kórym mowa, a ile do kasy samego
            tylko SLD. I dalatego twoerdzę, że (niezależnie od kontrowersji co do samego
            funduszu) inicjatywa SLD jest WYŁĄCZNIE polityczną gierką obliczoną na
            pozyskanie głosów co mniej inteligentnych wyborców (i, jak widać po Krzysiu,
            całkiem to skuteczne). Rzucic hasełko: "Bo ten przebrzydły Kosciół żeruje na
            podatnikach! Więc my, światła lewica, się o ich prawa upomnimy!" Dziwne tylko,
            że zawsze tego typu problemy poruszane są AKURAT WTEDY, kiedy zbliżają się
            wybory a poparcie dla SLD pikuje z szybkością junkersa. Czysty przypadek.

            3. Mam propozycję. Niech panowie z SLD, zamiast tylko gadać, postąpią tak:
            - najpierw opublikują szczegółowe dane na temat tego, ile pieniędzy z kieszeni
            podatnika idzie na Fundusz Kościelny, a ile na SLD.
            - poinformują na co KONKRETNIE przeznaczane są pieniądze idące na SLD (bo na co
            idą pieniądze z Funduszu - to wiadomo).
            - wtedy proponują rozwiązania w oparciu o rzetelne badania opinii publicznej.

            Jak myślicie - czy więcej będzie w Polsce ludzi nie chcacych finansować SLD,
            czy tych, którzy nie będa chcieli finansować Funduszu?
            • Gość: Puchatek Re: Przeciez Puchatek to kretyn oraz zlodziej - n IP: *.crowley.pl 20.09.04, 17:12
              A byłbym zapomniał. Krzyś pisze:
              > (...) Puchatek to kretyn oraz złodziej (...)

              Szanowny. Nazywanie mnie kretynem - rozumiem. To zwykle tak działa, że jak nie
              jesteś w stanie kogoś zrozumieć, to go nazywasz kretynem. Już się
              przyzwyczaiłem, biorę poprawkę, że w Towich postach "kretyn" = "ktoś, kto się
              ze mną nie zgadza a ja nie jestem w stanie merytorycznie z nim dyskutować".

              Ale "złodziej"?
              Szanowny, czy coś Ci ukradłem? Czy znasz kogoś, komu cos ukradłem? Czy znasz
              jakieś konkrety na temat mojej nieuczciwości?

              Jeśli tak - to je wymień.
              Jeśli nie - to znaczy, że jesteś po prostu mały, zakompleksiony pętak, nie
              dorsatający do posiomu cywilizowanej dyskusji. Obrzucanie błotem kogoś, kogo
              się nie zna (w błogiej świadomości, że się jest anonimowym na forum, co zwalnia
              z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności za swoje słowa) świadczy niestety o
              ciężkiej chorobie zwanej popularnie "brak jaj".

              Pozdrawiam.
              • kremuffka Czy jestes puchaty takze pod noskiem Puchatku 20.09.04, 23:08
                czy pod noskiem jeszcze puchaty nie jestes?
                • Gość: blq krzysiu, skoncz z ta podszywka, to zalosne!!!! /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 23:12
    • gretshen Okradanie jest okradaniem bez wzgledu na poglady 20.09.04, 20:39
      komentujacego. A kk niestety kradnie albowiem przywlaszcza sobie to co do niego
      nie nalezy.


      Oczywiscie, ze to jest przedwyborcza gra, tyle ze dotyczy "etyki brania"
      i "etyki rolowania obywatela" - dotyczy "etyki dojenia". Ktora to etyka ma
      wymiar ponadczasowy czego Pasibrzuch Pieronek byl laskaw nie dostrzec.

      Mam nadzieje, ze pierwszy rzad ktory bedzie w stanie zlikwidowac dranstwo
      Funduszu Koscielnego i bedzie mial taka wole, nie bedzie ogladal sie na
      jakiekolwiek rozmowy z tymi zlodziejami lecz po prostu zdecyduje o likwidacji
      tego funduszu - o czym poinformuje Pasozytow.
      • sceptyk Masz racje, Gretynie /nt 20.09.04, 23:21
    • Gość: Puchatek Re: Pasozyt szczesliwszy jest gdy zeru jest wiece IP: *.crowley.pl 21.09.04, 09:53
      gretshen napisała:

      > komentujacego. A kk niestety kradnie albowiem przywlaszcza sobie to co do
      > niego nie nalezy.

      Konkrety, proszę. Co kradnie, komu kradnie. Precyzyjnie.

      A co do mojego "puchu pod nosem" smile
      Rozumiem, że to takie zakamuflowane pytanie o wiek.
      Gwarantuję Ci, Krzysiu, żem starszy od Ciebie.
      Ale choćbym i był młodszy, choćbym miał lat dziesięć, nie zmienia to faktu, że
      nie jesteś w stanie odpowiedzieć rzeczowo na moje argumenty. Co tu ma woiek do
      rzeczy? smile
    • Gość: Krzys52 A wedlug badan kk wszyscy ich kochaja, przy czym IP: *.proxy.aol.com 21.09.04, 15:35
      z kazdym dniem jest ich wiecej, a religijnosc zwieksza sie ekspotencjalnie.
      Teraz to juz pewnie jest ze 150 procent religijnych, co oznacza, ze propaganda
      kk zapedzila komunistyczna w kozi rog. surprised))

      Dla puchatego Kretyna.

      Na kosciolek i religie winni lozyc wylacznie zainteresowani parafianie -
      chocby w ramach systemu niemieckiego, w ktorym placa jednak wylacznie
      parafianie.
      Jesli niewierzacy, oraz inne osoby niechetne, czy wrecz przeciwne, finansowaniu
      religii z podatkow i tak zmuszane sa do lozenia na religie w ten sposob, a
      wbrew swej woli, to owo wymuszanie nazywa sie okradaniem, bez wzgledu na zdanie
      okradajacych, ktorzy zagarniaja dobra do nich nienalezace.

      Popieranie aktualnego stanu rzeczy, a wiec okradania podatnika na potrzeby
      wlasnego kosciolka to branie udzialu w kradziezy. Kradnacy, natomiast,
      popularnie znany jest takze pod okresleniem 'zlodziej', ktory nie jest w tym
      przypadku epitetem lecz opisaniem stanu faktycznego.

      Ty Puchatku, z cala masa innych kretynow, zaciekle zwalczacie osoby domagajace
      sie likwidacji finansowania religii ze skarbu panstwa, czyli kieszeni
      podatnika. Jako zwolennicy integryzmu jestescie automatycznie fanami okradania
      innych, ktore to okradanie tlumaczycie sobie na przerozne a wygodne dla was
      sposoby. Dla mnie jednakze jestes zlodziejem Puchatku. Z naszej strony widoczna
      jednak wylacznie kradziez, a wiec nalezy sie wam, oraz waszemu kosciolkowi
      przynajmniej opluwanie, przy kazdej okazji - oby jak najwiecej.

      Osobiscie takze nie mam ochoty utrzymywac tej bandy nierobow i pedofilow.
      Dlatego przeprowadzilem sie do Stanow, gdzie podobnie bandyckie praktyki od
      dawna nie istnieja. Tu na kosciolek placi wylacznie parafianin. I to jest
      najzdrowsze rozwiazanie.

      • Gość: Puchatek Re: A wedlug badan kk wszyscy ich kochaja, przy c IP: *.crowley.pl 21.09.04, 16:15
        Oj, piana, Krzysiu, piana. Objętość duża (jak zwykle), treści niewiele (jak
        zwykle). Powtarzasz te same frazesy, nie odpowiadasz na pytania.

        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


        > Dla puchatego Kretyna.

        Puchaty kretyn uniżenie dziękuje za łaskawą odpowiedź. Szkoda, że mało rzeczową.

        > Na kosciolek i religie winni lozyc wylacznie zainteresowani parafianie -
        > chocby w ramach systemu niemieckiego, w ktorym placa jednak wylacznie
        > parafianie.

        Otóż mylisz się, prosiaczku. Bo np. na renowację zabytków kościelnych w
        większości przypadków łoży państwo. Nie pamiętam, jak rozwiązana jest w
        Niemczech sprawa ubezpieczenia zdrowotnego duchownych, ale wydaje mi się, że
        także są "automatycznie" ubezpieczeni państwowo (mogę się mylić).
        Zatem "podatek kościelny", o którym mówisz, idzie na utrzymanie parafii,
        konkretne potrzeby kościołów etc. A na te akurat sprawy także u nas, w Polsce
        ("na kościółek i religię") łożą tylko ci, co chcą. Jedyną formą korzystania z
        podatków jest właśnie słynny Fundusz, który nie jest "daniną na rzecz
        Kościoła", tylko rekompensatą (minimalną, zresztą) za to, co zostało Kościołowi
        ukradzione.
        Może tez warto zauważyć, że z tego funduszu (poza ubezpieczeniami) sporo
        pieniędzy idzie także na różnego rodzaju działalność charytatywną.

        > Jesli niewierzacy, oraz inne osoby niechetne, czy wrecz przeciwne,
        > finansowaniu
        > religii z podatkow i tak zmuszane sa do lozenia na religie (...)

        Po pierwsze - demagogia, przyjacielu. Jeśli z pieniędzy podatnika łoży się na
        fundusz, który opłaca (między innymi) ubezpieczenie społeczne dla (niewielkiej)
        części duchowieństwa, to nazywanie tego łożeniem "na religię" jest naciąganiem.
        Zauważmy, że tak samo z moich podatków łoży się na:
        -partie polityczne (to już mówiłem)
        - ubezpieczenia i ochronę zdrowia dla bezrobotnych (niezależni od tego, czy są
        bezrobotni, bo nie maja pracy, czy dlatego, że im się nie chce).
        - dziesiątki różnych "agencji" i "funduszy" państwowych, które te pieniądze
        marnotrawią i wyrzucają w błoto.

        Na tej zasadzie mógłbym się oburzać, że łożę na utrzymanie sejmu, podczas gdy
        jestem anarchistą i przeciwnikiem parlamentaryzmu (nie jestem, to tylko
        przykład). ALbo - że jako pacyfista jestem zmuszony przez system do płacenia
        podatków, które (między innymi) idą na utrzymanie armii. I tak dalej...

        > w ten sposob, a
        > wbrew swej woli, to owo wymuszanie nazywa sie okradaniem, bez wzgledu na
        > zdanie okradajacych, ktorzy zagarniaja dobra do nich nienalezace.

        Na tej zasadzie okradaniem należy nazwać KAŻDY podatek (czyli "daninę
        publiczną"), bo niezależnie od tego, na jaki cel by szły te pieniądze, ZAWSZE
        znajdą się osoby, które sobie tego nie życzą.

        > Popieranie aktualnego stanu rzeczy, a wiec okradania podatnika na potrzeby
        > wlasnego kosciolka to branie udzialu w kradziezy.

        Patrz wyżej. Na tej zasadzie każdy (Ty także) jest złodziejem, bo także
        popierasz jakiś "aktualny stan rzeczy".

        > Kradnacy, natomiast,
        > popularnie znany jest takze pod okresleniem 'zlodziej', ktory nie jest w tym
        > przypadku epitetem lecz opisaniem stanu faktycznego.

        Pitu - pitu. Stan faktyczny jest taki, że Kościół K. został przez komunistów
        OKRADZIONY po wojnie na duuużą skalę. Gdyby Kościołowi zostawić te dobra, które
        miał, to z samej ich dzierżawy (na przykład) znakomicie mógłby opłacić te
        ubezpieczenia etc. (i jeszcze duużo by zostało).

        > Ty Puchatku, z cala masa innych kretynow, zaciekle zwalczacie osoby
        > domagajace
        > sie likwidacji finansowania religii ze skarbu panstwa, czyli kieszeni
        > podatnika.

        Nie, prosiaczku. Ja - i inni kretyni - twierdzimy, że akurat Funduszu NIE DA
        SIĘ nazwać "finansowaniem religii z kieszeni podatnika".
        Nie zauważyłem także, żebym kogoś "zwalczał". Jeśli jestem wobec Ciebie
        zośliwy - to tylko dlatego, że to jedyna metoda sprowokowania Cię do uczciwej
        dyskusji, do wysunięcia jakichkolwiek argumentów poza krzyczeniem o "kretynach"
        i "złodziejach".

        > Jako zwolennicy integryzmu jestescie automatycznie fanami okradania
        > innych, ktore to okradanie tlumaczycie sobie na przerozne a wygodne dla was
        > sposoby.

        Jako zwolennik zachowania status quo w dziedzinie zabranych Kościołowi
        dóbr,natomiast zrezygowania z wyrównania, jesteś automatycznie fanem okradania
        innych... i tak dalej. Bądź choć minimalnie konsekwentny.

        > Dla mnie jednakze jestes zlodziejem Puchatku. Z naszej strony
        > widoczna jednak wylacznie kradziez, a wiec nalezy sie wam, oraz waszemu
        > kosciolkowi przynajmniej opluwanie, przy kazdej okazji - oby jak najwiecej.

        Dla mnie jesteś fanatykiem, Krzysiu. Z Twojej strony widoczna jest wyłącznie
        chęć dop...enia komuś, kogo nie lubisz, bez jakiejkolwiek próby zrozumienia
        rzeczywistości i zachowania elementarnej uczciwości. A więc należą Ci się
        przynajmniej złośliwości, przy każdej okazji - oby jak najczęściej.

        I tyle rozmowy. Kretynizm, nes pa?

        Cywilizowani ludzie ROZMWAIAJĄ ze sobą. Tłumaczą sobie swoje postawy, wytaczaja
        argumenty, staraja się - nawet nie zgadzając - ZROZUMIEĆ.

        Natomiast pętaki potrafią tylko pluć, krzyczeć, atakować i poniżać. Dyskusja
        ich nie intersuje.

        Po której jesteś stronie? Twój wybór.

        > Osobiscie takze nie mam ochoty utrzymywac tej bandy nierobow i pedofilow.
        > Dlatego przeprowadzilem sie do Stanow, gdzie podobnie bandyckie praktyki od
        > dawna nie istnieja. Tu na kosciolek placi wylacznie parafianin. I to jest
        > najzdrowsze rozwiazanie.

        Teraz Cię zaskoczę: ja także wolałbym system niemiecki czy amerykański. Choćby
        dlatego, żeby różne oszołomstwo przestało rozliczać mój Kościół z pieniędzy,
        które JA na niego daję (bo chcę, bo mam taką fantazję, bo... etc.). To
        byznacznie uprościło całą zabawę. TYLKO, ŻE - najpierw należałoby jednak
        rozwiązać sprawę tego, co Kościołowi (nie tylko katolickiemu przecież) zostało
        po wojnie ukradzione, należałoby jakoś to wszystko rozliczyć. Zapewniam Cię, że
        uczciwe rozliczenie wykazałoby, że to, co podatnicy płacą na Fundusz, to mały
        pikuś w porównaniu z tym, co Kościołowi (...Kościołom...) ukradziono etc.

        Ale co tam, uczciwości wymaga się tylko od tych, których się nie lubi,
        nieprawdaż?

        Powtarzam - inicjatywa SLD jest czysto polityczną szopką, obliczoną na
        pozyskanie pewnego kręgu wyborców. Tego typu propozycje pojawiają się zawsze w
        dwu wypadkach
        - Kiedy zbliżają się wybory, oraz
        - Kiedy notowania SLD spadają.

        W tym wypadku mamy po prostu do czynienia z oboma sytuacjami na raz smile
        Bo gdyby SLDowcom chodziło o "dobro podatnika", to z równą werwą
        zaproponowaliby odebranie dotacji partiom politycznym (a więc i sobie). DUUUUŻO
        większych dotacji, niż wpływy na Fundusz Kościelny.
        • Gość: Puchatek Re: A wedlug badan kk wszyscy ich kochaja, przy c IP: *.crowley.pl 21.09.04, 16:23
          A, zapomniałem o ważnej rzeczy.

          Kiedy mówimy o dobrach, które po wojnie zostały Kościołowi odebrane, warto
          przypomnieć pewien ważny fakt.

          Mianowicie - skąd Kościół te dobra miał?

          Jakaś, bardzo niewielka część tych dóbr pochodziła z nadań (jeszcze z czasów
          feudalnych,kiedy to król czy lokalny suweren nadawał Kościołowi jakieś ziemie).

          Znakomita większość natomiast pochodziła z DAROWIZN oraz SPADKÓW, kóre ludzi
          zapisywali Kościołowi.

          Czyli - ktoś dysponował SWOIM MAJĄTKIEM (swoją prywatną własnością) w taki
          sposób, że darowywał albo zapisywał coś w spadku Kościołowi (jakiemuś zakonowi,
          parafii...).

          To tak, jakby ktoś przyszedł i oznajmił mi, że zabiera mi - czy ja wiem - dom,
          który odziedziczyłem po dziadku, a w zamian za to będzie mi wypłacał pensyjkę w
          wysokości 200 zł miesięcznie, żebym mógł sobie wynająć nędzną norkę w jakims
          slumsie.
          A potem przychodzi spadkobierca tego kogoś i mówi, że powinienem tę pensyjkę
          oddać, bo dlaczego podatnik ma mnie utrzymywać.

          To - przepraszam - kto tu jest złodziejem?
          • Gość: Cc Re: A wedlug badan kk wszyscy ich kochaja, przy c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 21:37
            > A, zapomniałem o ważnej rzeczy.
            >
            > Kiedy mówimy o dobrach, które po wojnie zostały Kościołowi odebrane, warto
            > przypomnieć pewien ważny fakt.
            >
            > Mianowicie - skąd Kościół te dobra miał?


            To bardzo ciekawe, no, no?

            >
            > Jakaś, bardzo niewielka część tych dóbr pochodziła z nadań (jeszcze z czasów
            > feudalnych,kiedy to król czy lokalny suweren nadawał Kościołowi jakieś ziemie).
            >
            > Znakomita większość natomiast pochodziła z DAROWIZN oraz SPADKÓW, kóre ludzi
            > zapisywali Kościołowi.
            >
            > Czyli - ktoś dysponował SWOIM MAJĄTKIEM (swoją prywatną własnością) w taki
            > sposób, że darowywał albo zapisywał coś w spadku Kościołowi (jakiemuś zakonowi, parafii...).
            (...) ciach trochę naiwnych kłamstw
            > To - przepraszam - kto tu jest złodziejem?

            Ciągle kler Puchatku. Czy w seminarium przypadkiem nie powiedzieli Ci ani odrobiny prawdy? Na
            przykład o sposobach, w jaki księża i zakonnicy uzyskiwali i nadal uzyskują takie zapisy w
            testamentach? Nie natknąłeś się na całe zwały literatury? Przykłady? Choćby u Wańkowicza na ten
            przykład (Pan Pisanko i dominikanie). Nie puchatku. Twoja propaganda jest od początku do końca
            kłamliwa i jadowita. Jak to u księży i zakrystianów. A kwestie grabienia mienia poewangelickiego
            dziejące się tu i teraz (np. zabór kościoła w Elblągu). Nie słyszałeś?

            Druga kwestia: ani ja, ani moi rodzice i dziadowie nigdy nic nie zabrali kościołowi. Dlaczego zatem JA
            mam pokutować finansowo za jakiś mitycznych stalinowców, którzy takie niezmierzone dobra "ukradli"?
            Bo stalinowców już nie ma, a ja tu jestem i mam (malutką) kasę, którą mi można wyrwać, bo się nie
            obronię? Oto moralność polskiego kościoła katolickiego w całej pełni! Wyhaftuj to sobie Puchatku na
            włosiennicy i noś codziennie!!! POKORY więcej klecho dla tych, którzy ciebie karmią (choć z
            obrzydzeniem i przymusowo).

            Wiesz jakim niesmakiem napawa Polaka zwiedzanie katedry na Wawelu, gdzie polscy królowei
            poupchani są po kątach a na środku króluje złocony baldachim należący do kościelnego zdrajcy Polski i
            Polaków? To dowodzi słuszności papieskiego określenia "Polak-katolik", "Polak-już-tysiąc-lat-temu-
            ogłupiony-waszą-nibywiarą", "Polak-zawsze-wykorzystywany", "Polak-zdradzany-przez-kler".

            Tak więc gdyby polski kler miałby choć odrobinę przyzwoitości, to samobiczowaniom nie powinno być
            końca: za hańbienie naszej polskiej ziemi, za ciemnogród utrzymywany tutaj przez proboszczów, za
            wyzysk chłopów, krew i poniżenia. Ale ksiądz i przyzwoitość to tak nieprzystające pojęcia, że na to nie
            liczę. Kościół katolicki to przekleństwo w całej historii tego kraju i dowodów na to są całe biblioteki,
            mimo starannego zakłamywania historii przez księży. Które to zakłamywanie, nota bene, trwa nadal na
            całej linii - szykuje się beatyfikacja Popiełuszki. Sic!!! Ci nieliczni, którzy naprawdę znają jego "kazania"
            (były dostępne na kasetach magn., ale teraz są tylko ocenzurowane resztki), wiedzą co sobą
            reprezentował i kim był nasz przyszły święty. Ale co się dziwić -> tacy święci, jaka organizacja, do
            której należą...

        • kremuffka Krzys ma racje: jestescie Zlodzieje, i juz 21.09.04, 16:28
          na utrzymaniu podatnika jest twoj kosciol niemal w calosci. Oczywiscie
          przyznanie sie do bycia zlodziejem przez gardlo nie przechodzi raczej ale ty
          nim jestes Puchatku oraz cala masa tobie podobnych zwolennikow integryzmu.


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=5142015&a=5142015&t=1095776711397
          • Gość: Puchatek Re: Krzys ma racje: jestescie Zlodzieje, i juz IP: *.crowley.pl 21.09.04, 16:50
            kremuffka napisała:

            > na utrzymaniu podatnika jest twoj kosciol niemal w calosci.

            Trujesz, napoleonko.

            Link, który przytoczyłaś - światła a nieomylna wypowiedź Krzysia52 - podpowie
            każdemu uważnemu czytelnikowi, że trujesz kosmicznie.

            Albowiem Krzyś, w mądrości swojej niezgłębionej (a nawet, rzekłbym,
            niezgłebialnej) pisze właśnie o tym, co dla każdego myślącego człowieka jest
            jasne. Otóż Krzyś wylicza koszty, ceny i "tacę" - czyli to, co JA PŁACĘ na swój
            Kościół, dobrowolnie, bo taką mam fantazję. Nie przypominam sobie, żeby z
            podatków dokładano cokolwiek do tacy...

            A potem Krzyś wypisuje (jak zwykle) litanię na dwie strony, z której wynika,
            rzecz prosta, fakt, że "z kieszeni podatnika" opłacane są dwai rzeczy:

            1. Pensje dla księży pracujących w konkretnych zawodach. Czyli - katechetów,
            kapelanów & co.
            Bo oczywiście, zdaniem Krzysia, każdy, kto smie mieć inne poglądy niż on,
            powienien pracować za darmo.
            Przypominam, że WSZYSTKIE SONDAŻE potwierdzają, że większość ludzi w Polsce
            popiera nauką religii w szkołach. Ja akurat wolałbym inny układ (uważam, że to
            zaniża poziom...), ale fakt jest faktem. Pensje (ach, te miliony) płacone są z
            naszych podatków także nauczycielom etyki, a w wojsku - także np. psychologom
            (choć "nie każdy korzysta z usług psychologa") etc.

            2. Słynny Fundusz - nie będę o nim pisał, bo to już byłoby bicie piany.

            Uwagi o uczelniach - są smieszne po prostu. Jeśli uczelnia uzsyaka status
            uczelni państwowej - nie ma znaczenia, kto ją prowadzi. KUL, UKSW to normalne
            uniwersytety. Tak, są na nich wydziały teologiczne (podobnie, jak np. na
            większości starych uniwersytetów w Europie), ale sa też (większość) zupełnie
            inne. Filologia polska na KUL jest na co najmiej równie wysokim poziomie, jak
            na UW czy na UJ. UKSW kształci najlepszych psychologów klinicznych w Polsce. To
            są fakty.

            A na koniec Krzyś dodaje jeszcze taki kwiatek - nie wiem, czy to głupota, czy
            zwykłe łgarstwo:

            > Ten relikt stalinizmu (to o Funduszu) istnieje do dziś i pożera coraz większe
            > pieniądze (w
            > roku 2001 - 92,2 mln zł, w budżecie na rok 2002 - blisko 96 mln), choć
            > przecież Kościół dawno już odzyskał nieruchomości, których utratę Fundusz
            > miał mu zrekompensować!

            Po pierwsze - nie wiem, skąd te sumy (media podaja niższe), ale pal sześć.
            Natomiast - kto Krzysiowi powiedział, że "Kościół dawno odzyskał"?
            Kościół odzyskał jakieś 5 proc. ukradzionego majątku. Reszta nadal jest w
            rękach "państwa" (czyli de facto najczęściej lokalnych urzędasów). I to jest
            dopiero relikt stalinizmu!
            Powtarzam - nie chcę "utrzymywania Kościoła przez podatnika". Znacznie bardziej
            odpowiadałaby mi sytuacja, w kórej Kościół sam płaciłby na ubezpieczenie
            duchowieństwa. ALE - bądżmy konsekwentni. Zlikwidujmy Fundusz - ale oddajmy
            WSZYSTKO, co ukradziono.

            Albo rybka, albo akwarium. Nie da się zjeść ciastka i mieć go nadal.
            • kremuffka Miliony Polakow widza tak jak Krzys, Zlodzieju 21.09.04, 20:48
              nie wmawiaj wiec sobie, ze Krzys to oderwany przypadek. Powroc do pierwszego
              postu a tam znajdziesz link do tekstu, ktorego fragment ponizej.
              Nas jest coraz wiecej, a was coraz mniej.



              >>W debacie coraz więcej było emocji, przed którymi przestrzegał Janik.
              Przedstawiciel SLD-owskiej młodzieżówki Konrad Gołota twierdził, że jego
              rówieśnicy, patrząc na Kościół, "widzą głównie księdza Rydzyka drwiącego z
              prawa, propagującego nienawiść i sprowadzającego luksusowe samochody, prałata
              Jankowskiego rażącego arogancją i przepychem oraz szkolnych katechetów uczących
              nietolerancji".

              Gołota żądał usunięcia religii ze szkół: - Dlaczego mamy płacić katolickim
              funkcjonariuszom za podtrzymywanie ich religii. Czas skończyć z religijną
              indoktrynacją!

              Ale krytykował też obecnych liderów SLD. Głównie za ustępstwa wobec księży: -
              Polityka jest dla odważnych. Dla nas młodych dobre stosunki z biskupami nie są
              ważniejsze od republikańskich zasad, które wyznajemy. I słupków popularności.

              Prezes stowarzyszenia Neutrum Czesław Janik podziękował liderom SLD, że
              wreszcie go dostrzegli. Nie miał jednak o nich dobrego zdania:

              - Najpierw wprowadza się religię do szkół, potem pensje dla katechetów. A
              lewica siedzi cicho. Kościół narzuca państwu kanoniczne standardy, a lewica
              siedzi cicho. Mamy zatem jeszcze lewicę, czy jej nie mamy?

              III RP nazwał Glempokracją oraz przekonywał, że katolicyzm i demokracja "to
              dwie sprzeczności". Ostrzegał, że Kościół przejął kontrolę nad procesem
              legislacyjnym w Sejmie, samorządem ("w gminie rządzi proboszcz"), a teraz chce
              kontrolować rodzinę. - Czy Polacy pozostaną niezależnym narodem, czy kierowanym
              z Watykanu? - pytał retorycznie.

              Antyklerykałowie łączcie się

              I zachęcał lewicę do działania: - By to zmienić, potrzeba jednego - odwagi.

              Zapewniał jednocześnie, że jedna trzecia społeczeństwa jest antyklerykalna. A
              ograniczenie wpływów duchowieństwa zaakceptuje też wielu wierzących: - Nie
              wszyscy, którzy chodzą do Kościoła, są bowiem bezmyślnymi kreaturami.>>
              • Gość: Puchatek Re: Miliony Polakow widza tak jak Krzys, Zlodzie IP: *.Elektron.pl 21.09.04, 22:16
                kremuffka napisała:

                > nie wmawiaj wiec sobie, ze Krzys to oderwany przypadek.

                Oderwany - od czego? wink
                Nie, oczywiście, że nie oderwany. Natomiast na pewno nie tak liczny, jak sobie
                marzy.

                > Nas jest coraz wiecej, a was coraz mniej.

                To ci dopiero argument! A jak Was już będzie więcej, to będziecie mogli
                zmienić... no własnie, co? Prawo - jasne. Historię? Fakty?
                Czy jak Was będzie więcej, to uchwalicie, że dobra Kościoła po wojnie ni
                zostały ukradzione? I że Ziemia jest płaska?

                > Przedstawiciel SLD-owskiej młodzieżówki Konrad Gołota twierdził, że jego
                > rówieśnicy, patrząc na Kościół, "widzą głównie księdza Rydzyka drwiącego z
                > prawa, propagującego nienawiść i sprowadzającego luksusowe samochody, prałata
                > Jankowskiego rażącego arogancją i przepychem

                Tu się - niestety - muszę zgodzić z tym SLDowcem. Rzeczywiście bardzo wielu
                ludzipostrzega Kościół w POlsce przez pryzmat Rydzyka i Jankowskiego. Ci dwaj
                ludzie (zwłaszcza ten pierwszy) zaszkodzili Kościołowi we włsnym kraju
                bardziej, niż ktokolwiek w historii (nie wyłączając z tej historii cesarza
                Nerona wink. Radio Maryja (prywatna rozgłośnia, nie "katolicka" jednak) to... no
                dobra, wolałbym nie używać określeń powszechnie uważanych za obraźliwe.
                Tylko mam takie zastrzeżenia:
                1. To nie jest cała prawda o Kościele, nawet nie "większe pół". Zło zawsze jest
                bardziej widoczne. Jedno durne zdanie takiego Rydzyka czy Jankowskiego jest
                lepiej słyszane, niż wiele innych, dużo sensowniejszych słów. Nie widzi się zza
                tych wynaturzeń mnóstwa dzieł charytatywnych, pomocy ludziom... Kto w POlsce
                prowadzi domy dla samotnych matek? Schroniska dla maltretowanych kobiet? Gdzie
                znajdują miejsce na spotkania grupy AA? Wymieniać można by dużo. W tym samym
                czasie, kiedy Rydzyk gada głupoty na antenie, a Jankowski mizdrzy się z ambony,
                setki ludzi - duchownych, świeckich - robi mnóstwo wspaniałych rzeczy.
                Ocenianie całego Kościoła przez pryzmat Rydzyka to trochę tak, jakby oceniać
                całe środowisko dziennikarskie przez pryzmat Urbana (czyli "wszysycy
                dziennikarze kłamią").

                2. W niczym to nie umniejsza negatywnej oceny Rydzykantów, ale akurat w ustach
                działacza SLD oskarżenia o "drwienie z prawa" i "luksusowe samochody" wydają
                się być - delikatnie mówiąc - hipokryzją. Partia złodzei, karierowiczów,
                współpracowników mafii, pieczeniarzy, dla których liczą się tylko
                stołki... "Lekarzu, ulecz się sam".

                > oraz szkolnych katechetów uczących
                > nietolerancji".

                A to już durne stereotypy. Przez ładne parę lat pracowałem w szkole, widziałem
                wielu katechetów, jedni byli lepsi (jako nauczyciele), inni gorsi, ale nie
                spotkałem żadnego "uczącego nietolerancji". Szczerze mówiąc, często słyszałem
                od uczniów, że "jedyna lekcja, na której można szczerze podyskutować to
                katecheza". Wiem, ludzie są różni, ale to jest akurat opinia najczęściej
                powtarzana przez ludzi, którzy akurat na tę religię nie chodzą, a jedynie
                powtarzają slogany.

                > Gołota żądał usunięcia religii ze szkół: - Dlaczego mamy płacić katolickim
                > funkcjonariuszom za podtrzymywanie ich religii. Czas skończyć z religijną
                > indoktrynacją!

                A dlaczego mamy płacić SLDowskim funkcjonariuszom za funkcjonowanie ich partii
                (i luksusowe auta dla działaczy)?
                Po pierwsze - nie tylko katolickim.
                Po drugie - powtarzam, wystarczy zajrzeć do sondaży, żeby zobaczyć, że
                większość rodziców chce, żeby ich dzieci miały w szkole katechezę (jakem
                powiedział, ja akurat wolałbym inny układ). Demokracja - w całej swej
                niedoskonałości - polega na tym, że wykonuje się wolą większości (przy ochronie
                mniejszości, oczywiście). Myślę, że partia o poparciu społecznym w okolicach
                progu wyborczego nie ma specjalnego mandatu do wysuwania tak satnowczych żądań.
                Rozumiałbym wniosek o referendum w tej sprawie, ale takie stawianie sprawy "na
                ostrzu noża" dowodzi, że to - powtarzam - wyłącznie "kiełbasa wyborcza". Na
                którą, jak widać, wielu daje się nabrać.

                > Ale krytykował też obecnych liderów SLD. Głównie za ustępstwa wobec księży
                > (...)

                No właśnie - nie krytykował ich za złodziejstwo, afery, za to, że w ciągu 2 lat
                utracili zaufanie społeczne... Za aferę Rywina... Za tolerowanie Czarzastego...
                Za Starachowice... Za Opole... Tylko za to, że są "za agodni wobec Kościoła".
                Oto lewica - ideologia ponad wszystko.


                > III RP nazwał Glempokracją oraz przekonywał, że katolicyzm i demokracja "to
                > dwie sprzeczności".

                Oczywiście, znacznie lepiej z demokracją współgra nietolerancja religijna,
                okradanie Kościoła z majątku, wsadzanie księży do więzień i generalnie świat a
                la towarzysz Lenin. O, to dopiero demokracja...

                > Ostrzegał, że Kościół przejął kontrolę nad procesem
                > legislacyjnym w Sejmie, samorządem ("w gminie rządzi proboszcz")

                Jakby Kościół miał takie wpływy polityczne, to SLD nie wygrałby poprzednich
                wyborów, a Kwaśniewski nie byłby prezydentem. Rozmawiajmy o faktach, bo to jest
                mitologia.

                > I zachęcał lewicę do działania: - By to zmienić, potrzeba jednego - odwagi.

                Nie, trzeba jeszcze jednego. Poparcia społecznego. Wygranych wyborów i tak
                dalej. Ale rozumiem, że ludzie tej formacji nigdy specjalnie wolą ludzi się nie
                przejmowali.

                > Zapewniał jednocześnie, że jedna trzecia społeczeństwa jest antyklerykalna.

                A na Marsie żyją zielone ludziki. Jakieś argumenty na poparcie tej tezy?
                A nawet, gdyby była prawdziwa - 1/3 to ciągle nie większość.

                • nick.kertiz Boczny horyzont 22.09.04, 02:27
                  > > Nas jest coraz wiecej, a was coraz mniej.

                  > To ci dopiero argument!

                  Sam używasz go na potęgę, tak podkreślając że "WSZYSTKIE SONDAŻE potwierdzają,
                  że większość" życzy sobie utrzymania wyznaniowych czarów-i-pouczeń w ramach
                  państwowego systemu edukacyjnego. Jakie to ma znaczenie? To, czego życzy sobie
                  większość? Tak bywa, że w jakims aspekcie może życzyc sobie okradania
                  mniejszości. Ty nie jestes w tej mniejszości, bo skorzystalbys dla ewentualnego
                  własnego dziecka z państwowej katechezy. Ale ja jestem w tej mniejszości. Z
                  uznaniem odnotowuje Twoje stanowisko, że nie jestes entuzjasta tego
                  rozwiązania, że wolalbys inne. I moze obaj doczekamy sie innych rozwiązań. A
                  moze nie, nie wiadomo.



                  > Demokracja - w całej swej
                  > niedoskonałości - polega na tym, że wykonuje się wolą większości

                  Ależ oczywiście, że tak, dlatego nie polecałbym nikomu potraktowania poborcy
                  podatkowego ani ksiedza wykonujacego w panstwowej szkole za państwowe pieniądze
                  swoje magiczne gesty tak, jak sie powinno potraktowac prawdziwego złodzieja
                  przychodzącego w nocy okraść dom, ale...

                  > Myślę, że partia o poparciu społecznym w okolicach
                  > progu wyborczego nie ma specjalnego mandatu do wysuwania tak satnowczych
                  żądań.

                  ...ale w wolnym kraju każdy ma mandat do wysuwania stanowczych żądań. Poki co,
                  to jeszcze jest wolny kraj i ja moge wysuwać równie stanowcze żądania, mimo że
                  nie legitymuję sie poparciem nawet zbliżonym do progu wyborczego.
                  Co więcej: za trafne komentarze w tej sprawie, nawet zjadliwe, wdzięczni
                  jesteśmy wszystkim, ktorzy poswięcą swój czas, by je sformulować. Moga mieszkac
                  gdziekolwiek - w Australii, a nawet na Antarktydzie lub zgoła poza Ziemią.
                  Jakie to ma znaczenie? Pisze to w związku z Twoja nieudaną
                  wypowiedzią: "Piszesz z USA, mieszkasz w USA, tam płacisz podatki. Więc -
                  wybacz - CO CI DO TEGO?"


                  > okradanie Kościoła z majątku, wsadzanie księży do więzień i generalnie świat

                  W Polsce jest dobre prawo, ktore mowi, ze za przestepstwa mjące związek ze
                  sprawowaniem wladzy komunistycznej przedawnienie nie moze byc liczone w czasie
                  gdy władza komunistyczna istniala. Ja generalnie jestem za surowszym prawem
                  wobec przestępcow.
                  Przestępcze w swojej naturze porządki komunistyczne ustanowiły jednak z biegiem
                  lat i dziesięcioleci pewne status quo własnościowe. Osobiście jestem sceptyczny
                  wobec reprywatyzacji w ogóle (wyrażam tu z pewnościa pogląd niepopularny i
                  kontrowersyjny, ale mi to nie przeszkadza - brak popularności), a to w związku
                  z tym, że w mojej opinii daleko idąca reprywatyzacja jest robiona zawsze
                  kosztem kogoś (niewinnego), podczas gdy straty kogoś innego wcześniej - z lat
                  czterdziestych i pięćdziesiątych - są po prostu zamierzchłe, ponadto sprawa
                  jest nieoddzielna od problemu granic i problemu obywatelstwa, a ja nie widze
                  powodu, żeby jakakolwiek prywatna osoba została w takiej akcji pokrzywdzona
                  tylko dlatego, ze ma takie a nie inne obywatelstwo.
                  Obecnie chyba jest tak, że obywatel izraelski ma przewage nad obywatelem
                  niemieckim, obywatel polski nad obywatelem izraelskim, a Kk ma przewagę nad
                  obywatelem polskim (w załatwianiu konkretnej sprawy reprywatyzacyjnej). Kk co
                  prawda nie jest konkretnym czlowiekiem tylko instytucją, ale okazuje sie, że ma
                  tak wrazliwe i rozkapryszone serduszko, ze trzeba mu ustąpic w pierwszej
                  kolejności.
                  Tymczasem jeśli już poprzec reprywatyzację, to latwiej powinno byc
                  pokrzywdzonym osobom fizycznym a nie instytucjom.
                  Fundusz spełnial swoją role przez ponad pół wieku. Czy komuniści obiecywali że
                  za zabrane rzeczy będą dokładac darmozjadom wiecznie? Czasy się zmienily i
                  obecnie trzeba (trzeba by, bo do niektorych to nie dociera) życ za swoje, choc
                  komunizm puścił z torbami nas wszystkich, całe spoleczeństwo*.


                  > A nawet, gdyby była prawdziwa - 1/3 to ciągle nie większość.

                  Z obłędną konsekwencją wracasz do swojego ulubionego argumentu? Że wiekszość
                  wie, jak ma być? Przestań juz, przeciez ponoć sie z tą wiekszością (zanikająca
                  większością chyba jednak) nie zgadzasz.

                  Piszesz: >>Otóż Krzyś wylicza koszty, ceny i "tacę" - czyli to, co JA PŁACĘ na
                  swój Kościół, dobrowolnie, bo taką mam fantazję<<. Nie pojąłes lub udajesz, że
                  pojąłes, o co chodzi w linku podanym przez kremuffkę. No to rusz glową. Jeden
                  gość haruje i płaci podatek od swojej dużej pensji. Drugi kontroluje sieć
                  agencji towarzyskich albo, jesli porownanie z alfonsem Ci nie odpowiada, to
                  niech będzie że - przykladowo - kontroluje dużą grupę "fachowców" czyli osób
                  swiadczących bez faktur usługi remontowe. Po prostu organizuje im prace i ma
                  stąd pieniądze. Otóz drugi idzie do szpitala i ma przeprowadzaną kosztowną
                  operację. Czy pierwszy nie ma prawa poczuc sie okradany przez drugiego -
                  zakładam że obaj mają duże dochody, ale ten drugi sam sobie oplaca
                  zus/swiadczenie zdrowotne w OCZYWIŚCIE najniższej stawce.
                  Te wszystkie puszki, tace, oplatki, pogrzeby, chrzty, i tak dalej, i temu
                  podobne to analogia bezfakturowych remontów.
                  Tylko że w przypadku ksiedza jest jeszcze gorzej, bo on nie opłaca sobie sam
                  świadczen zdrowotnych. Obawiam sie że są one opłacane z moich podatków. Dlatego
                  tu już okreslenie Krzysia "złodziejski kościołek" przestaje byc li tylko
                  metaforą i prowokacją.
                  A w linku kremuffki bylo przeciez dużo wiecej...

                  Cieszę się, jesli filologia polska na KUL-u miewała okresy, ze była
                  bezkonkurencyjnym wydzialem w swojej części swiata, tak jak cieszę się, jesli
                  przyparafialna piekarnia robi najlepsze pączki, sprzedaje je po bardzo
                  konkurencyjnej cenie, a ja akurat mieszkam niedaleko. Ale nie do pomyślenia
                  jest, aby państwo buliło kasę na uniwersytet kontrolowany przez jakis związek
                  wyznaniowy zamiast na własne uczelnie i instytuty (ewentualność pelnej
                  prywatyzacji szkolnictwa wyższego dla uproszczenia pomijam). Który to związek
                  wyznaniowy w dodatku ma swoja centrale decyzyjną daleko poza granicami tego
                  panstwa. Jest to nie do pomyślenia, ale niestety tak jest. I SLD robilo w tych
                  sprawach bardzo niewiele, choc wygrywali zarówno wybory prezydenckie, jak i do
                  obu izb parlamentu. Zatem niech teraz Golotą nie szpanują, bo sa tylko żałośni.

                  pozdrawiam


                  Nick Kertiz



                  * Nie całe, o swoich bojownikow w taki lub inny sposob jakoś zadbał.
                  • Gość: Puchatek Re: Boczny horyzont IP: *.crowley.pl 22.09.04, 10:10
                    nick.kertiz napisał:

                    ) ) ) Nas jest coraz wiecej, a was coraz mniej.
                    )
                    ) ) To ci dopiero argument!
                    )
                    ) Sam używasz go na potęgę, tak podkreślając że "WSZYSTKIE SONDAŻE
                    ) potwierdzają, że większość" życzy sobie utrzymania wyznaniowych czarów-i-
                    ) pouczeń w ramach
                    ) państwowego systemu edukacyjnego.

                    Mylisz dwie różne rzeczy, przyjacielu. Ja mówię o tym, że większość decyduje o
                    takim czy innym zarządzaniu publicznymi pieniędzmi (i, co dla mnie jest
                    oczywiste, większość może zadecydować o innym ich wykorzystaniu). Na tym polega
                    system demokratyczny. Problem polega na tym, że akurat SLD niewatpluiwie
                    obecnie większości nie reprezentuje.
                    Natomiast chodziło mi o to, że nawet większość nie może uchwalić, co jest
                    prawdą, a co nie. Nie może "zmienić historii" (choć komuniści próbowali
                    usilnie).

                    ) Jakie to ma znaczenie? To, czego życzy sobie
                    ) większość?

                    No faktycznie, jakie to ma znaczenie? Komuniści też wychodzili z takiego
                    założenia. Jakie ma znaczenie, czego chce większość?

                    ) Tak bywa, że w jakims aspekcie może życzyc sobie okradania
                    ) mniejszości.

                    POwtarzam - "okradaniem" mozna na tej zasadzie nazwać każdy podatek, bo zawsze
                    jego część idzie na coś, co komuś tam nie odpowiada.

                    ) Ty nie jestes w tej mniejszości, bo skorzystalbys dla
                    ) ewentualnego własnego dziecka z państwowej katechezy. Ale ja jestem w tej
                    ) mniejszości.

                    Więc Twoje dziecko będzie chodziło na lekcje etyki - tak samo opłacane z Twoich
                    podatków. Myślę, że to proste - jeśli (to tylko przykład, nie znam dokładnych
                    danych) 70 proc. dzieci chodzi na religię, a 30 proc. na etykę, to znaczy, że z
                    ogólnej sumy "z kieszeni podatnika" idącej na tem cel 70 proc. kosztów idzie na
                    pensje dla katechetów, a 30 proc. - dla nauczycieli etyki. A zatem spokojnie
                    można swteordzić, że ja - z moich podatków - utzrymuję katechetę, a Ty - ze
                    swoich - etyka.
                    Zrozum, nie da się "zadowolic każdego w 100 proc.". Jest bardzo wiele spraw,
                    instytucji i działań finansowanych z państwowej kasy (czyli także z moich
                    podatków), które uważam za zbędne (w najlepszym przypadku) lub wręcz szkodliwe.
                    Niewątpliwie zaliczyłbym do nich utrzymywanie partii politycznych, w tym także
                    tych, które są mi światopoglądowo zupełnie obce (wliczając w to SLD,
                    Samoobronę, LPR, żeby nie było wątpliwości). Ale jest i wiele innych działań,
                    które uważam za zbędne czy złe. Czy to znaczy, że ci, którzy je podejmują,
                    okradają mnie? Gdybym tak do tego podhcodził, byłbym skrajnym egocentrykiem.

                    ) Z uznaniem odnotowuje Twoje stanowisko, że nie jestes entuzjasta tego
                    ) rozwiązania, że wolalbys inne. I moze obaj doczekamy sie innych rozwiązań. A
                    ) moze nie, nie wiadomo.

                    Ja akurat "nie jestem entuzjastą" z zupełnie innych powodów, o czym pisałem.

                    ) ) Myślę, że partia o poparciu społecznym w okolicach
                    ) ) progu wyborczego nie ma specjalnego mandatu do wysuwania tak satnowczych
                    ) żądań.
                    )
                    ) ...ale w wolnym kraju każdy ma mandat do wysuwania stanowczych żądań.

                    To prawda, ale istnieje jeszcze coś takiego, jak elementarna przyzwoitość. A
                    uważam, że akurat SLD wysuwając takie żądania się z nią rozmija. Nie mówiąc o
                    tym, że po prostu usiłuje zamydlić własne "grzechy".

                    ) Poki
                    ) co,
                    ) to jeszcze jest wolny kraj

                    Od niedawna...

                    ) i ja moge wysuwać równie stanowcze żądania, mimo że
                    ) nie legitymuję sie poparciem nawet zbliżonym do progu wyborczego.

                    Oczywiście, że tak. Masz prawo wysuwać, masz prawo poddawać je pod społeczną
                    debatę. Ale JEDYNYM uczciwym sposobem wprowadzenia ich w życie jest zebranie
                    dostatecznej liczby myślących podobnie, wygranie wyborów (zakładam jasne
                    informowanie wyborców o swoich zamiarach) i przeforsowanie swoich żądań w
                    parlamencie. Natomiast SLD - który wygrał wybory 3 lata temu, ale obecnie ma
                    poparcie nikłe - chce przeforsować te pomysły TERAZ, korzystakjąc z tego, że ma
                    (jeszcze) większość parlamentarną.

                    ) Co więcej: za trafne komentarze w tej sprawie, nawet zjadliwe, wdzięczni
                    ) jesteśmy wszystkim, ktorzy poswięcą swój czas, by je sformulować.

                    Niech będa zjadliwe, jeśłi są rzeczywiście trafne. Ale "trafność" wymaga
                    odrobiny obiektywizmu, której nasz przyjaciel Krzyś absolutnie nie wykazuje.
                    Dla niego to po prostu jescze jedna okazja, żeby dowalić komuś, kogo nie lubi
                    (to takie eufemizmy wink.
                    Postulat likwidacji Funduszu jest postulatem do dyskusji. Ale - uczciwej,
                    uwzględniającej to, skąd się ten fundusz wziął etc. Jeśli ktoś krzyczy
                    tylko "precz z klechami" i tak dalej, to wybacz,ale gdzie tu obiektywizm?

                    ) Moga
                    ) mieszkac gdziekolwiek - w Australii, a nawet na Antarktydzie lub zgoła poza
                    ) Ziemią. Jakie to ma znaczenie? Pisze to w związku z Twoja nieudaną
                    ) wypowiedzią: "Piszesz z USA, mieszkasz w USA, tam płacisz podatki. Więc -
                    ) wybacz - CO CI DO TEGO?"

                    Otóż moim zdaniem to ma znaczenie. Oczywiście, wypowiadać można się na każdy
                    temat, ale dziwnie brzmią takei żądania w ustach osoby, kóra z całą sprawą nie
                    ma nic wspólnego. To trochę tak, jak z dyskusją na temat "dlaczego kobieta w
                    Kościele katolickim nie oże być kapłanem". Temat jest ważny, warto o nim
                    dyskutować, natomiast śmieszne jest, kiedy najgłośniej za możliwością
                    kapłaństwa kobiet wypowiadają się osoby, które ani nie są członkami Kościoła,
                    ani nie są wierzące. Więc - no własnie - "co im do tego"?

                    )
                    )
                    ) ) okradanie Kościoła z majątku, wsadzanie księży do więzień i generalnie św
                    ) iat
                    )
                    ) W Polsce jest dobre prawo, ktore mowi, ze za przestepstwa mjące związek ze
                    ) sprawowaniem wladzy komunistycznej przedawnienie nie moze byc liczone w
                    ) czasie
                    ) gdy władza komunistyczna istniala. Ja generalnie jestem za surowszym prawem
                    ) wobec przestępcow.
                    ) Przestępcze w swojej naturze porządki komunistyczne ustanowiły jednak z
                    ) biegiem
                    )
                    ) lat i dziesięcioleci pewne status quo własnościowe. Osobiście jestem
                    ) sceptyczny
                    )
                    ) wobec reprywatyzacji w ogóle (wyrażam tu z pewnościa pogląd niepopularny i
                    ) kontrowersyjny, ale mi to nie przeszkadza - brak popularności), a to w
                    związku
                    ) z tym, że w mojej opinii daleko idąca reprywatyzacja jest robiona zawsze
                    ) kosztem kogoś (niewinnego), podczas gdy straty kogoś innego wcześniej - z lat
                    ) czterdziestych i pięćdziesiątych - są po prostu zamierzchłe, ponadto sprawa
                    ) jest nieoddzielna od problemu granic i problemu obywatelstwa, a ja nie widze
                    ) powodu, żeby jakakolwiek prywatna osoba została w takiej akcji pokrzywdzona
                    ) tylko dlatego, ze ma takie a nie inne obywatelstwo.


                    To oddzielna dyskusja. Z częścą Twoich argumantów się zgadzam (zwłaszcza tych o
                    obywatelstwie), z częścią - nie.
                    Zwróć jednak uwagę, że te "dobra kościelne" służyły właśnie temu, żeby
                    zabezpieczyć materialnie różne potrzeby Koscioła (nie tylko duchownych). Jeśłi
                    te dobra zabrano - powtarzam do znudzenia - to albo niech się je zwróci (wcale
                    nie uważam, że to byłoby dobre rozwiazanie, żeby było jasne), albo niech będzie
                    coś w zamian (a choćby ten Fundusz). Jak powiedziałem - docelowo jestem
                    zwolennikiem moedelu niemieckiego (no , może zpewnymi poprawkami). Ale nie da
                    się tego wprowadzić "z dnia na dzień", i na pewno nie w ten sposób.

                    ) Tymczasem jeśli już poprzec reprywatyzację, to latwiej powinno byc
                    ) pokrzywdzonym osobom fizycznym a nie instytucjom.
                    ) Fundusz spełnial swoją role przez ponad pół wieku. Czy komuniści obiecywali
                    ) że za zabrane rzeczy będą dokładac darmozjadom wiecznie? Czasy się zmienily i
                    ) obecnie trzeba (trzeba by, bo do niektorych to nie dociera) życ za swoje,
                    ) choc komunizm puścił z torbami nas wszystkich, całe spoleczeństwo*.

                    Ależ Kościół żyje "za swoje". Utrzymanie parafii, wszystkie sprawy materialne
                    są pokrywane z tego, co członkowie Kościoła mu dają. Z tych państwowych
                    (powtarzam do znudzenia) płacone są pensje katechetów (argumantacja - patrz
                    wyżej) oraz (tu rola Funduszu) ubezpieczenie zdrowotne niewielkiej części
                    duchowieństwa. OK, rozwiążmy to inaczej - tylko pogadajmy JAK.

                    ) ) A naw
                    • Gość: Puchatek Re: Boczny horyzont IP: *.crowley.pl 22.09.04, 10:11
                      ...dokończenie smile

                      > > A nawet, gdyby była prawdziwa - 1/3 to ciągle nie większość.
                      >
                      > Z obłędną konsekwencją wracasz do swojego ulubionego argumentu? Że wiekszość
                      > wie, jak ma być? Przestań juz, przeciez ponoć sie z tą wiekszością
                      > (zanikająca
                      > większością chyba jednak) nie zgadzasz.

                      Nie zgadzm się z "większością" w wielu sprawach. Choćby w tym, kto jest
                      prezydentem wink
                      Ale SZANUJĘ wolę większości. Nie chcę powtarzać tego, co pisałem wyżej, o
                      wyborach etc.

                      > (...) Otóz drugi idzie do szpitala i ma przeprowadzaną kosztowną
                      > operację. Czy pierwszy nie ma prawa poczuc sie okradany przez drugiego -
                      > zakładam że obaj mają duże dochody, ale ten drugi sam sobie oplaca
                      > zus/swiadczenie zdrowotne w OCZYWIŚCIE najniższej stawce.

                      To jest problem w ogóle systemu ubezpieczeń społecznych (i zasady solidaryzmu
                      społecznego). Zwróc jednak uwagę, że gdyby - do znudzenia - Kościoła nie
                      okradziono z jego majątku, to dochody z tego majątku byłby zupełnie
                      wystarczjące, żeby każdemu księdzu w POlsce opłacić NAPRAWDĘ PRZYZWOITE
                      ubezpieczenie.
                      To oczywiście także kwestia dyskusji o tym, czy ksiądz to "darmozjad", jak
                      piszesz. W tę dyskusje wolałbym nie wchodzić, bo i po co. Znam wielu księży,
                      wiem, ile pracują, co robią, ale to naprawdę oddzialny temat. Dla
                      mnie "darmozjadami" są politycy (zwłaszcza SLDowscy), a także 3/4 urzędników
                      państwowych...

                      > Te wszystkie puszki, tace, oplatki, pogrzeby, chrzty, i tak dalej, i temu
                      > podobne to analogia bezfakturowych remontów.

                      Nieprawda. Każdy ksiądz płaci podatki, przyjacielu. Sprawdź, zanim napiszesz.
                      Są tacy, którzy płacą podatek zryczałtowany, a są tacy, którzy się
                      rozliczają "po fakturach" (i wystawiają faktury wiernym za wpłacone sumy).
                      Niemożliwe? A jednak...

                      > Tylko że w przypadku ksiedza jest jeszcze gorzej, bo on nie opłaca sobie sam
                      > świadczen zdrowotnych. Obawiam sie że są one opłacane z moich podatków.

                      Uaaaaaa, ile można sad
                      Nie. Większość księży opłaca sobie ubezpieczenia. Ci, co pracują jako katcheci -
                      mają normalnie płacony ZUS. Ci, co pracują tylko w parafii - płacą podatki, w
                      tym ryczałcie jest zawarte także ubezpieczenie.
                      Jest niewielka grupa (klerycy, misjonarze, członkowie zakonów zamkniętych),
                      którym opłaca się to własnie z rzeczonego Funduszu.

                      > Cieszę się, jesli filologia polska na KUL-u miewała okresy, ze była
                      > bezkonkurencyjnym wydzialem w swojej części swiata, tak jak cieszę się, jesli
                      > przyparafialna piekarnia robi najlepsze pączki, sprzedaje je po bardzo
                      > konkurencyjnej cenie, a ja akurat mieszkam niedaleko. Ale nie do pomyślenia
                      > jest, aby państwo buliło kasę na uniwersytet kontrolowany przez jakis związek
                      > wyznaniowy zamiast na własne uczelnie i instytuty (ewentualność pelnej
                      > prywatyzacji szkolnictwa wyższego dla uproszczenia pomijam).

                      Na całym świecie istnieją uniwesrytety katolickie (a także prowadzone przez
                      inne Kościoły czy związki wyznaniowe) mające status normalnych, państwowych
                      uiczelni. Zważ, że na KULu czy na UKSW studiują różni studenci, także
                      niewierzący, innowiercy etc. Czy ma aż takie znacznie, że rektor jest
                      duchownym? Ja myślałem, ze istotny jest raczej jego dorobek naukowy...

                      • nick.kertiz Nie uwzględniasz tego 22.09.04, 15:14
                        że krzyż znowu zabija

                        ____

                        67-letnia mieszkanka małego miasteczka na południu Włoch została zabita przez
                        trzymetrowy metalowy krucyfiks, który spadł jej na głowę.

                        Agencja Reutera podała, że krzyż, który od dziesięcioleci wisiał na głównym
                        placu Sant'Onofrio, runął na Maddalenę Camillo, w czasie gdy robotnicy
                        zakładali wokół niego oświetlenie przed corocznym festiwalem religijnym
                        ____

                        [źródło: interia.pl]


                        Na bardziej merytoryczną odpowiedź będziesz musiał poczekać. Nie wiem ile, ale
                        wciąż mam zaległą odpowiedź na jedno pytanie mr_watchmana w wątku
                        Emily "liberalny kapitalizm to kostucha".
                        • kremuffka W podsunietym tekscie o zarobkach pana B. sa takze 22.09.04, 20:51
                          fragmenty o finansowaniu przez panstwo (podatnika) szeregu aktywnosci
                          religijnych (np. indoktrynacja na katechezach).
                          Moim zdaniem jest to utrzymywanie religii przez skarb panstwa. Zdaniem Puchatka
                          jest to wynagrodzenie za prace. On nie przyjmuje do wiadomosci celowosci tej
                          pracy za pieniadze podatnika; ja widze celowosc jedynie w przypadku
                          finansowania przez parafianina.
                          Gdyby wprowadzili przymusowych kapelanow rodzinnych to Puchatek takze
                          gardlowalby, ze skoro pracuja to nalezy im sie zaplata. Moim zas zdaniem
                          powinno sie ich wyp. na zbity pysk - gdy nie beda pracowac to zaplata nie
                          bedzie im sie nalezala.
                          Jemu nie przeszkadza fakt lozenia na jego religie przez obywateli przymuszonych
                          do tego przez panstwo. Upowaznia nas to do wyrazania sie o nim, jego
                          wspolwyznawcach, oraz ich kosciele, w jak najgorszy sposob. Jak tylko mozna o
                          zlodziejach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka