Dodaj do ulubionych

PRAWICOWY ZAMACH STANU W WENEZUELI !

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 06:44
Chile 1973 po raz drugi ?!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Galba Witamy wśród ludzi myślących !!! IP: 213.17.161.* 12.04.02, 07:23
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Chile 1973 po raz drugi ?!!

      ---

      Na razie wiadomo, że obalono przygłupiego dyktatora. Jaką drogę obierze nowy
      rząd - to tajemnica. Jednak mam nadzieję, że masz rację mówiąc o powtórce
      scenariusza chilijskiego - wszak każdy naród (także Wenezuelski) zasługuje na
      ład, pokój i dobrobyt.

      Cieszę się również, że zrozumiałeś to, co od tak dawna usiłowali ci wpoić
      niektórzy na tym forum: Allende to był idiota, morderca i złodziej. Podoba mi się
      użyte przez Ciebie porównanie go do debila Chaveza.

      Dziwi mnie tylko jedno: dlaczego powszechne powstanie głodującej ludności
      nazywasz prawicowym zamachem? Myślę, że ten bunt miał wiele kolorów.

      Galba
      • Gość: JB Re: Witamy wśród ludzi myślących !!! IP: *.inetia.pl 12.04.02, 10:37
        Mam rezerwację na 23 czerwca do Caracas.
        Mam nadzieję, że do tej pory się uspokoi.
        Z tego co wiem, To Chavez jest/był lewicujący i to mogło nie spodobać się
        Amerykanom. CIA w miesiąc zapanuje nad wszystkim, choć Wenezuela to olbrzymi kraj
        (w porównaniu np. do Grenady).

        adiós

        Votre JB
        • Gość: Agent Re: Witamy wśród ludzi myślących !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.02, 12:17
          Gość portalu: JB napisał(a):
          > Z tego co wiem, To Chavez jest/był lewicujący

          Jest przyjacielem Tow. Castro. Obiecal poprawe zycia, rewformy itd...i jak podaly
          media, jego lewicowy styl rzadzenia nie spodobal sie znacznej czesci ludnosci,
          ktora nie mogla juz zniesc biedy i glodu.

          Cale szczescie wojskowi Wenezueli skonczyli z tym - ciekaw jestem jaka droga
          pojda !
    • odarpi Re: PRAWICOWY ZAMACH STANU W WENEZUELI ! 12.04.02, 10:44
      Nie chcieli drugiej Kuby???
      A przeciez Chavez tak kochal Fidela. Juz to pachnialo filadelfia...
      Ciekawe czy przestana wreszcie wierzyc w utopie...

      Odarpi syn Egigwy
    • janusz2_ Jak to w Chile było 12.04.02, 11:40
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Chile 1973 po raz drugi ?!!

      No, skoro po raz kolejny przywołałeś swoje ulubine Chile, to poczytaj, co na
      temat przewrotu pisze Paul Johnson
      (historyk i dziennikarz brytyjski. 1965-1970 redaktor naczelny tygodnika New
      Statesman. Zajmuje się historią XX w., zwóiszcza historią społeczną i dziejami
      religii. Autor licznych prac, m.in.: Historii chrześcijaństwa (1976, wydanie
      polskie 1993), Historii świata od roku 1917 do lat dziewięćdziesiątych (1 wydanie
      1984 - do lat 80., 2 wydanie polskie 1992), Historii Żydów (1987, wydanie polskie
      1993). )
      w swej pracy "Historia świata od roku 1917 do lat dziewięćdziesiątych":
      www.datapolis.pl/grzes/gaphp.htm

      "
      (...)
      Allende był jednak człowiekiem słabym, a jego podzieleni, po części rewolucyjnie
      nastawieni, zwolennicy szybko wymknęli mu się spod kontroli. Zabrał się on do
      realizacji programu całościowej nacjonalizacji gospodarki, wskutek czego odciął
      Chile od światowej społeczności handlowej. Natomiast zwolennicy z popierającej go
      lewicy nie byli gotowi udzielić aprobaty jakimkolwiek ograniczeniom wynikającym z
      zasad ustroju konstytucyjnego. Rozpoczęli kampanię pod hasłem "władzy ludowej",
      powołując "rady chłopskie" przejmujące gospodarstwa na prowincji
      oraz "zgromadzenia robotnicze", które zajmowały fabryki. Była to strategia
      leninowska: "Zadaniem ruchu - deklarowała Partia Socjalistyczna - jest obalenie
      parlamentu"
      (...)

      W momencie objęcia władzy przez Allendego, w styczniu 1971 roku, wystąpił spadek
      inflacji do poziomu ok. 23 procent. W przeciągu zaledwie kilku miesięcy zamieniła
      się ona w hiperinflację. W 1972 roku wynosiła 163 procent. Latem 1973 roku
      osiągnęła 190 procent, co było rekordem światowym. Wszystko to działo się jeszcze
      przed czterokrotną podwyżką cen ropy naftowej - galopująca inflacja była
      wyłącznie dziełem Allendego. W listopadzie 1971 roku Chile ogłosiło jednostronne
      moratorium na swoje zagraniczne zadłużenie, czyli zbankrutowało. Banki wstrzymały
      kredyty; kapitał uciekł; gospodarstwa rolne znajdujące się w stanie chaosu
      produkowały mało, zmniejszyła się produkcja w okupowanych fabrykach, wobec czego
      zamarł eksport, zawrotnie wzrósł import, który też zamarł, gdy skończyły się
      pieniądze. Opustoszały sklepy. Klasa średnia zaczęła strajkować.

      Do natarcia przystąpili także robotnicy, przekonawszy się, iż ich płace realne
      zmalały. Urzędowa struktura cen straciła charakter racjonalny, następnie zaś
      przestała mieć znaczenie, gdyż władzę objął czarny rynek. W lipcu 1971 roku
      lewica zaczęła przemycać broń, w maju zaś następnego roku przystąpiła do aktów
      terroru politycznego na wielką skalę. W istocie posiadała ona 30 tysięcy sztuk
      broni, czyli więcej niż armia licząca jedynie 26 tysięcy ludzi plus 25 tysięcy
      uzbrojonych policjantów. Allende lawirował pomiędzy wydaniem policji rozkazu
      walki ze skrajną lewicą a oskarżeniem armii o przygotowanie zamachu stanu.
      Zaaprobował on jednak także plan uzbrojenia lewicowych partyzantów i zezwolił na
      urządzenie w dniu 4 września 1973 roku potężnej demonstracji w rocznicę wyborów,
      w której uczestniczyło 750 tysięcy ludzi. W tydzień później generał Augusto
      Pinochet, mianowany przez samego Allende szefem sił zbrojnych, poprowadził
      wszystkie ich rodzaje do zamachu stanu. Jak na kraje Ameryki Łacińskiej, Chile
      szczyciło się dotąd sporymi osiągnięciami w zakresie rządów konstytucyjnych i
      stabilizacji. Przewrót Pinocheta nie był bynajmniej bezkrwawy. Allende został
      zabity bądź popełnił samobójstwo. Podana oficjalnie w Santiago liczba ofiar
      śmiertelnych wyniosła 2796. Najzaciętszy opór stawiali uchodźcy polityczni spoza
      Chile, których w momencie przewrotu przebywało w Santiago 13 tysięcy. Robotników
      okupujących fabryki, chłopów na zajętych farmach, a nawet zbrojnych "batalionów
      rewolucyjnych" nie udało się wciągnąć na większą skalę do walk, co świadczy, iż
      skrajna lewica nie wzbudziła wielkiego entuzjazmu.

      Głosy sprzeciwu wobec Pinocheta, choć hałaśliwe; podniosły się głównie za
      granicą. Chórem opozycjonistów dyrygowano z Moskwy, mimo że Rosja Sowiecka nie
      kwapiła się bynajmniej ż udzieleniem Allendemu pomocy w postaci kredytów. Jego
      śmierć mogła jej przynieść większą korzyść. Przedmiotem potępienia stały się na
      świecie represje junty Pinocheta, tymczasem większe znaczenie miała decyzja
      zmierzająca do ograniczenia wzrostu sektora państwowego, który za rządów
      Allendego uległ znacznemu przyspieszeniu, oraz do uruchomienia w gospodarce
      mechanizmów rynkowych, na wzór innych krajów rejonu Pacyfiku. Nietrudno
      spostrzec, że wszystkie właściwie państwa tego obszaru, dopuszczające zasadę
      wolnej przedsiębiorczości, oskarżono o to, że rządzone są w oparciu o represje.
      (...) A jednak zakres rządów przedstawicielskich, wyłonionych w wolnych wyborach,
      to tylko jeden problem; innym, nie mniej istotnym zagadnieniem jest stopień
      kontroli sprawowanej przez państwo nad życiem społecznym. Mechanizmy gospodarki
      rynkowej z definicji wiążą się z wycofaniem się państwa z rozległej sfery
      procesów decyzyjnych, gdzie inicjatywa należy do jednostki. Wolność polityczna i
      ekonomiczna wiążą się ze sobą nierozerwalnie. Wolność rynkowa prowadzi
      nieuchronnie do wykruszenia się ograniczeń politycznych...

      Katastrofa 1973 roku spowodowała całkowity chaos polityczny i gospodarczy.
      Odbudowa gospodarki musiała odbywać się w warunkach recesji ogólnoświatowej.
      Zasługą nowych władz było to, że udało im się powstrzymać napędzaną przez rząd
      inflację, która doskwierała krajowi od wielu dziesięcioleci i stała się
      integralną, częścią gospodarki chilijskiej. Posunięcia wojskowych były bolesne i
      niepopularne; początkowo też wywołały spadek dochodu narodowego i wielkie
      bezrobocie. Umożliwiły one jednak przestawienie się gospodarki na mechanizmy
      rynkowe, w czym dopomogły kredyty udzielone przez Międzynarodowy Fundusz
      Walutowy. Pod koniec lat siedemdziesiątych udało się wreszcie opanować inflację,
      wystąpił ponowny wzrost dochodu narodowego, u progu zaś lat osiemdziesiątych Bank
      Światowy mógł poinformować, iż "działające w nadzwyczaj niekorzystnych
      okolicznościach władze chilijskie przeprowadził udany manewr ekonomiczny, nie
      mający precedensu w historii kraju".
      (...)
      "
      • Gość: # Re: Jak to w Chile było IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.04.02, 11:49
        Dobrze, ze autor podkreslil sterujaca role
        Moskwy.

        Mlodsi Forumowicze nie doceniaja wplywu, jaki miala KGB w polityce swiatowej
        - pomimo afer z agentami KGB sekrekatrka Khola czy agentem KGB, szefem sekcji
        radzieckiej CIA za Clintona. Calkiem niedawne sprawy.I to pomimo rozpadu ZSRR
        wiele lat wczesniej.
        • janusz2_ Rola Moskwy 12.04.02, 12:06
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Dobrze, ze autor podkreslil sterujaca role
          > Moskwy.
          >
          > Mlodsi Forumowicze nie doceniaja wplywu, jaki miala KGB w polityce swiatowej
          > - pomimo afer z agentami KGB sekrekatrka Khola czy agentem KGB, szefem sekcji
          > radzieckiej CIA za Clintona. Calkiem niedawne sprawy.I to pomimo rozpadu ZSRR
          > wiele lat wczesniej.

          Ciekawe informacje nt. roli Moskwy w "spontanicznych odruchach" zachodniego
          świata, można wycztać m.in. w książkach oficera GRU, który w latach
          siedemdziesiątych uciekł na zachód i publikuje pod pseudoniem Wiktor Suworow.

          Ciekawie pisze o "spontanicznych" pacyfistach czy innych "pożytecznych idiotach",
          którzy zagrożenie dla świata widzieli w działaniach rządów państw zachodnich (zaś
          w ZSRR dostrzegali jedynie umiłowanie pokoju).
          Bezgraniczna głupota naiwniaków i celowe działania służb specjalnych ZSRR dały
          niezły plon - efekty tych działań często widać jeszcze dziś.

      • Gość: Galba Daj nam Panie taką armię! I takich generałów! IP: 213.17.161.* 12.04.02, 11:54
        janusz2_ napisał(a):

        > Gość portalu: V.C. napisał(a):

        > No, skoro po raz kolejny przywołałeś swoje ulubine Chile, to poczytaj, co na
        > temat przewrotu pisze Paul Johnson

        Sądzę, że dla VC Pan Johnson nie może być autorytetem. Przecież on (Johnson)
        napisał tych strasznych "Intelektualistów"! Ukazał małość i szujowatość tylu
        świętych lewicy...

        Jesli chodzi o Chile: Generał i jego ludzie (w których nadzieję pokładał Naród)
        wiele wytrzymali. Szalała inflacja, bandyci lewicowi mordowali w biały dzień,
        póki sklepowe uginały się pod ciężarem... kurzu. Pewnego dnie ulicami Santiago
        przeszła wielka manifestacja kobiet, które biły łyżkami w puste garnki (mężczyzn
        nie dopuściły do udziału bo nie chciały by Allende zaczął strzelać), parę dni
        później pan prezydent ogłosił, że zapasów zboża w kraju zostało jeszcze na...
        trzy dni. Po dwóch już nie było pana prezydenta. Po to jest armia. Daj nam Panie
        taką!

        Galba
        • Gość: # Re: Daj nam Panie taką armię! I takich generałów! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.04.02, 12:25
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          >Po dwóch już nie było pana prezydenta. Po to jest armia. Daj nam
          >Pani e taką!
          >
          > Galba

          Czytajac wielu Forumowiczow - gazety: "odpierdol sie od pana generala-prezydenta",
          glotyfikujacych go na bohatera za to, ze wygral wojne z wlasnym narodem,
          - predko sie nie doczekamy.
    • Gość: Agent Re: PRAWICOWY ZAMACH STANU W WENEZUELI ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.02, 12:24
      Witam Cie V.C. !

      Możesz powiedzieć, na jakiej podstawie sądzisz, że jest to prawicowy zamach
      stanu ? Bo jeśli tak - DAJ NAM BOŻE TAKI ZAMACH !!!

      Gość portalu: V.C. napisał(a):
      > Chile 1973 po raz drugi ?!!

      Nie.
      Wenezuela 2002 po raz pierwszy smile

      A co Ty V.C. sądzisz to tym ? Dobrze, że armia odsunęła od władzy tego komucha,
      przyjaciela Fidela Castro ? Jak myślisz - wyjdzie to ludziom nadobre ? smile
    • janusz2_ V.C. popiera strzelanie do robotników 12.04.02, 12:30
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Chile 1973 po raz drugi ?!!

      bbc.internetia.pl/news.html?info=24079

      "Strzały do robotników w Wenezueli
      Nasila się konflikt w Petroleas de Venezuela - największym koncernie naftowym w
      kraju. W piątek policja otworzyła ogień do strajkujących pracowników koncernu po
      tym, jak obrzucono ją kamieniami.

      Dwie osoby zginęły, a trzy zostały ranne. Strajk poparła opozycja wobec rządów
      prezydenta Hugo Chaveza.
      Strajkujący domagają się i zaprzestania ingerencji rządu w funkcjonowanie
      Petroleas, w szczególności przywrócenia odsuniętych przez rząd członków zarządu.
      (...)"

      bbc.internetia.pl/news.html?info=24350
      "(...) Do wojskowego zamachu doszło po tym jak grupa wysokich rangą wojskowych
      obwiniła prezydenta o śmierć co najmniej 11 demonstrantów i ranienie około 100
      podczas antyrządowego protestu. Wojsko podaje, że w obliczu narastającego
      niezadowolenia społecznego, prezydent zezwolił na uzbrojenie członków
      sprzyjających mu bojówek. To właśnie owi uzbrojeni bojówkarze mieli być sprawcami
      mordu dokonanego podczas wiecu opozycji. (...)"
      • janusz2_ Re: V.C. popiera ... (uzupełnienie dat) 12.04.02, 12:36
        W poprzednim poście nie umieściłem dat przy cytowanych informacjach - teraz to
        uzupełniam:

        6.04.2002
        "Strzały do robotników w Wenezueli
        Nasila się konflikt w Petroleas de Venezuela - największym koncernie naftowym w
        kraju. W piątek policja otworzyła ogień do strajkujących pracowników koncernu
        po tym, jak obrzucono ją kamieniami.

        Dwie osoby zginęły, a trzy zostały ranne. Strajk poparła opozycja wobec rządów
        prezydenta Hugo Chaveza.
        Strajkujący domagają się i zaprzestania ingerencji rządu w funkcjonowanie
        Petroleas, w szczególności przywrócenia odsuniętych przez rząd członków zarządu.
        (...)"

        12.04.2002
        "(...) Do wojskowego zamachu doszło po tym jak grupa wysokich rangą wojskowych
        obwiniła prezydenta o śmierć co najmniej 11 demonstrantów i ranienie około 100
        podczas antyrządowego protestu. Wojsko podaje, że w obliczu narastającego
        niezadowolenia społecznego, prezydent zezwolił na uzbrojenie członków
        sprzyjających mu bojówek. To właśnie owi uzbrojeni bojówkarze mieli być
        sprawcami mordu dokonanego podczas wiecu opozycji. (...)"

    • Gość: Galba Pan VC już się nie odezwie... IP: 213.17.161.* 12.04.02, 12:44
      ... bo zdał sobie sprawę, że używając porównania (trafnego zresztą) Allende –
      Chavez kopnął pana A. w tyłeczek z siłą, jakiej pozazdrościć mógłby mu sam
      Generał. Można bezkarnie pleść androny o Chile AD 1973 bo większość słuchaczy
      tego nie pamięta lub nie miała wtedy dostępu do prawdziwych informacji – z
      dzisiejszą Wenezuelą jest trudniej, każdy widział do czego doprowadził Chavez.
      Przeto gdy ktoś porównuje (słusznie) tych panów mocno szkodzi sprawie
      światowego lewactwa. Dla porządku trzeba dodać, że pan Allende był dużo
      większym skurwielem niż pan Chavez co nie umniejsza oczywiście zasług
      wojskowych z Armii Wenezueli.

      Ale nie martw się VC! Za 20 lat i Chavez będzie lewicową ikoną. Młody, lewicowy
      idealista skrzywdzony przez krwiożerczych wojskowych na usługach CIA.

      Galba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka