Dodaj do ulubionych

Milosc, seks i malzenstwo

IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 02.06.02, 03:10
MIŁOŚĆ, SEKS i MALZENSTWO W ANTYCZNEJ GRECJI

Zapomnij o tym, że Grecy uprawiali wolność seksualną. “Miłość, seks i
małżeństwo” –przewodnik do prywatnego życia w antycznej Grecji” - przedstawia
klasyczną Grecję od strony alkowy, ale wcale nie tak liberalną seksualnie, jak
sądzono dawniej!

Tego sezonu w Atenach bodajże wszystkich porwała lektura: “Miłość, seks i
małżeństwo”.
Nawet księgarnia w hotelu Hilton w Atenach – ulubionym hotelu rygorystycznie
strymowanych emerytów i biznesmenów - nie może nastarczyć zapotrzebowaniu na
książkę, w której ilustracje przedstawiają wazy i urny z malunkami
romansujących mężczyzn i kobiet. Upadają niemal wszystkie popularne wyobrażenia
o wymyślnym wyuzdaniu w antycznych alkowach. Księgarze powiadają, że
publiczność nie może naczytać się dość.

Jeżeli można wierzyć książce, to na homoseksualistów patrzono krzywym okiem,
pedofilów karano, a onania przystawała tylko barbarzyńcom i niewolnikom.

“Wbrew popularnym opiniom tamten świat nie był rajem dla homoseksualistów, a
pederastię potępiano, była ciężko karana.” W wyłącznie patriarchalnym
społeczeństwie, gdzie uważano, że kobiety winny być podległe, restrykcje
czyniły życie homoseksualistów szczególnie trudnym. Homoseksualiści nie byli,
jak wielu wierzyło, otwarcie akceptowani przez społeczeństwo. Znajdowali się
oni na marginesie i byli karani prawem. Na przykład, oni nie mogli wstąpić na
Agorę albo sprawować urzędy i uczestniczyć w rytuałach związanych z państwem.

Toteż pogląd bardzo różniący się od tradycyjnych wyobrażeń o pewnych
seksualnych praktykach w antycznej Grecji stał się sensacją nie tylko naukową.

Wrissimtsis, socjolog specjalizujący się w antycznej Grecji, napisał tą książkę
po latach pracy w muzeach i bibliotekach, studiując klasyczne teksty,
inskrypcje i ceramiki.

Starożytni uważali seks za rzecz całkiem naturalną i – nie tak jak ich
nowocześni potomkowie – nie mieli inhibicji, lub tabu, lecz wobec braku
religijnych doktryn kierowali się raczej socjalnymi aniżeli moralnymi dyktatami.

Te nowe stwierdzenia zaprzeczają setkom zachodnich klasycystów. Poprzez wieki
akademicy upierali się, że homoseksualizm był nie tylko akceptowany przez
społeczeństwo – i rozpowszechniony - ale czynnie popierany w czasach
starożytnych.

Masturbacja również była “out”, jakkolwiek zabawki seksulane, nie tylko
antyczne sztuczne penisy, były regularnie używane przez prostytutki i
niewolników.

Tylko najdzielniejsi mężczyźni akomodowali kobiety oralnym seksem, gdyż
bierność tego aktu uważana była – wobec silnego nacisku opinii społecznej – za
niestosowną.

“Antyczna Grecja nie była społeczeństwem liberalnym.” Wissimtsis mówi,
że “obyczajów seksualnych jego krajan nie rozumiano z powodu błędnej
interpretacji źródeł i uprzedzeń w chrześcijańskiej moralności.”

“Miłość, seks i małżeństwo” nie jest pierwszym i jedynym traktatem na pikantny
temat jak starożytni uprawiali seks. Eksplozja książek na ten temat w Grecji
jak i zagranicą datuje się od lat 1930-tych. Jednak dzięki książce Wissimtsisa
wybuchło “wielkie zainteresowanie wszystkim co ma do czynienia z antycznymi
Grekami, szczególnie ich życiem osobistym” – stwierdza Markos Woutsinos w
największej księgarni Aten, “ELEFTEROUDAKIS” - “zapomnij wielkich filozofów,
najlepiej sprzedają się książki o seksie, kobietach i jedzeniu!”


O tym sensacyjnym renesansie zainteresowania antyczną Grecją doniosła z Aten
korepondentka BBC Helena Smith.

Był więc Akropol ośrodkiem społeczeństwa konserwatywnego?
news.bbc.co.uk/hi/english/world/europe/newsid_428000/428798.stm
www.museum.upenn.edu.

Życie codzienne Greków:
/Greek_World/Daily_life/index.html
Obserwuj wątek
    • Gość: V.C. Re: Miłosc, seks wg Anakreonta IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 06:39
      " Chłopcze , co wzrokiem spoglądasz dziewczęcym,
      Tak ciebie pragnę , a ty mnie nie słuchasz . "

      Anakreont , poeta grecki ( ok. 570 - ok. 485 p.n.e. )

      wink
      • Gość: Natalia Re: Miłosc, seks wg Anakreonta IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 02.06.02, 11:30
        "...Dzieci wypożyczonych żon na żołnierzy...
        Po wojnie między Atenami i Spartą w V wieku p.n.e. powszechnym [oj, czyżby?]
        zwyczajem stało się "wypożyczanie" żony innemu facetowi, by dzieci z tego związku
        mogły być żołnierzami. Mężczyzn zaś - zachęcano do homoseksualizmu. Szkoły
        wojskowe były pełne młodych chłopców, którzy gustowali w innych chłopcach. W
        czasach Arystotelesa geje stanowili tak dużą część populacji, że obrazą byłoby
        chyba powiedzieć, że są to kochający inaczej...

        (Wg książki prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza "Seks w kulturach świata".)


        Takim i tym podobnym pracom Wissimtsis odebrał prawo typizowania i uogólniania.
        Malinowski też napisał “Życie seksualne dzikich”, ale to odnosi się do
        konkretnych przypadków badanych przez niego. Dziś wiemy już więcej. Nawet
        niejeden turysta . . .
        • wild teraz już wiem dlaczego Mamuty wyłysiały... 02.06.02, 11:39
          taka moda! a i kolczyków zabrazabrauzabraukło!
          yhy yhy ahaha uhuhuhu



          old skool w.
    • Gość: Jondrus wychodzi na to że, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.02, 11:48
      historycy homosie wciskali nam ciemnotę.
      Natura górą.

      Andrzej
      • Gość: kunce co to znaczy "w antycznej Grecji"? IP: *.chello.pl 02.06.02, 16:12
        mam poważne wątpliwości, czy autor reklamowanego dzieła upoważniony był do
        ogłaszania tak kategorycznych wniosków - chyba że jest publicystą, nie
        historykiem.
        Przede wszystkim: co znaczy "w antycznej Grecji"? Starozytna Grecja to tysiąc
        lat historii. Zaczyna sie w V, a nawet IV wieku dawnej ery, a trwa jeszcze w
        III stuleciu naszej. Choć końcowy okres to już nie okres helleński, ale
        bardziej okres hellenistyczny (a więc wywierający wpływ poprzez myśl naukową
        czy estetyczną Hellenów i będący jej kontynuacją, nie koniecznie przez samych
        Greków tworzoną).
        W kulturze helleńskiej (nie hellenistycznej) możemy wyróżnić dwie fazy: okres
        archaiczny i klasyczny.
        Poza tym Grecja to nie państwo w naszym rozumienia, ale przede wszystkim
        autnomiczne polis.
        Czy przez całe tysiąclecie autor nie znalazł różnicy w podejściu do instytucji
        małżeństwa, seksu? Naprawde nie było takich różnic?
        I nawet w tym samym np. dziesiecioleciu nie był w stanie dostrzec rożnic w
        rygoryźmie wobec związków w różnych państwach-miastach? Czy zawsze to samo
        wolno było np. w Sparcie i w Atenach?

        Książka na pewno sensacyjna, ale moim zdaniem wcale nie odkrywcza.
        • Gość: Sumsiat Re: co to znaczy IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net 03.06.02, 15:57
          Gość portalu: kunce napisał(a):

          > mam poważne wątpliwości, czy autor reklamowanego dzieła upoważniony był do
          > ogłaszania tak kategorycznych wniosków - chyba że jest publicystą, nie
          > historykiem.
          > Przede wszystkim: co znaczy "w antycznej Grecji"? Starozytna Grecja to tysiąc
          > lat historii. Zaczyna sie w V, a nawet IV wieku dawnej ery, a trwa jeszcze w
          > III stuleciu naszej. Choć końcowy okres to już nie okres helleński, ale
          > bardziej okres hellenistyczny (a więc wywierający wpływ poprzez myśl naukową
          > czy estetyczną Hellenów i będący jej kontynuacją, nie koniecznie przez samych
          > Greków tworzoną).
          > W kulturze helleńskiej (nie hellenistycznej) możemy wyróżnić dwie fazy: okres
          > archaiczny i klasyczny.
          > Poza tym Grecja to nie państwo w naszym rozumienia, ale przede wszystkim
          > autnomiczne polis.
          > Czy przez całe tysiąclecie autor nie znalazł różnicy w podejściu do instytucji
          > małżeństwa, seksu? Naprawde nie było takich różnic?
          > I nawet w tym samym np. dziesiecioleciu nie był w stanie dostrzec rożnic w
          > rygoryźmie wobec związków w różnych państwach-miastach? Czy zawsze to samo
          > wolno było np. w Sparcie i w Atenach?
          >
          > Książka na pewno sensacyjna, ale moim zdaniem wcale nie odkrywcza.


          Sołtys, po co ta gadka? Kupta se ty ksiunżke, to może coś powita o cymś
          konkretnie.


          • Gość: Jondrus Re: co to znaczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.02, 16:04
            Gość portalu: Sumsiat napisał(a):

            >
            >
            > Sołtys, po co ta gadka? Kupta se ty ksiunżke, to może coś powita o cymś
            > konkretnie.
            >
            >

            Przecież pyta się konkretnie.
            Masz konkretną odpowiedź?

            Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka